rejtan1
15.05.05, 15:00
W roku 2005 przypada 40 rocznica śmierci i 115 rocznica urodzin Michała
Grażyńskiego. Był on jedną z najwybitniejszych, a często niedocenianych
postaci w dziejach ZHP. Jego przywództwo sprawiło, że lata 1931-1939 można
bez wielkiej przesady nazwać "złotym wiekiem harcerstwa", za czasów jego
przewodniczenia harcerstwo osiągnęło swą pełną formę Był także wybitnym
politykiem, jednym z przywódców organizacji patriotycznej ZET, był jednym z
czołowych dowódców III Powstania Śląskiego. W latach 1926-1939 był wojewodą
śląskim, niewątpliwie pozostaje do dziś wzorem urzędnika państwowego, jednym
z najlepszych, jeśli nie najlepszym wojewodą w całej historii Polski XX wieku.
Dziś niestety nawet wśród harcerzy jest mało znaną postacią, a jeśli chodzi o
jego działalność polityczną na Śląsku i na płaszczyźnie ogólnopolskiej,
więcej krąży pozostałości po wrogiej jemu propagandzie politycznej niż
prawdziwych informacji. Zawsze był postacią wywołującą furię wrogów
niepodległej, demokratycznej silnej i sprawiedliwej Polski. Dla niemieckich
nazistów był "wojewodą nienawiści", dla konserwatystów "hersztem mafii"
albo "kandydatem na polskiego fuehrera", dla komunistów "przedstawicielem
reżimu sanacyjnego", dla dzisiejszych wrogów polskości Śląska
jest "terrorystą, szpionem i dyktatorem".
Jednak dla ludzi rozumiejących ideały ZET-u i ZHP nie będzie to "terrorysta",
a powstaniec. Nie będzie to "szpion", a oficer wywiadu Wojska Polskiego. Nie
będzie to "dyktator", a najwyższej klasy urzędnik państwowy i polityk
regionalny.
W plebiscycie "Gazety Wyborczej" na najwybitniejszego Ślązaka i Zagłębiaka XX
wieku ("Gazeta Wyborcza" 7 XII 1999) otrzymał 7 miejsce i 12497 głosów, w
Katowicach już jest ulica Grażyńskiego. Mieszkańcy województwa śląskiego
pamiętają o nim. ZHP też powinien pamiętać, zwłaszcza, ze w odróżnieniu od
wielu innych bohaterów drużyn, szczepów i hufców, Grażyński pokazuje drogę
nie tylko na czas wojny, ale także na czas pokoju.