Dodaj do ulubionych

Przywiązanie do śląskiej tradycji...

30.12.05, 12:02
"Przypomnijmy, że gminom nie wolno - zgodnie z ustawą - używać nazw
niemieckich nadanych miejscowościom za czasów hitlerowskich, czyli po 1933 r.
A właściwie tylko takie funkcjonują w pamięci mieszkańców. - Te starsze,
historyczne, mające słowiańskie korzenie, nikomu już nic nie mówią, nikt ich
nie pamięta, dla nas brzmią dziwacznie - wyjaśnia Malik."

miasta.gazeta.pl/opole/1,35086,3088756.html
Obserwuj wątek
    • tow.stalin Re: Przywiązanie do śląskiej tradycji... 30.12.05, 14:15

      dla wielu superszlesierów znajomość historii kończy się na tym, na jakiej
      melinie była najlepsza bryna :)
    • Gość: pytejniczek Re: Przywiązanie do śląskiej tradycji... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 16:38
      Przeca rzoudyn "grba", ani inkszy Gorol, uo tym TU niy bandziy reskjyrowou!?

      Polska je we rikcugu! :-)

      Szlus (!) i ... kaput?
    • Gość: Pit Przywiązanie do śląskiej tradycji... IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 30.12.05, 16:50
      ...walenia jaboli na wyścigi za hazlem jest wśród szlyzjerów powszechne.
      • master_in_lunacy Za debrami ;) czy Zabrze to jest zamieszkałe przez 30.12.05, 19:27
        w zdecydowanej większości przez Goroli czy może jest tam
        dużo mn. niemieckiej i deklarujacych nację Sloonską;)
        bo do 17 wieku to raczej mieszkali tam Polacy, sądząc z nazwisk;)

        ''W końcu XVI nowymi właścicielami Zabrza i okolicy zostali Gierałtowscy a następnie ród Konieckich. W 1675 roku dobra zabrzańskie nabył baron Jerzy Welczek, kanclerz księstwa opolsko-raciborskiego. To on w 1683 r., na granicy swych dóbr, witał zdążającego z wojskiem pod Wiedeń króla polskiego Jana III Sobieskiego. Po bezpotomnej śmierci barona Welczka kolejnymi dziedzicami byli Anna Zuzanna z Welczków baronowa von Rauthen, Anna Zuzanna Renata, baronowa von Sobeck, Bernard III hrabia von Praschma, Jan hrabia Dunin oraz Józef hrabia Mieroszowski. W okresie tym rozbudowano nieistniejący dziś zabrzański zamek, pobudowano młyny wodne i tartaki, wzniesiono browar, w którym do warzenia piwa wykorzystywano chmiel z "chmielnicziska" - dużych upraw tej rośliny rozciągających się pomiędzy Zabrzem a Gliwicami. Winną latorośl uprawiano natomiast na południowych stokach wzgórz przy drodze z Zabrza do Biskupic.''
        ad. dziwno brzmiące nazwy;)

        ''Skąd się wzięła nazwa?

        Istnieją dwie teorie, co do pochodzenia nazwy "Zabrze".

        Dawniej sądzono, że nazwa miasta pochodzi od określenia "za brzegiem", jako że miejscowość znajdowała się na drugim brzegu rzeki Bytomka (oczywiście dla mieszkańców sąsiednich miejscowości).

        Nowsza hipoteza [1] skłania się natomiast ku poglądowi, iż nazwa miejscowości wzięła się z pagórkowatego ukształtowania terenu na którym leży Zabrze. Podobno pierwszy zapis z nazwą miejscowości (z ok. 1295 roku) brzmiał "Sadbre", co określało położenie osady względem innego obiektu terenowego: "debra", "debrz", to po staropolsku "urwiste, zarosłe wzgórza, wśród których płynie potok", a więc miejsce za debrami.''
        • black.ok Re: Za debrami ;) czy Zabrze to jest zamieszkałe 30.12.05, 22:41
          A to szlezjerów chyba trafi szlag, ten element napływowy na Polski Górny Śląsk:)
        • Gość: aletujużbyło Re: Kolorowa rzeczywistość!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.05, 08:24
          Dobrą rzecz wkleił master_in_lunacy, bo w końcu wszyscy powoli zaczynamy sobie
          uświadamiać, że rzeczywistość niedy nie jest czarno-biała. Piękna panorama
          śląska ma w sobie ogromną różnorodność, w tym i ciemne wstydliwe plamy
          (pijaństwo i prostactwo), dzięki Bogu, że to tylko był, jest i będzie, margines.

          > ''W końcu XVI nowymi właścicielami Zabrza i okolicy zostali Gierałtowscy a
          nast
          > ępnie ród Konieckich. W 1675 roku dobra zabrzańskie nabył baron Jerzy
          Welczek,
          > kanclerz księstwa opolsko-raciborskiego. To on w 1683 r., na granicy swych
          dóbr
          > , witał zdążającego z wojskiem pod Wiedeń króla polskiego Jana III
          Sobieskiego.
          > Po bezpotomnej śmierci barona Welczka kolejnymi dziedzicami byli Anna Zuzanna
          > z Welczków baronowa von Rauthen, Anna Zuzanna Renata, baronowa von Sobeck,
          Bern
          > ard III hrabia von Praschma, Jan hrabia Dunin oraz Józef hrabia Mieroszowski.
          W
          > okresie tym rozbudowano nieistniejący dziś zabrzański zamek, pobudowano młyny
          > wodne i tartaki, wzniesiono browar, w którym do warzenia piwa wykorzystywano
          ch
          > miel z "chmielnicziska" - dużych upraw tej rośliny rozciągających się
          pomiędzy
          > Zabrzem a Gliwicami. Winną latorośl uprawiano natomiast na południowych
          stokach
          > wzgórz przy drodze z Zabrza do Biskupic.''
          > ad. dziwno brzmiące nazwy;)
          >
          > ''Skąd się wzięła nazwa?
          >
          > Istnieją dwie teorie, co do pochodzenia nazwy "Zabrze".
          >
          > Dawniej sądzono, że nazwa miasta pochodzi od określenia "za brzegiem", jako
          że
          > miejscowość znajdowała się na drugim brzegu rzeki Bytomka (oczywiście dla
          miesz
          > kańców sąsiednich miejscowości).
          >
          > Nowsza hipoteza [1] skłania się natomiast ku poglądowi, iż nazwa miejscowości
          w
          > zięła się z pagórkowatego ukształtowania terenu na którym leży Zabrze.
          Podobno
          > pierwszy zapis z nazwą miejscowości (z ok. 1295 roku) brzmiał "Sadbre", co
          okre
          > ślało położenie osady względem innego obiektu terenowego: "debra", "debrz",
          to
          > po staropolsku "urwiste, zarosłe wzgórza, wśród których płynie potok", a więc
          m
          > iejsce za debrami.''

          Pozdr.
          • greg_slask Re: Kolorowa rzeczywistość!!! 03.01.06, 09:58
            rzeczywistość niedy nie jest czarno-biała. Piękna panorama
            > śląska ma w sobie ogromną różnorodność, w tym i ciemne wstydliwe plamy

            Widzisz, problem w tym, że tego co napisałeś wielu z tego forum absolutnie nie
            może przyjąć do wiadomości. A to z tego powodu, że przyjęcie takiej prawdy
            automatycznie ucięłoby większość gigantycznych wątków na temat czy pierwsze
            było jajko czy kura i czy na Śląsku pierwszy nogę postawił Słowianin czy
            Germanin...
            • Gość: aletujużbyło Re: Kolorowa rzeczywistość!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.06, 15:49
              greg_slask napisał:


              > Widzisz, problem w tym, że tego co napisałeś wielu z tego forum absolutnie
              > nie może przyjąć do wiadomości. A to z tego powodu, że przyjęcie takiej
              > prawdy automatycznie ucięłoby większość gigantycznych wątków na temat czy
              > pierwsze było jajko czy kura i czy na Śląsku pierwszy nogę postawił ....

              To nie, że nich chce przyjąc do wiadomości, bo to wie. Oni nie chcą tego tylko
              przyznać, co właściwie na jedno wychodzi. Dziwne, że w tym żałosnym gronie
              siedzą osoby o szerokiej wiedzy i dużej elokwencji, vide slezan, grba,
              wiksadyba, tudzież kilku innych, w okół których płynie arogancki plankton.
              Pozdr.
        • erwinek_3 Re: Za debrami ;) czy Zabrze to jest zamieszkałe 31.12.05, 10:10
          master_in_lunacy napisał:

          > w zdecydowanej większości przez Goroli czy może jest tam
          > dużo mn. niemieckiej i deklarujacych nację Sloonską;)
          > bo do 17 wieku to raczej mieszkali tam Polacy, sądząc z nazwisk;)
          >

          Idąc Twoim tokiem rozumowania Polaków należało by uznać za grupę etnograficzną
          narodu niemieckiego. Świadczą o tym typowo polskie nazwiska: Wasserman, Miller,
          Anders, Beck, Wildbrodt, Handtke, Brikner, Estreicher, Kronnenberg, Szyling,
          Traugutt itd.
          • master_in_lunacy Re: Za debrami ;) czy Zabrze to jest zamieszkałe 01.01.06, 13:24
            erwinek_3 napisał:

            > master_in_lunacy napisał:
            >
            > > w zdecydowanej większości przez Goroli czy może jest tam
            > > dużo mn. niemieckiej i deklarujacych nację Sloonską;)
            > > bo do 17 wieku to raczej mieszkali tam Polacy, sądząc z nazwisk;)
            > >
            >
            > Idąc Twoim tokiem rozumowania Polaków należało by uznać za grupę etnograficzną
            > narodu niemieckiego. Świadczą o tym typowo polskie nazwiska: Wasserman, Miller,
            > Anders, Beck, Wildbrodt, Handtke, Brikner, Estreicher, Kronnenberg, Szyling,
            > Traugutt itd.

            Pewnie częsć z nich jest pochodzenia semickoniemieckiego;)
            Ale czy oni wszyscy mieszkali i panowali w ok. 17 wieku w Zabrzu i okolicach;)
            tak jak Gierałtowscy, ród Konieckich, Welczek, Dunin, Mieroszowski?
            Bo te Twoje nazwiska są geograficznie z całej Polski i z różnych czasów;)

            Ciekawe, że wtedy już doszło do licznych przemysłowych inwestycji.

            ''W okresie tym rozbudowano nieistniejący dziś zabrzański zamek, pobudowano młyny wodne i tartaki, wzniesiono browar, w którym do warzenia piwa wykorzystywano chmiel z "chmielnicziska" - dużych upraw tej rośliny rozciągających się pomiędzy Zabrzem a Gliwicami. Winną latorośl uprawiano natomiast na południowych stokach wzgórz przy drodze z Zabrza do Biskupic.''
            • slezan Gol samobójczy 01.01.06, 13:37
              Część rzekomo polskich nazwisk to nazwiska czeskiej lub morawskiej szlachty.
              Inne to nazwiska polskich rodów, które na Śląsku miały swoje majątki, ale
              rezydowały w Polsce. Tak więc - kulą w płot.
              • master_in_lunacy Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 01.01.06, 14:03
                slezan napisał:

                > Część rzekomo polskich nazwisk to nazwiska czeskiej lub morawskiej szlachty.
                > Inne to nazwiska polskich rodów, które na Śląsku miały swoje majątki, ale
                > rezydowały w Polsce. Tak więc - kulą w płot.

                Gierałtowscy, Konieccy, Dunin, Mieroszowski to polskie nazwiska, może Welczek czeskie tak wiec 80% to Polskie, dobrze, że się odezwałeś Slezan jak to
                z owym panem Hierowskim dziadkiem Gorzelika, to był Polak
                czy może człowiek jakiejś innej nacji, noszący tylko
                polskobrzmiace nazwisko;)
                • milik1954 Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 01.01.06, 14:16
                  co do Welczka jest też znany jako Maciej Wilczek. był to baron, szlachcic
                  górnośląski z okolic Cieszyna, gdzie mieszkał na zamku Kończyce. wybitny
                  przedsiębiorca, działał na terenie obecnego Zabrza. od jego imienia pochodzi
                  nazwa dzielnicy Zabrza Maciejów.
                • slezan Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 01.01.06, 16:37
                  A Macedończycy to Polacy? Bo mają nazwiska z końcówką -ski.
                  • master_in_lunacy Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 01.01.06, 20:55
                    slezan napisał:

                    > A Macedończycy to Polacy? Bo mają nazwiska z końcówką -ski.

                    Nazwiska na na końcowe ski miewali też Wikingowie i gen R1a,
                    a jeśli chodzi o nazwisko Hierowski to pochodzi ono z Wielkopolski
                    bo tam jest w Polsce najczęstsze;)
                    mieszka tam 70% Hierowskich;)
                    Oczywiście Hierowski to mutacja nazwiska Gierowski i jest
                    to bardzo stare polskie nazwisko.
                    • slezan Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 01.01.06, 20:59
                      A może jednak macedońskie? Albo np. czeskie czy morawskie?:-)
                      W grę wchodzi jeszcze parę słowiańskich nacji.
                      A jak z tymi Bruntalskimi? To też Polacy?
                      • master_in_lunacy Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 02.01.06, 10:44
                        slezan napisał:

                        > A może jednak macedońskie? Albo np. czeskie czy morawskie?:-)
                        > W grę wchodzi jeszcze parę słowiańskich nacji.
                        > A jak z tymi Bruntalskimi? To też Polacy?

                        Macedończycy też Chorwaci mają często nawska z końcówką na ski
                        co stanowi duży problem dla ''językoznawców'' twierdzących, że
                        nazwska w Polsce to dopero w XII-XIII a nawet XV wieku zaczeły się pojawiać,
                        a wcześniej ich nie było;)))
                        Bo nazwiska te świdczyłyby, że typowe nazwska polskie
                        były w epoce Białych Chorwatów, jak to możlowe skoro Polska
                        powstała podczas chrztu Mieszka w 966roku;)))

                        ps. A Gorzelik przypadkiem nie jest z narodu Galicjanów;)))
                        Gorzelik mógłby być ojcem trzech narodów Sloonzoków,
                        Galicjanów i Wielkopolanów;))

                        ''Przykład samego Gorzelika, znawcy architektury barokowej, dawnego zadymiarza z Solidarności Walczącej i aktywisty Ligi Republikańskiej, to dowód na ironię historii. Gorzelik pochodzi z rodziny polsko-śląskiej. Jego dziadek, nauczyciel z Galicji, przybył na Śląsk w latach 30. z misją repolonizacji. Dziś jego wnuk chce być ojcem nowego narodu.''
                        • slezan Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 02.01.06, 12:23
                          Nie, no to niezbity dowód na pochodzenie Polaków od starożytnych Macedończyków.
                          Zwróć uwagę, że Aleksander Macedoński też miał nazwisko z kóncówką -ski.:-)
                          A dziadków, jak ktoś słusznie tu zauważył, każdy ma dwóch. Inaczej Chopin byłby
                          Lotaryńczykiem. Ale by to była strata dla polskiej kultury:-).
                          • master_in_lunacy Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 02.01.06, 13:12
                            slezan napisał:

                            > Nie, no to niezbity dowód na pochodzenie Polaków od starożytnych Macedończyków.
                            > Zwróć uwagę, że Aleksander Macedoński też miał nazwisko z kóncówką -ski.:-)

                            Aleskasnder jest Macdoński, ale to tylko w jezyku polskim i zeslawizowanym (spolonizowanym;) macedońskim, według retoryki absurdalnej jaką uprawiasz
                            pewnie jest Nimecem bo Niemcy piszą Alexander der Große - Aléxandros ho Megas - Trítos ho Makedón;)))ewentualnie niemcy od starożytnych ''Makedów'' pochodzą;)

                            > A dziadków, jak ktoś słusznie tu zauważył, każdy ma dwóch.

                            Słuszna uwaga to Gorzelik z Galicji był Gorolem, a Hierowski
                            jak rozumiem Hanysem, choć to częste nazwsko ale w Wielkopolsce.
                            Czyli Gorzelik którego znasz pewnie równie dobrze
                            jak samego siebie;) jest jednak Gorolem z pochodzenia
                            bo u Polaków jak i u Niemców o narodowości decyduje
                            linia męska, chyba, że Sloonzoki sa pochodzenia żydowskiego
                            a tam o nardowości decyduje matka;)
                            • slezan Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 02.01.06, 13:22
                              To ze strony Niemców podła uzurpacja. Najpierw próbowali zabrać Polakom
                              Kopernika i Wita Stwosza, a teraz Aleksandra Macedońskiego. Doprawdy skandal!

                              Poza tym wszystko Ci się pomieszało. Czyli nic nowego.
                              • milik1954 Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 02.01.06, 13:54
                                to jest właśnie argumentacja slezana...jak ci udowodnią,że nie masz racji,
                                wypisujesz jakieś pseudoargumenty, zupełnie bzdurne i pseudodowcipne.dlatego
                                powtarzam,że dyskusja z tobą jest zupełnie bezsensowna, a ci którzy próbują
                                uczciwie dyskutować po kolei sie o tym przekonują.
                                • slezan Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 02.01.06, 15:07
                                  A na czym polega Twoim zdaniem uczciwa dyskusja? Wyjaśnij proszę, bo odnoszę
                                  wrażenie, że często używasz słów w znaczeniu odmiennym od powszechnie
                                  przyjętego:-).

                                  No i jeszcze zdradź kto udowodnił, że nie mam racji i w czym. Czyżbyś był
                                  przekonany, że nazwiska z końcówką -ski są z definicji polskie? Jeżeli tak, to
                                  proponuję Ci skupić się na kazusie Bruntalskich i spróbować dowieść ich
                                  polskości.
                                  • black.ok Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 02.01.06, 20:53
                                    Oczywistym jest, że nieuczciwie prowadzisz dyskusję. Odnoszę wrażenie, że to
                                    nie jest dyskusja, ale twój popis prześmiewczy. Brzydko jest wyśmiewać
                                    oponenta, w dodatku jak nie przedstawiasz żadnych kontrargumentów.
                                    1. Prześmiewczo wyciągasz z kapelusza Aleksandra Macedońskiego, a przecież
                                    wiesz, że Macedoński nie jest nazwiskiem tego Aleksandra, co nie znaczy, że
                                    ktoś takiego nazwiska nie używa.
                                    2. Negujesz polski charakter końcówki <ski> przy nazwisku, a przecież w innych
                                    językach taka końcówka naturalnie nie powstaje, np. w czeskim czy rosyjskim.
                                    Nie wiem jak jest w macedońskim i morawskim. Jeśli ty wiesz, to przedstaw jakiś
                                    kontrargument.
                                    3. Wyśmiewasz teorię o wędrówce Białych Chorwatów, znad Wisły na południe
                                    Europy, a jest to najzwyklejsza teoria naukowa dotycząca przemieszczania się
                                    Słowian w okresie wędrówki ludów i w okresie późniejszym.
                                    4. to, że ktoś nazywa się Bruntalski nie znaczy, że jest Polakiem, ale jest
                                    prawdopodobne, że geneza powstania tego nazwiska jest polska.

                                    Ty jako fachowiec udowodnisz nie polskie pochodzenie tego nazwiska.
                                    • slezan Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 02.01.06, 22:10
                                      black.ok napisał:

                                      > Oczywistym jest, że nieuczciwie prowadzisz dyskusję. Odnoszę wrażenie, że to
                                      > nie jest dyskusja, ale twój popis prześmiewczy. Brzydko jest wyśmiewać
                                      > oponenta, w dodatku jak nie przedstawiasz żadnych kontrargumentów.

                                      Gdybym poważnie potraktował wywód o nazwiskach wlaścicieli Zabrza, obraziłbym
                                      inteligencję jego autora, który wyraźnie żartował.

                                      > 1. Prześmiewczo wyciągasz z kapelusza Aleksandra Macedońskiego, a przecież
                                      > wiesz, że Macedoński nie jest nazwiskiem tego Aleksandra, co nie znaczy, że
                                      > ktoś takiego nazwiska nie używa.

                                      To mniejwięcej taki żart jak ten o polskim pochodzeniu naziwska Welczek/Vlcek.

                                      > 2. Negujesz polski charakter końcówki <ski> przy nazwisku, a przecież w
                                      > innych
                                      > językach taka końcówka naturalnie nie powstaje, np. w czeskim czy rosyjskim.
                                      > Nie wiem jak jest w macedońskim i morawskim. Jeśli ty wiesz, to przedstaw
                                      jakiś
                                      >
                                      > kontrargument.

                                      Dla Macedonii typowe są nazwiska zakończone na -ski. Zasadniczo końcówki -ski
                                      i -sky są tożsame - to tylko kwestia zapisu. Czeskich nazwis czy raczej nazwisk
                                      Czechów o takiej końcówce jest mnóstwo.

                                      > 3. Wyśmiewasz teorię o wędrówce Białych Chorwatów, znad Wisły na południe
                                      > Europy, a jest to najzwyklejsza teoria naukowa dotycząca przemieszczania się
                                      > Słowian w okresie wędrówki ludów i w okresie późniejszym.

                                      A gdzie wyśmiewam? Nie mam zdania na temat tej teorii.

                                      > 4. to, że ktoś nazywa się Bruntalski nie znaczy, że jest Polakiem, ale jest
                                      > prawdopodobne, że geneza powstania tego nazwiska jest polska.

                                      Nie. Bruntal do Polski nigdy nie należał. Nazwiska od nazw miejscowości
                                      tworzono zatem w ten sam sposób na Śląsku co w Polsce, ale i na Morawach oraz w
                                      Czechach.

                                      > Ty jako fachowiec udowodnisz nie polskie pochodzenie tego nazwiska.

                                      Wystarczy znać odrobinę geografię i historię.
                                      • master_in_lunacy Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 02.01.06, 23:26
                                        > Nie. Bruntal do Polski nigdy nie należał. Nazwiska od nazw miejscowości
                                        > tworzono zatem w ten sam sposób na Śląsku co w Polsce, ale i na Morawach oraz w

                                        Nigdy nie pisz nigdy;) Nawet za Bolka Wielkiego Morawy i Słowacja przez 30 lat do Polski należały, a Czechy prze 2 lata;)))

                                        > Czechach.
                                        >
                                        > > Ty jako fachowiec udowodnisz nie polskie pochodzenie tego nazwiska.
                                        >
                                        > Wystarczy znać odrobinę geografię i historię.

                                        Wiesz co to jest wyjątek potwierdzajacy regułę;) Ślazacy to Polacy
                                        więc tk samo mówią i tworzą nazwiska, Morawy i Czechy były kiedyś
                                        częścią Białej Chorwacji więc nic dziwnego, że tej końcóki też uzywają;)

                                        Black.ok Slezan odwala dobrą robotę w RAŚ udowadniajac, że narodowość ślaska to absurd
                                        ex definicja bo Slezan to Gorol;))))

                                        ps. Slezan znalazłem Ci dziewczynę, może się z nią ożenisz ma typowe
                                        szlejzerskie nazwisko Kaczanów ;) niżej dziewcze w całej krasie
                                        link tylko dla dorosłych;)
                                        www.pinkpress.pl/img/news/2989d.jpg
                                        • slezan Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 02.01.06, 23:33
                                          master_in_lunacy napisał:

                                          > > Nie. Bruntal do Polski nigdy nie należał. Nazwiska od nazw miejscowości
                                          > > tworzono zatem w ten sam sposób na Śląsku co w Polsce, ale i na Morawach
                                          > oraz w
                                          >
                                          > Nigdy nie pisz nigdy;) Nawet za Bolka Wielkiego Morawy i Słowacja przez 30
                                          lat
                                          > do Polski należały, a Czechy prze 2 lata;)))

                                          I dlatego właśnie napisałem, że trzeba znać historię. W XI w. Bruntal nie
                                          istniał.

                                          >
                                          > > Czechach.
                                          > >
                                          > > > Ty jako fachowiec udowodnisz nie polskie pochodzenie tego nazwiska.
                                          > >
                                          > > Wystarczy znać odrobinę geografię i historię.
                                          >
                                          > Wiesz co to jest wyjątek potwierdzajacy regułę;) Ślazacy to Polacy
                                          > więc tk samo mówią i tworzą nazwiska, Morawy i Czechy były kiedyś
                                          > częścią Białej Chorwacji więc nic dziwnego, że tej końcóki też uzywają;)


                                          Tjaaa. Gute Besserung:-).

                                          >
                                          > Black.ok Slezan odwala dobrą robotę w RAŚ udowadniajac, że narodowość ślaska
                                          to
                                          > absurd
                                          > ex definicja bo Slezan to Gorol;))))

                                          Lewy alkohol piłeś w sylwestra? Niepokoi ten Twój bełkot:-).

                                          >
                                          > ps. Slezan znalazłem Ci dziewczynę, może się z nią ożenisz ma typowe
                                          > szlejzerskie nazwisko Kaczanów ;) niżej dziewcze w całej krasie
                                          > link tylko dla dorosłych;)
                                          > www.pinkpress.pl/img/news/2989d.jpg

                                          Doceniam Twoje zaangażowanie, ale sutenerstwo jest w Polsce ponoć karalne. W
                                          takich czasach powinieneś zachować większą ostrożność.
                                          • master_in_lunacy Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 02.01.06, 23:56
                                            slezan napisał:
                                            > I dlatego właśnie napisałem, że trzeba znać historię. W XI w. Bruntal nie
                                            > istniał.
                                            Jesli otrzymał w 1223 magdeburskie prawa miejskie, to wydaje mi się małoprawdopodobne by rozwinął sie w ciągu 10 lat;)zwłaszcza, że w tamtych czasach byle kościół budowano 200-300 lat;)

                                            > > Black.ok Slezan odwala dobrą robotę w RAŚ udowadniajac, że narodowość śla
                                            > ska
                                            > to
                                            > > absurd
                                            > > ex definicja bo Slezan to Gorol;))))
                                            >
                                            > Lewy alkohol piłeś w sylwestra? Niepokoi ten Twój bełkot:-).

                                            To było do Blaka w gorolskim slangu więc nic dziwnego, że nierozumiesz;)))

                                            > > ps. Slezan znalazłem Ci dziewczynę, może się z nią ożenisz ma typowe
                                            > > szlejzerskie nazwisko Kaczanów ;) niżej dziewcze w całej krasie
                                            > > link tylko dla dorosłych;)
                                            > > www.pinkpress.pl/img/news/2989d.jpg
                                            >
                                            > Doceniam Twoje zaangażowanie, ale sutenerstwo jest w Polsce ponoć karalne. W
                                            > takich czasach powinieneś zachować większą ostrożność.


                                            A ja naiwny myśłem, że dla dobra schlezerskiej ojczyzny sprowadzisz tę
                                            frelę na dobra drogę;)))
                                            Czyzbyś obawiał się kaczokatonacjofaszyzmu;)
                                            Tobie z ich strony najwyżej bykowe grozi;)
                                            • slezan Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 03.01.06, 00:01
                                              master_in_lunacy napisał:

                                              > slezan napisał:
                                              > > I dlatego właśnie napisałem, że trzeba znać historię. W XI w. Bruntal nie
                                              >
                                              > > istniał.
                                              > Jesli otrzymał w 1223 magdeburskie prawa miejskie, to wydaje mi się
                                              małoprawdop
                                              > odobne by rozwinął sie w ciągu 10 lat;)zwłaszcza, że w tamtych czasach byle
                                              koś
                                              > ciół budowano 200-300 lat;)

                                              Miał trochę więcej niż 10. Od najazdu Brzetysława upłynęło prawie 200.

                                              >
                                              > > > Black.ok Slezan odwala dobrą robotę w RAŚ udowadniajac, że narodowo
                                              > ść śla
                                              > > ska
                                              > > to
                                              > > > absurd
                                              > > > ex definicja bo Slezan to Gorol;))))
                                              > >
                                              > > Lewy alkohol piłeś w sylwestra? Niepokoi ten Twój bełkot:-).
                                              >
                                              > To było do Blaka w gorolskim slangu więc nic dziwnego, że nierozumiesz;)))

                                              No to mnie uspokoiłeś. Ale na alkohol i tak radzę uważać.

                                              >
                                              > > > ps. Slezan znalazłem Ci dziewczynę, może się z nią ożenisz ma typow
                                              > e
                                              > > > szlejzerskie nazwisko Kaczanów ;) niżej dziewcze w całej krasie
                                              > > > link tylko dla dorosłych;)
                                              > > > www.pinkpress.pl/img/news/2989d.jpg
                                              > >
                                              > > Doceniam Twoje zaangażowanie, ale sutenerstwo jest w Polsce ponoć karalne
                                              > . W
                                              > > takich czasach powinieneś zachować większą ostrożność.

                                              > A ja naiwny myśłem, że dla dobra schlezerskiej ojczyzny sprowadzisz tę
                                              > frelę na dobra drogę;)))

                                              Nie mój rewir. Uderzaj z tym do tow. stalina.

                                              > Czyzbyś obawiał się kaczokatonacjofaszyzmu;)

                                              Ja nie, ale Ty chyba powinieneś.

                                              > Tobie z ich strony najwyżej bykowe grozi;)
                                              >

                                              Lub wcielenie do wojska, a tam trzeba wcześnie wstawać.
                                              • master_in_lunacy Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 03.01.06, 00:24
                                                > > Jesli otrzymał w 1223 magdeburskie prawa miejskie, to wydaje mi się
                                                > małoprawdop
                                                > > odobne by rozwinął sie w ciągu 10 lat;)zwłaszcza, że w tamtych czasach by
                                                > le
                                                > koś
                                                > > ciół budowano 200-300 lat;)
                                                >
                                                > Miał trochę więcej niż 10. Od najazdu Brzetysława upłynęło prawie 200.

                                                Podobno 10 lat wcześniej w 1213 założył Vladislav Jindrzich, ale mniejsza o to;)

                                                > > A ja naiwny myśłem, że dla dobra schlezerskiej ojczyzny sprowadzisz tę
                                                > > frelę na dobra drogę;)))
                                                >
                                                > Nie mój rewir. Uderzaj z tym do tow. stalina.

                                                To raczej rewir Dorna;)

                                                > > Czyzbyś obawiał się kaczokatonacjofaszyzmu;)
                                                >
                                                > Ja nie, ale Ty chyba powinieneś.
                                                Już się boję;))))

                                                > > Tobie z ich strony najwyżej bykowe grozi;)
                                                > >
                                                >
                                                > Lub wcielenie do wojska, a tam trzeba wcześnie wstawać.

                                                Nie bój się tak własciciel tego bloga nizej powinien sie bać bardziej;)

                                                spieprzaj-dziadu.blogspot.com/
                                      • black.ok Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 03.01.06, 23:55
                                        A więc jednak, po nazwisku poznajesz narodowość. Dla mnie to jest dosyć
                                        zaskakujące, bo mówiłem tylko o genezie powstania tego nazwiska. Bo są dwa
                                        wyjścia, albo są to nazwiska historyczne, powstałe w zamierzchłej przeszłości,
                                        albo są to nazwiska powstałe w sposób naturalny, tak jak w języku polskim.
                                        Jeśli uznamy, że pierwszy przypadek jest bardziej przwdopodopodobny, równie
                                        prawdopodobna wydaje się teoria o wędrówce Białych Chorwatów na południe, kiedy
                                        zostawiali na trasie swojej wędrówki swoje nazwiska. Jeśli jedna przyjąć, ze
                                        nazwiska powstawały od miejscowości (Bruntal) aż narzuca się ich polska geneza.
                                        Koncówka przymiotnikowa <ski> w języku czeskim nie istnieje, dlaczego więc ktoś
                                        jej użył, będąc Czechem. Mógł być zafascynowany Polską i jej użył, a mógł być
                                        Polakiem i użył polskiej końcówki.A jakie ma znaczenie, że jego posiadłość
                                        znajdowała się w Czechach? czy jest wtedy wiadome, że on był Czechem?

                                        Jeśli się z tym wywodem nie zgadzasz, udowodnij, że Czesi używają
                                        przymiotnikowej końcówki <ski> tak jak Polacy.
                                        • slezan Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 04.01.06, 09:01
                                          black.ok napisał:

                                          > A więc jednak, po nazwisku poznajesz narodowość.

                                          Czyżby?

                                          > Dla mnie to jest dosyć
                                          > zaskakujące, bo mówiłem tylko o genezie powstania tego nazwiska. Bo są dwa
                                          > wyjścia, albo są to nazwiska historyczne, powstałe w zamierzchłej
                                          przeszłości,
                                          > albo są to nazwiska powstałe w sposób naturalny, tak jak w języku polskim.

                                          Nie rozumiem tego przeciwstawienia. Czym rózni się nazwisko historyczne od
                                          naturalnego?

                                          > Jeśli uznamy, że pierwszy przypadek jest bardziej przwdopodopodobny, równie
                                          > prawdopodobna wydaje się teoria o wędrówce Białych Chorwatów na południe,
                                          kiedy
                                          >
                                          > zostawiali na trasie swojej wędrówki swoje nazwiska. Jeśli jedna przyjąć, ze
                                          > nazwiska powstawały od miejscowości (Bruntal) aż narzuca się ich polska
                                          geneza.

                                          A to niby dlaczego?

                                          > Koncówka przymiotnikowa <ski> w języku czeskim nie istnieje, dlaczego w
                                          > ięc ktoś
                                          > jej użył, będąc Czechem.

                                          Istnieje końcówka -sky - zobacz sobie jak w przeszłości zapisywano końcówkę -
                                          ski. Między tymi końcówkami nie ma zasadniczo różnicy. Gwarantuję Ci, że w
                                          dokumentach znajdziesz formę "Gieraltowsky".

                                          > Mógł być zafascynowany Polską i jej użył, a mógł być
                                          > Polakiem i użył polskiej końcówki.A jakie ma znaczenie, że jego posiadłość
                                          > znajdowała się w Czechach? czy jest wtedy wiadome, że on był Czechem?

                                          Nie w Czechach, a na Śląsku. Natomiast była to szlachta czeska - miała czeski
                                          indygenat.

                                          >
                                          > Jeśli się z tym wywodem nie zgadzasz, udowodnij, że Czesi używają
                                          > przymiotnikowej końcówki <ski> tak jak Polacy.

                                          Już udowodniłem, że jest to tylko kwestia zapisu.
                                          • master_in_lunacy Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 05.01.06, 13:03
                                            slezan napisał:

                                            > black.ok napisał:
                                            > > Jeśli się z tym wywodem nie zgadzasz, udowodnij, że Czesi używają
                                            > > przymiotnikowej końcówki <ski> tak jak Polacy.
                                            >
                                            > Już udowodniłem, że jest to tylko kwestia zapisu.

                                            Pewnie dla tego w USArmy w czasie IIWŚ wszytkich Polaków nazwano Sky,
                                            oczewiście było to od zapisu czeskich koncówek ski-sky wg Slezana;)
                                            a nie od tego, że rodzime Polskie nazwska bardzo czesto kończyły
                                            sie na ski ja zauważyli Amerykanie;)
                                            • slezan Re: Gol samobójczy... ale raczej RAŚ;) 05.01.06, 13:11
                                              A masz może coś do dodania na temat? Chętnie poczytam.
              • milik1954 Re: Gol samobójczy 01.01.06, 14:11
                widzę,slezan, że w nowym roku nic nie zmądrzałeś...Mikulczyce (dzielnica
                Zabrza) w 1311 r właścicielem był rycerz Dobiesław z Mikulczyc, w 1532 r miały
                dwóch właścicieli-większa część należała do Daniela Ziemięckiego, mniejsza do
                Wacława Mokrskiego. z pewnościa obaj dojeżdżali z Polski, żeby wyzyskać
                pracowity lud śląski a zrabowane pieniądze przepić u stóp Wawelu.a może
                określisz ich jako czesko-morawską szlachtę? owszem, bywała tu i taka, np
                właściciel Zabrza Szambor Dluhomil, który wypędził sześciu kmieci a na ich
                zagarniętych terenach zbudował zamek.Chgyba,że na podstawie podłości tego czynu
                okreslisz go jako Polaka...
                • slezan Re: Gol samobójczy 01.01.06, 16:36
                  Welczkowie, Wilczkowie, Vlckovie - to szlachta związana z Koroną Czeską.
                  Gierałtowscy pochodzili ponoć z Wielkopolski i przyjęli miano od miejscowości
                  Gierałtowice. Mechanizm podobny jak w przypadku Bruntalskich - to też polskie
                  nazwisko? Mieroszewscy mieli na Górnym Śląsku dobra, ale była to szlachta
                  małopolska. Duninowie w owym czasie także byli już szlachtą polską - wywodzili
                  się wprawdzie od Piotra Włostowica, a więc mozna uznać ich za potomków
                  starszyzny ślężańskiej, ale już w średniowieczu zostali rozproszeni po
                  Małopolsce, Mazowszu i Kujawach i na Śląsku pojawili się wtórnie.
      • Gość: Pytek Re: Przywiązanie do śląskiej tradycji... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 22:49
        U Was sie wali, poznan'skie koziouki?

        Dlatego tam tyle Mieeeeeeeeetków?
      • erwinek_3 Re: Przywiązanie do śląskiej tradycji... 31.12.05, 10:03
        Gość portalu: Pit napisał(a):

        > ...walenia jaboli na wyścigi za hazlem jest wśród szlyzjerów powszechne.

        Będąc w Wielkopolsce też widziałem gości walących jabole. Posenery wcale nie
        gorsze od innych.
      • Gość: Cyrano Re: Przywiązanie do śląskiej tradycji... IP: 83.238.116.* 02.01.06, 11:34
        To cheba Polski niy znosz - synek. Bije nos na leb, szczegolnie w tyj
        konkuryncji. W Polsce niy chleje sie jabola ino Malinki, nojpodlejsze
        paskudstwo! Ale ty cheba dobrze wiysz - sondzonc po linkach uo co biego niy?
    • Gość: harc mistrz & HKP Re: Przywiązanie do śląskiej tradycji... IP: *.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 30.12.05, 23:12
      Cóż to, k..., za "przywiązanie do śląskiej tradycji..."???
      I to nadawanie miejscowościom i ulicom "szkopskich" nazw, bo... 20 % czuje się
      Niemcami?!
      Co to za głupie historie???...
      (HAKAPA)
      ...
      CZUWAJ, POLITYCZNY ROZSĄDKU!!!
      • milik1954 Re: Przywiązanie do śląskiej tradycji... 30.12.05, 23:15
        nie ma mowy o niemieckich nazwach, co najwyżej dwujęzyczne tablice w jezyku
        polskim i pomocniczym (czyli niemieckim)
        • Gość: >?< Re: Przywiązanie do śląskiej tradycji... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.12.05, 00:19
          A co ze Jynzykym szloonzkym? Przeca Uoon TU boou nojwprzodzi!

          Tyrz tuplowanie szkryflane na tabulkah?
          • grba Re: Przywiązanie do śląskiej tradycji... 31.12.05, 09:57
            Gość portalu: >?< napisał(a):

            > A co ze Jynzykym szloonzkym? Przeca Uoon TU boou nojwprzodzi!
            >
            > Tyrz tuplowanie szkryflane na tabulkah?


            "Te starsze, historyczne, mające słowiańskie korzenie, nikomu już nic nie
            mówią, nikt ich nie pamięta, dla nas brzmią dziwacznie" - wyjaśnia Malik.

            Róża Malik burmistrz Prószkowa pod Opolem
            www.proszkow.pl/cms/php/strona.php3?cms=cms_prosz&id_dzi=34&id_men=84
          • milik1954 Re: Przywiązanie do śląskiej tradycji... 31.12.05, 11:08
            a Zabrze? czy po śląsku nazywa się Zabrze czy Hindenburg O/S?
            • willi2 Re: Przywiązanie do śląskiej tradycji... 31.12.05, 11:10
              No jasne ze Hindenburg.
              bo jak widzisz za polski to jedyne Zebrze :)
              • arnold7 Re: Przywiązanie do śląskiej tradycji... 31.12.05, 11:16
                Mapa z 1927 roku:
                republika.pl/silesia6/oberschlesien.jpg
    • Gość: gurru Przywiązanie do PRL-owskiej tradycji? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.06, 13:33
      "Tysiące dla ludobójcy

      Na konto Salomona Morela co miesiąc wpływa około 5 tys. zł. - Nie ma podstaw,
      aby Salomona Morela pozbawić prawa do emerytury - przyznaje Barbara Mąkosa-
      Stępkowska, rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości.

      Emeryturę wypłaca podlegająca Ministerstwu Sprawiedliwości komórka Centralnego
      Zarządu Służby Więziennej, bo do 1968 roku Morel był naczelnikiem Wojewódzkiego
      Aresztu Śledczego w Katowicach. Wcześniej był komendantem obozu pracy w
      Świętochłowicach dla Niemców oraz Polaków, którzy podpisali volkslistę.
      Doprowadził do śmierci ponad półtora tysiąca więźniów.

      Prokurator Instytutu Pamięci Narodowej zarzucił Morelowi, który ma dziś 87 lat,
      ludobójstwo. W 1993 roku, kiedy toczyło się już śledztwo, dostał paszport
      i wyjechał z Polski."

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060102/kraj/kraj_a_1.html
      • milik1954 Re: Przywiązanie do PRL-owskiej tradycji? 02.01.06, 13:59
        proponuję, aby ludzie pana Gorzelika porwali Morela, tak jak kiedyś Żydzi
        Eichmanna i osądzili go za dokonane zbrodnie, a nastepnie powiesili publicznie
        na terenie byłego obozu, którym kierował (jak Polacy Hoessa). to będzie godna
        odpowiedź na polsko-żydowskie zbrodnie
        • slezan Re: Przywiązanie do PRL-owskiej tradycji? 02.01.06, 15:08
          To rzeczywiście godny podziwu przykład "uczciwej dyskusji". Gratuluję.
          • tomekk04 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 16:03
            w Polsce to dojczerska propaganda.Byly wiezienia dla bylych
            esesmanow,konfidentow,katow,kapo obozowych i tym podobnego elementu
            szlezjersiego.W obozach tych byly warunki nieporownywalnie lepsze od obozow
            niemieckich.
            • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 16:19
              Taaaak. A biuletyn IPN kłamie.
              • tomekk04 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 16:32
                Przesadzaja w tym IPNie,powinni sie zajmowac wiecej zbrodniami
                niemieckimi,ruskimi,a nie malymi obozami dla pieskow hitlera.W kazdej wojnie
                gina niewinni ludzie napewno kilku niewinnych zginelo i tam ale w wiekszosci
                byli to ludzie zaslugujacy na kare.
                • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 17:07
                  Niepierwsza to wypowiedz, ktora dyskwalifikuje Cie jako powaznego rozmowce.
                  • tomekk04 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 19:00
                    Widzisz Slezan nie mozna mowic o polskich obozach po wojnie .Wojne rozpetaly
                    niemcy one wymordowaly wielu Polakow a szlezjerzy w tym aktywnie uczestniczyli
                    pomagajac niemcom.Dlaczego niemcy najwieksze obozy wybudowali na Slasku bo
                    traktuja szlezjerow jak niemyslacych biednych slugusow ktorzy wszystko zrobia
                    dla paru groszy .To byly takie zwyrodniale pieski niemcow.
                    • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 19:05
                      A który to obóz był na Śląsku? Z resztą nie zmierzam dyskutować, bo nie ma to
                      sensu, ale tu chodzi o konretny fakt, więc pytam.
                      • tomekk04 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 19:07
                        Wiem ze nie ma sensu bo i tak nie dotrze do ciebie historyczna prawda i
                        sprawiedliwosc.Najberdziej ludobojczy oboz niemiecki Auschwitz.
                        • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 19:09
                          A od kiedy to Oświęcim leży na Śląsku?
                          • tomekk04 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 19:11
                            Moze i wg ciebie nie lezy ale jest w bardzo bliskiej odleglosci od Slaska idac
                            twoim tokiem rozumowania nie mam juz sil do ciebie.
                            • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 19:12
                              No to trzymajmy się faktów.
                              • tomekk04 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 19:15
                                Fakty sa takie ze szlezjerzy aktywnie pomagali niemcom.Dlatego tez Auschwitz
                                powstal na Slasku lub jak wolisz w sasiedztwie.A polskie obozy sa fikcja lub
                                wyolbrzymionym problemem sam sie dziwie IPNowi.
                                • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 19:17
                                  Istnienie polskich obozów jest doskonale udokumentowane.
                                  • tomekk04 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 19:19
                                    Nie nazwal bym ich obozami w rozumieniu takim jak Auschwitz gdzie mordowano
                                    palono niewinnych ludzi.W tych niby polskich obozach byli nazisci i inny
                                    szlezjerski element wspolpracujacy z rzesza.
                                    • arnold7 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 19:26
                                      tomekk04 napisał:

                                      > Nie nazwal bym ich obozami w rozumieniu takim jak Auschwitz gdzie mordowano
                                      > palono niewinnych ludzi.W tych niby polskich obozach byli nazisci i inny
                                      > szlezjerski element wspolpracujacy z rzesza.

                                      Z jakich zrodel korzystales poglebiajac swoja "wiedze"?

                                      • tomekk04 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 19:30
                                        Z roznych poprostu tak bylo jak mowie,dlaczego moj dziadek urodzony w Bytomiu
                                        walczyl przeciwko niemcom byl represjonowany nie byl w takim obozie cos tam
                                        wspominal ze takie byly ale dla dojczerow kapusiow i innego scierwa dziadek nie
                                        byl zadnym komuchem ani narodowcem od razu mowie.
                                        • Gość: Gyszihta Nigdy nie godejcie, kej niy wjycie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.06, 10:47
                                          We samjus'kym Bytooniu boouo jyh poranos'cie!!!

                                          Przi korzdy Grubje i korzdym Werku.

                                          Niy zowdy Ooupy godajoom Prowda, abo Ji niy znajoom, jak Wy?
                          • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 20:38
                            ale były liczne podobozy, których więźniów zatrudniano w śląskich zakładach
                            pracy! dlatego główny obóz był na granicy Śląska. chodziło tez o to ,że Ślązacy
                            nie będą pomagać w ewentualnych ucieczkach (nie zawsze było to prawdą)
                            • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 21:03
                              A skąd wiadomo, że domniemany brak pomocy uciekinierom był jedną z przyczyn
                              takiej a nie innej lokalizacji obozu?
                              • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 21:09
                                a na przykład z tego, jak mieszkańcy Śląska witali wkraczające wojska
                                hitlerowskie.wielu zachowywało sie jak gorliwi neofici...a co zrobiono z tymi,
                                co nie witali to tez wiadomo
                                • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 02.01.06, 23:16
                                  1. Z tego nie wynika, że lokalizacja obozu w Oświęcimu wynikała z przekonania,
                                  że Ślązacy nie udzielą pomocy ewentualnym uciekinierom.
                                  2. Neofita to pojęcie, które nie pasuje do sytuacji - wieku Ślązaków
                                  konsekwentnie opowiadało się po stronie niemieckiej od czasów plebiscytu
                                  2. A co zrobiono z tymi co nie witali?
                                  • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 00:12
                                    1 nie był to główny i jedyny powód, ale ważny
                                    2 tacy na ogół stanowili V kolumna strzelającą w plecy. chodzi o chacharów,
                                    czyli tych, którzy nagle poczuli sie Niemcami
                                    3.przejedź się na cmentarz w Panewnikach, to zobaczysz, co zrobiono
                                    • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 00:22
                                      milik1954 napisał:

                                      > 1 nie był to główny i jedyny powód, ale ważny

                                      No ale z jakiego źródła czerpiesz wiedzę o tym, że kierowano się takimi
                                      motywami?

                                      > 2 tacy na ogół stanowili V kolumna strzelającą w plecy. chodzi o chacharów,
                                      > czyli tych, którzy nagle poczuli sie Niemcami

                                      A czy ktoś, kto witał Niemców musiał sam czuć się Niemcem?

                                      > 3.przejedź się na cmentarz w Panewnikach, to zobaczysz, co zrobiono

                                      Moja rodzina czy rodziny moich kolegów nie witały i nic z nimi nie zrobiono.
                                      • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 00:33
                                        a z jakiego źródła czerpiesz wiedzę,że nie witały? sądzisz,że ktos sie tym
                                        chwali?
                                        • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 07:36
                                          Nie tyle chwali, co nie ukrywa. Ani tego, ani dziadka w Wehrmachcie.
                                          • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 08:56
                                            a w SS?
                                    • erwinek_3 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 09:46
                                      milik1954 napisał:

                                      > 1 nie był to główny i jedyny powód, ale ważny

                                      A czy z takich samych powodów naziści utworzyli obozy w Treblince, Sobiborze,
                                      Bełżcu i Krakowie-Płaszowie.

                                      > 2 tacy na ogół stanowili V kolumna strzelającą w plecy. chodzi o chacharów,
                                      > czyli tych, którzy nagle poczuli sie Niemcami

                                      Dwadzieścia lat wcześniej Niemcy widzieli na Górnym Śląsku polską V kolumnę. W
                                      1939 wzięli rewanż.

                                      > 3.przejedź się na cmentarz w Panewnikach, to zobaczysz, co zrobiono

                                      Pochowani w Panewnikach to akurat witali Niemców.Tylko, że ogniem karabinów.
                                      Dlatego ich później zamordowano. Moja rodzina ani do Niemców nie strzelała, ani
                                      ich nie witała i Niemcy jej nic złego nie zrobili.
                                      • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 10:23
                                        ale DVL podpisała?
                                        • erwinek_3 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 11:14
                                          milik1954 napisał:

                                          > ale DVL podpisała?

                                          Tak.
                                          • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 13:54
                                            a przed wojną jaką deklarowała narodowość?
                                            • erwinek_3 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 14:07
                                              milik1954 napisał:

                                              > a przed wojną jaką deklarowała narodowość?


                                              A czy musieli deklarować?
                                              • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 14:10
                                                gdyby czuli się Niemcami to tak-np przez posyłanie dzieci do szkoły
                                                mniejszościowej, należenie do niemieckich organizacji, partii, związków
                                                zawodowych itp.
                                                • erwinek_3 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 14:17
                                                  milik1954 napisał:

                                                  > gdyby czuli się Niemcami to tak-np przez posyłanie dzieci do szkoły
                                                  > mniejszościowej, należenie do niemieckich organizacji, partii, związków
                                                  > zawodowych itp.

                                                  Z tymi szkołami to bywało różnie. Część dzieci mego dziadka uczęszczała do szkół
                                                  polskich część do niemieckich. Uczęszczanie do niemieckiej szkoły
                                                  mniejszościowej wcale nie musiało oznaczać identyfikacji z narodowością
                                                  niemiecką. Przyczyny decyzji Ślązaków o posyłaniu swoich pociech do szkół
                                                  polskich i niemieckich były bardzo złożone.
                                                  • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 14:27
                                                    osoby o wyraźnie sprecyzowanej opcji narodowościowej nie miały z tym
                                                    problemu.niezależnie jednak od przyczyn osoba wysyłająca dziecko do polskiej
                                                    szkoły pośrednio deklarowała narodowość polską, zwłaszcza jeżeli sama nie
                                                    posługiwała się na codzień językiem niemieckim.
                                                  • erwinek_3 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 14:31
                                                    milik1954 napisał:

                                                    > osoby o wyraźnie sprecyzowanej opcji narodowościowej nie miały z tym
                                                    > problemu.niezależnie jednak od przyczyn osoba wysyłająca dziecko do polskiej
                                                    > szkoły pośrednio deklarowała narodowość polską, zwłaszcza jeżeli sama nie
                                                    > posługiwała się na codzień językiem niemieckim.

                                                    Problem w tym, że nie było śląskich szkół tylko polskie lub niemieckie. Ci
                                                    którzy uważali się tylko za Ślązaków a nie Niemców lub Polaków nie mieli
                                                    wielkiego wyboru. Trzeci wariant nie wchodził w grę bo był obowiązek szkolny.

                                                    Muszę wyjechać. Odezwę się wieczorem. Pozdrawiam.
                                                  • erwinek_3 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 21:12
                                                    erwinek_3 napisał:

                                                    > milik1954 napisał:
                                                    >
                                                    > > osoby o wyraźnie sprecyzowanej opcji narodowościowej nie miały z tym
                                                    > > problemu.niezależnie jednak od przyczyn osoba wysyłająca dziecko do polsk
                                                    > iej
                                                    > > szkoły pośrednio deklarowała narodowość polską, zwłaszcza jeżeli sama nie
                                                    >
                                                    > > posługiwała się na codzień językiem niemieckim.
                                                    >
                                                    > Problem w tym, że nie było śląskich szkół tylko polskie lub niemieckie. Ci
                                                    > którzy uważali się tylko za Ślązaków a nie Niemców lub Polaków nie mieli
                                                    > wielkiego wyboru. Trzeci wariant nie wchodził w grę bo był obowiązek szkolny.
                                                    >
                                                    > Muszę wyjechać. Odezwę się wieczorem. Pozdrawiam.
                                                  • erwinek_3 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 21:16
                                                    Samego posyłania dziecka dp konkretnej szkoły nie uznawałbym za przejaw
                                                    pośredniej deklaracji narodowościowej. Gabriel Narutowicz kształcił się w szkole
                                                    niemieckojęzycznej a o ile mi wiadomo był Polakiem.
                                                  • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 21:33
                                                    chyb urządzasz jakieś żarty? chodzi o szkoły mniejszosciowe, działające w obu
                                                    częściach Śląska na podstawie Konwencji genewskiej, gwarantującej prawa obu
                                                    mniejszości-polskiej i niemieckiej. na jej podstawie działały szkoły, jak np
                                                    Gimnazjum Polskie w Bytomiu. posłanie tam dziecka przez mieszkańca niemieckiej
                                                    części Sląska było deklaracją polskości. odwrotnie było oczywiście w części
                                                    polskiej.
                                                  • erwinek_3 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 21:40
                                                    milik1954 napisał:

                                                    > chyb urządzasz jakieś żarty? chodzi o szkoły mniejszosciowe, działające w obu
                                                    > częściach Śląska na podstawie Konwencji genewskiej, gwarantującej prawa obu
                                                    > mniejszości-polskiej i niemieckiej. na jej podstawie działały szkoły, jak np
                                                    > Gimnazjum Polskie w Bytomiu. posłanie tam dziecka przez mieszkańca niemieckiej
                                                    > części Sląska było deklaracją polskości. odwrotnie było oczywiście w części
                                                    > polskiej.

                                                    Dlaczego zaraz żarty. Jeżeli nie dysponujesz własnym szkolnictwem to posyłasz
                                                    dzieci do takich szkół jakie są do dyspozycji. A jak słusznie zauważyłeś w
                                                    obydwu częściach byłego obszaru plebiscytowego istniały dwa rodzaje szkolnictwa.
                                                    Różne były motywy rodzicielskich decyzji. Nie tylko zresztą na Górnym Śląsku.
                                                    Dlatego przytoczyłem przykład Narutowicza.
                                                  • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 21:50
                                                    nie widzę żadnego związku z Narutowiczem. ale wobec tego osoby, ktore wybrały
                                                    polską szkołę, chociaz mogły niemiecką, a potem podpisały DVL, choć do wyboru
                                                    tez było niepodpisanie, czym sie według ciebie w życiu kierowały?
                                                  • arnold7 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 22:04
                                                    W Bytomiu? Tam nie bylo tego problemu.


                                                  • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 22:10
                                                    nie, w Katowicach. widzę,że rzecz doszła do trzeciego szeregu...
                                                  • erwinek_3 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 22:26
                                                    milik1954 napisał:

                                                    > nie widzę żadnego związku z Narutowiczem.

                                                    A ja widzę. Narutowicz nie miał możliwości kształcenia sie w szkole polskiej, a
                                                    jego rodzina nie chciała posyłać go do rosyjskiej. Wysłano go zatem do szkoły
                                                    niemieckiej. I nie była to żadna deklaracja narodowościowa.

                                                    ale wobec tego osoby, ktore wybrały
                                                    > polską szkołę, chociaz mogły niemiecką, a potem podpisały DVL, choć do wyboru
                                                    > tez było niepodpisanie, czym sie według ciebie w życiu kierowały?

                                                    Logiką. Chcieli żyć w spokoju. Człowiek chciał pracować i wykarmić rodzinę to
                                                    się dostosowywał do istniejących warunków.
                                                  • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 22:32
                                                    kierujac sie taką właśnie logiką po wojnie te osoby zapisały sie do ORMO
                                                  • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 22:56
                                                    Gdyby występowała podobna korelacja, na Górnym Śląsku znanym z narodowej
                                                    labilności, czy obojętności wielu mieszkańców, byłby wysoki współczynnik
                                                    upartyjnienia. Tymczasem tak nie było (było wręcz przeciwnie).
                                                    Oczywistością jest, że posyłanie dzieci do szkół większościowych nie było żadną
                                                    deklaracją narodową. Zwłaszcza w sytuacji, w której w wyniku poskiej polityki
                                                    oświatowej wybór niemieckiej szkoły wiązał się często z koniecznością
                                                    późniejszego szukania zatrudnienia w Niemczech.
                                                  • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 23:50
                                                    i to właśnie stanowiło bodziec do zapisywania dzieci do szkół mniejszosciowych
                                                    niemieckich nawet przez osoby nie mające większego związku z niemczyzną! w
                                                    latach 30-tych o pracę w Niemczech było dużo łatwiej niz w Polsce. posłanie
                                                    dziecka do szkoły polskiej było więc przełożeniem wyznawanych narodowych
                                                    wartości nad utylitaryzm-. a więc kolejny raz zastosowałes zupełnie bezsensowny
                                                    argument, potwierdzający moja tezę...
                                                  • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 04.01.06, 08:34
                                                    Absurdalne jest twierdzenie jakoby znaczna część obywateli danego państwa z
                                                    góry zakładała, że ich dzieci wyjadą do pracy za granicą. Poza tym w latach
                                                    trzydziestych dostęp do szkolnictwa mniejszościowego był już w województwie
                                                    śląskim utrudniony.
                                                    Twoja teza została już obalona przez erwinka. Można w najlepszym przypadku
                                                    twierdzić, że deklaracją narodowościową jest posyłanie dzieci do szkół
                                                    mniejszościowych, ale na pewno nie większościowych. A nawet to może budzić
                                                    wątpliwości w wielu indywidualnych przypadkach.
                                                    Gdyby jednak dla intelektualnej zabawy Twoją tezę przyjąć, okzałoby się, że we
                                                    współczesnej Polsce nie ma np. Romów.
                                                  • erwinek_3 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 23:13
                                                    milik1954 napisał:

                                                    > kierujac sie taką właśnie logiką po wojnie te osoby zapisały sie do ORMO

                                                    Z mojej rodziny nikt nie był w ORMO. Dostosowanie wcale nie musi oznaczać
                                                    gorliwego wspierania reżimu. Jakiego kolwiek reżimu.
                                                  • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 23:55
                                                    nie mówię konkretnie o twojej rodzinie. a dostosowywanie się do
                                                    okoliczności...no cóż, to typowo śląska cecha...ks. Szramek nazywał ją
                                                    chacharstwem, ale można byc przeciwnego zdania.na szczęście byli tez inni
                                                    ślązacy,na przykład ci pochowani w Panewnikach. oni jakoś dziwnie dużo bardziej
                                                    przypadają mi do gustu
                                                  • erwinek_3 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 04.01.06, 07:01
                                                    milik1954 napisał:

                                                    > nie mówię konkretnie o twojej rodzinie. a dostosowywanie się do
                                                    > okoliczności...no cóż, to typowo śląska cecha...ks. Szramek nazywał ją
                                                    > chacharstwem, ale można byc przeciwnego zdania.na szczęście byli tez inni
                                                    > ślązacy,na przykład ci pochowani w Panewnikach. oni jakoś dziwnie dużo bardziej
                                                    >
                                                    > przypadają mi do gustu

                                                    Typowo Śląska? A większość Polaków za komuny to pewnnie aktywnie zwalczała
                                                    ustrój. Darzę szacunkiem tych co leżą w Panewnikach, ale wyżej cenię intelekt
                                                    tych, którzy nie dali się nabrać politycznym kuglarzom typu: Grażyński,
                                                    Beck,Rydz-Śmigły.
                                                  • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 04.01.06, 07:45
                                                    wynika z tego,że ci co zginęli za polski Śląsk byli głupi, a ci co z kwiatami
                                                    witali Wehrmacht stali wysoko intelektualnie
                                                  • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 04.01.06, 08:37
                                                    Życie do dar od Boga. Nieroztropne szafowanie nim nie zasługuje na pochwałę:-).
                                                    Ci co witali Wehrmacht świadczą w jakimś stopniu o II RP.
                                                  • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 04.01.06, 10:23
                                                    posługujac sie twoja logiką logiką historia o Kainie i Ablu swiadczy,że Bóg w
                                                    połowie jest wredny!
                                                  • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 04.01.06, 10:31
                                                    Uzasadnij swoją tezę.
                                                    PS. Bóg nie podlega osądom moralnym.
                                                  • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 04.01.06, 11:04
                                                    teza jest absurdalna, tak jak twój argument!przytoczyłem ją, aby to ukazać
                                                  • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 04.01.06, 11:07
                                                    Jaka teza i jaki argument?
                                                    Teza, że życie jest darem od Boga? Tylko to potwierdziłeś przypominając
                                                    biblijną historię.
                                                  • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 04.01.06, 11:10
                                                    teraz ci wstyd, dlatego bredzisz...
                                                  • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 04.01.06, 11:16
                                                    Na tym poziomie możesz sobie pogadać z Ballestem. On w podobnym co Ty stopniu
                                                    zna Biblię:-).
                                                  • Gość: van deer Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 04.01.06, 18:28
                                                    slezan napisał:

                                                    > PS. Bóg nie podlega osądom moralnym.

                                                    Ludzko pojmowane milosierdzie jest dorazne i bardziej krotkowzroczne.
                                                  • slezan Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 04.01.06, 19:03
                                                    Gość portalu: van deer napisał(a):

                                                    > slezan napisał:
                                                    >
                                                    > > PS. Bóg nie podlega osądom moralnym.
                                                    >
                                                    > Ludzko pojmowane milosierdzie jest dorazne i bardziej krotkowzroczne.


                                                    Niż co?
                                                  • erwinek_3 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 04.01.06, 11:42
                                                    milik1954 napisał:

                                                    > wynika z tego,że ci co zginęli za polski Śląsk byli głupi, a ci co z kwiatami
                                                    > witali Wehrmacht stali wysoko intelektualnie

                                                    To już jest naditerpretacja.
                                                  • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 04.01.06, 17:46
                                                    zbrodniczy
                                                  • erwinek_3 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 04.01.06, 18:39
                                                    milik1954 napisał:

                                                    > zbrodniczy

                                                    Nie rozumiem. Możesz bardziej wyjaśnić.
                                                  • arnold7 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 04.01.06, 18:45
                                                    Pewnie chodzi mu o to, ze zbrodnia bandy tego kurdupla Grazynskiego bylo
                                                    wysylanie malolatow przeciw regularnym silom niemieckim, czyli na pewna,
                                                    bezsensowna smierc.
                                                  • arnold7 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 04.01.06, 16:16
                                                    Mi tam trupy nie przypadaja do gustu, a szczegolnie te w tak bezsensowny sposob
                                                    pozbawione zycia.


                                                  • arnold7 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 22:33
                                                    Ja tam bym poslal dzieci do najblizszej dobrej szkoly, i na pewno nie bylaby to
                                                    zadna deklaracja narodowosciowa. I nie jest, po prostu ta czesc Slaska znajduje
                                                    sie obecnie pod polska administracja, co, biorac pod uwage doswiadczenia z
                                                    przeszlosci, jest zapewne sytuacja sezonowa.


                                                  • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 22:36
                                                    wiesz co, arnold, idź sie wysr.., póki jeszcze jesteś w stanie. jestem głęboko
                                                    przekonany,że jest to sytuacja sezonowa
                                                  • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 22:41
                                                    i wybierz najlepszy sracz w okolicy- zapewniam cię,że nie będzie to deklaracja
                                                    narodowościowa! dobranoc
                                                  • arnold7 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 22:59
                                                    Braklo argumentow?
                          • grba Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 11:03
                            > A od kiedy to Oświęcim leży na Śląsku?

                            Hans Frank na pytanie Leona Goldensohna (amerykański psychiatra badający
                            nazistowskich zbrodniarzy w Norymberdze) – czy w Polsce zabito wielu Żydów? –
                            odpowiedział - „Nie. Zabijano ich w Auschwitz, na Górnym Śląsku.”
                            • erwinek_3 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 11:16
                              grba napisał:

                              > > A od kiedy to Oświęcim leży na Śląsku?
                              >
                              > Hans Frank na pytanie Leona Goldensohna (amerykański psychiatra badający
                              > nazistowskich zbrodniarzy w Norymberdze) – czy w Polsce zabito wielu Żydó
                              > w? –
                              > odpowiedział - „Nie. Zabijano ich w Auschwitz, na Górnym Śląsku.”

                              Hans Frank miał doktorat z prawa, ale z geografii orłem nie był. Z tym prawem
                              też mu zresztą lewo wychodziło.
                              • grba Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 11:32
                                erwinek_3 napisał:

                                > grba napisał:
                                >
                                > > > A od kiedy to Oświęcim leży na Śląsku?
                                > >
                                > > Hans Frank na pytanie Leona Goldensohna (amerykański psychiatra badający
                                > > nazistowskich zbrodniarzy w Norymberdze) – czy w Polsce zabito wiel
                                > u Żydó
                                > > w? –
                                > > odpowiedział - „Nie. Zabijano ich w Auschwitz, na Górnym Śląsku.
                                > 221;
                                >
                                > Hans Frank miał doktorat z prawa, ale z geografii orłem nie był. Z tym prawem
                                > też mu zresztą lewo wychodziło.

                                Na podstawie dekretu kanclerza Rzeszy Adolfa Hitlera z 12.10.1939 z mocą
                                obowiązującą od 26.10.1939. z części ziem polskich okupowanych przez III Rzeszę
                                utworzono Generalną Gubernię, resztę okupowanego terytorium II RP wcielono do
                                III Rzeszy.
                                Hans Frank bardzo dobrze znał granice i geografię terytorium, na którym
                                sprawował władzę, dlatego jako prawnik mógł z „czystym sumieniem” tak
                                odpowiedzieć.

                                imagehost.vendio.com/bin/viewimage.x/00000000/cartevelde/Untitled8_071.jpg?allow_track_link=1&track=0231b096bf-db2c8&pt=bidpay&sp=1
                                • erwinek_3 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 11:43
                                  grba napisał:


                                  > Na podstawie dekretu kanclerza Rzeszy Adolfa Hitlera z 12.10.1939 z mocą
                                  > obowiązującą od 26.10.1939. z części ziem polskich okupowanych przez III Rzeszę
                                  >
                                  > utworzono Generalną Gubernię, resztę okupowanego terytorium II RP wcielono do
                                  > III Rzeszy.
                                  > Hans Frank bardzo dobrze znał granice i geografię terytorium, na którym
                                  > sprawował władzę, dlatego jako prawnik mógł z „czystym sumieniem” t
                                  > ak
                                  > odpowiedzieć.

                                  Hans należał do ludzi typu dekretowego. Gdyby Hitler wydał dekret kwestionujący
                                  prawo Archimedesa, Hans uznałby, że prawo Archimedesa przestał obowiązywać. W
                                  Polsce też takich palantów nie brakuje. Czasmi słyszę w radio: "w Szczekocinach
                                  na Śląsku".
                                  • milik1954 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 14:01
                                    a czy np mieszkaniec Chorzowa odróżnia miejscowości leżące na Mazurach od
                                    miejscowości leżaćych na Warmii?z punktu widzenia przeciętnego Ślązaka i nie
                                    tylko to są wszystko Mazury!
                                    • erwinek_3 Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 14:12
                                      milik1954 napisał:

                                      > a czy np mieszkaniec Chorzowa odróżnia miejscowości leżące na Mazurach od
                                      > miejscowości leżaćych na Warmii?z punktu widzenia przeciętnego Ślązaka i nie
                                      > tylko to są wszystko Mazury!

                                      To zależy, który mieszkaniec Chorzowa? Ja znam kilku, którzy potrafią odróżnić
                                      Warmię od Mazur. Inne wymagania stawia się przeciętnemu obywatelowi, a inne np:
                                      nauczycielowi, dziennikarzowi, sędziemu, prokuratorowi itd.
                                  • grba Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow 03.01.06, 15:39
                                    erwinek_3 napisał:

                                    > grba napisał:
                                    >
                                    >
                                    > > Na podstawie dekretu kanclerza Rzeszy Adolfa Hitlera z 12.10.1939 z mocą
                                    > > obowiązującą od 26.10.1939. z części ziem polskich okupowanych przez III
                                    > Rzeszę
                                    > >
                                    > > utworzono Generalną Gubernię, resztę okupowanego terytorium II RP wcielon
                                    > o do
                                    > > III Rzeszy.
                                    > > Hans Frank bardzo dobrze znał granice i geografię terytorium, na którym
                                    > > sprawował władzę, dlatego jako prawnik mógł z „czystym sumieniem
                                    > 221; t
                                    > > ak
                                    > > odpowiedzieć.
                                    >
                                    > Hans należał do ludzi typu dekretowego. Gdyby Hitler wydał dekret
                                    kwestionujący
                                    > prawo Archimedesa, Hans uznałby, że prawo Archimedesa przestał obowiązywać. W
                                    > Polsce też takich palantów nie brakuje. Czasmi słyszę w radio: "w
                                    Szczekocinach
                                    > na Śląsku".

                                    Mamy przykład. Adolf H. uznał teorię einsteinowską teorię wzgledności za fałsz
                                    wynikający z żydowskiego ducha. Teoria potwierdzona została w sposób "bombowy".
                • Gość: Morel-ka Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.06, 10:41
                  Dejcie pozoor, bo nastympnym we teroz'niejszym lagrze mogecie byc' Wy!

                  Wroco nowe? We polskym wydaniu.
              • Gość: zofija Re:Nigdy nie bylo zadnych obozow dla szlezjerow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.01.06, 16:33
                slezan napisał:

                > Taaaak. A biuletyn IPN kłamie.

                "Tam były na kontroli komisje z Międzynarodowego Czerwonego Krzyża, i
                stwierdziły wszystko OK!
                U nas w Auschwitz też były takie komisje, i podobne wnioski wyciągnęły, ...
                kontynuuje jeden z więźnów, tego ostatniego obozu. Zakończył jednak gorzką
                konkluzją: To byli ci sami panowie."
                • grba Wracając do tematu... mapa 06.01.06, 11:37
                  Mapa Principatus Silesiae Oppoliensis z roku 1736 z interesującą toponimią.

                  www.kartenmeister.com/preview/map/images/PrincipatusSilesiaeOppoliensis1736.jpg

                  A godali co "Śląsk Opolski" wymyślili komuniści...
                  • slezan Re: Wracając do tematu... mapa 06.01.06, 11:43
                    Nie komuniści, lecz polscy nacjonaliści jeszcze przed wojną. Komuniści
                    spopularyzowali.
                    • grba Re: Wracając do tematu... mapa 06.01.06, 11:53
                      slezan napisał:

                      > Nie komuniści, lecz polscy nacjonaliści jeszcze przed wojną. Komuniści
                      > spopularyzowali.

                      A to co? "Principatus S i l e s i a e O p p o l i e n s i s" i do tego z
                      roku 1736...
                      • grba Re: Wracając do tematu... mapa 06.01.06, 16:45
                        grba napisał:

                        > slezan napisał:
                        >
                        > > Nie komuniści, lecz polscy nacjonaliści jeszcze przed wojną. Komuniści
                        > > spopularyzowali.
                        >
                        > A to co? "Principatus S i l e s i a e O p p o l i e n s i s" i do tego z
                        > roku 1736...
                        >

                        Tak... Slezanku, Wieland był polskim nacjonalistą i komunistą...
                        • slezan Re: Wracając do tematu... mapa 06.01.06, 16:53
                          Tam jest jeszcze słówko "Principatus". Zanim znowu puścisz pianę, postaraj się
                          policzyć do dziesięciu:-).
                          • grba Re: Wracając do tematu... mapa 06.01.06, 17:09
                            slezan napisał:

                            > Tam jest jeszcze słówko "Principatus". Zanim znowu puścisz pianę, postaraj
                            się
                            > policzyć do dziesięciu:-).


                            I cóż słówko "Principatus" znaczy?
                            Czyżby "Strasznie polsko-nacjonalistyczno-komunistyczna nazwa"... ;)
                            • slezan Re: Wracając do tematu... mapa 06.01.06, 17:13
                              Mało komunikatywny jesteś. Nie masz słownika łacińskiego? Jest w sieci.
                              Swoją drogą można się było spodziewać po Tobie lepszej znajomości historii
                              pewnych pojęć i dziejów ich wykorzystywania na potrzeby politycznej
                              koniunktury. Cóż za rozczarowanie:-).
                              • grba Re: Wracając do tematu... mapa 06.01.06, 20:30
                                slezan napisał:

                                > Mało komunikatywny jesteś. Nie masz słownika łacińskiego? Jest w sieci.
                                > Swoją drogą można się było spodziewać po Tobie lepszej znajomości historii
                                > pewnych pojęć i dziejów ich wykorzystywania na potrzeby politycznej
                                > koniunktury. Cóż za rozczarowanie:-).

                                Slezanku, daruj sobie "ad personam". Do rzeczy. Jak byk napisano "Principatus
                                Silesiae Oppoliensis" i to w roku 1736. Lepiej mapę spalić i udawać, że "nic
                                nie było"? Wspomniałeś o "potrzebach politycznej koniunktury"; możesz rozwinąć?

                                • slezan Re: Wracając do tematu... mapa 06.01.06, 20:37
                                  Pojęcie "Śląska Opolskiego" jako odrębnego od Śląska Górnego to wymysł
                                  komunistów. Natomiast pojęcie to zostało ukute w międzywojniu po to, by unikać
                                  sformułowania "niemiecki Górny Śląsk".
                                  Radzę nieco pogłębić swoją wiedzę na temat łacińskiej terminologii. Poczytać o
                                  obojgu Śląskach (gdzie miejsce na Opolski?) i o nomenklaturze związanej z
                                  księstwami lub państwami stanowymi. Czy określenie "Silesius Plessensis" jest
                                  dowodem na istnienie "Śląska Pszczyńskiego"? A może istniały też "Śląsk
                                  Raciborski", "Śląsk Oleśnicki" itp.?
                                  No i zastanów się, czy pojęcie, którego prehistorię usiłujesz na próżno
                                  prześledzić, pojawiało się bez owego "Principatus".
                                  • grba Re: Wracając do tematu... mapa 06.01.06, 21:17
                                    Tzn. nazywali "coś" po łacinie, zapisywali w dokumentach "Silesius Plessensis"
                                    ("Śląsk Pszczyński") a ten "Silesius Plessensis" i tak nie istniał.
                                    Interesujące.
                                    • slezan Re: Wracając do tematu... mapa 06.01.06, 21:31
                                      Grba, grba, co Ty wypisujesz? Silesius to Ślązak, a nie Śląsk. W tej
                                      nomenklturze podkreślano nazwę księstwa lub panstwa stanowego, z którego
                                      delikwent pochodził. To co zacytowałeś, to też nie odpowiednik pojęcia "Śląsk
                                      Opolski", które jest wytworem XX w., ale najprostszy sposób przekazania po
                                      łacinie informacji, że mapa prezentuje księstwo opolskie na Śląsku. Nie sądzisz
                                      chyba, że dwudziestowieczni autorzy pojęcia "Śląsk Opolski" odwoływali się do
                                      mapy z XVIII w., która zresztą jasno mówi o księstwie?
                                      • grba Re: Wracając do tematu... mapa 07.01.06, 10:21
                                        slezan napisał:

                                        > Grba, grba, co Ty wypisujesz? Silesius to Ślązak, a nie Śląsk. W tej
                                        > nomenklturze podkreślano nazwę księstwa lub panstwa stanowego, z którego
                                        > delikwent pochodził. To co zacytowałeś, to też nie odpowiednik pojęcia "Śląsk
                                        > Opolski", które jest wytworem XX w., ale najprostszy sposób przekazania po
                                        > łacinie informacji, że mapa prezentuje księstwo opolskie na Śląsku. Nie
                                        sądzisz
                                        >
                                        > chyba, że dwudziestowieczni autorzy pojęcia "Śląsk Opolski" odwoływali się do
                                        > mapy z XVIII w., która zresztą jasno mówi o księstwie?


                                        No popatrz, mylą mi się Silesius z Silesia. U mnie z łaciną słabo, więc
                                        wyjaśnij mi skąd się wzięło Principatus Silesiae Oppoliensis, co dokładnie
                                        oznacza, dlaczego tak nazwano Górny Śląsk. Nie wydaje Ci się, że przyczyną jest
                                        data wydania mapy, przed wojnami śląskimi (1736).
                                  • milik1954 Re: Wracając do tematu... mapa 06.01.06, 21:27
                                    chce przypomnieć,że na terenie Śląska Opolskiego powstała tez Diecezja Opolska
                                    (obejmowała tez dzisiejszą gliwicką) czy to pomysł polskich nacjonalistów czy
                                    komunistów?