Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie...

28.03.06, 18:40
...takie niemodne. Dali temu wyraz Slazacy w cenzusie roku 2000 gremialnie
odzegnujac sie od niemieckosci. 173 tys. wybralo narodowosc slaska, a nie
niemiecka powodujac znaczny spadek czlonkow "Mniejszosci Niemieckiej" na
przestrzeni ostatnich lat. Jak tak dalej pojdzie, to za nastepna dekade, albo
dwie na Slasku beda tylko Slazacy i Polacy. Dlaczego Slazacy nie chca byc
Niemcami? Dyzurni Niemcy zrobcie cos! Mam podpowiedz, mniej fanatyzmu, mniej
rasizmu, mniej nacjonalizmu, mniej szowinizmu, mniej kompleksow.
Moze wtedy Niemiec zabrzmi znowu dumnie:)
    • Gość: gość z zaświatów [...] IP: *.chello.pl 28.03.06, 18:43
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • oppelner_os Niemiec brzmi dumnie, Jankes brzmi jak nazi 28.03.06, 22:22
        Obrazanie innych, lekiem na glupote wszechpolaczkow?
        Chyba tak gosciu z kaczogrodu, he he
        • Gość: eurofanatik Re: Niemiec brzmi dumnie, Jankes brzmi jak nazi IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.03.06, 20:58
          Tylko, ze Ty masz tyle z niemieckoscia wspolnego co ja z lotem na Marsa...
          • oppelner_os Re: Niemiec brzmi dumnie, Jankes brzmi jak nazi 29.03.06, 23:01
            Nie wiesz co mowisz chlopcze.
            Skad masz wiedziec wiecej?
    • arnold7 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 28.03.06, 18:51
      Dlaczego Polacy uznaja Niemcow za mniejszosc, mimo ze jest ich mniej na Slasku
      niz Slazakow, dlaczego czesto uwazaja Slazakow za Niemcow, rownoczesnie
      pieprzac o odwiecznej wiernosci Slazakow wobec maciory i dlaczego przy tym
      wszystkim traktuja Slazakow gorzej niz Niemcow? Polskie wladze same wyhodowaly
      mniejszosc niemiecka w takiej skali, bo bardziej boja sie Slazakow niz Niemcow.
      • Gość: gość z zaświatów bo Niemcy są narodem, IP: *.chello.pl 28.03.06, 18:58
        a Ślązacy nie.jak masz wątpliwości, zobacz do odpowiedniej ustawy, tojest wytłumaczone nawt osobnikom które nie ordróżniają macierzy od maciory.ale skoro urodziłeś się w chlewie...
        • arnold7 Re: bo Niemcy są narodem, 28.03.06, 19:03
          Wg pewnej ustawy Bog nie istnieje:)
          • Gość: gość z zaświatów Re: bo Niemcy są narodem, IP: *.chello.pl 28.03.06, 19:05
            wiedziałem,że to się tak skończy...chore spojrzenie na rzeczywistość doprowadziło cie do obłędu...przykre, ale może będzie to nauczka dla innych
            • arnold7 Re: bo Niemcy są narodem, 28.03.06, 19:09
              Pan pewnie malo w zyciu czytal, ale pewne gremium przeglosowalo, ze Boga nie ma.
              • Gość: gość z zaświatów Re: bo Niemcy są narodem, IP: *.chello.pl 28.03.06, 19:24
                panie arnold, pan nie rozumie , co sie do pana mówi. pana obłęd polega na tym,że Ślazaków porównuje pan do Boga. to jest objaw paranoidalny
                • Gość: van deer Re: bo Niemcy są narodem, IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 28.03.06, 19:45
                  Bez przesady milik, Arnoldowi arbitralnie nie wbijesz do glowy tego, co plena KC
                  wbic wielu z nas rady nie poradzily... Wolnosci sumienia nikomu sie nie odmawia.
                  • Gość: gość z zaświatów ja mu niczego nie wbijam, stwierdzam,że IP: *.chello.pl 28.03.06, 20:13
                    porównywanie Ślązaków do Boga to objaw paranoidalny.i ktos taki wymyśla Polakom od nacjonalistów...
                    • Gość: van deer Re: ja mu niczego nie wbijam, stwierdzam,że IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 28.03.06, 20:31
                      Wiesz, moze intencje trzeba inaczej interpretowac? Podam tu przykladowy
                      relatywizm, ktory mozna roznie pojmowac, dotyczy on "kultu jednostki" s.p. Ojca
                      Swietego, ktory nieprzypadkowo porownywany bywa z tym dot. Stalina i jakkolwiek
                      obu postaci porownywac sie nie godzi, oba kulty sa jednak paralelne. Gros
                      zaistnialych na tym forum pyskowek wynika z braku checi empat. zrozumienia.

                      Eto wsio...

                    • oppelner_os [...] 28.03.06, 22:23
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • oppelner_os Znowu wpis zostal usuniety? 30.03.06, 09:38
                • arnold7 Re: bo Niemcy są narodem, 28.03.06, 20:47
                  Przeciez nie porownam do Boga Polakow. Takie cos jak narod polski nawet nie
                  istnieje.

                  :)
                  • Gość: van deer Re: bo Niemcy są narodem, IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 28.03.06, 20:56
                    Pozwole sobie zaapelowac panowie, by z Boga, w ktorego istnienie czesc z nas
                    zdaje sie wierzy, nie czynic narzedzia i przedmiotu do argumentacji. Dziekuje.

                    Milego wieczoru zycze wszystkim obecnym i wszystkoczytajacym moderatorom:)
                    • arnold7 Re: bo Niemcy są narodem, 28.03.06, 20:59
                      Milik i tak nie zlapie, o co chodzi, spokojnie moga wszystko wyciac:)
                  • Gość: gość z zaświatów sam widzisz, van deer IP: *.chello.pl 28.03.06, 20:58
                    paranoik...
                    • slezan Re: sam widzisz, van deer 28.03.06, 21:00
                      Gość portalu: gość z zaświatów napisał(a):

                      > paranoik...

                      Miło mi, slezan jestem.
            • oppelner_os Re: bo Niemcy są narodem, 28.03.06, 22:22
              Twoje spojrzenie to dno absolutne, he he
        • placidus Re: bo Niemcy są narodem, 28.03.06, 19:06
          Gośc za swiatów ma typową "polską kulturę" . Na samo słowo Ślązak stosuje
          inwektywy. Ciekawe dlaczego ? Czyżby kompleksy doprowadzały do tak niskiej
          klasy atawizmów kulturowych? Goścu za światów - zmartwię Cię - na to nie ma
          lekarstwa.Jak to mówią ludzie na poziomie należy mieć klasę , nie szkołę. W
          twoim wypadku chyba nie ma ani jednego .
          • Gość: gość z zaświatów panie placidus IP: *.chello.pl 28.03.06, 19:21
            prosze wymienic inwektywy, które zastosowałem na samo słowo Slązak. a czy brednie typu : niskiej klasy atawizmy kulturowe nie są inwektywą dla osób ich u zywających?
            • placidus Re: panie placidus 28.03.06, 19:43
              No to skoro przykłady są potrzebne cytuje Cię guru kultury

              " tojest wytłumaczone nawt osobnikom które nie ordróżniają
              macierzy od maciory.ale skoro urodziłeś się w chlewie... "

              Do kogo kolwiek byś pisał uważam , że jest to inwektywa . No ale pewnie
              doszukiwanie się chlewu jako miejsca urodzenia tobie akurat nie przeszkadza. No
              cóż co kraj to obyczaj.Wybacz ale słowo Ślązak o które mnie pytasz jest tu
              pewną przenośnią, elementem wniosku z toku całej dyskusji. Arnold nie kojarzy
              Ci się z Polską więc nalezy go upodlać - ot taka mentalność.

              Na koniec jeszcze jeden cytat twej wypowiedzi
              czy bredn
              > ie typu : niskiej klasy atawizmy kulturowe nie są inwektywą dla osób ich u
              zywa
              > jących?
              Nie może być inwektywą uzywanie przykładów względem samego siebie tylko
              względem osoby z którą się prowadzi rozmowę.Ponadto nie miałem zamiaru w tym
              miejscu Cię obrażać. Poza tym nie są to brednie a używanie słownika wyrazów
              obcych może Cię tylko ubogacić- to akurat w twoim przypadku nie jest trudne.

              • Gość: gość z zaświatów panie placidus IP: *.chello.pl 28.03.06, 20:07
                jeżeli ktoś nie odróżnia maciory od macierzy, to znaczy ,że jego macierzą była maciora. ergo urodził się w chlewie. z Polska nie kojarzy mi sie wiele osób i nikogo z tego powodu nie upadlam. określenie niskiej klasy atawizmy kulturowe, to brednia. niech pan zapyta pana Miodka, ponieważ jest Slazakiem chyba ma pan do niego zaufanie
          • somepoint210 Re: bo Niemcy są narodem, 28.03.06, 20:12
            placidus napisał:

            >niskiej klasy atawizmów kulturowych?

            Kolego Placidus, okreslenie "niskiej klasy atawizmy kulturowe" jest alogiczne.
            Atawizm to nic innego, jak powrot do pierwotnych form bytowania. Mozesz mi
            wskazac atawistyczne formy wysokiej klasy?:)))
            • Gość: gość z zaświatów takowe prezentują członkowie RAŚ IP: *.chello.pl 28.03.06, 20:15
              siedzą na gałęzi, ale z wdziękiem
            • Gość: van deer Re: bo Niemcy są narodem, IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 28.03.06, 20:21
              > Mozesz mi wskazac atawistyczne formy wysokiej klasy?:)))

              Moze te niezapomniane luny plonacych pochodni u tych wszystkich milujacych
              pokoj, pacyfistycznie nastawionych do swiata, czlonkow Germanenorden? :)
        • settembrini Re: bo Niemcy są narodem, 30.03.06, 15:23
          wedle odpowiedniej ustawy parlamentu republiki czeskiej, narod slaski jednak
          istnieje...
          wspomne, ze w iraku i turcji nigdy nie bylo kurdow (przynajmniej oficjalnie),
          co jednak nie zmienia faktu, ze sa narodem i we wspomnianych panstwach zyja.
          • pit-zeolit Re: bo Niemcy są narodem, 30.03.06, 15:27
            settembrini napisał:

            > wedle odpowiedniej ustawy parlamentu republiki czeskiej, narod slaski jednak
            > istnieje...
            > wspomne, ze w iraku i turcji nigdy nie bylo kurdow (przynajmniej oficjalnie),
            > co jednak nie zmienia faktu, ze sa narodem i we wspomnianych panstwach zyja.


            Wiesz, ostatnio w Czechach wiele dziwnych ustaw się przegłosowuje.
            • oppelner_os Re: bo Niemcy są narodem, 30.03.06, 19:17
              Szczegolnie po dwoch glebszych Pit?
              A moze pomyliles czeska ustawe z czeskim piwem?
          • oppelner_os Re: bo Niemcy są narodem, 30.03.06, 19:16
            Czyli mamy potwierdzenie na to, ze Slazacy sa narodem.
    • julio_gonzales Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 28.03.06, 19:22
      Ja się temu nie dziwię.
      www.wprost.pl/ar/?O=64651&C=57
      Po takiej historii trudno byc dumnym z bycia Niemcem. 800 kanibali w całych
      Niemczech. Szok! Dobrze, że u nas nigdy nie było, nie ma i mam nadzieje nie
      będzie kanibalstwa no chyba, że Szleziery zaczna brać przykład ze swoich
      niemieckich idoli hehehehe.
      • julio_gonzales Re: Z czego maja być dumni z 50 tys pedofilów 28.03.06, 19:24
        A może mają być dumni z 50 tysięcy pedofili i to tylko na czeskiej granicy.
        50 tysięcy niemieckich pedofilów!

        Największy dom publiczny Europy RadioZet 2003-10-28 (19:14)
        (RadioZet)
        Na obszarze niemiecko-czeskiego pogranicza szerzy się dziecięca prostytucja -
        wynika to z przedstawionego dzisiaj w Berlinie szokującego raportu UNICEF-u -
        onzetowskiego Funduszu Pomocy Dzieciom.

        Działacze UNICEF-u opierają się na naukowej pracy poświęconej dzieciom
        uprawiającym nierząd, napisanej przez Catherinę Schauer. Schauer udziela od
        1995 r. na niemiecko-czeskiej granicy pomocy niepełnoletnim osobom
        wykorzystywanym seksualnie przez dorosłych.

        Z jej badań wynika, że nad granicą powstał zorganizowany rynek usług
        seksualnych świadczonych przez dzieci. Klientami są obywatele RFN z
        przygranicznych landów - Bawarii i Saksonii.

        Niemiecko-czeskie pogranicze policja określa jako "największy dom publiczny
        Europy".

        Na 100 tysięcy niemieckich turystów poszukujących seksualnych wrażeń na
        pograniczu, połowa korzysta z usług dzieci.

        Normalnie szok! Polecam do przeczytania Slezanowi.
        • julio_gonzales Re: a może z 42 tys zachlanych na śmierć 28.03.06, 19:25
          A może z tego, że w ubiegłym roku 42 tysiące Niemców zachlało sie na śmierć

          Najnowszy raport pełnomocnika do spraw walki z narkomanią w Niemczech
          W roku 2000 zmarło z powodu przedawkowania narkotyków w Niemczech 2.030 młodych
          ludzi.

          Nasz Dziennik 02.05.2001

          Najnowszy raport pełnomocnika do spraw walki z narkomanią w Niemczech Marion
          Caspers Merk przytacza zatrważające dane o niespotykanym w ostatnim czasie
          wzroście zażywania narkotyków przez młodzież, a nawet dzieci. Młodzi ludzie
          coraz częściej sięgają po tak zwane twarde narkotyki, takie jak "ecstasy",
          heroina, kokaina czy LSD.
          W roku 2000 zmarło z powodu przedawkowania narkotyków w Niemczech aż 2.030
          młodych ludzi, 42 tys. zmarło w wyniku alkoholizmu (przedawkowanie, połączenie
          alkoholu z lekami, narkotykami, itd.), a ponad 100 tys. osób zmarło na skutek
          powikłań w związku z paleniem tytoniu. Jak wynika z najnowszych badań
          (poinformowała Marion Merk), prawie cała młodzież nieletnia w Niemczech
          konsumowała alkohol, a ponad jedna trzecia pije go regularnie.
          Mimo teoretycznych zakazów nastolatek w Niemczech może bez problemu kupić w
          sklepie alkohol czy papierosy.
          Nie ma również najmniejszego problemu z kupnem narkotyków. Można je nabyć na
          każdej dyskotece, w każdym większym mieście. W Hamburgu w kilku dzielnicach
          dilerzy oferują "prochy" niemal oficjalnie. Rozprowadzający są tak
          zorganizowani, że zanim się zjawi partol policyjny, wszyscy natychmiast znikają
          i pojawiają się zaraz po jego odjeździe. Tak się dzieje już od lat w niektórych
          hamburskich dzielnicach, znanych z wielkiej liczby narkomanów, takich jak: St.
          Georg, Hauptbanhof czy Stern Schanze.
          Marion Caspers Merk bije na alarm. Jej zdaniem, przy dalszej, stosunkowo
          biernej postawie władz, zjawisko uzależnień (narkotyki, alkohol, papierosy)
          może wymknąć się zupełnie spod kontroli.

          Waldemar Maszewski, Hamburg

          • cirano Re: a może z 42 tys zachlanych na śmierć 29.03.06, 18:54
            Nie mam pojęcia ilu Polaków się w zeszłym roku na śmierć zachlało i nie mam
            ochoty na szukanie tych danych [jeśli wogóle istnieją, bo tu się takie rzeczy
            zawsze pod stół zamiatało], gdyby Polacy dysponowali takim majątkiem jak Niemcy,
            gwarantuję, byłoby wstyd te liczby oglądać.
            Temu narodowi potrzeba taniej wódy i szybkich aut. Nie trzeba wojny, Adolf
            pozdrawia. Nie mia takiego pomysłu - a szkoda, byłoby dzisiaj po aferze.
            • stix Sieg heil wciąż w modzie. 29.03.06, 19:19
              U byłych obywateli III Rzeszy.
              • oppelner_os Re: Sieg heil wciąż w modzie w Polsce 02.04.06, 15:24
                W Polsce w ostatnich latach widac czesciej ludzi witajacych sie pozdrowieniem
                "sieg heil" niz w Niemczech. Przykladow nie trzeba daleko szukac, wystarczy udac
                sie na strony internetowe polskich ultranacjonalistow ORN etc.
    • oppelner_os Lepiej byc Slazakiem niz wszechpolakiem 28.03.06, 22:27
      Lepiej byc Niemcem niz Jankesem z Bushlandu, he he
    • herman28 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 29.03.06, 19:26
      somepoint210 napisał:

      > ...takie niemodne. Dali temu wyraz Slazacy w cenzusie roku 2000 gremialnie
      > odzegnujac sie od niemieckosci. 173 tys. wybralo narodowosc slaska, a nie
      > niemiecka powodujac znaczny spadek czlonkow "Mniejszosci Niemieckiej" na
      > przestrzeni ostatnich lat. Jak tak dalej pojdzie, to za nastepna dekade, albo
      > dwie na Slasku beda tylko Slazacy i Polacy. Dlaczego Slazacy nie chca byc
      > Niemcami? Dyzurni Niemcy zrobcie cos! Mam podpowiedz, mniej fanatyzmu, mniej
      > rasizmu, mniej nacjonalizmu, mniej szowinizmu, mniej kompleksow.
      > Moze wtedy Niemiec zabrzmi znowu dumnie:)


      Dobra rada somepoint210./ Jesli interesują Cie statystyki to radze trochę po
      koczować pod Wicekonsulatem w Oppeln. Zainteresuj sie, porób notatki, zdjęcia
      hhehee. Będziesz miał przejrzysty obraz zjawiska o którym piszesz. Tak się
      składa że, w Vizekonsulat der Bundesrepublik Deutschland / Oppeln jestem bardzo
      często (mam pracę która tego wymaga)i wiem jak dokładnie wygląda sytuacja o
      której piszesz.
      Dla ułatwienia Ci pracy powiem tylko, że dziennie do konsulatu przybywa średnio
      300 osób. Są to osoby składające wnioski o niemiecki paszport. Dodatkowo
      dziennie około 100 ludzi odbiera ten dokument również z Wicekonsulacie. Aby
      uświadomić sobie to zjawisko dogłębnie proponuje Ci również wycieczkę do
      Breslau. W tamtejszym Konsulacie Generalnym dziennie przyjmuje się średnio 200
      osób, które odbierają dokument potwierdzający obywatelstwo niemieckie.
      Mając już jakiś rys tego zjawiska - apeluje do Ciebie - nie pisz informacji
      nieprawdziwych i nie sprawdzonych. Zastanów się lepiej jak zatrzymać Polaków
      (swoich ziomali), którzy zostali wykształceni za twoje pieniądze i wyfrunęli z
      Kaczolandu do innych krajów. Zastanów się nad tym bo za parę lat nie będzie
      miał kto cię leczyć w tej twojej ojczyźnie, zaś Niemcom i śląskim Niemcom daj
      spokój. Jest ich ogromna ilość na Śląsku jak wielka nawet byś się nie
      spodziewał.
      • Gość: gość z zaświatów po raz kolejny wraca pytanie IP: *.chello.pl 29.03.06, 20:07
        skąd oni sie tu wzięli...skoro ich ponoć Polacy wypędzili...?
        • Gość: eurofanatik Re: po raz kolejny wraca pytanie IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 29.03.06, 21:11
          lol, sam sie zastanawialem nad tym pytaniem... :))))
        • Gość: gość z zaświatów widzę jedna odpowiedź IP: *.chello.pl 29.03.06, 21:40
          ci ludzie przy innych układach politycznych gotowi byliby zostac samoańczykami
          lub paragwajczykami. po wojnie , kiedy polska była na górze, podawali się za
          Polaków, teraz , kiedy bardziej opłaca się byc niemcem, podają się za
          Niemców...obrzydlistwo
          • Gość: korn Re: widzę jedna odpowiedź IP: *.chello.pl 29.03.06, 22:59
            Nie podaja sie za Niemcow. W spisie powszechnym podali sie za Polakow badz
            Slazakow. O paszport niemiecki ubiegaja sie z pragmatycznych powodow i zupelnie
            im sie nie dziwie.
            Posiadajac podwojne obywatelstwo nie przestaja byc Polakami, za to maja pod
            wieloma wzgledami latwiej.
            • Gość: polak z centralnej Do Vaterlandu coraz dalej... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.06, 23:29
              ...bo wschodnie landy pustoszeją.Prawdziwe 'Drang nach Westen'.
            • Gość: gość z zaświatów Re: widzę jedna odpowiedź IP: *.chello.pl 30.03.06, 00:10
              chwileczkę, Herr Hermann mówił tu wyraźnie o NIEMCACH
          • slezan Re: widzę jedna odpowiedź 29.03.06, 23:18
            Jak Twój tatuś przylazł tu zza rzeki machając im legitymacją PPR i naganem
            przed oczami, przymierzając się do ich mieszkania albo przynajmniej mebli i
            roztaczając perspektywy reedukacji na Zgodzie, to wcale się nie dziwię, że
            powiedzieli, że są Polakami. Pytanie za 100 punktów - powinien się wstydzić
            Twój tatuś czy oni?
            • stix A podnosili rękę ukośnie do góry? 29.03.06, 23:22
              ???
              • slezan Re: A podnosili rękę ukośnie do góry? 29.03.06, 23:26
                Być może tatuś gościa tak właśnie robił. Zanim zapisał się do PPR próbował
                kariery w innej socjalistycznej partii. Z Twojego pojęcia o świecie wnoszę, że
                masz bardzo podobne korzenie. Kiedyś prawdziwy komunista, teraz prawdziwy
                Polak. Ale zapał rewolucyjny pozostał.
                • stix Słaby z Ciebie śledczy. 29.03.06, 23:29
                  Nie jestem ani prawdziwym komunistą, ani prawdziwym Polakiem.
                  • slezan Cóż, na pewno dzieciom czekistów nie dorównam 29.03.06, 23:30
                    Ale pewnie bardzo się starasz.
                    • stix Znowu spudłowałeś. 29.03.06, 23:40
                      ...
                      • slezan Wiem, wiem 29.03.06, 23:43
                        ... w tych czasach było już NKWD. Co mnie tam zresztą interesują biografie
                        Waszych ojców. Nie moja rzecz dochodzić, gdzie Was zainfekowano taką - dom
                        rodzinny wydawał się najbardziej prawdopodobnym miejscem.
                        • Gość: gość z zaświatów ty jesteś zainfekowany najgorsza chorobą IP: *.chello.pl 30.03.06, 00:12
                          gadasz, gadasz, gadasz...byle bez sensu, byle wiecej, byle zagadać ludzi na śmierć
                          • slezan A o belce we własnym oku nie zapomniałeś? 30.03.06, 09:11
                            Forum jest do tego, żeby gadać, ale nie dziwi mnie, że możliwośc swobodnej
                            wypowiedzi ludzi o odmiennych poglądach jest dla Ciebie nie do zniesienia.
                            • Gość: gość z zaświatów Re: A o belce we własnym oku nie zapomniałeś? IP: *.chello.pl 30.03.06, 09:38
                              rzecz wcale nie jest w odmiennych pogladach tylko w manipulacji słownej i słowotoku który w twoim wydaniu zastępuje dyskusje
                              • slezan Re: A o belce we własnym oku nie zapomniałeś? 30.03.06, 09:44
                                Tjaaa, dyskutują jedynie Ci, którzy zgadzają się z towarzyszem milikiem -
                                ofiara śląskiego szowinizmu. Inni uprawiają słowotok. Hehehehe.
                                • Gość: gość zaświatów jestes po prostu głupi, slezan IP: *.chello.pl 30.03.06, 15:26
                                  i żadna pseudoelokwencja tego nie zmieni. nawet gdybys nauczył się odróżniać Lete od Styksu
                                  • slezan Ty za to jestes wprost genialny:-) 30.03.06, 15:36
                                    I nawet brak elokwencji tego nie zmieni.:-)
                                  • oppelner_os Re: jestes po prostu głupi, slezan 30.03.06, 20:26
                                    Czy ty chcesz, zeby chlop calkiem sie zalamal?
                                    • slezan Re: jestes po prostu głupi, slezan 30.03.06, 22:55
                                      oppelner_os napisał:

                                      > Czy ty chcesz, zeby chlop calkiem sie zalamal?

                                      Nie załamię się poziomem milika, gdyż nie jestem ani jego ojcem, ani jego
                                      nauczycielem. Poza tym brak mi Twojej wrażliwości, która przejawia się w Twych
                                      replikach dla os88:-).
          • Gość: ??? Re: widzę jedna odpowiedź IP: *.anon-online.org 01.04.06, 10:37
            Gość portalu: gość z zaświatów napisał(a):
            > ci ludzie przy innych układach politycznych gotowi byliby zostac
            < samoańczykami lub paragwajczykami. po wojnie , kiedy polska była na górze,
            > podawali się za Polaków, teraz , kiedy bardziej opłaca się byc niemcem,
            > podają się za Niemców...obrzydlistwo:

            PYTANIE: a kiedy polska byla na gorze? no i przede wszystkim na jakiej gorze?
        • oppelner_os Re: po raz kolejny wraca pytanie 30.03.06, 00:26
          A skad sie wzieli Polacy na Bialorusi, na Litwie itd?
          Ich ponoc tez wypedzili
      • somepoint210 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 00:18
        herman28 napisał:

        (...)

        Twoj post jest nie tylko afektowny, ale takze humorystyczny, to go w pewnym
        sensie rozgrzesza:)

        Jestes kolejnym (niemieckim?) forumowiczem nie dostrzegajacym i nie
        rozumiejacym roznicy pomiedzy narodowoscia, a obywatelstwem.
        Niestety, nie moge Ci poswiecic wiecej czasu, zreszta chyba nie warto:)

        Zamiast wiec wykladni z cyklu narodowosc a obywatelstwo, mala trivia;

        1. W moje kolekcji paszportow, jest tez pass niemiecki, czy to oznacza,
        ze jestem narodowosci niemieckiej?
        2. Czy posiadanie przez Ciebie obywatelstwa polskiego niezbicie stwierdza,
        ze jestes narodowosci polskiej?
        3. Czy 173 tys. obywateli polskich podajacych w cenzusie narodowosc slaska,
        a nie niemiecka jest falszem?
        4 Czy zgodnie wiec z logika Twojego postu, te 173 tys. Slazakow jest
        narodowosci polskiej (obywatele polscy), czy tez niemieckiej, bo czesc
        z nich stoi pod konsulatem opolskim w kolejce po paszport niemiecki?:)
        • herman28 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 08:17
          somepoint210 napisał:

          > Twoj post jest nie tylko afektowny, ale takze humorystyczny, to go w pewnym
          > sensie rozgrzesza:)

          Drogi someponcie raczysz sobie żartować, lub nie zrozumiałeś co napisałem. W
          którym miejscu mój post jest przesadny=wymuszony ?.

          > Jestes kolejnym (niemieckim?) forumowiczem nie dostrzegajacym i nie
          > rozumiejacym roznicy pomiedzy narodowoscia, a obywatelstwem.

          Mylisz się. Temat narodowości i obywatelstwa jest mi bardzo dobrze znany, czego
          nie mogę powiedzieć o Tobie - somepoint napisał "Bycie Niemcem jest w ostatniej
          dekadzie takie niemodne. Dali temu wyraz Slazacy w cenzusie roku 2000
          gremialnie odzegnujac sie od niemieckosci."
          O ile dobrze zrozumiałem Twoje wypociny, to piszesz o byciu Niemcem (więc o
          udokumentowanej przynależności państwowej (do wspólnoty)),a nie o subiektywnym
          poczuciu niemieckości przez daną osobę. Zastanów się o czym, a dokładnie o kim
          piszesz. Jeśli piszesz o spisie powszechnym racz nazywać rzeczy po imieniu.
          Odróżniaj poczucie bycia Niemcem od bycia Niemcem.

          > Niestety, nie moge Ci poswiecic wiecej czasu, zreszta chyba nie warto:)

          No ja również mam mało czasu na wyjaśnianie Ci tego zjawiska dogłębnie. A czy
          warto hhhhhhmmmmmmm - przemilczę to.

          > Zamiast wiec wykladni z cyklu narodowosc a obywatelstwo, mala trivia;
          >
          > 1. W moje kolekcji paszportow, jest tez pass niemiecki, czy to oznacza,
          > ze jestem narodowosci niemieckiej?

          Nie to nie oznacza że jesteś narodowości niemieckiej, jeśli wnioskowałeś o
          przyznanie ci tego obywatelstwa jako obcokrajowiec. Jeśli zaś masz paszport
          niemiecki po przodku Niemcu, czyli wnioskowałeś o potwierdzenie obywatelstwa to
          jesteś narodowości niemieckiej i jeśli się teraz do tego nie przyznajesz jesteś
          mało wartościowym człowiekiem, który jest sprzedajny i nieuczciwy.

          > 2. Czy posiadanie przez Ciebie obywatelstwa polskiego niezbicie stwierdza,
          > ze jestes narodowosci polskiej?

          Obywatelstwo polskie zostało mi przyznanie poprzez urodzenie. Nigdy o nie nie
          wnioskowałem, a jedynie otrzymałem je po ojcu Niemcu, który jako małoletni (bez
          prawa do podejmowania decyzji ) został wpisany na tak zwaną Polską listę
          narodową (bodajże w 48 r.).


          > 3. Czy 173 tys. obywateli polskich podajacych w cenzusie narodowosc slaska,
          > a nie niemiecka jest falszem?

          Być może nie jest to fałszem, lecz na pewno świadczy to o tym, że jeśli ci
          ludzie kiedyś deklarowali przynależność do narodu niemieckiego, to są oni
          zwykłymi dwulicowcami nie mającymi żadnych wartości i nie wiedzącymi kim tak
          naprawdę są.

          > 4 Czy zgodnie wiec z logika Twojego postu, te 173 tys. Slazakow jest
          > narodowosci polskiej (obywatele polscy), czy tez niemieckiej, bo czesc
          > z nich stoi pod konsulatem opolskim w kolejce po paszport niemiecki?:)

          Proponuję wpierw wrócić do słów „poczucie bycia Niemcem, bycie
          Niemcem”, „poczucie bycia Polakiem, bycie Polakiem” i zastanowić się nad logiką
          własnego postu.
          • somepoint210 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 12:35
            herman28 napisał:

            >Drogi someponcie raczysz sobie żartować, lub nie zrozumiałeś co napisałem. W
            >którym miejscu mój post jest przesadny=wymuszony ?.

            To nie jest podstawowa definicja, pretensjonalny bylby znacznie blizszy. Jest
            nie tylko nienaturalny, ale takze afektywny (znowu zajrzyj do slownika), bowiem
            zwiazany z okresleniami "niemiecki", "niemieckosc" na ktore reagujesz,
            bedac "dyzurnym Niemcem," jak razony apopleksja.

            >Mylisz się. Temat narodowości i obywatelstwa jest mi bardzo dobrze znany,
            >czego nie mogę powiedzieć o Tobie

            Aha, 'bycie' goncem przy konsulacie opolskim jest zapewne wielce frapujace,
            choc malo istotne, natomiast 'poczucie' bliskosci konsulatu z
            przymiotnikiem "niemiecki" wywoluje pewnie postawe marszowa:). Podobnie jest
            u ciebie z poczuciem niemieckosci.

            >O ile dobrze zrozumiałem Twoje wypociny, to piszesz o byciu Niemcem (więc o
            >udokumentowanej przynależności państwowej (do wspólnoty))

            Nie zrozumiales "wypocin", co mnie wcale nie dziwi, kiepsko u was (dyzurnych
            Niemcow) ze zrozumieniem tekstu, za to "czytanie" i "szukanie" miedzy wierszami
            przypomina szkole miszcza. Tekst, ktory pominales wyjasnial, ze chodzi o
            narodowosc, a nie "udokumentowana prznaleznosc panstwowa", cytuje; "173 tys.
            wybralo narodowosc slaska, a nie niemiecka powodujac znaczny spadek
            czlonkow "Mniejszosci Niemieckiej" na przestrzeni ostatnich lat"

            >,a nie o subiektywnym
            >poczuciu niemieckości przez daną osobę. Zastanów się o czym, a dokładnie o kim
            >piszesz. Jeśli piszesz o spisie powszechnym racz nazywać rzeczy po imieniu.
            >Odróżniaj poczucie bycia Niemcem od bycia Niemcem.

            Masz braki z zakresu logiki pojeciowej, marnie odrobiles zadanie koncentrujac
            sie na definicji z Wikipedii, radze zaczac od "Narodowosc i obywatelstwo na
            pograniczu kulturowym" Sarny. Czy okreslenie "jestem Niemcem" oznacza
            narodowosc, czy obywatelstwo? Jest to typowy skrot myslowy, taki sam,
            jak "jestem Polakiem" i stwierdza w skroconym przekazie myslowym, ze osoba je
            wypowiadajaca jest narodowosci polskiej. Wracajac do cenzusu, 173 tys. Slazakow
            zadeklarowalo narodowosc slaska, choc sa obywatelami polskimi i prawdopodobnie
            wielu z nich jest takze obywatelami niemieckimi, nie oznacza to jednak, ze sa
            Niemcami.

            >No ja również mam mało czasu na wyjaśnianie Ci tego zjawiska dogłębnie. A czy
            >warto hhhhhhmmmmmmm - przemilczę to.

            Przemilcz, w imie wlasnego zdrowia psychicznego, nie afiszuj sie brakiem
            wiedzy, mozna tez zauwazyc, ze dyskursywizm to pojecie calkowicie ci obce:)

            > 1. W moje kolekcji paszportow, jest tez pass niemiecki, czy to oznacza,
            > ze jestem narodowosci niemieckiej?
            >Nie to nie oznacza że jesteś narodowości niemieckiej, jeśli wnioskowałeś o
            >przyznanie ci tego obywatelstwa jako obcokrajowiec. Jeśli zaś masz paszport
            >niemiecki po przodku Niemcu, czyli wnioskowałeś o potwierdzenie obywatelstwa
            >to jesteś narodowości niemieckiej i jeśli się teraz do tego nie przyznajesz
            >jesteś mało wartościowym człowiekiem, który jest sprzedajny i nieuczciwy.

            Jasne i adekwatnie, masz przodka Polaka, choc nie chcesz sie przyznawac do
            tego, jestes wiec "malo wartosciowym czlowiekiem, sprzedajnym i nieuczciwym":)
            Poczucie niemieckosci jest tak wzniosle, ze az mozg zlasowalo?:)

            > 2. Czy posiadanie przez Ciebie obywatelstwa polskiego niezbicie stwierdza,
            > ze jestes narodowosci polskiej?
            >Obywatelstwo polskie zostało mi przyznanie poprzez urodzenie. Nigdy o nie nie
            >wnioskowałem, a jedynie otrzymałem je po ojcu Niemcu, który jako małoletni
            >(bez prawa do podejmowania decyzji ) został wpisany na tak zwaną Polską listę
            >narodową (bodajże w 48 r.).

            Co oznacza, ze Twoj dziad, albo dziadkowie zadeklarowali w sposob jasny, ze sa
            narodowosci polskiej, mieli bowiem opcje wyjazdu, byc moze nie spelniali
            kryterii niemieckosci:) W zgodzie wiec z logika tej odpowiedzi i wczesniejszych
            dywagacji o "poczuciu" jasno wynika, ze jestes nie tylko obywatelem polskim,
            ale takze osoba narodowosci polskiej, a obecnie, z roznych wzgledow (moge tylko
            domyslac sie jakich:) deklarujesz narodowosc niemiecka.

            > 3. Czy 173 tys. obywateli polskich podajacych w cenzusie narodowosc slaska,
            > a nie niemiecka jest falszem?
            >Być może nie jest to fałszem, lecz na pewno świadczy to o tym, że jeśli ci
            >ludzie kiedyś deklarowali przynależność do narodu niemieckiego, to są oni
            >zwykłymi dwulicowcami nie mającymi żadnych wartości i nie wiedzącymi kim tak
            >naprawdę są.

            A skad wiesz, czy deklarowali narodowosc niemiecka, znowu "czytanie miedzy
            wierszami"? I znowu logicznie, jezeli twoi przodkowie zadeklarowali narodowosc
            polska (1948), a teraz ty deklarujesz narodowosc niemiecka, jestes "zwyklym
            dwulicowcem, nie majacym zadnej wartosci i nie wiedzacym, kim naprawde
            jest":))) Ech, te wzniosle poczucie "niemieckosci", prawie jak na filmikach
            propagandowych dr Josepha:)

            > 4 Czy zgodnie wiec z logika Twojego postu, te 173 tys. Slazakow jest
            > narodowosci polskiej (obywatele polscy), czy tez niemieckiej, bo czesc
            > z nich stoi pod konsulatem opolskim w kolejce po paszport niemiecki?:)
            >Proponuję wpierw wrócić do słów „poczucie bycia Niemcem, bycie
            >Niemcem”, „poczucie bycia Polakiem, bycie Polakiem” i zastanowić się nad
            logiką
            >własnego postu.

            Tak latwo sie nie wimigasz, oczekuje odpowiedzi na ostatnie pytanie, zwlaszcza
            teraz po ich uzyskaniu na poprzednie trzy, zgodnie z "logika":)
            Wikipedia nie jest najlepszym sposobem na nauke i uzupelnianie wiedzy, bo nie
            chce sugerowac, ze podobnie, jak miszcz stanowi dla ciebie jedyne zrodlo
            wiedzy:)
      • oppelner_os Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 00:29
        Herman szkoda twojego czasu na tego Somepointa.
        On wie wszysto lepiej (tak mu sie przynajmniej wydaje).


        P.S. Jego nie lecza polscy lekarze lecz jankescy.
        • herman28 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 08:46
          oppelner_os napisał:

          > Herman szkoda twojego czasu na tego Somepointa.
          > On wie wszysto lepiej (tak mu sie przynajmniej wydaje).

          Odniosłem takie samo wrażenie - jednym słowem chodząca wyrocznia
          >
          > P.S. Jego nie lecza polscy lekarze lecz jankescy.

          I to jak myslę dzięki Niemieckiemu passkowi. Przy użyciu Polskiego mógłby
          jankesa zobaczyć jedynie w telewizji.
          • oppelner_os Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 09:39
            Okreslenie "chodzaca wyrocznia" jest bardzo trafne:)
        • somepoint210 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 12:38
          oppelner_os napisał:

          > Herman szkoda twojego czasu na tego Somepointa.
          > On wie wszysto lepiej (tak mu sie przynajmniej wydaje).
          >
          >
          > P.S. Jego nie lecza polscy lekarze lecz jankescy.

          A poza wycieczkami personalnymi masz jakis komentarz na temat zadeklarowania
          narodowosci slaskiej, a nie niemieckiej przez 173 tys. obywateli polskich?:)
          • slezan Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 12:45
            Z rozłożenia śląskich deklaracji wynika, że w większości nie chodzi o osoby
            skłonne deklarować narodowość niemiecką.
            • somepoint210 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 12:54
              Ale przeciez Herman28 wysnul wniosek, ze jezeli stoja pod konsulatem opolskim
              w kolejce po paszport musza byc narodowosci niemieckiej, inaczej sa,
              cytuje "zwykłymi dwulicowcami nie mającymi żadnych wartości i nie wiedzącymi
              kim tak naprawdę są":)
              • herman28 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 17:23
                somepoint210 napisał:

                > Ale przeciez Herman28 wysnul wniosek, ze jezeli stoja pod konsulatem opolskim
                > w kolejce po paszport musza byc narodowosci niemieckiej
                Ano muszą wyrocznio. Przynajmniej jeden z rodziców tych, którzy stoją pod
                Wicekonsulatem musi być narodowości niemieckiej i mieć uregulowane to prawnie.
                Oni nie składają wniosku o obywatelstwo, oni je potwierdzają.


                inaczej sa,cytuje "zwykłymi dwulicowcami nie mającymi żadnych wartości i nie
                wiedzącymi kim tak naprawdę są":)
                Jeśli deklarują narodowość śląska która prawnie nie istnieje to owszem są
                dwulicowcami. Jesli ktoś się czuje Ślązakiem i tylko Ślązakiem, nie składa
                wniosku o potwierdzenie obywatelstwa niemieckiego, bo sam sobie przeczy.
                • slezan Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 17:31
                  A to ciekawe. Z tego co wiem podstawą do uzyskania czy raczej potwierdzenia
                  tego obywatelstwa jest obywatelstwo (a nie narodowość) przodków. Tak więc
                  potomek działacza Związku Polaków w Niemczech ma takie samo prawo do
                  potwierdzenia obywatelstwa jak syn działacza NSDAP.
                  A co do moralnego aspektu sprawy - Rzesza nie pytała nikogo ze swoich obywateli
                  czy czuje się Niemcem, kiedy trzeba było posłać na front mięso armatnie.
                  • herman28 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 17:39
                    slezan napisał:

                    > A to ciekawe. Z tego co wiem podstawą do uzyskania czy raczej potwierdzenia
                    > tego obywatelstwa jest obywatelstwo (a nie narodowość) przodków. Tak więc
                    > potomek działacza Związku Polaków w Niemczech ma takie samo prawo do
                    > potwierdzenia obywatelstwa jak syn działacza NSDAP.
                    > A co do moralnego aspektu sprawy - Rzesza nie pytała nikogo ze swoich
                    obywateli
                    >
                    > czy czuje się Niemcem, kiedy trzeba było posłać na front mięso armatnie.

                    Zgadzam się. Teraz owszem jest to rozpatrywane na zasadzie sprawdzenia czy
                    danego człowieka przodek był obywatelem czy tez nie.W latach 80 kryteria były
                    inne.
                    Nie zapominaj jednak, że masa dzisiejszych Niemców to potomkowie
                    Volksdeutschów, którzy nie mieli pełnego obywatelstwa np. 3 wicze.A i nie boję
                    się powiedzieć, że nie mieli nic wspólnego z niemieckością.
          • oppelner_os Nie 30.03.06, 19:18
            • oppelner_os bo po co? Herman juz wszystko powiedzial. 30.03.06, 19:24
              Po co mam powielac jego wypowiedzi?
              Nie robie wycieczek personalnych tylko komentuje twoje bzdurne wypowiedzi.
    • herman28 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 17:14
      somepoint210 napisał:

      > To nie jest podstawowa definicja, pretensjonalny bylby znacznie blizszy.

      Definicja definicją. Nie jestem Nostradamusem, aby wiedzieć, które określenie
      słowa "afektowny" jest Ci bliższe.

      Jest nie tylko nienaturalny, ale takze afektywny (znowu zajrzyj do slownika),
      bowiem zwiazany z okresleniami "niemiecki", "niemieckosc" na ktore reagujesz,
      bedac "dyzurnym Niemcem," jak razony apopleksja.

      Aż się podnieciłem. Jak ty pięknie potrafisz się upajać kilkoma słówkami i przy
      tym robić z kogoś debila. Gratuluje choć nie bardzo wiem czy mam czego.

      > Aha, 'bycie' goncem przy konsulacie opolskim jest zapewne wielce frapujace,
      > choc malo istotne, natomiast 'poczucie' bliskosci konsulatu z
      > przymiotnikiem "niemiecki" wywoluje pewnie postawe marszowa:). Podobnie jest
      > u ciebie z poczuciem niemieckosci.

      Po pierwsze nie jestem gońcem chodząca wyrocznio. Moja praca wymaga częstych
      kontaktów z Wicekonsulatem i jest to praca, która nie ma nic wspólnego z
      donoszeniem przesyłek. Jeśli twoja inteligentna głowa nie potrafi sobie tego
      wyobrazić trudno. Jedno jest pewne już w tym momencie powinienem zakończyć z
      Tobą dyskusję, bo zniżyłeś się do poziomu niejakiego gościa z zaświatów, co
      udowodniłeś brakiem kultury jako rozmówca.

      > Nie zrozumiales "wypocin", co mnie wcale nie dziwi, kiepsko u was (dyzurnych
      > Niemcow) ze zrozumieniem tekstu, za to "czytanie" i "szukanie" miedzy
      wierszami przypomina szkole miszcza. Tekst, ktory pominales wyjasnial, ze
      chodzi o narodowosc, a nie "udokumentowana prznaleznosc panstwowa",
      cytuje; "173 tys. wybralo narodowosc slaska, a nie niemiecka powodujac znaczny
      spadek czlonkow "Mniejszosci Niemieckiej" na przestrzeni ostatnich lat"

      Ja Twoje wypociny zrozumiałem bardzo dobrze. Problem w tym, że ty nie wiesz, co
      napisałeś. Cytujesz mi zdanie, które znajduje się w środku Twojego postu, a
      zdanie poprzedzające jest dla Ciebie mało istotne - nie wspomnę o
      temacie "Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie". Jak piszesz to bądź
      skoncentrowany i pisz o co ci chodzi a przede wszystkim dokładnie - słyszałeś
      o jasnym przekazie. Mało jest tak inteligentnych ludzi na święcie jak Ty poeto,
      co to potrafią rozszyfrować i w dodatku mieć pewność o co autorowi tak naprawdę
      chodziło w tekście.

      > Masz braki z zakresu logiki pojeciowej

      Logika pojęciowa( jak ładnie to ująłeś ) podpowiada, iż autor przekazu czyli Ty
      w pierwszym zdaniu „swojego poematu” pisze o Niemcach z krwi i kości ( a nie o
      osobach o nieuregulowanej przynależności państwowej). Mało tego. Autor ten,
      pisząc tytuł „swojej mizernej powieści„ raczył zaznaczyć, że chodzi o Niemców,
      a nie o Ślązaków z pochodzeniem niemieckim.

      marnie odrobiles zadanie koncentrujac sie na definicji z Wikipedii, radze
      zaczac od "Narodowosc i obywatelstwo na pograniczu kulturowym" Sarny.

      Wielki umysł z Ciebie, aż zazdrość mnie ogarnia jak czytam te mądrości. Z
      pewnością skorzystam z Twoich rad.

      Czy okreslenie "jestem Niemcem" oznacza arodowosc, czy obywatelstwo?.

      Tak ogromny umysł powinien to wiedzieć. Przecież taki wieszcz, poliglota, poeta
      i do tego jeszcze prawnik powinien znać na takie błahe pytanie odpowiedź. Nie
      mniej jednak odpowiem. Otóż dla mnie określenie „jestem Niemcem” oznacza osobę,
      która ma uregulowaną prawnie przynależność państwową – Czyli posiada
      Staatsangehörigkeitsausweis, Personalausweis lub Reisepaß. Narodowość z kolei
      jest w wielu przypadkach tworem wyobraźni ludzi, którzy np. mogą chcieć być
      postrzegani jako Niemiec, a z Niemcami nie mają nic wspólnego ,lub mają tyle
      wspólnego że ich przodek był przymusowo wcielony do Wehrmachtu. W dalszej
      analizie „narodowości” należy zaznaczyć, iż Śląsk był wielo kulturowy i
      narodowość ludzi jest mieszana (np. matka polka+ ojciec Niemiec) co powoduje,
      iż o narodowości na Śląsku w wielu rodzinach nie można mówić w taki sam sposób
      co w rodzinach typowo polskich czy też typowo niemieckich.



      Jest to typowy skrot myslowy, taki sam, jak "jestem Polakiem" i stwierdza w
      skroconym przekazie myslowym, ze osoba je wypowiadajaca jest narodowosci
      polskiej. Wracajac do cenzusu, 173 tys. Ślązaków zadeklarowalo narodowosc
      slaska, choc sa obywatelami polskimi i prawdopodobnie
      > wielu z nich jest takze obywatelami niemieckimi, nie oznacza to jednak, ze sa
      > Niemcami.

      Narodowość śląska nie istnieje – i to po pierwsze. Po drugie twór ten to
      jedynie próba ukazania przez ludność śląska polskiemu rządowi, iż duża liczba
      mieszkańców tego regionu nie czuje się Polakami a jedynie Ślązakami, co
      powoduje sytuacje co najmniej śmieszną, gdyż o państwie Śląskim nie słyszałem.

      >choc sa obywatelami polskimi i prawdopodobnie
      > wielu z nich jest takze obywatelami niemieckimi, nie oznacza to jednak, ze sa
      > Niemcami.

      Te zdanie faktycznie nie jest na moją głowę. Czy możesz wyrocznio wyjaśnić mi
      szybko, w jaki sposób można nie być Niemcem mając obywatelstwo niemieckie?.
      Albo jak wolisz - jak nie być Polakiem mając obywatelstwo tego kraju.
      Dla sprostowania – spis powszechny to nic nie znaczący spis ludności, w którym
      każdy mógł wpisać narodowość jaką chciał i jaka mu się podobała (np.
      Austrowęgierska) bez ponoszenia żadnych konsekwencji. Służył on przede
      wszystkim do podliczenia ludności okazującej się dowodem osobistym (czyli
      obywatel polski) na terenie RP.


      > Przemilcz, w imie wlasnego zdrowia psychicznego, nie afiszuj sie brakiem
      > wiedzy, mozna tez zauwazyc, ze dyskursywizm to pojecie calkowicie ci obce:)

      Proponuje Ci, abyś się mniej upajał słownictwem, które na co dzień jest Ci obce
      (bo nie masz słownika), a więcej czasu poświęcił na zrozumienie pojęć, które są
      niezwykle błahe.

      > Jasne i adekwatnie, masz przodka Polaka, choc nie chcesz sie przyznawac do
      > tego, jestes wiec "malo wartosciowym czlowiekiem, sprzedajnym i
      nieuczciwym":)
      > Poczucie niemieckosci jest tak wzniosle, ze az mozg zlasowalo?:)

      O ile pamiętam w tym właśnie miejscu napisałeś „W moje kolekcji paszportow,
      jest tez pass niemiecki, czy to oznacza, ze jestem narodowosci niemieckiej?”.
      Odpowiedziałem Ci na to pytanie krótko i dokładnie „Nie to nie oznacza że
      jesteś narodowości niemieckiej, jeśli wnioskowałeś o przyznanie ci tego
      obywatelstwa jako obcokrajowiec. Jeśli zaś masz paszport niemiecki po przodku
      Niemcu, czyli wnioskowałeś o potwierdzenie obywatelstwa to jesteś narodowości
      niemieckiej i jeśli się teraz do tego nie przyznajesz jesteś mało wartościowym
      człowiekiem, który jest sprzedajny i nieuczciwy.”
      Odpowiedziałeś, co widać powyżej. Ciekawa odpowiedź przyznam szczerze.


      > Co oznacza, ze Twoj dziad, albo dziadkowie zadeklarowali w sposob jasny, ze
      sa
      > narodowosci polskiej, mieli bowiem opcje wyjazdu, byc moze nie spelniali
      > kryterii niemieckosci:) W zgodzie wiec z logika tej odpowiedzi i
      wczesniejszych
      > dywagacji o "poczuciu" jasno wynika, ze jestes nie tylko obywatelem polskim,
      > ale takze osoba narodowosci polskiej, a obecnie, z roznych wzgledow (moge
      tylko
      > domyslac sie jakich:) deklarujesz narodowosc niemiecka.

      Przykro mi, ale się mylisz. Mój dziadek a nie dziad (dziada może miałeś Ty)
      zginął na wojnie niestety w 42 r. Babcia niestety zmarła w 44 r., a ojciec
      został pod opieką w sumie obcej kobiety, która była bratową dziadka (nie wiem
      jakiej była narodowości, jakie posiadała obywatelstwo). Ojciec został wpisany w
      1946 (polonische Sammeleinbürgerung) i do momentu pełnoletności mieszkał na
      Śląsku.

      3. Czy 173 tys. obywateli polskich podajacych w cenzusie narodowosc slaska,
      > > a nie niemiecka jest falszem?
      > >Być może nie jest to fałszem, lecz na pewno świadczy to o tym, że jeśli ci
      > ludzie kiedyś deklarowali p
      • slezan Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 17:20
        A kto niby ma prawo decydować o tym, że naród śląski nie istnieje, wbrew woli
        tych, którzy go tworzą?
        • herman28 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 17:27
          slezan napisał:

          > A kto niby ma prawo decydować o tym, że naród śląski nie istnieje, wbrew woli
          > tych, którzy go tworzą?

          Niestety takie jest prawo, jesli to nie po Twojemu to mi przykro. Naród ślaski
          nie istnieje i czy to się komuś podoba czy nie to fakt. Wola tworzących jest
          widocznie niewielka skoro to tak mozolnie idzie.
          • slezan Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 17:28
            Prawo nie wypowiada się w tej kwestii. Polskie prawo mówi tylko o tym, kto jest
            w RP uznaną mniejszościa narodową. Ustawa nie wspomina np. Francuzów czy
            Wietnamczyków, których w Polsce żyje dość sporo. Czy to oznacza, że nie ma
            narodu francuskiego albo wietnamskiego?
            • herman28 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 17:43
              slezan napisał:

              > Prawo nie wypowiada się w tej kwestii. Polskie prawo mówi tylko o tym, kto
              jest
              >
              > w RP uznaną mniejszościa narodową. Ustawa nie wspomina np. Francuzów czy
              > Wietnamczyków, których w Polsce żyje dość sporo. Czy to oznacza, że nie ma
              > narodu francuskiego albo wietnamskiego?
              Naród Francuski i wietnamski ma swoje państwo - jest to prawnie udokumentowane
              i nikt tego nie kwestionuje (czemu nie ma w polsce mniejszości tych narodów nie
              wiem). Państwa te na wszystkich mapach świata widnieją jako państawa nie
              regiony kraju. Śląsk zaś jest regionem kraju - Polski
              • slezan Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 17:45
                Rozumiem, że tym samym kwestionujesz istnienie narodu kurdyjskiego,
                katalońskiego, baskijskiego, szkockiego czy walijskiego?
                • herman28 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 17:52
                  slezan napisał:

                  > Rozumiem, że tym samym kwestionujesz istnienie narodu kurdyjskiego,
                  > katalońskiego, baskijskiego, szkockiego czy walijskiego?

                  Owszem kwestionuje. Naród musi istnieć i walczyć o swoje. Jeśli tego nie robi
                  zostaje wchłonięty przez inny naród i pozostaje mu tylko trwać jako grupa
                  etniczna.
                  • stix Nie ma narodów, są tylko grupy etniczne. 30.03.06, 17:54
                    Niemcy, Szwedzi, Szkoci, Baskowie, Francuzi itd.
                    • herman28 Re: Nie ma narodów, są tylko grupy etniczne. 30.03.06, 18:02
                      stix napisał:

                      > Niemcy, Szwedzi, Szkoci, Baskowie, Francuzi itd.
                      Grupy etniczne były sto lat za murzynami. Teraz są narody a co za tym idzie
                      państwa.

                      Jeśli istnieje naród Ślaski (bez urazy)proszę o fakty.
                      • slezan Re: Nie ma narodów, są tylko grupy etniczne. 30.03.06, 18:07
                        173 tysiące ludzi zadeklarowało narodowość śląską. Mniej więcej tyle samo
                        odawało w wyborach swój głos na RAŚ (do senatu), tak więc istnieje dążenie do
                        autonomii.
                        • herman28 Re: Nie ma narodów, są tylko grupy etniczne. 30.03.06, 18:19
                          slezan napisał:

                          > 173 tysiące ludzi zadeklarowało narodowość śląską. Mniej więcej tyle samo
                          > odawało w wyborach swój głos na RAŚ (do senatu), tak więc istnieje dążenie do
                          > autonomii.

                          I ogromnie mnie to cieszy. Ja osobiście wolałbym, aby Śląsk był autonomiczny.
                          Lecz zaznaczyć chcę jedno. Jak na razie narodowości śląskiej prawnie nie ma i
                          tak jak napisałem somepointowi - spis ludności to wielka farsa. Każdy może
                          wpisać co chce w rubryce o narodowości. Jedni - narodowość śląską inni
                          niemiecką (chodź niemcami nie sa) inni austryjackowęgierską. Spis ten miał na
                          celu przede wszystkim spisanie ludności posługującej się polskim dowodem
                          tożsamości, a kwestia narodowości nie podlegała i nie podlega udowadnianiu tego
                          co kto podał.
                          • Gość: van deer Niedoskonalosc prawa + deklaratywnosc = tygiel IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.03.06, 18:30
                            Dla niektorych kwestia narodowosci miesci sie w kubaturze czaszki i pochodzeniu
                            krwi. Na szczescie gros traktuje to jako deklaratywna sprawe sumienia i
                            poczucia jestestwa. Nie da sie zweryfikowac wszystkiego, stad ta wasza dyskusja.
                            • slezan Re: Niedoskonalosc prawa + deklaratywnosc = tygie 30.03.06, 18:40
                              W świetle prawa europejskiego państwo nie może weryfikować deklaracji
                              narodowościowych obywateli.
                              • Gość: van deer Re: Niedoskonalosc prawa + deklaratywnosc = tygie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.03.06, 18:41
                                A ja nawet nie smiem optowac za odwrotnym stanem rzeczy.
                                • slezan Re: Niedoskonalosc prawa + deklaratywnosc = tygie 30.03.06, 18:47
                                  Wiem, tylko tak dla porządku nadmieniam. Jestem za pełną deklaratywnością w tym
                                  względzie.
                                  • Gość: van deer Re: Niedoskonalosc prawa + deklaratywnosc = tygie IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.03.06, 18:50
                                    Powiedzmy, ze przyszlosc nie daje nam innej alternatywy:)

                                    Milego przedwieczerza i wieczoru zycze.
                                    • slezan Re: Niedoskonalosc prawa + deklaratywnosc = tygie 30.03.06, 18:54
                                      Bóg Ci zapłać, dobry człowieku i pozwól sobie życzyć tego samego:-).
                  • slezan Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 30.03.06, 17:54
                    To jest mocno przestarzała teoria, która ma dziś bardzo niewielu zwolenników.
                    Powszechne uznaje się dziś, że naród może się zadowolić autonomią - jeżeli do
                    niej dąży do wystarczy, by uznać go za naród.
                • Gość: van deer Rozne macie jednak pomysly na Slask IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.03.06, 17:55
                  slezan napisał:

                  > Rozumiem, że tym samym kwestionujesz istnienie narodu kurdyjskiego,
                  > katalońskiego, baskijskiego, szkockiego czy walijskiego?

                  No, ale sztuczny i niezdrowy centralizm Wloch i Francji kierowany w obu przyp.
                  wszechmoznym lobbystycznym naciskiem tamtejszych internacjonalistycznych
                  komunistow, nie pozwala juz wymienic Korsykanczykow czy chocby Sycylijczykow?

                  Ganba:)
                  • slezan Re: Rozne macie jednak pomysly na Slask 30.03.06, 18:05
                    Włochy nie są scentralizowane:-).
                    • Gość: van deer Re: Rozne macie jednak pomysly na Slask IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.03.06, 18:12
                      Nikt nie jest alfa i omega, moze faktycznie sie myle, acz potrafie przyznac sie
                      do miniecia z prawda, a i nawet z jej moskiewskim organem prasowym... :)

                      Takie tylko odnosilem wrazenie, bo przyznac trzeba, ze uniwersalizacja
                      ujednoliconego jezyka nosi(la) znamiona centralizacji rodem zbierania ziem
                      italskich w XIX w., jak to czyniono w rownolegle rodzacej sie II Rzeszy.
                      • slezan Re: Rozne macie jednak pomysly na Slask 30.03.06, 18:41
                        Ale po centralizacji nastąpiła decentralizacja i teraz we Włoszech są
                        autonomiczne regiony, a ostatnio mówi się o federalizacji.
                        • Gość: van deer Re: Rozne macie jednak pomysly na Slask IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.03.06, 18:43
                          Na to ostatnie chyba przyjdzie poczekac z jedno, dwa pokolenia. Chociaz znajac
                          powojenne umilowanie Wlochow do czestych rotacji gabinetowych, moze byc roznie.
                          • slezan Re: Rozne macie jednak pomysly na Slask 30.03.06, 18:44
                            Berlusconi propaguje ten pomysł.
                            • Gość: van deer Re: Rozne macie jednak pomysly na Slask IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 30.03.06, 18:45
                              Nie wroze jego karierze najlepiej. Urode sobie jedynie skutecznie poprawil:)
                              • slezan Re: Rozne macie jednak pomysly na Slask 30.03.06, 18:48
                                Fakt, że to hampelman:-).
      • herman28 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 31.03.06, 06:37
        herman28 napisał:

        No niestety dalszą część mojej odpowiedzi ucieło. Bąź pewien jednak,że odpowiem
        Ci na resztę Twoich pytań jeszcze dzisiaj.
        • somepoint210 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 31.03.06, 12:35
          Jasne, nie ma sprawy. Jezeli moge cos zasugerowac, nie uzywaj worda, a zwyklego
          wordpad:)
          • herman28 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 31.03.06, 18:13
            somepoint210 napisał:

            > Co oznacza, ze Twoj dziad, albo dziadkowie zadeklarowali w sposob jasny, ze
            sa
            > narodowosci polskiej, mieli bowiem opcje wyjazdu, byc moze nie spelniali
            > kryterii niemieckosci:) W zgodzie wiec z logika tej odpowiedzi i
            wczesniejszych
            > dywagacji o "poczuciu" jasno wynika, ze jestes nie tylko obywatelem polskim,
            > ale takze osoba narodowosci polskiej, a obecnie, z roznych wzgledow (moge
            tylko
            > domyslac sie jakich:) deklarujesz narodowosc niemiecka.

            Przykro mi, ale się mylisz. Mój dziadek a nie dziad (dziada może miałeś Ty)
            zginął na wojnie niestety w 42 r. Babcia niestety zmarła w 44 r., a ojciec
            został pod opieką w sumie obcej kobiety, która była bratową dziadka (nie wiem
            jakiej była narodowości, jakie posiadała obywatelstwo). Ojciec został wpisany w
            1946 (polonische Sammeleinbürgerung) i do momentu pełnoletności mieszkał na
            Śląsku.

            3. Czy 173 tys. obywateli polskich podajacych w cenzusie narodowosc slaska,
            > > a nie niemiecka jest falszem?
            > >Być może nie jest to fałszem, lecz na pewno świadczy to o tym, że jeśli ci
            > ludzie kiedyś deklarowali przynależność do narodu niemieckiego, to są oni
            > >zwykłymi dwulicowcami nie mającymi żadnych wartości i nie wiedzącymi kim t
            > ak
            > >naprawdę są.
            >
            A skad wiesz, czy deklarowali narodowosc niemiecka, znowu "czytanie miedzy
            > wierszami"?

            Napisałem wyraźnie „że jeśli ci ludzie kiedyś deklarowali przynależność do
            narodu niemieckiego” Co świadczy tylko o tym, że to nie ja mam problem z
            czytaniem między wierszami lecz Ty. Widocznie nie wiesz co znaczy słowo „jeśli”
            (zajrzyj do słownika i po kłopocie)

            > I znowu logicznie, jezeli twoi przodkowie zadeklarowali narodowosc
            > polska (1948), a teraz ty deklarujesz narodowosc niemiecka, jestes "zwyklym
            > dwulicowcem, nie majacym zadnej wartosci i nie wiedzacym, kim naprawde
            > jest":))) Ech, te wzniosle poczucie "niemieckosci", prawie jak na filmikach
            > propagandowych dr Josepha:)

            Widzisz wyrocznio sam sobie dopowiadasz fakty. Próbujesz zmieniać bieg historii
            obcej dla Ciebie rodziny, do tego nie mając żadnego pojęcia o tym co piszesz.


            > Tak latwo sie nie wimigasz, oczekuje odpowiedzi na ostatnie pytanie,
            zwlaszcza
            > teraz po ich uzyskaniu na poprzednie trzy, zgodnie z "logika":)
            > Wikipedia nie jest najlepszym sposobem na nauke i uzupelnianie wiedzy, bo nie
            > chce sugerowac, ze podobnie, jak miszcz stanowi dla ciebie jedyne zrodlo
            > wiedzy:)


            Ależ wszech wielki jakbym śmiał Ci nie odpowiedzieć. Otóż pomijając” koślawy”
            tekst, który raczyłeś napisać powyżej. Odpowiadam. Po pierwsze. Kto Ci
            powiedział, że to są Ślązacy ?. Po drugie. Zakładając, iż faktycznie, ów ludzie
            pod Wicekonsulatem w Oppeln to Ślązacy jako mieszkańcy tego regionu (nie z
            narodowości, bo takiej nie ma), to mają oni obywatelstwo polskie jak i
            niemieckie (gdyż prawnie posiadają taką możliwość), a narodowość mieszaną.
            Jeśli słyszałeś o podwójnym obywatelstwie to będziesz z pewnością wiedział o co
            chodzi.
            • somepoint210 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 01.04.06, 01:27
              Chryste, powtorzyles 90% postu. Czy ty nie mieszkasz czasem w Baden Baden?:)
              Na koncowke postu jutro, teraz jestem juz znudzony.
            • somepoint210 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 01.04.06, 13:46
              herman28 napisał:

              > Ależ wszech wielki jakbym śmiał Ci nie odpowiedzieć. Otóż pomijając” kośl
              > awy”
              > tekst, który raczyłeś napisać powyżej. Odpowiadam. Po pierwsze. Kto Ci
              > powiedział, że to są Ślązacy ?. Po drugie. Zakładając, iż faktycznie, ów
              ludzie
              >
              > pod Wicekonsulatem w Oppeln to Ślązacy jako mieszkańcy tego regionu (nie z
              > narodowości, bo takiej nie ma), to mają oni obywatelstwo polskie jak i
              > niemieckie (gdyż prawnie posiadają taką możliwość), a narodowość mieszaną.
              > Jeśli słyszałeś o podwójnym obywatelstwie to będziesz z pewnością wiedział o
              >co chodzi.

              Kto mi powiedzial, ze to sa Slazacy? Ty sam, yntelektualny czerepie:))) Sam
              umiejscowiles 173 tys. obywateli polskich deklarujacych narodowosc slaska pod
              konsulatem opolskim. Przeczytaj swoj pierwszy komentarz w tym watku i czego
              dotyczyl:)

              Jezeli wiec tych 173 tys. Slazakow ma narodowosc mieszana, poniewaz posiadaja
              obywatelstwo polskie i niemieckie jak napisales, oznaczac to moze tylko jedno,
              ty takze jestes narodowosci mieszanej, masz przeciez obydwa obywatelstwa:)
              Doskonale, nie mogles sobie lepiej zaprzeczyc:) Wiec jak sie ma to do twoich
              wynaturzen w innym wpisie o "czystosci" krwi niemieckiej u twoich przodkow i
              stwierdzeniu, ze jestes tylko narodowosci niemieckiej?
              Alez skad, jestes narodowosci mieszanej:) Zapultales sie bidaku na amen:)))

      • somepoint210 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 31.03.06, 12:34
        herman28 napisał:

        > Definicja definicją. Nie jestem Nostradamusem, aby wiedzieć, które określenie
        > słowa "afektowny" jest Ci bliższe.

        I kolejna logiczna bzdura. Kolejny misz masz pojeciowy. By wiedziec,
        potrzebujesz jasnowidztwa. Nostradamus nie byl jasnowidzem, byl wizjonerem.
        Ja cie nie osmieszam, sam sie osmieszasz, a przy okazji osmieszasz pracownikow
        konsulatu opolskiego.

        > Aż się podnieciłem. Jak ty pięknie potrafisz się upajać kilkoma słówkami i
        >przy tym robić z kogoś debila. Gratuluje choć nie bardzo wiem czy mam czego.

        Powtorze raz jeszcze, nie osmieszam, ale podkreslam brak logiki w wielu twoich
        stwierdzeniach, juz w poprzednich postach kilkakrotnie sobie przeczyles.
        Przestan sie rozczulac nad soba, ale zlap pare ksiazek i czytaj. Podniety to
        twoja personalna sprawa, chyba ze jestes ekshibicjonista i robisz to
        publicznie, wtedy powinienes wyladowac w pace.

        > Po pierwsze nie jestem gońcem chodząca wyrocznio. Moja praca wymaga częstych
        > kontaktów z Wicekonsulatem i jest to praca, która nie ma nic wspólnego z
        > donoszeniem przesyłek. Jeśli twoja inteligentna głowa nie potrafi sobie tego
        > wyobrazić trudno. Jedno jest pewne już w tym momencie powinienem zakończyć z
        > Tobą dyskusję, bo zniżyłeś się do poziomu niejakiego gościa z zaświatów, co
        > udowodniłeś brakiem kultury jako rozmówca.

        Mnie jest zupelnie obojetne, w ktorym momencie skonczysz dyskusje, z zalozenia
        cie nie czytalem po twym pojawieniu sie na Silesianie i przeczytaniu kilku
        postow w wymianach zdan z Espritem. Tresci-smieci w twoich, a raczej waszych
        postach szybko spowodowaly wykreslenie twojego nicka z mojej listy.

        > Ja Twoje wypociny zrozumiałem bardzo dobrze. Problem w tym, że ty nie wiesz,
        >co napisałeś. Cytujesz mi zdanie, które znajduje się w środku Twojego postu, a
        > zdanie poprzedzające jest dla Ciebie mało istotne - nie wspomnę o
        > temacie "Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie". Jak piszesz to bądź
        > skoncentrowany i pisz o co ci chodzi a przede wszystkim dokładnie -
        >słyszałeś o jasnym przekazie. Mało jest tak inteligentnych ludzi na święcie
        >jak Ty poeto, co to potrafią rozszyfrować i w dodatku mieć pewność o co
        >autorowi tak naprawdę chodziło w tekście.

        Zdanie nie znajduje sie w srodku tekstu, ale jest zdaniem drugim i nastepuje
        zaraz po pierwszym (logiczne?- drugie po pierwszym, a moze myslisz inaczej?:)
        Masz do odrobienia nastepne zadanie domowe, temat; spojnosc logiczna zdan, do
        tego nie trzeba byc geniuszem, wystarczy odrobina dobrej woli, no i troche
        zapalu, bo temat moze wydawac sie nudny.

        > Logika pojęciowa( jak ładnie to ująłeś ) podpowiada, iż autor przekazu czyli
        >Ty w pierwszym zdaniu „swojego poematu” pisze o Niemcach z krwi i kośc
        > i ( a nie o osobach o nieuregulowanej przynależności państwowej). Mało tego.
        >Autor ten, pisząc tytuł „swojej mizernej powieści„ raczył zaznaczyć, że chodzi
        >o Niemców, a nie o Ślązaków z pochodzeniem niemieckim.

        Powyzej do zakresu logiki pojeciowej dolozylem obszar spojnosci logicznej
        tekstu. We wczesniejszym poscie otrzymales wyjasnienie, nie wystarczylo, wiecej
        w publikacjach i ksiazkach. Moj czas jest cenny.

        > Wielki umysł z Ciebie, aż zazdrość mnie ogarnia jak czytam te mądrości. Z
        > pewnością skorzystam z Twoich rad.

        Bardzo o to prosze, serio. Wiecej, wymagam. Moze w przyszlosci bedziemy
        w stanie prowadzic dyspute na poziomie.

        > Narodowość śląska nie istnieje – i to po pierwsze. Po drugie twór ten to
        > jedynie próba ukazania przez ludność śląska polskiemu rządowi, iż duża liczba
        > mieszkańców tego regionu nie czuje się Polakami a jedynie Ślązakami, co
        > powoduje sytuacje co najmniej śmieszną, gdyż o państwie Śląskim nie słyszałem.

        Prawnie nie istnieje, zgoda. Jezeli okreslenie twojej narodowosci jest
        deklaratywne, a jest w mojej opinii, dlaczego odmawiasz prawa okreslenia
        tozsamosci innym, do tego uzywajac pejoratywnego okreslenia, jakim jest w tym
        wypadku slowo "twor"? Z twojego przypadku wynika jasno, ze zlozyles deklaracje
        przynaleznosci do narodowosci niemieckiej, pomimo przodka Polaka. Masz takze
        przodka Niemca. Wybrales narodowosc niemiecka. Czysta deklaracja. Podobnie jest
        ze Slazakami deklarujacymi narodowosc slaska. Zapomniales takze dodac, ze owi
        Slazacy nie czuja sie nie tylko Polakami, ale takze, albo nawet przede
        wszystkim Niemcami:)

        > Te zdanie faktycznie nie jest na moją głowę. Czy możesz wyrocznio wyjaśnić mi
        > szybko, w jaki sposób można nie być Niemcem mając obywatelstwo niemieckie?.

        Szybko to ja ci to wyjasnilem w jednym z poprzednich postow, nie zrozumiales.
        Wiec teraz powoli, lopatologicznie, choc ciagle krotko, przeczytaj wolno
        nastepujace zdania; Ja mam obywatelstwo niemieckie i nie jestem Niemcem,
        poniewaz pojecie Niemiec, w skrocie myslowym oznacza osobe narodowosci
        niemieckiej, a ja nia nie jestem. Jestem obywatelem niemieckim, a nie Niemcem
        w sensie narodowosci, a takie jest potoczne odczuwanie slowa Niemiec, Polak,
        Rosjanin itp. I zupelnie nie interesuje mnie, co mowi prawo niemieckie w tym
        wzgledzie, bo moge dodac, ze na podstawie prawa polskiego ty jestes Polakiem:)
        Wiec w zgodzie z logika twojego pytania, "czy mozesz mi wyjasnic, w jaki sposob
        mozna nie byc Polakiem majac obywatelstwo polskie?":)))
        A serio mowiac, masz spory problem w logicznym postrzeganiu rzeczywistosci, ze
        znowu sie powtorze:)

        > Albo jak wolisz - jak nie być Polakiem mając obywatelstwo tego kraju.

        No wlasnie:) Masz obywatelstwo polskie, jestes wiec Polakiem, a nie Niemcem:)
        I znowu serio, tu wlasnie dochodzi do pojecia, zwanego deklaracja, mam
        nadzieje, ze w koncu zlapiesz o co chodzi.

        > Proponuje Ci, abyś się mniej upajał słownictwem, które na co dzień jest Ci
        >obce (bo nie masz słownika), a więcej czasu poświęcił na zrozumienie pojęć,
        >które są niezwykle błahe.

        I kto to mowi?:) W tym poscie, jak dotad napisales dwa zdania spojne logicznie
        i pojeciowo:)

        Konkludujac, w dalszym ciagu masz spore problemy w rozroznianiu obywatelstwa
        i narodowosci, wydajesz sprzeczne opinie i sady, z niedowierzaniem przyjmujesz,
        ze ktos, majac obywatelstwo niemieckie, nie jest Niemcem, ale w tym samym
        czasie, dzierzac w dloni polski paszport i tym samym obywatelstwo mowi, ze
        Polakiem nie jest:) I tu dochodzimy do pojecia deklaratywnosci narodowej,
        pojecia ci obcego, albo prawie obcego. Nie zaslugujesz, by byc nawet goncem
        w konsulacie:)

        PS; Ze zdumieniem i rozbawiem spostrzeglem, ze pisales swoj post w wordzie,
        spokojnie czlowieku, to tylko forum dyskusyjne, nie przyjmuj tego tak
        emocjonalnie:)
        Pozdrawiam serdecznie.
        • bartoszcze Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 31.03.06, 12:43
          Uzywanie edytora do pisania dluzszych tekstow to calkiem madra rzecz, zapobiega
          przypadkowym utratom tekstu w przypadku problemow technicznych. Przy niedawnej
          pladze wylogowywania jak najbardziej na czasie:)
          • somepoint210 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 31.03.06, 12:46
            No ale on wlasnie stwierdzil, ze tekst mu ucielo, choc pisal w moim przekonaniu
            w wordzie (dla uwaznych czytelnikow jest to widoczne:), wiec chyba nie w tym
            rzecz.
        • herman28 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 31.03.06, 18:34

          Na początku muszę z przykrością stwierdzić, że jesteś osobą, która uważa tylko
          i wyłącznie własne zdanie za prawdziwe. Nie dopuszczasz myśli, że ktoś może
          mieć inne poglądy i w inny sposób spostrzega otaczające nas problemy. To Cię
          dyskwalifikuje jako dyskutanta. Do tego jesteś typowym samo uwielbieńcem, w
          którym nie ma za grosz skromności, a to oznacza, że jesteś mało inteligentny.
          Twoje samo uwielbienie zauważyło już parę osób na tym forum, a jeśli chodzi o
          skromność – pamiętaj – to cecha pozytywna, świadcząca o dużej inteligencji
          człowieka.
          Mimo, że jesteś (tak sadzę) człowiekiem nadzwyczaj aroganckim i przepełnionym
          pychą, odpowiem Ci na dalsze przemyślenia twego nieskazitelnego umysłu.

          somepoint210 napisał:

          ”I kolejna logiczna bzdura. Kolejny misz masz pojeciowy. By wiedziec,
          potrzebujesz jasnowidztwa. Nostradamus nie byl jasnowidzem, byl wizjonerem.
          Ja cie nie osmieszam, sam sie osmieszasz, a przy okazji osmieszasz pracownikow
          konsulatu opolskiego.”

          Twoim zdaniem logiczną bzdurą jest to, że napisałem „Definicja definicją. Nie
          jestem Nostradamusem, aby wiedzieć, które określenie słowa "afektowny" jest Ci
          bliższe.”
          Otóż jak byś zrozumiał przesłankę to byś wiedział, że określeń
          słowa „afektowny” jest wiele np. przesadny, wymuszony, wykwintny i nie wiem,
          które jest Ci bliższe. Chyba, że dla ciebie istnieje tylko jedno ?. Jeśli tak
          to gratulacje. Co do Nostradamusa. Znowu próbujesz wpajać komuś swoje teorie.
          Otóż, czy Ci się to podoba wielka głowo czy też nie, Nostradamus był :
          Matematykiem, Astrologiem, Lekarzem a także jasnowidzem, wizjonerem . Z kolei
          co do pracowników Wicekonsulatu i ośmieszania się, to radzę spojrzeć w lustro,
          a ujrzysz błazna, który nie potrafi argumentować swoich wypowiedzi, a jedynie
          narzuca komuś swoje zdanie.


          ”Powtorze raz jeszcze, nie osmieszam, ale podkreslam brak logiki w wielu twoich
          stwierdzeniach, juz w poprzednich postach kilkakrotnie sobie przeczyles.”

          Po pierwsze Gdzie sobie przeczyłem ?. Po drugie gdzie w moich stwierdzeniach
          był brak logiki ?. Na jakiej podstawie tak twierdzisz?.

          ”Przestan sie rozczulac nad soba, ale zlap pare ksiazek i czytaj. Podniety to
          twoja personalna sprawa, chyba ze jestes ekshibicjonista i robisz to
          publicznie, wtedy powinienes wyladowac w pace.”

          Radzę przeczytać swoje pierwsze zdanie i się zastanowić. Takiemu poecie nie
          przystoi tak beznadziejnie pisać. Co do podniety – znaczenie tego słowa,
          również nie jedno określa.

          ”Mnie jest zupelnie obojetne, w ktorym momencie skonczysz dyskusje, z zalozenia
          cie nie czytalem po twym pojawieniu sie na Silesianie i przeczytaniu kilku
          postow w wymianach zdan z Espritem. Tresci-smieci w twoich, a raczej waszych
          postach szybko spowodowaly wykreslenie twojego nicka z mojej listy.”

          Masz do tego prawo jak najbardziej. Tylko, że powyżej pisałeś, że nie
          ośmieszasz , chwilę później nazywasz kogoś gońcem nie wiedząc nic o jego pracy.
          To typowe dla Twojego charakteru?.

          • herman28 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 31.03.06, 18:43
            somepoint210 napisał:

            ”Zdanie nie znajduje sie w srodku tekstu, ale jest zdaniem drugim i nastepuje
            zaraz po pierwszym (logiczne?- drugie po pierwszym, a moze myslisz inaczej?:)
            Masz do odrobienia nastepne zadanie domowe, temat; spojnosc logiczna zdan, do
            tego nie trzeba byc geniuszem, wystarczy odrobina dobrej woli, no i troche
            zapalu, bo temat moze wydawac sie nudny.”

            Proste jak drut, nie mniej jednak nie zmienia to faktu, że zdanie
            poprzedzające (pierwsze) jest dla Ciebie mniej istotne jak zdanie drugie. Sam
            temat jakby też został przez Ciebie przemilczany. Ciekawe dlaczego?. Co do
            spójności zdań. Wiesz co to pojęcie sensu ?. To podstawowe pojęcie pozytywizmu
            logicznego, którego w tym przypadku u Ciebie brak. Więc proszę oszczędź mi
            korepetycji bo jeszcze się okaże, że temat książki jest mało istotny.

            ”Bardzo o to prosze, serio. Wiecej, wymagam. Moze w przyszlosci bedziemy
            w stanie prowadzic dyspute na poziomie.”

            Raczysz żartować?.


            ”Prawnie nie istnieje, zgoda. „

            Jak już napisałem. Narodowość śląska nie istnieje, gdyż nie ma takiego narodu.
            Słowo „narodowość” jak podpowiada logika (hhehe) pojęciowa,
            odpowiada „wywodzeniu się z narodu”. Naród to państwo = Państwo to naród.

            „Jezeli okreslenie twojej narodowosci jest deklaratywne, a jest w mojej opinii,
            dlaczego odmawiasz prawa okreslenia tozsamosci innym, do tego uzywajac
            pejoratywnego okreslenia, jakim jest w tym wypadku slowo "twor"?.”

            Określenie mojej narodowości jest deklaratywne, ponieważ należę do narodu
            niemieckiego, który ma status narodu i ma suwerenne państwo. Dlatego zgodnie z
            obowiązującymi prawami, a także posługując się zdrowym rozsądkiem uważam, iż
            narodowość śląska to twór
            wyobraźni dość dużej liczby ludzi, którzy kiedyś złożyli wniosek o niemieckie
            obywatelstwo (bo woleli być Niemcem niżeli Polakiem), a teraz jednak, gdy już
            nie czerpią tak wielkich korzyści z obywatelstwa niemieckiego zapragnęli być
            Śląskim narodem.


            „Z twojego przypadku wynika jasno, ze zlozyles deklaracje
            przynaleznosci do narodowosci niemieckiej, pomimo przodka Polaka.”

            Skąd Ty bierzesz te wiadomości ?. Znasz lepiej historię mojej rodziny niżeli
            ja. Tak się składa, że ani od strony ojca ani od strony matki nie było przodka
            Polaka. Faktycznie moi dziadkowie od strony matki to typowi Ślący Niemcy,
            którzy jeszcze do niedawna bardzo dobrze znali (bo żyli) zarówno niemiecki jak
            i polski i mieszkali jeszcze wiele lat po wojnie w swojej małej ojczyźnie, ale
            to nie znaczy, że byli Polakami – w ich żyłach płynęła nie słowiańska a
            niemiecka krew.


            „Ja mam obywatelstwo niemieckie i nie jestem Niemcem,
            poniewaz pojecie Niemiec, w skrocie myslowym oznacza osobe narodowosci
            niemieckiej, a ja nia nie jestem. Jestem obywatelem niemieckim, a nie Niemcem
            w sensie narodowosci, a takie jest potoczne odczuwanie slowa Niemiec, Polak,
            Rosjanin itp.
            I zupelnie nie interesuje mnie, co mowi prawo niemieckie w tym
            wzgledzie, bo moge dodac, ze na podstawie prawa polskiego ty jestes Polakiem:)”


            Jednym słowem. Chciałeś mi powiedzieć, że jest to twoje prywatne odczucie, i że
            pochodzisz z narodu, którego nie ma. Dodatkowo chciałeś zakomunikować, że
            kiedyś deklarowałeś przynależność do narodu niemieckiego, a teraz deklarujesz
            przynależność do „ narodu Śląskiego” ?. Hmmm to ciekawe.


            „Wiec w zgodzie z logika twojego pytania, "czy mozesz mi wyjasnic, w jaki
            sposob
            mozna nie byc Polakiem majac obywatelstwo polskie?":)”

            Oczywiście o wielki już odpowiadam. Więc można. A jak?. Otóż jeśli dana osoba
            nie deklarowała nigdy, że chce być Polakiem. Jeśli Państwo Polskie zmusiło w
            jakikolwiek sposób daną osobę do podpisania deklaracji wierności wobec narodu i
            państwa polskiego , pod groźbą wysiedlenia i stracenia dorobku pokoleń itd.
            itd.. Niestety Państwo Polskie słynęło z tego po wojnie, że
            „uszczęśliwiało” za wszelką cenę lub pod przymusem np. Niemców mieszkających na
            Śląsku, wręczając im obywatelstwo polskie.


            „A serio mowiac, masz spory problem w logicznym postrzeganiu rzeczywistosci, ze
            znowu sie powtorze:)”

            Jeśli uważasz, że mam problem w logicznym postrzeganiu rzeczywistości to jesteś
            w głębokim błędzie. Podziel się twoimi rewelacjami z jakimś człowiekiem, który
            zna prawo i realia ówczesnego świata. Tylko uważaj, bo możesz trafić na mniej
            wyrozumiałego ode mnie. Logiczne postrzeganie rzeczywistości to twoim zdaniem
            narzucanie komuś swoich poglądów i zdziwaczenia. Jednym słowem powinienem Ci
            przytakiwać i machać chorągiewką RAS, a w urzędach przy załatwianiu spraw
            deklarować narodowość śląską, której nie ma.



            ”No wlasnie:) Masz obywatelstwo polskie, jestes wiec Polakiem, a nie Niemcem:)
            I znowu serio, tu wlasnie dochodzi do pojecia, zwanego deklaracja, mam
            nadzieje, ze w koncu zlapiesz o co chodzi.”

            Deklarację, o której piszesz wpierw należy podpisać i złożyć dobrowolnie, bez
            przymusu ani gróźb.


            „Konkludujac, w dalszym ciagu masz spore problemy w rozroznianiu obywatelstwa
            i narodowosci, wydajesz sprzeczne opinie i sady, z niedowierzaniem przyjmujesz,
            ze ktos, majac obywatelstwo niemieckie, nie jest Niemcem, ale w tym samym
            czasie, dzierzac w dloni polski paszport i tym samym obywatelstwo mowi, ze
            Polakiem nie jest:) I tu dochodzimy do pojecia deklaratywnosci narodowej,
            pojecia ci obcego, albo prawie obcego. Nie zaslugujesz, by byc nawet goncem
            w konsulacie:)”


            Dalsze tłumaczenie marzycielowi o swoim narodzie nie ma sensu. Powtarzasz się
            jak stara płyta winylowa, upajając się przy tym słownictwem z podręcznego
            słownika staropolskiej polszczyzny.


            P.S.
            Pisać swoje posty będę w czym chcę i raczej nic Ci do tego. Bartoszcze co
            prawda starał się wytłumaczyć Ci pewne problemy techniczne jakie trafiają się
            na forum, jednak jak sądzę dla Ciebie nie znaczy to wiele. Ty po prostu starasz
            się tępymi docinkami nadrobić przewagę nad rozmówcą, co świadczy o tym, że
            jesteś prostakiem i niezbyt poważnym człowiekiem.
            • somepoint210 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 01.04.06, 01:24
              Na ten post odpowiem jutro, dzisiaj mi sie juz nie chce.
            • somepoint210 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 01.04.06, 13:11
              herman28 napisał:

              > Proste jak drut, nie mniej jednak nie zmienia to faktu, że zdanie
              > poprzedzające (pierwsze) jest dla Ciebie mniej istotne jak zdanie drugie. Sam
              > temat jakby też został przez Ciebie przemilczany. Ciekawe dlaczego?.

              Jest tak samo istotne, jak drugie. Przemilczany? Biorac pod uwage, ze watek
              zalozylem moge sie tylko usmiechnac. Rozumiem, ze dla dyzurnych Niemcow,
              zwlaszcza czlonkow "Mniejszosci Niemieckiej" temat jest tabu, w koncu liczba
              czlonkow spada kazdego roku i nie mozna tego tlumaczyc tylko wyjazdami. Slazacy
              nie chca byc Niemcami, najwyzej obywatelami niemieckimi ze wzg. ekonomicznych,
              a i ten powod za jakis czas zniknie z chwila otwarcia rynku pracy w Niemczech.

              >Co do spójności zdań. Wiesz co to pojęcie sensu ?. To podstawowe pojęcie
              >pozytywizmu logicznego, którego w tym przypadku u Ciebie brak.

              Rewelacja, dokonaj analizy logicznej tych trzech zdan, a potem zmien w dane
              matematyczno-fizyczne, kto wie, moze przejdziesz do potomnosci, jako zalozyciel
              neopozytywistycznego kola opolskiego.

              >Więc proszę oszczędź mi korepetycji bo jeszcze się okaże, że temat książki
              >jest mało istotny.

              Problem w tym, ze ty ksiazek nie czytasz, no moze Ludluma, albo Browna. Gdybys
              posiadal wiedze w tematach przez siebie poruszanych, nigdy nie napisalbys
              bzdury, ze stojacy w kolejce pod konsulatem opolskim potwierdzaja narodowosc
              niemiecka. Dopiero na zwrocenie ci uwagi, nie tylko przeze mnie, ale i przez
              Slezana, ze osoby te potwierdzaja obywatelstwo, cichaczem wycofales sie z tej
              bzdury, podkreslajac jednak; "ale w latach 80-tych byly inne kryteria":) I to
              po deklaracji, ze jestes niezmiernie wazna osoba wspolpracujaca z konsulem:)
              Jak wielu dyletantow zatrudnia konsulat, a moze jestes wyjatkiem? Mam nadzieje:)

              > Raczysz żartować?.

              Aha.

              > Jak już napisałem. Narodowość śląska nie istnieje, gdyż nie ma takiego
              >narodu. Słowo „narodowość” jak podpowiada logika (hhehe) pojęciowa,
              > odpowiada „wywodzeniu się z narodu”. Naród to państwo = Państwo to
              > naród.

              Narodowosc to etniczno-kulturowa przynaleznosc obywateli, prawie 200 tys.
              obywateli polskich deklaruje narodowosc slaska. Jak myslisz, co stanie sie
              z mniejszoscia niemiecka w przypadku prawnego uznania narodowosci slaskiej
              przez Polske? Przewiduje zanik obywateli polskich deklarujacych narodowosc
              niemiecka i wykreslenie z ustawy o mniejszosciach:)

              > Określenie mojej narodowości jest deklaratywne, ponieważ należę do narodu
              > niemieckiego, który ma status narodu i ma suwerenne państwo.

              Powalajacy argument. Istnieja narody majace status narodu, ale nie majace
              panstwa. Poszerz nieco swoje horyzonty.

              >Dlatego zgodnie z obowiązującymi prawami, a także posługując się zdrowym
              >rozsądkiem uważam, iż narodowość śląska to twór wyobraźni dość dużej liczby
              >ludzi, którzy kiedyś złożyli wniosek o niemieckie obywatelstwo (bo woleli być
              >Niemcem niżeli Polakiem),

              I znowu mylenie narodowosci z obywatelstwem, woleli posiadac obywatelstwo
              niemieckie, a nie byc Niemcem. Ilez razy mozna ci to tlumaczyc?

              > a teraz jednak, gdy już nie czerpią tak wielkich korzyści z obywatelstwa
              >niemieckiego zapragnęli być Śląskim narodem.

              To wypisz wymaluj ten sam proces, jak w przypadku emigracji korytowo-
              ekonomicznej lat 70-tych i 80-tych do Niemiec, produkujacej sie obecnie na
              slaskich forach:) Stekaja teraz o przywroceniu obywatelstwa polskiego.
              Rozumiem, ze chca byc na powrot Polakami:)

              > Skąd Ty bierzesz te wiadomości ?. Znasz lepiej historię mojej rodziny niżeli
              > ja. Tak się składa, że ani od strony ojca ani od strony matki nie było
              >przodka Polaka.

              Byl, sam o tym pisales, poddany zostal weryfikacji. Jezeli dziadkowie
              zadeklarowali narodowosc polska w procesie weryfikacyjnym, to twoj nieletni
              wtedy ojciec tez zostal osoba narodowosci polskiej. Logiczne, a moze
              nielogiczne?:) Twoj argument o wpisaniu na liste narodowa mnie nie interesuje,
              mieli mozliwosc wyjazdu, jezeli byli "czystymi" Niemcami. Wiekszosc Niemcow
              z opolskiego (75-85%) opuscila tereny na rozkaz wladz niemieckich przed
              nadejsciem wojsk sowieckich, zostali Slazacy, szczegolnie we wsiach i
              miateczkach, ludnosc mieszana slowiansko-germanska.

              >Faktycznie moi dziadkowie od strony matki to typowi Ślący Niemcy, którzy
              >jeszcze do niedawna bardzo dobrze znali (bo żyli) zarówno
              >niemiecki jak i polski i mieszkali jeszcze wiele lat po wojnie w swojej małej
              >ojczyźnie, ale to nie znaczy, że byli Polakami – w ich żyłach płynęła nie
              >słowiańska a niemiecka krew.

              Super, w takim tyglu narodowym jakim byl Gorny Slask na przestrzeni wiekow
              stwierdzenie, ze nie plynie w tobie slowianska krew, ale czysta niemiecka moze
              byc tylko wytworem chorej wyobrazni. Nawet miszcz by czegos takiego nie
              spolodzil:) Zweryfikuje swoje wczesniejsze stwierdzenie, jestes okazem dla
              psychiatry.

              > Jednym słowem. Chciałeś mi powiedzieć, że jest to twoje prywatne odczucie, i
              >że pochodzisz z narodu, którego nie ma. Dodatkowo chciałeś zakomunikować, że
              > kiedyś deklarowałeś przynależność do narodu niemieckiego, a teraz deklarujesz
              > przynależność do „ narodu Śląskiego” ?. Hmmm to ciekawe.

              A gdzie napisalem, ze deklarowalem przynaleznosc do narodu niemieckiego? Znowu
              problem ze zrozumieniem tekstu? Rozumiem, ze dla fanatyka niemieckosci kazda
              osoba posiadajaca paszport niemiecki musi byc narodowosci niemieckiej. No to
              wracamy do poczatkow dyskusji, masz obywatelstwo polskie - jestes narodowosci
              polskiej, jestes Polakiem, a nie Niemcem. Nie wyplenisz polskosci i krwi
              slowianskiej ze swoich zyl:) Ot, mocium panie, Dostojewski:)

              Koncowka jest juz niestrawna, na koniec pytania, jak obliczasz procentowo
              zawartosc krwi niemieckiej w zylach? Czy to 100% krwi niemieckiej, a moze
              germanskiej?
              • sss9 Re: Bycie Niemcem ... 01.04.06, 13:17
                MN na Górnym Śląsku liczy sobie całe (?) 11 tys. członków. to jest masa.
              • Gość: van deer Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.04.06, 14:29
                Wasze przepychanki przypominaja mi dyskusje Bartoszcze z Placidusem, skoro nie
                chce ktos kogos zrozumiec, bo kazdy i tak pozostanie przy swoim, nie widze sensu
                prowadzic dalszej dyskusji, co tez chyba Herman 28 przedsiewzial... Nerwusy :)
          • somepoint210 Re: Bycie Niemcem jest w ostatniej dekadzie... 01.04.06, 01:23
            herman28 napisał:

            > Na początku muszę z przykrością stwierdzić, że jesteś osobą, która uważa
            >tylko i wyłącznie własne zdanie za prawdziwe.

            Nie sadze, zapytaj Slezana, Arniego i innych, nie przesiaknietych fanatyzmem,
            szczegolnie fanatyzmem niemieckim. Rozsadnym argumentom i logice wypowiedzi
            zawsze daje pierwszenstwo, nie zaliczasz sie do tej grupy, ale probuj.

            >Nie dopuszczasz myśli, że ktoś może
            > mieć inne poglądy i w inny sposób spostrzega otaczające nas problemy.

            Ble, ble, ble, nie placz Niemcze. Otaczajace problemy, co za ogolnikowe
            stwierdzenie. Napisz cos wiecej.

            >To Cię dyskwalifikuje jako dyskutanta.

            To po co jeszcze stekasz? Idz rzucac miesem do Esprita, calkiem niezle ci
            idzie. Jestescie do siebie podobni, laczy was niezauwazanie narodowosci
            slaskiej. Zamiast wrzeszczec na siebie, podajcie sobie reke i stworzcie blok
            polsko-niemieckiego szowinizmu. Jezeli znizanie sie do twego poziomu nazywasz
            dyskwalifikacja, coz...:)

            >Do tego jesteś typowym samo uwielbieńcem,

            Ty siebie nie lubisz? Och, jak mi przykro:) Jak mozesz spojrzec w lustro?

            >w którym nie ma za grosz skromności, a to oznacza, że jesteś mało inteligentny.

            Tym pustym frazesem przypomniales mi miszcza, "retoryka jest tarcza niewiedzy",
            czy jakos tak:)

            > Twoje samo uwielbienie zauważyło już parę osób na tym forum, a jeśli chodzi o
            > skromność – pamiętaj – to cecha pozytywna, świadcząca o dużej inteligencji
            > człowieka.

            Powtarzasz sie, brakuje ci srodkow wyrazu? Ale wiesz co, nie zauwazylem tej
            skromnosci u ciebie, gdy juz w pierwszym poscie chwaliles sie praca gonca w
            konsulacie opolskim. Ooops, bylbys niezlym okazem dla psychoanalityka.

            > Mimo, że jesteś (tak sadzę) człowiekiem nadzwyczaj aroganckim i przepełnionym
            > pychą, odpowiem Ci na dalsze przemyślenia twego nieskazitelnego umysłu.

            Szczerze mnie to wali:) Odpowiadasz, czy nie, drzwi mensy beda na wieki
            zawarte, nie masz szansy nawet zapukac.

            > Twoim zdaniem logiczną bzdurą jest to, że napisałem „Definicja definicją.
            > Nie jestem Nostradamusem, aby wiedzieć, które określenie słowa "afektowny"
            > jest Ci bliższe.”Otóż jak byś zrozumiał przesłankę to byś wiedział, że
            > określeń słowa „afektowny” jest wiele np. przesadny, wymuszony, wykwintny i
            > nie wiem, które jest Ci bliższe. Chyba, że dla ciebie istnieje tylko jedno ?.
            > Jeśli tak to gratulacje.

            Nie moge:))) Zajrzales do slownika staropolskiego?:) Z ciebie rzeczywiscie jest
            niezly okaz:) Sznupaj dalej, podpowiem, ze popelnilem tam literowke, a ty
            meczyles sie googlujac:)

            > Co do Nostradamusa. Znowu próbujesz wpajać komuś swoje teorie.
            > Otóż, czy Ci się to podoba wielka głowo czy też nie, Nostradamus był :
            > Matematykiem, Astrologiem, Lekarzem a także jasnowidzem, wizjonerem .

            Nie byl jasnowidzem, probujesz niezdarnie pokryc blad myslowy, nic z tego, gafa
            jest gafa:) Nie podoba ci sie slowo wizjoner, moze prorok zabrzmi bardziej
            zrozumiale? Jezeli mnie nie wierzysz, odsylam do ksiazki napisanej przez
            twojego rodaka Reinharda Mussika "Nostradamus heute. Das Geheimnis der großen
            Seher", on wyraznie pisze, ze nie byl jasnowidzem, zreszta nie tylko on. Tak
            trudno ci sie przyznac do pierdnietej glupoty?

            > Z kolei co do pracowników Wicekonsulatu i ośmieszania się, to radzę spojrzeć
            > w lustro, a ujrzysz błazna, który nie potrafi argumentować swoich wypowiedzi,
            > a jedynie narzuca komuś swoje zdanie.

            Wysmienicie, humorystycznie i alogicznie:) Nie wiedzialem, ze jestem
            pracownikiem wicekonsulatu:)))
            Czlowieku, czy ty mozesz wreszcie wystukac spojnie logicznie zdanie?

            > Po pierwsze Gdzie sobie przeczyłem ?. Po drugie gdzie w moich stwierdzeniach
            > był brak logiki ?. Na jakiej podstawie tak twierdzisz?.

            Niezle. To juz chyba piaty post i jescze nie zauwazyles:) Czy ty czytasz posty,
            czy raczej stosujesz taktyke miszcza??

            > Radzę przeczytać swoje pierwsze zdanie i się zastanowić. Takiemu poecie nie
            > przystoi tak beznadziejnie pisać. Co do podniety – znaczenie tego słowa,
            > również nie jedno określa.

            O ile pamietam (nie chce mi sie szukac) stwierdziles, ze podnieciles sie
            czytajac moje slowa, przed ekranem monitora. Silesiana to nie forum erotyczne,
            ale lepiej trzymaj obie dlonie przy klawiaturze:)

            > Masz do tego prawo jak najbardziej. Tylko, że powyżej pisałeś, że nie
            > ośmieszasz , chwilę później nazywasz kogoś gońcem nie wiedząc nic o jego
            > pracy.

            Wnioskowanie tez nie jest twoja najmocniejsza strona, czy goniec to okreslenie
            obrazliwe? Zadna praca nie hanbi.

            > To typowe dla Twojego charakteru?.

            Jezeli podkreslenie istotnej roli gonca w konsulacie jest wskaznikiem
            charakteru, to tak.
    • marcin32 [...] 30.03.06, 19:21
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • oppelner_os [...] 30.03.06, 20:28
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: kol [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 00:06
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • oppelner_os [...] 31.03.06, 08:22
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • herman28 Re: Sam jestes widocznie gowniarzem 31.03.06, 09:23
              Oppelner daj spokój - nie warto z tym wymoczkiem dyskutować. Gość sam nie wie
              kim jest (kol, polak z centralnej, bravo, chlebowski, rehtor, 1/3, pytek itd.)
              • Gość: bravo [...] IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.06, 09:44
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • bartoszcze Re: Sam jestes widocznie gowniarzem 31.03.06, 12:46
                ROTFL :D:D:D
                pomylić bravo z Pytkiem i rehtoorem to forumowy rekord świata w
                pseudodemaskatorstwie..
                • herman28 Re: Sam jestes widocznie gowniarzem 31.03.06, 18:46
                  bartoszcze napisał:

                  > ROTFL :D:D:D
                  > pomylić bravo z Pytkiem i rehtoorem to forumowy rekord świata w
                  > pseudodemaskatorstwie..
                  >

                  No może i pobiłem forumowy rekort świata. Przyznaje się. Nie zmienia to jednak
                  faktu, aby oppelner posłuchał rady i starał sie olewać jasia i cala ta cholote
                  • bartoszcze Re: Sam jestes widocznie gowniarzem 01.04.06, 13:24
                    Nie byłoby źle, jakbyś rownież sam posłuchał tej swojej rady. Poważnie.
                • Gość: van deer Re: Sam jestes widocznie gowniarzem IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.04.06, 17:29
                  No zawsze jeszcze mozna pospekulowac, ze arnold7 to alter ego tow.stalina, albo
                  hermann5 - richtig sloznoka (pisownia oryg.) Konfiguracji jest jak widac multum.
      • herman28 [...] 31.03.06, 06:46
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • marcin32 W sprawie idioty bartoszcze 01.04.06, 19:42
        Czy ktos pamieta, co ja tu wczesniej napisalem? Nie sadze, zeby to bylo cos
        szczegolnego, dlaczego wiec ten idiota bartoszcze usuwa posty?
        • oppelner_os Do Marcina 02.04.06, 15:13
          Widocznie twoje posty Marcinie byly kiepskiej jakosci albo nie na temat, he he
          • marcin32 Re: Do Marcina 02.04.06, 19:36
            oppelner_os napisał:

            > Widocznie twoje posty Marcinie byly kiepskiej jakosci albo nie na temat, he he

            Ani jednio ani drugie nie powinno byc powodem usuniecia postu. Post usuwa sie
            tylko wtedy, jesli tresc jest sprzeczna z prawem.
            • Gość: van deer Re: Do Marcina IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 02.04.06, 20:05
              > Ani jednio ani drugie nie powinno byc powodem usuniecia postu. Post usuwa sie
              > tylko wtedy, jesli tresc jest sprzeczna z prawem.

              Albo ...z netykieta, gdzie powtarzanie _tego samego_ nie jest tolerowane:)

              Prosze na przyszlosc nie brac tego forum zbyt powaznie, bo nie ma ono pokrycia
              w rzeczywistosci, rzeczy tu wypisywane nie maja wiekszej merytorycznej wartosci.

              Pozdrawiam :)
              • oppelner_os Re: do van deera 02.04.06, 20:26
                No tak wartosciowych tekstow to nie uswiadczysz, rowniez dzieki Marcinowi:)
              • Gość: gość z zaświatów co prawda , to recht IP: *.chello.pl 02.04.06, 20:27
                gdyby wziąć na serio przedstawianą przez ballesta wizję historii Polski, powinnismy jako Polacy każdego piątku myc mu nogi w miednicy, wycierac polską flagą i skrapiać wonnościami, za które płaciłaby Kancelaria Prezydenta
Pełna wersja