Jak na to nie spojrzec

23.01.05, 11:04
To wy, Polacy, macie straszne kompleksy wobec Miemcow. Duzo mniej zarabiacie,
jakis Makiewicz nie jest znany jak Goethe czy inni, w filozofii tez daliscie
dupy. Wschodni wydupek narodu royjskiego, z poteznymi kompleksami,
nietolerancyjne gnojki.
W rzici mom wasze komplexy, jo jes Sloonzok, i byda nim jak bouy meine Opy i
Omy!
Habyn Zi galoty?
    • grba Re: Jak na to nie spojrzec 23.01.05, 11:36
      arnold7 napisał:

      > To wy, Polacy, macie straszne kompleksy wobec Miemcow. Duzo mniej zarabiacie,
      > jakis Makiewicz nie jest znany jak Goethe czy inni, w filozofii tez daliscie
      > dupy. Wschodni wydupek narodu royjskiego, z poteznymi kompleksami,
      > nietolerancyjne gnojki.
      > W rzici mom wasze komplexy, jo jes Sloonzok, i byda nim jak bouy meine Opy i
      > Omy!
      > Habyn Zi galoty?
      >

      Nie pij tyle.
      • arnold7 Re: Jak na to nie spojrzec 23.01.05, 13:56
        Prowda boli kmiotku:))
        Habyn zi galoty?

        Pyrsk!
        • grba Re: Jak na to nie spojrzec 23.01.05, 14:52
          Kogo ci się teraz przekonać, że masz coś wspólnego z Goethem, filozofami
          niemieckimi. Na koniec muszę ci przypomnieć, że kultura Górnego Śląska jest
          plebejska i twój kmiotek brzmi fałszywie.
          Pozdrowienia dla żony
    • synziemi Re: Jak na to nie spojrzec 23.01.05, 14:06
      Patrzac jak arnold sie osmiesza zaczyna mi sie go robic szkoda... :(
      • arnold7 Re: Jak na to nie spojrzec 23.01.05, 14:50
        Tak, to smieszne, ale przecietny Polak zarabia o wiele mniej niz przecietny
        Niemiec. Poza tym, to jakos architektonicznie przyjemniej jest, tyle ze nie we
        Gorolyji:)
        Panie grba vel synziemi, spojrz krytycznie na ten nedzny rolniczo-przemyslowy
        kraj, ktorego jestes obywatelem:)
        Moze wyjscie z takiego samozadowolenia czyms zaowocuje?

        A przy okazji - zniszczyliscie, wycyckaliscie i ograbiliscie Gorny Slask, jak
        ostatni barbarzyncy, i co z tego macie, jaki jest przecietny zarobek w euro w
        tej waszej Polsce? Jaki by byl bez zdobycia Slaska w 45?

        To oczywiscie wina sasiadow?
        • grba Re: Jak na to nie spojrzec 23.01.05, 15:18
          arnold7 napisał:

          > Tak, to smieszne, ale przecietny Polak zarabia o wiele mniej niz przecietny
          > Niemiec. Poza tym, to jakos architektonicznie przyjemniej jest, tyle ze nie
          we
          > Gorolyji:)
          > Panie grba vel synziemi, spojrz krytycznie na ten nedzny rolniczo-przemyslowy
          > kraj, ktorego jestes obywatelem:)
          > Moze wyjscie z takiego samozadowolenia czyms zaowocuje?
          >
          > A przy okazji - zniszczyliscie, wycyckaliscie i ograbiliscie Gorny Slask, jak
          > ostatni barbarzyncy, i co z tego macie, jaki jest przecietny zarobek w euro w
          > tej waszej Polsce? Jaki by byl bez zdobycia Slaska w 45?
          >
          > To oczywiscie wina sasiadow?
          >
          >


          Mamy rok 2005r.
          • synziemi Re: Jak na to nie spojrzec 23.01.05, 15:27
            Dla arnolda czy ballesta historia skonczyla sie w 1945...
          • rico-chorzow Re: Jak na to nie spojrzec 23.01.05, 16:26
            grba napisał:

            > Mamy rok 2005r.


            Dobrze,że właśnie Pan sobie to od czasu do czasu przypomina.
            • arnold7 Re: Jak na to nie spojrzec 23.01.05, 16:55
              rico-chorzow napisał:

              > grba napisał:
              >
              > > Mamy rok 2005r.
              >
              >
              > Dobrze,że właśnie Pan sobie to od czasu do czasu przypomina.

              I jaki mamy przecietny zarobek w Euro na miesiac netto w Niemczech, Polsce i na
              zniewolonej przez Gorolyja czesci Slaska? W tym 2005 roku panie grba vel
              synziemi?

              A ladnie to tak pluc na forum Silesiana na tych lepiej zarabiajacych, zyjacych
              w o wiele bardziej cywilizowanym panstwie? I dlaczego nie plujecie grba vel
              synziemi na forum Warszawa? Co wy nam tu chcecie udowodnic?

              Kto tu zyje latami 1939-1945, no kto do qnedzy, kto, moze mam panu, panie grba
              vel synziemi, wrzucic kilka tylulow pana watkow na forum SILESIANA?

              :)

              • grba Re: Jak na to nie spojrzec 23.01.05, 17:09
                arnold7 napisał:

                > rico-chorzow napisał:
                >
                > > grba napisał:
                > >
                > > > Mamy rok 2005r.
                > >
                > >
                > > Dobrze,że właśnie Pan sobie to od czasu do czasu przypomina.
                >
                > I jaki mamy przecietny zarobek w Euro na miesiac netto w Niemczech, Polsce i
                na
                >
                > zniewolonej przez Gorolyja czesci Slaska? W tym 2005 roku panie grba vel
                > synziemi?
                >
                > A ladnie to tak pluc na forum Silesiana na tych lepiej zarabiajacych,
                zyjacych
                > w o wiele bardziej cywilizowanym panstwie? I dlaczego nie plujecie grba vel
                > synziemi na forum Warszawa? Co wy nam tu chcecie udowodnic?
                >
                > Kto tu zyje latami 1939-1945, no kto do qnedzy, kto, moze mam panu, panie
                grba
                > vel synziemi, wrzucic kilka tylulow pana watkow na forum SILESIANA?
                >
                > :)
                >
                >
                >
                >
                Widzę, że nasz nosorożec mocno się dzisiaj rozjuszył.
                • arnold7 Re: Jak na to nie spojrzec 23.01.05, 17:18
                  A nzsz polacki zakomleksiony pajac nie potrafi odpowiedziec na pytanie
                  dotyczace zarobkow w trzech wymienionych krajach:))

        • Gość: kochlowitz' er ?????? ...., Niy poznaje Pana,Panie Arnold!!!!, IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 23.01.05, 15:53
          Co sie stalo?,
          fto panu krzywda zrobiol????,

          arnold7 napisał:

          > Tak, to smieszne, ale przecietny Polak zarabia o wiele mniej niz przecietny
          > Niemiec.

          Idzie sie przyzwyczaic do takich dysproporcji, a ciebie to smieszy?,
          -bo mie niczyje niyszczynscie abo bieda nie ciesza, -ani polska, bulgarska,
          ukrainska, bieloruska,itd.,...,


          > Poza tym, to jakos architektonicznie przyjemniej jest, tyle ze nie we
          > Gorolyji:)

          Uo przaniach i gustach siy niy dyskutuje, poza tym swe zdanie nt. Burowca
          wyrazilzech na Regionalnym forum,

          > Panie grba vel synziemi,

          skad ta podejrzliwosc?,
          ostrozniy panie Arnold prosza,

          > spojrz krytycznie na ten nedzny rolniczo-przemyslowy
          > kraj, ktorego jestes obywatelem:)

          jo, ty i inksi tyz i co?,
          godosz ze bez G. Slonska 'bylaby' bieda, potym ze 'jest' bieda,
          zdecyduj ze sie Pan raz a porzondniy, -OK?

          Slask to bola Katanga cyckana bez wszystkich sasiadow,
          ala nikt tak niy dal sie we znaki jak Niymcy 33-45,

          > Moze wyjscie z takiego samozadowolenia czyms zaowocuje?

          Jo dejmy prziklad uode dawien dawna nie bylech zadowolony z tego co sie
          dzieje,poczynio we polityce i gospodarce,....,
          -dyc niy jestech w tym uodosobniony!, -pra?,

          > A przy okazji - zniszczyliscie, wycyckaliscie i ograbiliscie Gorny Slask, jak
          > ostatni barbarzyncy, i co z tego macie, jaki jest przecietny zarobek w euro w
          > tej waszej Polsce? Jaki by byl bez zdobycia Slaska w 45?

          Racji niy mosz w 80%,kwestia patrzania na to uzaleznio od zbyt dalyko idooncych
          wnioskow, przepraszom ala odnosza wrazynie ze godom z ballystem, Markiem
          derSchlesierem albo inkszym oszolomem, -zjod Pan cos niystrawnego,ze Pana tak
          uwiyro?, traci Pan resztki poszanowania dla innosci bezto szkoda ze staji sie
          Pan podobnym do niyproszonych gosci z '.de' chcooncych byc bardziyj niymieccy
          uode Niemcow,bardziy slonscy uode Slonzokow co gorsza imputujac mie i wielu
          porzondnym ludziom faszyzm i polactwo,bardzo przepraszom,czyzby Pan chciol sie
          na tyn tymat wygadac?, czasym sam czytom,czasym uodpowiym i doradza,

          jo rozumia ze Pan tyz mo krew niymiecka,ja?,
          i szlus,niy przeszkadza mie to,ala na litosc Pana,bez oszolomstwa!,
          straci Pan resztki powazania,takie teksty sa poza tym karalne,abo?,

          mimo to z powazaniym!,

          > To oczywiscie wina sasiadow?

          W wiynkszyj mierze na pewno!,
          historia i faktografia choc suche to niy mogiemy sie na nie uobrazic,
          no niy?,

          --
          pyrsk!,
          (uostrozniy ze slowami Panowie,)
          Trzimcie sie,milej niedzieli zycza!,

          Kochlowitzer aus Ruda Slonska
          (R)
          • arnold7 Re: ?????? ...., Niy poznaje Pana,Panie Arnold!!! 23.01.05, 17:24
            Jaki tekst byl karalny? Bardzo jestem ciekaw.

            No to jadymy dalij. Jakies 100 lat temu ludzie na Gornym Slasku byli dosc
            niezadowoleni, bo przecietny zarobek byl tu o jakies 30% nizszy niz w Zaglebiu
            Ruhry. Dzisiaj wynosi jakies 15-20 % przecietnego zarobku w Zaglebiu Ruhry -
            szalony postep dokonal sie w tej dziedzinie:)) O bezrobociu i zasilkach nawet
            nie wspominamy przy tej okazji, bo po co dolowac naszych forumowych apologetow
            polskosci Slaska:)))
            • Gość: LABAND Re: NAZI w NIEMCZECH IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.05, 17:57
              Ein 35-jähriger Behinderter wurde auf dem Bahnhofsvorplatz angepöbelt und
              getreten. Die Täter zeigten den Hitlergruß und äußerten ausländerfeindliche
              bzw. gegen Behinderte gerichtete Parolen. (OP)
              Frankfurt (Oder)
              16.05.2004 Ein 25-jähriger polnischer Student und ein Palästinenser wurden von
              zwei 17- und 20-jährigen Rechtsradikalen in einem Bus rassistisch beschimpft,
              der Pole wurde von dem 17-Jährigen mit der flachen Hand ins Gesicht geschlagen.
              (BerlZ, 18.05.04)
              Neuruppin (OPR)
              06.05.2004 Ein Türke wurde gegen 22:15 Uhr auf dem Schulplatz von zwei 18- und
              21-jährigen Männern angegriffen und verletzt. (Ruppiner Anzeiger, 10.05.04)
              Falkensee (HVL)
              05.05.2004 Auf einen vietnamesischen Imbiss in der Hansastraße wurde von der
              Gruppe "Freikorps" ein Brandanschlag verübt. Es entstand leichter Sachschaden.
              (MAZ, 05.05.04)
              Potsdam
              04.05.2004 Ein linksorientierter Jugendlicher wurde gegen 1:30 in der Nähe
              seiner Wohnung in Potsdam-West von einem Rechtsradikalen aufgefordert, "Hey,
              Zecke, bleib stehen!" Dann stürzte sich der Rechtradikale auf den Jugendlichen,
              riss ihn zu Boden und trat gegen seinen Kopf. (OP, eigener Bericht)
              Brieselang (HVL)
              30.04.2004 In der Nacht wurde von der Gruppe "Freikorps" ein Brandanschlag auf
              einen Asia-Imbiss in der Hans-Klakow-Straße verübt. Es entstand leichter
              Sachschaden. (MAZ, 30.04.04)
              Cottbus
              30.04.2004 Ein 28-jähriger Student aus Ghana wurde gegen 17 Uhr vor einem
              Supermarkt in der Hallenser Str. von einer Gruppe Rechter rassistisch
              beschimpft und mit Bier und Wasser bespritzt. Ein weiterer Student aus dem
              Sudan wurde ebenfalls mit Wasser bespritzt. (OP, eigener Bericht)
              Königs Wusterhausen (LDS)
              28.04.2004 Drei Asylbewerber aus Bhutan wurden gegen 1 Uhr an einer Tankstelle
              in der Luckenwalder Straße von zwei Rechtsradikalen mit der Faust ins Gesicht
              geschlagen und getreten. (OP, eigener Bericht)
              Luckenwalde (TF)
              16.04.2004 Ein Asylbewerber wurde auf dem Weg zum Bahnhof angegriffen und
              geschlagen. (OP)
              Potsdam
              11.04.2004 Ein 17-jähriger HipHopper wurde gegen 0:00 Uhr auf dem Nachhauseweg
              von einem Osterfeuer in Fahrland von zwei rechtsradikalen Mitschülern
              geschlagen und getreten. (OP, eigener Bericht)
              Eberswalde (BAR)
              09.04.2004 Zwei Iraner wurden in eine Diskothek angegriffen und geschlagen.
              (OP)
              Premnitz (HVL)
              07.04.2004 Ein 15-jähriger Punk wurde von einem Rechtsextremisten vor der
              Gesamtschule in der Bergstraße mehrmals geschlagen. (OP, eigener Bericht)
              Frankfurt (Oder)
              03.04.2004 Zwei afrikanische Asylbewerber wurden nach einem Diskobesuch in den
              Lennépassagen an einer Bushaltestelle von ca. sechs bis acht Rechtsradikalen
              angegriffen. Einer der Afrikaner wurde mit Stiefeln gegen den Kopf getreten.
              Das Opfer musste sich mit schweren Kopfverletzungen in 10-tägige stationäre
              Behandlung begeben. (inforiot, 07.04.04)
              Brandenburg/Havel
              02.04.2004 Ein 22-jähriger Obdachloser wurde von fünf Jugendlichen im Alter von
              16 und 17 Jahren misshandelt und zusammengeschlagen. Er erlitt Prellungen und
              eine Rippenfraktur. (MAZ, 04.04.04)
              Jüterbog (TF)
              28.03.2004 Ein 22-jähriger afghanischer Flüchtling und sein palästinensischer
              Begleiter wurden nach einem Diskobesuch von sieben bis acht Rechtsradikalen
              angepöbelt und angegriffen. Der Afghane wurde an Kopf und Oberkörper verletzt.
              (OP, eigener Bericht)
              Schönwalde (HVL)
              27.03.2004 Auf einen Döner-Imbiss in der Fehrbelliner Straße wurde kurz vor
              Mitternacht von der Gruppe "Freikorps" ein Brandanschlag verübt. (MAZ,
              30.03.04)
              Belzig (PM)
              26.03.2004 Vier linksgerichtete Jugendliche wurden beim Verlassen der Diskothek
              Flash wurde von einer Gruppe von ca. 20 Rechtsradikalen angepöbelt und tätlich
              angegriffen. (inforiot, 07.04.04)
              Falkensee (HVL)
              26.03.2004 Auf einen Döner-Imbiss in der Falkenhagener Straße wurde von der
              Gruppe "Freikorps" gegen 0:30 Uhr ein Brandanschlag verübt. Das Dach des
              Imbisses wurde beschädigt. (MAZ, 27.03.04)
              Jüterbog (TF)
              25.03.2004 Am Abend wurde ein 28-jähiger Flüchtling aus dem Tschad am Bahnhof
              rassistisch beschimpft, geschlagen und im Gesicht verletzt. (OP, eigener
              Bericht)
              Fürstenwalde (LOS)
              20.03.2004 Ein 16-jähriger Punk wurde gegen 21 Uhr im Stadtpark in der Nähe
              eines Rummels von einer etwa 10-köpfigen Gruppe Rechtsradikaler und HipHopper
              angegriffen. Unter Rufen wie "Scheiß-Punks" wurde er von sechs Männern und
              Frauen geschlagen und getreten und musste in ambulanten ärztliche Behandlung.
              (OP, eigener Bericht)
              Potsdam
              15.03.2004 Ein 14-jähriger Linker wurde in Waldstadt aus einer größeren Gruppe
              Rechtsradikaler heraus beschimpft, geschlagen und mit Springerstiefeln
              getreten. Die Rechtsradikalen hatten auf antifaschistische Jugendliche
              gewartet. (OP, eigener Bericht) (OP,eigener Bericht)
              Strausberg
              11.03.2004 Auf dem Vorplatz des Bahnhof Strausberg Vorstadt wird in den
              Nachtstunden ein Jugendlicher angegriffen und im Gesicht verletzt. Der
              Betroffene ist mit einem Freund auf dem Weg vom Bahnhof in Richtung
              angrenzendes Wohngebiet, als mindestens drei Personen der Strausberger rechten
              Szene aus einem nahen Imbiss kommen, einer von ihnen sich vermummt und die
              beiden Jugendlichen verfolgen. Sie werden eingeholt und der Betroffene sofort
              mit Faustschlägen und Tritten niedergeschlagen. Er wird als "asoziales Schwein"
              beschimpft. (BORG SRB)
              Göttlin (HVL)
              06.03.2004 Eine etwa 15-köpfige Gruppe Rechtsradikaler stürzte sich gegen 2:45
              in der Dorfstraße auf den Wagen eines 18-jährigen alternativen Jugendlichen und
              demolierte es mit Fußtritten, Eisenstangen und Steinen. Dabei wurde "Sieg Heil"
              gerufen. Die vier Wageninsassen blieben unverletzt. (OP,eigener Bericht)
              Rathenow (HVL)
              06.03.2004 Zwei Punks wurden gegen 0:30 in der Kurlandstraße von zwei
              Rechtsradikalen aufgefordert, den rechten Arm zum Hitler-Gruß zu erheben. Als
              sie sich weigerten, wurden sie niedergeschlagen und auf dem Boden liegend mit
              Füßen getreten. (OP, eigener Bericht)
              Königs Wusterhausen (LDS)
              28.02.2004 Zwischen einer Gruppe Deutscher und einer Gruppe Russlanddeutscher
              kommt es zu einer Schlägerei. (OP)
              Angermünde (UM)
              25.02.2004 Der Betreiber eines Döner-Imbisses wurde von einem Rechtsradikalen
              angegriffen und verletzt. (OP, eigener Bericht)
              Frankfurt (Oder)
              22.02.2004 Ein junger Punk wurde in einem Frankfurter Nachtbus von zwei Rechten
              angegriffen, nachdem er sich wortstark für zwei Flüchtlinge einsetzte, die von
              den beiden angepöbelt wurden. Da Freunde ihm zur Hilfe eilten, kam er mit
              leichten Verletzungen davon. (BORG FFO)
              Fürstenwalde (LOS)
              21.02.2004 Auf einen Döner-Imbiss wurde ein Anschlag verübt. Die Täter brachen
              in den Imbiss ein, zerschlugen eine Fensterscheibe und verwüsteten anschließend
              nahezu den gesamten Innenraum . Einer der Täter öffnete eine Propangasflasche
              und legte mehrere angezündete Zigaretten in dem Verkaufsstand ab. (Nordkurier,
              25.02.04)
              Potsdam
              20.02.2004 Ein 21-jähriger libanesischer Asylbewerber wurde in der Straßenbahn
              Linie 92 von Rechtsradikalen geschlagen. (OP, eigener Bericht)
              Rathenow
              18.02.2004 In der Nacht zum 18.02.04 wurde eine Scheibe des kurdischen
              Imbisses "Mendogrill" in der Goethestraße und zwei Scheiben des benachbarten
              alternativen Jugendzentrums "Freibeuter" eingeworfen. (Antifa Westhavelland)
              Rheinsberg (OPR)
              17.02.2004 Ein 13-jähriger Schüler wurde in der Pauslhorster Straße von einem
              Mann wegen seiner Skaterhose angepöbelt, geschlagen und im Gesicht und am
              Oberkörper verletzt. (MAZ, 03.03.04)
              Cottbus
              08.02.2004 Der türkische Betreiber eines Döner-Imbisses wurde von mehreren
              Rechtsradikalen rassistisch beschimpft und mit der Faust ins Gesicht
              geschlagen. Er erlitt einen Nasenbeinbruch. (OP, eigener Bericht)
              Jüterbog (TF)
              07.02.2004 Nach einem Diskobesuch wurden ein palästinensischer und ein
              algerischer Flüchtling aus einer größeren Gruppe von Rechtsradikalen heraus
              ang
            • Gość: kochlowitz' er Re: ?????? ...., Niy poznaje Pana,Panie Arnold!!! IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 23.01.05, 19:00
              arnold7 napisał:

              > Jaki tekst byl karalny? Bardzo jestem ciekaw.


              niy jestech prawnik to fakt,
              Karalne moze byc uobrazanie czyichkolwiek suwerennych decyzji co do
              niykwestionowanych korzeni narodowosciowych,choc niy mom nic przeciwko
              Slonzokom separujacym sie uode Polski i Niymiec (ino w swiadomosci) to drazni
              mie rzucanie tanich hasel uo rozkradaniu bez Polske czegokolwiyk,przeca to
              uoskarzynie,kiere zdaje sie jes pomowiyniem a za kiere sie placi,pra?, -wolnosc
              slowa rzecz swiynta,ala za mocne slowa tyz trza ponosic
              uodpowiydzialnosc,zwlaszcza,ze umywaja sie faktograficzniy do dzialalnosci
              Niymiec i Rosji Carskiyj/ZSRR kiere wypompowaly nie tylko z Polski ze ho ho
              ho!, ze Slonska tyz...,
              a mozno uokminiom cie w czymkolwiyk?,

              przepraszom ala z toba widac niy do sie po ludzku,a szkoda,


              > No to jadymy dalij. Jakies 100 lat temu ludzie na Gornym Slasku byli dosc
              > niezadowoleni, bo przecietny zarobek byl tu o jakies 30% nizszy niz w
              Zaglebiu
              > Ruhry. Dzisiaj wynosi jakies 15-20 % przecietnego zarobku w Zaglebiu Ruhry -
              > szalony postep dokonal sie w tej dziedzinie:)) O bezrobociu i zasilkach nawet
              > nie wspominamy przy tej okazji,


              co wy z ta historia wszyscy, przeszlosc to symbolika,
              ano i znow tyn maniakalny historyzm, wiela jeszcze drodzy mili chcycie
              cokolwiyk komukolwiyk udowadniac wybiorcza historia,co?,
              niych sie na nia powoluja ci co byli na przestrzeni wiekow w porzoondku a dyc
              juzech wyzej podol prziklady panstw kiere nigdy niy splacily tego co zrabowaly
              i teroski niy byda sie czepiol ala udowodniam wom Panowie do czego prowadzi
              determinizm historyczny -do rozdarcio ran kiere sie bliznily latami,czas
              zmiynic myslenie abo wymrzec i dac miejsce tolerancji kiera na szczynscie w
              mlodszej generacji zdaje sie jes:)

              walczac u Ziemie Uodzyskane (fakt-nazwa fatalna) dla BRD,rozpyntamy wojna o
              Kresy,zdaje sie, -abo?, ???,

              > bo po co dolowac naszych forumowych apologetow
              > polskosci Slaska:)))


              tukej mosz recht, -no po co?,
              jo nim niy jestech i niy bede,;)
              wiele razy podkreslilem ze cieszy mie niymiecka, slonska, czeska, morawska i
              polska kultura na Slonsku -ino mierzi mie ksenofobia bo i uona Pana dosiega i
              probuje Pan czasym siac ferment, a po co sie pytom???????????,
              o tolyrancji wobec Goroli,zwlaszcza tych najblizszych (wiadomo uo kim mowa) juz
              wola niy wspominac,to uosobna kwesia rowniy drazniaca ksenofobow..,

              tyle...,

              --
              resztka szacunku zachowom!
              z piynknym pozdrowieniem po naszymu,
              Pyrsk;)

              pogody ducha zycza i mniej odwolan do przeszlosci -bo bron to je obosiyczna!,

              (niy zycza Panu obecnej pozycji Ballesta,bo byloby szkoda
              • arnold7 Re: ?????? ...., Niy poznaje Pana,Panie Arnold!!! 23.01.05, 19:46
                Moze skupmy sie jednak na faktach, chodzi o roznice w zarobkach, o wiele
                wieksza miedzy pracujacymi na Gornym slaskau, a tymi w Zaglebiu Ruhry, niz 100
                lat temu.

                Cos tu nie gra chyba.
              • Gość: MDS Re: ?????? ...., Niy poznaje Pana,Panie Arnold!!! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.01.05, 20:23
                > ... to drazni mie rzucanie tanich hasel uo rozkradaniu bez Polske czegokolwiyk..

                dlaczego cie drazni? czy ty nie znasz faktow?

                > ...zwlaszcza,ze umywaja sie faktograficzniy do dzialalnosci
                > Niymiec i Rosji Carskiyj/ZSRR kiere wypompowaly nie tylko z Polski ze ho ho
                > ho!, ze Slonska tyz...,

                a co to te Niemcy ze Slaska wypompowaly?

                > co wy z ta historia wszyscy, przeszlosc to symbolika,
                > ano i znow tyn maniakalny historyzm, wiela jeszcze drodzy mili chcycie
                > cokolwiyk komukolwiyk udowadniac wybiorcza historia,co?,

                to nie wybiorcza historia. to o zbrodniach Polakow. Czyzby na te tematy nie
                moznabylo rozmawiac?

                > pogody ducha zycza i mniej odwolan do przeszlosci -bo bron to je obosiyczna!,

                uhmmm... Niemcy nie wywolywali powstan na Slasku i Niemcy nie wypedzali Slazakow !
                • arnold7 Re: ?????? ...., Niy poznaje Pana,Panie Arnold!!! 23.01.05, 20:28
                  Fakty sa w przypadku oceny polskiej administracji takie jakie sa, nawet
                  najglupszy polakowiec powinien widziec, ze poziom zycia na Gornym Slasku jest o
                  wiele za niski w stosunku do tego w Zaglebiu Ruhry. Cos tu nie gra.
                  • arnold7 Re: ?????? ...., Niy poznaje Pana,Panie Arnold!!! 23.01.05, 21:42
                    No i co forumowe debilki, specjalisci od linkow do niemieckich zbrodni, ktorych
                    i tak nikt nie podwaza?
                    Dlaczego na Gornym Slasku jest o wiele nizszy poziom zycia, niz w Zaglebiu
                    Ruhry? Czy wynika to z ciulatej polskiej administracji, czy moze to jest wina
                    sasiadow?
                    • rico-chorzow Re: ?????? ...., Niy poznaje Pana,Panie Arnold!!! 23.01.05, 22:46
                      arnold7 napisał:

                      > No i co forumowe debilki, specjalisci od linkow do niemieckich zbrodni,
                      ktorych
                      >
                      > i tak nikt nie podwaza?
                      > Dlaczego na Gornym Slasku jest o wiele nizszy poziom zycia, niz w Zaglebiu
                      > Ruhry? Czy wynika to z ciulatej polskiej administracji, czy moze to jest wina
                      > sasiadow?


                      Arni,oni znajdą odpowiedź 200%,bez obawy,znajdą dlaczego zwyciężony lepiej żyje
                      jak zwycięzca,przecież zawsze mieli rację i tą no...stanu,będą znowu płakać jak
                      ich wszyscy wokół pokrzywdzili,stalinowcy,komuniś ci,zachód,wschód,Polacy i inni.
                    • rico-chorzow Re: ?????? ...., Niy poznaje Pana,Panie Arnold!!! 23.01.05, 23:52
                      arnold7 napisał:

                      > No i co forumowe debilki, specjalisci od linkow do niemieckich zbrodni,
                      ktorych
                      >
                      > i tak nikt nie podwaza?
                      > Dlaczego na Gornym Slasku jest o wiele nizszy poziom zycia, niz w Zaglebiu
                      > Ruhry? Czy wynika to z ciulatej polskiej administracji, czy moze to jest wina
                      > sasiadow?


                      Arni,kukni do kastli..
                      • arnold7 Re: ?????? ...., Niy poznaje Pana,Panie Arnold!!! 23.01.05, 23:54
                        rico-chorzow napisał:

                        > arnold7 napisał:
                        >
                        > > No i co forumowe debilki, specjalisci od linkow do niemieckich zbrodni,
                        > ktorych
                        > >
                        > > i tak nikt nie podwaza?
                        > > Dlaczego na Gornym Slasku jest o wiele nizszy poziom zycia, niz w Zaglebi
                        > u
                        > > Ruhry? Czy wynika to z ciulatej polskiej administracji, czy moze to jest
                        > wina
                        > > sasiadow?
                        >
                        >
                        > Arni,kukni do kastli..

                        Ja, momynt:)
                        • arnold7 Re: ?????? ...., Niy poznaje Pana,Panie Arnold!!! 23.01.05, 23:58
                          Fto Ci pedziou, Rico?

                          Ida nynac, jutram to rusza:)
                          • rico-chorzow Re: ?????? ...., Niy poznaje Pana,Panie Arnold!!! 24.01.05, 00:11
                            arnold7 napisał:

                            > Fto Ci pedziou, Rico?
                            >
                            > Ida nynac, jutram to rusza:)


                            Rzodyn,jo tam bou,widziou,nynej gryfniy Beskuryjo,
                    • Gość: tow. stalin niepodoba się? to super! IP: 62.29.136.* 26.01.05, 08:20
                      arnold7 napisał:

                      > No i co forumowe debilki, specjalisci od linkow do niemieckich zbrodni,
                      ktorych
                      >
                      > i tak nikt nie podwaza?
                      > Dlaczego na Gornym Slasku jest o wiele nizszy poziom zycia, niz w Zaglebiu
                      > Ruhry? Czy wynika to z ciulatej polskiej administracji, czy moze to jest wina
                      > sasiadow?

                      to fakt, że zarobki na górnym śląsku są niższe niż w zagłębiu rury, chłopie,
                      odkryłeś taką prawdę, że od dziś jesteś dla mnie Prorokiem :). nie skrywaj
                      przed nami swej skarbnicy wiedzy, bo zapłaczę się ze zgryzoty...

                      to, że w zagłębiu rury są dziś tak wysokie zarobki, to nie jest zasługą
                      niemców, tylko Wujka Sama. słyszałeś może o planie Marshalla? naświetlę ci
                      problem, w miarę jasnymi słowami:
                      1. była 2 wojna światowa.
                      2. jak wszystkie inne wojny, tą także wygrali niemcy.
                      3. ale niedobrzy alianci strasznie im popsuli domków min w zagłębiu Ruhry i
                      Saary, a po wojnie
                      4. w roku 1947, czyli tak dawno, że nawet najstarsi górale tego nie pamiętają,
                      Wujek Sam rozpoczął plan "odbudowy" europy zachodniej, w tym i niemiec
                      zachodnich, które przystapiły do planu dopiero w 1949.
                      5. dobrze, że wujaszek zrobił to po dobroci, bo dostałby znowu od nas bobu, no
                      nie?
                      6. sama RFN otrzymała w ramach pomocy ledwie 1,5 miliardów UWCZESNYCH dolarów
                      amerykańskich, to jest: 1 500 000 000,00. trzeba pamiętać, że dolar był wtedy
                      WYMIENIALNY NA ZŁOTO.
                      7. oczywiście były to grosze, ledwie starczyło na waciki. dobrze, że chociaż
                      samiśmy nakradli złota w calej europie, bo mogłoby być z nami naprawdę krucho...
                      8. wniosek: oczywiste jest więc, że nie było żadnej pomocy, plan Marshalla to
                      wymysł forumowych debilków (hehe). wszystko żeśmy osiągnęli dzięki temu cośmy
                      nakra..., przepraszam, dzięki naszej sprawnej administracji.

                      p.s. jako przykład wrodzonej sprawności administracyjnej niemców można podać
                      sukcesy Niemieckiej Republiki Demokratycznej. szkoda, że nastapił rok 1990 i
                      zjednoczenie, bo bardzo wtedy spadła stopa życiowa w byłej NRD :).

                      p.s. II. tekst ten dedykuje "prawdziwym" 125% niemcom (100% krwi niemieckiej +
                      25% krwi owczarka niemieckiego). bez was życie byłoby strasznie nudne.
        • synziemi synziemi to synziemi 23.01.05, 18:22
          arnold7 napisał:

          > Panie grba vel synziemi

          Niezorientowanych informuje, ze wbrew powyzszej insynuacji grba i synziemi to
          dwie zupelnie rozne osoby. Kolega arnold chyba juz za daleko odplynal ale
          pomyslalem, ze dla dobra debaty wrzuce to drobne sprostowanie. :)
    • marcin841 Re: Jak na to nie spojrzec 23.01.05, 23:01
      Dej pokój Arni, My Ślązacy mamy na Górnym Śląsku swoje problemy, stosunki
      polsko-niemieckie zostawmy Polakom i Niemcom niech sie sami wadza, moze kiedys
      udowodnia sobie kto jest lepszym narodem? Mnie to jednak niespecjalnie interesuje.
    • piast1025 Re: Arnold kaleka... 25.01.05, 13:29

      ...ha,ha,ha - odezwał sie ten, co kompleksów nie ma - Arnold, twoja frustracja
      widoczna jest w każdym zdaniu, które piszesz (anonimowo - dlatego się
      wyżywasz), zżera Cię nienawiść do Polaków (w tym Ślązaków, którzy nie myślą tak
      jak Ty) i poddańcze sentymenty wobec Niemców...Nie zauważasz polskich noblistów
      (he,he,he)z poezji właśnie - zatrzymałeś się na romantyźmie (rozumiesz wogóle
      to słowo? ;-) Jesteś duchowym kaleką, "naród śląski" do dla Ciebie możliwość
      ucieczki w "elitaryzm" gdyż niczym innym wyróżnić się nie potrafisz...Możesz
      zaistnieć tylko w momencie bluzgania (bezkarnego - co za bohaterstwo i
      poświęcenie)na innych, istniejesz tylko w opozycji do innych, konstytuuje Cię
      nienawiść do nich...jesteś nikim...Kto Cię (he,he,he) wymyślił? ;-D
      • piast1025 Re: Arnold kaleka... 25.01.05, 14:41

        ...Arni, a Twoja żona to chyba Polka (tak kiedyś napisałeś) - jak z jej
        kompleksami? Mówisz czasem do niej "polnische schwaine"?...
        • slaski_mohort Re: Arnold kaleka... 25.01.05, 15:07
          Jak by na to nie patrzeć to właśnie przez takich nacjonalistycznych śmieciarzy
          w typie arnolda musimy zmniejszać różnice w dochodach z innymi krajami UE.
          Zafundowali nam piękną "samorządność" do 1989 roku.
          Jak by na to nie patrzeć wolę być Polakiem niż należeć do tego barbarzyńskiego
          niemieckiego narodu. Czyżby arnold wpadł w histerię z powodu kolejnej
          kompromitującej jego chorych ziomków rocznicy wyzwolenia Auschwitz?
        • rico-chorzow Re: Arnold kaleka... 25.01.05, 23:30
          piast1025 napisał:

          >
          > ...Arni, a Twoja żona to chyba Polka (tak kiedyś napisałeś) - jak z jej
          > kompleksami? Mówisz czasem do niej "polnische schwaine"?...


          Tak przed 300-400 laty nazywali niemieccy osadnicy polską szlachtę,bardzo
          okrutnie obchodzącej się z polskim chłopem pańszczyźnianym,a Pan to pewnie
          ślachta,Piaście?
          • somepoint210 Re: Arnold kaleka... 25.01.05, 23:39
            rico-chorzow napisał:

            > Tak przed 300-400 laty nazywali niemieccy osadnicy polską szlachtę,bardzo
            > okrutnie obchodzącej się z polskim chłopem pańszczyźnianym,a Pan to pewnie
            > ślachta,Piaście?

            Witam kolego Rico,

            Pragne zwrocic uwage na lekki brak logiki w powyzszym stwierdzeniu. Jezeli
            niemieccy osadnicy uzywali tego okreslenia w stosunku do polskiej szlachty, to
            jakie nazewnictwo stosowano w odniesieniu do polskiego chlopa panszczyznianego?
            Jak niemieccy osadnicy nazywali polskich chlopow panszczyznianych?
            Pozdr.
            • rico-chorzow Re: Arnold kaleka... 26.01.05, 18:49
              somepoint210 napisał:

              > rico-chorzow napisał:
              >
              > > Tak przed 300-400 laty nazywali niemieccy osadnicy polską szlachtę,bardzo
              >
              > > okrutnie obchodzącej się z polskim chłopem pańszczyźnianym,a Pan to pewni
              > e
              > > ślachta,Piaście?
              >
              > Witam kolego Rico,
              >
              > Pragne zwrocic uwage na lekki brak logiki w powyzszym stwierdzeniu. Jezeli
              > niemieccy osadnicy uzywali tego okreslenia w stosunku do polskiej szlachty, to
              > jakie nazewnictwo stosowano w odniesieniu do polskiego chlopa
              panszczyznianego?
              > Jak niemieccy osadnicy nazywali polskich chlopow panszczyznianych?
              > Pozdr.


              Witam Somepoint,

              jak Pan sądzi,jak nazywali ci niemieccy osadnicy (polskiego)chłopa
              pańszczyźnianego,skoro ARYSTOKRACJę nazwali od - polnische Schweine -,może
              nazywali ich - arme Teufel -?
          • piast1025 Re: Arnold kaleka... 26.01.05, 13:01

            ...nie, nie szlachta - ale arystokracja ;-D Królewski szczep PIASTOWY... ;-))))
        • piast1025 Re: Arnold kaleka... 26.01.05, 08:20
          ...jak możesz znieść, że w żyłach Twoich dzieci (jeśli dałeś radę je zrobić ;-)
          płynie "parszywa" polska krew? Chyba PAS często jest w użyciu?! Po takim
          laniu "Polaczków" czujesz ulgę, co?
    • gorol2222 Re: Jak na to nie spojrzec 26.01.05, 19:00
      jestes Szwarceneger Arni?
      nie? to do roboty karku!
      • rico-chorzow Re: Jak na to nie spojrzec 26.01.05, 19:40
        gorol2222 napisał:

        > jestes Szwarceneger Arni?
        > nie? to do roboty karku!


        Karku pisze się przez "ó" zamknięte,poóczył mnie Piast-Arystokracja.
        • gorol2222 Re: Jak na to nie spojrzec 26.01.05, 19:44
          szanowny Rico!
          fajny z ciebie kolo
          ale
          przypominam
          mam słownik!
          • rico-chorzow Re: Jak na to nie spojrzec 26.01.05, 20:37
            gorol2222 napisał:

            > szanowny Rico!
            > fajny z ciebie kolo
            > ale
            > przypominam
            > mam słownik!

            O!,gdzie Pan kupił owy perpetummobile?
    • piast1025 Re: Jak na to nie spojrzec 27.01.05, 09:14
      arnold7 napisał:
      To wy, Polacy, macie straszne kompleksy wobec Miemcow. Duzo mniej zarabiacie,
      jakis Makiewicz nie jest znany jak Goethe czy inni, w filozofii tez daliscie
      dupy. Wschodni wydupek narodu royjskiego, z poteznymi kompleksami,
      nietolerancyjne gnojki.
      W rzici mom wasze komplexy, jo jes Sloonzok, i byda nim jak bouy meine Opy i
      Omy!

      Dziś masz okazję "wyżyć" się na "nietolerancyjnych gnojkach" zamordowanych w
      Oświęcimiu (potem przyjdzie czas na Katyń etc.) - ulżyj sobie kaleko...




      Chrobry
      • rico-chorzow Re: Jak na to nie spojrzec 27.01.05, 10:26
        piast1025 napisał:

        > Dziś masz okazję "wyżyć" się na "nietolerancyjnych gnojkach" zamordowanych w
        > Oświęcimiu (potem przyjdzie czas na Katyń etc.) - ulżyj sobie kaleko...
        >
        >
        >
        >
        > Chrobry


        Tak,dzisiaj jest data/uroczystości wyzwolenia tego śmiertelnego obozu,jednak
        jestem ciekaw,kiedy uczcimy datę zamknięcia tego śmiertelnego obozu,jego
        działalności,mam nadzieję,że będzie Pan na tych uroczystościach,Panie Chrobry,
        • hierowski Re: Jak na to nie spojrzec 27.01.05, 11:00
          Rozumiem, że tatuś rico tak szybko uciekał w styczniu 1945 roku, że nie mógł
          tej działalności osobiście zakończyć.
        • piast1025 Re: Jak na to nie spojrzec 27.01.05, 11:33

          ...pogadaj o tym z bolszewikami rico kochany... ;-D A z innej beczułki: masz
          coś do Chrobrego - jednego z protoplastów śląskich Piastów? Wolisz może
          Hohenzollernów? (wszystko byłoby wtedy jasne... ;-)
          • rico-chorzow Re: Jak na to nie spojrzec 27.01.05, 19:39
            piast1025 napisał:

            >
            > ...pogadaj o tym z bolszewikami rico kochany... ;-D A z innej beczułki: masz
            > coś do Chrobrego - jednego z protoplastów śląskich Piastów? Wolisz może
            > Hohenzollernów? (wszystko byłoby wtedy jasne... ;-)

            Nie,nie chcę z innej beczki.
    • gorol2222 Re: Jak na to nie spojrzec 27.01.05, 19:15
      buhahahaha!
      pozwolisz że zacytuje ciebie jako komentarz do wypowiedzi twej:

      To smutne, ale co zrobic,
      > kompleksy robia swoje.

      Wszystkich normalnych Polakow, ktorzy mnie zle zrozumieli, serdecznie
      > przepraszam. Niestety, kretynskie ustawy wydaja poslowie w imieniu swoich
      > wyborcow, trzeba uwazac, na kogo sie glosuje.

      ale dzienki za przeprosiny!
      gorol

      • arnold7 Re: Jak na to nie spojrzec 27.01.05, 19:21
        Hehe, a ten skad sie urwal?
        • gorol2222 Re: Jak na to nie spojrzec 27.01.05, 19:23
          z choinki!!!
    • piast1025 Re: Jak na to nie spojrzec 28.01.05, 07:45

      ...oczywiście wśród "ślązakowców" WSZYSCY są porządni i normalni (z Toba Arni
      na czele) i nikt NIGDY w imieniu tej społeczności sie nie wypowiada...Nikt też
      z tego forum nie ma poczucia misji "nowego narodu" ani kompleksów na tym tle -
      jednym słowem jest to społeczność DOSKONAŁA - gratuluję (he,he,he), szczególnie
      takich admiratorów tej idei jak TY, żywą reklamę "przyszłego śląskiego nowego
      ładu"... ;-D
      • piast1025 Re: Jak na to nie spojrzec 28.01.05, 12:52

        ...swoimi "tekstami" Arni, kompromitujesz nie tylko siebie i to w co "wierzysz"
        (ponoć), ale także Śląsk i Ślązaków (niezależnie od pogladów politycznych i
        przynależności narodowej)- jestes zaprzeczeniem samego pojęcia "śląskość" i
        wszystkiego najlepszego co jest z tym związane...Ciekawe tylko, na ile jesteś
        charakterystyczny dla środowiska w którym sie obracasz i identyfikujesz, co? ;-D
        • rico-chorzow Re: Jak na to nie spojrzec 28.01.05, 13:30
          piast1025 napisał:

          >
          > ...swoimi "tekstami" Arni, kompromitujesz nie tylko siebie i to w
          co "wierzysz"
          >
          > (ponoć), ale także Śląsk i Ślązaków (niezależnie od pogladów politycznych i
          > przynależności narodowej)- jestes zaprzeczeniem samego pojęcia "śląskość" i
          > wszystkiego najlepszego co jest z tym związane...Ciekawe tylko, na ile jesteś
          > charakterystyczny dla środowiska w którym sie obracasz i identyfikujesz,
          co? ;-
          > D


          Zastanowił się Pan nad własną charakteryzacją?
          • arnold7 Re: Jak na to nie spojrzec 28.01.05, 13:40
            Piascik, tys jes coroz to barzij ciynki bolek:)
          • Gość: tow. stalin kompleksy IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.05, 19:09
            • rico-chorzow Re: kompleksy 29.01.05, 19:45
              można leczyć,oczywiście,jak Pan chce?
              • Gość: tow. stalin Re: kompleksy IP: 62.29.136.* 02.02.05, 11:33
                hahahahhaa
                rico, jesteś przezabawny :)
    • kocibrzuch wyszło szydło z worka 30.01.05, 11:49
      Sympatia narodowa i szacunek Arnolda jest po stronie tych, którzy więcej zarabiają lub są silniejsi. Ty to musisz jeszcze mieć od przedszkola zapewne, Arnoldzie.
      Ja Ci nie wadzę być i czuć się Ślązakiem, kultywować tradycję śląską - to jest bardzo ładne i chwalebne. Ale to, co wyprawiasz, zwłaszcza ostatnio, bardzo mnie mierzi.
      Po takich wypowiedziach moja tolerancja jednak się nie kończy, żyj tam sobie po swojemu, rób i pisz, co uważasz za stosowne, ja ciebie po prostu będę całkowicie olewał.
      A skoro nazwałeś mnie, jako Polaka, "przydupkiem narodu rosyjskiego" (bo o Polakach jako o narodzie się nie wyrażasz, już wolisz też Rosjan) - to ja Ci z całego swego serca i całą mocą duszy mojej polskiej życzę: ŻEBY CI RURA SPUCHŁA SZWABIE.
      • arnold7 Re: wyszło szydło z worka 30.01.05, 12:03
        kocibrzuch napisał:

        > Sympatia narodowa i szacunek Arnolda jest po stronie tych, którzy więcej
        zarabi
        > ają lub są silniejsi. Ty to musisz jeszcze mieć od przedszkola zapewne,
        Arnoldz
        > ie.
        > Ja Ci nie wadzę być i czuć się Ślązakiem, kultywować tradycję śląską - to
        jest
        > bardzo ładne i chwalebne. Ale to, co wyprawiasz, zwłaszcza ostatnio, bardzo
        mni
        > e mierzi.
        > Po takich wypowiedziach moja tolerancja jednak się nie kończy, żyj tam sobie
        po
        > swojemu, rób i pisz, co uważasz za stosowne, ja ciebie po prostu będę
        całkowic
        > ie olewał.
        > A skoro nazwałeś mnie, jako Polaka, "przydupkiem narodu rosyjskiego" (bo o
        Pola
        > kach jako o narodzie się nie wyrażasz, już wolisz też Rosjan) - to ja Ci z
        całe
        > go swego serca i całą mocą duszy mojej polskiej życzę: ŻEBY CI RURA SPUCHŁA
        SZW
        > ABIE.

        Takie sa skutki nieuznania narodowosci slaskiej w spieprzonej ustawie o
        mniejszosciach narodowych i etnicznych przez wasz, reprezentujacy was, bo przez
        was wybrany, parlament. Zabolalo? To trudno, mnie tez wczesniej zabolalo, jako
        placacego podatki obywatela tego ciulatego panstwa, ktorego to panstwo olewa i
        nie bierze na powaznie jego deklaracji narodowosciowej.


    • Gość: ! Re: Jak na to nie spojrzec IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.01.05, 14:16
      to tak jak wtedy, jak polacy sprowokowali Niemcow do wojny!
      • Gość: monadina Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: 212.160.138.* 01.02.05, 13:54
        Okrężnymi kolejami losu, a w pół przypadkiem, trafiłem na forum Silesiana, ale
        jeżeli obecny tu antypolski Terminator, zachwyci jeszcze nie raz podobnymi
        odkryciami pozwalającymi na ćwiczenie mięśnia przepony, to obiecuję, że będę
        regularnie śledził jego wątki ;)

        Nigdy nie myślałem, że w jakikolwiek sposób będę bronił jakości funkcjonowania
        polskiego państwa, obecnie czy w przeważającej ilości epok w historii, w tym
        jego polityki względem Śląska:))))...No cóż, jest jednak pewien poziom
        ekstremum poglądów, które wymyka się prostym reakcjom werbalnym.

        Dlatego wypowiedzi Arniego mogę przyjąć tylko z pełbym podziwu zdumieniem...A
        tak - trzymając się faktów. Dziś tzw. poregion centralny-śląski pokrywający się
        z dawnym woj. katowickim ma ok. 125% ogólnopolskiej średniej produktu krajowego
        brutto na mieszkańca. Skoro Polska to ok. 40-45% PKB unijnego na głowę ("starej
        UE", teraz jest lepiej, ale to nowe kraje, w tym zwłaszcza największa
        ludnościowo Polska, obniżyły statystyczny poziom) - licząc jak to teraz
        przyjęte wg. tak zwanej siły nabywczej - aglomeracja górnośląska ma ok. 50-55%
        średniej krajów Zachodniej Europy. Czyli mniej wiecej poziom prowincjonalnych
        regionów Portugalii i Grecji. Można więc z grubsza zaryzykować oszacowanie, że
        dystans regionu do powiedzmy przeciętnej części Niemiec zwiększył się prawie
        dwukrotnie w stosunku do stanu z okolic 1918.

        Przykra sprawa, dla której jednak Arnoldzik ma genialnie proste wytłumaczenie.
        Polactwo nie ma co zwalać na historię, komunizm, czynniki zewnętrzne itd. Winę
        ponosi WYŁĄCZNIE buractwo, głupota przedstawicieli
        tego "ciulatego", "Chłopskiego" państwa, które z premedytacją zniszczyło
        świetnie prosperującą "1000-letnią wspólnotę". Zupełnie jak tłumaczenie krzywdy
        Polski w książkach Cata-Mackiewicza, z których wynikało, że "na Polaka zawsze
        każdy jeden dybie".

        Na takie dictum mogę tylko odpowiedzieć słowami pocieszenia dla wszystkich
        polakowców na tym forum, których obecność odnotowałem z równą, a może większą
        jeszcze konsternacją co wypowiedzi Arnolda "siódemki". Mogę tylko ich
        pokrzepić, że nie są na oślej ławce sami. Również inne ciulate Państwa, z
        przyczyn - NIEUWARUNKOWANYCH w ogóle geopolitycznie, ani całkowicie
        niezależnych od innych mocarstw - czyli przez swoją organiczną beznadziejność,
        niegospodarność i inne cechy wyssane z mlekiem matki doszły do zawstydzających
        rezultatów.

        Jak naprzykład:

        Ciulate gorolskie Czechy - w latach 30-tych na poziomie rozwoju podobnym o ile
        nie wyższym od Austrii czy przeciętnego regionu Niemiec. Dziś poniżej dochodu
        na 1 mieszkańca Portugalii, kraju jeszcze w latach 60-tych nie tylko językowo
        ale i ekonomicznie bliskiego Brazylii (30% analfabtyzmu jeszcze po wojnie)

        Ciulate gorolskie Łotwa czy Estonia - w latach 30-tych na poziomie Finlandii,
        dziś na poziomie Polski (czyli 40 % średniej fińskiej) i to i tak tylko dzięki
        szybszemu wzrostowi gospodarczemu w ostatnich kilku latach.

        Ale co najciekawsze również i co poniektóry Miemiec obnażył swe ciulate cechy,
        w dziwnie tym samym okresie co w.w wymienione Państwa - a przecież jeżeli
        Polska odpowiada wyłącznie za stan gospodarki polskiej w tej chwili, to idąc za
        światłem myśli Arnolda 7 trzeba byc uczciwym i dowodzić, że w przypadku
        zbiednienia innych regionów Mitteleuropy też winy nalezy szukać w mentalności
        każdego z narodów sprawujących władzę, a nie w czynnikach zewnętrznych. Ok. -
        ad rem. No więc dziwnym trafem Saksonia czy Turyngia porównywalne z Badenią czy
        Hesją przed 1945 dziś mają poziom dochodu na 1 mieszkańca równy Sycylii czy
        Andaluzji, w których historycznie można mówić już nie o wpływach azjatyckich,
        ale zgoła afrykańskich. I to mimo intensywnej pomocy na koszt podatników
        badeńskich czy bawarskich.

        Ciekawe skąd się wzięła ta dziwna konwergencja? Skąd nagle - i dlaczego w
        podobnym okresie - nastąpiły podobne zmiany w sytuacji tylu krajów???
        Przecież "na sąsiadów" (czy braci:))) zwalać niczego nie można?! Skąd nagle te
        gospodarne narody zeszły na kompletnych ciuli, nie tak znowu różnych od
        Polaków, którzy jak słusznie zauważyłby Arnold 7 ciulami byli są i będą.
        Sugeruję jednak koncepcję wpływu działania meteorytu tunguskiego, albo innych
        czynników z okolic Syberii - rzecz jasna czysto przyrodniczych::))))
        • aqua Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 01.02.05, 15:13
          Do twojej poniekąd trafnej wypowiedzi mam jednak jedno zastrzeżenie: mógłbyś
          sobie darować słowo ciulate, tak ochoczo wypowiadane przez pana na A.
          • Gość: monadina Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: 212.160.138.* 01.02.05, 15:35
            Rozumiem co masz na myśli, ale to przecież samo sendo retoryki Pana A. Nie
            mogłem sobie odmówić specyficznej przyjemności pastiszu:)))
            • aqua Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 01.02.05, 15:43
              he, he, daj spokój, to słowo jest tylko przez niego używane, jest jakby jego
              znaczkiem firmowym:-))))
              • Gość: monadina Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: 212.160.138.* 01.02.05, 15:45
                :))) Nigdy wcześniej nie miałem okazji go użyć...I chyba jednak rzeczywiście
                już nigdy później...
                • mpsps Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 01.02.05, 17:35
                  Monadina!
                  moje szczere gratulacje!, genialny tekst!
                  :-DDDDDDDDDDDD
                  a jako ze genialny porywam go i przeklejam ("bez zgody i wiedzy autora" rzecz
                  jasna) na forum Cieszyn. a bo to i nazw aodpowiednia i tekst moze uspokoi
                  panujace tam teraz nastroje i nastroiki
                  pozdrawiam goraco!

        • Gość: ! Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: *.dip0.t-ipconnect.de 01.02.05, 18:49
          > Jak naprzykład:
          >
          > Ciulate gorolskie Czechy - w latach 30-tych na poziomie rozwoju podobnym o ile
          > nie wyższym od Austrii czy przeciętnego regionu Niemiec. Dziś poniżej dochodu
          > na 1 mieszkańca Portugalii, kraju jeszcze w latach 60-tych nie tylko językowo
          > ale i ekonomicznie bliskiego Brazylii (30% analfabtyzmu jeszcze po wojnie)
          >
          > Ciulate gorolskie Łotwa czy Estonia - w latach 30-tych na poziomie Finlandii,
          > dziś na poziomie Polski (czyli 40 % średniej fińskiej) i to i tak tylko dzięki
          > szybszemu wzrostowi gospodarczemu w ostatnich kilku latach.
          >
          > Ale co najciekawsze również i co poniektóry Miemiec obnażył swe ciulate cechy,
          > w dziwnie tym samym okresie co w.w wymienione Państwa - a przecież jeżeli
          > Polska odpowiada wyłącznie za stan gospodarki polskiej w tej chwili, to idąc za
          >
          > światłem myśli Arnolda 7 trzeba byc uczciwym i dowodzić, że w przypadku
          > zbiednienia innych regionów Mitteleuropy też winy nalezy szukać w mentalności
          > każdego z narodów sprawujących władzę, a nie w czynnikach zewnętrznych. Ok. -
          > ad rem. No więc dziwnym trafem Saksonia czy Turyngia porównywalne z Badenią czy
          >
          > Hesją przed 1945 dziś mają poziom dochodu na 1 mieszkańca równy Sycylii czy
          > Andaluzji, w których historycznie można mówić już nie o wpływach azjatyckich,
          > ale zgoła afrykańskich. I to mimo intensywnej pomocy na koszt podatników
          > badeńskich czy bawarskich.
          >
          > Ciekawe skąd się wzięła ta dziwna konwergencja? Skąd nagle - i dlaczego w
          > podobnym okresie - nastąpiły podobne zmiany w sytuacji tylu krajów???
          > Przecież "na sąsiadów" (czy braci:))) zwalać niczego nie można?! Skąd nagle te
          >
          > gospodarne narody zeszły na kompletnych ciuli, nie tak znowu różnych od
          > Polaków, którzy jak słusznie zauważyłby Arnold 7 ciulami byli są i będą.
          > Sugeruję jednak koncepcję wpływu działania meteorytu tunguskiego, albo innych
          > czynników z okolic Syberii - rzecz jasna czysto przyrodniczych::))))


          wyjasnienie jest proste. Potega gosopodarcza (takze jeszcze w latach 30tych)
          tych wymienionych krajow byla spowodowana niemiecka organizacja i obecnoscia
          niemieckich koncernow jako efekt mieszkajacych w tych krajach Niemcow.

          po 1918 (wzglednie 45) zaczeto tych budowniczych potegi gospodarczej wypedzac a
          ich firmy przejmowac. W DDR (tak jak np. na terneie Gornego Slaska przejetego
          przez Polske w 1921) wprawdzie oficjalnie nie wypedzano, ale skutecznie
          zrujnowano ich dzialalnosc gospodarcza zmuszajac ich w ten sposob do
          opuszczenia tych terenow.

          zastanow sie nad tym!
          • mpsps Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 01.02.05, 19:12
            a o wyzszosci Niemcow nad nieniemcami oczywiscie swiadzycz "niesamowity wzrost
            gospodarczy w nowych landach czyli DDrowie!
            wykrzykniku - az dech zapiera twoje przenikliwe rozumowanie.
            ponad 20% bezrobocia w Meklemburgi czy Brandenburgii - no cod gospodarczy
            panoczku! (a no tak rozumiem tam nie wychodz bo kurna duch slowianski jeszcze
            dyszy i chucha)
          • Gość: monadina Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: *.aster.pl 01.02.05, 23:11
            Trochę chyba za bardzo na serio potraktowałeś moją konwencję "pytającą" ;). Ale
            w takim razie też zacznę bardziej serio: nie zaprzeczam dużej roli wpływów
            niemieckich na rozwój gospodarczy w.w państw, zwłaszcza w przypadku Czech to
            czynnik w zasadzie tak istotny jak w przypadku Śląska (jeszcze w latach 30-tych
            znaczny odsetek zatrudnionych na stanowiskach kierowniczych w przemyśle
            czechosłowackim stanowili Niemcy). Inna sprawa, że przeceniasz chyba
            gospodarność niemiecką, o ile uważasz, że wynika ona jakby organicznie z
            niemieckiej kultury - jeżeli przelecieć sie głębiej po historii krajów
            niemieckich - i sięgnąć wcześniej niż do II połowy XIX wieku, w zasadzie
            wszystkie cechy tak pozytywne jak i negatywne - kojarzone potocznie z
            niemieckością - mogłyby zostać w wielu przypadkach zakwestionowane jako
            przynależne Niemcom od zarania ich kultury. Tego że "gospodarność" danego
            narodu nie jest dana raz na zawsze, a nikt też nie jest z góry skazany na
            porażkę -dowodzi przykład jak skrajnie różnie było z tym na przestrzeni wieków
            we Włoszech, a z pozytywnych wzorów - przykład współczesnej Hiszpanii - jeżeli
            dysproporcje między tempem wzrostu PKB z ostatnich 15 lat w zjednoczonych
            Niemczech i Hiszpanii utrzymają sie w nadchodzących latach - a wiele na to
            wskazuje, że tak może być - za jakieś kolejne 15 lat Hiszpania przekroczy
            Niemcy pod względem poziomu rozwoju gospodarczego!!! Czy ktokolwiek uwierzyłby
            w to w latach 30, albo i w latach 60-tch XX w??? A to całkiem realna opcja.
            Choć raczej przewiduję po prostu wyrównanie poziomu tych państw ok. roku 2020.

            No właśnie - żeby wrócić do konwencji, w której rozpocząłem. Aż bałem się podać
            przykadu piłsudczykowskiej Polski, która była krajem nie gorzej rozwinietym od
            Hiszpanii (to nie byłby w tamtych czasach komplement, bo Hiszpania jak na
            standardy zachodnie była wówczas zacofana) do tego jeżeli chodzi o czynniki
            właśnie wewnętrzne - np. nawet polityczne, a zwłaszcza kulturalne (większa
            ilość wykształconej kadry technicznej i naukowej - Hiszpania miała wielkie
            tradycje w sztuce, ale prawie żadnych w naukach ścisłych, nawet w porównaniu z
            Polską!) Polska była wręcz w lepszej sytuacji i pomijając kwestie, ktorych idąc
            (a nadal staram sie!!!) tokiem myślenia Arnolda nie można brać pod uwagę
            (czynniki zewnętrzne) miałaby chyba lepsze perspektywy na przyszłość...Jak
            zatem odpowiedzieć "po arnoldowemu" na to niezwykle trudne pytanie:, skąd po
            1945 wzięła się różnica, która dziś dzieli oba te kraje...Niezwykle trudno
            będzie tu mówić o czynniku niemieckim, bo diaspory niemieckiej, która by
            wpływała na organizację gospodarki hiszpańskiej w zasadzie jako żywo nigdy nie
            było:)))

            Piszesz też, że "W DDR wprawdzie oficjalnie nie wypędzano, ale skutecznie
            zrujnowano ich działalność gospodarczą zmuszając ich w ten sposób do
            opuszczenia tych terenów". "Zrujnowano" - tryb bezosobowy. Kto??? Jakie siły???
            Swoją drogą pierwsze słyszę o masowym wypędzaniu mieszkańców DDR z ich kraju,
            może nie to miałeś na myśli, wybacz że nie znając intencji bazuję na dosłownej
            treści zdania. Wydaje się, że o ile Śląskiem zarządzali nie-Ślązacy (podczas
            gdy w jakże słusznie znienawidzonej Warszawie królowali ludzie będący
            kwintesencją warszawskosci z dziada pradziada - Bierut, Gomułka, Moczar,
            Gierek :))), to jednak --w DDR rządzili "etniczni" Niemcy - dlaczego więc w
            równie niemal zrujnowanym przez wojnę BRD działo się znakomicie,a w DDR
            nie...Jak wytłumaczyć tę różnicę??? Cóż, chyba powoli docieramy po nitce do
            kłębka:))))
            • rico-chorzow Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 02.02.05, 00:19
              Więc po nitce do kłąbka,dlaczego można zauważyć upadek Górnego Sląska/przemysłu
              od 1922 do połowy lat 70-tych,czy 80-tych,chociaż przemysł ciężki -
              stal,węgiel - w Europie i na świecie "dudnił" do tego czasu?
            • rico-chorzow Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 02.02.05, 09:46
              Gość portalu: monadina napisał(a):

              > Trochę chyba za bardzo na serio potraktowałeś moją konwencję "pytającą" ;).
              Ale
              >
              > w takim razie też zacznę bardziej serio: nie zaprzeczam dużej roli wpływów
              > niemieckich na rozwój gospodarczy w.w państw, zwłaszcza w przypadku Czech to
              > czynnik w zasadzie tak istotny jak w przypadku Śląska (jeszcze w latach 30-
              tych
              >
              > znaczny odsetek zatrudnionych na stanowiskach kierowniczych w przemyśle
              > czechosłowackim stanowili Niemcy). Inna sprawa, że przeceniasz chyba
              > gospodarność niemiecką, o ile uważasz, że wynika ona jakby organicznie z
              > niemieckiej kultury - jeżeli przelecieć sie głębiej po historii krajów
              > niemieckich - i sięgnąć wcześniej niż do II połowy XIX wieku, w zasadzie
              > wszystkie cechy tak pozytywne jak i negatywne - kojarzone potocznie z
              > niemieckością - mogłyby zostać w wielu przypadkach zakwestionowane jako
              > przynależne Niemcom od zarania ich kultury. Tego że "gospodarność" danego
              > narodu nie jest dana raz na zawsze, a nikt też nie jest z góry skazany na
              > porażkę -dowodzi przykład jak skrajnie różnie było z tym na przestrzeni
              wieków
              > we Włoszech, a z pozytywnych wzorów - przykład współczesnej Hiszpanii -
              jeżeli
              > dysproporcje między tempem wzrostu PKB z ostatnich 15 lat w zjednoczonych
              > Niemczech i Hiszpanii utrzymają sie w nadchodzących latach - a wiele na to
              > wskazuje, że tak może być - za jakieś kolejne 15 lat Hiszpania przekroczy
              > Niemcy pod względem poziomu rozwoju gospodarczego!!! Czy ktokolwiek
              uwierzyłby
              > w to w latach 30, albo i w latach 60-tch XX w??? A to całkiem realna opcja.
              > Choć raczej przewiduję po prostu wyrównanie poziomu tych państw ok. roku
              2020.
              >
              > No właśnie - żeby wrócić do konwencji, w której rozpocząłem. Aż bałem się
              podać
              >
              > przykadu piłsudczykowskiej Polski, która była krajem nie gorzej rozwinietym
              od
              > Hiszpanii (to nie byłby w tamtych czasach komplement, bo Hiszpania jak na
              > standardy zachodnie była wówczas zacofana) do tego jeżeli chodzi o czynniki
              > właśnie wewnętrzne - np. nawet polityczne, a zwłaszcza kulturalne (większa
              > ilość wykształconej kadry technicznej i naukowej - Hiszpania miała wielkie
              > tradycje w sztuce, ale prawie żadnych w naukach ścisłych, nawet w porównaniu
              z
              > Polską!) Polska była wręcz w lepszej sytuacji i pomijając kwestie, ktorych
              idąc
              >
              > (a nadal staram sie!!!) tokiem myślenia Arnolda nie można brać pod uwagę
              > (czynniki zewnętrzne) miałaby chyba lepsze perspektywy na przyszłość...Jak
              > zatem odpowiedzieć "po arnoldowemu" na to niezwykle trudne pytanie:, skąd po
              > 1945 wzięła się różnica, która dziś dzieli oba te kraje...Niezwykle trudno
              > będzie tu mówić o czynniku niemieckim, bo diaspory niemieckiej, która by
              > wpływała na organizację gospodarki hiszpańskiej w zasadzie jako żywo nigdy
              nie
              > było:)))
              >
              > Piszesz też, że "W DDR wprawdzie oficjalnie nie wypędzano, ale skutecznie
              > zrujnowano ich działalność gospodarczą zmuszając ich w ten sposób do
              > opuszczenia tych terenów". "Zrujnowano" - tryb bezosobowy. Kto??? Jakie
              siły???
              >
              > Swoją drogą pierwsze słyszę o masowym wypędzaniu mieszkańców DDR z ich kraju,
              > może nie to miałeś na myśli, wybacz że nie znając intencji bazuję na
              dosłownej
              > treści zdania. Wydaje się, że o ile Śląskiem zarządzali nie-Ślązacy (podczas
              > gdy w jakże słusznie znienawidzonej Warszawie królowali ludzie będący
              > kwintesencją warszawskosci z dziada pradziada - Bierut, Gomułka, Moczar,
              > Gierek :))), to jednak --w DDR rządzili "etniczni" Niemcy - dlaczego więc w
              > równie niemal zrujnowanym przez wojnę BRD działo się znakomicie,a w DDR
              > nie...Jak wytłumaczyć tę różnicę??? Cóż, chyba powoli docieramy po nitce do
              > kłębka:))))


              Podał Pan bardzo dobry przykład,mianowicie Hiszpanii,tylko odejmijmy Hiszpani
              dwa regiony autonomiczne,kraj Basków(przemysł ciężki,rybołóstwo) i Katalonię
              (turystyka i przemysł samochodowy),regiony,które od lat mają najlepsze dane
              gospodarcze w UE,którym nie sięgają państwa narodowe;więc zostanie Panu TYLKO -
              przykład - Hiszpania,w tym miejscu życzę Andaluzji powodzenia na drodze do
              autonomii.
              • Gość: monadina Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: 212.160.138.* 02.02.05, 11:27
                Rico-Chorzów chyba jednak zdaje mi się imputować, że jestem obrońcą polskiego
                centralizmu czy przeciwnikiem autonomii regionów;))) Proponuję zobaczyć
                początek mojego pierwszego postu, gdzie wyrażam zdziwienie, że przyszło mi
                bronić polskiej administracji przed niektórymi zarzutami...Trzeba po prostu
                rozgraniczyć, kto za co może być obwiniony, a za co już niekoniecznie,
                przynajmniej nie bezpośrednio i nie z pominięciem innych zewnętrznych
                czynników...Podam taki analogiczny przykład: Ostatnio np. na forum warszawskim
                czytałem zarzuty wobec L. Kaczyńskiego i jako ilustrację porównanie wyglądu
                Warszawy i Paryża, które przed wojną - rzekomo skądinąd, chociaż bardziej niż
                teraz - miały być do siebie zbliżone. L. Kaczyński nijak nie może być winiony
                za to, że W-wa nie ma tylu zabytków, co Paryż,za zburzenie miasta i wypełnienie
                go blokami w ramach tzw. odbudowy, chociaż rzeczywiście jest raczej
                zdecydowanie złym prezydentem miasta i złym prognostykiem dla kraju, jeżeli
                miałby wygrać na jesieni (a boję się, że tak będzie). No ale trzeba ustalić, za
                co odpowiada, a za co niekoniecznie.

                Tak samo tutaj. A zaczęło się od pytania Arnolda 7 dlaczego w Polsce zarobki
                stanowią ułamek tych w Niemczech???

                Dobra - pytam dalej naiwnie jak dziecko:))))Co do Hiszpanii - dlaczego szybki
                rozwój gospodarczy w Hiszpanii zaczął się już w latach 60-tych za
                generalissimusa Franco (którego skądinąd nie jestem miłośnikiem delikatnie
                rzecz mówiąc), który nie był - delikatnie mówiąc - zwolennikiem niezależności
                regionów??? Dlaczego kiedyś bogate regiony wschodnich Niemiec są dziś na
                podobnym poziomie co hiszpańska rolnicza Estremadura? Dlaczego - przynajmniej
                do końca lat 70-tych -skrajnie centralistyczne i biurokratyczne Włochy -
                należące w latach 30-tych do tej samej mniej więcej klasy rozwoju co Polska,
                dogoniły w latach 80-tych Wielką Brytanię, a również centralistyczny PRL spadł
                znacznie poniżej poziomu (centralistycznej skądinąd) Grecji - dawnej
                marginalnej i kompletnie rozgrabionej prowincji Imperium Otomańskiego??? Co
                takiego stało się z innymi krajami bloku wschodniego, że wszystkie
                konsekwentnie przeżyły analogiczny upadek po 1945, a zwłaszcza pod koniec
                panowania bolszewii (w latach 70-tych Polska, CSRS czy Węgry były wciąż jeszcze
                powyżej Portugalii). Meteoryt tunguski i jakieś kosmiczne promieniowanie
                działające źle na umysły są może nie najgorszym wytłumaczeniem -niewiele
                głupszym od niektórych innych, a przynajmniej mniej pretensjonalnym

                A jak Pan Rico odniesie się do pozostałych pytań, które zadawałem, a które
                jakoś pominął? Na razie konstruktywny okazał się jedynie Pan !, który
                przedstawił teorię spadku wpływów mniejszości niemieckich. Tyle że i ta teoria
                ma pewne słabości, do których na razie nikt się nie odniósł (zwłaszcza "spadek
                wpływów niemieckich" w DDR:))- w pewnym sensie skądinąd z tym sie zgadzam,
                tylko proszę to rozwinąć, a dojdziemy do oczywistych konkluzji.

                Dobra - dość tych jaj, bo widzę, że niektórzy nie czują jednak lekkiej ironii
                zawartej w tych pytaniach. Powiem tak - wiele można mówić o nieudolności
                polskiej administracji (chociaż w okresie sanacji dało by sie znaleźć i
                pozytywne przykłady w skali kraju - reforma Grabskiego, Gdynia czy - zwłaszcza -
                wysoka, "światowa" jakość nowo tworzonego prawa - np. cywilnego, gospodarczego
                itd.), w tym - nie wyłącznie - ale w jednej z pierwszych kolejności o polityce
                wobec Śląska. No tyle że - pomijajnie ABSOLUTNIE PODSTAWOWEGO CZYNNIKA - jakim
                był socjalistyczny ustrój gospodarczy i jego katastrofalna plajta (nawet w
                krajach, gdzie nie było wprost krachu jak w PRL w latach 80-tych, por. dane z
                mojego 1-szego postu) - jako przyczyny AŻ TAK SKRAJNYCH różnic w zamożności
                społeczeństw i regionów - a do tego pomijania zmierzał Arnold 7 - i zwalanie
                wszystkiego na cechy narodowe - to dowód albo złej woli, albo ignorancji, albo
                obłędu - i może być śmiało zestawiony obok tak arcy-polakowatych teorii jak
                prezentowane przez pp. Tymińskiego, Leppera, Tejkowskiego, Bryczkowskiego, B.
                Pawłowskiego, familii Giertychów.
                Na marginiesie - historycznie rzecz ujmując- chociaż nigdy nie generalizuję -
                jestem raczej krytykiem tradycji polskich, niż apologetą (zależy też od tego na
                jaki aspekt sprawy popatrzymy)- ale akurat komunizmu nie da się wyprowadzić z
                żadnych cech kultury narodowej. Z przyczyn historycznych oczywiście (a nie
                genetycznego antykomunizmu Polaków, podobnie jak nie ma genetycznych cech
                charakteru Ślązaków, Niemców, Rosjan itd., może ktoś by się z tym nie zgodził -
                odsyłam w takim razie do literatury, która powinna by go zainteresować - H.
                Chamberlaina, Streichera, Rosenberga ) bolszewizm nie miał w międzywojennej
                Polsce żadnego znaczącego poparcia, a wielu zagorzałycy wrogów nawet na lewicy.
                Co skądinąd stało się wręcz problemem po 1945, w tym problemem Śląska
                rządzonego przez importowany plebs - były braki w doborze w miarę
                profesjonalnej kadry o czerwonych poglądach - część wypełnili może dawni PPS-
                owcy, dobrano też nielicznych przewojennych technokratów (E. Kwiatkowski na
                Ziemach Zachodnich itd). Rząd komunistyczny był jednak w większości zbieraniną
                anonimowego plebsu zaprzeczającego niekiedy teoriom ewolucyjnym przeszkolonego
                politycznie w trybie przyspieszonym (archiwa SB z lat stalinizmu dowodzą częśto
                nie tylko braku respektu dla praw jednostki, ale również dla ortografii i
                składni), różnych aferzystów ("Marszałek" Rola-Żymierski - usunięty wcześniej
                z sanacyjnej armii za pijaństwo i łapownictwo), drobnych agentów NKWD (nikomu
                nawet w czerwonych kręgach nie znany kiedyś Bierut) i dawnych kominternowców z
                emigracji do Rosji Sowieckiej, być może inteligentych, ale zdegenerowanych
                ideologicznie, podobnie jak naziści (np. Berman).

                Żeby móc twierdzić odpowiedzialnie, że winny sytuacji Śląska jest WYŁĄCZNIE
                ALBO GŁÓWNIE polski charakter administracji, trzeba by wiedzieć coś, co teraz
                może być tylko pretekstem do spekulacji z zakresu political-fiction:))). Tzn. -
                jak wyglądała by sytuacja polityczna kraju, gdyby jakimś cudem po 1945 znalazł
                się w bloku zachodnim. Brak tej wiedzy nie uprawnia do wygłaszania tego typu
                teorii jako tłumaczących obecną sytuację Śląska i kilku niektórych innych
                regionów obecnej Polski, chyba że ktoś nie boi się własnej głupoty...Brak tej
                wiedzy też oczywiście nie uprawnia do teorii, że Polska byłaby wtedy
                Szwajcarią ;))), a Śląsk cieszyłby się pełnym poszanowaniem kulturowej
                odrębności - zwłaszcza że nie mało można by powiedziec nieprzyjemnych rzeczy o
                Polsce międzywojennej - nie więcej z drugiej strony niż o Hiszpanii czy
                Włoszech (przy znacznie trudniejszej sytuacji zewnętrznej). Po 1945 startujące
                przed wojną z poziomu Polski Włochy i Hiszpania odpowiednio zrównały się i
                prawie-zrównały (Hiszp. to kwestia paru lat) z poziomem rozwoju Europy Płn. Nie
                można oczywiście twierdzić, że byłoby tak z Polską, bo tego nikt nie wie i się
                nie dowie, chociaż patrząc z punktu widzenia lat 30-tych szanse Hisz. nie
                przedstawiały się lepiej...Z drugiej strony - absolutnie nie chce mi się
                wierzyć, że bez bolszewii Polska była by dziś biedniejsza od Portugalii,
                zwłaszcza o tyle, o ile teraz jest...A przy poziomie Portugalii, Górny Śląsk,
                jako region przemysłowy zapewne bogatszy o średniej kraju (jak nawet jest dziś)
                byłby zbliżony do średniej zachodniej, miałby też większą szansę na
                poszanowanie odrębności (chociaż na pewno konflitków i wzajamnych zarzutów by
                nie uniknięto)...Ale to oczywiście tylko luźne spekulacje...
                • rico-chorzow Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 04.02.05, 00:36
                  Gość portalu: monadina napisał(a):

                  > Rico-Chorzów chyba jednak zdaje mi się imputować, że jestem obrońcą polskiego
                  > centralizmu czy przeciwnikiem autonomii regionów;))) Proponuję zobaczyć
                  > początek mojego pierwszego postu, gdzie wyrażam zdziwienie, że przyszło mi
                  > bronić polskiej administracji przed niektórymi zarzutami...Trzeba po prostu
                  > rozgraniczyć, kto za co może być obwiniony, a za co już niekoniecznie,
                  > przynajmniej nie bezpośrednio i nie z pominięciem innych zewnętrznych
                  > czynników...



                  Ja Panu niczego nie imputuję,posłużę się obecną sytuacją rynkową świata,więc
                  dlaczego "Złomiarze"(bardzo biedni ludzie)w Polsce i na Sląsku mają rynek
                  zbytu,złomowisko.Ponieważ brakuje stali na świecie,ceny wzrosły (typ dla
                  spekulujących na giełdzie),przyczyną tego jest rynek azjatycki(Chiny),tylko
                  dlaczego Sląsk nie ma hut produkujących najlepszą jakość stali jak do
                  1921?,Sląsk NIE MA już hut,dlatego zamiast Hutników ma Złomiarzy,ponieważ
                  dalekowzroczność,rozpoznanie rynku,a przede wszystkim INWESTYCJE wszystkich
                  administratorów polskich Sląska były znikome,też tych po 1989,brak
                  zainteresowana,dyletantyzm centrali administratorów.A to jest tylko jeden
                  resort,Panie Monadina i to jest jeden z zarzutów,a jest ich wiele,

                  tak na marginesie,jest pański nik przypadkowy?




                  • Gość: monadina Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: *.aster.pl 04.02.05, 02:02
                    Ok. kilka tylko sugestii w tej sprawie, bez konkluzji, bo temat zbyt
                    skomplikowany na jeden raz....

                    Nie mnie wypowiadać się nt. tego, czy dało się przewidzieć koniunkturę na
                    węgiel i stal na początku lat 90-tych. Neoliberalni doktrynerzy posługiwali się
                    przykładem Thatcher i jej polityki względem przemysłu w latach 80-tych, która
                    przyniosła efekty w postaci sporego wzrostu gospodarczego w okresie, w którym
                    Wkl. Bryt. była zagrożona spadkiem do ostatniej ligi gospodarczej UE. Na
                    marginiesie te reformy zostały okupione ogromnym wzrostem dysproporcji
                    regionalnych między Płn. Anglią (widziałem na początku lat 90-tych, robiło
                    przykre wrażenie) a Londynem, który skupił na sobie większość wzrostu - skąd my
                    to znamy? nie wynikało to a priori z faworyzowania stolicy, podobnie jak teraz
                    wbrew mitom, Warszawy nie faworyzują z założenia władze centralne będące
                    zbieraniną watażków z rozmaitych regionów, ale z efektów polityki faworyzującej
                    w swoich efektach ośrodki finansowo-usługowe nad przemysłowymi. W każdym razie
                    doradcy ekonomiczni Balcerowicza z amerykańskiej szkoły friedmanowskiej -
                    uważani wtedy za guru - i faktycznie nie byli bez osiągnięć w różnych krajach -
                    mówili jasno - zamykać kopalnie i huty jak najszybciej, wszystko co się
                    da...Zaś w Polsce założono - poniekąd nie bez pewnych racji ogólnie rzecz
                    biorąc, że trzeba reformować radykalnie i muszą być ofiary...

                    No ale faktycznie historia bywa paradoksalna - dziś dużo lepiej radzą sobie z
                    hutnictwem i górnictwem Czechy i Ukraina - nie dlatego, żeby prowadziły z
                    zasady mądrzejszą politykę, ale dlatego, że...nie podjęły szczególnych reform
                    tych sektorów - tak, również Czechy - powolniejsze w transformacji niż Polska,
                    co swoją droga globalnie przełożyło się na wolniejszy rozwój gospodarczy po
                    1989 (do sprawdzenia na stronie Eurostatu) chociaż oczywiście startowały z
                    wyższego poziomu i go utrzymały.

                    Faktycznie, w dzisiejszych czasach mamy renesans gospodarki surowcowej i
                    przetworstwa przemysłowego, czego dowodzi duży wzrost gospodarczy w Rosji i na
                    Ukrainie - jest to jedyna jego przyczyna. Na początku lat 90-tych uważano dość
                    powszechnie, że to przeżytek. Trudno powiedzieć na ile dało się przewidzieć
                    krótkowzroczność tych poglądów i na ile okażą się faktycznie błędne z
                    perspektywy powiedzmy roku 2020, na pewno nie były polską specyfiką.

                    Generalnie jestem zwolennikiem reform liberalnych - bo chociażby cały wzrost
                    gospodarczy w Polsce, ten który był, to raczej ich zasługa. Jdenak ofiarami
                    stały się zwłaszcza 3 sektory - przemysł górniczy, hutniczy oraz rolnictwo.
                    Jeżeli zbadać mapę kraju, pod kątem tego, gdzie najmniejszy był wzrost po 1989
                    otrzymamy - Wałbrzyskie, Górny Śląsk i tzw. ścianę wschodnią...Mam rzeczywiście
                    poważne wątpliwośc, czy decyzje nie były doktrynalnie zbyt pochopne, nawet w
                    rolnictwie, które radykalnie rzucono na wolny rynek wręcz ponad miarę przyjętą
                    w krajach UE a nawet w USA.

                    W przypadku Śląska jednak największym problemem jest jak mi się wydaje kazus
                    poddania pacjenta radykalnej operacji i pozostawienia w jej trakcie. Najpierw
                    zdecydowano się na likwidację zakładow, ale nawet ją przeprowadzano
                    niekonsekwetnie uginając sie pod presją związkowców, post-komunistycznych grup
                    interesów itd. W Polsce plagą jest udzielanie pomocy ze środków publicznych na
                    pokrycie doraźnych roszczeń politycznych, nie zaś na pomoc rozwojową. Wyszła
                    zabójcza mieszanka neoliberalizmu i postkomunizmu. Przy czym głównymi
                    szkodnikami są jednak ci ostatni - choćby osławiony zagłębiacki minister
                    Szarawarski może tu służyć za haniebny przykład. Czyli cały czas dziedzictwo
                    lat 80-tych. Mam tu jednak pytanie - na ile śląskie elity miały jakąś konkretną
                    wizję rozwoju, a na ile jednak było to na zasadzie "niech centrala coś dorzuci,
                    żeby było do pierwszego"? Na pewno jeżeli chodzi o dwa hasła: "władza zniszyła
                    kopalnie i huty" i drugi - " nie uginać się pod presją górników i hutników, bo
                    do niczego to nie doprowadzi" prawda leży pośrodku.

                    Trudno mi powiedzieć, czy dążenie do ogranczenia produkcji przemysłowej okaże
                    się jednoznacznym błędem - czas pokaże, na pewno błędem było nie powiedzenie B,
                    skoro się już powiedziało A. Powiem tylko, że dużym błędem może też okazać się
                    opieranie gospodarki na bieżącej koniunkturze na pojedyncze produkty - o czym
                    przekonało się wiele państw w XX wieku, choćby okresy boomów i załamań państw
                    Ameryki Płd. Jak długo utrzyma się wzrost w Chinach nie jest oczywiste,
                    liczenie na ten wzrost i opieranie na nim kierunku produkcji może przynieść w
                    przyszłości skutki roku 1929 czy Argentyny 2001/2002. Bardziej perspektywiczne
                    jest jednak opieranie gospodarki na nowych technologiach i usługach niż na
                    węglu i stali. Można to zobaczyć na przykładzie - w Polsce największy udział
                    procentowy usług i sektora prywatnego w tworzeniu dochodów i zatrudnieniu jest
                    w Warszawie i Wrocławiu - dwóch najszybciej rozwijających się miastach-tzw.
                    podregionach w kraju. Najmniejszy udział - właśnie w GOP - efekt rozgrzebanych
                    i niedokończonych reform. Na Śląsku widać to na przykładzie wzrostu Katowic i
                    kiepskiej sytuacji w miastach typowo przemysłowych.

                    O kierunku reform, błędach i perspektywach można spokojnie porozmawiać. Byle
                    bez populistycznego wchodzenia na tematy narodowe, a tego i w zasadzie tylko
                    tego dotyczyły moje zgrywy z Arn. 7.

                    PS. Monadina - to zdrobnienie od "monady" GW. Leibnitza, termin ten występuje
                    też - w innym znaczeniu w biologii)))
                    • rico-chorzow Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 06.02.05, 09:26
                      Gość portalu: monadina napisał(a):

                      > Ok. kilka tylko sugestii w tej sprawie, bez konkluzji, bo temat zbyt
                      > skomplikowany na jeden raz....
                      >
                      > Nie mnie wypowiadać się nt. tego, czy dało się przewidzieć koniunkturę na
                      > węgiel i stal na początku lat 90-tych. Neoliberalni doktrynerzy posługiwali się
                      >
                      > przykładem Thatcher i jej polityki względem przemysłu w latach 80-tych, która
                      > przyniosła efekty w postaci sporego wzrostu gospodarczego w okresie, w którym
                      > Wkl. Bryt. była zagrożona spadkiem do ostatniej ligi gospodarczej UE. Na
                      > marginiesie te reformy zostały okupione ogromnym wzrostem dysproporcji
                      > regionalnych między Płn. Anglią (widziałem na początku lat 90-tych, robiło
                      > przykre wrażenie) a Londynem, który skupił na sobie większość wzrostu - skąd my
                      >
                      > to znamy? nie wynikało to a priori z faworyzowania stolicy, podobnie jak teraz
                      > wbrew mitom, Warszawy nie faworyzują z założenia władze centralne będące
                      > zbieraniną watażków z rozmaitych regionów, ale z efektów polityki faworyzującej
                      >
                      > w swoich efektach ośrodki finansowo-usługowe nad przemysłowymi. W każdym razie
                      > doradcy ekonomiczni Balcerowicza z amerykańskiej szkoły friedmanowskiej -
                      > uważani wtedy za guru - i faktycznie nie byli bez osiągnięć w różnych krajach -
                      >
                      > mówili jasno - zamykać kopalnie i huty jak najszybciej, wszystko co się
                      > da...Zaś w Polsce założono - poniekąd nie bez pewnych racji ogólnie rzecz
                      > biorąc, że trzeba reformować radykalnie i muszą być ofiary...
                      >
                      > No ale faktycznie historia bywa paradoksalna - dziś dużo lepiej radzą sobie z
                      > hutnictwem i górnictwem Czechy i Ukraina - nie dlatego, żeby prowadziły z
                      > zasady mądrzejszą politykę, ale dlatego, że...nie podjęły szczególnych reform
                      > tych sektorów - tak, również Czechy - powolniejsze w transformacji niż Polska,
                      >
                      > co swoją droga globalnie przełożyło się na wolniejszy rozwój gospodarczy po
                      > 1989 (do sprawdzenia na stronie Eurostatu) chociaż oczywiście startowały z
                      > wyższego poziomu i go utrzymały.
                      >
                      > Faktycznie, w dzisiejszych czasach mamy renesans gospodarki surowcowej i
                      > przetworstwa przemysłowego, czego dowodzi duży wzrost gospodarczy w Rosji i na
                      > Ukrainie - jest to jedyna jego przyczyna. Na początku lat 90-tych uważano dość
                      > powszechnie, że to przeżytek. Trudno powiedzieć na ile dało się przewidzieć
                      > krótkowzroczność tych poglądów i na ile okażą się faktycznie błędne z
                      > perspektywy powiedzmy roku 2020, na pewno nie były polską specyfiką.
                      >
                      > Generalnie jestem zwolennikiem reform liberalnych - bo chociażby cały wzrost
                      > gospodarczy w Polsce, ten który był, to raczej ich zasługa. Jdenak ofiarami
                      > stały się zwłaszcza 3 sektory - przemysł górniczy, hutniczy oraz rolnictwo.
                      > Jeżeli zbadać mapę kraju, pod kątem tego, gdzie najmniejszy był wzrost po 1989
                      > otrzymamy - Wałbrzyskie, Górny Śląsk i tzw. ścianę wschodnią...Mam rzeczywiście
                      >
                      > poważne wątpliwośc, czy decyzje nie były doktrynalnie zbyt pochopne, nawet w
                      > rolnictwie, które radykalnie rzucono na wolny rynek wręcz ponad miarę przyjętą
                      > w krajach UE a nawet w USA.
                      >
                      > W przypadku Śląska jednak największym problemem jest jak mi się wydaje kazus
                      > poddania pacjenta radykalnej operacji i pozostawienia w jej trakcie. Najpierw
                      > zdecydowano się na likwidację zakładow, ale nawet ją przeprowadzano
                      > niekonsekwetnie uginając sie pod presją związkowców, post-komunistycznych grup
                      > interesów itd. W Polsce plagą jest udzielanie pomocy ze środków publicznych na
                      > pokrycie doraźnych roszczeń politycznych, nie zaś na pomoc rozwojową. Wyszła
                      > zabójcza mieszanka neoliberalizmu i postkomunizmu. Przy czym głównymi
                      > szkodnikami są jednak ci ostatni - choćby osławiony zagłębiacki minister
                      > Szarawarski może tu służyć za haniebny przykład. Czyli cały czas dziedzictwo
                      > lat 80-tych. Mam tu jednak pytanie - na ile śląskie elity miały jakąś konkretną
                      >
                      > wizję rozwoju, a na ile jednak było to na zasadzie "niech centrala coś dorzuci,
                      >
                      > żeby było do pierwszego"? Na pewno jeżeli chodzi o dwa hasła: "władza zniszyła
                      > kopalnie i huty" i drugi - " nie uginać się pod presją górników i hutników, bo
                      > do niczego to nie doprowadzi" prawda leży pośrodku.
                      >
                      > Trudno mi powiedzieć, czy dążenie do ogranczenia produkcji przemysłowej okaże
                      > się jednoznacznym błędem - czas pokaże, na pewno błędem było nie powiedzenie B,
                      >
                      > skoro się już powiedziało A. Powiem tylko, że dużym błędem może też okazać się
                      > opieranie gospodarki na bieżącej koniunkturze na pojedyncze produkty - o czym
                      > przekonało się wiele państw w XX wieku, choćby okresy boomów i załamań państw
                      > Ameryki Płd. Jak długo utrzyma się wzrost w Chinach nie jest oczywiste,
                      > liczenie na ten wzrost i opieranie na nim kierunku produkcji może przynieść w
                      > przyszłości skutki roku 1929 czy Argentyny 2001/2002. Bardziej perspektywiczne
                      > jest jednak opieranie gospodarki na nowych technologiach i usługach niż na
                      > węglu i stali. Można to zobaczyć na przykładzie - w Polsce największy udział
                      > procentowy usług i sektora prywatnego w tworzeniu dochodów i zatrudnieniu jest
                      > w Warszawie i Wrocławiu - dwóch najszybciej rozwijających się miastach-tzw.
                      > podregionach w kraju. Najmniejszy udział - właśnie w GOP - efekt rozgrzebanych
                      > i niedokończonych reform. Na Śląsku widać to na przykładzie wzrostu Katowic i
                      > kiepskiej sytuacji w miastach typowo przemysłowych.
                      >
                      > O kierunku reform, błędach i perspektywach można spokojnie porozmawiać. Byle
                      > bez populistycznego wchodzenia na tematy narodowe, a tego i w zasadzie tylko
                      > tego dotyczyły moje zgrywy z Arn. 7.
                      >
                      > PS. Monadina - to zdrobnienie od "monady" GW. Leibnitza, termin ten występuje
                      > też - w innym znaczeniu w biologii)))


                      Przepraszam,że odpowiadam pytaniami na pytanie,o kogo Pan pytał - na ile śląskie
                      elity miały konkretną wizję rozwoju -,zna Pan jakieś śląskie elity?,ja mam
                      trudności z odpowiedzią.

                      Wczoraj w widomościach TVP-Katowice przypomnino o wywózkach Slązaków do
                      ZSRR,mowa była o 100 tyś.

                      Wie Pan dlaczego przesunięto powstanie Uniwersytetu Sląskiego w 1949 roku o 20
                      lat?,mowa była o za dużej ilości elementu - niepewnego - na Górnym Sląsku.

                      Napisał Pan o - nowoczesnych technologiach -,Górny Sląsk był jednym z
                      najnowocześniejszych regionów przemysłowych świata,dziś po 80-60 latach
                      administracji anonimowych,jest mowa o pacjencie,strasznie dużo elitarnych
                      zarazków go obsiadło,mówiąc - to jest mój pacjent -,a kiedyś dojdzie do tego
                      powiedzenie - operacja się udała a pacjent zmarł -.Co za ulga dla wielu zarazków.

                  • Gość: tow. stalin Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: 62.29.136.* 04.02.05, 08:38
                    cytat z tekstu rico:
                    "Sląsk NIE MA już hut,dlatego zamiast Hutników ma Złomiarzy"
                    a do tego, "Sląsk nie ma hut produkujących najlepszą jakość stali jak do
                    1921"
                    ooo, dziadzie jeden...
                    to powinieneś znać bardzo dobrze:
                    www.hutakrolewska.pl/polish/_jakosc.html
                    www.blachy-batory.pl/ofirmie.html - dawna huta batory
                    to możesz znać trochę mniej:
                    www.cedler.com.pl/kontrola_jakosci_ang.html
                    www.hutaflorian.com.pl/info/szj.htm
                    www.hutakatowice.com.pl/bataliao.htm
                    www.huta.zabrze.pl/pl/index_01.html
                    www.hutalab.com.pl/S1_pol.htm
                    www.hutabankowa.com.pl/
                    www.hutapokoj.com.pl/certyfikaty.asp
                    nie dałem tutaj linków do certyfikatów ekologicznych, bo byłoby tego za dużo.
                    ciekaw jestem jakie certyfikaty miały śląskie huty przed 1921 rokiem? może nie
                    miały żadnego? jak więc można porównać jakość wyrobów produkowanych obecnie i
                    dawniej? no jak do cholery jasnej?!
                    jesli certfikaty TUV, Lloyda, czy ISO świadczą o niskiej jakości naszej stali,
                    to nie zabieraj głosu w sprawach dotyczących jakości stali.

                    to mniej więcej tyle w kwestii "byle jakiej jakości" wyrobów naszych hut.

                    w kwestii inwestycji 1:
                    www.phssa.pl/default.aspx?docId=240
                    w kwestii inwestycji 2, z troszeczkę innej strony:
                    www.phssa.pl/default.aspx?docId=1012
                    www.phssa.pl/default.aspx?docId=745
                    www.phssa.pl/default.aspx?docId=1018
                    coś nie tak mało było tych inwestycji.

                    za kłopoty polskiego hutnictwa w latach 90 odpowiadają tylko i wyłącznie błędy
                    zarządzających, czyli:
                    * stworzenie rozbudowanej siatki "pośredników",
                    * rozliczenia kompensacyjne, czyli wyjątkowo fatalna polityka finansowa,
                    * upusty dla "wybranych", czyli wyjątkowo fatalna polityka cenowa,
                    * konkurencja zamiast konsolidacji (to jest byk ociążający ministerstwo).

                    ooo nie, ja nie zgodzę się na opowiadanie bredni o naszych hutach.
                    • erwin10 Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 04.02.05, 09:22
                      Gość portalu: tow. stalin napisał(a):

                      > cytat z tekstu rico:
                      > "Sląsk NIE MA już hut,dlatego zamiast Hutników ma Złomiarzy"
                      > a do tego, "Sląsk nie ma hut produkujących najlepszą jakość stali jak do
                      > 1921"
                      > ooo, dziadzie jeden...
                      > to powinieneś znać bardzo dobrze:
                      > www.hutakrolewska.pl/polish/_jakosc.html
                      > www.blachy-batory.pl/ofirmie.html - dawna huta batory
                      > to możesz znać trochę mniej:
                      > www.cedler.com.pl/kontrola_jakosci_ang.html
                      > www.hutaflorian.com.pl/info/szj.htm
                      > www.hutakatowice.com.pl/bataliao.htm
                      > www.huta.zabrze.pl/pl/index_01.html
                      > www.hutalab.com.pl/S1_pol.htm
                      > www.hutabankowa.com.pl/
                      > www.hutapokoj.com.pl/certyfikaty.asp
                      > nie dałem tutaj linków do certyfikatów ekologicznych, bo byłoby tego za dużo.
                      > ciekaw jestem jakie certyfikaty miały śląskie huty przed 1921 rokiem? może
                      nie
                      > miały żadnego? jak więc można porównać jakość wyrobów produkowanych obecnie i
                      > dawniej? no jak do cholery jasnej?!
                      > jesli certfikaty TUV, Lloyda, czy ISO świadczą o niskiej jakości naszej
                      stali,
                      > to nie zabieraj głosu w sprawach dotyczących jakości stali.
                      >
                      > to mniej więcej tyle w kwestii "byle jakiej jakości" wyrobów naszych hut.
                      >
                      > w kwestii inwestycji 1:
                      > www.phssa.pl/default.aspx?docId=240
                      > w kwestii inwestycji 2, z troszeczkę innej strony:
                      > www.phssa.pl/default.aspx?docId=1012
                      > www.phssa.pl/default.aspx?docId=745
                      > www.phssa.pl/default.aspx?docId=1018
                      > coś nie tak mało było tych inwestycji.
                      >
                      > za kłopoty polskiego hutnictwa w latach 90 odpowiadają tylko i wyłącznie
                      błędy
                      > zarządzających, czyli:
                      > * stworzenie rozbudowanej siatki "pośredników",
                      > * rozliczenia kompensacyjne, czyli wyjątkowo fatalna polityka finansowa,
                      > * upusty dla "wybranych", czyli wyjątkowo fatalna polityka cenowa,
                      > * konkurencja zamiast konsolidacji (to jest byk ociążający ministerstwo).
                      >
                      > ooo nie, ja nie zgodzę się na opowiadanie bredni o naszych hutach.

                      Które z wymienionych hut leżą na Śląsku?
                      • Gość: tow. stalin Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: 62.29.136.* 04.02.05, 09:26
                        > Które z wymienionych hut leżą na Śląsku?

                        żadna chłopie.
                        • erwin10 Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 04.02.05, 09:35
                          Gość portalu: tow. stalin napisał(a):

                          > > Które z wymienionych hut leżą na Śląsku?
                          >
                          > żadna chłopie.

                          Proszę poważnie potraktować moje pytanie.
                          • Gość: tow. stalin Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: 62.29.136.* 04.02.05, 09:42
                            wszystkie huty, oprócz huty bankowej, mają swoje siedziby (chodzi mi zarówno o
                            zakłady produkcyjne jak i siedziby dyrekcji) na górnym śląsku. dotyczy to
                            również byłych hut katowice i cedlera.
                            • bartoszcze Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 06.02.05, 15:06
                              Fascynujące. Powiedz ludziom z Dąbrowy i Sosnowca, że mieszkają na Górnym
                              Śląsku, a możesz zęby z podłogi pozbierać:)
                              Ale tow. Stalin (ten prawdziwy) rzeczywiście się takimi niuansami nie
                              przejmował.
                              • Gość: tow. stalin Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: 80.51.19.* 06.02.05, 22:15
                                napisałem:
                                "wszystkie huty, oprócz huty bankowej, mają swoje siedziby (chodzi mi zarówno o
                                zakłady produkcyjne jak i siedziby dyrekcji) na górnym śląsku. dotyczy to
                                również byłych hut katowice i cedlera." i podtrzymuję.

                                bo co by o tym nie mówić, to dyrekcja byłych hut k-ce i cedlera jest niestety w
                                katowicach, więc gdzie "regionalnie" te huty należą, skoro ich firma jest
                                zarejestrowana w katowickim sądzie?
                                www.ipssa.pl/

                                p.s. oczywiście, zakłady produkcjne siłą rzeczy pozostały w Zagłębiu :). pewnie
                                dla niektórych to będzie wyznacznikiem nieśląskości tych hut. dla tych osób mam
                                słowo: i bardzo dobrze, że tak uważacie! bo właściwie po co przypisywać wam nie
                                wasze zasługi?
                                • rico-chorzow Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 07.02.05, 06:42
                                  Gość portalu: tow. stalin napisał(a):

                                  > napisałem:
                                  > "wszystkie huty, oprócz huty bankowej, mają swoje siedziby (chodzi mi zarówno
                                  o
                                  >
                                  > zakłady produkcyjne jak i siedziby dyrekcji) na górnym śląsku. dotyczy to
                                  > również byłych hut katowice i cedlera." i podtrzymuję.
                                  >
                                  > bo co by o tym nie mówić, to dyrekcja byłych hut k-ce i cedlera jest niestety
                                  w
                                  >
                                  > katowicach, więc gdzie "regionalnie" te huty należą, skoro ich firma jest
                                  > zarejestrowana w katowickim sądzie?
                                  > www.ipssa.pl/
                                  >
                                  > p.s. oczywiście, zakłady produkcjne siłą rzeczy pozostały w Zagłębiu :).
                                  pewnie
                                  >
                                  > dla niektórych to będzie wyznacznikiem nieśląskości tych hut. dla tych osób
                                  mam
                                  >
                                  > słowo: i bardzo dobrze, że tak uważacie! bo właściwie po co przypisywać wam
                                  nie
                                  >
                                  > wasze zasługi?


                                  To jest właśnie zaleta Slązaków,jak Pan zauwżył - nie stroić się w cudze
                                  piórka -,jak inni.
                                  • Gość: tow. stalin Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: 62.29.136.* 07.02.05, 07:26
                                    > To jest właśnie zaleta Slązaków,jak Pan zauwżył - nie stroić się w cudze
                                    > piórka -,jak inni.

                                    jacy inni? tylko z ciekawości pytam.
                                    • rico-chorzow Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 07.02.05, 07:34
                                      Gość portalu: tow. stalin napisał(a):

                                      > > To jest właśnie zaleta Slązaków,jak Pan zauwżył - nie stroić się w cudze
                                      > > piórka -,jak inni.
                                      >
                                      > jacy inni? tylko z ciekawości pytam.


                                      Kto pyta nie błądzi,jak inni.
                                      • Gość: tow. stalin Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: 62.29.136.* 07.02.05, 10:05
                                        > Gość portalu: tow. stalin napisał(a):
                                        >
                                        > > > To jest właśnie zaleta Slązaków,jak Pan zauwżył - nie stroić się w
                                        > cudze
                                        > > > piórka -,jak inni.
                                        > >
                                        > > jacy inni? tylko z ciekawości pytam.
                                        >
                                        >
                                        > Kto pyta nie błądzi,jak inni.

                                        w takim razie oczekuję konkretnej odpowiedzi.
                                        • rico-chorzow Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 07.02.05, 10:38
                                          Gość portalu: tow. stalin napisał(a):

                                          > > Gość portalu: tow. stalin napisał(a):
                                          > >
                                          > > > > To jest właśnie zaleta Slązaków,jak Pan zauwżył - nie stroić
                                          > się w
                                          > > cudze
                                          > > > > piórka -,jak inni.
                                          > > >
                                          > > > jacy inni? tylko z ciekawości pytam.
                                          > >
                                          > >
                                          > > Kto pyta nie błądzi,jak inni.
                                          >
                                          > w takim razie oczekuję konkretnej odpowiedzi.


                                          Oczywiście,np.Lapończycy są inni w kulturze,mowie,a przede wszystkim w życiu
                                          codziennym,czy np. w kulinariach,spożywają chętnie pieczeń z pingwina.

                                          • aqua Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 07.02.05, 10:47
                                            Rico, czyś ty jest jeszcze wczorajszy?

                                            rico-chorzow napisał:

                                            > Oczywiście,np.Lapończycy są inni w kulturze,mowie,a przede wszystkim w życiu
                                            > codziennym,czy np. w kulinariach,spożywają chętnie pieczeń z pingwina.
                                          • Gość: tow. stalin Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: 62.29.136.* 07.02.05, 10:50
                                            > > > > jacy inni? tylko z ciekawości pytam.
                                            > > >
                                            > > >
                                            > > > Kto pyta nie błądzi,jak inni.
                                            > >
                                            > > w takim razie oczekuję konkretnej odpowiedzi.
                                            >
                                            >
                                            > Oczywiście,np.Lapończycy są inni w kulturze,mowie,a przede wszystkim w życiu
                                            > codziennym,czy np. w kulinariach,spożywają chętnie pieczeń z pingwina.
                                            >

                                            fantastyczna odpowiedź. wymownie o panu świadczy, panie rico. może czas zacząć
                                            leczenie?
                                            • rico-chorzow Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 07.02.05, 11:08
                                              No proszę,jakie to proste,bo aż dwóch rzuciło się na lapońską pieczeń z
                                              pingwina,posyłając mnie na leczenie czy do izby wytrzeźwień,Panowie....,ładnie
                                              to tak?
                                              • Gość: tow. stalin Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: 62.29.136.* 07.02.05, 11:12
                                                rico-chorzow napisał:

                                                > No proszę,jakie to proste,bo aż dwóch rzuciło się na lapońską pieczeń z
                                                > pingwina,posyłając mnie na leczenie czy do izby
                                                wytrzeźwień,Panowie....,ładnie
                                                > to tak?

                                                czynimy to z symaptii, wyłącznie dla pana dobra.
                                                • rico-chorzow Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 07.02.05, 11:13
                                                  Gość portalu: tow. stalin napisał(a):

                                                  > rico-chorzow napisał:
                                                  >
                                                  > > No proszę,jakie to proste,bo aż dwóch rzuciło się na lapońską pieczeń z
                                                  > > pingwina,posyłając mnie na leczenie czy do izby
                                                  > wytrzeźwień,Panowie....,ładnie
                                                  > > to tak?
                                                  >
                                                  > czynimy to z symaptii, wyłącznie dla pana dobra.

                                                  Smacznego!
                                                  • Gość: tow. stalin Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: 62.29.136.* 07.02.05, 11:24
                                                    no cóż. możnaby prowadzić tą jałową dyskusję jeszcze długo. szkoda tylko, że
                                                    nie rozumie pan tego o czym pisze. na przyszłość: hutnictwo proszę zostawić w
                                                    spokoju, proszę się zająć lepiej pingwinami. mogą być pluszowe :)
                                                  • rico-chorzow Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 07.02.05, 18:53
                                                    Gość portalu: tow. stalin napisał(a):

                                                    > no cóż. możnaby prowadzić tą jałową dyskusję jeszcze długo. szkoda tylko, że
                                                    > nie rozumie pan tego o czym pisze. na przyszłość: hutnictwo proszę zostawić w
                                                    > spokoju, proszę się zająć lepiej pingwinami. mogą być pluszowe :)


                                                    Może tak dosłowniej,Pan przestudiuje historię górnośląskiego przemysłu,jak i
                                                    regionu ostatnich 80-ciu lat,hutnictwo jest tylko jednym resortem - który
                                                    podałem przypadkowo -,to stwiedzi Pan tylko ekspoloatację
                                                    surowcową,ekologiczną,kulturową oraz siły roboczej BEZ przeciętnych inwestycji
                                                    tych "innych",proces podobny kolonializmowi,różny interesom regionu,dlatego
                                                    lapońska pieczeń z pingwina,w szerokościach geograficznych(Laponia),gdzie
                                                    PINGWIN nie występuje.

                                                    Jeszcze raz "Smacznego".
                                                  • Gość: tow. stalin Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: *.internetdsl.tpnet.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 07.02.05, 21:30
                                                    > Może tak dosłowniej,Pan przestudiuje historię górnośląskiego przemysłu,jak i
                                                    > regionu ostatnich 80-ciu lat,hutnictwo jest tylko jednym resortem - który
                                                    > podałem przypadkowo -,to stwiedzi Pan tylko ekspoloatację
                                                    > surowcową,ekologiczną,kulturową oraz siły roboczej BEZ przeciętnych inwestycji
                                                    >
                                                    > tych "innych",proces podobny kolonializmowi,różny interesom regionu,dlatego
                                                    > lapońska pieczeń z pingwina,w szerokościach geograficznych(Laponia),gdzie
                                                    > PINGWIN nie występuje.
                                                    >
                                                    > Jeszcze raz "Smacznego".

                                                    przypadkowo? no to niech pan lepiej już nic przypadkowo nie pisze. przypadkowo
                                                    ograniczył się pan do ostatnich 80 lat (jak rozumiem ostatnich 84 lat). czyż
                                                    zasoby górnego śląska nie były rabowane przez "innych" na potrzeby produkcji
                                                    zbrojeniowej I Wojny Światowej przed rokiem 1921? czyż nie były zrabowane
                                                    przez "innych" na potrzeby II Wojny Światowej? obawiam się, że te dwa
                                                    stodunkowo krótkie okresy czasu, były świadkiem NAJWIĘKSZEGO RABUNKU w dziejach
                                                    ziemi śląskiej. faktem jest, że później tez nie było dużo lepiej. problem tkwi
                                                    w "świętoszkowaniu" - ciągle winni są ci "inni". a ja ciągle pytam o jakich
                                                    innych chodzi?

                                                    p.s. jeszcze raz bardzo proszę o nieprzypadkowe ograniczanie się tylko do
                                                    ostatnich 80 lat. bo nawet i tam czychają pułapki. już lepiej było się
                                                    przypadkiem ograniczyć do lat 1921-1393 oraz 1945 do nadal.
                                                  • rico-chorzow Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 07.02.05, 22:50
                                                    Gość portalu: tow. stalin napisał(a):

                                                    > > Może tak dosłowniej,Pan przestudiuje historię górnośląskiego przemysłu,ja
                                                    > k i
                                                    > > regionu ostatnich 80-ciu lat,hutnictwo jest tylko jednym resortem - który
                                                    >
                                                    > > podałem przypadkowo -,to stwiedzi Pan tylko ekspoloatację
                                                    > > surowcową,ekologiczną,kulturową oraz siły roboczej BEZ przeciętnych inwe
                                                    > stycji
                                                    > >
                                                    > > tych "innych",proces podobny kolonializmowi,różny interesom regionu,dlate
                                                    > go
                                                    > > lapońska pieczeń z pingwina,w szerokościach geograficznych(Laponia),gdzie
                                                    >
                                                    > > PINGWIN nie występuje.
                                                    > >
                                                    > > Jeszcze raz "Smacznego".



                                                    > przypadkowo? no to niech pan lepiej już nic przypadkowo nie pisze.
                                                    przypadkowo
                                                    > ograniczył się pan do ostatnich 80 lat (jak rozumiem ostatnich 84 lat).



                                                    Ja,a do których mam się rozgraniczać,są inne lata,które Pana interesują?



                                                    czyż
                                                    > zasoby górnego śląska nie były rabowane przez "innych" na potrzeby produkcji
                                                    > zbrojeniowej I Wojny Światowej przed rokiem 1921? czyż nie były zrabowane
                                                    > przez "innych" na potrzeby II Wojny Światowej? obawiam się, że te dwa
                                                    > stodunkowo krótkie okresy czasu, były świadkiem NAJWIĘKSZEGO RABUNKU w
                                                    dziejach



                                                    Czyż Historia Sląska Wrocław 2002 nie mówi - gdyby nie Sląsk,prawdopodobnie
                                                    byłaby Polska po dziś krajem rolniczym -,a laury rozbudowy przemysłu śląskiego
                                                    na najwyższy standart światowy należy do Slązaków,bez "innych";zaś z kolei
                                                    ostatnie 84 lata należą się "laury" tym "innym",efekty "ich" 84-niej
                                                    administracji są widoczne i odczuwalne,a hutnictwo śląskie jest namiastką
                                                    byłego.



                                                    > ziemi śląskiej. faktem jest, że później tez nie było dużo lepiej. problem
                                                    tkwi
                                                    > w "świętoszkowaniu" - ciągle winni są ci "inni". a ja ciągle pytam o jakich
                                                    > innych chodzi?
                                                    >
                                                    > p.s. jeszcze raz bardzo proszę o nieprzypadkowe ograniczanie się tylko do
                                                    > ostatnich 80 lat. bo nawet i tam czychają pułapki. już lepiej było się
                                                    > przypadkiem ograniczyć do lat 1921-1393 oraz 1945 do nadal.


                                                    OO!,był Pan w tych latach na świecie?,cóż za łapki...
                                                  • Gość: monadina Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: *.aster.pl 08.02.05, 01:39
                                                    Nie mówię, że Pan nie ma całkiem racji. Tylko żeby sobie za bardzo nie
                                                    upraszczać:

                                                    1. Czy aby na pewno jest oczywiste, że przemysł przed 1921 rozwinęli wyłącznie
                                                    albo głownie sami Ślązacy bez udziału "innych" (jeżeli przez Ślązaków
                                                    rozumiemy, jak to przyjmują zwolennicy autonomii na tym forum ,ludność
                                                    autochtoniczną jednocześnie nie-polską i nie-niemiecką). Jakie by zdanie mieli
                                                    na ten temat założyciele Katowic i większość śląskich noblistów???
                                                    2. Z Pana wypowiedzi mozna by wywnioskować, że między 1921 a dajmy na to 1979
                                                    nastąpił na Śląsku wręcz spadek produkcji stali czy wydobycia węgla. Bardzo to
                                                    ciekawe, nie wykluczam, że może Pan ma rację. Ale proszę o dane statystyczne.
                                                    3. W Polsce w latach 30-tych były wyraźne próby stworzenia silnego przemysłu na
                                                    ziemiach "rdzennie" polskich - głównie z uwagi na niepewność granic - słyszał
                                                    Pan o Kwiatkowskim i COP? Do tego jeszcze Gdynia. Jak na kilka lat i kiepską
                                                    sytuację gospodarczą na świecie, efekty przychodziły w szybkim tempie. Sytuacja
                                                    po 1945 nie pozwala oceniać, jak by sie to skończyło. Bo teraz - faktycznie -
                                                    Stalowa Wola czy Mielec nie świecą najlepszym przykładem:))
                                                    4. Proponuję jednak zerknąć na mapę historyczną nowych inwestycji budowlanych i
                                                    przemysłowych po 1945. Gdzie stworzono najwięcej zakładów? Na pierwszym miejscu
                                                    pewnie w Zagłębiu, ale na drugim? No, no nie byłbym już taki pewien...
                                                    5. Znowu powrócę do mojej monomanii z pierwszych postów, bo nikt mi na te
                                                    proścuitkie pytania nie odpowiedział;). Dlaczego, jeżeli miernikiem gospodarki
                                                    ma być przemysł ciężki, w 1989 Grecja czy Portugalia - niewiele bardziej
                                                    uprzemysłowione niż Lubelszczyzna były w lepszej sytuacji niż skrajnie
                                                    uprzemysłowione i nie rządzone przez "goroli" Czechy???
                                                    6. Czy Thatcher była "gorolką" - mówię o jej polityce wobec górnictwa i
                                                    hutnictwa. Czy Amerykanie, którzy zamykali na potęgę zakłady przemysłowe w
                                                    latach 70-tych (Pittsburg, Cleveland etc.) rekrutowali się z mniejszości
                                                    polskiej;))?
                                                    7. Dlaczego kraje o najmniejszym udziale przemysłu w gospodarce UE (nie licząc
                                                    pewnie Cypru czy Malty, może też Luksemburga)- a są to obecnie: Wielka Brytania
                                                    (sic!!!), Holandia i Irlandia (już nawet nie Grecja i Portugalia, takie zaszły
                                                    zmiany) uważa się za przykłady zdrowego gospodarowania, a ostatnio mało kto już
                                                    uważa za taki kraj Niemcy - wciąz najsilniej uprzemysłowione w starej Unii (w
                                                    nowej nr 1 są Czechy)???
                                                  • rico-chorzow Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 09.02.05, 13:31
                                                    Gość portalu: monadina napisał(a):

                                                    > Nie mówię, że Pan nie ma całkiem racji. Tylko żeby sobie za bardzo nie
                                                    > upraszczać:


                                                    Kto ma już całkowitą rację?,ja sobie jej nie roszczę.


                                                    > 1. Czy aby na pewno jest oczywiste, że przemysł przed 1921 rozwinęli
                                                    wyłącznie
                                                    > albo głownie sami Ślązacy bez udziału "innych" (jeżeli przez Ślązaków
                                                    > rozumiemy, jak to przyjmują zwolennicy autonomii na tym forum ,ludność
                                                    > autochtoniczną jednocześnie nie-polską i nie-niemiecką). Jakie by zdanie
                                                    mieli
                                                    >
                                                    > na ten temat założyciele Katowic i większość śląskich noblistów???


                                                    Bożym przypadkiem jestem jednym z tej śląskiej ludności autochtonicznej,nie
                                                    wiem jakie zdanie mieliby nobliści śląscy dziś,jednak pytanie Pana wiąże się w
                                                    pewnym stopniu z wcześniejszym - wizje elit śląskich -,Eichendorff pisał w
                                                    jęzku niemieckim,który mu nie przeszkadzał komunikować w rodzimym regionie.Moja
                                                    prowokatywna wypowiedź - Slązacy zbudowali - jest bardziej skierowana do
                                                    towarzyszy,którzy sobie roszczą prawo do całkowitej racji.


                                                    > 2. Z Pana wypowiedzi mozna by wywnioskować, że między 1921 a dajmy na to 1979
                                                    > nastąpił na Śląsku wręcz spadek produkcji stali czy wydobycia węgla. Bardzo
                                                    to
                                                    > ciekawe, nie wykluczam, że może Pan ma rację. Ale proszę o dane statystyczne.


                                                    Panie Monadina.....,no nie ładnie,ja nie jestem Aquą czy towarzyszem,wiem gdzie
                                                    pingwiny są - domu -.

                                                    Wręcz przeciwnie,Sląsk po 1922 był w dużym stopniu motorem budowy portu w Gdyni
                                                    (Kwiatkowski)jak i magistrali węglowej,zwanej też śląską,ponieważ Polska nie
                                                    była w stanie odebrać całej produkcji Sląska (tutaj przypominam sobie polską
                                                    ulotkę plebiscytową - Bracia Slązacy my nie chcemy Waszego węgla.... -
                                                    ),sądzę,ten wysiłek nie był uwięczony sukcesem.Po 1945 do ~ 1979 Sląsk
                                                    dostarczał 20%-25% całego dochodu państwa polskiego,otrzymując w zamian 6%-
                                                    8%,można powiedzieć -tylko to niezbędne -,brakowało także zainteresowanych
                                                    regionem - elit śląskich ?-,które by były zainteresowane odpowiednim
                                                    przestrukturyzowaniem produkcji regionu(co z pewnością ulżyłoby obecne
                                                    bezrobocie),a nie brakowało i nie brakuje "innych" roszczących sobie prawo do
                                                    Całkowitej racji.



                                                    > 3. W Polsce w latach 30-tych były wyraźne próby stworzenia silnego przemysłu
                                                    na
                                                    >
                                                    > ziemiach "rdzennie" polskich - głównie z uwagi na niepewność granic - słyszał
                                                    > Pan o Kwiatkowskim i COP? Do tego jeszcze Gdynia. Jak na kilka lat i kiepską
                                                    > sytuację gospodarczą na świecie, efekty przychodziły w szybkim tempie.
                                                    Sytuacja
                                                    >
                                                    > po 1945 nie pozwala oceniać, jak by sie to skończyło. Bo teraz - faktycznie -
                                                    > Stalowa Wola czy Mielec nie świecą najlepszym przykładem:))


                                                    Można powiedzieć,początek rodzimego polskiego przemysłu.


                                                    > 4. Proponuję jednak zerknąć na mapę historyczną nowych inwestycji budowlanych
                                                    i
                                                    >
                                                    > przemysłowych po 1945. Gdzie stworzono najwięcej zakładów? Na pierwszym
                                                    miejscu
                                                    >
                                                    > pewnie w Zagłębiu, ale na drugim? No, no nie byłbym już taki pewien...


                                                    No też nie ładnie,mnie Sloonsokowi pisze Pan o Zogłybiu,jednak życzę szczerze
                                                    ludziom tego regionu szczęścia i powodzenia.


                                                    > 5. Znowu powrócę do mojej monomanii z pierwszych postów, bo nikt mi na te
                                                    > proścuitkie pytania nie odpowiedział;). Dlaczego, jeżeli miernikiem
                                                    gospodarki
                                                    > ma być przemysł ciężki, w 1989 Grecja czy Portugalia - niewiele bardziej
                                                    > uprzemysłowione niż Lubelszczyzna były w lepszej sytuacji niż skrajnie
                                                    > uprzemysłowione i nie rządzone przez "goroli" Czechy???


                                                    Dlaczego Czesi chcieli kupić parę śląskich kopalń?,nawet te,w których wrzucono
                                                    urządzenia wyciągowe do szybu.Swieciła Czechom ideologia,czy idea zysku?
                                                    Dlaczego ich im nie sprzedano?Z pewnością powót "innych" do 1000-letniej
                                                    historii.


                                                    > 6. Czy Thatcher była "gorolką" - mówię o jej polityce wobec górnictwa i
                                                    > hutnictwa. Czy Amerykanie, którzy zamykali na potęgę zakłady przemysłowe w
                                                    > latach 70-tych (Pittsburg, Cleveland etc.) rekrutowali się z mniejszości
                                                    > polskiej;))?


                                                    Właśnie o to chodzi,celowy dyletantyzm,zachód zamyka kopalnie i huty,"inni"
                                                    budują nową przestarzałą hutę Katowice przy granicy Górnego Sląska(jak Pan
                                                    powiedział - na rdzennych ziemiach -),z pewnością wielki wysiłek
                                                    finansowy,zamiast odpowiednio przestawić produkcję z wzięciem pod uwagę
                                                    ekologii,stawiając na nowe technologie,innowacje,które zapewniłyby dochód a w
                                                    tym,jeszcze raz,obecne bezrobocie.


                                                    > 7. Dlaczego kraje o najmniejszym udziale przemysłu w gospodarce UE (nie
                                                    licząc
                                                    > pewnie Cypru czy Malty, może też Luksemburga)- a są to obecnie: Wielka
                                                    Brytania
                                                    >
                                                    > (sic!!!), Holandia i Irlandia (już nawet nie Grecja i Portugalia, takie
                                                    zaszły
                                                    > zmiany) uważa się za przykłady zdrowego gospodarowania, a ostatnio mało kto
                                                    już
                                                    >
                                                    > uważa za taki kraj Niemcy - wciąz najsilniej uprzemysłowione w starej Unii (w
                                                    > nowej nr 1 są Czechy)???


                                                    Właśnie Czechy są bardzo ciekawe,nigdy nie miały specjalnie wielkich aspiracji
                                                    wielkonarodościowych,bezkrwawo rozstali się z Słowacją,największe spożycie piwa
                                                    na świecie,można powiedzieć - Panie Boże,jakś nas stworzyłeś,tak nas masz -
                                                    ,może w tym jest klucz do dobrej gospodarki.
                                                  • Gość: tow. stalin Re: na pokrzepienie "goroli" :))) IP: 62.29.136.* 09.02.05, 14:23
                                                    cytuję:
                                                    Właśnie o to chodzi,celowy dyletantyzm,zachód zamyka kopalnie i huty,"inni"
                                                    budują nową przestarzałą hutę Katowice przy granicy Górnego Sląska(jak Pan
                                                    powiedział - na rdzennych ziemiach -),z pewnością wielki wysiłek
                                                    finansowy,zamiast odpowiednio przestawić produkcję z wzięciem pod uwagę
                                                    ekologii,stawiając na nowe technologie,innowacje,które zapewniłyby dochód a w
                                                    tym,jeszcze raz,obecne bezrobocie.

                                                    no to o ci chodzi panie rico? najpierw wyzywasz, że śląsk nie ma już hut
                                                    (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=19763886&a=20224135), że ma
                                                    złomiarzy a teraz płaczesz pan, że śląskowi żadnych hut nie potrzeba, że nowe
                                                    technologie, ekologia, innowacje... nie cierpi pan przypadkiem na jakąś formę
                                                    rozdwojenia jaźni? może pingwiny panu te myśli podszeptują?

                                                    a może wszystkiemu są winni inni? i kto to jest ci inni?
                                                  • rico-chorzow Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 09.02.05, 15:34
                                                    Gość portalu: tow. stalin napisał(a):

                                                    > cytuję:
                                                    > Właśnie o to chodzi,celowy dyletantyzm,zachód zamyka kopalnie i huty,"inni"
                                                    > budują nową przestarzałą hutę Katowice przy granicy Górnego Sląska(jak Pan
                                                    > powiedział - na rdzennych ziemiach -),z pewnością wielki wysiłek
                                                    > finansowy,zamiast odpowiednio przestawić produkcję z wzięciem pod uwagę
                                                    > ekologii,stawiając na nowe technologie,innowacje,które zapewniłyby dochód a w
                                                    > tym,jeszcze raz,---ulżyłoby ---obecne bezrobocie.
                                                    >
                                                    > no to o ci chodzi panie rico? najpierw wyzywasz, że śląsk nie ma już hut
                                                    > (forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=19763886&a=20224135), że ma
                                                    > złomiarzy a teraz płaczesz pan, że śląskowi żadnych hut nie potrzeba, że nowe
                                                    > technologie, ekologia, innowacje... nie cierpi pan przypadkiem na jakąś formę
                                                    > rozdwojenia jaźni? może pingwiny panu te myśli podszeptują?
                                                    >
                                                    > a może wszystkiemu są winni inni? i kto to jest ci inni?


                                                    Towarzyszu,przeczytajcie do końca,tam brakuje jednego słowa - ulżyłoby -
                                                    ,dziękuję za zwócenie uwagi,

                                                    z braterskim hasłem:

                                                    Naród z Partią,Partia z Narodem
            • Gość: tow. stalin jak możesz!! IP: 62.29.136.* 02.02.05, 11:32
              monadina, jak możesz! godzisz centralnie w tą aurę niemieckości, która w sposób
              magiczny zmienia pustynię w krainę 1000 jezior!

              człowieku, ta MAGIA, to jest coś nie do opisania, to przezycie mistyczne, równe
              kazaniu, które św Franciszek skierował do ryb! czujesz się w tedy, jakbyś
              świecił...

              kiedy staniesz się wreszcie wyznawcą, prawdziwym wyznawcą - nie będziesz już
              potrzebował zdrowego rozsądku, po co ci on potrzebny... pozbądź się tego
              ciężaru i dołącz do MIEMCÓW...

              informacje dodatkowe:
              inicjacja i nadanie miemieckiego imienia odbywa się w każdy piątek od 17 do 19
              w ancli arnolda. koszt 50 pln. certyfikat miemieckości jest ważny 2 lata, przy
              czym gwarancja obejmuje jedynie pierwszy rok użytkowania. w promocji zostajesz
              obarczony bezdenną ignorancją :).
              • Gość: monadina Re: jak możesz!! IP: 212.160.138.* 02.02.05, 11:37
                A kto powiedział, że ta niemiecka atmosfera mnie nie pociąga!!! Zwłaszcza
                kazanie do ryb (ale to był raczej chyba Św. Antoni:))), którego temat tak
                trafnie na przełożył na niemiecką nutę romantycznego lied Gustav Mahler (choć
                biorąc pod uwagę kryteria, z którymi spotkałem się właśnie na tym forum,był to
                kompozytor morawski;)))
                • Gość: tow. stalin Re: jak możesz!! IP: 62.29.136.* 02.02.05, 11:58
                  masz rację :) to był święty Antoni :) na swoją obronę mogę dodać jedynie, że
                  był on franciszkaninem :)


                • rico-chorzow Re: jak możesz!! 03.02.05, 00:39
                  Gość portalu: monadina napisał(a):

                  > A kto powiedział, że ta niemiecka atmosfera mnie nie pociąga!!! Zwłaszcza
                  > kazanie do ryb (ale to był raczej chyba Św. Antoni:))), którego temat tak
                  > trafnie na przełożył na niemiecką nutę romantycznego lied Gustav Mahler (choć
                  > biorąc pod uwagę kryteria, z którymi spotkałem się właśnie na tym forum,był
                  to
                  > kompozytor morawski;)))

                  Widzę,że terminologia tego forum nie jest Panu nieznana,jako nowicjuszowi.
                  • Gość: monadina Re: jak możesz!! IP: *.aster.pl 03.02.05, 01:11
                    Właśnie jest już coraz bardziej znana, może wkrótce przestanę być nowicjuszem.
                    Trochę wczoraj i dziś przeglądałem, korzystając z relatywnie dużej ilości
                    wolnego czasu, a nieskromnie mówiąc z rzadka bo z rzadka, ale bywa, że w miarę
                    szybko się uczę;)))
            • mpsps Re: na pokrzepienie "goroli" :))) 02.02.05, 12:59
              Monadino!!!
              przekleilem na F cieszyn i naskoczyli narodowcy i inni ideowcy hehehe!
              nauczomy tym przykladem obiecuje juz nie przeklejac inteligentnych wypowiedzi!
              gratulacje jeszcze raz za tekst!
    • Gość: Marek Re: Jak na to nie spojrzec IP: *.customer.teleport-iabg.de 02.02.05, 03:13
      panowie niy bydzcie polsko-slonskie faszysty

      arni ciebia sie tysz to tyczy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja