Niemieckie miasta

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 09:48
"Zniszczymy niemieckie miasta jak wyrywa się chore zęby"
Marszałek Lotnictwa sir Artur Harris.

Chcieli wojny to ją mieli.Teraz płaczą i chcą budować centra "wypędzonych".

    • Gość: slasak 43 Re: Niemieckie miasta IP: *.dip.t-dialin.net 11.09.05, 20:50
      A wiec, Niemiec nie tak szybko placze i biadoli jak inne nacje. On sie bierze
      solidnie do roboty- potega gospodarczo -swiatowa.
      Zostawmy pojecie"wypedzonych".
      Wytlumacz mi, dlaczego ten zbrodniacz Harris - i dygnitarze hitlerowcy byli
      zbrodniarzami- mogl swiadomie bombardowac Dresno skoro wiedzial, ze slasacy
      byli na ucieczce przed bolszewikami.Zabil tysiacy bezbronnych kobiet i dzieci.
      Uwazasz to za sluszne?
      • leon_degrell Re: do Bombera Harisa 11.09.05, 21:02
        Pan Bomber Haris to raczej Pampers Hagis. Jego tekst jest prymitywną prowokacją
        i niczym więcej. Tekst koncowy ,że " mają czego chcieli " można odwołać do
        każdej wojny i UWAGA do rządów , które ją zaczeły.Nie można karać narodów bo
        przyrównuje się temat do zachowań Stalina , Hitelra , Napoleona. Z
        pozdrowieniem
        • Gość: black Re: do Bombera Harisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.05, 23:07
          Pragnę zauważyć, że do 44 wojna nie obejmowała terytorium niemieckiego. Niemcy
          nie poznali "smaku" totalnej wojny prowadzonej przez siebie w Europie.
          Bombardowania głębokiego zaplecza niemieckiego miało również za cel osłabienie
          morale narodu niemieckiego. Jeśli to się udało, jeśli w jakimś stopniu te
          bombardowania osłabiły, hehe, ducha oporu niemieckiego, były one uzasadnione.
          • Gość: slazak43 Re: do Bombera Harisa IP: *.dip.t-dialin.net 12.09.05, 19:34
            a wiec nie w 1944 roku zaczeli anglicy niemieckich mieszkancow -
            "demoralizowac" ale juz duzo wczesniej.Tu maly wyciag:
            Marzec 1942- Lubeka
            Kwiecien 1942- Rostock
            Mai 1942- Kolonia
            Lipiec 1943- Hamburg; przeszlo 30000 zabitych cywilistow
            • leon_degrell Re: do Black'a 12.09.05, 20:28
              Głosisz waćpan tezy , którymi podpierał się Hitler w czasie nalotów na miasta
              całej Europy. Z drugiej beczki - głosisz waćpan tezy , które "usprawiedliwiały
              humanitarne " działania Amerykanów w Hiroszimie i Nagasaki. Brawo - to naprawdę
              takie potwierdzenie zdania Hitlera - : "zwycięzców nikt nie pyta o rację".
              Jak Ciebie słucham to coraz bardziej rozumię Fryderyka de Grosse : " im
              bardziej poznaję ludzi tym bardziej kocham psy"
              Z pozdrowieniem
              • Gość: black Re: do Black'a IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.05, 00:05
                Każda bomba zrzucona na Niemcy przybliżała kres panoszenia się hitlerowców w
                Europie. Przybliżała koniec wojny. Jeśli zbombardowanie Drezna przybliżyło
                koniec wojny choćby o miesiąc, warto było.

                Ty tego nie pojmiesz, jesteś zaślepiony, ale wejdź w skórę tych co siedzieli w
                obozach niemieckich skazani na zagładę.
                • erwinek_3 Ty też jesteś zaślepiony 21.09.05, 08:12
                  Obydwie strony bombardowały obiekty cywilne i obydwie strony trzeba za to
                  potępić. W czasie bombardowań Niemiec ginęli również polscy robotnicy przymusowi.
                  • leon_degrell Re: Do Bomber Haginsa 21.09.05, 19:09
                    No cóż każdy ma swój świat wiedzy . Co do krytyki moich informacji zawsze
                    proszę - o fakty. Moje informacje są nimi poparte. Twierdzenie , że jestem
                    kretynem to zaleta. Stara maksyma łacińska mówi " krytyka z ust prostaków i
                    głupców - to tak naprwadę pochawła ".
                    Tak dla podniesienia ciśnienia : czyż to nie ironia POLACY KUPUJĄ NIEMIECKIE
                    UŻYWANE CZOŁGI DO SWOJEJ ARMII. Ale jaja .Ciekawe jak do tego się ustosunkujesz.
                    Nadal twierdzę , że używanie hasła " wlaoński faszysta" pod moim adresem to
                    głupata. Jak nazwę się Papież - to zaczniesz się do mnie modlić ? Kojarzysz co
                    to nick ? Ważne jest co pisze . Zbrodnia każdej ze stron jest nadal zbrodnią
                    Z pozdrowieniem
      • Gość: BomberHarris Re: Niemieckie miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.05, 23:02
        Gdyby kózka nie skakała,to by nóżki nie złamała.
        Jeszcze o zwierzętach.Taki z Ciebie Ślązak jak z koziej dupy trąba.
        "> Wytlumacz mi, dlaczego ten zbrodniacz Harris - i dygnitarze hitlerowcy byli
        > zbrodniarzami- mogl swiadomie bombardowac Dresno skoro wiedzial, ze slasacy
        > byli na ucieczce przed bolszewikami.Zabil tysiacy bezbronnych kobiet i
        dzieci."
        Wyrwał trochę chorych nazi-zębów.
      • Gość: trzezwo myslacy Re: Niemieckie miasta IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 20.09.05, 11:10
        Gość portalu: slasak 43 napisał(a):

        > Wytlumacz mi, dlaczego ten zbrodniacz Harris - i dygnitarze hitlerowcy byli
        > zbrodniarzami- mogl swiadomie bombardowac Dresno skoro wiedzial, ze slasacy
        > byli na ucieczce przed bolszewikami.Zabil tysiacy bezbronnych kobiet i dzieci.
        > Uwazasz to za sluszne?

        Moze slusznosc tego posuniecia powinni oceniac raczej ludzie mieszkajacy w czasie wojny w Coventry, Rotterdamie, Warszawie, Wieluniu, Londynie, itp. a nie ci ktorzy nie doswiadczyli zbrodniczej machiny Luftwaffe. Moja babcia byla ranna w 1939 roku w Warszawie bo jakis bydlak z Luftwaffe wlasnie zrzucal bomby na cywili. To wlasnie takie akcje zmusily ludzi takich jak Harris do ekstremalnych posuniec. Decyzja o bombardowaniu miast niemieckich zapadla nie w Londynie ale w Berlinie, w chwili wydania rozkazu o nalotach na miasta alianckie.
        • leon_degrell Re: Niemieckie miasta 20.09.05, 17:59
          Uważam , że każdy gwałt usprawiedliwiany innym gwałtem zrównuje każdego na
          poziome zbrodni.Tłumaczenie , że usprawiedliwiacie zbrodnicze naloty na Drezno
          i inne miasta Niemiec wcześniejszymi nalotami na miasta Polski - to
          nonsens.Przecież hitlerowcy mogą usprawiedliwić prześladowanie i zbrodnie na
          Żydach według podobnego algorytmu - zrobili to bo wcześniej Torquemada ich
          prześladował. Jak on mógł to Niemcy też. Taki sam głupi powód.
          • Gość: BomberHarris Re: Niemieckie miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.05, 19:45
            Niemcy bombardowali polskie miasta bombami,Francuzi atakowali Niemców
            ulotkami.Nic nie dało,wojna nie chciała się skończyć.Niemcy atakowali
            zachodnioeuropejskie miasta bombami,Brytyjczycy i Amerykanie poszli po rozum do
            głowy.Niemcy mieli pecha,że alianci mieli więcej bomb i samolotów,ale mogli nie
            napadać na innych.Wojna się szybciej skończyła.
            Prawdziwymi zbrodniarzami dla "walońskiego esesmana" powinni być Amerykanie.Cóż
            złego zrobili im Japończycy ? Lekki napad na Pearl Harbor ? A w Stanach tak się
            rozeźlili,że zmiatali japońskie miasta z powierzchni Ziemi.Japończycy mieli
            pecha,nie mogli dolecieć chociaż do Kalifornii,Amerykanie za to osiągali Wyspy
            i podobnie jak w Europie,mieli więcej bomb i samolotów.
            >Tłumaczenie , że usprawiedliwiacie zbrodnicze naloty na Drezno
            > i inne miasta Niemiec wcześniejszymi nalotami na miasta Polski - to
            > nonsens.Przecież hitlerowcy mogą usprawiedliwić prześladowanie i zbrodnie na
            > Żydach według podobnego algorytmu - zrobili to bo wcześniej Torquemada ich
            > prześladował. Jak on mógł to Niemcy też. Taki sam głupi powód.

            Rozpędź się i walnij łbem w ścianę cymbale.Inaczej powiedzieć się nie da.Tych
            cymbalskich,degrellskich durnot też nie da się inaczej skomentować.Boże,co za
            kretyn !!!

            • henry.morgenthau_jr.jr Pamięci pogromcy hitlerowców 21.09.05, 00:22
              A South African-born Air Marshal, Harris had been a distinguished pilot
              during World War I and had held various posts in the 1920s and 1930s
              including Head of the Air Ministry Plans Branch and Air Officer Commanding
              RAF Palestine and Trans-Jordan. In 1939 he commanded No 5 Bomber Group , RAF
              BOmber Command and in 1941, led a RAF delegation to Washington to discuss air
              co-operation. On his return in 1942 he became Commander in Chief, RAF Bomber
              Command where he was to inject new confidence and an aggressive spirit into a
              command that had been experiencing costly and disappointing results. Having
              rejected a formerly held belief in precision bombing, he immediately stepped-
              up the offensive, acting on a directive which instructed that operations
              be 'focused on the morale of the enemy civil population and in particular of
              the industrial workers'. This policy of area bombing because his unfaltering
              creed in the following months, culminating in the devastating 'Thousand
              Bomber' raid on Cologne on 30 May 1942. Similar raids on Essen and Bremen met
              with less success. The accuracy of Bomber Command's raids was improved from
              August 1942 by the establishment of a photo reconnaissance force, and in
              September of that year, the first 8000lb blockbuster bomb was dropped on
              Karlsruhe.
              Harris' entrenched advocacy of strategic area-bombing, as demonstrated by the
              massive raids on the Ruhr, on Hamburg and Berlin which caused enormous damage
              tot hese regions, was, however, opposed by his American counterparts of the
              US 8th Air Force who preferred attacks on specific targets which were crucial
              to a sector of the German industrial or economic system. These Harris
              dismissed as 'panacea' targets. He was, nevertheless, in full accord with
              Spaatz, the American strategic Commander, in totally rejecting Leigh-
              Mallory's transportation plan for Operation Overlord which demanded the
              diversion of the bombing force from its strategic offensive under the
              Pointblank directive tot he assault on German communications and supplies in
              and around the invasion area prior to D-Day itself. He, furthermore, felt an
              intense personal disregard for Leigh-Mallory who, although Commander in Chief
              of the Allied Expeditionary Air Force, he virtually ignored . Bomber Command,
              nevertheless, played an invaluable part in the D-Day preparations.
              The peak of Bomber Command's night offensive was achieved on m14-15 February
              1945 with the devastating attack on Dresden.
              A man of entrenched beliefs, Harris had an innate distrust of innovation. He
              feared, for example, the setting-up of the Pathfinder Force which he felt
              would create an elite body, detrimental to squadron morale. He maintained
              that by forcing the Germans to take a defensive stand, numerous Allied lives
              had been saved. To those he commanded, his resolution was an inspiration; his
              ruthlessness a total commitment to victory.



              Wysiłek tysięcy załóg alianckiego lotnictwa nie poszedł na marne.

              Guernica, Wieluń, Warszawa, Rotterdam, Malta, Coventry i Londyn zostały
              pomszczone.


              Bye !
              Against fascism !
              HENRY MORGENTHAU jr. jr.
              • henry.morgenthau_jr.jr DRÁŽĎANY 21.09.05, 00:26
                To właśnie w okolicach Drezna formował się korpus "Grossdeutschland",
                drezdeński węzeł kolejowy obsługiwał jedną z ostatnich twierdz 1000-letniej (he
                he 1000-letniej) Rzeszy ... mianowicie "Festung Breslau". Bombardowanie odbyło
                się na ponawiane liczne prośby Sowjetów co to oczyszczenia przedpola frontowego
                do marszu na Berlin.
                • henry.morgenthau_jr.jr RAF Bomber Command 21.09.05, 00:32
                  www.raf.mod.uk/bombercommand/

                  Bye !
                  Against fascism !
                  HENRY MORGENTHAU jr. jr.


                  PS
                  Nigdy tak wielu nie zawdzięczało aż tyle tak nielicznym ... [sir Winston
                  Churchill]
                  • Gość: Franzin Re: RAF Bomber Command IP: 213.227.103.* 21.09.05, 19:24
                    Mister Morgenthau jr.
                    Jestem głeboko przekonany,że z historii miał Pan dwójkę, albo to juz skleroza
                    daje sie we znaki.
                    • henry.morgenthau_jr.jr Re: RAF Bomber Command 22.09.05, 09:09
                      Gość portalu: Franzin napisał(a):

                      > Mister Morgenthau jr.
                      > Jestem głeboko przekonany,że z historii miał Pan dwójkę, albo to juz skleroza
                      > daje sie we znaki.

                      A ja widzę proszę Pana, że Pan jest tu kolejnym fanem teorii spikowej względem
                      Niemców mianowicie spisku angloamerykańsko-żydowsko-komunistyczno-liberalno-
                      kapitalistyczno-polskiego ... ot i tyle ... Napisz Pan najlepiej historię od
                      nowa ... zaczynając od zdania : "adolf hitler zaprowadził pokój na świecie i
                      zapewnił sprawiedliwość społeczną ... itd"


                      Bye !
                      Against fascism !
                      HENRY MORGENTHAU jr. jr.
              • slezan Re: Pamięci pogromcy hitlerowców 22.09.05, 09:10
                Gdybym nie wiedział, że jesteś głęboko upośledzonym durniem, musiłabym przyjąć,
                że jesteś śmieciem.
                • henry.morgenthau_jr.jr Re: Pamięci pogromcy hitlerowców 22.09.05, 09:45
                  slezan napisał:

                  > Gdybym nie wiedział, że jesteś głęboko upośledzonym durniem, musiłabym
                  przyjąć,
                  >
                  > że jesteś śmieciem.


                  Dzięki ... i nadstawiam drugiego policzka. To nie ja należę do frakcji która to
                  usiłuje napisać historię od nowa poprzez wybielanie morderców i sprawców.


                  Bye !
                  Against fascism !
                  HENRY MORGENTHAU jr. jr.
                  • slezan Re: Pamięci pogromcy hitlerowców 22.09.05, 12:54
                    Nieeee, a skąd.
    • builder Re: Niemieckie miasta 21.09.05, 00:43
      chcieli Londyn za darmo tak jak Polske, Czech, i innych-dostali wielkiego KOPA
      W DUPSKO!=majac taka potege???!!!,
      i do teraz maja problem sie zrechabilitowac`!= a co dopiero o tych "biednych"
      wypedzonych?,
      zapomnieli "...." jak wypedzali i mordowali z zimna krwia dzici, starco`w i
      kobiety cienz`arne???,=dz`entelmeni z Niemiec?,

      Gość portalu: BomberHarris napisał(a):

      > "Zniszczymy niemieckie miasta jak wyrywa się chore zęby"
      > Marszałek Lotnictwa sir Artur Harris.
      >
      > Chcieli wojny to ją mieli.Teraz płaczą i chcą budować centra "wypędzonych".
      >
    • silesianmann Re: Jak Hitler zbombardował Drezno ;) 22.09.05, 11:20
      poczytajcie:

      www.wprost.pl/ar/?O=73270&C=57
      • henry.morgenthau_jr.jr Jeszcze o DRÁŽĎANACH 22.09.05, 11:38
        "Słusznie powiedział jeden z drezdeńskich pastorów: "Niemcy myśleli, że tylko
        oni mogą bombardować miasta, że ich miast nikt nie zbombarduje". I spójrzmy
        prawdzie w oczy - Niemcy do końca wierzyli w zwycięstwo, przekonani o swojej
        wyższości i potędze bez granic."


        "Bombardowanie Drezna do dziś jest słuszną i dobrą akcją w oczach niemieckich
        Żydów, których nie zdążono wywieźć do Auschwitz, bo odesłano ich do
        odgruzowywania miasta i innych prac porządkowych. Dzięki temu zdołali przetrwać
        wojnę."


        "Chcecie wojny totalnej? - Ja. Sieg heil - wrzeszczał tłum.
        I miał wojnę totalną. Do niej należało zrównanie z ziemią Drezna, perły kultury
        europejskiej."


        "Obrazy inferna poprzedziły lakoniczne informacje o zbliżającej się do miasta
        Armii Czerwonej, o zajęciu przez nią Śląska i setkach tysięcy uciekinierów z
        terenów wschodnich. Dworzec główny był zapchany ludźmi zmierzającymi na zachód,
        w jego halach urządzono lazarety. Wojna była wszędzie, tylko z jakiegoś powodu
        mieszkańcy Drezna żyli sobie jakby nigdy nic, chodzili do cyrku i liczyli na
        cud."


        "Drezno straciło 32 tys. mieszkańców, 5 proc. ludności. Warszawa straciła 800
        tys. osób, 90 proc. populacji. Oczekiwania Niemców, że królowa brytyjska
        Elżbieta II przeprosi za Harrisa, brzmią jak groteska."


        "Dziś, po 60 latach od końca wojny, budzi się znów ta typowo niemiecka buta,
        partie neonazistowskie, dotychczas działające na marginesie życia politycznego,
        cieszą się coraz większym poparciem. I, co najważniejsze, potępienie dla ich
        haseł i programów jest coraz słabsze. Działacze neonazistowskiej partii NPD
        znaleźli się w Landtagu Saksonii i nie wahali się z parlamentarnej trybuny
        nazwać zbombardowania Drezna holocaustem. O delegalizacji partii nie ma mowy.
        Należy z nią walczyć przez polityczny dialog - mówią przywódcy czołowych partii
        demokratycznych. O bombardowaniu Drezna napisano ostatnio w Niemczech wiele
        książek, wydano albumy ze zdjęciami ruin i zwłok ofiar nalotów opatrzone
        utworami sławnych poetów. Na oczach świata odbywa się gloryfikacja ofiar
        alianckich wojsk, będących w rzeczywistości ofiarami nazizmu. Politycy
        niemieccy chcieliby już postawić grubą kreskę pod tą wojną, ale jakoś się na to
        nie zanosi. Obawiam się, że dopiero zaczyna się nowa intepretacja wojny i jej
        skutków. Poczucie potęgi Niemiec nie będzie pełne tak długo, jak długo
        społeczeństwo będzie miało poczucie winy za zbrodnie hitlerowskie. Trzeba więc
        systematycznie upowszechniać we własnym społeczeństwie i za granicą wersję o
        nieszczęśliwym narodzie niemieckim, zniewolonym przez grupę oszalałych nazistów
        i skrzywdzonym przez alianckich lotników. Narodzie, którego historia zaczęła
        się od wypędzeń z rodzinnych ziem, głodu i chłodu zaznanego przez dzieci i
        starców w tragicznych czasach kresu wojny i powojnia.
        Nikt nie odbiera Niemcom prawa do żalu po ich zabitych w Dreźnie i gdziekolwiek
        indziej. Ale nie byli oni ani pierwszymi, ani najbardziej tragicznymi,
        bezbronnymi i niewinnymi ofiarami tej wojny totalnej. Taka powinna być pamięć
        historyczna świata."

        [Krystyna Grzybowska]



        Bye !
        Against fascism !
        HENRY MORGENTHAU jr. jr.

        • Gość: Franzin Re: Jeszcze o DRÁŽĎANACH IP: 213.227.103.* 23.09.05, 11:52
          Nie mam zamiaru pisac nowej historii. Sentencja Churchila nie dotyczyła
          bombardowań Niemiec , była związana z okresem bitwy o Anglie. Była hołdem
          złozonym alianckim myśliwcom broniącym wyspy.
          W trakcie procesu norymberskiego nie podnoszono sprawy bombardowań bo strona
          brytyjsko- amerykańska wiedziała,że wkroczy na kruchy lód. Nie wysunieto
          Niemcom w tej materii żadnych zarzutów poza bombardowaniem Rotterdamu. Pierwszy
          olbrzymi nalot na Berlin miał miejsce na długo przed bombardowaniem Coventry.
          Nie mam zamiaru usprawiedliwiac jednej albo drugiej strony. Gwałt gwałtem sie
          odciska. Tylko jedno "ale". Jeżeli chce Pan dyskutowac to proszę zmienić
          argumentację i retorykę. Bo tak może Pan rozmawiać z kumplami spod budki z
          piwem lub z komitetu centralnego nieboszczki partii.
        • Gość: Franzin Re: Jeszcze o DRÁŽĎANACH IP: 213.227.103.* 23.09.05, 13:42
          Mister Mogrgenthau
          I jeszcze jedno szanowny Panie. W takim samym stopniu czuje współczucie dla
          dzieci spalonych w Dreznie, Hamburgu i Bremie jak dla tych , które zgineły w
          Treblince ,Oswięcimiu i Majdanku. Bo to jest miarą mojego człowieczeństwa.
          Przez wiele lat nie mówiono o tej części historii Niemiec. Mimo,że też w
          Niemczech cierpieli niewinni ludzie, którzy wbrew własnej woli zostali
          wciągnieci w ten wielki obłęd. Wielce charakterystyczne jest to,że wielkimi
          orędownikami pojednania polsko-niemieckiego byli i są W.Bartoszewski i
          A.Szczypiorski byli wieżniowie obozów koncentracyjnych. Pewnie dlatego, że nie
          poruszali sie na poziomie mentalności troglodyty charakterystycznej dla wielu
          uczestników forum.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja