placidus
08.04.06, 08:53
Otóż jacyś nawiedzeni działacze i politycy maja nadzieję na Euro 2012 w tym
kraju.Nie zwracałem czasu na ten absurd ale dzisiaj podejmuje ten temat. W
propozycji ministerstwa sportu w miastach mających prawo startu w ubieganiu
się o ten zaszczytny honor zabrakło Chorzowa i Wrocławia. Jako facet ze
Śląska mogę stwierdzić , że chyba kogoś pomęczyło. Chociaż z drugiej strony
to Polacy ubiegają się o ta imprezę więc jest to ruch logiczny.Z drugiej
jednak strony - brak stadionu Sląskiego ( może kogoś męczyła nazwa ?) to
lekki absurd. Najlepiej , żeby odbywały się na Śląskim imprezy sportowe raz w
roku - to taki polski pomysł? Przecież mozna było wypromować to miejsce- no
własnie chyba w tym jest problem. Nie sądzę , żeby Śląski nie był stadionem
źle przygotowanym a przynajmniej ma najmniej do tzw poprawy.
Myślę , że rezygnacja z Śląskiego to takie posunięcie , które zmniejsza
szanse ( o ile wogóle były ) na Euro 2012. Daje jednak do myślenia stosunek
kolejnego rządu już nie do naprawy i pomocy dla Śląska ale nawet stosunek do
sportu i promowania regionu też. Brawo