eichendorff
15.01.06, 12:50
Oczywiście pod względem poziomu PKB na jednego mieszkańca.
biznes.onet.pl/0,1229862,wiadomosci.html
"Szesnaście lat po upadku komunizmu Czechy prześcignęły pod względem PKB w
przeliczeniu na jednego mieszkańca jedno z państw "starej" Unii Europejskiej,
Portugalię - wynika z najnowszych danych szacunkowych Eurostatu.
W opracowaniu unijnego instytutu statystycznego, informującym o wydajności
gospodarki i poziomie życia w krajach UE w roku 2005, Czesi ze swoim
wskaźnikiem PKB znaleźli się między Portugalią i Grecją.
Aby można było porównać sytuację ekonomiczną we wszystkich krajach UE,
statystycy w Brukseli zniwelowali różnicę w cenach. Następnie dokonali
porównania poszczególnych krajów ze średnią unijną. Czesi pod kątem PKB na
jednego mieszkańca osiągnęli poziom 73 proc. średniej unijnej, a Portugalia
71,4 proc., przy czym jeszcze w roku 2004 różnica między Portugalią i
Czechami była dość znaczna.
"To doskonała informacja" - powiedział w sobotę czeskiemu dziennikowi "Mlada
fronta Dnes" doradca ekonomiczny ministra finansów Tomasz Sedlaczek. Dodał,
że w minionym roku wzrost gospodarczy w Czechach wyniósł około 5 procent,
przede wszystkim dzięki dużemu eksportowi i wysokiemu poziomowi inwestycji
zagranicznych. Podobny sukces wśród dziesięciu nowych członków UE odniosła
tylko silniejsza od czeskiej gospodarka Słowenii.
Po roku 1989 wielu ekonomistów oczekiwało, że Czesi dogonią rozwinięte
gospodarki zachodnie znacznie szybciej. Jak powiedział
dziennikowi "Hospodarzske noviny" czeski minister przemysłu i handlu Milan
Urban, okazało się, że droga do dobrobytu będzie znacznie bardziej
skomplikowana. Mimo to Urban oczekuje, że Republika Czeska około roku 2013
powinna osiągnąć poziom porównywalny z najbardziej rozwiniętymi państwami
Europy.
Podobną opinię wyraża czeska opozycja. Martin Rziman z Obywatelskiej Partii
Demokratycznej (ODS) powiedział dziennikowi "Hospodarzske noviny", że jego
partia jest przekonana, iż roczny potencjał wzrostu czeskiej gospodarki jest
na poziomie 8 procent.
Wielu ekonomistów zachowuje jednak sceptycyzm. David Marek, ekonomista z
firmy Patria Finance, oczekuje, że w najbliższym czasie czeska gospodarka
może jeszcze prześcignąć Grecję, jednak osiągnięcie poziomu najbardziej
rozwiniętych krajów UE może potrwać nawet dziesiątki lat."
Wielu może powiedzieć, że prześcignięcie Portugalii, to "nic takiego".
Ciekawe zatem ile czasu zajmnie to jeszcze polskiej gospodarce?
P.S. Ciekawe jak przyspieszyłaby śląska gospodarka, gdyby lud śląski
(mieszkańcy Śląska - przede wszystkim Górnego - różnych narodowości), a więc
suweren, wziął przykład z historii, gdy śląscy władcy feudalni, więc ówcześni
suewreni, przyłączyli się do państwa czeskiego?