rodak3
02.03.06, 06:44
Co robi Niemiec, gdy zapełni mu się kubeł na śmieci? Pakuje wszystko do
bagażnika i wywozi do Czech. W efekcie przygraniczne czeskie lasy i pola
zamieniają się wysypiska, a w niemieckim słowniku pojawiła się "śmieciowa
turystyka"
Na niemiecko-czeskie przejście graniczne w Chebiu podjeżdża ciężarówka. Pod
plandeką leży kilka ton zużytych baterii. Ale kierowca pokazuje czeskim
celnikom dokumenty, według których że wiezie prefabrykaty do produkcji
tworzyw sztucznych. Kilka godzin później auto dojeżdża do zapuszczonego
czeskiego gospodarstwa. Plandeka idzie w górę, a baterie lądują na polu.
Właściciel nie protestuje, bo dostaje 300 euro za każdą tonę. Niemiecki
kierowca też się cieszy - w Niemczech za utylizację odpadów zapłaciłby
kilkakrotnie więcej.