tow.stalin
30.12.05, 14:31
znakomity tekst:
www.ozon.pl/a_tygodnikozon_2_15_941_2005_35_1.html
proszę uważnie przeczytać, może wyjasni się dlaczego szlesiery tak pieprzą
głupoty :)
tutaj dam wam pare kwiatków:
"Polska nędza jest tym bardziej atrakcyjna, im jej mniej. Polska bieda leczy
niemieckie kompleksy, bo im gorzej u nich w gospodarce, tym bardziej
potrzebny jest sąsiad, którego nędza pokazuje, że wcale w tych Niemczech nie
jest tak źle. Im większe kłopoty ma niemiecka demokracja, tym milej słuchać
o „polskiej anarchii”."
ostatnio "polska bieda" stała się dla szlesierów szczególnie atrakcyjna :)
a teraz skąd szlesiery z de czerpią wiedzę na temat kraju, z którego
pochodzą, nic o nim nie wiedząc:
a) oglądają rtl:
"RTL w cyklu dokumentalnym „Handlarze samochodów” na początku listopada
pokazało, jak tytułowi bohaterowie Joerg i Dragan wyjechali do rodziny w
Polsce, żeby na tydzień przejąć interes wujka Wacława, który trafił do
szpitala. Najpierw ukradziono im samochód i pieniądze, a następnie Polak
kupił od nich kolejny wóz – jeepa – zapłacił jednak fałszywymi banknotami i
obaj trafili do więzienia. Jedyna spotkana przez nich Polka była prostytutką.
Gdy na giełdzie odnaleźli części swojego skradzionego samochodu i chcieli je
odzyskać, wyrzuciła ich ochrona. Cała historia została wymyślona, ale
widzowie się o tym nie dowiedzieli."
no i w sumie trudno się dziwić, że potem taki jeden z drugim wypisują brednie
na forum. naiwne dzieciaki, pewnie jeszcze wierzą w reklame o świstaku i
czekoladzie milka :)
b) oglądają obrazki:
"W czasopiśmie „Kladderadatsch” z 1919 r. Orłowski znalazł dwa rysunki zbite
obok siebie: eleganckich niemieckich rodziców ze schludnymi dziećmi
siedzącymi za stołem w restauracji, a obok zapity chłop w zaplutej knajpie
prowadzonej przez Żyda, szarpany przez żonę i obdarte dzieci (a w tle
bijatyka). Pierwsza rodzina jest niemiecka, druga – jak łatwo się domyślić –
polska.
Tomasz Szarota, historyk recenzujący pracę Orłowskiego, słusznie zauważył, że
o ile w ogóle ten obrazek mógłby mieć zaczepienie w rzeczywistości, o tyle na
pewno nie wtedy, kiedy go opublikowano. W 1919 roku w pokonanych Niemczech
szalała hiperinflacja i zwykła rodzina z dziećmi ucztująca w restauracji była
widokiem rzadkim."
jak widać, nie trzeba wcale umieć czytać, ta czynność nie jest szlesierom do
niczego niepotrzebna, skoro mają obrazki, z których uczą się historii :)
a teraz o tych, którzy na chama tworzą tzw "naród śląski":
"Po zjednoczeniu Niemiec proces kształtowania nowoczesnego narodu
przyspieszył. Państwo posłużyło się Polakami, bo prości ludzie zyskują
tożsamość przede wszystkim na zasadzie negacji innych. Dzieciom powtarzano:
nie jesteśmy chciwi jak Żydzi ani brudni jak Polacy. Liczba karykatur
Polaczków tonących w bagnie najbardziej się nasiliła w czasach
republiki weimarskiej. "
"Po wydaniu „Polnische Wirtschaft” w Niemczech wybuchła gwałtowna polemika.
Nic dziwnego, bo Orłowski zarzucił Niemcom, że pogardliwy stosunek do Polaków
jest częścią ich tożsamości. I jest to teza, niestety, prawdziwa."
dokładnie :(