wielkipolskislask
07.06.05, 16:52
wiec czy Polacy(nawet ci z RAŚ;) w Niemczech nie powinni deklarować narodowości Łużyckiej i a nawet tylko głosować na serbską partię;) pomijając smutny wydzwięk tytułowej informacji o Łużyczanach walczących o przetrwanie, bo Polacy nie są traktowani jako mniejszość narodowa, a jak udowadniają nam RAŚowcy wystarczy deklaracja narodowości, a nie fakt przynależności etnicznej.
Po co?, raz by uratować ową mniejszość drugi by dostać się do władz w Niemieckch landach, bo Łużyczanie tak jak Niemcy w Polsce nie mają 5% progu wyborczego;)))
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34239,2749220.html?as=2&ias=2
''Serbska Ludowa Strona
Hannes Kell wraz z grupą kilkunastu innych młodych działaczy założyli w marcu partię. Ugrupowanie nazywa się Serbska Ludowa Strona (czyli Łużycka Partia Ludowa), a Kell został jego przewodniczącym. Ta pierwsza partia Łużyczan w RFN. - Jesteśmy zdumieni, jak wielki oddźwięk znalazła nasza inicjatywa. Pisały o niej wszystkie media - chwali się. Jednym z głównych celów partii jest uratowanie języka dolnołużyckiego od zagłady. Kell chce m.in., by każde dziecko mogło uczyć się języka dolno- bądź górnołużyckiego. Dąży do powołania uniwersytetu łużyckiego oraz radia, które by nadawało po łużycku przez cały dzień. Pragnie również wykorzystać walory turystyczne regionu.
Stronnictwo Kella wzoruje się na Partii Duńczyków, która zdobyła w lutowych wyborach do Landtagu Szlezwiku-Holsztyna 3,6 proc. głosów. Niby niewiele, lecz ponieważ jako partii mniejszości nie obowiązuje jej 5-proc. próg wyborczy, wprowadziła do Landtagu dwóch deputowanych. To dużo, zważywszy, że w Niemczech żyje jedynie 50 tys. Duńczyków. Do zdobycia mandatu do landtagu wystarczy ok. 20 tys. głosów, akurat tyle, ile jest osób łużyckiego pochodzenia w Brandenburgii. W tej sytuacji, by partia mogła być skuteczna, potrzebne jest także wsparcie części ludności niemieckiej. Jej działacze wierzą, że im się to uda.''