Gość: MdS
IP: *.anon-online.org
05.11.05, 22:48
Ponad 7 tysięcy Polaków było uprawnionych do głosowania w Niemczech - w
lokalach zorganizowanych w Berlinie, Monachium, Kolonii, Hamburgu i Lipsku. W
lokalu wyborczym w stolicy Niemiec panowała w niedzielę bardzo nerwowa
atmosfera ze względu na dużą liczbę osób, które nie dopełniły wymaganych
formalności i nie zostały dopuszczone do głosowania w drugiej turze wyborów
prezydenckich. Kilkuset osobom - jak poinformował PAP przewodniczący komisji
wyborczej Tadeusz Śniadecki - nie wydano z tego powodu kart do
głosowania. "Niektóre osoby zachowywały się agresywnie, uważając, że zostało
złamane ich prawo wyborcze" - powiedział Śniadecki.
MdS: tylko ok. 7000 polakow w BDR?!!! i do tego nie autochtonow tylko
zarobkowych! co ty na to Tomciu?
do poczytania pod:
www.gazeta-bawarska.e-vip.pl/modules.php?op=modload&name=News&file=article&sid=40