Dodaj do ulubionych

Niemcy zżarli białowieskie żubry

11.11.20, 12:04
Niemcy zżarli białowieskie żubry


Według szacunków sporządzonych w latach międzywojnia, już w 1915 r. w Kongresówce obszar upraw pszenicy zmniejszył się w stosunku do 1913 r. aż o 85 proc.
W całym kraju łączna produkcja rolna spadła o mniej więcej połowę w stosunku do poziomu sprzed wybuchu wojny
Szacuje się, że w czasie wojny polska wieś utraciła co najmniej 2,7 mln sztuk bydła, 1,7 mln koni oraz 500 tys. sztuk nierogacizny.

Pierwsza wojna światowa uderzyła w ludność wiejską z wyjątkową siłą. Nie dość, że w schyłkowych dniach konfliktu 4,6 mln hektarów ziemi uprawnej leżało odłogiem, to jeszcze walczące strony dokonywały masowych rekwizycji.
Uprawy mniejsze nawet o 85 proc.
Według szacunków sporządzonych w latach międzywojnia, już w 1915 r. w Kongresówce obszar upraw pszenicy zmniejszył się w stosunku do 1913 r. aż o 85 proc. W przypadku żyta było to 76 proc. Gdzie indziej sytuacja wcale nie prezentowała się lepiej.
W Wielkopolsce, która wyjątkowo nie była terenem działań zbrojnych, z uwagi na brak rąk do pracy (po tym jak młodzi mężczyźni zostali powołani pod broń) i pogarszające się techniczne warunki uprawy areał zasiewów pszenicy pod koniec wojny był o 80 proc. niższy niż w roku ją poprzedzającym.

Ten sam proces można było zaobserwować w Galicji w przypadku czterech podstawowych zbóż (pszenicy, żyta, owsa i jęczmienia) oraz ziemniaków.
Jak podaje profesor Leszek Jerzy Jasiński szacuje się, że w całym kraju łączna produkcja rolna „spadła o mniej więcej połowę w stosunku do poziomu sprzed wybuchu wojny”. To zaś windowało ceny nawet najbardziej podstawowych towarów i zmuszało zwłaszcza najbiedniejszych do zmagania się z klęską głodu.
Miliony zagrabionych zwierząt
Chłopi byli narażeni ponadto na rabunki dokonywane przez żołnierzy, jak również kontrybucje nakładane przez walczące strony.
Szacuje się, że w czasie wojny polska wieś utraciła co najmniej 2,7 mln sztuk bydła, 1,7 mln koni oraz 500 tys. sztuk nierogacizny.
O skali katastrofy jaką była wielka wojna dla polskiej wsi najlepiej świadczy fakt, że w Galicji pogłowie zwierząt gospodarskich zmniejszyło się aż o 60 proc.
Odbiło się to boleśnie na aprowizacji miast, których mieszkańcy jeszcze długo po zakończeniu wojny borykali się z niedoborami nawet podstawowych artykułów żywnościowych.
„Żyć się nie chciało”
W okupowanym przez Niemców i Austriaków Królestwie Polskim, sytuacja przedstawiała się jeszcze gorzej. Jeden z wiejskich pamiętnikarzy wspominając lata 1914-1918 pisał z goryczą:
Po wejściu Niemców tym bardziej się jeszcze pogorszyło. Ojciec z rozpaczy że tyle rosyjskich pieniędzy poszło na marne, prawie że dostał obłędu. Nic wcale nie robił, niczym się nie zajmował tylko chodził ciągle po mieszkaniu i chodził w kółko.
I znowu ciągle praca ponad siły i znów zatargi z Niemcami. Rekwizycje, rewizje, głód i różne uciemiężenia, że po prostu już żyć się nie chciało. Gdy pewnego razu obozowali Niemcy niedaleko nas przy szosie, przyszli i zabrali ostatniego konia.
Niemcy prowadzili również rabunkową gospodarkę leśną. Jej efektem było wycięcie 2,5 miliona hektarów lasów. Ofiarą wojny padły nawet białowieskie żubry. W 1915 r. było ich blisko 800. Po odzyskaniu niepodległości doliczono się zaledwie dziewięciu.


www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/jak-wygladala-polska-wies-w-przededniu-odzyskania-niepodleglosci/p6y00lv,79cfc278
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka