Gość: OBERSCHLESIER
IP: *.dip.t-dialin.net
27.11.05, 03:29
Młode pokolenie ma wpojoną niechęć do wojska, bo tożsamość powojennych
Niemiec i rządzącej obecnie elity ukształtowała się podczas pacyfistycznych
manifestacji lat 80. – Społeczeństwo niemieckie jest głęboko
antymilitarystyczne – mówi publicysta radia Deutsche Welle Hubert Wohlan.
Dlatego nawet pokojowe akcje Bundeswehry wywołują u wielu Niemców
automatyczną niechęć. Dla pacyfistów sama przynależność do sił zbrojnych
rodzi natychmiast podejrzenia o neonazistowskie sympatie i chęć odegrania się
za klęskę Rzeszy w II wojnie światowej. Ale Bundeswehra z pewnością nie jest
nazistowskim gniazdem os. W 2004 roku specjalna jednostka wywiadu, która
tropi sympatyków Hitlera w wojsku.
Zdaniem ekspertów bez wysiłku finansowego Niemców nie będzie ani
europejskich, ani NATO-wskich sił szybkiego reagowania. A Amerykanie nie
widzą już wroga, przed którym mieliby dalej chronić Europę. Armia
amerykańska, dotąd gwarant bezpieczeństwa RFN, zaczyna wymarsz z Niemiec – do
2007 roku zamknie tam 11 baz. Odchudzona Bundeswehra i armie państw Europy
Środkowej będą niebawem zdane na siebie.
gruss