Dodaj do ulubionych

Obozy koncentracyjne, ale nie polskie?

19.03.06, 12:28
Sobota, 18 marca 2006r.

Kontrowersyjną wypowiedzią Andrzeja Rocznioka na łamach DZ ponownie zajmie się
prokuratura. Założyciel Związku Ludności Narodowości Śląskiej użył
sformułowania"polskie obozy koncentracyjne". Rajmund Pollak, radny Sejmiku
Śląskiego uznał ją za uwłaczającą narodowi i zgłosił sprawę do prokuratury. Ta
postępowanie umorzyła. Wczoraj katowicki sąd uznał, że to nie była trafna
decyzja. Postępowanie ruszy od nowa.

- Takie sformułowanie jest absolutnie niedopuszczalne. Dlatego mam wielkie
uznanie dla decyzji sądu. Nie chodzi mi jednak o rozpętywanie burzy medialnej,
czy osobistą zemstę. Wystarczyłoby, gdyby pan Roczniak przeprosił
społeczeństwo i obiecał, że więcej nie będzie wygłaszać takich kalumni.
Tymczasem on brnie dalej. W innej wypowiedzi porównał Polskę do Białorusi. To
jest obrażanie narodu polskiego - oburza się Rajmund Pollak.

Racje Pollaka poparł warszawski IPN. Uznał on, że używanie określenia "polskie
obozy koncentracyjne" jest niedopuszczalne zarówno dla obozów zakładanych
podczas II wojny światowej, jak i za czasów stalinizmu i PRL. W opinii tej
czytamy też, że "PRL nie była suwerennym państwem i takie określenie obozów w
Jaworznie, czy Mysłowicach, jest sprzeczne z prawdą historyczną". Wcześniej
Biuro Edukacji Publicznej IPN w Katowicach stwierdziło, że używanie nazwy
"obóz koncentracyjny" w odniesieniu do obozów karnych i obozów pracy,
zakładanych po wojnie na terenie Górnego Śląska, nie jest nadużyciem. Dlatego
też katowicka prokuratura uznała, że Roczniok nie miał zamiaru nikogo
znieważyć, a jedynie posłużył się definicją zaczerpniętą z literatury
historycznej.

Andrzej Roczniok nie zamierza przepraszać, ani wycofywać swoich słów.
Twierdzi, że ataki Pollaka przypominają mu "polowanie na czarownice".

- Sformułowanie, którego użyłem było trafne. To wynika z historycznych faktów.
Pan Pollak po prostu nie zna historii swojego kraju i historii Górnego Śląska.
To ja za PRL-u nadstawiałem karku i to ja byłem internowany. Co on wtedy
robił? Teraz łatwo mu krzyczeć. Nie będę go za nic przepraszać - podkreśla
Andrzej Roczniok.
gliwice.naszemiasto.pl/wydarzenia/580748.html
po takim wyroku sądowym prawdopodobnie zniknie sporo wątków z forum...
Obserwuj wątek
    • arnold7 Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 12:56
      Jesli uzywanie sformulowan typu "polskie obozy koncentracyjnie" bedzie karalne,
      to oznacza to tylko, ze te smieszne panstwo jeszcze nie doroslo do Unii i XXI
      wieku.
      Na terenach bedacych pod polska administracja nie mieszkaja tylko Polacy, na
      samym Gornym Slasku mieszka ponad 300000 osob nie uwazzajacych sie za takowych
      i maja one prawo do uzywania wlasnych sformulowan, jesli nawet polskim
      nacjonalistom to przeszkadza.


      --
      FORUM ANTYPOLSKIE
    • arnold7 Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 12:56
      Jesli uzywanie sformulowan typu "polskie obozy koncentracyjnie" bedzie karalne,
      to oznacza to tylko, ze te smieszne panstwo jeszcze nie doroslo do Unii i XXI
      wieku.
      Na terenach bedacych pod polska administracja nie mieszkaja tylko Polacy, na
      samym Gornym Slasku mieszka ponad 300000 osob nie uwazzajacych sie za takowych
      i maja one prawo do uzywania wlasnych sformulowan, jesli nawet polskim
      nacjonalistom to przeszkadza.


      --
      FORUM ANTYPOLSKIE
        • arnold7 Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 14:04
          sss9 napisał:

          > sąd i IPN są innego zdania.

          Wladze rosyjskie tez byly innego zdania w pewnych sprawach niz Polacy
          zamieszkujacy Kongresowke.

          > skąd liczba 300 tys? dotej pory czytałem o ok. 150 tys. ta reszta dopiero po
          > spisie się zreflektowała?

          170 tys. Slazakow i 130 tys. Niemcow.
          Osobiscie uwazam, ze wyniki spisu i tak nie odzwierciedlaja stanu faktycznego,
          wielu autochtonow nie zadeklarowalo narodowosci slaskiej czy niemieckiej, z
          roznych powodow, o ktorych juz tu pisalismy.



          >
          > p.s.
          > fajna metoda. zastosuję.

          ...

          --
          FORUM ANTYPOLSKIE
    • oppelner_os Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 16:24
      Co to takiego polska prawda historyczna???
      Na Slasku dzialaly polskie obozy koncentracyjne (takie sa fakty)

      Cyt.
      ...PRL nie była suwerennym państwem i takie określenie obozów w
      Jaworznie, czy Mysłowicach, jest sprzeczne z prawdą historyczną"...

      Bu ha ha

      Cos takiego mozna tylko w Polsce wymyslec
      • somepoint210 Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 18:44
        oppelner_os napisał:

        > Co to takiego polska prawda historyczna???

        Jezykowo taka sama, jak niemiecka, czeska, szwedzka, finska itd. prawda
        historyczna.

        > Na Slasku dzialaly polskie obozy koncentracyjne (takie sa fakty)
        >
        > Cyt.
        > ...PRL nie była suwerennym państwem i takie określenie obozów w
        > Jaworznie, czy Mysłowicach, jest sprzeczne z prawdą historyczną"...
        >
        > Bu ha ha
        >
        > Cos takiego mozna tylko w Polsce wymyslec

        A jak zaklasyfikujesz oboz koncentracyjny Vaivara, mieszczacy sie w Estonii?

        Cytat;
        "Karl Litzmann (po wejsciu Niemcow do Estonii-przyp. moj) mianowany komisarzem
        Estonii (grudzień 1941), utworzył wbrew instrukcjom Hitlera w praktyce
        autonomiczny rząd estońskiego faszysty Hjalmara Mäe (15.09.1941 - wrzesień
        1944). Na przełomie 1942 i 1943 roku Niemcy utworzyli Legion Estoński, który w
        szczytowym okresie liczył 11 tysięcy żołnierzy i walczył na froncie wschodnim.
        W 1944 roku Niemcy usiłowali zmobilizować Estończyków, ale dopiero na apel
        Uluotsa (luty 1944) do walki po stronie niemieckiej przeciw Sowietom zgłosiło
        się 38 tysięcy ochotników, spośród których uzbrojono jedynie 28 tysięcy. Mieli
        oni być użyci na linii Narwy. Ogółem w oddziałach Hilfswillige służyło 70
        tysięcy Estończyków"

        W czasie dzialalnosci autonomicznego rzadu estonskiego powstal oboz Vaivara
        (1943) i byl zarzadzany takze przez Estonczykow, nie liczac obslugi calego
        obozu, skladajacej sie w duzej mierze z estonczykow.

        Jak wiec widzisz technicznie obozy dla Slazakow, Niemcow i Polakow (o Polakach
        w tych obozach Roczniok zdaje sie zapominac), choc zarzadzane takze przez
        Polakow, ale w sporej czesci przez bylych, lub obecnych w tamtym czasie
        obywateli sowieckich mozna uznac za przypadek podobny do estonskiego. Jezeli
        wiec oboz w Vaivara nazywany jest niemieckim obozem koncentracyjnym (choc
        istnial autonomiczny rzad estonski), to w sytuacji analogicznej obozy stworzone
        pod dominacja sowiecka (mimo istnienia zalazkow polskiej wladzy, zaleznej od
        Sowietow) mozna nazwac z czystym sumieniem sowieckimi obozami koncentracyjnymi,
        czy tez sowieckimi obozami pracy przymusowej. Roczniok to w tym przypadku
        pieniacz, probujacy zbic kapital na krzywdzie ludzkiej.
        • oppelner_os Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 18:57
          Wymieniony przez ciebie oboz dzialal na terenach okupowanych przez III Rzesze, w
          czasie II W.S. wiec mamy do czynienia z niemieckim obozem koncentracyjnym.
          Polskie obozy w Jaworznie, Swietochlowicach czy Lambinowicach zostaly zalozone
          po wojnie na teranach zarzadzanych przez polski rzad (uznawany rowniez przez
          aliantow zachodnich), stad byly to polskie obozy koncentracyjne.
          • somepoint210 Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 19:04
            Nie czytasz uwaznie, albo czytac nie chcesz, bo nie pauje do zalozonej tezy.
            Istnial autonomiczny rzad estonski (sytuacja analogiczna), powojenna sytuacje
            Polski, przynajmniej do roku 1950, albo nawet do 1956 (kiedy to Polske opuscilo
            tysiace tzw. "doradcow" sowieckich) nazywa sie czesto okupacja sowiecka.
            Teren Estonii, mimo okupacji niemieckiej byl zarzadzany przez estonski rzad
            autonomiczny.
              • somepoint210 Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 19:25
                Tymczasowy Rzad Jednosci Narodowej zostal uznany przez USA i Wielka Brytanie w
                lipcu 1945. Oboz w Swietochlowicach powstal w lutym 1945 (a wiec przed jego
                uznaniem), oboz w Lambinowicach w czerwcu 1945, ale najprawdopodobniej pierwszy
                transport dotarl tam juz w miesiacach wiosennych, tylko oboz w Jaworznie (1947)
                moglby podpasc pod Twoja zawila 'argumentacje'. Do tego oboz w Jaworznie zostal
                stworzony przede wszystkim dla ludnosci lemkowskiej i ukrainskiej.

                Znowu wiec nie 'trafiles', co ma poza tym wspolnego uznanie przez aliantow RJN,
                czy gdyby oficjalnego uznania nie bylo, to rzad przestalby dzialac? Chyba
                zartujesz:)
                  • somepoint210 Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 19:36
                    Przypominam tylko, ze to Ty podniosles brak akceptacji autonomicznego rzadu
                    estonskiego przez inne rzady (w porownaniu do RJN), jako argument przeciwko
                    analogii. Wykazalem Ci, ze sie mylisz. A Slezanowi odpowiem, jego wypowiedz
                    jest jednak zbyt emocjonalna, poczekam az ochlonie.
                    • slezan Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 19:43
                      Zdania raczej nie zmienię, bo polska narodowa megalomania napawa mnie coraz
                      większym obrzydzeniem. Sądziłem, że to zjawisko, które będzie zanikać, jednak
                      wystarczyło, by do władzy doszła nacjonal-bolszewicka partia Kaczyńskich i
                      wszystko zaczyna się od nowa.
                    • oppelner_os Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 19:52
                      Sam zauwazyles, ze byl wyjatek od twojej reguly (Jaworzno 1947).
                      Nie chodzilo mi tak o rzad ale o fakt, ze obozy te dzialaly po wojnie na
                      terenach przyznanych Polsce. PRL to jednak bylo panstwo polskie, w odroznieniu
                      od np.Bialaloruskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej. Jezeli tak jak
                      twierdzisz PRL bylo tylko swego rodzajem polskiej autonomii, to dlaczego
                      wszystkie rzady RP po 1989 roku uznaly wszystkie umowy i zobowiazanie PRL na
                      arenie miedzynarodowej i bynajmniej nie chodzi mi tu wylacznie o zobowiazania
                      finansowe.

                      Aby zmienic ustroj i kostytucje panstwa polskiego nie bylo koniecznosci
                      wczesniejszego rozwiazywania ZSRR jak to mialo miejsce z Ukraina, Litwa i innymi
                      postsowieckimi republikami. Nie rozumiem dlaczego Polacy tak chetnie odzegnuja
                      sie od PRL, gdy chodzi o jakies niewygodne fakty.

                      Z drugiej strony np. traktat graniczny podpisany przez rzad PRL w 1970 jest w
                      pelni akceptowany przez wszystkich. Czy to jakas podwojna moralnosc?

                      • slezan Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 19:57
                        Dokładnie. To teraz obowiązująca państwowa ideologia - narodowy mesjanizm.
                        Tyle, że mamy do czynienia z Szymonem Magiem, a nie z paruzją.
                        Katowicki IPN zachował się rozsądnie. Ale ryba gnije od głowy. Dyspozycyjne
                        pieski ze stolycy wtrąciły się do sprawy. Ciekawe, kiedy pisuary zaczną czyścić
                        górnośłaski oddział IPN za brak rewolucyjnego zapału. Ta sprawa, choć z pozoru
                        błaha, to skandal i dowód arogancji władzy.
                          • arnold7 Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 23:55
                            somepoint210 napisał:

                            > Slezan, emocje zaciemniaja Ci wlasciwa perspektywe. Te obozy byly zlem, ale
                            > adresat jest inny. Niemcom trudno to przelknac, bo przeciez trudno pytac
                            > przyjaciela Putina o sprawy obozow, zakladanych przez oadministracje sowiecka.

                            Jeszcze trudniej Polakom jest przelknac to, ze dopuszczali sie zbrodni
                            porownywalnych z niemieckimi. Nie chodzi o ilosc, Slazak- ofiara polskiego
                            oprawcy cierpial nie mniej, niz Polak katowany przez niemieckiego zbrodniarza.





                            --
                            FORUM ANTYPOLSKIE
                            • somepoint210 Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 20.03.06, 03:28
                              arnold7 napisał:

                              > Jeszcze trudniej Polakom jest przelknac to, ze dopuszczali sie zbrodni
                              > porownywalnych z niemieckimi. Nie chodzi o ilosc, Slazak- ofiara polskiego
                              > oprawcy cierpial nie mniej, niz Polak katowany przez niemieckiego zbrodniarza.

                              Uderzasz w dziwne struny Arni. Nie chodzi o ilosc piszesz? I wyjasniasz, ze
                              ofiara, miezaleznie od oprawcy cierpi tak samo. Pelna zgoda.
                              Ale sformulowanie, ze Polacy dopuszczali sie zbrodni porownywalnych z
                              niemieckimi smierdzi na mile relatywizmem, byc moze zw wzg. na niedoskonalosc
                              jezyka polskiego. Bo za kazdym razem trzeba dodawac objasnienie
                              uzupelniajace; "nie chodzi o ilosc", "nie chodzi o wymyslne sposoby zadawanego
                              mordu", "nie chodzi o mord sankcjonowany prawnie przez panstwo". Z drugiej
                              jednak strony wrazenie, ze to jednak nie niedoskonalosc jezyka polskiego lub
                              tez skrot myslowy, ale swiadomy wybor osoby wypowiadajacej te slowa.
                              Jak juz relatywizujemy, to idzmy na calosc, dlaczego oszczedzac Slazaka?
                              Polak, ofiara slaskiego oprawcy cierpial rownie mocno. Przeciez i wsrod
                              Slazakow sa zbrodniarze, kaci dopuszczajacych sie zbrodni porownywalnych
                              z niemieckimi. Aha, i dodam, ze nie chodzi o ilosc...Relatywizacja?
                          • slezan Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 20.03.06, 06:51
                            Adresat czego? Ewentualnych roszczeń? Jest nim obecne państwo polskie, które
                            przejęło zobowiązania komunistycznej Polski.
                            Obozy, o kórych mowa, znajdowały się pod polską adminstracją i były kierowane
                            przez obywateli polskich, działających w imieniu polskich władz.
                            Skoro Polcay używają pojęcia "niemeickie obozy koncetracyjne", co więcej -
                            nalegają na wprowadzenie tego pojęcia do szerokiego obiegu (przypomne sprawe
                            rezolucji Parlamentu Europejskiego), to uprawnione jest posługiwanie się
                            pojęciem "polskie obozy koncetracyjne". A represje za uzywanie takiego
                            sformułowania to jeden wielki skandal, który faktycznie kojarzyć się może z
                            Białorusią.
                            • somepoint210 Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 20.03.06, 11:09
                              slezan napisał:

                              > Adresat czego? Ewentualnych roszczeń?

                              Adresat ewentualnych przeprosin, Rosja Putina. Ciezko Niemcom bedzie, Katyn
                              okazal sie "zwyklym" zabijaniem, wlasciwie frontowym. I tak wiem, ze Niemcy
                              probowac nie beda, przyjazn miedzy tymi narodami jest tak wielka, ze drobne
                              nieporozumienia (IIWS) nie sa w stanie zburzyc komitywy.

                              >Jest nim obecne państwo polskie, które
                              > przejęło zobowiązania komunistycznej Polski.

                              Oczywiscie, panstwo polskie przejelo tez zobowiazania komunistycznej Rosji, czy
                              jak wolisz Zwiazku Sowieckiego.

                              > Obozy, o kórych mowa, znajdowały się pod polską adminstracją i były kierowane
                              > przez obywateli polskich, działających w imieniu polskich władz.

                              Obozy, przynajmniej te wymienione powstaly pod administracja sowiecka, przejete
                              pozniej przez polska administracje. Byly kierowane po przejeciu nie tylko przez
                              obywateli polskich, ale takze posiadaczy podwojnego obywatelstwa, z tym ze
                              polskie z nadania, jako wtorne. Ich pierwszym i wlasciwym obywatelstwem bylo
                              obywatelstwo sowieckie.

                              > Skoro Polcay używają pojęcia "niemeickie obozy koncetracyjne", co więcej -
                              > nalegają na wprowadzenie tego pojęcia do szerokiego obiegu (przypomne sprawe
                              > rezolucji Parlamentu Europejskiego), to uprawnione jest posługiwanie się
                              > pojęciem "polskie obozy koncetracyjne".

                              Nie jest uprawnione w moim przekonaniu. Niemieckie obozy koncentracyjne byly
                              zakladane przez administracje niemiecka, "polskie" przez administracje
                              sowiecka. Do tego pozostaje kwestia slowa "koncentracyjny" w rozumieniu
                              nazistowskich obozow koncentracyjnych, ale o tym w innym moze czasie.

                              >A represje za uzywanie takiego
                              > sformułowania to jeden wielki skandal, który faktycznie kojarzyć się może z
                              > Białorusią.

                              O tym mowilem juz nizej w odpowiedzi do Arniego. Sprawy by nie bylo, gdyby
                              Roczniok mial elementarne poczucie przyzwoitosci.
                              • slezan Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 20.03.06, 11:22
                                Nie jest prawdę, jakoby obozy te powstały jako sowieckie. Sowieckie były m.in.
                                obozy w Toszku i Łabędach, a także w Oświęcimiu. Łambinowice były obozem
                                powołanym przez władze polskie. Gęborski miał jedynie polskie obywatelstwo.
                                Podstawy prawne funkcjonowania tych obozów stworzyły również polskie władze
                                komunistyczne.
                        • arnold7 Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 23:39
                          Jest jeszcze jedna rzecz - prawo do interpretacji faktow. Nie mozna zakazac
                          administracyjnie prawa do nazywania polskimi obozami koncentracyjnymi czegos co
                          w osadzie wielu po prostu nimi bylo tylko dla dobrego samopoczucia polskich
                          nacjonalistow.
                          Nie jestescie swieci, Polacy.



                          --
                          FORUM ANTYPOLSKIE
                          • somepoint210 Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 20.03.06, 03:38
                            arnold7 napisał:

                            > Jest jeszcze jedna rzecz - prawo do interpretacji faktow. Nie mozna zakazac
                            > administracyjnie prawa do nazywania polskimi obozami koncentracyjnymi czegos
                            co
                            >
                            > w osadzie wielu po prostu nimi bylo tylko dla dobrego samopoczucia polskich
                            > nacjonalistow.
                            > Nie jestescie swieci, Polacy.

                            Zgadzam sie, nie powinno sie zakazywac. Nie jestesmy swieci. Pozostaje
                            natomiast kwestia odpowiedzialnosci za slowo, elementarnej uczciwosci persony
                            je wypowiadajacej i szacunku do samego siebie. Roczniok widocznie nie dba
                            o takie 'detale'.
                      • somepoint210 Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 20:17
                        oppelner_os napisał:

                        > Sam zauwazyles, ze byl wyjatek od twojej reguly (Jaworzno 1947).

                        Bardzo latwo poddajesz sie manipulacji, oboz w Jaworznie nie jest wyjatkiem,
                        w kwietniu 1947 postanowiono przeznaczyc ten oboz tylko dla ludnosci
                        lemkowskiej i ukrainskiej (akcja Wisla), ale oboz istnial formalnie, zalozony
                        przez administracje sowiecka od stycznia 1945 (przejety potem przez MBP), zaraz
                        po ich wkroczeniu do miasta. Od stycznia 1945 przetrzymywano w nim obywateli
                        niemieckich, jencow, volksdeutschow oraz Polakow. Znowu wiec kula w plot,
                        istnial jeszcze przed uznaniem RJN.

                            • oppelner_os Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 20:33
                              Czyli niemieccy wiezniowie KL Dachau do 1939 roku byli wiezniami obozu pracy w
                              Dachau. Bardzo logiczne jak ten wyrok sadu w sprawie polskich obozow
                              koncentracyjnych. Sad uznal, ze w latach 1945-1989 Slask byl ruski:)

                              Poniewaz kiedys obiecalem sonoie Braid, ze nie bede z toba prowadzil zadnej
                              dyskusji a chce byc konsekwentny wiec na tym koncze wymiane zdan z toba.
                          • somepoint210 Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 20:27
                            oppelner_os napisał:

                            > Szczerze mowiac nie slyszalem o polskich wiezniach tych obozow.

                            I tu jest pies pogrzebany, we wszystkich trzech wymienionych przez Ciebie
                            obozach przebywali takze Polacy. Twoja niewiedza w tym zakresie jest
                            zdumiewajaca, chociaz z drugiej strony nic mnie juz nie zdziwi.
                            Nie przyszlo Ci do glowy, ze obozy otwierane przez sowiecka administracje beda
                            takze miejscem kazni dla Polakow? Jeszcze raz - zdumiewajace.
                            • oppelner_os Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 20:38
                              Powiedzialem jedynie, ze nie slyszalem aby Polacy byli wiezniami tych obozow.
                              Nie wynika to z mojej ignorancji lecz zfaktu, ze nie mialo to dla mnie wiekszego
                              znaczenia. Wazne bylo to, ze obozy dzialaly po wojnie, na "polskim" terytorium i
                              byly zarzadzane przez Polakow.

                              Powiedzialem ponadto, ze niemieckie obozy koncentracyjne, rowniez w czasie wojny
                              wiezily niemieckich obywateli i to nie wplywa na ewentualna zmiane nazewnictwa
                              tych obozow.

                              Badzmy wiec konsekwentni do konca.
        • slezan Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 19:26
          Ściemniasz i tyle. W tymprzypadku Roczniok ma rację, a sąd, dyspozycyjny jak
          widać w równym stopniu co żałosny warszawski IPN, zasługuje bardziej na miano
          ludowego trybunału.
          Polska komunistyczna była państwem polskim. W sprawie rozwiązania "kwestii
          niemieckiej" wszystkie polskie środowiska polityczne były zadziwiająco zgodne,
          wobec czego przypuszczenie, że w suwerennej Poslce niebyłoby obozów tego typu
          jest pozbawione podstaw.
          RP przyznaje się do spuścizny po swej komunistycznej poprzedniczce tylko wtedy,
          gdy jej wygodnie - np. w kwestii nacjonalizacji majątku czy zniesienia
          autonomii. Ale co złego, to oczywiście nie świętoszkowaci Polacy, którzy, jak
          wie cały świat, nie są zdolni do zbrodni. Oni co najwyżej wykonywali rozkazy.
          Skąd my to znamy?
            • braid Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 19.03.06, 20:07

              ? A ty jak ?? dalej z brunatna szabelka na Moskwe po swoje ??
              Szkoda ze cokolwiek nie napiszesz to w podtekscie wylacznie
              brunatno faszytsowska kloaka smierdzi.

              W 1945 roku Polska nie byla samodzielnym Panstwem.W Londynie
              dzialal Polski rzad na uchodztwie ktory pozostawal do 1989r
              w opozycji do rzadow komunistycznych.


              "Tuż po zakończeniu wojny wiele byłych obozów hitlerowskich na terenie
              dzisiejszej Polski przejęli Sowieci. Osadzono w nich, oprócz Niemców, także
              polską ludność. Nazwano je „obozami karnymi". Były one administrowane przez NKWD
              do końca 1945 roku. Przetrzymywano w nich potencjalnych, rzeczywistych
              przeciwników politycznych bądź „mogących sprzyjać bandom leśnym". W rezultacie
              blisko milion ludzi wywieziono w głąb ZSRS (Związek Socjalistycznych Republik
              Sowieckich).

              Obozy związków zawodowych

              Z końcem lisopada 1945 roku powołano, na wniosek „klasowych związków
              zawodowych”, Komisję Specjalną do Walki z Nadużyciami i Szkodnictwem
              Gospodarczym. Jej szefem został Roman Zambrowski. Swoje delegatury Komisja miała
              nieomal przy wszystkich wojewódzkich urzędach bezpieczeństwa. Dwukrotnie, w
              latach 1947 i 1948, poszerzano jej kompetencje. W rezultacie nadano jej
              nieograniczone uprawnienia. Jedną z najczęściej orzekanych kar był obóz pracy.
              Wbrew jednak swojej nazwie, Komisja tylko w znikomym stopniu zajmowała się
              zwalczaniem przestępczości gospodarczej.

              Rzeczywistym zadaniem, jakie stawiało sobie kierownictwo PPR, a później PZPR,
              było „wyeliminowanie wszelkich przeciwników politycznych drogą administracyjną".
              W obozach więc siedziało wielu słuchaczy zachodnich rozgłośni radiowych,
              czytelników „zakazanych” książek, mimo że nie było żadnej formalnej „czarnej
              listy” pozycji, których prawy obywatel komunistycznego państwa nie powinien był
              czytać. Rok pobytu w obozie, a nawet więcej, można było otrzymać za przeglądanie
              zachodnich komiksów, noszenie kolorowych skarpetek czy palenie
              „nieproletariackich cygar" - za co skazany został Jan Borzęcki na roczny pobyt w
              okrutnym obozie w Mielęcinie. Najczęściej jednak stosowaną kwalifikacją prawną,
              podczas osadzania w obozie, była formuła: „[...] działalność podejrzanego
              pozostawała w związku ze wstrętem do pracy, albo stwarzała niebezpieczeństwo
              popełnienia nadużyć lub dopuszczenia się szkodnictwa gospodarczego".
              wiadomosci.onet.pl/1205754,1292,kioskart.html
          • somepoint210 Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 20.03.06, 04:18
            arnold7 napisał:

            > W tym momencie udowodniles Some, ze nie istnialy niemieckie obozy
            > koncentracyjne.

            Alez naturalnie Arni. Wiadomo, ze dyktatura hitlerowska w Niemczech, pal licho,
            ze legalnie wybrana w wyborach powszechnych okupowala Niemcy. Nie istnialy wiec
            niemieckie (ktoz by smial tak myslec), ale hitlerowskie obozy koncentracyjne.
            Qui nimium probat, nihil probat.

            • slezan Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 20.03.06, 06:46
              Nie jesteś w stanie dowieść, że utworzenie obozów koncentracyjnych cieszyło się
              poparciem większości Niemców, a więc, że naziści działali w imieniu suwerena
              jakim teoretycznie jest naród. Skoro nie było polskich obozów koncentracyjnych,
              to nie było i niemieckich.
              • braid Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 20.03.06, 08:53

                Tak jak juz pisalem gdzies wyzej sprawa tych obozow powinna sie
                doczekac solidnego podsumowania historykow i dopracowania
                konkretnej do nich terminologi.

                Dlaczego Polacy tak nalegali na te "niemieckie obozy" ??
                Ano dla tego ze w prasie swiatowej panuje zwykly galimatias
                (chciany badz przypadkowy) Czysem mylne czasem dezinformujace
                zwroty rzucaly falszywe swiatlo co do obozow 39-45 ..
                dlatego tez Polacy starali sie te sprawy uregulowac.

                Moim zdaniem nazewnictwo to klucz do wszystkiego..
                Mysle ze zgodza sie wyszyscy z tym ze skoro nie ma
                odpowiedzialnosci zbiorowej ...to nazywajac
                obozy przypinka odpowiedniej dyktatury nie oskarzamy calego
                narodu a jedynie sprawcow.

                Tak wiec prasa swiatowa piszac o obozach zaglady Zydow
                powinna rygorystycznie pozostawac przy mianie
                hitlerowskie / faszystowskie obozy
                bez ( co za idiotyzm ) dopisku "polskie"
                Tak samo jak zadnemu dziennikarzowi nie przyszlo na mysl
                opisanie obozu "guantanamo" jako Kubanskiego obozu.

                Tak samo nie uzywa sie pojec rosyjskie obozy tylko raczej
                stalinowskie czy w NRD "Stasi"
                Na tej zasadzie nalezy znalezc odpowiednia definicje dla
                obozow powojennej Polski. Obozy PRLu ?

                Chodzi tu o zwykla konsekwencje ...
                jesli byly hitlerowskie , stalinowskie ..to byly i PRLu
                Zadna z tych nazw nie oskarza calej nascji ... a raczej konkretnie
                precyzuje okres dzialania i rezim ktory je utrzymywal.

                Mimo wszystko dalej uwazam ze pan Roczniok jako osoba publiczna
                zupelnie bez wyczucia ..lub bardziej ..nawet z premedytacja
                zbija tani kapital polityczny.

                • slezan Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 20.03.06, 09:08
                  braid napisał:

                  >
                  > Tak jak juz pisalem gdzies wyzej sprawa tych obozow powinna sie
                  > doczekac solidnego podsumowania historykow i dopracowania
                  > konkretnej do nich terminologi.

                  W takich przypadkach nie ma czegoś takiego jak "konkretna terminologia".
                  Owszem, podejmowane są próby definiowania pojęcia "obóz koncetracyjny",
                  natomiast narodowe określenia nie mają nic wspólnego z naukową precyzją. Dodaje
                  się je często w celach politycznych (dotyczy to zarówno obozów "polskich" jak
                  i "niemieckich").

                  >
                  > Dlaczego Polacy tak nalegali na te "niemieckie obozy" ??
                  > Ano dla tego ze w prasie swiatowej panuje zwykly galimatias
                  > (chciany badz przypadkowy) Czysem mylne czasem dezinformujace
                  > zwroty rzucaly falszywe swiatlo co do obozow 39-45 ..
                  > dlatego tez Polacy starali sie te sprawy uregulowac.

                  Takich spraw się nie da uregulowac czy zadekretować. Natomiast polskie intencje
                  odczytuje zupełnie inaczej. W Polsce szerokie wpływy zdobył nurt polityczny,
                  który próbuje z historii uczynć argument w politycznych sporach. Wygrywając
                  rzekome moralne racje usiłuje on osiągnąć doraxne korzyści. Rzecz jasna jest to
                  przejaw wyjątkowej zaściankowości i głupoty. Czego jednak spodziewać się
                  po "intelektualistach" pokroju Kaczyńskich.

                  >
                  > Moim zdaniem nazewnictwo to klucz do wszystkiego..
                  > Mysle ze zgodza sie wyszyscy z tym ze skoro nie ma
                  > odpowiedzialnosci zbiorowej ...to nazywajac
                  > obozy przypinka odpowiedniej dyktatury nie oskarzamy calego
                  > narodu a jedynie sprawcow.

                  Ja się nie spieram o to, czy określenie "polskie obozy koncentracyjne" jest
                  najbardziej adekwatne, ale o prawo do jego używania w kraju, w którym
                  powzechnie mówi się o niemieckich obozach koncentracyjnych i w którym zasada
                  odpowiedzialności zbiorowej jest niezwykle popularna (oczywście w odniesieniu
                  do obcych).

                  > Tak wiec prasa swiatowa piszac o obozach zaglady Zydow
                  > powinna rygorystycznie pozostawac przy mianie
                  > hitlerowskie / faszystowskie obozy
                  > bez ( co za idiotyzm ) dopisku "polskie"

                  To osobna kwestia.


                  > Tak samo nie uzywa sie pojec rosyjskie obozy tylko raczej
                  > stalinowskie czy w NRD "Stasi"

                  W przypadku swoieckich jest to uzasadnione. ZSRR, inaczej niż PRL, nie był
                  państwem narodowym (przynajmniej przez długi czas).


                  > Chodzi tu o zwykla konsekwencje ...
                  > jesli byly hitlerowskie , stalinowskie ..to byly i PRLu
                  > Zadna z tych nazw nie oskarza calej nascji ... a raczej konkretnie
                  > precyzuje okres dzialania i rezim ktory je utrzymywal.

                  Chodzi o to, że wPOlsce nie mówi się zwykle "oboz hitlerowskie",
                  ale "niemieckie".

                  >
                  > Mimo wszystko dalej uwazam ze pan Roczniok jako osoba publiczna
                  > zupelnie bez wyczucia ..lub bardziej ..nawet z premedytacja
                  > zbija tani kapital polityczny.

                  To ponownie zupełnie odrębna sprawa. Roczniok nie zbiłby kapitału, gdyby nie
                  dyspozycyjność sądu i IPN oraz głupota radnego Pollaka.
    • peacock79 Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? 22.03.06, 00:45
      Więc Polacy mordowali Ślązaków w obozach pracy? A co,do jasnej
      cholery,kilkuletnie dzieci robiły w obozach pracy? Pracowały? I jakim cudem 3
      tysiące Ślązaków nie przeżyło tego "obozu pracy". Przecież wiadomo,że to Polacy
      są lenie i stworzenia niepracolubne,żadnego Ślązaka praca jeszcze nie zabiła!
      Kto twierdzi,że Ślązaków nie mordowano w polskich obozach koncentracyjnych dąży
      tylko do prowokacji.
      • Gość: Uo to Wóm idzie? Re: Obozy koncentracyjne, ale nie polskie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.03.06, 07:46
        "W obozie pracy w Lesznie znajdowały się dzieci do 12 roku życia. Dzieci w
        obozie pracy? Ciekaw jestem co taki roczny berbeć może dla obozu wypracować?

        Do pół roku - 5 chłopców i 7 dziewczyn

        do 1 roku - 2 chłopców i 5 dziewczyn

        do 2 lat - 8 i 5

        do 4 lat - 6 i 7

        do 6 lat - 32 i 22

        do 8 lat - 45 i 43

        do 10 lat - 43 i 38

        do 12 lat - 38 i 33

        -------------------------------

        Razem 178 160 = 339 dzieci "

        www.silesia-schlesien.com/artikel/artikel/article/1///polskie-obozy-koncentracyjne.html

Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka