Dodaj do ulubionych

Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek...

12.01.05, 13:21
...dla tych wyznawców konserwatywnych wartości (niezależnie od deklarowanej
narodowości), co jeszcze mają odrobinę nadzieji...Czasem warto wyjść poza
stricte polityczne dyskusje o naszym regionie i pomyśleć o jego społecznym i
moralnym rozwoju - wiemy wszyscy jak kiepsko jest pod tym
względem...pozdrawiam!
Zobaczcie:
www.wprost.pl/ar/?O=71873
Obserwuj wątek
        • slezan Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 13.01.05, 11:29
          Na takie bolączki nie ma panaceum, a autonomia to po prostu ROZSĄDNE
          usprawnienie struktury państwa.
          Rynek to wartość, którą konserwatyści, niegdyś w sprawach gospodarczych bardzo
          bliscy socjalistom, ukradli liberałom. To samo można powiedzieć o rozsądku.
          Doniego odwoływali się zawsze liberałowie. Konserwatyści mają w zwyczaju
          epatować ideologią.
          • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 13.01.05, 11:52

            ...zauważyłeś ponadto, że obecnie deficje i społeczny odbiór oraz polityczne
            konotacje pojęć "liberalizm" i "konserwatyzm" podlegają daleko
            idącym "fluktuacjom"...Ha, mamy nawet "konserwatywnych liberałów"! Chyba cie
            coś jednak ugryzło... ;-D
              • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 13.01.05, 13:38

                ...oj, slezan! Tekst artykułu nie był traktatem politologicznym, tylko zwracał
                uwagę na fakt, iż polskie "pokolenie Papieża" ma dość ataku na rodzinę i
                religię oraz europejskiego socjalizmu, libertynizmu i nihilizmu...Dla
                eurokratów z Brukseli wyznający te zasady to "zatwardziali wstecznicy i
                konserwatyści"...Dziś liberał to miłośnik homosi...a w USA zwolennik
                interwencjonizmu państwowego - wszystko się pomieszało a ty się czepiasz,
                niczym "purysta" nieistotnych szczegółów...nie o to chodziło w tym
                artykule...dlatego piszę, iż coś nie w sosie jesteś ;-D
                      • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 13.01.05, 16:29

                        ...i od kogo adoptuje i wychowuje dzieci - jak równe prawa, to równe prawa,
                        dlaczego małżeństwa tradycyjne mają być uprzywilejowane, co slezan? Homosie cię
                        nieraz jeszcze zaskoczą - na razie mieszkamy w miarę normalnym kraju, ale
                        pocieszę Cię - brukselski socjalizm i nihilizm jest już bardzo blisko...
                        • slezan Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 13.01.05, 16:32
                          No i widzisz? Nie rozumiesz na czym polega liberalizm. W przypadku adopcji
                          dzieci w grę wchodzi dobro osoby trzeciej i jest to już zupełnie inna sytuacja.
                          A na Zachodzie nie zauważam większego socjalizmu i nihilizmu niż w Polsce. Może
                          z rzadko tam bywasz i ulegasz fałszywym stereotypom?
                          • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 13.01.05, 16:40
                            ...myślisz, iż żądający coraz większych praw homosie przejmują się (he,he,he)
                            twoją wizją liberalizmu? Zdobywając coraz to nowe przywileje w deprawacji
                            walczą tylko o zaspokojenie swoich praw - stopniowo, ale konsekwentnie i
                            skutecznie (słyszałeś co dzieje się w Szwecji?!)- Polskę czeka to samo...Co do
                            nihilizmu w Polsce - chodzisz czasami do Kościoła? A socjalizmu - daleko nam
                            np. do skandynawskich podatków, nie widzisz do czego zmierzają Niemcy i Francja
                            w kwestii "harmonizacji podatków"? - jak wkurza te kraja taka np. liberalna
                            Estonia (więc się slezan nie wygupiaj!!!). Mam nadzieję, iz wreszcie pójdziemy
                            (Polska) drogą "atlantycką" - w USA dzieje sie tak dobrze ;-D pozdro!
                            • slezan Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 13.01.05, 17:02
                              A Ty mieszkasz w Estonii czy w Polsce? Do kościoła chodzę i nawet czasem
                              słucham Radia M. - tam to dopiero głoszą miłość bliźniego!
                              A co z tego, że ktoś dąży konsekwentnie do "zaspokojenia swoich praw" (więc
                              jednak mają jakieś prawa?). Odbierzmy najlepiej wszystkim jakiekolwiek prawa,
                              bo przecież każdy chciałby przywilejów i każdy może swych praw nadużywać.
                              • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 13.01.05, 17:09

                                ...odwracasz kota ogonem - ale podskórnie czuję, iż wiesz o co mi chodzi i po
                                dużej części to akceptujesz - zwycięża jednak ideologia, a może bardziej "nerw
                                dyskutanta"! ;-D
                                na marginesie: Pastor w Szwecji, który odmówi udzielenia ślubu KOŚCIELNEGO,
                                jest narażony na sankcje prawne za NIETOLERANCJĘ (sic!) i DYSKRYMINACJĘ (sic!) -
                                to się nazywa tryumf "liberalizmu"? Chcesz takiej EUROPY? Jej ojcowie
                                założyciele nie mieli by dziś szans na stanie sie jej komisarzami UE, byli
                                chrześcijanami - a to przecież wada...
                                • slezan Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. . 13.01.05, 17:14
                                  Zmuszanie związków wyznaniowych do udzielnia ślubów komukolwiek jest
                                  naruszeniem zasad liberalizmu. Przyależność do danego kościoła jest dobrowolne -
                                  decydując się na nią akceptujemy pewne wymagania. Państwo jest organizacją
                                  przymusową i nie ma prawa narzucać takich wymagań jak kościoły.
                                  W Polsce prawych chrześcijan jest nie więcej niż na Zachodzie. Więcej natomiast
                                  obłudników, którzy wykorzystują imię Chrustusa do głoszenia nienawiści.
                                  • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 14.01.05, 07:17

                                    ...ble,ble,ble...co, Urbana żeś się naczytał? ;-D Podałem przykład Szwecji jako
                                    naturalny wzrost żądań lobby homoseksualnego w Europie Zachodniej (na szczęście
                                    w USA przycięli mu skrzydełka - nie wróżę mu sukcesów w najbliższym czasie ;-)
                                    Twoje pojmowanie liberalizmu spowodowałoby, iż dla wielu eurokratów
                                    byłbyś...KONSERWATYSTĄ (ha,ha,ha)!
                                    • piast1025 Re: do slezana... 14.01.05, 07:55

                                      a propos naszej dyskusji (teraz będziesz wiedział co mnie - ha,ha,ha -
                                      "kręci" ;-) polecam:
                                      polityka.onet.pl/162,1208936,1,0,2485-2004-52-53,artykul.html
                                    • slezan Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 14.01.05, 16:14
                                      piast1025 napisał:

                                      >
                                      > ...ble,ble,ble...co, Urbana żeś się naczytał? ;-D

                                      Porażająca siła argumentu.

                                      Podałem przykład Szwecji jako
                                      >
                                      > naturalny wzrost żądań lobby homoseksualnego w Europie Zachodniej

                                      Zawsze można pod pretekstem obawy przed radykalizacją żądań ograniczać wolność
                                      innych ludzi. Tymczasem istenieje tylko jedna sytuacja, w której takie
                                      ograniczenia są uprawnione - kiedy naruszane jest wolność innych osób. Cywilny
                                      związek homoseksualistów nie narusza niczyjej wolności.


                                      (na szczęście
                                      >
                                      > w USA przycięli mu skrzydełka - nie wróżę mu sukcesów w najbliższym czasie ;-
                                      )
                                      > Twoje pojmowanie liberalizmu spowodowałoby, iż dla wielu eurokratów
                                      > byłbyś...KONSERWATYSTĄ (ha,ha,ha)!

                                      To już nie mój problem.
                                    • rico-chorzow Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 16.01.05, 15:59
                                      piast1025 napisał:

                                      >
                                      > ...ble,ble,ble...co, Urbana żeś się naczytał? ;-D Podałem przykład Szwecji
                                      jako
                                      >
                                      > naturalny wzrost żądań lobby homoseksualnego w Europie Zachodniej (na
                                      szczęście
                                      >
                                      > w USA przycięli mu skrzydełka - nie wróżę mu sukcesów w najbliższym czasie ;-
                                      )
                                      > Twoje pojmowanie liberalizmu spowodowałoby, iż dla wielu eurokratów
                                      > byłbyś...KONSERWATYSTĄ (ha,ha,ha)!


                                      Zauważyłem już,bardzo interesujący temat dla Pana Piaści,ci inaczej
                                      kochający,to umiłowanie do tematu z pewnością wyniósł Pan od Braci
                                      Dobrodósznych,ich nauki i praktyk.
          • eichendorff Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 16.01.05, 14:28
            slezan napisał:

            > Na takie bolączki nie ma panaceum, a autonomia to po prostu ROZSĄDNE
            > usprawnienie struktury państwa.
            > Rynek to wartość, którą konserwatyści, niegdyś w sprawach gospodarczych
            bardzo
            > bliscy socjalistom, ukradli liberałom. To samo można powiedzieć o rozsądku.
            > Doniego odwoływali się zawsze liberałowie. Konserwatyści mają w zwyczaju
            > epatować ideologią.

            Tak było jakieś 150-200 lat temu. Jednak od czasów gdy na politycznej mapie,
            pojawili się socjaliści, solcjaldemokraci, komuniści i innych maści lewicowcy,
            konserwatyści przejęli część programu liberałów by skuteczniej walczyć z
            lewicą. Program gospodarczy konserwatystów i liberałów był niemalże identyczny
            więc łatwo było konserwatystom zrzec się tylko kilku ulubionych haseł. Od tego
            czasu Rynek i Rozsądek są tak samo liberalne jak konserwatywne. Wszystko w imię
            walki z proletaryatem.
                • eichendorff Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 17.01.05, 10:53
                  piast1025 napisał:

                  > ...taaa, szczególnie amerykańscy konserwatyści - ci ciągle obniżają podatki,
                  > w przeciwieństwie do liberałów z tego kraju...

                  Amerykańscy liberałowie??? Czyżbyś myślał o Parti Demokratycznej???

                  Hmmm...
                  Oni mają tyle samo wspólnego z liberalizmem co Lepper z Balcerowiczem.
                  Dla mnie to najzwyklejsi w świecie socjaldemokraci!
                    • slezan Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 17.01.05, 19:38
                      Ktoś się faktycznie zaplątał, ale nie byłem to ja:-). Nie odróżniasz dwóch
                      płaszczyzn. Stosunek do homoseksualizmu to kwestia światopoglądowa. Nie wiesz
                      jaki jest moje zdanie w tej kwestii, bo na ten temat się chyba nie wypowiadałem.
                      Zupenie inna kwestia to stosunek do możliwości zaiwerania cywilnych związków
                      homoseksualnych.
                      Podobnie ne można zrównywac stosunku do czudzołóstwa ze stosunkiem do
                      penalizacji cudzołóstwa.
                      • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 18.01.05, 08:12

                        ...próbujesz "rozmydlić" problem - podstawą społeczeństwa jest rodzina, cywilne
                        związki homoseksualne nigdy nią nie będą, choć pedzie do tego aspirują i żądają
                        jeszcze większych "praw" - takich jakimi dysponuje normalna rodzina właśnie
                        (adopcja!!!) i oczywiście konsekwentnie w wielu krajach udaje im się to
                        osiągnąć! Zgodziłeś się ze mną, iż USA to najbardziej liberalny kraj na świecie
                        (z rozwiniętych, jak napisałeś ;-). Tam rząd federalny nie uznaje stanowych
                        postanowień sądów w kwestii związków homoseksualnych - obecna administracja ich
                        zakaz chce umieścić w konstytucji (co popiera większa, zdrowa część
                        społeczeństwa ;-) Ja też jestem przeciwny karaniu za homoseksualizm (twój chwyt
                        erystyczny z penalizacją cudzołustwa był dosyć kiepski)- jednocześnie jednak
                        jestem zwolennikiem ingerencji państwa przeciw jego aktywnemu propagowaniu
                        i "wyróżnianiu" przywilejami...legalne związki homosi to też deprawacja
                        społeczeństwa - Amerykanie doskonale zdają sobie z tego sprawę - "partyzanci"
                        czuwają...
                        • slezan Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 18.01.05, 09:33
                          piast1025 napisał:

                          >
                          > ...próbujesz "rozmydlić" problem - podstawą społeczeństwa jest rodzina,

                          To wynika z Twojego światopoglądu, który nie musi być akceptowany przez każdego.

                          >cywilne
                          >
                          > związki homoseksualne nigdy nią nie będą,

                          Nawet gdyby, to co z tego? Stowarzyszenia hodowców kanarków też nie, a można je
                          tworzyć legalnie.

                          >choć pedzie do tego aspirują i żądają
                          >
                          > jeszcze większych "praw" - takich jakimi dysponuje normalna rodzina właśnie
                          > (adopcja!!!) i oczywiście konsekwentnie w wielu krajach udaje im się to
                          > osiągnąć!

                          To że nie powinno im się dawać prawa do adpopcji, nie oznacza, że nie powinny
                          im przysługiwać inne prawa. Mała sugestia - by na 100% nie udało im się uzyskać
                          prawa do adopcji najlepiej ich eksterminować. To załatwi sprawę. Skoro chcesz
                          pozbawić ich prawa do zaiwerabnia legalnych związków, to może od razu pozbaw
                          ich parwa do życia.

                          > Zgodziłeś się ze mną, iż USA to najbardziej liberalny kraj na świecie
                          >
                          > (z rozwiniętych, jak napisałeś ;-). Tam rząd federalny nie uznaje stanowych
                          > postanowień sądów w kwestii związków homoseksualnych - obecna administracja
                          ich
                          >
                          > zakaz chce umieścić w konstytucji (co popiera większa, zdrowa część
                          > społeczeństwa ;-)

                          To że pnstw jest bardziej liberalne od innych, nie oznacza, że wszystko co robi
                          jest liberalne.

                          > Ja też jestem przeciwny karaniu za homoseksualizm (twój chwyt
                          >
                          > erystyczny z penalizacją cudzołustwa był dosyć kiepski)

                          Bo Tobie się nie spodobał? No cóż, rozumiem - wskazuje na Twoją
                          niekonsekwencję. Dlaczego tylko w niektórych sytuacjach cichciałbyś narzucać
                          społeczeństwu swój system wartości? Przecież cudzołóstwo to grzech ciężki w
                          dodatku godzcy w rodzinę.

                          - jednocześnie jednak
                          > jestem zwolennikiem ingerencji państwa przeciw jego aktywnemu propagowaniu
                          > i "wyróżnianiu" przywilejami...

                          Jakimi przywilejami? Nie mówimy tu o żadnych przywilejach.

                          > legalne związki homosi to też deprawacja
                          > społeczeństwa - Amerykanie doskonale zdają sobie z tego sprawę - "partyzanci"
                          > czuwają...

                          Golizna na billboardach i pełne przemocy filmy w TV to też deprawacja,
                          publiczne kłamstwa polityków też - co z tym zamierzasz zrobić?
                          • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 18.01.05, 13:11

                            ...oh, tak "przerzucać" się argumentami moglibyśmy w nieskończoność, tylko po
                            co? Poznaliśmy już swoje poglądy w tej sprawie - wymieniliśmy się wnioskami i
                            obydwaj (co zrozumiałe) zostajemy przy swoich ;-D Kto ma rację - to dopiero
                            pokaże przyszłość (raczej daleka) - zobaczymy co poprawni politycznie eurokraci
                            zrobią z tym krajem...Ja jestem raczej pesymistą (w końcu chrześcijan w
                            przeszłości prześladowano i wykluczano juz niejednokrotnie)...Wiem już, że Ty
                            sądzisz wręcz odwrotnie...pozdro!
                              • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 19.01.05, 07:12

                                ...na Zachodzie nie ma LPR-u ani Radia M. a chrześcijaństwo nie ma się tam
                                najlepiej... ;-D Zapomniałeś już co działo się w okolicach świąt w Wielkiej
                                Brytanii czy Włoszech? Nie słyszałeś, co Papież mówił o ponownej ewangelizacji
                                tej części Europy? Nie dostrzegasz zagrożenia ze strony politycznej
                                poprawności, ekspansywnego islamu (patrz: ostatni raport brytyjski na temat
                                oświaty), programowego ateizmu, hedonizmu i "liberalizmu" (eutanazaja, aborcja,
                                homosie...etc.)- zaiste wąski jest Twój "widnokrąg" - ciekawe dlaczego? I skąd
                                ta ufnośc w intencje eurokratów, dla których włoski katolik nie może zostać
                                komisarzem UE, tylko dlatego, że jest katolikiem? Ty chyba jesteś dosyć
                                indyferentny religijnie i wystarczy, że masz swoich zdefiniowanych wrogów w
                                Polsce. A socjalistyczny Zachód, to jest raj dla wielbiciela Hayeka, co?
                                Pozdrów Zapatero!
                                      • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 19.01.05, 09:57

                                        ...rozumiem, że Twoje nadzieje związane z Polską okazały sie płonne ;-D Ja,
                                        mimo wszystko, wolę jeszcze żyć TU, niż w takiej np. Szwecji...Tu pod wieloma
                                        względami (choć oczywiście nie wszystkimi - "polactwo" się ma nieźle)na razie
                                        jest normalnie...Moje "anglosaskie widzenie rzeczywistości" (he,he,he) niestety
                                        nie ma obecnie przyszłości w tym kraju...choć nic nie trwa wiecznie, a wszystko
                                        nieustannie się zmienia... ;-D
                                          • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 20.01.05, 13:53

                                            ...na łzy być może przyjdzie kiedyś czas ;-D Nie mów slezan, że nie masz
                                            żadnych marzeń ;-D Co do złudzeń - to wydaje mi się, iż czeka Cię jednak wiele
                                            rozczarowań w kwestii materii sporów, które tu toczyliśmy...Twoja organizacja
                                            już trochę ich doznała, prawda? ;-D
              • eichendorff Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 17.01.05, 10:48
                Nie wiem czy jest sens spierać sie o terminologię. Chyba nieważne czy ten
                program nazywa sie liberalny czy konserwatywny.
                Najważniejsze by w naszym życiu było jak najmniej państwa.
                Trawestując powiedzenie Ludwika XIV "państwo to ja", należałoby
                powiedzieć "państwo to zło".

                P.S. Polacy, którzy uznają się za konserwatystów, w rzeczywistości nie mają nic
                z nimi wspólnego. No bo kto "uchodzi" w Polsce za konserwatystę? Np. pan
                Giertych :-) Dlatego pewnie widzisz podobieństwa między konserwatyzmem a
                socjalizmem. Pokaż mi choć jednego PRAWDZIWEGO konserwatystę, który uważa
                poglądy Keynesa za właściwe i uzasadnione. "Żelazna Dama", Margaret Thatcher,
                która dla mnie jest uosobieniem konserwatyzmu, z pewnością tak nie uważała...
                A z kolei który liberał powstydziłby się takich dokonań gospodarczych, jakie
                były jej udziałem?
                Acha! I jeszcze jedno! Ja też kiedyś - sam uważając się za liberała - nie
                lubiłem konserwatystów. Teraz jednak widzę, że oba te kierunki przenikają się
                wzajemnie i poglądy głoszone przez przedstawicieli tych ruchów polityczno-
                społecznych są w dużej mierze ze sobą spójne.
                • slezan Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 17.01.05, 13:54
                  Hasło państwa minimum jest hasłem typowo liberalnym. Kolega piast ma
                  fakrtycznie problemy z terminologią. Nie zauwżył mimo, że uprzejmie mu to
                  zasygnalizowałem, że anglosaska terminologia nie odpowiada kontynentalnej.
                  Liberałami w Stanach nazywa się socjalistów. W rozumieniu kontynentalnym
                  liberałem jest Milton Friedmann, a z polityków Forbes.

                  Teraz na temat róznic między liberałami a konserwtystami i na temat pdobieństw
                  między tymi ostatnimi i socjalistami.
                  Liberał będzie zwolennikiem legalizacji sprzedaży narkotyków osobom dorosłym i
                  nie będzie zaprzątał sobie głowy tropieniem prostytucji w agencjach
                  towarzyskich. Konserwatysta natomiast uzna, że wie lepiej co dobre dla
                  człowieka i dołoży wszelkich starań, by system penitencjarny opłacany z
                  kioeszeni podatnika trzeszczał pod ciężarem osadzonych dealerów i sutenerów,
                  Konserwatysta, podobnie jak socjalista, dopuszcza ingerencję w sferę
                  prywatności i ograniczenie wolności osobistej w imię racji światopoglądowych.

                  Rzecz jasna chodzi tu o pewne typy idealne. W większości przypadkówludzie mają
                  poglądy czerpiące z róznych doktryn.
                  • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 17.01.05, 14:02

                    ...cały czas kręcimy sie w kółko (eichendorff to "załapał") - ale niech Ci
                    będzie! Więc według zaprezentowanych przez Ciebie typów idealnych (ok - mówmy o
                    kontynentalnych)- kim jest niejaki Zapatero? liberałem? socjalistą? a może
                    (he,he,he) konserwatystą? Gdzie mu najbliżej???!!! ;-D ...a Holandia to
                    oczywiście liberalny kraj, a Szwecja konserwatywny? ;-D
                    Dla mnie anglosaska konserwa to jest to! (jak coca-cola! ;-) Ty rzeczywiście
                    jesteś "zgniłym" liberałem (żartuję)- oczywiście, slezan, jesteś również
                    przeciwnikiem kary śmierci? ;-D
                    • slezan Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 17.01.05, 14:14
                      Holandia jest mało liberalna - zalegalizowali jedynie miękkie prochy. A tak
                      zupełnie serio - gdzie widzisz w Holandii to państwo minimum?
                      Anglosaska konserwa zawłaszczyła liberalny program gospodarczy. Friedmann (idol
                      M. Thatcher) w życiu nie określiłby się mianem konserwatysty. I to typowe dla
                      tzw. neokonserwatystów. I w sumie dobrze, niech przynajmniej jeden element
                      programu mają na poziomie.
                      W jaki sposób z liberalizmu ma wynikać negatywny stosunek do kary śmierci?
                      • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 17.01.05, 15:54

                        ...sprawdzam tylko czy prócz bycia liberałem, jesteś również "postępowcem"
                        i "lewakiem" - a co, holenderska eutanazja ci się nie podoba? To przecież
                        wolność w decydowaniu o swoim życiu - jakże to liberalne...A prochy "twarde"
                        też byś zalegalizował? Twój problem polega na tym, iż chcesz być liberałem ale
                        nie chcesz by identyfikowano cię przy tym z lewą stroną (chyba?)- natomiast
                        dziś na kontynencie liberałami w twoim rozumieniu są...socjaldemokraci!
                        Posłuchaj i zobacz jak działa np. Zapatero, a u nas Środa czy Jaruga-Nowacka -
                        pomijając kwestie gospodarcze (ale nie całkowicie) ich aktywność powinna być
                        przez ciebie w pełni akceptowana...a jest? Państwo minimum? Znasz lepszy
                        obecnie perzykład niż USA? (nie wspomnę o Stanach sprzed dziesięcioleci - to
                        był raj...) ;-D
                        • slezan Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 17.01.05, 19:44
                          piast1025 napisał:

                          >
                          > ...sprawdzam tylko czy prócz bycia liberałem, jesteś również "postępowcem"
                          > i "lewakiem" - a co, holenderska eutanazja ci się nie podoba? To przecież
                          > wolność w decydowaniu o swoim życiu - jakże to liberalne...

                          Eutanazja wymaga zaangażowania osób trzecich. Nie ma w tym nic liberalnego.

                          A prochy "twarde"
                          > też byś zalegalizował?

                          Zdecydowanie tak. Dlaczego państwo (czytaj politycy) ma decydować o tym, co
                          dorosły człowiek robi ze swoim życiem.

                          > Twój problem polega na tym, iż chcesz być liberałem ale
                          > nie chcesz by identyfikowano cię przy tym z lewą stroną (chyba?)- natomiast
                          > dziś na kontynencie liberałami w twoim rozumieniu są...socjaldemokraci!

                          A Hayek, Friedmann, Mises, Sorman to socjaldemokraci? Ciekawe, ciekawe.

                          > Posłuchaj i zobacz jak działa np. Zapatero, a u nas Środa czy Jaruga-Nowacka -

                          > pomijając kwestie gospodarcze (ale nie całkowicie) ich aktywność powinna być
                          > przez ciebie w pełni akceptowana...a jest?

                          Dlaczego powinna? Na czym polega ich rzekomy liberalizm? Na wydawaniu pieniędzy
                          podatnika na walkę o równouprawnienie płci?

                          >Państwo minimum? Znasz lepszy
                          > obecnie perzykład niż USA? (nie wspomnę o Stanach sprzed dziesięcioleci - to
                          > był raj...) ;-D

                          Z dużych, rozwiniętych państw USA są zapewne najbardziej liberalne.
                          • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 18.01.05, 08:20

                            ...Holendrzy powoli się wycofują z legalizacji prochów - gdyż skutki społeczne
                            tej decyzji okazały sie opłakane (m.in. wzrost narkomanii). Państwo nie powinno
                            za wiele decydować o życiu obywateli, lecz równocześnie powinno chronić
                            społeczeństwo - aktywnie promować związki rodzinne i pozytywne wartości...
                            Z eutanazją tak łatwo sobie nie poradzisz - wg litery prawa lekarz w Holandii
                            jest przedłużeniem "ręki" pacjenta, zabójstwa dokonuje się na jego wyraźne
                            życzenie (bądź he,he,he - przebierającej nogami rodziny)...w praktyce jest to
                            legalizacja eliminacji chorych i cierpiących - jest to konsekwencja liberalnego
                            podejścia do państwa i społeczeństwa (nie zasłaniaj sie Hayekiem - to już jest
                            konserwatysta, według ocen wojujących socjaldemokratów ;-) Wreszcie nie
                            odpowiedziałeś mi: kim jest Zapatero - liberałem? A nasi "postępowcy"?
                            • slezan Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 18.01.05, 09:24
                              piast1025 napisał:

                              >
                              > ...Holendrzy powoli się wycofują z legalizacji prochów - gdyż skutki
                              społeczne
                              > tej decyzji okazały sie opłakane (m.in. wzrost narkomanii).

                              To niwch zdelagalizują jeszcze alkohol i nikotynę. Skutki swobodneggo dostępu
                              do tych używek są jeszcze bardziej dotkliwe. No i niech nie zapomną o kawie....
                              W końcu tyle mamy przez nią zawałów...

                              >Państwo nie powinno
                              >
                              > za wiele decydować o życiu obywateli, lecz równocześnie powinno chronić
                              > społeczeństwo - aktywnie promować związki rodzinne i pozytywne wartości...


                              To Ci się chyba pomyliło państwo z Kościołem. Kto ma w państwie oceniać, które
                              wartości są pozytywne?

                              > Z eutanazją tak łatwo sobie nie poradzisz - wg litery prawa lekarz w Holandii
                              > jest przedłużeniem "ręki" pacjenta, zabójstwa dokonuje się na jego wyraźne
                              > życzenie (bądź he,he,he - przebierającej nogami rodziny)...

                              z liberalizmem nie ma to nic wspólnego

                              > w praktyce jest to
                              > legalizacja eliminacji chorych i cierpiących - jest to konsekwencja
                              liberalnego
                              >
                              > podejścia do państwa i społeczeństwa

                              bzdura - gdzie u klasyków myśłi liberalnej są przesłanki do takich wniosków?

                              > (nie zasłaniaj sie Hayekiem - to już jest
                              > konserwatysta, według ocen wojujących socjaldemokratów ;-)

                              Ale według siebie samego nie - Hayek wyraźnie powiedział, że nie jest
                              konserwatystą. Socjaldemokraci są dla Ciebie większym autorytetem niż Hayek?

                              >Wreszcie nie
                              > odpowiedziałeś mi: kim jest Zapatero - liberałem? A nasi "postępowcy"?

                              Gdzie u nich elementy myśli Misesa czy Friedmanna? Liberalizm opowiada się
                              przeciw przywilejom, Zapatero i Jaruga-Nowacka chyba nie, prawda?
                    • eichendorff Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 17.01.05, 15:57
                      piast1025 napisał:

                      >
                      > ...cały czas kręcimy sie w kółko (eichendorff to "załapał") - ale niech Ci
                      > będzie! Więc według zaprezentowanych przez Ciebie typów idealnych (ok - mówmy
                      o kontynentalnych)- kim jest niejaki Zapatero? liberałem? socjalistą? a może
                      > (he,he,he) konserwatystą? Gdzie mu najbliżej???!!! ;-D

                      Wprawdzie pytanie było dla Slezana, ale dla mnie Zapatero to ewidentny
                      socjalista.

                      > ...a Holandia to
                      > oczywiście liberalny kraj, a Szwecja konserwatywny? ;-D
                      > Dla mnie anglosaska konserwa to jest to! (jak coca-cola! ;-) Ty rzeczywiście
                      > jesteś "zgniłym" liberałem (żartuję)- oczywiście, slezan, jesteś również
                      > przeciwnikiem kary śmierci? ;-D

                      Ja jestem ZDECYDOWANYM przeciwnikiem kary śmierci. Ale nie wiem czy czynię to
                      ze względu na wartości liberalne (prawo każdego człowieka do życia) czy też
                      konserwatywne (10 przykazań bożych).
                      • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 17.01.05, 16:04

                        ...a propos kary śmierci - jest ona praktyczna i sprawiedliwa (eliminuje chore
                        okazy społeczeństwa)! 10 przykazań? Tam pisze "nie zabijaj" w
                        kontekście "mordowania" a nie zabijania w ogóle (to temat na dłuższą
                        dyskusję)... Poczytaj na ten temat Bocheńskiego, a przede wszystkim św.
                        Tomasza! Niezależnie od zdania na ten temat naszego Papieża, nie istnieja
                        przeszkody natury religijnej, by katolik był zwolennikiem kary śmierci i
                        aktywnie ja promował politycznie...
                        specjalnie dla ciebie eichendorff: ;-D
                        www.wprost.pl/ar/?O=71871&C=57
                        • eichendorff Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 20.01.05, 16:50
                          piast1025 napisał:


                          > ...a propos kary śmierci - jest ona praktyczna i sprawiedliwa (eliminuje
                          chore
                          > okazy społeczeństwa)! 10 przykazań? Tam pisze "nie zabijaj" w
                          > kontekście "mordowania" a nie zabijania w ogóle (to temat na dłuższą
                          > dyskusję)...

                          A skąd Ty to wiesz??? Byłeś razem z Mojżeszem na Synaju gdy dostawał te dwie
                          tablice???

                          > Poczytaj na ten temat Bocheńskiego, a przede wszystkim św.
                          > Tomasza!

                          Znam lepsze źródło: ewangelie!!! Nie pisze tam by Jezus Chrystus (a on powinien
                          być NAJWYŻSZY, autorytetem, jaki kiedykolwiek chodził po tym padole) był
                          zwolennikiem kary śmierci (niezależnie od tego, że się jej poddał)

                          > Niezależnie od zdania na ten temat naszego Papieża, nie istnieja
                          > przeszkody natury religijnej, by katolik był zwolennikiem kary śmierci i
                          > aktywnie ja promował politycznie...

                          Zawsze mnie rozwesela, gdy Polacy nie potrafią dać sobie rady z poglądami Jana
                          Pawła II :-) Traktujecie go jak święty obrazek: upadacie na kolana, całujecie w
                          pierścień, ale to co do Was mówi, macie głęboko w ...

                          > specjalnie dla ciebie eichendorff: ;-D
                          > www.wprost.pl/ar/?O=71871&C=57

                          Eliminacja sprawców ohydnych zbrodni niekoniecznie musi oznaczać karę śmierci.
                          Może to być np. dożywocie bez możliwości skrócenia kary. Podejrzewam, że to dla
                          wielu nawet gorsza kara niż śmierć.
                          • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 21.01.05, 12:44
                            eichendorff pisze:
                            A skąd Ty to wiesz??? Byłeś razem z Mojżeszem na Synaju gdy dostawał te dwie
                            tablice???

                            ...po pierwsze eichendorff, to w tej kwestii chodzi o właściwą transkrypcję
                            słów (u Żydów słowa zabijaj/morduj oznaczały co innego - polecam liźnięcie
                            choćby odrobiny "egzegezy")...Wojska narodu wybranego podbijając obiecane
                            ziemie, często (a jak skutecznie) korzystały ze swoich mieczy (i krwawych
                            podstępów)- nie było to "zabijanie" traktowane w kategoriach przekroczenia
                            przykazania, ale naturalna kolej rzeczy... ;-D

                            eichendorff pisze:
                            Znam lepsze źródło: ewangelie!!! Nie pisze tam by Jezus Chrystus (a on powinien
                            być NAJWYŻSZY, autorytetem, jaki kiedykolwiek chodził po tym padole) był
                            wolennikiem kary śmierci (niezależnie od tego, że się jej poddał)

                            Pokaż mi w Ewangeliach ustęp, w którym Pan sprzeciwia się karze śmierci, lub
                            wszelkiej formie "zabijania" (jak twierdzą świadkowie Jehowy) - wręcz
                            przeciwnie, zobacz co Pan mówi do napotkanych żołnierzy o ich obowiązkach (por.
                            z zachowaniem i mowami św. Jana Chrzciciela), polecam również analizę przypadku
                            setnika... ;-)

                            eichendorff pisze:
                            zawsze mnie rozwesela, gdy Polacy nie potrafią dać sobie rady z poglądami Jana
                            Pawła II :-) Traktujecie go jak święty obrazek: upadacie na kolana, całujecie w
                            pierścień, ale to co do Was mówi, macie głęboko w ...

                            Katolika obowiązują tylko dogmaty i Tradycja św., a nie prywatne poglądy
                            społeczne, polityczne etc. Papieży... Jest on nieomylny tylko w wypadku, kiedy
                            wypowiada się ex cathedra (na mocy urzędu) i to tylko w sprawach moralności i
                            wiary! Nie ma żadnego dokumentu kościelnego (o randze dogmatycznej)
                            potępiającego karę śmierci...Ja bynajmniej naszego Papieża nie traktuję
                            jak "święty obrazek" - u katolików jest to określane
                            mianem "bałwochwalstwa"... :-D Cenię go i szanuję, ale mam własny rozum (to
                            przecież boski dar...) by samodzielnie rozpatrywać sprawy świeckie, które
                            niezwiązane są sensu stricto z moją religią - np. kwestię kary śmierci... ;-D

                            post scriptum - jesteś może czytelnikiem "Tygodnika Powszechnego"? ;-D



                            • eichendorff Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 22.01.05, 17:22
                              piast1025 napisał:

                              > ...po pierwsze eichendorff, to w tej kwestii chodzi o właściwą transkrypcję
                              > słów (u Żydów słowa zabijaj/morduj oznaczały co innego - polecam liźnięcie
                              > choćby odrobiny "egzegezy")...Wojska narodu wybranego podbijając obiecane
                              > ziemie, często (a jak skutecznie) korzystały ze swoich mieczy (i krwawych
                              > podstępów)- nie było to "zabijanie" traktowane w kategoriach przekroczenia
                              > przykazania, ale naturalna kolej rzeczy... ;-D

                              Teraz okazuje się, że nie tylko na Synaju byłeś, ale również w Niebie, gdy
                              przywódcy narodu wybranego byli - po swej śmierci - sądzeni przez Pana za swe
                              ziemskie postępowanie...
                              Cały czas myślałem, że oni za odejście od praw boskich, zostali ukarani
                              kilkutysiącletnim czyśćcem, ale Ty twierdzisz, że nie...
                              Sam już nie wiem :-)

                              > Pokaż mi w Ewangeliach ustęp, w którym Pan sprzeciwia się karze śmierci, lub
                              > wszelkiej formie "zabijania" (jak twierdzą świadkowie Jehowy) - wręcz
                              > przeciwnie, zobacz co Pan mówi do napotkanych żołnierzy o ich obowiązkach
                              (por. z zachowaniem i mowami św. Jana Chrzciciela), polecam również analizę
                              przypadku setnika... ;-)

                              Dlaczego Tobie się wydaje, że żołnierze wypełniając swoje obowiązki muszą
                              zabijać?

                              > Katolika obowiązują tylko dogmaty i Tradycja św., a nie prywatne poglądy
                              > społeczne, polityczne etc. Papieży... Jest on nieomylny tylko w wypadku,
                              kiedy
                              > wypowiada się ex cathedra (na mocy urzędu) i to tylko w sprawach moralności i
                              > wiary! Nie ma żadnego dokumentu kościelnego (o randze dogmatycznej)
                              > potępiającego karę śmierci...

                              Wg tego, co napisałeś, to słowa papieża, które np. na Placu św. Piotra mówi do
                              tysięcy zebranych (a za pośrednictwem TV do milionów) wiernych, są równe temu,
                              co jakiś pijaczyna powie swemu kompanowi znad sznapsa bryny.

                              > Ja bynajmniej naszego Papieża nie traktuję
                              > jak "święty obrazek" - u katolików jest to określane
                              > mianem "bałwochwalstwa"... :-D Cenię go i szanuję, ale mam własny rozum (to
                              > przecież boski dar...) by samodzielnie rozpatrywać sprawy świeckie, które
                              > niezwiązane są sensu stricto z moją religią - np. kwestię kary śmierci... ;-D

                              Nie związane z religią? To z czym w takim razie?

                              > post scriptum - jesteś może czytelnikiem "Tygodnika Powszechnego"? ;-D

                              Niestety nie.
                              Czytuję głównie tę michnikową <niektórzy używają w tym miejscu pewnego epitetu,
                              ale ja go nie użyję bo Bartoszcze będzie mnie musiał "wyciąć"> gazetę :-)
                              • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 25.01.05, 13:16
                                eichendorff napisał:

                                "Teraz okazuje się, że nie tylko na Synaju byłeś, ale również w Niebie, gdy
                                przywódcy narodu wybranego byli - po swej śmierci - sądzeni przez Pana za swe
                                ziemskie postępowanie...
                                Cały czas myślałem, że oni za odejście od praw boskich, zostali ukarani
                                kilkutysiącletnim czyśćcem, ale Ty twierdzisz, że nie...
                                Sam już nie wiem :-)"

                                ...widzę, iż nawet Ty skłaniasz się za tezą (moim zdaniem niesłuszną),
                                iż "czyściec" się Żydom należał za odejscie od praw boskich...;-D Nie chciałem
                                tego pisać ale mnie zmusiłeś - Twoja znajomość Bibli jest (delikatnie mówiąc)
                                niepełna, poczytaj trochę o podboju ziemi Kaanan, o wspieraniu przez
                                Najwyższego militarnych działań Żydów (na jego polecenie zresztą), poczytaj o
                                znaczeniu Przymierza i Arki, największych biblijnych wojownikach żydowskich
                                (np. Samson, królowie Salomon i Dawid etc.) Ich fachem było także zabijanie
                                niewiernych, co spotykało się z uznaniem "u góry"....Można by mnożyć przykłady -
                                faktem jest, że słowa zabójstwo/mord miały dla Izraelitów podwójne znaczenie...

                                "Dlaczego Tobie się wydaje, że żołnierze wypełniając swoje obowiązki muszą
                                zabijać?"

                                oh..., rzymski centurion lepiej by Ci odpowiedział niż ja (przypowieść o
                                setniku)- ja na tak oczywiste pytania nie będę odpowiadał...uważne studiowanie
                                historii Ci odpowie ;-D

                                "Wg tego, co napisałeś, to słowa papieża, które np. na Placu św. Piotra mówi do
                                tysięcy zebranych (a za pośrednictwem TV do milionów) wiernych, są równe temu,
                                co jakiś pijaczyna powie swemu kompanowi znad sznapsa bryny."

                                Nadinterpretowałeś moje słowa, brak Ci argumentów, rozumiem...I zapytam: czy
                                katolików obowiązują wszystkie przemówienia Papieży z przeszłości (począwszy od
                                starożytnych)- czy jednak tylko depozyt wiary (dogmaty i Tradycja św.)? Świat
                                się zmienia - tylko to nie...

                                Problematyka kary śmierci nie jest, eichendorff, sprawą stricte religijną (jak
                                Ci napisałem)- w przeciwnym wypadku Kościół wypowiedział by się jasno: za lub
                                przeciw! Czy katolik musi się tłumaczyć (ba! spowiadać) z tego, iż jest
                                zwolennikiem, bądź przeciwnikiem (he,he,he) tego rozwiązania prawnego?

                                Zamiast GW, poczytaj czasem o powyższej problematyce źródła oraz opracowania
                                naukowe, bądź religijne (np. encyklopedię katolicką ;-)

                                Bez obrazy eichendorff - nie mieszaj religii i wiary do rozważań filozoficzno-
                                społecznych, do dylematów prawników i znawców prawa, dyskusji nad modelem
                                społeczeństwa i państwa, do rozważań: czy karać śmiercią morderców!!! Możesz
                                inaczej wyobrażać sobie SPRAWIEDLIWOŚĆ, ale poszukaj argumentów, a nie
                                zasłaniaj się demagogią i "religią" - to spór POLITYCZNY (w dosłownym sensie
                                tego słowa...)!

                                pozdro.
                                • slezan Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. . 25.01.05, 13:31
                                  Przykro mi, ale dałeś dowody niekompetencji.
                                  Odwołujesz się do przykładów starotestamentowych w poszukiwaniu
                                  usprawiedliwienia zabijania. Tymczasem, jeżeli jesteś chrześcijaninem, to
                                  istnieją dwie podstawowe możliwości:
                                  - jesteś protestantem i uznajesz, że Prawo zostało zniesione przez Łaskę
                                  - jesteś katolikiem i uznajesz Tradycję (czyli także praktykę kościoła
                                  katolickiego); do Tradycji należy tłumaczenie piątego przykazania jako "Nie
                                  zabijaj". Jest to tłumaczenie obowiązujące.
                                      • slezan Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 25.01.05, 14:55
                                        I za parę takich rzeczy Watykan już przepraszał. Pozostaje kwestia zasadnicza -
                                        w wykładni kościoła katolickiego piąte przykazanie zawiera zakaz zabijania, a
                                        nie tylko mordowania. Dopuściłeś się poważnego wykroczenia usiłując
                                        zinterpretować przykazanie po swojemu (tj. zawęzić jego znaczenie w oparciu o
                                        realia historyczne, towarzyszące spisaniu Pięcioksięgu). Wkroczyłeś w
                                        kompetencje najwyższych władz Kościoła. Moje podejrzenia się potwierdzają -
                                        kiepski z Ciebie katolik:-).
                                          • slezan Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 25.01.05, 19:09
                                            Bo nie odpowiadam - odnosiłem się do innego wątku w dyskusji. Tego
                                            egzegetycznego. Dla ortodoksyjnego katolika nie ma znaczenia, jak Żydzi
                                            rozumieli "nie zabijaj". Liczy się jedynie wykładnia Kościoła. A ten
                                            konsekwentnie tłumaczy w wydaniach Biblii piąte przykazanie właśnie jako "nie
                                            zabijaj" a nie jako "nie morduj".
                                            Swoją drogą zastanawiające,jak w niektórych syutacjach usiłujesz się odwoływać
                                            do tradycyjnej moralności(kwestia związków homoseksualnych), a w innych
                                            uznajesz sprawę za czysto polityczną:-).
                                            • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 26.01.05, 08:33
                                              slezan napisał:
                                              Bo nie odpowiadam - odnosiłem się do innego wątku w dyskusji. Tego
                                              egzegetycznego. Dla ortodoksyjnego katolika nie ma znaczenia, jak Żydzi
                                              rozumieli "nie zabijaj". Liczy się jedynie wykładnia Kościoła. A ten
                                              konsekwentnie tłumaczy w wydaniach Biblii piąte przykazanie właśnie jako "nie
                                              zabijaj" a nie jako "nie morduj".
                                              Swoją drogą zastanawiające,jak w niektórych syutacjach usiłujesz się odwoływać
                                              do tradycyjnej moralności(kwestia związków homoseksualnych), a w innych
                                              uznajesz sprawę za czysto polityczną:-).

                                              ...szkoda, iż nie odpowiadasz, bo to meritum tej dyskusji (także w
                                              wątku "egzegetycznym")! Proste: Biblia i Kościół mają jasny stosunek do zła,
                                              jakim jest homoseksualizm (kwestia moralności); a nie mają "dogmatycznego"
                                              stosunku do kary śmierci - wierny sam decyduje, czy jest jej zwolennikiem, czy
                                              nie...to w istocie wybór polityczny!
                                              • slezan Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 26.01.05, 08:47
                                                Jak już wspomniałem Biblia określa również stosunek chrześcijan do cudzołóstwa,
                                                co nie oznacza, że chrześcijanie powinni domagać się prawnego zakazu
                                                cudzołożenia. Podobnie z homoseksualizmem. Stosunek do homoseksualizmu to
                                                kwestia światopoglądowa, stosunek do legalizacji niesakramentalnych związków
                                                homoseksualnych jest natomiast kwestią polityczną. Jak byś się nie obrócił dupa
                                                zawsze z tyłu - brak Ci konsekwencji:-).
                                • eichendorff Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. . 04.02.05, 18:44
                                  piast1025 napisał:

                                  > ...widzę, iż nawet Ty skłaniasz się za tezą (moim zdaniem niesłuszną),
                                  > iż "czyściec" się Żydom należał za odejscie od praw boskich...;-D Nie
                                  > chciałem tego pisać ale mnie zmusiłeś - Twoja znajomość Bibli jest
                                  > (delikatnie mówiąc) niepełna, poczytaj trochę o podboju ziemi Kaanan, o
                                  wspieraniu przez
                                  > Najwyższego militarnych działań Żydów (na jego polecenie zresztą), poczytaj o
                                  > znaczeniu Przymierza i Arki, największych biblijnych wojownikach żydowskich
                                  > (np. Samson, królowie Salomon i Dawid etc.) Ich fachem było także zabijanie
                                  > niewiernych, co spotykało się z uznaniem "u góry"....Można by mnożyć
                                  > przykłady - faktem jest, że słowa zabójstwo/mord miały dla Izraelitów
                                  > podwójne znaczenie...

                                  Podchodzisz do Starego Testamentu (Starego!!!, nie Nowego) w sposób zbyt
                                  dosłowny. Jeśli mamy wierzyć, że Żydzi mieli boskie przyzwolenie na przelewanie
                                  krwi swoich wrogów to tym samym musimy uwierzyć, że:
                                  - Abraham żył ponad 900 lat;
                                  - Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi na świecie (co skutkuje odrzuceniem całego
                                  dorobku ewolucji, jak rówież paleontologii!).
                                  Jak mam uwierzyć, że wcielenie całego dobra i miłości czyli Bóg, zezwolił na to
                                  by pozbawić życia tysiące ludzi?

                                  > oh..., rzymski centurion lepiej by Ci odpowiedział niż ja (przypowieść o
                                  > setniku)- ja na tak oczywiste pytania nie będę odpowiadał...uważne
                                  > studiowanie historii Ci odpowie ;-D

                                  Centurion ma mnie uczyć historii? Oddaj Bogu co boskie a cesarzowi co cesarskie.

                                  > Nadinterpretowałeś moje słowa, brak Ci argumentów, rozumiem...I zapytam: czy
                                  > katolików obowiązują wszystkie przemówienia Papieży z przeszłości (począwszy
                                  > od starożytnych)- czy jednak tylko depozyt wiary (dogmaty i Tradycja św.)?
                                  > Świat się zmienia - tylko to nie...

                                  Na miłość boską!!!!!!! Jan Paweł Drugi żyje TERAZ w XXI wieku...
                                  On milion razy przepraszał już za błędy swoich poprzedników!!! Za inkwizycję i
                                  noc św. Bartłomieja i inne paskudztwa, których dopuściło (lub po cichu
                                  wspierało) się papiestwo.

                                  > Problematyka kary śmierci nie jest, eichendorff, sprawą stricte religijną
                                  (jak Ci napisałem)- w przeciwnym wypadku Kościół wypowiedział by się jasno: za
                                  lub
                                  > przeciw! Czy katolik musi się tłumaczyć (ba! spowiadać) z tego, iż jest
                                  > zwolennikiem, bądź przeciwnikiem (he,he,he) tego rozwiązania prawnego?

                                  Każdy ma prawo do poglądów, przemyśleń i rozterek. Jednak jeśli w jakikolwiek
                                  sposób przyczyni się do śmierci człowieka (np. poprzez zagłosowanie w
                                  zwycięskim referendum na temat wznowienia osądzania i wykonywania kary
                                  śmierci), to powinien się z tego spowiadać.

                                  > Zamiast GW, poczytaj czasem o powyższej problematyce źródła oraz opracowania
                                  > naukowe, bądź religijne (np. encyklopedię katolicką ;-)

                                  Tu masz rację! Poprawię się :-)

                                  > Bez obrazy eichendorff - nie mieszaj religii i wiary do rozważań filozoficzno-
                                  > społecznych, do dylematów prawników i znawców prawa, dyskusji nad modelem
                                  > społeczeństwa i państwa, do rozważań: czy karać śmiercią morderców!!! Możesz
                                  > inaczej wyobrażać sobie SPRAWIEDLIWOŚĆ, ale poszukaj argumentów, a nie
                                  > zasłaniaj się demagogią i "religią" - to spór POLITYCZNY (w dosłownym sensie
                                  > tego słowa...)!

                                  Nie mieszaj religii i filozofii? Najstarszym tematem filozoficznym jest pytanie
                                  o istnienie bogów/Boga, życia po śmierci i całej tej sfery
                                  zdażeń "paranormalnych". Jest też nauka, która leży na styk spraw religijnych i
                                  społecznych. Ta nauka to teologia!
                                  To nie polityka!!!

                                  Pozdrawiam! Sorki, że tak długo nie pisałem, ale mam masę (za dużo chyba :-))
                                  obowiązków...

                                  P.S. Piszemy na forum śląskim, więc zapytam czy kiedykolwiek podczas majowej
                                  pielgrzymki byłeś w Piekarach? Jeśli nie to zapraszam! To przeżycie nie tylko
                                  religijne, ale też narodowo-śląskie. Te trzykrotne, grube "Szczynś Borze!" jest
                                  tak głębokie, że aż czuć ciarki na plecach.
                                  Nigdy nie byłem bardziej dumny z bycia Ślązakiem niż przed Piekarską Panienką...
                                  • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 18.02.05, 08:19
                                    eichendorff napisał:

                                    Podchodzisz do Starego Testamentu (Starego!!!, nie Nowego) w sposób zbyt
                                    dosłowny. Jeśli mamy wierzyć, że Żydzi mieli boskie przyzwolenie na przelewanie
                                    krwi swoich wrogów to tym samym musimy uwierzyć, że:Abraham żył ponad 900 lat;
                                    Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi na świecie (co skutkuje odrzuceniem całego
                                    dorobku ewolucji, jak rówież paleontologii!).Jak mam uwierzyć, że wcielenie
                                    całego dobra i miłości czyli Bóg, zezwolił na to by pozbawić życia tysiące
                                    ludzi?

                                    załamujesz mnie...oczywiście POTOP i zniszczenie Sodomy i Gomory to też tylko
                                    literacka fikcja...Rzeczywiście musisz trochę jeszcze poszperać w KATOLICKICH
                                    interpretacjach Bibli... ;-D

                                    Centurion ma mnie uczyć historii? Oddaj Bogu co boskie a cesarzowi co cesarskie

                                    ...nie zrozumiałes mojej aluzji do przypowieści o setniku, a szkoda...Może
                                    slezan Ci wytłumaczy...

                                    Na miłość boską!!!!!!! Jan Paweł Drugi żyje TERAZ w XXI wieku...
                                    On milion razy przepraszał już za błędy swoich poprzedników!!! Za inkwizycję i
                                    noc św. Bartłomieja i inne paskudztwa, których dopuściło (lub po cichu
                                    wspierało) się papiestwo.

                                    ...he,he,he - wpadłeś w pułapkę logiczną - skoro "przeprasza za błędy"
                                    poprzedników, to sam też może się mylić nieprawdaż? Wziąłeś to pod uwagę?

                                    Każdy ma prawo do poglądów, przemyśleń i rozterek. Jednak jeśli w jakikolwiek
                                    sposób przyczyni się do śmierci człowieka (np. poprzez zagłosowanie w
                                    zwycięskim referendum na temat wznowienia osądzania i wykonywania kary
                                    śmierci), to powinien się z tego spowiadać.

                                    ...widzę, iż jesteś bardziej kategoryczny (mówiąc delikatnie) od katolickiego
                                    katechizmu i nauczania Kościoła! Skąd u Ciebie taka surowość i pewność osądów?
                                    Sprawdziłes to? Czekam na odpowiedź... ;-D

                                    Nie mieszaj religii i filozofii? Najstarszym tematem filozoficznym jest pytanie
                                    o istnienie bogów/Boga, życia po śmierci i całej tej sfery
                                    zdażeń "paranormalnych". Jest też nauka, która leży na styk spraw religijnych i
                                    społecznych. Ta nauka to teologia! To nie polityka!!!

                                    ...nie zrozumieliśmy się...Myślenie w "anglosaskim" stylu widocznie Ci nie
                                    leży - mniej emocji kolego...

                                    P.S. Piszemy na forum śląskim, więc zapytam czy kiedykolwiek podczas majowej
                                    pielgrzymki byłeś w Piekarach? Jeśli nie to zapraszam! To przeżycie nie tylko
                                    religijne, ale też narodowo-śląskie. Te trzykrotne, grube "Szczynś Borze!" jest
                                    tak głębokie, że aż czuć ciarki na plecach. Nigdy nie byłem bardziej dumny z
                                    bycia Ślązakiem niż przed Piekarską Panienką.

                                    Byłem w Piekarach wielokrotnie i nie czułem się - jako Polak - zdominowany
                                    przez "śląskich nacjonalistów"... ;-D Poza tym, wszyscy w naszej religii
                                    jesteśmy braćmi i nie ma u nas różnicy kto jest jakiej narodowości nieprawdaż?
                                    pozdro!


                                    • eichendorff Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 18.02.05, 10:33
                                      piast1025 napisał:

                                      > eichendorff napisał:
                                      >
                                      > Podchodzisz do Starego Testamentu (Starego!!!, nie Nowego) w sposób zbyt
                                      > dosłowny. Jeśli mamy wierzyć, że Żydzi mieli boskie przyzwolenie na
                                      przelewanie
                                      > krwi swoich wrogów to tym samym musimy uwierzyć, że:Abraham żył ponad 900 lat;
                                      > Adam i Ewa byli pierwszymi ludźmi na świecie (co skutkuje odrzuceniem całego
                                      > dorobku ewolucji, jak rówież paleontologii!).Jak mam uwierzyć, że wcielenie
                                      > całego dobra i miłości czyli Bóg, zezwolił na to by pozbawić życia tysiące
                                      > ludzi?
                                      >
                                      > załamujesz mnie...oczywiście POTOP i zniszczenie Sodomy i Gomory to też tylko
                                      > literacka fikcja...Rzeczywiście musisz trochę jeszcze poszperać w KATOLICKICH
                                      > interpretacjach Bibli... ;-D

                                      W tym momencie przypomniała mi się scena filmu, którego akcja dzieje się w XIX
                                      wieku. Głowny bohater jest oskarżony przez ortodoksyjnych chrześcijan o
                                      nauczanie w szkole teorii Darwina. Oskarżyciele sprowadzili cały przewód sądowy
                                      do jednego tematu: "A więc twierdzi pan, że pochodzi pan od małpy, tak? Jeśli
                                      można wiedzieć to z której strony: od ojca czy matki?"
                                      Przykro mi to pisać, ale niczym od nich się nie różnisz...

                                      > Centurion ma mnie uczyć historii? Oddaj Bogu co boskie a cesarzowi co
                                      cesarskie
                                      >
                                      > ...nie zrozumiałes mojej aluzji do przypowieści o setniku, a szkoda...Może
                                      > slezan Ci wytłumaczy...

                                      Slezan! Please! Wytłumacz mi! Moja inteligencja jest naprawdę za mała by pojąć
                                      aluzje Piasta...!

                                      > Na miłość boską!!!!!!! Jan Paweł Drugi żyje TERAZ w XXI wieku...
                                      > On milion razy przepraszał już za błędy swoich poprzedników!!! Za inkwizycję
                                      > i noc św. Bartłomieja i inne paskudztwa, których dopuściło (lub po cichu
                                      > wspierało) się papiestwo.
                                      >
                                      > ...he,he,he - wpadłeś w pułapkę logiczną - skoro "przeprasza za błędy"
                                      > poprzedników, to sam też może się mylić nieprawdaż? Wziąłeś to pod uwagę?

                                      Tylko, że on o tym doskonale wie! I wszystkie poglądy, które głosi są dogłębnie
                                      przemyślane! Doktryna o nieomylności papieża została wrzucona do kosza. Teraz
                                      największą władzę teologiczną sprawuje sobór (Watykański Drugi) więc Jan Paweł
                                      II kieruje się w swoim nauczaniu, właśnie duchem tego soboru. Jeśli tego nie
                                      zauważasz to albo jesteś ślepy, albo robisz to ze złej woli. Kościół katolicki
                                      to całe zgromadzenie wiernych a nie tylko jeden człowiek, jego głowa!!! Jeśli
                                      liberalne prądy w Kościele są dla Ciebie nie do przyjęcia, to niestety
                                      pozostało Ci się cofnąć w czasie o jakieś 500-1000 lat. Wtedy z pewnością
                                      będzie Ci lepiej żyło. Niestety obecnej chwili postępu już nie powstrzymasz...

                                      > Każdy ma prawo do poglądów, przemyśleń i rozterek. Jednak jeśli w jakikolwiek
                                      > sposób przyczyni się do śmierci człowieka (np. poprzez zagłosowanie w
                                      > zwycięskim referendum na temat wznowienia osądzania i wykonywania kary
                                      > śmierci), to powinien się z tego spowiadać.
                                      >
                                      > ...widzę, iż jesteś bardziej kategoryczny (mówiąc delikatnie) od katolickiego
                                      > katechizmu i nauczania Kościoła! Skąd u Ciebie taka surowość i pewność
                                      > osądów? Sprawdziłes to? Czekam na odpowiedź... ;-D

                                      Skąd pewność osądów? Z długoletniego trwania przy obecnej nauce Kościoła!
                                      A cóż takiego mam sprawdzić?

                                      > Nie mieszaj religii i filozofii? Najstarszym tematem filozoficznym jest
                                      > pytanie o istnienie bogów/Boga, życia po śmierci i całej tej sfery
                                      > zdażeń "paranormalnych". Jest też nauka, która leży na styk spraw religijnych
                                      > i społecznych. Ta nauka to teologia! To nie polityka!!!

                                      > ...nie zrozumieliśmy się...Myślenie w "anglosaskim" stylu widocznie Ci nie
                                      > leży - mniej emocji kolego...

                                      Anglosaskim? Ty, katolik, chcesz innych uczyć myślenia w anglosaskim (czyli
                                      protestanckim) stylu? Więc proszę! Spróbuj! Może naprawdę czegoś się nauczę...
                                      Ja, ten zaślepiony i krótkowzroczny, śląski katolik!

                                      > P.S. Piszemy na forum śląskim, więc zapytam czy kiedykolwiek podczas majowej
                                      > pielgrzymki byłeś w Piekarach? Jeśli nie to zapraszam! To przeżycie nie tylko
                                      > religijne, ale też narodowo-śląskie. Te trzykrotne, grube "Szczynś Borze!"
                                      > jest
                                      > tak głębokie, że aż czuć ciarki na plecach. Nigdy nie byłem bardziej dumny z
                                      > bycia Ślązakiem niż przed Piekarską Panienką.
                                      >
                                      > Byłem w Piekarach wielokrotnie i nie czułem się - jako Polak - zdominowany
                                      > przez "śląskich nacjonalistów"... ;-D

                                      A dlaczegóż miałbyś się czuć zdominowany???????????????????????
                                      Dlaczego Wy, Polacy, ciągle rozumujecie w kategoriach: jeśli coś jest dobre dla
                                      mnie to musi być złe dla innych? Świat się zmienił!!! Teraz "dobro" dla mnie
                                      (uczucie narodowej, śląskiej dumy) wcale nie oznacza "zła" dla Ciebie (uczucia
                                      zdominowania przez innych)! Próbujemy (Ślązacy) tu, na Forum, przekonać Was
                                      (Polaków), że uznanie naszego narodu nie będzie się łączyło z żadnymi
                                      negatywnymi skutkami dla polskiej racji stanu. Wy jednak ciągle powtarzacie jak
                                      mantrę, że dzięki istnieniu narodu śląskiego, Polska wiele straci. To myślenie
                                      XIX-wieczne. Pora wreszcie się go pozbyć! Jest XXI wiek! Teraz dobro Ślązaków
                                      to także dobro Polaków, Niemców, a także Francuzów, Anglików i innych (bo
                                      żyjemy w jednym, wspólnym europejskim kraju)!!! Mało tego! To także dobro
                                      Amerykanów, Austalijczyków, afrykańskich Murzynów czy Wietnamczyków bo cały
                                      świat to globalna wioska!

                                      Ja w Częstochowie też nie czuję się zdominowany przez Polaków! :-)
                                      W Piekarach jednak przeżycia duchowe są dla mnie nieporównywalnie większe.

                                      > Poza tym, wszyscy w naszej religii
                                      > jesteśmy braćmi i nie ma u nas różnicy kto jest jakiej narodowości
                                      > nieprawdaż?

                                      Nie tylko w naszej religii jesteśmy braćmi. Dla mnie braćmi są i Muzułmanie, i
                                      Żydzi, i Buddyści, i ci, którzy wyznają kult przyrody i miliony, miliardy
                                      innych (o protestantach i prawosławnych nawet nie wspominam bo ekumenizm
                                      chrześcijański nawet dla Ciebie jest oczywisty; chyba jest oczywisty! w każdym
                                      bądź razie tak zakładam :-) )!
                                      • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 18.02.05, 11:53
                                        eichendorff napisał:

                                        W tym momencie przypomniała mi się scena filmu, którego akcja dzieje się w XIX
                                        wieku. Głowny bohater jest oskarżony przez ortodoksyjnych chrześcijan o
                                        nauczanie w szkole teorii Darwina. Oskarżyciele sprowadzili cały przewód sądowy
                                        do jednego tematu: "A więc twierdzi pan, że pochodzi pan od małpy, tak? Jeśli
                                        można wiedzieć to z której strony: od ojca czy matki?"Przykro mi to pisać, ale
                                        niczym od nich się nie różnisz...

                                        He,he,he - scena z filmu jako argument (no, cóż widać, że na więcej cię nie
                                        stać)! Poza tym: teoria ewolucji jest TYLKO teorią (która zresztą dzieli
                                        paleontologów, biologów etc. na wiele odłamów i szkół - polecam Ci
                                        przestudiowanie ewolucjonistycznej teorii tzw. "jednej pramatki"! Poza tym w
                                        USA kreacjonizm (wiesz co to takiego?)wykładany jest na równi z
                                        ewolucjonizmem...Skoro ty sam wybrałeś sobie przodków, Twoja sprawa...;-D

                                        Tylko, że on o tym doskonale wie! I wszystkie poglądy, które głosi są dogłębnie
                                        przemyślane! Doktryna o nieomylności papieża została wrzucona do kosza. Teraz
                                        największą władzę teologiczną sprawuje sobór (Watykański Drugi) więc Jan Paweł
                                        II kieruje się w swoim nauczaniu, właśnie duchem tego soboru. Jeśli tego nie
                                        > zauważasz to albo jesteś ślepy, albo robisz to ze złej woli. Kościół
                                        katolicki to całe zgromadzenie wiernych a nie tylko jeden człowiek, jego
                                        głowa!!! Jeśli liberalne prądy w Kościele są dla Ciebie nie do przyjęcia, to
                                        niestety pozostało Ci się cofnąć w czasie o jakieś 500-1000 lat. Wtedy z
                                        pewnością będzie Ci lepiej żyło. Niestety obecnej chwili postępu już nie
                                        powstrzymasz...

                                        Niepotrzebnie chyba wymieniamy poglądy skoro nie jesteś
                                        katolikiem...Zakwestionowałes dogmat o nieomylności Papieża - poczytaj w
                                        katechiźmie jakie są tego konsekwencje...

                                        Skąd pewność osądów? Z długoletniego trwania przy obecnej nauce Kościoła!
                                        A cóż takiego mam sprawdzić?

                                        Dogmaty i naukę Kościoła kolego... ;-D

                                        Anglosaskim? Ty, katolik, chcesz innych uczyć myślenia w anglosaskim (czyli
                                        protestanckim) stylu? Więc proszę! Spróbuj! Może naprawdę czegoś się nauczę...
                                        Ja, ten zaślepiony i krótkowzroczny, śląski katolik!

                                        No coments, dokonałeś trafnego samookreślenia... ;-D

                                        PS. Co dokonał ekumenizm widać doskonale - Europa staje się coraz bardziej
                                        pogańska - vide: Francja, Szwecja, Holandia etc. A islam, owszem, ma się
                                        nieźle... ;-D
                                        • eichendorff Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 19.02.05, 19:53
                                          piast1025 napisał:

                                          > He,he,he - scena z filmu jako argument (no, cóż widać, że na więcej cię nie
                                          > stać)!

                                          Twoje poglądy są TAK ABSTRAKCYJNE, że nie jedynym komentarzem do nich jest
                                          scena filmu (która powstała pewnie w głowie jakiegoś scenarzysty).

                                          > Poza tym: teoria ewolucji jest TYLKO teorią (która zresztą dzieli
                                          > paleontologów, biologów etc. na wiele odłamów i szkół - polecam Ci
                                          > przestudiowanie ewolucjonistycznej teorii tzw. "jednej pramatki"! Poza tym w
                                          > USA kreacjonizm (wiesz co to takiego?)wykładany jest na równi z
                                          > ewolucjonizmem...Skoro ty sam wybrałeś sobie przodków, Twoja sprawa...;-D

                                          Nie potrafię pojąć, że w XXI wieku można kwestionować teorię Darwina. Pewnie
                                          teoria względności Eisteina też jest tylko jedną z wielu teorii próbujących
                                          opisać istnienie świata? Ciekawe jak sobie wyobrażasz kosmos? Zresztą
                                          heretyckie pomysły Kopernika obalające geocentycyzm też chyba powinny zostać
                                          zrewidowane, nie?

                                          > Niepotrzebnie chyba wymieniamy poglądy skoro nie jesteś
                                          > katolikiem...Zakwestionowałes dogmat o nieomylności Papieża - poczytaj w
                                          > katechiźmie jakie są tego konsekwencje...

                                          To nie ja kwestionuję ten dogmat!!! Przypomnij sobie co pisałeś na początku tej
                                          konwersacji, gdy napisałem o tym, że Polacy nie słuchają słów Ojca Świętego...

                                          > Skąd pewność osądów? Z długoletniego trwania przy obecnej nauce Kościoła!
                                          > A cóż takiego mam sprawdzić?
                                          >
                                          > Dogmaty i naukę Kościoła kolego... ;-D

                                          Ja ją znam!!! Jeśli uważasz inaczej to podaj źródła, które różnią się z tym co
                                          tu wypisuję!

                                          > Anglosaskim? Ty, katolik, chcesz innych uczyć myślenia w anglosaskim (czyli
                                          > protestanckim) stylu? Więc proszę! Spróbuj! Może naprawdę czegoś się
                                          nauczę...
                                          > Ja, ten zaślepiony i krótkowzroczny, śląski katolik!
                                          >
                                          > No coments, dokonałeś trafnego samookreślenia... ;-D

                                          A ja nie komentuję Twojego braku komentarza...

                                          > PS. Co dokonał ekumenizm widać doskonale - Europa staje się coraz bardziej
                                          > pogańska - vide: Francja, Szwecja, Holandia etc. A islam, owszem, ma się
                                          > nieźle... ;-D

                                          No tak! Tego można się było spodziewać! Ksenofobia narodowa idzie w parze z
                                          religijną. Ty chyba nie wiesz co to ekumenizm!
                                          A propos! Islam ma się nieźle? Nie słyszałeś nigdy o różnicach między sunnitami
                                          a szyitami??????????????????
                                          • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 21.02.05, 11:55
                                            eichendorff napisał:

                                            Twoje poglądy są TAK ABSTRAKCYJNE, że nie jedynym komentarzem do nich jest
                                            scena filmu (która powstała pewnie w głowie jakiegoś scenarzysty).

                                            ...to dla ciebie abstrakcją jest doktryna katolicka, wystarczy prześledzić, co
                                            pisałeś w tym wątku... ;-D

                                            Nie potrafię pojąć, że w XXI wieku można kwestionować teorię Darwina. Pewnie
                                            teoria względności Eisteina też jest tylko jedną z wielu teorii próbujących
                                            opisać istnienie świata? Ciekawe jak sobie wyobrażasz kosmos? Zresztą
                                            heretyckie pomysły Kopernika obalające geocentycyzm też chyba powinny zostać
                                            zrewidowane, nie?

                                            ...wiem, że wielu rzeczy nie potrafisz pojąć - każdy ma jakies wady... ;-D
                                            Teorię Darwina zakwestionowali nawet sami ewolucjoniści (choćby
                                            teoria "mutacji" czy "wielkich skoków"), temat ten nie jest ci znany więc
                                            komicznie wygląda twoja obrona "ewolucjonizmu"...Wyobraź sobie jeszcze, iż
                                            kreacjonizm (wiesz o co "biega"?) cieszy się poparciem rzeszy ludzi nauki na
                                            całym świecie...Wiesz co na ten temat sądził sam Einstein? Poza tym jego teoria
                                            będzie funkcjonować do czasu jak inna, lepsza pełniej nie opisze rzeczywistości
                                            (przy okazji: słyszałes o teorii "strun"? ;-)

                                            To nie ja kwestionuję ten dogmat!!! Przypomnij sobie co pisałeś na początku tej
                                            konwersacji, gdy napisałem o tym, że Polacy nie słuchają słów Ojca Świętego...

                                            A to cytat z ciebie eichendorffie: Tylko, że on o tym doskonale wie! I
                                            wszystkie poglądy, które głosi są dogłębnie przemyślane! Doktryna o
                                            nieomylności papieża została wrzucona do kosza. Teraz największą władzę
                                            teologiczną sprawuje sobór (Watykański Drugi) więc Jan Paweł
                                            II kieruje się w swoim nauczaniu, właśnie duchem tego soboru.

                                            ...po prostu stek bzdur... ;-D

                                            A ja nie komentuję Twojego braku komentarza...

                                            No i dobrze - twoje samookreślenie to fakt nie wymagający komentarza.. ;-D

                                            No tak! Tego można się było spodziewać! Ksenofobia narodowa idzie w parze z
                                            religijną. Ty chyba nie wiesz co to ekumenizm!
                                            A propos! Islam ma się nieźle? Nie słyszałeś nigdy o różnicach między sunnitami
                                            a szyitami??????????????????

                                            ...piekny cytat - po za niezrozumienie "materii" dyskusji - klasyczna
                                            ignorancja pomieszana z bezradnością, sygnałem tego jest nieudolny atak
                                            personalny (Schopenhauer się "kłania"...) Już mi się nie chce ci odpisywać -
                                            szerzenia Słowa też ma swoje granice... ;-D
                                            • eichendorff Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 21.02.05, 12:12
                                              piast1025 napisał:

                                              > Już mi się nie chce ci odpisywać -
                                              > szerzenia Słowa też ma swoje granice... ;-D

                                              I vice versa! :-)
                                              Lektura Twoich postów budzi czasem uśmiech politowania a czasem salwy gromkiego
                                              śmiechu. Tak czy siak jest wesoło. Dziękuję Ci za to Piaście! A swoją drogą:
                                              czy nie zastanawiałeś się nad założeniem kabaretu? Interes murowany!!!
                                              • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 21.02.05, 15:30
                                                W twoim przypadku to jest raczej śmiech przez łzy...A kabaret to masz
                                                (he,he,he) poniżej...Miłośnikom twojego talentu daję tę próbkę, by prześledzili
                                                sobie cały wątek...Tylko, że ostatecznie to nie jest śmieszne, po zastanowieniu
                                                staje sie (he,he,he) TRAGICZNE... ;-D pozdro! Życzę dalszego rozwoju w
                                                samouwielbieniu panie "autoautorytecie" (slezan wie o co chodzi ;-)
                                                • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 22.02.05, 07:27
                                                  eichendorff jako "etyk", "teolog" i "inkwizytor" napisał:
                                                  "Każdy ma prawo do poglądów, przemyśleń i rozterek. Jednak jeśli w jakikolwiek
                                                  sposób przyczyni się do śmierci człowieka (np. poprzez zagłosowanie w
                                                  zwycięskim referendum na temat wznowienia osądzania i wykonywania kary
                                                  śmierci), to powinien się z tego spowiadać."

                                                  Już widzę, jak w Polsce 70% zwolenników kary śmierci spowiada się, iż
                                                  zgrzeszyło myślą - wypowiadając się za nią (he,he,he) w ankietach... ;-D
                                                  Dziękuję ci eichendorff za słowa, że "każdy ma prawo do poglądów" - prawdziwy z
                                                  ciebie liberał... ;-D
                                                  • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 22.02.05, 11:57
                                                    eichendorff jako "religioznawca" napisał:
                                                    "No tak! Tego można się było spodziewać! Ksenofobia narodowa idzie w parze z
                                                    religijną. Ty chyba nie wiesz co to ekumenizm!
                                                    A propos! Islam ma się nieźle? Nie słyszałeś nigdy o różnicach między sunnitami
                                                    a szyitami??????????????????"

                                                    Tyle ma do powiedzenia na temat kondycji islamu w Europie i na świecie - prawda
                                                    jakie to głębokie? ;-))))
                                                  • piast1025 Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 23.02.05, 08:47
                                                    eichendorff o Żydach:
                                                    "Cały czas myślałem, że oni za odejście od praw boskich, zostali ukarani
                                                    kilkutysiącletnim czyśćcem, ale Ty twierdzisz, że nie...
                                                    Sam już nie wiem :-)"

                                                    ...propaganda nazistowska i na "ślązakowcach" odcisnęła swoje piętno :-D
                                                  • rico-chorzow Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 23.02.05, 09:23
                                                    piast1025 napisał:

                                                    > eichendorff o Żydach:
                                                    > "Cały czas myślałem, że oni za odejście od praw boskich, zostali ukarani
                                                    > kilkutysiącletnim czyśćcem, ale Ty twierdzisz, że nie...
                                                    > Sam już nie wiem :-)"
                                                    >
                                                    > ...propaganda nazistowska i na "ślązakowcach" odcisnęła swoje piętno :-D


                                                    Widzę,że prowadzi tutaj monologi,jest już tak daleko?
                                                  • slezan Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 23.02.05, 11:43
                                                    Rozmawiamy teraz o Twoim pojęciu. Na temat pozycji paieża we współczesnym
                                                    Kościele panują różne opinie. Sobór Watykański II dokonal zmian liturgicznych,
                                                    których papież zakazał pod karą anatemy. Dogmaty wiary ogłaszane są jednak
                                                    przez papieża (z tym że ostatni pół wieku temu).
                                                  • rico-chorzow Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. 25.02.05, 11:17
                                                    piast1025 napisał:

                                                    > ...jak zwykle Twój "lotny" umysł zrozumiał aluzję kłamco...
                                                    >
                                                    > ...
                                                    > "Wolność, to móc nie kłamać" A.Camus


                                                    Panie Piast,teraz jestem ZDENERWOWANY,Pan obraża nsa Frańciś-Szewcycka,ona
                                                    wiedziała bardzo dużo rzeczy,i nas uczyła przi fusbalu eli gyjgynbalu,a piyli my
                                                    przi tym cognac Camus,coby my lepi spokopiyli,więc proszę jej nauk nie obrażać.
                                                  • cynik7 Re: specjalnie dla eichyndorfa 12.04.05, 13:40

                                                    > eichendorff o Żydach:
                                                    > "Cały czas myślałem, że oni za odejście od praw boskich, zostali ukarani
                                                    > kilkutysiącletnim czyśćcem, ale Ty twierdzisz, że nie...
                                                    > Sam już nie wiem :-)"
                                                    >
                                                    > ...propaganda nazistowska i na "ślązakowcach" odcisnęła swoje piętno :-D


                                                    zgodnie z rzyczyniym eichiego piast (wybocz) pojawio sie na tym forum jako
                                                    JO.te kiere chcom poczitac jaki eichyndorf jest mozgowiec niech przejrzom tyn
                                                    wontek.Tyn fragmyncik oZydach jest ino rodzynkiem Eichiego w torcie jego gupoty.
                                                  • cynik7 Re: prowokuja eichyndorfa 12.04.05, 13:54
                                                    Tyn czubek eichendorff napisou:"(...)Doktryna o nieomylności papieża została
                                                    wrzucona do kosza. Teraz największą władzę teologiczną sprawuje sobór
                                                    (Watykański Drugi)(...)"

                                                    Wiysz kiedy sie skonczou sobor? ;) Do kosza to sie wciep swoja gupota.Walcuj
                                                    lepi blacha!
                                                    ----
                                                    zdrajca:)slezan napisou: "A intencja jest taka - zniesienie autonomii (i
                                                    utrzymanie tego stanu po 1989 r.) zwalnia nas, Ślązaków, z obowiązku dochowania
                                                    wierności Polsce."
                                                  • eichendorff Re: prowokuja eichyndorfa 12.04.05, 14:30
                                                    Gibko rzes' skon'czou rzauoba po Uojcu S'wiyntym!

                                                    Teroski (po jego s'mierci) godali (chyba na Faktach w TVN) rze niykere
                                                    kardynauy mieli mu (JPII) za zue, rze siy tak brato z protestantami (kere
                                                    krytykujom doktryna uo nieomylnos'ci) i rze to uoznaczo, rze uon uod tyj
                                                    doktryny uoduazi.
                                                    Yno rze Ty niy uoglonsz TV... :-)
                                                    To je pewnikiym na Ciebie za mondre, co?
                                                  • cynik7 Re: prowokuja eichyndorfa 12.04.05, 14:41
                                                    ja,to widac ze ty wiedza mosz w wiynkszosci z telewizji-padej jeszcze co o
                                                    Papiyzu gadali na discovery!poza tym ciynasie niy ma dokryny o nieomylnosci ino
                                                    dogmat,a uot dogmatow uodyjsc nie mozna.chyba zes ty som uodlos uod niekierych-
                                                    krzirzik ci na droga!
                                                  • cynik7 Re: prowokuja eichyndorfa 12.04.05, 15:32
                                                    jo pszinajmni nie pisza gupot-nie mom tyz namoncone w uebie i mozgownicy jak
                                                    ty.zobocz jako pierdoua zes nom wyznou na forum antypolskim:

                                                    eichyndorf napisou:
                                                    "Jestem przeciwnikiem aborcji ale - do 2 kwietnia - byłem zwolennikiem
                                                    eutanazji."

                                                    zaiste wykryncony zes jest chop.do 2 kwietnia popiyrou zes jako katolik
                                                    mordowanie ludzi.a piastowi zes sie kozou spowiadac z tego ze jest
                                                    zwolennikiyem kary smierci ;) -ty sie zastanow nad sobom i walcuj dali dobrze,a
                                                    z TV nie przesodzej bo ci do reszty woda z mozgu zrobiom!
                                                  • cynik7 Re: prowokuja eichyndorfa 13.04.05, 08:49
                                                    kolejnye kwiotki z ogrodka eichyndorfa-napisou tak:

                                                    "3. Utrzymanie celibatu
                                                    4. Niedopuszczanie kobiet do kapłaństwa
                                                    Jeśli chodzi o mnie, nie widzę w tej chwili żadnych powodów by tkwić przy tych
                                                    doktrynach Kościoła."

                                                    jaki tyn sloonzakowiec jest fajny katolik-fyminista!postympowe som te nasze
                                                    sprzedawczyki!!!
                                                  • rico-chorzow Re: prowokuja eichyndorfa-protestantyzm? 19.04.05, 16:27
                                                    piast1025 napisał:

                                                    > Jak się ci eichendorffie nie podoba celibat i brak zgody na kapłaństwo kobiet w
                                                    >
                                                    > Kościele katolickim to zostań (he,he,he) protestantem, tam mają jeszcze nie
                                                    > takie nowinki... ;-D


                                                    Piaście,proszę uważać!,pracodawca nadchodzi,koniec z komputerem.
                                                  • piast1025 Re: prowokuja eichyndorfa-protestantyzm? 19.04.05, 16:32
                                                    O!!! Jesteś rikusiu/elvrzyku!!! Na rozmowy z tobą mój pracodawca (przychodnia
                                                    psychologiczna) daje mi nieograniczony czas - jesteś tak ciekawym przypadkiem.
                                                    Zauważyli to już inni forumowicze (tylko czemu tak późno?!) ;-D Stęskniłem się
                                                    za toba poza tym... ;-D Dostarczasz mi wiele radości i zabawy (choć ostatnio
                                                    eichendorff niestety więcej, więc popraw się! :-)...pozdrawiam Cię SERDECZNIE!!!
                                                  • rico-chorzow Re: prowokuja eichyndorfa-protestantyzm? 19.04.05, 17:38
                                                    piast1025 napisał:

                                                    > O!!! Jesteś rikusiu/elvrzyku!!! Na rozmowy z tobą mój pracodawca (przychodnia
                                                    > psychologiczna) daje mi nieograniczony czas - jesteś tak ciekawym przypadkiem.
                                                    > Zauważyli to już inni forumowicze (tylko czemu tak późno?!) ;-D Stęskniłem się
                                                    > za toba poza tym... ;-D Dostarczasz mi wiele radości i zabawy (choć ostatnio
                                                    > eichendorff niestety więcej, więc popraw się! :-)...pozdrawiam Cię SERDECZNIE!!

                                                    Zna Pan własny numer kartoteki?
                                                    > !
                                                  • rico-chorzow Re: prowokuja eichyndorfa-protestantyzm? 19.04.05, 18:54
                                                    piast1025 napisał:

                                                    > On chyba jednak nie był doktorem-specjalistą! Co z moją propozycją dla ciebie?
                                                    > Niezależnie od naszej różnicy zdań zobowiązany jestem ci pomóc - składałem
                                                    > przecież przysięge Hipokratesa! ;-D


                                                    Składał Pan chyba,przysięgę Hipokryta,przecież już pisałem Panu o cerebum i
                                                    cerebellum.

                                                    Poza tym mamy nowego papieża,dotarło to przez pański vermis.
                                                  • piast1025 Re: prowokuja eichyndorfa 19.04.05, 16:19
                                                    cynik7 napisał:

                                                    > jo pszinajmni nie pisza gupot-nie mom tyz namoncone w uebie i mozgownicy jak
                                                    > ty.zobocz jako pierdoua zes nom wyznou na forum antypolskim:
                                                    >
                                                    > eichyndorf napisou:
                                                    > "Jestem przeciwnikiem aborcji ale - do 2 kwietnia - byłem zwolennikiem
                                                    > eutanazji."
                                                    >
                                                    > zaiste wykryncony zes jest chop.do 2 kwietnia popiyrou zes jako katolik
                                                    > mordowanie ludzi.a piastowi zes sie kozou spowiadac z tego ze jest
                                                    > zwolennikiyem kary smierci ;) -ty sie zastanow nad sobom i walcuj dali
                                                    dobrze,a
                                                    >
                                                    > z TV nie przesodzej bo ci do reszty woda z mozgu zrobiom!


                                                    Dobre cynik z tą eutanzają - eichendorff to rzeczywiście "gigant" myśli, co za
                                                    nędza umysłu...
                                                  • eichendorff Re: prowokuja eichyndorfa 13.04.05, 10:45
                                                    ottonwielki napisał:

                                                    > Poważnie tak napisałeś eichendorff,czy ten prymityw bezczelnie klamie?

                                                    Jeśli wyciągnięcie jednego zdania z całego kontekstu, w jakim to zdanie się
                                                    znajdowało, a przez to zmianę znaczenia tego zdania, można nazwać kłamstwem to
                                                    przyznaję, że to bezczelne kłamstwo.
                                                    Pisałem niedawno Cynikowi (jego prawdziwej tożsamości narazie nie zdradzę choć
                                                    większość osób na tym forum i tak już dobrze wie kim on jest) na temat
                                                    wyciągania zdań z kontekstu, jednak osoba jego pokroju - nie posiadająca
                                                    ŻADNYCH poglądów na ŻADNE sprawy - tylko w ten sposób może się udzielać na
                                                    forum.
                                                    Całość wypowiedzi brzmi w ten sposób: "Jeśli chodzi o mnie, nie widzę w tej
                                                    chwili żadnych powodów by tkwić przy tych doktrynach Kościoła. Ale być może -
                                                    poprostu - nie pojmuję w tej chwili celów, jakie przyświecały przywódcom
                                                    Kościoła wprowadzającym te doktryny, będących w tamtej chwili pod działaniem
                                                    mocy Ducha Św. (jak uczy Pismo), tak jak nie pojmowałem celu wieloletniego
                                                    cierpienia Papieża."
                                                    Znajduje się tutaj:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26192&w=22539723&a=22568815
                                                    Natomiast tekst o wykorzystywaniu wyjętych z kontekstu zdań (w tym przypadku
                                                    zdań Papieża) znajduje się tu:
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26192&w=22475848&a=22534747
                                                    Z Cynikiem walczyć można TYLKO prawdą - w tym wypadku przytoczeniem CAŁOŚCI
                                                    wypowiedzi za pomocą linka. Biorąc po uwagę, że Ojciec Święty tak bardzo
                                                    propagował szerzenie PRAWDY, "walkę" z Cynikiem można uznać za wypełnienie woli
                                                    Jana Pawła II. Termin "walka" to jednak za wiele powiedziane. Nie będziemy
                                                    wszak z haubicy strzelać do muchy, nie?
                  • eichendorff Re: Rodzina,Religia,Rynek,Rozsądek. .. 17.01.05, 15:49
                    slezan napisał:

                    > Hasło państwa minimum jest hasłem typowo liberalnym. Kolega piast ma
                    > fakrtycznie problemy z terminologią. Nie zauwżył mimo, że uprzejmie mu to
                    > zasygnalizowałem, że anglosaska terminologia nie odpowiada kontynentalnej.
                    > Liberałami w Stanach nazywa się socjalistów.

                    Ale już nie w Wlk.Brytanii, gdzie istnieją zarówno liberałowie jak i socjaliści
                    z Partii Pracy.

                    > Teraz na temat róznic między liberałami a konserwtystami i na temat
                    pdobieństw
                    > między tymi ostatnimi i socjalistami.
                    > Liberał będzie zwolennikiem legalizacji sprzedaży narkotyków osobom dorosłym
                    i nie będzie zaprzątał sobie głowy tropieniem prostytucji w agencjach
                    > towarzyskich. Konserwatysta natomiast uzna, że wie lepiej co dobre dla
                    > człowieka i dołoży wszelkich starań, by system penitencjarny opłacany z
                    > kioeszeni podatnika trzeszczał pod ciężarem osadzonych dealerów i sutenerów,
                    > Konserwatysta, podobnie jak socjalista, dopuszcza ingerencję w sferę
                    > prywatności i ograniczenie wolności osobistej w imię racji światopoglądowych.

                    Trudno nie przyznać Ci w tym kontekście racji.

                    > Rzecz jasna chodzi tu o pewne typy idealne. W większości przypadkówludzie
                    > mają poglądy czerpiące z róznych doktryn.

                    Właśnie!
                    Poglądy poszczególnych osób, partii czy ruchów społecznych powinny być zawsze
                    rozpatrywane (przynajmniej) w dwóch płaszczyznach - jedną jest kwestia wolności
                    w gospodarce, a drugą wolności jednostki.

                    A tak swoją drogą to czy połączenie Rodziny i Religii z Rynkiem i Rozsądkiem
                    jest przejawem liberalizmu czy konserwatyzmu?