wiksadyba1
15.10.05, 14:02
Surfowałem ostatnio trochę po stronach PKW, nie omijając i Górnego Śląska i
uderzyła mnie jedna prawidłowość:
Wyniki wyborów w powiatach i gmniach województwa opolskiego, w których
znaczna część mieszkańców zadeklarowała narodowość niemiecką: dużo głosów dla
MN, zdecydowane 2 miejsce PO (w wyborach prez. zwyc. Tuska), słaby wynik PiS,
rekordowo niska frekwencja.
Wyniki wyborów w powiatach i gminach województwa śląskiego, w których mieszka
chyba najwięcej procentowo ludności "autochtonicznej" i pewnie największy
odsetek deklaruje narodowość śląską: często bardzo dobre wyniki PiS i
Kaczyńskiego, frekwencja w granicach średniej krajowej.
Wyniki PiS to wyniki partii, która nawiązuje niekiedy stylem myślenia o
państwie i retoryką do ideologii sanacyjnej, a opinia o np. rządach śląskiego
wojewody Grażyńskiego jest wśród PiSowców znających temat zapewne b.
pozytywna. Oczywiście, gminy, w których z tego co wiem mieszka wielu
autochtonów (np. Radzionków, Czerwionka-Leszczyny itd.) to obszary o
stosunkowo niewielkim odsetku ludzi z wyższym wykształceniem, pewnie
większość wyborców nie zna dokładnie np. zapatrywań PiS na narodowość i
historię Polski czy Śląska, to samo jednak można było by powiedzieć o
regionach głosujących na MN, a tam PiS został wyraźnie odrzucony.
Szczerze mówiąc, znam tylko wykształconych Ślązaków z dużych miast
aglomeracji, tacy też chyba głównie optują na tym forum za narodowością
śląską (jest to więc grupa chyba nie w pełni reprezentatywna w stosunku do
tych, którzy zadeklarowali narodowość śląską w spisie), nie mam więc podstaw
do jakiejś daleko idącej interpretacji tych wyników. Mam w takim razie
pytanie:
Czy na podstawie w.w wyników wyborów uzasadniona była by teza o zupełnie
innym stosunku do państwa polskiego i innym stpniu identyfikacji (czy jej
braku) z państwem polskim wśród osób deklarujących narodowość śląską (albo
przynajmniej "rdzennych Ślązaków) i niemiecką, czy byłoby to zbyt daleko
idące???