Polsko -Niemieckie Pojednanie

06.09.05, 20:27
Po przemyśleniach rozpoczynam wątek , który nie ma za zadanie
prowokować.Poddaje pod rozwagę następujący pomysł : na Śląsku a dokładnie w
Chorzowie przed II wojną światową była szkoła im Josepha von Eichendorff'a.
Obecnie nosi imię polskiego poety J. Słowackiego.Myślę , że można by powrócić
do starego patrona szkoły ( nie negując wielkości i znaczenia w literaturze i
kulturze obecnego patrona). Powodów jest kilka
1.Eichendorff był i jest znanym poetą i osobą kultury XIX wieku z wielkim
znaczeniem dla dziedzictwa Europy
2 Jest idealnym kandydatem na porozumienie ponad barierami pomiędzy
Niemcami , Ślązakami i Polakami ( urodził się w Łubowicach - koło Raciborza ,
znał region Śląska , utożsamiał się z nim , z materiałów źródłowych wynika ,
że poza niemieckim znał gwarę śląską ).
3 Nie utożsamia się z rewizjonizmem , brunatnymi tematami
4 Jest rok polsko - niemiecki - może należało by zrobić coś w naszym
regionie , niż "produkować" tylko puste gesty i frazesy.

Mam nadzieję , że pomysł bardziej wzbudzi zastanowienie niż nieuzasadnione
przyzywanie głupich demonów podziałów. Z pozdrowieniem
    • somepoint210 Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 06.09.05, 20:43
      Idea sama w sobie szlachetna, tylko wytlumacz mi prosze kolego Degrell, jak
      osobnik uzywajacy jako nick przywodce walonskich nazistow i SS moze proponowac
      pojednanie polsko-niemieckie?:)

      Doprawdy, co to sie porobilo na tym forum przez te kilka miesiecy?:)))
      • Gość: black Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 20:59
        On to jest taki, hmmmm, Leoś, nie ma sensu zwracać na niego uwagi:)
        • leon_degrell Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 06.09.05, 21:41
          Na powyższe dwa posty odpowiem w kolejności. Panie somepoint czy jak tam , ze
          względu na twój nick mam mieć na myśli , że jesteś przerywnikiem w zdaniu,
          punktem widzenia? No chyba nie. Uważam , że człowiek którego nazwiska używam
          jako nicka jest równie dobrym jak Stalin . Nick nie ma znaczenia . Ważne co
          piszemy . Jest tylko grą prowokacji. To przecież proste.Co do blacka to go
          bardzo lubię , facet odkrywa świat mając wyobraźnię dziecka . Blacku przemyśl
          pomysł, jeżeli nie jest godny uwagi twojego wszechstronnego wykształcenia to
          wybacz takiemu prostakowi jak ja , że obarczam waszą jasność tfu ciemność ,
          moją skromną osobą.Z pozdrowieniem
          • Gość: black Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 22:03
            Leoś nie ściemniaj, już dawno odkryłem znaczenia związane z twoim nickiem, ale
            wciąż odkrywam nowe. Masz więc skomplikowaną osobowość, taką na poziomie
            pensionariuszy spitala psychiatrycznego, nie obrażając żadnej, zapewne zacnej
            osoby zamieszkującej te przybytki pojednania człowieka z naturą.
            • slezan Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 06.09.05, 22:06
              Daruj sobie.
              • Gość: black Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 22:09
                co cię to obchodzi, po co się wtącasz, .....
                • slezan Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 06.09.05, 22:11
                  Jak masz mu coś do powiedzenia to napisz mu na priva. Wątek jest na inny temat -
                  to nie miejsce na Wasze czułości.
                  • Gość: black Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 22:17
                    ech koleś, przeczytaj czuły liścik głupiego leosia, czemuż to jemu nie zwóciłeś
                    uwagi. A fe!!!!
                    • slezan Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 06.09.05, 22:20
                      Przy postach są daty i godziny nadania. Pozwala to ustalić, kto szuka zaczepki.
                      • Gość: black Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.05, 23:05
                        to łaskawie poszukaj, kto w tym wątku szukał zaczepki, możesz też przeszukać
                        wszytkie posty od początku, kto pierwszy szukał zaczepki, możesz też poszukać w
                        swoich postach, kto pierwszy szukał zaczepki.

                        Więc nie chrzań, OK!
                        • slezan Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 00:04
                          Nie trzeba szukać. Wqystarczy przeczytać Twój pierwszy post.
        • Gość: . Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.09.05, 23:55
          Gość portalu: black napisał(a):

          > On to jest taki, hmmmm, Leoś, nie ma sensu zwracać na niego uwagi:)

          Mnie Ramena5 przypomina :)
      • slezan Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 06.09.05, 21:51
        Mam wątpliwości czy Degrella (tego realnego) można nazywać nazistą. Z nazistami
        związało się wielu ludzi o ultrakonserwatywnych i antyliberalnych poglądach,
        których trudno jednak łączyć z narodowym socjalizmem.
        • leon_degrell Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 06.09.05, 21:57
          Dziękuję chłopie , że piszesz w ten sposób. Wprawdzie nie jest to na temat ale
          z źródeł na opisujących gościa wynkia , że był ideowcem o silnych prawicowych
          pogladach. Nie chcę pisac o nim bo to nie temat rozważań. Jeszcze jedno
          ten "nierealny " Leon też nie jest nazistą. Wydaj mi się to ważne w kontekście
          tłumaczenia mojego nicka. Przemyśl pomysł wiodący by wydaje i się godny uwagi.Z
          pozdrowieniem
          • slezan Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 06.09.05, 22:01
            Tak na marginesie - nie czuję specjalnej sympatii do Degrella. Takich
            prawicowych ideowców w stylu PiS mam w nadmiarze. Poza tym jestem przekonanym
            liberałem (uprzedzam atak somepointa - nie w znaczeniu amerykańskim).

            A Twoja poprozycja jest tyle nierealna, co słuszna.
            • leon_degrell Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 06.09.05, 22:17
              Nie musisz mi tłumaczyć symaptii lub jej braku do Degrella. To nie ma dla mnie
              znaczenia. Równie dobrze mogłem przyjąć nick Nabuhonodozor. Co do poglądów
              liberalnych to możemy tu trochę się różnić. Mam na myśli - gospodarka
              liberalna -tak , co do polityki to temu państwu potrzeba zmian a one nie zawsze
              są liberalne.Tak na marginesie - "krzycząca " prawica i PIS też nie są mi po
              drodze.Cynizując Kaczor ma za cieńki głos , jest za mały w stosunku do
              mównicy .Co do reszty uważma , że propozycja jest realna. Eichendorff to
              naprawdę ok postać i mam nadzieję , że nie żyję w ciemnogrodzie. Z pozdrowieniem
        • Gość: van deer Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 06.09.05, 23:58
          slezan napisał:

          > Mam wątpliwości czy Degrella (tego realnego) można nazywać nazistą. Z
          nazistami
          >
          > związało się wielu ludzi o ultrakonserwatywnych i antyliberalnych poglądach,
          > których trudno jednak łączyć z narodowym socjalizmem.

          A z czym? Z wolnomularstwem czy rozokrzyzowcami? :)
          • slezan Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 00:04
            A Hamsuna też wrzucisz z nazistami do jednego wora?
            • Gość: van deer Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.09.05, 00:07
              Norwescy kolaboranci to rzecz wzglednie inna niz w przyp. polskich
              szmalcownikow, juz pomijam jego literacki dorobek, no i demencje starcza,
              ktora oglupila nie tylko jego (vide: Petain).

              • slezan Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 00:09
                To nie jest odpowiedź na pytanie. A w czym Hamsun był gorszy od Boya-
                Żeleńskiego? Nie pisz tylko, że w pisaniu.
                • Gość: van deer Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.09.05, 00:16
                  slezan napisał:

                  > To nie jest odpowiedź na pytanie. A w czym Hamsun był gorszy od Boya-
                  > Żeleńskiego? Nie pisz tylko, że w pisaniu.

                  To bardzo tragiczna postac, tak samo jak Nietzsche i Kafka, i jakos niezmiernie
                  mierzi mnie historyczny (polski?) patos takich ludzi, niezaleznie od tego jak
                  dlugo/krotko zyli i czego dokonali...

                  A co do Boya, nie przecze, z krasnoarmiejcami sie pobratal, i co z tego?
                  Jeszcze inna postacia jest prof. Kolakowski, wpierw zagorzaly marksista, potem
                  jego wrog.

                  Za ciezkie tematy jak na tak pozna pore, wybacz, leb nie ten.
        • somepoint210 Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 15:51
          slezan napisał:

          > Mam wątpliwości czy Degrella (tego realnego) można nazywać nazistą. Z
          >nazistami związało się wielu ludzi o ultrakonserwatywnych i antyliberalnych
          >poglądach, których trudno jednak łączyć z narodowym socjalizmem.

          Jesli mowimy o pierwszych kilku latach po 1930, to masz oczywiscie racje. W tych
          latach mozna Reksizm nazwac ruchem ultraprawicowym. Po 1936 Reksizm zaadoptowal
          antysemicka i nazistowska retoryke do swojej platformy ideowej.
          Czy Degrell byl nazista? David Myatt przywolal Degrella jako adwokata
          prawdziwego narodowego socjalizmu. Czy byl nazista przed wojna? O to mozna sie
          spierac, ale w czasie reszty swojego zycia w Hiszpanii wielokrotnie w rozmowach
          z belgijskimi dziennikarzami glosil idee nazistowskie, czy quasi-nazistowskie.
          No i do tego byl konserwatywnym katolikiem:)
          Hitler te byl katolikiem:)

          Pozdr.
          • slezan Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 15:55
            Nazista katolikiem? Chyba jedynie z racji chrztu.
            Adwokta narodowego socjalizmu to jeszcze niekoniecznie nazista.
            Ultrakonerwatyści też posługiwali się antysemicką retoryką. Tak więc sprawa nie
            jest dla mnie jednoznaczna, ale kruszył kopii nie będę, bo mi w sumie gość
            wisi:-).
            • somepoint210 Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 15:59
              Ookie Dookie:)
              Mnie tez gosc wisi, ten drugi zreszta tyz:)
              • leon_degrell Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 16:15
                somepoint 210 mogę ci wisieć ( jako ten drugi ) chociaz dziwi mnie to , bo się
                nie znamy.Nie znasz ani moich poglądów , ani moralności ale cóż każdy swój
                system wartości ma. Ja Ciebie ( jak na razie ) nie olewam. Co do Degrella (
                prawdziwego ) zastanawiam się czy tak rozpisywaliście się gdy pojawił się gość
                STALIN . Mam tu na myśłi prawdziwego Stalina. Ciekawe czy tego "drugiego"
                spotkały podobne bezzasadne zrzuty co do nicku.Z pozdrowieniem
                • somepoint210 Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 16:19
                  Nie zrozumiales kolego Degrell:) Ten drugi, czyli Hitler:)
                  Pozdr.
                • slezan Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 16:46
                  Leon, nie ekscytuj się. Ucięliśmy sobie pogawędkę na temat Degrella niejako
                  przy okazji. A o towarzyszu nie warto się chyba rozpisywać.
    • Gość: van deer Ad meritum.... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.09.05, 00:01
      leon_degrell napisał:

      > Po przemyśleniach rozpoczynam wątek , który nie ma za zadanie
      > prowokować.Poddaje pod rozwagę następujący pomysł : na Śląsku a dokładnie w
      > Chorzowie przed II wojną światową była szkoła im Josepha von Eichendorff'a.
      > Obecnie nosi imię polskiego poety J. Słowackiego.Myślę , że można by powrócić
      > do starego patrona szkoły ( nie negując wielkości i znaczenia w literaturze i
      > kulturze obecnego patrona). Powodów jest kilka
      > 1.Eichendorff był i jest znanym poetą i osobą kultury XIX wieku z wielkim
      > znaczeniem dla dziedzictwa Europy
      > 2 Jest idealnym kandydatem na porozumienie ponad barierami pomiędzy
      > Niemcami , Ślązakami i Polakami ( urodził się w Łubowicach - koło Raciborza ,
      > znał region Śląska , utożsamiał się z nim , z materiałów źródłowych wynika ,
      > że poza niemieckim znał gwarę śląską ).
      > 3 Nie utożsamia się z rewizjonizmem , brunatnymi tematami
      > 4 Jest rok polsko - niemiecki - może należało by zrobić coś w naszym
      > regionie , niż "produkować" tylko puste gesty i frazesy.
      >
      > Mam nadzieję , że pomysł bardziej wzbudzi zastanowienie niż nieuzasadnione
      > przyzywanie głupich demonów podziałów. Z pozdrowieniem

      Abstrahujac od nicka stwierdzam, ze to rzecz niewykonalna z przyczyn
      arbitralnie nierozstrzygalnych, znajda sie przeca oroncy Slowackiego, co
      to "wielkim poeta byl" - a to nie sluzyloby wzajemnemu pojednaniu.

      Moze sie myle?
      • Gość: van deer Re: Ad meritum.... [errata] IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.09.05, 00:03
        Jest: oroncy
        Winno byc: obroncy/oredownicy
    • builder Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 00:14
      leon_degrell napisał:


      > Mam nadzieję , że pomysł bardziej wzbudzi zastanowienie niż nieuzasadnione
      > przyzywanie głupich demonów podziałów. Z pozdrowieniem


      ja mys`le kolego, z`e ty juz` zapomniales` albo nikt nigdy ci nie powiedzial
      czym byli i sa Niemcy!,
      moz`e teraz mlodsze pokolenie sie bardziej otwarlo na stosunki miedzy Polakami
      ale to na pewno nie wszyscy i do dzis` sa tacy, kto`rzy tania sile robocza z
      polski wykorzystuja w upos`ledzonych warunkach w Niemczech bezprawnie!=nie
      dajac tym ludziom z`adnego zaplecza jak przystalo czlowiekowi!=jednym
      slowem "KOZ`YSTAJA" na czyjejs` tragedii=tacy sa wlas`nie twoi Niemcy;))),
      za komuny mielis`my szkoly o imieniu J.Gagarina, W.Lenina i innych=tylko, z`e
      to bylo za komuny-to wytlumacz mi ten fakt, z`e Polacy powinni zmienic` nazwy
      tylko dlatego bo ty sobie tego z`yczysz?,

      CZY TAK MA WYGLADAC` TO POJEDNANIE POLSKO-NIEMIECKIE????????,
      jez`eli tak to ja ci bardzo dziekuje,
      • Gość: !!! Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.09.05, 02:39
        ale ty jestes glupi!

        ps
        i do tego nie potrafisz czytac, polaczku!
        • leon_degrell Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 07:22
          Specjalnie poczekałem do rana , aby sprawdzić jak to twórczo i mądrze temat
          który poruszyłem podjęty został. Pomimo ,że w pierwszym post'cie pisałem , że
          nie jest to prowokacja , że zależy mi na zastanowieniu się , mam poczucie
          niesmaku. Kolega Builder porównuje Eichendorff'a do Lenina i temu podobnych (
          pomijam sens wypowiedzi ). To naprawdę smutne. Do slezana dobijają się
          adwersaże aby tylko na siłę zanegować , cokolwiek gość napisze.Cała wymiana
          myśli zaczęła na końcu przypominać retorykę starszaków w przedszkolu.Panie i
          Panowie nie o to mi chodziło. Może jestem uparty ale pomysł wydaje mi się
          dobry. Nie kojarzył bym Eichendorff 'a z kimś obcym , negatywnym , nieznanym.
          Tak dla małego resume , przeciez szkół im J Słowackiego jest mnóstwo. Czy na
          śląskiej ziemi nie ma miejsca dla szkoły im człowieka który rozsławił ją tak
          wspaniale , będąc normalnym obywatelem bez inklinacji wrogich sereotypów
          narodowych ? Z pozdrowieniem
          • slezan Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 07:54
            Tak jak napisałem - dla mnie sprawa jest oczywista i w związku z tym niewiele
            moge dodać. Nie sądze natomiast, by udało się j przeprowadzić. Żeby uhonorować
            Eichendorffa, trzeba by najpierw "zdjąć" Słowackiego. Wyborażasz sobie ten
            jazgot "obrońców polskości"?
            Szkoła Eichendorffa już gdzieś jest. Nie wiem czy nie w Raciborzu.
            • Gość: . Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.09.05, 10:47
              slezan napisał:

              > Tak jak napisałem - dla mnie sprawa jest oczywista i w związku z tym niewiele
              > moge dodać. Nie sądze natomiast, by udało się j przeprowadzić. Żeby
              uhonorować
              > Eichendorffa, trzeba by najpierw "zdjąć" Słowackiego. Wyborażasz sobie ten
              > jazgot "obrońców polskości"?

              Juz o tym pisalem :)

              > Szkoła Eichendorffa już gdzieś jest. Nie wiem czy nie w Raciborzu.

              I dlatego trzaby utworzyc takowa szkole, a nazwisko slaskiego poety bedzie
              rozslawiane w sposob wlasciwy; nie ma sensu zmieniac, to jakos niebezpiecznie
              przypomina mi zmiane nazwy ulic przy zmianach ustroju (1926, 1939, 1945, 1989).
    • eichendorff Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 11:58
      Zgadzam się z van deer'em. W chwili obecnej nie ma możliwości, aby "Słowaka"
      przemianowano na "Eichendorffa".
      Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby plac przed szkołą lub/i ulica biegnąca
      pomiędzy tym placem, a główną ulicą handlową miasta (ul.Wolności) powróciły do
      starych nazw (Plac Eichendorffa lub/i ulica Eichendorffa).
      Obecnie plac nosi imię Mikołaja Kopernika, a ulica zwie się ul. Zjednoczenia
      (pewnie na cześć połączenia PPS i PPR w PZPR). "Kopernika" można by przenieść
      najlepiej gdzieś w pobliże Planetarium, tam gdzie ma swój pomnik,
      a "zjednoczeniem" nie przejmowałbym się wcale...
      • hermann5 Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 14:04
        Podoba mi się propozycja zmiany nazwy którejś z sąsiednich ulic. Co do zmiany
        nazwy "Słowak" na "Eichendorff", czy raczej powrotu do pierwotnej nazwy, to
        obawiam się, że masz rację. Tak jak w sprawie pomnika Redena, dyskusja nie
        toczyłaby się wokół samej postaci Eichendorffa, a dotyczyłaby raczej czasów, w
        których szkoła otrzymała to miano - dla przypomnienia otwarta została w roku
        1932, a nazwę otrzymała w 1934.

        Tak na marginesie chciałbym wspomnieć o postaci bliżej związanej z Królewską
        Hutą - nobliście Alderze (chwała miastu, że umieściło tablicę na domu, w którym
        przyszedł na świat, choć tablica ta jest tak "ogromna", że, gdyby spadła na
        ziemię, huk byłby naprawdę niewielki). Dziwię się, że nikt nie pomyślał o
        nazwaniu jego imieniem dawnego Gimnazjum Przyrodniczego, późniejszego Zespołu
        Szkół Chemicznych przy ul. Piotra, w którym Alder uzyskał świadectwo
        dojrzałości. Nobel z chemii zdobyty przez absolwenta szkoły bez wątpienia
        podniósłby prestiż szkoły.
        • leon_degrell Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 14:38
          Widzę , że zanim coś spróbujemy już porzucamy ideowo.Przecież propozycja
          nadania im Eich. szkole jest niczym nagannym. Oczywiście można zaproponować
          plac lub ulicę . Zauważam tylko ,że slezan częściowo miał rację - jest w
          Raciboorzu ,nie szkoła lecz ulica im Eichendorff'a ( przy więzieniu ).Dla mnie
          osoba Eichendorff'a jest "bezpieczna" ideowo. Pomysł z Alderem tez jest fajny.
          Jednak zawsze będzie jakieś jednak. Czy jesteśmy już tak zdominowani przez
          demony podziłów ? Hermann może pomysł z projektu nazwy szkoły zostanie
          zminalizowany do tablicy pamiątkowej. Zawsze coć
          Powiem tak - kiedyś byłem w Gdańsku i w PTTk nie umiano mi wskazać kamienicy
          gdzie pracował i żył Faranheid.Smutne to ale owo misto znane jest z Neptuna a
          nie próbuje zrobić dobrego PR dla miasta z takiej osoby. Codziennie ponad 1
          mld ludzi słucha prognozy pogody podawanej w skali ciepła pana
          Faranheida.Śmiałem się wtedy z głupoty radnych Gdańska ale jest to gorzka
          ironia w kontekście naszego zapału Z pozdrowieniem
          • hermann5 Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 15:18
            Bynajmniej nie odrzucam, Leon, Twojego pomysłu - rozważam jedynie możliwość jego
            realizacji i stopień trudności, jakie należałoby pokonać. Nie ulega dla mnie
            wątpliwości, że gdybyśmy chcieli upamiętnić wszystkie wybitne osoby związane ze
            Śląskiem, to mogłoby zabraknąć miejsca na pomniki i tablice - problem jednak z
            tym, że większość z nich, tak jak przytoczony przez Ciebie Fahrenheit z Gdańska,
            nosiła "obco brzmiące" nazwiska :)

            Pamiętasz, jak to było z pomnikem Redena - nie liczyły się zasługi, bo były to
            zasługi Niemca, a już najwyższą zgrozą napawał niektórych fakt, że pomnik
            zniszczony w 1939 przez "nieznanych sprawców" odbudowany został w 1940. A skoro
            w takim roku, to ten Reden też musiał być nazistą :)
            • leon_degrell Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 16:21
              Herman masz rację . Jest jednak coś co powoduje , że się upieram. Ludzie którzy
              nie znają innych ludzi po prostu się ich lękają. Mam tu na mysli zrozumienie
              przez zagorzałych polonusów , że nie wszystko co nie polskie jest be a
              niekiedy to coś ma prawo uświetniać miejsca gdzie żyjemy , bo to splendor dla
              WSZYSTKICH.Co do gości którzy uwarzali REDENA za conajmniej nazistę - cóż
              ludzka wiedza , zrozumienie , ma czasami wązkie granice. Z pozdrowieniem
              • hermann5 Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 18:33
                Nie wątpię, że powrót do pierwotnej nazwy szkoły nie tylko nie odebrałby jej
                splendoru, ale wręcz przeciwnie - w odpowiedzi na Twoją propozycję usłyszysz
                jednak, o czym jestem przekonany, że szkoła nosiła imię Eichendorffa tylko przez
                11 lat, a imię Słowackiego - już od lat (tu nie mam odpowiednich danych pod
                ręką) powiedzmy 60 i na tym imieniu zbudowała swój prestiż.
                • bartoszcze Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 20:23
                  A czy jest w tym nieprawda, że szkoła zbudowała swój prestiż pod imieniem
                  Słowackiego?
                  Ja np. do dzisiaj żałuję, że moja szkoła średnia powróciła do swojej
                  prehistorycznej międzywojennej nazwy, chociaż używana w moich czasach była
                  ideologiczna aż do bólu.
                  • Gość: ZBoWiD Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 07.09.05, 20:34
                    > A czy jest w tym nieprawda, że szkoła zbudowała swój prestiż pod imieniem
                    > Słowackiego?

                    Ponoc zbudowala i to jak jasna cholera.

                    > Ja np. do dzisiaj żałuję, że moja szkoła średnia powróciła do swojej
                    > prehistorycznej międzywojennej nazwy

                    Do jakiej?

                    > chociaż używana w moich czasach była ideologiczna aż do bólu.

                    Jaka? Imienia K.Woroszylowa? :)

                    --
                    > Prawdziwy ketchup wzbogaci Twoje posiłki doskonale ketchupowym smakiem.

                    Czy probujesz nam cos zareklamowac? :)
                    Mecz sie zaczal, trza browara odkapslowac...
                    • bartoszcze Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 20:52
                      Nie wiedziałem, że na Śląsku było liceum im. Woroszyłowa:). Ale może to było w
                      Twoich czasach, drogi... za wiele masz tych nicków.
                  • hermann5 Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 07.09.05, 20:40
                    > A czy jest w tym nieprawda, że szkoła zbudowała swój prestiż pod imieniem
                    > Słowackiego?

                    Jest prawdą, że szkoła stała się znana jako "Słowak", dlatego też proponowane
                    przez Leona przywrócenie pierwotnej nazwy wywołałoby sugerowany przez mnie
                    "konflikt tradycji". Nie wiem poza tym, ilu osobom szkoła ta kojarzy się jeszcze
                    z dawną "Eichendorff-Schule" i czy propozycja zmiany obecnej nazwy spotkałaby
                    się z jakimś szerszym oddźwiękiem wśród Chorzowian.
    • hermann5 Może sondaż w Chorzowie? 08.09.05, 13:52
      Jeśli myślisz poważnie o pomyśle, jaki tu wrzuciłeś, to proponuję przeprowadzić
      mały sondaż w Chorzowie (chętnie pomogę). Wystarczą trzy pytania:

      1. Czy wie Pan/Pani kim był Joseph von Eichendorff?
      2. Czy wie Pan/Pani jaka szkoła w Chorzowie nosiła jego imię? (w przypadku
      odpowiedzi negatywnej lub błędnej należy podać pytanemu poprawną odpowiedź)
      3. Jak zapatrywał/a by się Pan/Pani na przywrócenie tej szkole jej pierwotnej nazwy?
      • leon_degrell Re: Może sondaż w Chorzowie? 08.09.05, 17:05
        Hermann , naprawdę rozumię problem z powrotem do starej nazwy szkoły. Argumenty
        na " nie" są zrozumiałe a jest jeszcze cały tabun irracjonalnych . Nawiasem
        pisząc sondaż zaproponowany może spowodować w kazdym większym mieście
        ogołocenie ulic , szkół , i innych obiektów z nazw jakie im nadano. Proponuję
        sondaż w Ktowicach na temat panów Żwirki i Wigóry wg tego schematu.Jeżeli
        dobrze Cię zrozumiałem sondaż miałby być argumentem przeciw pomysłowi.Rozumię
        zamysł tych pytań ale , no właśnie ale.Czy my szukamy argumentów "za"
        czy "przeciw" ?
        Tak dla jasności , nie upieram się , przecież czuję zapał do tematu ale ja
        szukam pomysłów które będą trwałe , w samym zamyśle idei pojednanie lub
        poznania kultur narodowych .Z pozdrowieniem
        • eichendorff Re: Może sondaż w Chorzowie? 08.09.05, 18:25
          leon_degrell napisał:

          > Jeżeli dobrze Cię zrozumiałem sondaż miałby być argumentem przeciw
          > pomysłowi.

          A mnie się wydaje, że ten sondaż - w zamyśle Hermanna - miał mieć cel
          edukacyjny...
        • hermann5 Re: Może sondaż w Chorzowie? 08.09.05, 19:24
          > Jeżeli dobrze Cię zrozumiałem sondaż miałby być argumentem przeciw
          > pomysłowi.

          Dlaczego uważasz, że pomysł sondażu jest skierowany przeciw Twojemu pomysłowi.
          Ja naprawdę nie wiem, ilu ludzi w Chorzowie wie, kto to był Eichendorff i gdzie
          znajdowała się szkoła jego imienia. Sondaż taki dostarczyłby nam jakiejś
          konkretnej informacji w tym temacie, a przy okazji przysłużyłby się w jakimś
          stopniu rozpropagowaniu Twojego pomysłu.

          Jak inaczej wyobrażasz sobie zmianę nazwy "Słowaka", jeśli nie zdobędziesz dla
          tego pomysłu poparcia mieszkańców Chorzowa? Zakradniesz się nocą i zmienisz
          tablicę na murze szkoły?
          • somepoint210 Re: Może sondaż w Chorzowie? 08.09.05, 19:40
            hermann5 napisał:

            > Jak inaczej wyobrażasz sobie zmianę nazwy "Słowaka", jeśli nie zdobędziesz dla
            > tego pomysłu poparcia mieszkańców Chorzowa? Zakradniesz się nocą i zmienisz
            > tablicę na murze szkoły?

            Witam,

            Panowie, z takimi konspiratorskimi pomyslami to moze na forum "Slaskie Panstwo
            Podziemne!":)
            Najprostszy sposob przekonania opinii publicznej do tego pomyslu, to dodanie
            koncowki -ski, -cki lub -wicz do nazwiska Eichendorff. Osobiscie optuje za forma
            Eichendorffowicz.

            Pozdr.
          • leon_degrell Re: Może sondaż w Chorzowie? 08.09.05, 20:24
            Herman jesteś inteligentnym facetem więc powiem ( raczej napiszę ) tak: W tym
            kraju ludzie zawsze będą przeciw zanim poznają jakiekolwiek argumenty i
            pomimo , że je poznają .Mają to w naturze. Zadam przewrotne pytanie - jaki
            sondaż przeprowadzono celem poparcia lub nie , postawienia pomnika Piłsudskiego
            w Katowicach ? Myślę , że po obu stronach idei porozumienia , pojednania , musi
            zaistnieć obszar dobrej woli i odwagi w pokonywaniu uprzedzeń. W przeciwnym
            wypadku pomysłów na "nie" jest multum . Zawsze zastanawiałem się jak to było z
            ideą odrestaurowania majątku von Moltke w Krzyżowej. Ten to gość jest dopiero
            synonimem militaryzmu niemieckiego. Jednak (sam zastanwiam się jak ) powstał "
            pomnik pojednania ". Ciekawe co takiego jest w Eichendorffie , że " kasujemy "
            faceta zanim zaczął "wlaczyć". Być może macie rację , może nigdy nie będzie
            warto poruszać podobnych tematów. Może lepiej jak poszukamy czegoś co dzieli -
            będzie prościej i soczyściej na forum. Podaje pomysł - Horst Wessel patronem
            UŚ.Po prostu wkurzyłem się .
            Herman sądzę , że Eihendorff jest szczególną postacią znaną wązkiej grupie
            ludzi , znających historię i kulturę Niemiec , Śląska. Uważam też , że wynik
            sondażu w przeważającej ilości przedstawi Eich. jako postać obcą , nieznaną.
            Zostańmy więc przy Słowiackim Julku. Z pozdrowieniem
            • hermann5 Re: Może sondaż w Chorzowie? 08.09.05, 20:45
              leon_degrell napisał:

              > Zadam przewrotne pytanie - jaki sondaż przeprowadzono celem poparcia lub nie ,
              > postawienia pomnika Piłsudskiego w Katowicach?

              Ha! ha! Już sobie wyobrażam wyniki tego sondażu. Do tego jednak, by w podobny
              sposób przemianować z powrotem "Słowaka" na "Eichendorffa", trzeba mieć
              możliwość narzucenia innym swojej woli. Zakładam jednak, ża ani Ty, ani ja
              takiej możliwości nie mamy. Zatem wariant zrobienia tego "na siłę" odpada.

              > Zawsze zastanawiałem się jak to było z ideą odrestaurowania majątku von Moltke
              > w Krzyżowej. Ten to gość jest dopiero synonimem militaryzmu niemieckiego.
              > Jednak (sam zastanwiam się jak ) powstał " pomnik pojednania ".

              Przypomnij sobie, kto się tam obcałowywał :)

              > Herman sądzę , że Eihendorff jest szczególną postacią znaną wązkiej grupie
              > ludzi , znających historię i kulturę Niemiec , Śląska. Uważam też , że wynik
              > sondażu w przeważającej ilości przedstawi Eich. jako postać obcą , nieznaną.

              Czy możesz mi powiedzieć, skąd bierze się w Tobie przekonanie o aż tak strasznym
              wyniku sondażu - a może byłby wręcz przeciwny, może okazałoby się, że jest to
              postać doskonale znana. W końcu do wierszy ilu poetów pisali pieśni Schumann,
              Mendelsohn i Richard Strauss? Sondaż miałby jeszczę tę zaletę, o której
              wspomniał nasz forumowy Eichendorff - tym, którzy nie znają największego poety
              niemieckiego romantyzmu, mógłbyś przekazać jakąś informację na jego temat.
    • nachtigal Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 08.09.05, 16:31
      No jak arnoldzik mnie pocałuje w pupcie to ja mu naprawde przebacze
    • Gość: OBERSCHLESIER Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.dip.t-dialin.net 08.09.05, 20:47
      musialbys to wytlumaczyc kazdemu gorolowi z osobna, bo dla nich kazdy kto sie
      nie kowalski nazywa i ze slaska pochodzi to szkop, faszysta etc.
      pomnik redona w chorzowie jeszcze przed odslonienciem gownami i farba
      obrzucali, chociaz nie wiedza nawet kto to byl, i gdyby nie on to by dalej kozy
      pasili na lakach pod warszawa.
      • leon_degrell Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 09.09.05, 20:20
        Tak - więc pomysł nieco wychamował lub osiadł - jak kto woli. Ale , ale - otóż
        z informacji wyczytanych z postów zauważyłem kolejną fajną ideę:
        W Chorzowie urodził się i uczył Kurt Alder - noblista z dziedziny chemii. Co
        więcej chłop uczył się w szkole Chorzowskiej. Może więc warto by było nadać
        imię jednej ze szkół ( najlepiej do której uczęszczał ) imieniem noblisty. Mam
        nadzieję , że splendor z tego faktu przewyższy " przyzwyczajenia " do patrona
        obecnego szkoły ( do której chodził Alder ) - w światopoglądzie uczniów ,
        włodarzy miasta , społeczeństwa. Myślę , że pomysł mógłby przejść bez
        jakichkolwiek sondaży ( chłop ma małą tablicę na ul.Wolności więc jest nie
        znany ogółowi społeczeństwa - sarkazm).
        Trochę w tym co piszę zgryźliwości lecz pomysł traktuję zupełnie serio.
        Z pozdrowieniem
        • Gość: Pytek Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.05, 13:32
          Uoone muszoom wprzodzi uodetajac' uod polskigo nacyjoonalizmusa zaszczypjoonygo
          bez Grarzyn'skigo i szowinizmusowyh zahowanioow.

          Wprzodzi muszoom sie ze tym wszyskym uoswojic', a My muszymy Jym wytuplikowac',
          co to za gupoty gibci jym we tyh polskih Szkouah wciskali do ueboow.

          Pojmnoom, co to boouo przed Nih pranie intusoow?
        • leon_degrell Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 10.09.05, 14:34
          Cóż to nikt nie zastanowił się nad tym , żeby Alder miał bardziej znaczące
          miejsce w kulturze i nauce Śląska , Chorzowa ? Eichendorff nie będzie patronem
          bo "Słowak " jako szkoła ma tradycje itd.Argumenty przeciw pojawiły się szybko.
          Co tym razem nie gra? Może Alder był za niski , potencjalenj szkole noblista z
          chemii nie przyniósł by porządanego wyróżnienia i chwały? Nie wiem. Moze
          wypowiecie się w tej sprawie. Może warto by szkoły zainteresowały się pomysłem.
          Zawsze można nazwać obiekt szkolny ,jakikolwiek ,im. polskiego noblisty -
          tylko pytanie czy będzie wyróżnialny na tle innych , czy noblista uczęszczał do
          danej szkoły czy był zwiazany z regionem. Wydaje mi się , że ten kraj cierpi na
          kopleksy z zaściankowość. Czy takimi decyzjami nie mógł by zmienić zdania wielu
          na temat swoich małości.Z podrowieniem
          • hermann5 Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 10.09.05, 15:02
            Obydwie Twoje propozycje można by zrealizować dość prosto, choć może
            niekoniecznie w takiej formie, jak proponujesz.

            Co do "Słowaka", to padło tu wiele argumentów przeciw zmianie nazwy - nic jednak
            nie stoi na przeszkodzie, by na murze szkoły umieścić tablicę z napisem np.

            "W latach 1932-45 w tym budynku mieściło się gimnazjum niemieckie im.
            Eichendorffa. Patron tej szkoły, Joseph Carl Benedikt von Eichendorff
            (10.03.1788 Łubowice - 26.11.1857 Nysa), uważany jest za najwybitniejszego poetę
            niemieckiego doby romantyzmu".

            Podobnie można by upamiętnić Aldera. Dowodem tego, o czym piszesz, tj.
            kompletnej ignorancji w temacie jego osoby, jest strona internetowa poświęcona
            historii obecnego Zespołu Szkół Technicznych im. Jędrzeja Śniadeckiego:

            www.sniadecki.edu.pl/l_historia.html
            No, tak... Czym się tu chwalić? Co to w ogóle jest ten Nobel? :)
            • leon_degrell Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 10.09.05, 15:10
              Uważam ,że twój pomysł z tablicą upamiętniającą osobę Eichendorff 'a jest w
              mojej opini trafiony w dziesiątkę. Co do szkoły o której piszesz mogę to
              podsumować jednym zdaniem - a ja myślałem ,że szkoła uczy - i to w każdym
              wymiarze.
              Swoją drogą ciekawe co na to Zespół Szkół Tecnicznych - może lepiej późno niż
              nigdy.
              Z pozdrowieniem
            • Gość: van deer Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.09.05, 15:21
              hermann5 napisał:

              > Obydwie Twoje propozycje można by zrealizować dość prosto, choć może
              > niekoniecznie w takiej formie, jak proponujesz.
              >
              > Co do "Słowaka", to padło tu wiele argumentów przeciw zmianie nazwy - nic
              jedna
              > k
              > nie stoi na przeszkodzie, by na murze szkoły umieścić tablicę z napisem np.
              >
              > "W latach 1932-45 w tym budynku mieściło się gimnazjum niemieckie im.
              > Eichendorffa. Patron tej szkoły, Joseph Carl Benedikt von Eichendorff
              > (10.03.1788 Łubowice - 26.11.1857 Nysa), uważany jest za najwybitniejszego
              poet
              > ę
              > niemieckiego doby romantyzmu".

              Co do slusznosci tego rodzaju upamietnienia nie mam najmniejszych watpliwosci,
              ale dyskusyjna jest ta subiektywna sugestia, o tym jakoby, ze jest, jak to
              ujales: "uważany (...) za najwybitniejszego poetę niemieckiego doby romantyzmu"
              - to bym sie z tym nie zgodzil.

              Przeredagowalbym na: " (...) jednego z najwybitniejszych".

              > No, tak... Czym się tu chwalić? Co to w ogóle jest ten Nobel? :)

              Jobla mozna dostac czytajac o ignorancji w traktowaniu K. Alder'a przez wladze
              rzeczonej placowki edukacyjnej, jako zupelnie obca miastu postac.

              Pewnie z powodu jego nie-polskich korzeni; no pewnie, jak sie ludzie naczytaja
              takich dojczerkow w sieci, to nie dziwota, ze sie za Niemcami nie przepada...
              • hermann5 Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 10.09.05, 15:57
                > Przeredagowalbym na: " (...) jednego z najwybitniejszych".

                Na poprawkę mogę się zgodzić, choć nie ulega wątpliwości, że wśród Niemców jest
                chyba najbardziej znanym i najpopularniejszym romantykiem, w dużej mierze za
                sprawą pieśni skomponowanych do jego wierszy.
              • leon_degrell Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 10.09.05, 22:33
                Gościu van deer - mam pytanie na jakiej podstawie uważasz mnie za dojczerka.
                Gdzie to paćpan wyczytał ? Może gdzieś hermann napisał w tym temacie , że jest
                dojczerkiem ? Przecież twój argument jest wyssany z brudnego palca z nogi. Z
                pozdrowieniem
                • Gość: van deer Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.09.05, 23:24
                  leon_degrell napisał:

                  > Gościu van deer - mam pytanie na jakiej podstawie uważasz mnie za dojczerka.
                  > Gdzie to paćpan wyczytał ? Może gdzieś hermann napisał w tym temacie , że
                  jest
                  > dojczerkiem ?

                  Czyzby mial pan problemy z rozumieniem czytanego tekstu?

                  Niczego takiego odnosnie panskiej i Hermann'a5 osoby nie wystosowalem, wiec
                  prosze w moje usta nie wkladac takich obrzydliwosci (jakkolwiek to brzmi).

                  Mialem na mysli co poniektorych jegomosci z domena ".de", choc pewnie nie
                  wszyscy sie za nia kryjacy do dojczerkow sie zaliczaja. Zanim zacznie pan
                  mylnie interpretowac czyjekolwiek intencje, prosze sie trzy razy zastanowic.

                  > Przecież twój argument jest wyssany z brudnego palca z nogi.

                  Nie pamietam kiedy przeszlismy na "ty" ("Ty"), ale niech bedzie :)
                  Niesmaczna ta komparyzacja; z ssania palcow u nog wyroslem dawno temu.

                  > Z pozdrowieniem

                  Odwzajemniam i mniej podejrzliwosci zycze.
                  ;)
                  • rico-chorzow Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 10.09.05, 23:59
                    Gość portalu: van deer napisał(a):

                    > Nie pamietam kiedy przeszlismy na "ty" ("Ty"), ale niech bedzie :)
                    > Niesmaczna ta komparyzacja; z ssania palcow u nog wyroslem dawno temu.


                    Ja,Herr Rootmuf,kręgosłup nie działa,i nie potrafi się Pan do smakołyków
                    dzieciństwa......dogiąć?
                    • Gość: van deer Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.09.05, 12:43
                      rico-chorzow napisał:

                      > Ja,Herr Rootmuf,kręgosłup nie działa,i nie potrafi się Pan do smakołyków
                      > dzieciństwa......dogiąć?

                      He, he :)

                      Maszkety...
                      • rico-chorzow Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie 11.09.05, 13:26
                        Gość portalu: van deer napisał(a):

                        > rico-chorzow napisał:
                        >
                        > > Ja,Herr Rootmuf,kręgosłup nie działa,i nie potrafi się Pan do smakołyków
                        > > dzieciństwa......dogiąć?
                        >
                        > He, he :)
                        >
                        > Maszkety...


                        Dzisiaj?,wątpię?
                • Gość: black Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 23:46
                  Leoś, daj spokój, wszyscy uważają cię za dojczerka, ja bym jednak to określił
                  dojczlanderem, to tak lepiej brzmi.
    • leon_degrell do HERR van deer 11.09.05, 10:26
      Drogi Panie , Mr , Herr, Pane , etc, van deer ja podjąłem temat pojednania.
      Sorry , izwienitie,entschuldigen ,pardon, etc za fakt przejścia na Ty.
      Rzeczywiście , nie wiemy o sobie nic. Zauważam tylko ,że Pan nie podejmuje
      tematu zadanego tylko przeciwny. To co dzieli Polaków , Niemców , Ślązaków to
      temat wyczerpany , łatwy , nic nie budujący - odkrywcze prawda ?
      No to czas na małe resume - jak by ktoś pisał o polaczkach i ich fobiach - to
      było by to działanie pro twórcze w pojednaniu ? Nie oczekuję odpowiedzi.
      Z pozdrowieniem
      • Gość: van deer Re: do HERR van deer IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.09.05, 12:41
        Przykro mi, ze pan na powaznie bierze cale te forum, bo, co warto by zauwazyc,
        malo kto traktuje je w taki sam sposobjak pan to robi: tu obowiazuje niepisana
        zasada "take it easy", wiec jesli w czymkolwiek uchybilem lub sprawilem na panu
        niekorzystne wrazenie, prosze sie po prostu wobec mej osoby nie ustosunkowywac,
        lecz ja sobie zawlaszcze jednak to uprawnienie, by zwracac sie do kogo chce...

        > No to czas na małe resume - jak by ktoś pisał o polaczkach i ich fobiach - to
        > było by to działanie pro twórcze w pojednaniu ?

        Nie mam zadnych sprecyzowanych dzialan zwiazanych z uczestnictwem na tym forum.
        Nie rzadzi mna tez przekonanie o dziejowej misji krzewienia prawdy/obludy :)

        > Nie oczekuję odpowiedzi.

        A ja oczekuje "lajtowego" traktowania podejmowanych tu dyskusji i jesli pan
        zechce, moze mnie pan tytulowac per "ty", coz ja moge zabraniac w wirtualnym
        samemu rzadzacym sie swiecie internetu?
        ;)

        > Z pozdrowieniem

        Milego dnia tez zycze.
        • Gość: dandi Re: do HERR van deer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.05, 13:30
          Gość portalu: van deer napisał(a):

          > Przykro mi, ze pan na powaznie bierze cale te forum, bo, co warto by zauwazyc,
          > malo kto traktuje je w taki sam sposobjak pan to robi: tu obowiazuje
          niepisana
          > zasada "take it easy", wiec jesli w czymkolwiek uchybilem lub sprawilem na
          panu
          >
          > niekorzystne wrazenie, prosze sie po prostu wobec mej osoby nie
          ustosunkowywac,
          >
          > lecz ja sobie zawlaszcze jednak to uprawnienie, by zwracac sie do kogo chce...
          >
          > > No to czas na małe resume - jak by ktoś pisał o polaczkach i ich fobiach
          > - to
          > > było by to działanie pro twórcze w pojednaniu ?
          >
          > Nie mam zadnych sprecyzowanych dzialan zwiazanych z uczestnictwem na tym
          forum.
          > Nie rzadzi mna tez przekonanie o dziejowej misji krzewienia prawdy/obludy :)
          >
          > > Nie oczekuję odpowiedzi.
          >
          > A ja oczekuje "lajtowego" traktowania podejmowanych tu dyskusji i jesli pan
          > zechce, moze mnie pan tytulowac per "ty", coz ja moge zabraniac w wirtualnym
          > samemu rzadzacym sie swiecie internetu?

          Przepraszam, że się wtrącam do tej zajmujacej wymiany zdań.
          Co do Panów: Leon D.; van deer; Hermann5, tudzież innych, to wydaje mi się, że
          tylko pojedyńcze osobniki traktują swe wypowiedzi w kategorii "take it easy".
          Większość stara się w miarę sensownie przedstawiać swe propozycje, a niektórzy
          nawet wysoce fachowo argumentować/kontrować poszczególne wynurzenia
          swoje/cudze, (vide Hermann5).
          Zatem, czyż nie zbytnim uproszczeniem jest Pana teza, Panie van deer, o tej
          panującej tu powszechnie "łatwiźnie"?
          Serdecznie pozdrawiam.
          • leon_degrell Re: do HERR van deer 11.09.05, 20:55
            No to już preludium w tym temacie jest tak długie , że może powróćmy do tematu
            głównego: co z propozycją Kurt Alder patronem szkoły ?
            Z pozdrowieniem
          • Gość: van deer Re: Polsko -Niemieckie Pojednanie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.09.05, 21:06
            > Przepraszam, że się wtrącam do tej zajmujacej wymiany zdań.
            > Co do Panów: Leon D.; van deer; Hermann5, tudzież innych, to wydaje mi się,
            > że tylko pojedyńcze osobniki traktują swe wypowiedzi w kategorii "take it
            > easy".

            Na jakiej podstawie takie wnioski? (pytanie retoryczne)

            Jestem tu akurat odmiennego zdania.
            (i nie ma za co przepraszac)


            > Większość stara się w miarę sensownie przedstawiać swe propozycje, a
            > niektórzy nawet wysoce fachowo argumentować/kontrować poszczególne wynurzenia
            > swoje/cudze, (vide Hermann5).

            Czy merytorycznosc wypowiedzi, wnioskow i konkluzji w jakikolwiek sposob
            przeszkadza w traktowaniu spraw tu poruszanych za mniej wazne, anizeli te, z
            ktorymi do czynienuia mamy w tzw. "realu"?

            Innymi slowy, czy wypowiedzi Bolka5, Hermanna5, Eichendorff'a, Silesii7,
            Slezana, Piasta1025, Tow.Stalina, Bartoszczego i Arnolda7 (...) musza byc
            smiertelnie dlan powazne, by byly odebrane przez szersze audytorium z rownie
            wielkim zainteresowaniem i powaga? Zasiegnac prosze opinii rzeczonych, i nie
            tylko, jegomosci, najlepiej w osobnym watku, a sie wielce zdziwi pan, jaki
            poglad maja na te zagadnienie. Nie moge sie rzecz jasna zań wypowiadac, ale
            pewien jestem, ze nie maja takiego samego podejscia, jakie ma m.in. przejawia
            ostatnio wobec mojej osoby sz. p. Leon D.


            > Zatem, czyż nie zbytnim uproszczeniem jest Pana teza, Panie van deer, o tej
            > panującej tu powszechnie "łatwiźnie"?

            To nie symplifikacja, tylko stwierdzony na podstawie wlasnej obserwacji, fakt.
            Nie podzielam zatem pogladu, ze powaga tematu wymaga powaznego przejmowania sie
            tym, co inni tu wypisuja. Mozna sie zgadzac lub nie, zachowywac sie
            kulturalnie, albo chamsko. A, ze od czasu do czasu ktos
            z nas pozwoli sobie ktos na zarty, to co w tym zlego?

            Wybor nalezy do nas, jaka percepcje przyjmiemy.


            > Serdecznie pozdrawiam.

            Ze szczerze warunkowana wzajemnoscia pozdrawiam takze.
            ;)


            --
            Idac za sugestia autora watku proponuje odejsc od tematu mej osoby,
            co tez podkreslilem powyzej w polu "temat".
            • Gość: dandi Re: do: van deer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.09.05, 15:37
              Ach, po co te armaty na muchy. Układy/stosunki osobiste pomiędzy dyskutantami
              są dla mnie sprawą znacznie mniej interesującą, niźli meritum wypowiedzi.
              Zresztą, mojej pierwszej reakcji by nie było, gdyby nie konstatacja: "take it
              easy", którą zrozumiało mi się jako: "nie przykładaj się", i której w ogóle nie
              lubię (takie skrzywienie zawodowe).
              Co zaś do mych ocen ludzi i ich wypowiedzi, to są one u mnie zawsze bardzo
              subiektywne, co podkreślam zwykle zwrotem: "wydaje mi się". Tak się dzieje, bo
              niestety natura poskąpiła mi obiektywnego instrumentarium sposobnego do
              takowych ocen.

              Pozdrawiam bez uwarunkowań.
              • Gość: van deer Wykolejonej merytoryki watku c.d. (...) IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.09.05, 16:08
                Gość portalu: dandi napisał(a):

                > Ach, po co te armaty na muchy.

                To nie byl atak personalny, co zdaje sie juz wiesz.

                > Układy/stosunki osobiste pomiędzy dyskutantami są dla mnie sprawą znacznie
                > mniej interesującą, niźli meritum wypowiedzi.

                Dla mnie tez, ale od czasu do czasu w rozgrzebane kijem mrowisko wtrace swoje
                trzy grosze, nierzadko ostro, acz humorystycznie nacechowane riposty kontrowe
                rzucane w obie strony okopow: potepiajace/osmieszajace autorow karygodnych
                pyskowek. ;)

                > Zresztą, mojej pierwszej reakcji by nie było, gdyby nie konstatacja: "take it
                > easy", którą zrozumiało mi się jako: "nie przykładaj się", i której w ogóle
                > nie lubię (takie skrzywienie zawodowe).

                To zrozumiale, ja tez (i to nie z powodow zawodowych) bylejakosci na odwał nie
                trawie, a takie sformulowanie "take it easy" znaczy ni mniej, ni wiecej: nie
                bierz na powaznie, nie bierz do siebie, traktuj z przymruzeniem oka, etc.

                > Co zaś do mych ocen ludzi i ich wypowiedzi, to są one u mnie zawsze bardzo
                > subiektywne, co podkreślam zwykle zwrotem: "wydaje mi się". Tak się dzieje,
                bo
                > niestety natura poskąpiła mi obiektywnego instrumentarium sposobnego do
                > takowych ocen.

                Nie tylko Tobie poskapila, och jakzez cennego daru, jakim niewatpliwie jest
                wyabstrahowany od wlasnych doswiadczen i wypracowanych schematow myslenia,
                system pozbawiony aksjologicznego wartosciowania ze strony obiektywnego i
                nienaturalnego jednak dla nas wszystkich, obiektywizmu;
                i nie Ty jeden (jedna?) poslugujesz sie wprowadzajacym subiektywizacje
                ostrzezeniem w rodzaju: "I.M.H.O." (In My Humble Opinion).

                Subiektywizm jest zdrowy: nie tlumi sie tego, co naturalne, ludzkie...

                > Pozdrawiam bez uwarunkowań.

                Zasada odzajemniania sie tu klania, milego dnia zatem zyczac bede,
                dziekuje za kulturalna wymiane opinii...


                --
                Watek odnosnie tematu mej osoby w tym momencie uwazam za ostatecznie wyczerpany.
                ;)
                • leon_degrell Re: Wykolejonej merytoryki watku c.d. (...) 12.09.05, 21:48
                  No to jeszcze raz spróbuję - MOŻE TAK PRZEJDZIEMY DO MERITUM SPRAWY . CO Z
                  TEMATEM KURTA ALDERA , SKORO EICHENDORFF " NIE PASUJE".
                  Ta wasza wzajemna szarmierka słowna przypomina mi barokowe osiągnięcia
                  muzyczne - pełne patosu , harmonii nawet fajne ale.... Teraz czas na prostą
                  klasykę .Do tematu panowie.Z pozdrowieniem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja