Dodaj do ulubionych

"Polskie obozy" - istota sporu

20.03.06, 09:18
Istota sporu jest moim zdaniem następująca:
- czy ktokolwiek ma prawo używać określenia "polskie obozy koncentracyjne" w
odniesieniu do obozów administrowanych przez polskich komunistów, skoro w
Polsce powszechnie stosuje się określenie "niemieckie obozy
koncentracyjne","niemeickie zbrodnie" itp.?
Obserwuj wątek
    • sss9 Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 10:01
      ja bym nawet przeciw temu nie protestował, gdyby...
      gdyby przy tej okazji zawsze dodawano, że obozy te były z nadania sowieckiego, a
      ich głównymi administratorami były osoby o nieokreślonej narodowości o
      pochodzeniu żydowskim. może być?
    • Gość: fesia Re: "Polskie obozy" - istota sporu IP: *.kat.3s.pl 20.03.06, 10:53
      slezan napisał:

      > Istota sporu jest moim zdaniem następująca:
      > - czy ktokolwiek ma prawo używać określenia "polskie obozy koncentracyjne" w
      > odniesieniu do obozów administrowanych przez polskich komunistów, skoro w
      > Polsce powszechnie stosuje się określenie "niemieckie obozy
      > koncentracyjne","niemeickie zbrodnie" itp.?

      ...w Polsce nie było "polskich obozów koncentracyjnych" były moim
      zdaniem "niemiecki obozy koncentracyjne" na terenie polski.Jeżeli chodzi o
      obozy w Jaworznie i Mysłowicach ,to właściwszym określeniem byłoby
      komunistyczne obozy pracy przymusowej tworzone przez aparat
      bezpieczeństwa.Słowo koncentrcyjny jest przynajmniej dla mnie naznaczone
      tragedią obozów hitlerowskich a to nie to samo co obozy w Jaworznie czy
      Mysłowicach.....
    • aqua Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 11:02
      W moim przekonaniu określenie "polskie obozy koncentracyjne" będzie zawsze
      fałszywie brzmiało z paru powodów.

      Po pierwsze, dotychczas używano określenia obóz koncentracyjny i każdy wiedział
      o co chodzi, więzień obozu koncentracyjnego, numer taki i taki. Nie jest
      prawdą, że w Polsce dodawano słowo "niemiecki". To słowo pojawiło się dopiero
      wtedy gdy na zachodzie zaczęsto lansować określenie: "obozy koncenteacyjne w
      Polsce" lub "polskie obozy koncentracyjne" w odniesieniu do czau wojny.

      Po drugie, niemieckie obozy koncentracyjne służyły do ekterminacji całych
      narodów. Często używano zamiennie obozy zagłady. Stosowanie takiej samej nazwy
      do obozów, których funkcja była zupełnie inna, spowoduje galimatias pojęciowy.
      Trzeba by dodawać, tak jak to uczynił SSS9, cały zestaw zastrzeżeń, o jakie to
      obozy chodzi. Uważam, że jest to niepotrzebne.

      Po trzecie, jak wykazano w poprzednim wątku, obozy te zakładali sowieci, a
      właściwie NKWD. Służyły one najczęściej wywózce Ślązaków i Niemców na roboty w
      głąb Rosji. Nazywanie ich polskimi tylko dlatego, że leżały na ziemiach
      polskich jest takim samym nadużyciem jak używanie słowa "polski" w odniesieniu
      do obozów z czasu wojny.

      Co się tyczy suwerenności Polski w latach bezpośrednio po wojnie napisano
      wiele. Podnoszenie sprawy "suwerenności" w celu dodania do słowa obozy
      przymiotnik "polski" jest podłe. Postąpić tak może tylko człowiek, który nie
      zna tych czasów, ba, historię Polski i Polaków ma w pogardzie. Ja takimi
      ludzimi gardzę.
      • slezan Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 11:16
        Po pierwsze - obóz koncentracyjny to bardzo szeroka kategoria, w której obok
        obozów zagłady mieszczą się rozmaite obozy prcy, oboz przejściowe filtracyjne
        itp. Niewątpliwie obozy komunistyczne w Polsce mieszcza się w tej kategorii.
        Po drugie - wcale nie wykazano, że obozy komunistyczne w Polsce zakładali
        sowieci. Zakładali niektóre. Większość to obozy tworzone przez polską
        administrację komunistyczną i funkcjonująca w oparciu o ówczesne polskie prawo
        (podobne dekrety jak ten, który znosił autonomię województwa śląskiego).
        Po trzecie - nie jest prawdą jakoby większość głównych administratorów
        stabowili Żydzi.
        Po czwarte - uzasadnione jest przypuszczenie, że obozy takie istniałyby bez
        względu na to,kto objąłby władze w Polsce, ponieważ stosunek do niemców łaczył
        wszystkie znaczące środowiska polityczne.

        Najważniejsza kwestia. Uzasadnione zastrzeżenia wobec pojęcia "polskie obozy
        koncentracyjne" sprowdzają się do tego, że pojęcie to jest daleko idącym
        uproszczeniem. Podobnie jest jednak z powszechnie występującymi w publicznym
        dyskursie w Polsce określeniami "niemeickie obozy" (to nieprawda, że to
        określenie pojawiło sie niedawno - funkcjonuje nieprzerwanie od czasów
        wojny), "niemieckie zbrodnie" itp.
        Problem polega na tym, że prawo do generalizacji zarerzerowane jest w Polsce
        dla Polaków (przynajmniej zdaniem sądui warszawskiego IPN).
        • aqua Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 11:57
          Polsce "obóz koncentracyjny" ma bardzo wąskie znaczenie. Odnosi się właściwie
          tylko do niemieckich obozów zakładanych w celu eksterminacji narodów podbitych.
          Mówię o potocznym zrozumieniu tego słowa. Wtłoczenie innych znaczeń do tego
          określenia będzie nie do przyjęcia.

          Zaraz po wojnie, na bazie niemieckich obozów, zakładane były róże obozy służące
          różnym celom, żeden z nich nie był obozem służącym eksterminacji jakiegokolwiek
          narodu.

          Nie jest mi wiadome, kto sprawował jakie funkcje w tych obozach. Naczelną
          zwierzchnością byli sowieci.

          Przypuszczenia, co by było gdyby, są niegodne tej dysputy.

          Nie sądzę, żeby Polska musiała swoje nazewnictwo, nazewnictwo spraw dotyczących
          Polski, dostosowywać do nazewnictwa zachodnioeuropejskiego. W dodatku w tak
          poważnej sprawie jak "obozy koncentracyjne".
          • slezan Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 12:05
            aqua napisał:

            > Polsce "obóz koncentracyjny" ma bardzo wąskie znaczenie. Odnosi się
            właściwie
            > tylko do niemieckich obozów zakładanych w celu eksterminacji narodów
            podbitych.
            >
            > Mówię o potocznym zrozumieniu tego słowa. Wtłoczenie innych znaczeń do tego
            > określenia będzie nie do przyjęcia.


            Osobliwa teza. Moim zdaniem niedopuszczalne jest ograniczanie się do
            potocznego, błędnego znaczenia, podczas gdy pojęcie zostało zdefiniowane na
            gruncie nauki. Paradoskalnie to potoczne znaczenie odpowiada zakłamanej
            nazistowskiej terminologii, posługującej się postrzeganym wówczas jako dość
            niewinne określeniem "obóz koncentracyjny" w odniesieniu do obozów zagłady.
            >
            > Zaraz po wojnie, na bazie niemieckich obozów, zakładane były róże obozy
            służące
            >
            > różnym celom, żeden z nich nie był obozem służącym eksterminacji
            jakiegokolwiek
            >
            > narodu.

            A w czym eksterminancja narodu jest gorsza od eksterminacji klasy społecznej?
            To takna marginesie, bo pytanie nie jest związane z omawianymn przypadkiem.

            > Nie jest mi wiadome, kto sprawował jakie funkcje w tych obozach. Naczelną
            > zwierzchnością byli sowieci.

            Niepradwa. Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego.

            > Przypuszczenia, co by było gdyby, są niegodne tej dysputy.

            Ależ w Waszej argum,netacji od początku obecne jest owo "gdyby". Twardym faktem
            jest istnienie owych obozów administrowanych przez polskie władze
            komunistyczne. Podnosząc argument braku suwerenności tak naprawdę dajecie do
            zrozumienia, że gdyby Polska była suwerenna, obozów by nie było.

            > Nie sądzę, żeby Polska musiała swoje nazewnictwo, nazewnictwo spraw
            dotyczących
            >
            > Polski, dostosowywać do nazewnictwa zachodnioeuropejskiego. W dodatku w tak
            > poważnej sprawie jak "obozy koncentracyjne".

            Oczywiście. W kwestiach, w których na Zachodzie wypowiadają się naukowcy, w
            POslce będa gadać populistyczni politycy. W końcu to Polska jest awangardą
            cywilizacji. Niech inni się dostosują.
            • aqua Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 13:05
              Nie sądzę aby istniał jakiś powód abym kontynuował tę rozmowę. Przelewanie z
              pustego w próżne nie ma sensu. Na wiele zastrzeżeń, które uczyniłeś w tym
              poście odpowiedziałem już w pierwszym moim. Po drugie ja nie reprezentuje
              polskiej strony tylko siebie.

              Jeśli uważasz, że równe traktowanie krajów w Europie polega na narzucaniu przez
              zachodnioeuropejczyków swoich prawd objawionych, to jesteś w błędzie. Polska
              jest zbyt dużym krajem aby przejmować historiografię od innych. Starałem się to
              wyłuszczyć w poprzednim poście.
              • slezan Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 13:13
                Pomijając zasadność dzielenia nauki na polską i niepolską chcę wyjasnić jedno.
                Skoro oburza Cię narzucanie Polsce przez kraje zachodnie swojej wizji historii,
                to dlaczego nie protestujesz przeciw narzucaniu przez Polskę swojej wizji
                historii Ślązakom?
                PS. Roczniok w swojej wypowiedzi na tematy historii też reprezentuje siebie.
                • aqua Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 13:38
                  slezan napisał:

                  > Pomijając zasadność dzielenia nauki na polską i niepolską chcę wyjasnić
                  jedno.
                  > Skoro oburza Cię narzucanie Polsce przez kraje zachodnie swojej wizji
                  historii,
                  >
                  > to dlaczego nie protestujesz przeciw narzucaniu przez Polskę swojej wizji
                  > historii Ślązakom?
                  > PS. Roczniok w swojej wypowiedzi na tematy historii też reprezentuje siebie.

                  Ja nie dzielę nauki na Polską i inną, ale nie widzę potrzeby aby polscy
                  historycy mieli się dostosowywać do dokonań historyków np francuskich w
                  zakresie naszej historii, a nie odwrotnie.

                  Powiadasz, że są jacyś historycy śląscy, którzy mają śląską wizję historii
                  Śląska? Masz na myśli może Rocznioka?
                  • slezan Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 13:45
                    aqua napisał:

                    > Ja nie dzielę nauki na Polską i inną, ale nie widzę potrzeby aby polscy
                    > historycy mieli się dostosowywać do dokonań historyków np francuskich w
                    > zakresie naszej historii, a nie odwrotnie.

                    Pojęcie "obóz koncentracyjny" jest pojęciem z zakresu historii światowej, a nie
                    polskiej.

                    >
                    > Powiadasz, że są jacyś historycy śląscy, którzy mają śląską wizję historii
                    > Śląska? Masz na myśli może Rocznioka?

                    Wizję historii mają nie tylko historycy. Ale także oni. Wyrtaźnie wizja
                    historii Śląska pracowników katowickiego oddziału IPN jest inna niż tych z
                    warszawskiego IPN.
                    • bartoszcze Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 13:52
                      slezan napisał:

                      > aqua napisał:
                      >
                      > > Ja nie dzielę nauki na Polską i inną, ale nie widzę potrzeby aby polscy
                      > > historycy mieli się dostosowywać do dokonań historyków np francuskich w
                      > > zakresie naszej historii, a nie odwrotnie.
                      >
                      > Pojęcie "obóz koncentracyjny" jest pojęciem z zakresu historii światowej, a
                      nie
                      >
                      > polskiej.

                      pl.wikipedia.org/wiki/Ob%C3%B3z_koncentracyjny
                • myha1 Re: ps.Roczniok... 20.03.06, 14:00
                  slezan napisał:
                  > PS. Roczniok w swojej wypowiedzi na tematy historii też reprezentuje siebie.



                  miałam kiedys "przyjemność" poznać tego pana z innej jego działalności...to
                  człowiek , który robi bardzo dużo zamieszania wokół swojej osoby...

                  Oczywiście , nie chcę oceniać jego działalności w sprawach Śląska...
                  • slezan Re: ps.Roczniok... 20.03.06, 14:36
                    Jeżeli ma ambicje polityczne, to umiejętność robienia wokół siebie zamieszania
                    jest pożyteczna. Inna sprawa, czy ma inne zalety, które zasługuja na szacunek.
                    • myha1 Re: ps.Roczniok... 20.03.06, 14:41
                      slezan napisał:

                      > Jeżeli ma ambicje polityczne, to umiejętność robienia wokół siebie
                      zamieszania
                      > jest pożyteczna. Inna sprawa, czy ma inne zalety, które zasługuja na szacunek.

                      NO właśnie ....z tego okresu co ja go pamietam , niekoniecznie....ale cóż ,
                      ludzie sie zmieniają choć czytając czasem jego wypowiedzi myślę , że ta
                      przemiana go nie dotknęła;(
                    • sss9 Re: ps.Roczniok... 20.03.06, 14:41
                      jest zamieszanie i zamieszanie. można robić wokół siebie syf, albo coś co służyć
                      będzie ogółowi. w tym przypadku się nie przysłużył temu ogółowi i będzie mu to
                      zapamiętane.
                      a propos, ma te inne zalety?
                      • slezan Re: ps.Roczniok... 20.03.06, 14:48
                        Akurat uważam, że tym razem sie przysłużył, choć pewnie mimowolnie. Afera
                        będzie okazją do ujawnienia obłudy, jaka króluje w publicznych wypowiedziach na
                        tematy historyczne w Polsce. W TVP można usyszeć o odpowiedzialności Rosji za
                        Katyń, heheh, zawsze mnie rozczulało, że mozna oskarżać naród, który
                        nieporównywalnie bardziej ucierpiał z rąk komunistów od Polaków o zbrodnie
                        sowieckie. No i wtym kontekście proces Rocznioka. Czy coś trzeba dodawać?
                        A co do innych zalet to nie mnie się wypowiadać.
                        • aqua Re: ps.Roczniok... 20.03.06, 15:36
                          Ja akurat uważam, że "afera" ta ujawnia obłudę środowisk tzw. Ślązaków, którzy
                          z zapałem godnym pożałowania starają się zrównywać niemieckie obozy śmierci z
                          obozami sowieckim na ziemiach polskich. To dobrze, ze ta sprawa została
                          nagłośniona. Niech nikt w Polsce nie myśli, że z Roczniokiem i jemu podobnymi
                          można dojść do porozumienia innego niż poprzez salę sądową.
                                • sss9 Re: ps.Roczniok... 20.03.06, 18:13
                                  jestem przekonany, że aqua miał na myśli pewne towarzystwo, którego już tu nie
                                  ma, a nie wszystkich Ślązaków. to skrót, którego tobie chyba nie trzeba tłumaczyć...
                                    • braid Re: ps.Roczniok... 20.03.06, 18:52
                                      tak troche z innej beczki ...

                                      w orzeczeniu (uniewinniajacym) rozprawy nad stwierdzeniem pana Rocznioka
                                      o obozach ( rozprawy pierwszej z zeszlego roku)...
                                      stalo napisane:

                                      "Prokuratura odmówiła wszczęcia dochodzenia, bo uznała, że Roczniok nie miał
                                      zamiaru znieważyć narodu, do którego sam należy i państwa, którego jest obywatelem,"

                                      Ciekawi mnie czy pan Roczniok protestowal wtedy jako czlonek innego narodu niz
                                      ten o ktorym mowa za takie a nie inne przeklejenie narodowosci przez sad?
                                      Wkoncu jest jednym z czolowych dzialaczy RAS....i wypadaloby zeby mial
                                      narodowosc Slaska ;)Czy moze dla dobra (swojej) sprawy przynknal oko na to
                                      chyba kasliwe stwierdzenie sadu ;)))
                                      fakty.interia.pl/kraj/news?inf=729039
                                      • slezan Re: ps.Roczniok... 20.03.06, 18:55
                                        Zastanów się nad tym co piszesz. Po pierwsze, Roczniok nie jest jednym z
                                        czołowych działaczy RAŚ. Po drugie, RAŚ nie jest organizacją narodową i pozycja
                                        w stowarzyszeniu nie zależy od deklarowanej narodowości. Po trzecie - jeżeli
                                        się nie zorientowałeś, to spieszę z wyjaśnieniem - Roczniokowi
                                        najprawdopodobniej zależy na tym, by doszło do rozprawy.
                                        • braid Re: ps.Roczniok... 20.03.06, 19:05

                                          moment... abstrahujac od tego czy mu zalezy na rozprawie czy nie

                                          Nie jestem w RAS i sie nieorientuje ...
                                          jednak w tym tekscie ktory podpialem zdanie tytulowe zaczyna sie tak:
                                          "Założyciel Związku Ludności Narodowości Śląskiej (ZLNŚ) Andrzej Roczniok"

                                          wiec tak sobie pomyslalem ze zalozyciel moze ...moze byc jednym z liderow
                                          ale moze jest inaczej..
                                          moze RAS jedni zakladali
                                          Inni sa liderami ,
                                          a jeszcze inni pod sztandarami RAS robia mu pseudoreklame ( jak na biesiadnym)

                                          Ponadto takie oficjalne przyznanie sie do polskiej narodowosci ( zalozyciela
                                          ZLNS ..."w/g gazety") moglo by niemile zaskoczyc zwolennikow narodowosci Slaskiej


                                          Ps: zeby nie zamotac ... / nie tyle przyznanie sie do narodowosci Polskiej
                                          co nieoprotestowanie oficjanego zaliczenia go do takowej...
                                          a bylby to niesamowity akt propagandowy ;))
                                              • slezan Re: ps.Roczniok... 20.03.06, 19:17
                                                To jest tak - w pierwszym podejściu wśród założycieli ZLNŚ dużą część stanowili
                                                członkowie RAŚ. W drugim podejściu w komitecie założycielskim ZLNŚ też mamy
                                                członków RAŚ, ale żaden nie jest w zarządzie ruchu.
                                                RAŚ zajmuje się czymś innym niż ZLNŚ - zabiega o autonomię dla określonego
                                                obszaru. Wspiera wprawdzie starania o uznanie narodowości śląskiej, ale nie
                                                jest to priorytetowy kierunek jego działalności.
    • somepoint210 Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 11:40
      slezan napisał:

      > Istota sporu jest moim zdaniem następująca:
      > - czy ktokolwiek ma prawo używać określenia "polskie obozy koncentracyjne" w
      > odniesieniu do obozów administrowanych przez polskich komunistów,

      Jezeli w sensie niemieckich (nazistowskich) obozow koncentracyjnych, nie ma
      prawa. Spotkalem sie juz ze strony niemieckich Slazakow z okresleniami "polskie
      obozy zaglady". Okreslenia te porownywane i stosowane sa przez nich na rowni z
      terminem nazistowskie obozy koncentracyjne i obozy zaglady. Zwracam znow uwage
      na niekonsekwencje. Moze zapytajmy Rocznioka, jakim przymiotnikiem okresla
      niemieckie-nazistowskie-hitlerowskie obozy koncentracyjne? Jestem pewien, ze
      uzywa terminu nazistowskie, lub hitlerowskie. Ale te w Polsce sa
      naturalnie "polskie":)

      • slezan Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 11:46
        somepoint210 napisał:

        > slezan napisał:
        >
        > > Istota sporu jest moim zdaniem następująca:
        > > - czy ktokolwiek ma prawo używać określenia "polskie obozy koncentracyjne
        > " w
        > > odniesieniu do obozów administrowanych przez polskich komunistów,
        >
        > Jezeli w sensie niemieckich (nazistowskich) obozow koncentracyjnych, nie ma
        > prawa.

        Wyraźnie napisałem, że nie o to chodzi.

        >Spotkalem sie juz ze strony niemieckich Slazakow z okresleniami "polskie
        >
        > obozy zaglady". Okreslenia te porownywane i stosowane sa przez nich na rowni
        z
        > terminem nazistowskie obozy koncentracyjne i obozy zaglady. Zwracam znow
        uwage
        > na niekonsekwencje. Moze zapytajmy Rocznioka, jakim przymiotnikiem okresla
        > niemieckie-nazistowskie-hitlerowskie obozy koncentracyjne? Jestem pewien, ze
        > uzywa terminu nazistowskie, lub hitlerowskie. Ale te w Polsce sa
        > naturalnie "polskie":)

        Nie o tym toczy się dyskusja. Szkoda także czasu na ustosunkowywanie się do
        Twoich insynuacji. Nie wiem, jakich określeń używa Roczniok i szczerze mówiąc
        mało mnie to obchodzi. Obchodzi mnie natomiast, że w kraju, w którym płacę
        podatki, instytucje państwowe zajmują się troską o dobre samopouczucie
        wychowywanych w narodowej megalomanii Polaków. Tym samym prawo Kalego staje się
        oficjalną wykłądnią prawa.
        >
        • somepoint210 Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 12:00
          Spokojnie Slezan, nie jestem Twoim wrogiem.
          Dyskusja toczy sie o slowach uzytych przez Rocznioka i terminu "polskie obozy
          koncentracyjne"
          Probujesz zmienic jej sens na czysta abstrakcje.
          Przypomne opinie warszawskiego IPN (wiem, wiem warszawski, wiec niewiarygodny);
          "PRL nie była suwerennym państwem i takie określenie obozów w Jaworznie, czy
          Mysłowicach, jest sprzeczne z prawdą historyczną"

          "Wcześniej Biuro Edukacji Publicznej IPN w Katowicach stwierdziło, że używanie
          nazwy "obóz koncentracyjny" w odniesieniu do obozów karnych i obozów pracy,
          zakładanych po wojnie na terenie Górnego Śląska, nie jest nadużyciem. Dlatego
          też katowicka prokuratura uznała, że Roczniok nie miał zamiaru nikogo
          znieważyć, a jedynie posłużył się definicją zaczerpniętą z literatury
          historycznej"

          Katowicki BEP IPN odniosl sie do uzycia nazwy "oboz koncentracyjny", teraz
          chodzi o przymiotnik "polski".
          • slezan Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 12:13
            somepoint210 napisał:

            > Spokojnie Slezan, nie jestem Twoim wrogiem.
            > Dyskusja toczy sie o slowach uzytych przez Rocznioka i terminu "polskie obozy
            > koncentracyjne"
            > Probujesz zmienic jej sens na czysta abstrakcje.

            Nie. Próbuję zwrócić wreszcie Twoją uwagę na to, że Rocznioka władze chcą
            ścigać za to, czego dopuszczaja się w tym kraju politycy, media, nauczyciele -
            czyli za uproszczenie, które może byc przez niekórych odbierane jako krzywdzące.

            > Przypomne opinie warszawskiego IPN (wiem, wiem warszawski, wiec
            niewiarygodny);

            Uwaga nie na miejscu. Niewiarygdony, bo dyspozycyjny i posługujący się językiem
            propagandy a nie nauki.


            > "PRL nie była suwerennym państwem i takie określenie obozów w Jaworznie, czy
            > Mysłowicach, jest sprzeczne z prawdą historyczną"

            Nie ma znaczenia czy była suwerennym państwem. Była państwem polskim. A użycie
            w tym kontekście pojęcia "prawdy historycznej" świadczy o poziomie panów z IPN.
            Klsyczne rozumienie prawdy ma w historii zstosowanie jedynie w odniesieniu do
            prostych faktów.

            >
            > "Wcześniej Biuro Edukacji Publicznej IPN w Katowicach stwierdziło, że
            używanie
            > nazwy "obóz koncentracyjny" w odniesieniu do obozów karnych i obozów pracy,
            > zakładanych po wojnie na terenie Górnego Śląska, nie jest nadużyciem. Dlatego
            > też katowicka prokuratura uznała, że Roczniok nie miał zamiaru nikogo
            > znieważyć, a jedynie posłużył się definicją zaczerpniętą z literatury
            > historycznej"
            >
            > Katowicki BEP IPN odniosl sie do uzycia nazwy "obóz koncentracyjny", teraz
            > chodzi o przymiotnik "polski".

            Katowicki IPN opiniował całość sprawy. Przymiotnik "polski" został przez nich
            uznany jako oczywisty. Dziurok wypowiadał się na ten temat dla mediów.
            • somepoint210 Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 12:28
              slezan napisał:

              > Nie. Próbuję zwrócić wreszcie Twoją uwagę na to, że Rocznioka władze chcą
              > ścigać za to, czego dopuszczaja się w tym kraju politycy, media, nauczyciele -
              >czyli za uproszczenie, które może byc przez niekórych odbierane jako
              >krzywdzące

              I musial wpisac sie w ten sam rytual idiotyzmu, stosowany przez niektorych
              politykow, czy felietonistow? Znam lepsze sposoby zaistnienia.

              > Uwaga nie na miejscu. Niewiarygdony, bo dyspozycyjny i posługujący się
              >językiempropagandy a nie nauki.

              Zgoda, ale nie moglem sobie odmowic. Swoja droga w dosc czestym, pejoratywnym
              uzywaniu przymiotnika "warszawski" widze paralele do rewelacji "polskie" obozy
              koncentracyjne. Ten sam schemat.

              > Katowicki IPN opiniował całość sprawy. Przymiotnik "polski" został przez nich
              > uznany jako oczywisty. Dziurok wypowiadał się na ten temat dla mediów.

              Oki, umknelo mi to.
              • slezan Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 12:33
                somepoint210 napisał:

                > slezan napisał:
                >
                > > Nie. Próbuję zwrócić wreszcie Twoją uwagę na to, że Rocznioka władze chcą
                >
                > > ścigać za to, czego dopuszczaja się w tym kraju politycy, media, nauczyci
                > ele -
                > >czyli za uproszczenie, które może byc przez niekórych odbierane jako
                > >krzywdzące
                >
                > I musial wpisac sie w ten sam rytual idiotyzmu, stosowany przez niektorych
                > politykow, czy felietonistow? Znam lepsze sposoby zaistnienia.

                Wolno mu. I tyle. Jego taktyka to zupełnie inna kwestia, do której powinni się
                odnieść ci, z którymi Roczniok jest czy może być kojarzony, a nie sąd czy IPN.

                >
                > > Uwaga nie na miejscu. Niewiarygdony, bo dyspozycyjny i posługujący się
                > >językiempropagandy a nie nauki.
                >
                > Zgoda, ale nie moglem sobie odmowic. Swoja droga w dosc czestym, pejoratywnym
                > uzywaniu przymiotnika "warszawski" widze paralele do rewelacji "polskie"
                obozy
                > koncentracyjne. Ten sam schemat.

                "Warszawski" bywa używany jako synonim "centralnego" czy "centralistycznego".
                • somepoint210 Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 12:47
                  slezan napisał:

                  > somepoint210 napisał:
                  >
                  > > slezan napisał:
                  > >
                  > > > Nie. Próbuję zwrócić wreszcie Twoją uwagę na to, że Rocznioka władz
                  > e chcą
                  > >
                  > > > ścigać za to, czego dopuszczaja się w tym kraju politycy, media, na
                  > uczyci
                  > > ele -
                  > > >czyli za uproszczenie, które może byc przez niekórych odbierane jak
                  > o
                  > > >krzywdzące
                  > >
                  > > I musial wpisac sie w ten sam rytual idiotyzmu, stosowany przez niektoryc
                  > h
                  > > politykow, czy felietonistow? Znam lepsze sposoby zaistnienia.
                  >
                  > Wolno mu. I tyle. Jego taktyka to zupełnie inna kwestia, do której powinni
                  się
                  > odnieść ci, z którymi Roczniok jest czy może być kojarzony, a nie sąd czy IPN.

                  Wolno mu. Prywatnie. Prywatnie moge generalizowac, przeinaczac, naciagac.
                  W momencie publikacji w mediach (DZ) sprawa wyglada inaczej.

                  > >
                  > > > Uwaga nie na miejscu. Niewiarygdony, bo dyspozycyjny i posługujący
                  > się
                  > > >językiempropagandy a nie nauki.
                  > >
                  > > Zgoda, ale nie moglem sobie odmowic. Swoja droga w dosc czestym, pejoraty
                  > wnym
                  > > uzywaniu przymiotnika "warszawski" widze paralele do rewelacji "polskie"
                  > obozy
                  > > koncentracyjne. Ten sam schemat.
                  >
                  > "Warszawski" bywa używany jako synonim "centralnego" czy "centralistycznego".

                  Bywal. Teraz jest synonimem wszelkiego zla i nonsensem. Nawet, gdy rura
                  kanalizacyjna peknie we Frankfurcie u brata zony.
                  Musze konczyc, milego dnia.
                  Pozdr.
                  • slezan Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 12:54
                    Publicznie też mu wolno, tak jak innym wolno mówić o niemieckich obozach i
                    bredzić o "kacie i ofierze". Można takie wypowiedzi krytykować, ale próby
                    sądowego ścigania są niepoważne i niebezpieczne.
                    Miłego dnia.
                    • somepoint210 Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 18:31
                      Ty koniecznie chcesz uogolnic problem, a ja chce by pozostal zawezony do
                      Rocznioka. Obaj wiemy, dlaczego takie sa nasze intencje.

                      Na temat sadowy juz sie wypowiedzialem bezposrednio do Arniego, a pozniej do
                      Ciebie w poprzednim watku, nie bede sie powtarzal po raz kolejny. W kazdym
                      razie Roczniok zagral va banque, moze sporo zyskac wsrod radykalnej czesci
                      Slazakow, w razie wyroku skazujacego zostanie meczennikiem.

                      • slezan Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 18:53
                        somepoint210 napisał:

                        > Ty koniecznie chcesz uogolnic problem, a ja chce by pozostal zawezony do
                        > Rocznioka. Obaj wiemy, dlaczego takie sa nasze intencje.

                        Ja nie wiem jakie są Twoje i wcale nie jestem pewien, jakie są moje. O
                        intencjach Rocznioka, która dla nas obu pozostają w sferze domysłów, także nie
                        mam zamiaru dyskutować. Interesują mnie fakty - Roczniok powiedział to a to.
                        I w moim przekonaniu to co pwiedział, nie jest szokujące - wynika z logiki
                        języka stosowanego w polskim dyskursie historycznym. Czy ta logika mi odpowiada
                        to zupełnie inna sprawa.

                        >
                        > Na temat sadowy juz sie wypowiedzialem bezposrednio do Arniego, a pozniej do
                        > Ciebie w poprzednim watku, nie bede sie powtarzal po raz kolejny. W kazdym
                        > razie Roczniok zagral va banque, moze sporo zyskac wsrod radykalnej czesci
                        > Slazakow, w razie wyroku skazujacego zostanie meczennikiem.

                        W przypadku takiego finału zyska nie tylko wśród radykalnej części Ślązaków.
                        Dotąd liczyło się dla mnie to, że jego wypowiedź jest szkodliwa dla ruchu
                        śląskiego. Powiela schematy stosowane przez polskich nacjonalistów majaczących
                        o kacie i ofierze. Od momentu skazania Roczniok będzie dla mnie ofiarą polskiej
                        nacjonalistycznej nagonki - żywym dowodem na to, że Ślązakowi w Polsce wolno
                        mniej niż Polakowi. A to oznacza konfrontację.
                        • somepoint210 Re: "Polskie obozy" - istota sporu 21.03.06, 00:59
                          slezan napisał:

                          > Ja nie wiem jakie są Twoje i wcale nie jestem pewien, jakie są moje.

                          A ja wiem, jakie sa Twoje i moje, przynajmniej wiec jeden z nas jest trzezwy.
                          Poprowadze Cie przez gaszcz dalszej dyskusji:)

                          > O intencjach Rocznioka, która dla nas obu pozostają w sferze domysłów, także
                          nie
                          > mam zamiaru dyskutować.

                          Nie ma zamiaru odwolac i przeprosic. Nie trzeba byc Merlinem, by domyslic sie
                          jego intencji. Ogolnie rzecz biorac sa to zle intencje, lub oparte na
                          falszywych przeslankach.

                          >Interesują mnie fakty - Roczniok powiedział to a to.
                          > I w moim przekonaniu to co pwiedział, nie jest szokujące - wynika z logiki
                          > języka stosowanego w polskim dyskursie historycznym. Czy ta logika mi
                          >odpowiada to zupełnie inna sprawa.

                          Byc moze nie jest juz szokujacym termin, ktorego uzyl, w koncu wypowiedzial go
                          10 miesiecy temu. Szokujace jest to, ze nie zmadrzal po tym wystarczajaco
                          dlugim czasie.

                          > W przypadku takiego finału zyska nie tylko wśród radykalnej części Ślązaków.
                          > Dotąd liczyło się dla mnie to, że jego wypowiedź jest szkodliwa dla ruchu
                          > śląskiego. Powiela schematy stosowane przez polskich nacjonalistów
                          majaczących
                          > o kacie i ofierze. Od momentu skazania Roczniok będzie dla mnie ofiarą
                          polskiej
                          >
                          > nacjonalistycznej nagonki - żywym dowodem na to, że Ślązakowi w Polsce wolno
                          > mniej niż Polakowi. A to oznacza konfrontację.

                          Na pewno bedzie zywym dowodem, ze Roczniokowi w Polsce bedzie wolno mniej, niz
                          Pollakowi (nomen omen:).
                          Jaka konfrontacje masz na mysli?
                          • slezan Re: "Polskie obozy" - istota sporu 21.03.06, 07:49
                            somepoint210 napisał:

                            > slezan napisał:
                            >
                            > > Ja nie wiem jakie są Twoje i wcale nie jestem pewien, jakie są moje.
                            >
                            > A ja wiem, jakie sa Twoje i moje, przynajmniej wiec jeden z nas jest trzezwy.
                            > Poprowadze Cie przez gaszcz dalszej dyskusji:)


                            Ups. Lapsus. Miao być - "wcale nie jestem pewien, czy Ty wiesz, jakie są moje".

                            > > O intencjach Rocznioka, która dla nas obu pozostają w sferze domysłów, ta
                            > kże
                            > nie
                            > > mam zamiaru dyskutować.
                            >
                            > Nie ma zamiaru odwolac i przeprosic. Nie trzeba byc Merlinem, by domyslic sie
                            > jego intencji. Ogolnie rzecz biorac sa to zle intencje, lub oparte na
                            > falszywych przeslankach.

                            Dlaczego? A może Roczniok chce bronić prawa Ślązaków do własnego zdania?
                            Zakładam, że go nie znasz i nie jesteśw stanie tego rozstrzygnąć.
                            >
                            > >Interesują mnie fakty - Roczniok powiedział to a to.

                            > Byc moze nie jest juz szokujacym termin, ktorego uzyl, w koncu wypowiedzial
                            go
                            > 10 miesiecy temu. Szokujace jest to, ze nie zmadrzal po tym wystarczajaco
                            > dlugim czasie.

                            Od początku termin ten mógł być szokujący jedynie dla wychowywanych w poczuciu
                            dziejowej niewinności Polaków. Dla mnie może i byłby szokujący gdybym przez
                            więszą część swego życia właśnie z polskich ust nie słuchał podobnych terminów
                            ("niemeickie obozy", "rosyjskie (sic!) obozy"). Wyhodowaliście sobie Rocznioka.

                            > Od momentu skazania Roczniok będzie dla mnie ofiarą
                            > polskiej
                            > >
                            > > nacjonalistycznej nagonki - żywym dowodem na to, że Ślązakowi w Polsce wo
                            > lno
                            > > mniej niż Polakowi. A to oznacza konfrontację.
                            >
                            > Na pewno bedzie zywym dowodem, ze Roczniokowi w Polsce bedzie wolno mniej,
                            niz
                            > Pollakowi (nomen omen:).

                            Przypomnę inne przypadki, które wpisują się w ten nurt dyktatu - patronat
                            śląskich noblistów dla szkoły w Oleśnie, pomniki Górnoślązków poległych w
                            niemieckiej armii.

                            > Jaka konfrontacje masz na mysli?

                            Spokojnie. Nie wysadzimy Ci stolycy:-).
                            Jestem natomiast przekonany, że ewentualny wyrokskazujący spowoduje
                            radykalizację języka środowisk autonomistów i śląskich narodowców i dążenie do
                            zdyskredytowania Polski na arenie międzynarodowej, jako państwa łamiącego prawa
                            obywatelskie. I to ostatnie będzie moim zdaniem w pełni uzasadnione.
      • stasiek17 Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 11:48
        :)))

        Czysta semantyka, dla mnie Some zawsze będą niemieckie obozy koncentracyjne i
        radzieckie łagry. Trzeba nazywać rzeczy po imieniu, a to co uprawia pan Roczniok
        i jemu podobni, to kolejna żałosna próba zrównania kata z ofiarą, ale to sie nie
        uda :)
        • slezan Re: "Polskie obozy" - istota sporu 20.03.06, 11:52
          No i widzisz Some? Masz doskonały dowód na moją tezę. Zbiorowy "kat" (w tym
          dzieci i kobiety zamęczone w Łambinowicach) i zbiorowa "ofiara" (czyli także
          polscy oprawcy z Łambinowic czy Zgody).
          Chyba nie muszę Cię dalej przekonywać?
    • Gość: Polka Re: "Polskie obozy" - istota sporu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.03.06, 09:44
      Przecież to nie są poglądy niewiadomego pochodzenia, to tylko wydrukowane
      w polskich "Zeszytach historycznych" w Paryżu wspomnienie byłego więźnia
      Polaka.

      Proszę sobie wyobrazić, że ja również jestem Polką jak Pan i dążę do tego,
      by dowiedzieć się jak najwięcej prawdy. Przykładowo w Majdanku jak Pan wie,
      zmieniono liczby zmarłych.

      Czy wszyscy Polacy odpowiadają za komunizm? Chyba nie.
      Dlatego byłabym ostrożna w wypowiadaniu zdania, ze wszyscy Niemcy odpowiadają
      za faszyzm.

      Zapewne Pan wie, ze tylko 32 % Niemców głosowało za Hitlerem, a na Śląsku 27%.

      Na Kaczyńskiego też tyle osób głosowało, i gdyby w jakiś sposób doprowadził do
      rządów totalitarnych, czy wszyscy Polacy byliby temu winni?

      Serdecznie pozdrawiam

          • myha1 Re: "Polskie obozy" - istota sporu 28.03.06, 11:02
            Gość portalu: Polka napisał(a):

            > Po każdej ingerencji cenzora!
            >
            > Bo Polki, z żalem to stwierdzam, dalej żyją w poczuciu strachu.



            jak to sie ma do tematu watku?....zapomniało sie ?...służę przypomnieniem :
            temat :"Polskie obozy" - istota sporu

            jesteś modyfikowanym co chwila trolem...
                    • rico-chorzow Re: "Polskie obozy" - istota sporu 29.03.06, 00:38
                      Od samego zarania,jeżeli przjrzeć się historii i kontaktów Polski z
                      Sląskiem,zawsze płynie krew,czy to Mieszko z zbrojną pomocą cesarza
                      niemieckiego,czy Jagiełło z podwójnym,zbrojnym zajęciem Opola,czy polskie
                      powstania na Górnym Sląsku,przy tym oczywiście nie można zapomnieć ok.1500
                      polskich "ośrodków rekreacji zdrowotnej" Narodu Pe-erlowskiego po
                      1945,oczywiście nie wszystkie działały W Sląsku,czy pobliżu jak poniemiecki
                      Auschwitz a polski Oświęcim działał,były rozrzucone w tym tak zwanym kraju
                      Polska,w tym ok.700 na tak zwanych Ziemiach Odzyskanych,i jak Pan sss9 dobrze
                      zauważył,nie były kierowane przez Polaków,nie przez Polaków,tylko przez
                      pe-erlowcw w mundurach polskich,więc dzisiaj nie jest wskazane nazywać te 1500
                      "ośrodków rekreacji zdrowotnej" polskimi,a też szkoda że Naród Pe-erlowców tak
                      szybko znikł,może znalazłoby się dość paru pe-erlowskich "trenerów rekreacji
                      zdrowotnej"?,niemieckich dość paru udało się ukarać,Morel bardzo długo
                      spacerował po Katowicach i otrzymuje po dziś polską emeryturę:))),pewnie
                      zasłużony Polsce;)))
                        • sss9 Re: Ps. 29.03.06, 08:05
                          twoja "wiedza" rico jest tak świeża jak wiadomość, że Morel nadal dostaje polską
                          emeryturę. :)
                                  • slezan Re: Ps. 29.03.06, 11:39
                                    Szalenie zabawne, że państwo polskie wypuściło oprawce i jeszcze płaciło mu
                                    kombatancką emeryturę. Pękam ze śmiechu. Ciekawe czy równie śmieszne byłoby
                                    podobne uprzywilejowanie nazistowskich zbrodniarzy przez państwo niemieckie.
                                    Polacy śmialiby sie pewnie do rozpuku.
                                    • sss9 Re: Ps. 29.03.06, 11:44
                                      nie histeryzuj. co takiego zabawnego przeczytałeś? masz wiedzę, to wal śmiało.
                                      jeśli sądzisz, że kogoś tu swoimi rewelacjami zawstydzisz, to jesteś w błędzie.
                                      • slezan Re: Ps. 29.03.06, 11:51
                                        To się nazywa ironia. Słowo histeria oznacza zupełnie co innego. Odsyłam do
                                        słownika.
                                        Jeżeli dla Ciebie rewelacją jest to, że Morel pobierał kombatancką emeryturę i
                                        że mimo obciążających zeznań świadków pozwolono mu opuścić Polskę, to chyba nie
                                        powinieneś zbyt arbitralnie wypowiadać się w wątkach takich jak ten.
                                        • sss9 Re: Ps. 29.03.06, 11:56
                                          miałeś nam zdradzić jakieś prawdy, względnie nas oświecić. zamiast tego
                                          histerycznie ironizujesz przemilczając odpowiedź na moją prośbę.
                                          • slezan Re: Ps. 29.03.06, 12:08
                                            Masz jakąś prośbę? Wyartykułuj ją w sposób zrozumiały. Komunikatywność jest
                                            podstawą dialogu.
                                            • sss9 Re: Ps. 29.03.06, 12:18
                                              więc ją stosuj.
                                              tak niewiele czasu upłynęło, a ty juz zpomniałeś na co tak kwieciście
                                              nieodpowiadałeś?
                                              robię to ze współczuciem:

                                              • Re: Ps.
                                              slezan 29.03.06, 09:17 + odpowiedz

                                              A jak długo w tzw. wolnej Polsce ją dostawał i dlaczego nie został osądzony?


                                              • Re: Ps.
                                              sss9 29.03.06, 09:20 + odpowiedz

                                              o, widzisz. i tej prawdy nie chciałeś nam zdradzić.


                                              • Re: Ps.
                                              slezan 29.03.06, 09:35 + odpowiedz

                                              Której? Łatwo policzyć ile czasu upłynęło od roku 1990 do 2005.


                                              • Re: Ps.
                                              sss9 29.03.06, 09:39 + odpowiedz

                                              zdradź wszystkie. mogą być w punktach.
                                              • slezan Re: Ps. 29.03.06, 12:26
                                                Ubolewam nad tym, jak nieudolnie niektórzy Polacy posługują się swoim ojczystym
                                                językiem.

                                                > A jak długo w tzw. wolnej Polsce ją dostawał i dlaczego nie został osądzony?

                                                W powyższej wypowiedzi pojawiają się dwa pytania połączone spójnikiem "i".

                                                > o, widzisz. i tej prawdy nie chciałeś nam zdradzić.

                                                Poza oryginalnym wypowiadaniem się w pierwszej osobie liczby mnogiej w cytacie
                                                tym zwraca uwagę użycie rzeczownika "prawda" w liczbie pojedynczej.

                                                Pozostaje zatem pytanie - o którą "prawdę" chodzi?
                                                • sss9 Re: Ps. 29.03.06, 12:32
                                                  :))) wiem, że bić pianę będziesz jak nieprzymierzając miszcz, ale skoro jesteś
                                                  taki skrupulatny, to tak - wal obie prawdy. i tak wiem, że jeśli wybrałbym jedną
                                                  z nich, ty wysmażyłbyś tak dla jaj, tę drugą.
                                                  ale nie krępuj się, jeżeli znasz jeszcze inne prawdy, to śmiało. pomiń może
                                                  tylko tę trzecią, Tischnera.
                                                  • slezan Re: Ps. 29.03.06, 12:40
                                                    sss9 napisał:

                                                    > :))) wiem, że bić pianę będziesz jak nieprzymierzając miszcz, ale skoro jesteś
                                                    > taki skrupulatny,

                                                    No to jakw końcu - jestem skrupulatny, czy biję pianę? Zastanów się.

                                                    to tak - wal obie prawdy. i tak wiem, że jeśli wybrałbym jedn
                                                    > ą
                                                    > z nich, ty wysmażyłbyś tak dla jaj, tę drugą.
                                                    > ale nie krępuj się, jeżeli znasz jeszcze inne prawdy, to śmiało. pomiń może
                                                    > tylko tę trzecią, Tischnera.

                                                    Trzecią rezerwuję dla Ciebie i miszcza - warta jest Waszych twierdzeń o
                                                    świętości Niemców i Polaków:-).
                                                    Morel pobierał emeryturę kombatancką przez 15 lat istnienia wolnej RP. A
                                                    wypłoszony został do Izraela, ponieważ jego proces uznany został zapewne przez
                                                    polską prokuraturę za niepożądany i niewygodny. W pierwszej połowie lat 90.
                                                    obozy prowadzone przez polskich komunistów były wciąż tematem tabu.
                                                  • sss9 Re: Ps. 29.03.06, 12:51
                                                    slezan napisał:

                                                    > sss9 napisał:
                                                    >
                                                    > > :))) wiem, że bić pianę będziesz jak nieprzymierzając miszcz, ale skoro j
                                                    > esteś
                                                    > > taki skrupulatny,
                                                    >
                                                    > No to jakw końcu - jestem skrupulatny, czy biję pianę? Zastanów się.

                                                    przecież to proste, ale wytłumaczę ci - piankę ubijasz odbiegając od tematu, a
                                                    skrupulatność objawiła się w twojej prośbie o dokładne sprecyzowanie przeze
                                                    mnie, o którą prawdę prosiłem. wystarczy?

                                                    >
                                                    > to tak - wal obie prawdy. i tak wiem, że jeśli wybrałbym jedn
                                                    > > ą
                                                    > > z nich, ty wysmażyłbyś tak dla jaj, tę drugą.
                                                    > > ale nie krępuj się, jeżeli znasz jeszcze inne prawdy, to śmiało. pomiń mo
                                                    > że
                                                    > > tylko tę trzecią, Tischnera.
                                                    >
                                                    > Trzecią rezerwuję dla Ciebie i miszcza - warta jest Waszych twierdzeń o
                                                    > świętości Niemców i Polaków:-).

                                                    mógłbym teraz wykazać się podobnie złośliwą skrupulatnością w pytaniu gdzie ja i
                                                    miszcz stwierdzamy świętość Niemców i Polaków, ale wygląda na to, że jednak
                                                    rozumię lepiej od ciebie i tego ci oszczędzę.
                                                    jednak możesz śmiało wskazać tego rodzaju moje twierdzenia. :)

                                                    > Morel pobierał emeryturę kombatancką przez 15 lat istnienia wolnej RP. A
                                                    > wypłoszony został do Izraela, ponieważ jego proces uznany został zapewne przez
                                                    > polską prokuraturę za niepożądany i niewygodny. W pierwszej połowie lat 90.
                                                    > obozy prowadzone przez polskich komunistów były wciąż tematem tabu.

                                                    spodziewałem się jakiegoś niusa, serio. a tu nic nowego.
                                                  • slezan Re: Ps. 29.03.06, 13:05
                                                    sss9 napisał:

                                                    > przecież to proste, ale wytłumaczę ci - piankę ubijasz odbiegając od tematu, a
                                                    > skrupulatność objawiła się w twojej prośbie o dokładne sprecyzowanie przeze
                                                    > mnie, o którą prawdę prosiłem. wystarczy?

                                                    Intrygujące. Domagając się sprecyzowania o co chodzi rozmówcy odbiegam od
                                                    tematu? Nadaje się to do Waszej galerii złotych myśli.

                                                    > mógłbym teraz wykazać się podobnie złośliwą skrupulatnością w pytaniu gdzie
                                                    ja
                                                    > i
                                                    > miszcz stwierdzamy świętość Niemców i Polaków, ale wygląda na to, że jednak
                                                    > rozumię lepiej od ciebie i tego ci oszczędzę.
                                                    > jednak możesz śmiało wskazać tego rodzaju moje twierdzenia. :)

                                                    To robocza hipoteza. Wyczytałem między wierszami. Choćby w tym wątku.
                                                    Na marginesie. Wzruszyło mne to, że tak mężnie stanąłeś w obronie miszcza:-).

                                                    > > Morel pobierał emeryturę kombatancką przez 15 lat istnienia wolnej RP. A
                                                    > > wypłoszony został do Izraela, ponieważ jego proces uznany został zapewne
                                                    > przez
                                                    > > polską prokuraturę za niepożądany i niewygodny. W pierwszej połowie lat 9
                                                    > 0.
                                                    > > obozy prowadzone przez polskich komunistów były wciąż tematem tabu.
                                                    >
                                                    > spodziewałem się jakiegoś niusa, serio. a tu nic nowego.

                                                    No to po co pytałeś, skoro odpowiedź na pytania była Ci znana?
                                                  • sss9 Re: Ps. 29.03.06, 13:14
                                                    slezan napisał:

                                                    > sss9 napisał:
                                                    >
                                                    > > przecież to proste, ale wytłumaczę ci - piankę ubijasz odbiegając od tema
                                                    > tu, a
                                                    > > skrupulatność objawiła się w twojej prośbie o dokładne sprecyzowanie prze
                                                    > ze
                                                    > > mnie, o którą prawdę prosiłem. wystarczy?
                                                    >
                                                    > Intrygujące. Domagając się sprecyzowania o co chodzi rozmówcy odbiegam od
                                                    > tematu? Nadaje się to do Waszej galerii złotych myśli.

                                                    nie, do niej zaczynasz się nadawać ty, ze swoim (mam nadzieję udawanym) nie
                                                    rozumieniem czytanego tekstu. :)

                                                    >
                                                    > > mógłbym teraz wykazać się podobnie złośliwą skrupulatnością w pytaniu gdz
                                                    > ie
                                                    > ja
                                                    > > i
                                                    > > miszcz stwierdzamy świętość Niemców i Polaków, ale wygląda na to, że jedn
                                                    > ak
                                                    > > rozumię lepiej od ciebie i tego ci oszczędzę.
                                                    > > jednak możesz śmiało wskazać tego rodzaju moje twierdzenia. :)
                                                    >
                                                    > To robocza hipoteza. Wyczytałem między wierszami. Choćby w tym wątku.
                                                    > Na marginesie. Wzruszyło mne to, że tak mężnie stanąłeś w obronie miszcza:-).

                                                    częste z nim obcowanie powoduje u ciebie przejmowanie jego "optyki", czytaj to
                                                    co napisane, a nie to co między wierszami.
                                                    wzrusza cię coś co nie miało miejsca, tak jak panienki Harlequiny. :)

                                                    >
                                                    > > > Morel pobierał emeryturę kombatancką przez 15 lat istnienia wolnej
                                                    > RP. A
                                                    > > > wypłoszony został do Izraela, ponieważ jego proces uznany został za
                                                    > pewne
                                                    > > przez
                                                    > > > polską prokuraturę za niepożądany i niewygodny. W pierwszej połowie
                                                    > lat 9
                                                    > > 0.
                                                    > > > obozy prowadzone przez polskich komunistów były wciąż tematem tabu.
                                                    > >
                                                    > > spodziewałem się jakiegoś niusa, serio. a tu nic nowego.
                                                    >
                                                    > No to po co pytałeś, skoro odpowiedź na pytania była Ci znana?

                                                    liczyłem, że w koncu coś z twojej domniemywanej przeze mnie wiedzy spłynie na
                                                    nas, niezorientowanych. rozczarowanko. :)
                                                  • slezan Re: Ps. 29.03.06, 13:23
                                                    sss9 napisał:

                                                    > nie, do niej zaczynasz się nadawać ty, ze swoim (mam nadzieję udawanym) nie
                                                    > rozumieniem czytanego tekstu. :)

                                                    Rozumiem Twoją frustrację, ale odpowiedzialności za swą niekomunikatywność nie
                                                    możesz zrzucać na innych. To nic nie da. Powinieneś zmierzyć się śmiało ze
                                                    swoim problemem.


                                                    > > To robocza hipoteza. Wyczytałem między wierszami. Choćby w tym wątku.
                                                    > > Na marginesie. Wzruszyło mne to, że tak mężnie stanąłeś w obronie miszcza
                                                    > :-).
                                                    >
                                                    > częste z nim obcowanie powoduje u ciebie przejmowanie jego "optyki", czytaj to
                                                    > co napisane, a nie to co między wierszami.

                                                    Skoro to co napisane jest z winy autora nieyroyumiae, poyostaje czytanie miedzy
                                                    wierszami.

                                                    > wzrusza cię coś co nie miało miejsca, tak jak panienki Harlequiny. :)

                                                    Mam miekkie serce.

                                                    > >
                                                    > > > > Morel pobierał emeryturę kombatancką przez 15 lat istnienia w
                                                    > olnej
                                                    > > RP. A
                                                    > > > > wypłoszony został do Izraela, ponieważ jego proces uznany zos
                                                    > tał za
                                                    > > pewne
                                                    > > > przez
                                                    > > > > polską prokuraturę za niepożądany i niewygodny. W pierwszej p
                                                    > ołowie
                                                    > > lat 9
                                                    > > > 0.
                                                    > > > > obozy prowadzone przez polskich komunistów były wciąż tematem
                                                    > tabu.
                                                    > > >
                                                    > > > spodziewałem się jakiegoś niusa, serio. a tu nic nowego.
                                                    > >
                                                    > > No to po co pytałeś, skoro odpowiedź na pytania była Ci znana?
                                                    >
                                                    > liczyłem, że w koncu coś z twojej domniemywanej przeze mnie wiedzy spłynie na
                                                    > nas, niezorientowanych. rozczarowanko. :)

                                                    aaaa, pewnie sadziles, ze Morel bral kase juz za sanacji. Faktycznie, masz
                                                    prawo czuc sie rozczarowany.
                                                  • sss9 Re: Ps. 29.03.06, 13:37
                                                    slezan napisał:
                                                    >
                                                    > Rozumiem Twoją frustrację, ale odpowiedzialności za swą niekomunikatywność nie
                                                    > możesz zrzucać na innych. To nic nie da. Powinieneś zmierzyć się śmiało ze
                                                    > swoim problemem.

                                                    nie jestem sfrustrowany faktem, że nie rozumiesz, to w końcu nie mój problem, a
                                                    ty sam niewiele możesz na to poradzić. mówi się trudno. :)

                                                    >
                                                    > Skoro to co napisane jest z winy autora nieyroyumiae, poyostaje czytanie miedzy
                                                    >
                                                    > wierszami.

                                                    teuc chxhaubim by bila tam jakaś treść. ale nie ma. :)

                                                    >
                                                    > > wzrusza cię coś co nie miało miejsca, tak jak panienki Harlequiny. :)
                                                    >
                                                    > Mam miekkie serce.
                                                    >
                                                    to nie największa z twoich ułomności. :)

                                                    > > > > spodziewałem się jakiegoś niusa, serio. a tu nic nowego.

                                                    >
                                                    > aaaa, pewnie sadziles, ze Morel bral kase juz za sanacji. Faktycznie, masz
                                                    > prawo czuc sie rozczarowany.

                                                    :))) znowu zapomniałeś, wypada mi tylko powtórzyć:
                                                    spodziewałem się jakiegoś niusa, serio. a tu nic nowego.
                                                    :)
                                                  • slezan Re: Ps. 29.03.06, 13:47
                                                    No cóż. W jednym masz rację - na Twoją niekomunikatywność nic nie poradzę. Nie
                                                    mam pedagogicznego zacięcia. Może miszcz?

                                                    A newsem niewątpliwie byłoby ujawnienie, że Morel brał emeryturę już od
                                                    sanacji. Nie mam innego pomysłu na rewelację w temacie: "jak długo Morel brał
                                                    emeryturę w tzw. wolnej Polsce".
                                                  • sss9 Re: Ps. 29.03.06, 13:57
                                                    jak na moją rzekomą niekomunikatywność natrzepałeś niezłą ilość postów. ja w
                                                    takich wypadkach sobie odpuszczam. rzeczywiście, kiedy obserwować twoje z
                                                    miszczem pogaduchy, można odnieść wrażenie, że chłoniesz od niego, to co
                                                    najlepsze - jałowe trzepanie.

                                                    co do niusa, ja liczyłem na coś poważnego, ale widać, że twoje rewelacje na ten
                                                    temat są cokolwiek niepierwszej świeżości.
                                                    i skąd nagle wziąłeś ten temat "jak długo Morel brał
                                                    > emeryturę w tzw. wolnej Polsce"? ja takiego tu dotąd nie widziałem. szkoła
                                                    miszcza? :)