Niemcy złodzieje.

28.01.13, 18:39
www.rp.pl/artykul/28,974740--Der-Spiegel---Moralna-katastrofa.html
"Der Spiegel": Moralna katastrofa

RFN przejęła po II wojnie światowej dzieła sztuki, zrabowane przez nazistów niemieckim Żydom oraz mieszkańcom okupowanych krajów. Żaden niemiecki rząd nie zwrócił ich dotąd poszkodowanym. To "moralna katastrofa" - pisze "Der Spiegel".

W chwili zakończenia wojny w kryjówkach na terenie Niemiec - kopalniach, klasztorach i zamkowych piwnicach - znajdowało się pięć milionów dzieł sztuki zrabowanych, skonfiskowanych lub zakupionych po zaniżonych cenach na rozkaz Hitlera i innych przywódców nazistowskiego reżimu - czytamy w najnowszym wydaniu tygodnika, dostępnym od poniedziałku w kioskach.

Odzyskane przedmioty zgromadzono w Monachium, gdzie zainstalowała się amerykańska placówka Central Collecting Point. Trafiły tutaj eksponaty przeznaczone do planowanego przez Hitlera muzeum sztuki w Linzu, zbiory marszałka Rzeszy Hermanna Goeringa i innych hitlerowskich dygnitarzy.

W maju 1945 roku na dworcu w Berchtesgaden aliantom wpadły w ręce dwa pociągi wypełnione po brzegi dziełami sztuki zrabowanymi na polecenie Goeringa w podbitej przez Niemców Europie.

Do 1950 roku Central Collecting Point oddał właścicielom i ich spadkobiercom 2,5 mln cennych przedmiotów. Amerykanie przekazali pozostałe zbiory władzom Bawarii, które z kolei oddały je niemieckiemu MSZ w Bonn.

W 1966 roku Bundestag postanowił, że pozostałe dzieła sztuki trafią do niemieckich muzeów, rządowych rezydencji, w tym urzędu kanclerskiego i siedziby prezydenta, oraz do niemieckich ambasad. Ówczesny minister skarbu Werner Dollinger (CSU) publicznie ogłosił, że proces restytucji został ostatecznie zakończony.

Centralne władze niemieckie mają obecnie na stanie około 20 tys. obrazów, cennych książek, monet i mebli pochodzących z niewyjaśnionych źródeł.

Jak pisze "Der Spiegel", poważna szansa na uregulowanie problemu wojennych łupów pojawiła się w 1998 roku, gdy przedstawiciele 44 krajów na konferencji w Waszyngtonie zobowiązali się do poszukiwań i zwrotu zrabowanych dzieł sztuki. Ówczesny pełnomocnik niemieckiego rządu ds. kultury, minister stanu Michael Naumann mocno zaangażował się w sprawę zwrotu zbiorów.

Naumann wezwał niemieckie muzea do zbadania pochodzenia eksponatów znajdujących się w ich zbiorach, jednak większość placówek zignorowała jego inicjatywę. Na jego apel odpowiedziała tylko fundacja pruskiego dziedzictwa - czytamy w wydawanym w Hamburgu tygodniku.

Wśród niemieckich muzealników istnieją - pisze "Der Spiegel" - silne opory przeciwko restytucji. Gdy w 2006 roku strona niemiecka oddała spadkobierczyni dawnego właściciela wart 30 mln euro obraz ekspresjonisty Ernsta Ludwiga Kirchnera "Scena uliczna w Berlinie", szef związku niemieckich muzeów Michael Eissenhauer mówił o "łupieniu" niemieckich kolekcji.

Od pięciu lat w Niemczech istnieje placówka badająca pochodzenie zrabowanych dzieł sztuki, dysponująca budżetem 2 mln euro rocznie i czterema pracownikami. Od swego powstania wdrożyła 84 projekty badawcze. Biorąc pod uwagę, że w Niemczech istnieje 6 300 muzeów, badania mogą trwać jeszcze kilkadziesiąt lat.

"Der Spiegel" zarzuca niemieckim muzeom grę na czas i liczenie na zawodność ludzkiej pamięci. Ponad 600 rysunków i akwarel malarza Rudolfa von Alta, skonfiskowanych przez nazistowską partię NSDAP, od 1959 roku leży w dwóch pancernych szafach w galerii Graphische Sammlung w Monachium.

Chociaż od dziesięcioleci powszechnie wiadomo, że kolekcja należała do żydowskich kupców z Wiednia, placówka zgodziła się na kontrolę pochodzenia tych dzieł sztuki dopiero dwa lata temu, gdy mająca siedzibę w Londynie Commission For Looted Art wystąpiła z roszczeniami.

Na badania pochodzenia dzieł sztuki brakuje pieniędzy. "Der Spiegel" proponuje w związku z tym, by zamiast planowanego kolejnego muzeum wypędzeń Niemców sudeckich, które ma powstać w Bawarii za 30 mln euro, część pieniędzy przeznaczyć na poszukiwania właścicieli zrabowanych dzieł sztuki.

Niemiecki tygodnik podaje przykład Austrii. W klasztorze pod Wiedniem odkryto po wojnie blisko 8,5 tys. dzieł sztuki zrabowanych żydowskim właścicielom. Tylko w 93 przypadkach udało się znaleźć spadkobierców. Pół wieku po zakończeniu wojny władze austriackie sprzedały eksponaty, a uzyskane pieniądze - 11 milionów euro - przeznaczono na pomoc dla ofiar wojny.
    • Gość: peter Re: Niemcy złodzieje. IP: *.free.aero2.net.pl 28.01.13, 20:11
      szwoby to piechronowe kradzhioki
      • Gość: Olo Re: Niemcy złodzieje. IP: *.dip.t-dialin.net 28.01.13, 21:02
        Widza co" intyligencja "polsko mo glos,buhahaha
        • Gość: frelka z Opola Re: Niemcy złodzieje. IP: 80.50.134.* 07.02.13, 16:38
          E tam,co to za inteligencja.
          Ta to prawdziwa i wysoka,germańska:
          cytat:
          Niemiecki tygodnik podaje przykład Austrii. W klasztorze pod Wiedniem odkryto po wojnie blisko 8,5 tys. dzieł sztuki zrabowanych żydowskim właścicielom. Tylko w 93 przypadkach udało się znaleźć spadkobierców. Pół wieku po zakończeniu wojny władze austriackie sprzedały eksponaty, a uzyskane pieniądze - 11 milionów euro - przeznaczono na pomoc dla ofiar wojny.

          ...ofiara ofierze krew swą oddaje,a bandyta laury odbiera.
          • lopi123 Re: Niemcy złodzieje. 07.02.13, 19:50
            Myślisz, że ktoś szukał właścicieli?. Tak szukali, by ich nie znaleźć. A te pieniądze ze sprzedaży i tak przeznaczą na swoje potrzeby. Niemieckie złodziejstwo.
            PRASQUE KAMARADEN
    • Gość: taJóziek Re: Niemcy złodzieje...a Polak też potrafi.... IP: *.rudcom.pl 30.01.13, 10:01
      fakty.interia.pl/polska/news/bienkowska-krytykuje-decyzje-ke-w-sprawie-funduszy-na-drogi,1888175,3
      • Gość: Egon Re: Niemcy złodzieje...a Polak też potrafi.... IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.13, 10:23
        to pieronskie dziady gorolom nie chcom zabrac:
        www.crp-infotec.de/02euro/finanzen/grafs/eu_nettozahler.gif
    • Gość: Olo Re: Niemcy złodzieje - IP: *.dip.t-dialin.net 06.02.13, 20:38
      -muszom sie jeszcze duzo uczyc od polskich "zlodzieji" w ancugach:
      www.tvn24.pl/zanizone-asfalty-kossaki-i-porsche-premier-wpadki-jakosciowe-beda-sie-zdarzaly,304748,s.html
      • pit-zeolit Re: Niemcy złodzieje - 07.02.13, 16:51
        Gość portalu: Olo napisał(a):

        > -muszom sie jeszcze duzo uczyc od polskich "zlodzieji" w ancugach:
        > www.tvn24.pl/zanizone-asfalty-kossaki-i-porsche-premier-wpadki-jakosciowe-beda-sie-zdarzaly,304748,s.html

        Ale to zdolny naród te Niymcy uczom sia schibko. I jok godo wosch forumowy firer Balest, we fschistkim Niymce som som najlepsche we zuodziejstwie we biouych kołnierzykach tysch.
        Parsk
        • lopi123 Re: Niemcy złodzieje - 07.02.13, 19:47
          Ordnung muss sein, kożdy niymiec z tym się rodzi. Tyn porzondek jeyst we wszystkim nowet we złodziystwie, bandyctwie, wyrywaniu złotych zębów, goleniu włosów i wysyłaniu ich do vaterlandu. Kożdy włos i kożda para szuów muschiała bouć richtig dopsze policzona. Kożdy
          niymiec i szlyzjer to ukryty psychiczny dewiant i zbok.Te fritzle ze Osterajś niy biorom sia z niyczygo.
          PRASQUE KAMARADEN.
          • Gość: Alojz Re: Niemcy złodzieje - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.13, 09:37
            "Kożdy
            niymiec i szlyzjer to ukryty psychiczny dewiant i zbok.Te fritzle ze Osterajś niy biorom sia z niyczygo"

            Dignidad to po hiszpansku godnosc.....


            "Dobroczyńca pedofil umarł w więzieniu
            Były nazistowski kapral Paul Schaefer, który przez kilkadziesiąt lat gwałcił chilijskie dzieci, umarł w szpitalu więziennym w Santiago w wieku 88 lat

            W roku 2006 Schaefer został skazany na 20 lat więzienia za molestowanie seksualne co najmniej 20 dzieci wychowywanych przez Towarzystwo Oświatowo-Dobroczynne Dignidad znane jako Colonia Dignidad, które założył po ucieczce z Niemiec do Chile. Śledztwo wykazało w dodatku, że podczas rządów wojskowych (1973 – 1990) kolonia była wykorzystywana jako ośrodek internowania i tortur.

            – Śmierć Paula Schaefera kończy postępowanie karne, bo na tym świecie nie ściga się umarłych. Wiemy jednak, że jest inna sprawiedliwość, która nigdy nie ustaje, sprawiedliwość boska – skomentował w sobotę śmierć eksnazisty prezydent Chile Sebastian Pinera.

            Z szefem państwa nie zgadza się adwokat ofiar Hernan Fernandez. – Pozostaje wciąż otwarty cały rozdział dotyczący przestępstw w Colonia Dignidad i bezkarności sprawców – oświadczył prawnik.

            Paul Schaefer urodził się w 1921 roku w Siegburgu (Nadrenia Północna-Westfalia). Przed wybuchem drugiej wojny światowej należał do Hitlerjugend. Ponieważ w młodym wieku stracił oko, podczas wojny musiał zadowolić się rolą noszowego. Po wojnie występował jako pastor protestanckiego Kościoła anabaptystów. W 1957 roku utworzył w Niemczech misję, której celem była opieka nad sierotami wojennymi. Już wtedy był oskarżany o molestowanie dzieci. Gdy grunt zaczął mu się palić pod nogami, w 1960 roku opuścił Niemcy i uciekł do Chile. Zdołał namówić paru kolegów (m.in. Hermanna Schmidta, byłego pilota sił powietrznych III Rzeszy) i współpracowników do pójścia w jego ślady.

            Kupił 13 tysięcy ha ziemi w pobliżu Parral (350 km od Santiago) i założył tam coś w rodzaju sekty. Małżonków tam rozdzielano. Dzieci w bardzo młodym wieku odbierano rodzicom. Gwałty były na porządku dziennym jako jeden z instrumentów wymuszania posłuszeństwa. Colonia Dignidad, gdzie w czasach największej świetności mieszkało nawet 300 rodaków nazisty, stała się niemiecką enklawą, nad którą władze Chile nie miały żadnej kontroli. Wolfgang Müller, który uciekł z kolonii w 1966 roku, opowiadał, że Schaefer sypiał co noc z jednym z żyjących w enklawie dzieci i regularnie je wykorzystywał. Zawiadomił chilijski wymiar sprawiedliwości, ale nikt mu wtedy nie uwierzył.

            Dopiero po przywróceniu w Chile demokracji w 1990 roku enklawie odebrano status towarzystwa dobroczynnego i zmieniono jej nazwę na Villa Bavaria. Wielu Niemców wróciło wtedy do starej ojczyzny. Kilkoro młodych ludzi zdecydowało się opowiedzieć, przez co musieli przechodzić w kolonii. W sierpniu 1996 roku wydano nakaz aresztowania Schaefera. Ten przepadł bez wieści, ale 22 osoby z kierownictwa kolonii zostały skazane w 2004 roku za gwałty na 27 dzieciach wieśniaków z sąsiedztwa. Schaefer został zatrzymany dopiero w 2005 roku w pobliżu Buenos Aires i wydany Chile."




            www.rp.pl/artykul/466890.html?print=tak
            • Gość: mittelfinger Re: Polacy w Great Britain IP: *.dip.t-dialin.net 08.02.13, 15:06
              Gość portalu: Alojz napisał(a):

              > "Kożdy niymiec i szlyzjer to ukryty psychiczny dewiant i zbok.

              ej arszloch poczytej trocha o polokach

              Polak w oczach Brytyjczyka: zrzędliwy, .....niechlujny, ......śmierdzący

              wyborcza.pl/1,75248,13367610,Polak_w_oczach_Brytyjczyka__zrzedliwy__niechlujny_.html#BoxSlotII3img
    • Gość: fiksum _dyrdymała Niemcy złodzieje...zaś Wanda oszwabiona... IP: *.rudcom.pl 08.02.13, 12:57
      wyborcza.biz/biznes/1,100896,13357913,Szczyt__budzetowy_w_Brukseli.html#BoxSlotIIMT
    • Gość: fiksum _dyrdymała agielscy dobrodzieje i niemieccy złodzieje.... IP: *.rudcom.pl 08.02.13, 17:24
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,13371120,Brytyjski_polityk__Dlaczego_mamy_placic_za_nowa_linie.html?lokale=katowice#BoxWiadTxt
      • Gość: hihi Chyba nie musze tlumaczyc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.13, 18:21
        "Nigel Farage es un político británico. Lidera el Partido de la Independencia del Reino Unido, partido político considerado de extrema derecha"
        • lopi123 Re: Chyba nie musze tlumaczyc 08.02.13, 21:59
          Tyn Najdżel to taki nosz Jorguś we krótkich galotach.
          PARSQUE KAMARADEN
Inne wątki na temat:
Pełna wersja