Dobrzy Niemcy.

20.04.06, 19:51
www.republika.pl/ofiaromwojny/teksty/0401.htm
Dobry Niemiec - to brzmi tak jakoś nienaturalnie.
    • oberschlesier88 Re: Dobrzy Niemcy. 20.04.06, 20:03
      Mosz recht Stix!!! Nasuwa siem uod razu powiedzenie uo igle w stogu siana.
      Z tym ze tom igle mosznaby szybciej znalesc nisz mniemieckom opozycje w stosunku
      do tygo mniemieckiego bydlaka hitlera!!!!


      Glueck Auf!!!
      Oberschlesier88

      PS.
      Szkoda ze po wojnie Churchill mial tak mauo do gadania!!! Niy bylo by dzis
      problemu mniemieckich neonazistuf (takze w szeregach dojczszlezjeruf)
      • pit-zeolit Re: Dobrzy Niemcy. 20.04.06, 20:27
        oberschlesier88 napisał:

        > Mosz recht Stix!!! Nasuwa siem uod razu powiedzenie uo igle w stogu siana.
        > Z tym ze tom igle mosznaby szybciej znalesc nisz mniemieckom opozycje w
        stosunk
        > u
        > do tygo mniemieckiego bydlaka hitlera!!!!
        >
        >
        > Glueck Auf!!!
        > Oberschlesier88
        >
        > PS.
        > Szkoda ze po wojnie Churchill mial tak mauo do gadania!!! Niy bylo by dzis
        > problemu mniemieckich neonazistuf (takze w szeregach dojczszlezjeruf)

        Oberschlesierze nie jestem biegły, ale czy stary dobry Winston mioł na myśli
        ino przesiedlenia do syberyjskich tajg czy coś więcej......?
        • oberschlesier88 Re: Dobrzy Niemcy. 20.04.06, 20:43
          pit-zeolit napisał:

          > Oberschlesierze nie jestem biegły, ale czy stary dobry Winston mioł na myśli
          > ino przesiedlenia do syberyjskich tajg czy coś więcej......?


          Picie, apeluje do twojej duszy!!! Znajdz serce dla ekologii!!! Tajga to zielone
          pluca Euroazji!!! Szkoda by bylo takiego pieknego organu na takowych!!!
          Tundra na wschod od Workuty, Nowa Ziemia i wiecznie zmarzniete stepy polnocnej
          Jakucji zupelnie wystarczom!!!

          A Winston byl mondrym czuowiekiem!!! Mosz Recht!!! Niy wiem co chciau ze nimi
          zrobic!!! Ale napywno niy byloby miejsca dla nowych himmlyruf, hitlyruf,
          geringuf, gebelsuf, bismarkuf, rommli, hessuf i sperruf!!! A Hannover jusz
          kiedys do Anglikuf nalezal!!! Fajnie by bylo gdyby we cauej Saksonii po
          angielsku godali i tej Dolnej i wuasciwej!!! Z Poznania w 90 minut do granicy ze
          Brytaniom by bylo!!! Bezposrednie pouonczenia kolejowe i busowe do Brytanii w
          pare godzin ze kazdej strony Polski!!! Fajnie by bylo :)


          Glueck Auf!!!
          Oberschlesier88
          • Gość: anders Re: Dobrzy Niemcy. IP: *.css.net.pl / 83.238.11.* 20.04.06, 21:45
            Ty też jesteś dobrym mieszanym szkopem. Ciebie też trzeba wysłać na
            niedźwiedzie polarne. Ty kaleko językowa!
            Jak chcesz być Polakiem, to naucz się naszej mowy.
            • pit-zeolit Anders to naziszlyzjerski podciep. 20.04.06, 22:06
              Gość portalu: anders napisał(a):

              > Ty też jesteś dobrym mieszanym szkopem. Ciebie też trzeba wysłać na
              > niedźwiedzie polarne. Ty kaleko językowa!
              > Jak chcesz być Polakiem, to naucz się naszej mowy.


              Nie udawej mi tu Poloka naziszlyzjerski podciepie. Ty Oberschlesierowi nie
              jesteś godzien lizać jego butów. Do gnojoka na FGG do swoich kamratów, a nie tu
              zamieszanie siać.
              • oppelner_os Oberschlesier88 to naziszlyzjerski podciep. 21.04.06, 19:25
                Przesadzasz Pit. Ja sadze, ze ten "anders" ma racje. Zauwaz, ze ten
                oberschlesier88 (prymityw nad prymitywy) wlasnie dzisiaj jest bardzo aktywny.
                Czy nie jest prowokatorem? Wydaje mi sie, ze tak. On udaje Slazaka a robi nam
                wszystkim obciach, he he
          • rheinlander Re: Dobrzy Niemcy. 20.04.06, 21:49
            Ty faktycznie piszesz jak kaleka językowa. hhhhhhhhhhhaaaaahhhhhhhh. Idź kajś
            się jeb.......ąć w ten zakuty łeb.
            • pit-zeolit rheinlander to ty się je...nij w swój czerep 20.04.06, 22:02
              rheinlander napisał:

              > Ty faktycznie piszesz jak kaleka językowa. hhhhhhhhhhhaaaaahhhhhhhh. Idź kajś
              > się jeb.......ąć w ten zakuty łeb.

              Ty jesteś kaleką umysłowym tak jak willi i inni twoi naziszlyzjerscy kamraci.
              Idźcie się je...ać na grobie Rudolfa Hessa.

              Sieg !!!!!
              • oppelner_os O co ci biega Pit? 21.04.06, 19:07
                Co ty Pit chcesz od Rheinlander? Przeciez to prawda, ze ten
                Oberschlesierheilhitlerek pisze jak kaleka. Ani to slaski ani niemiecki a juz
                napewno nie polski. Wiec o co ci chodzi Pit?
          • pit-zeolit To piękna wizja Oberschlesierze. 20.04.06, 22:25
            Jak jeszcze raz podskoczą to może się spełni.

            Trzym sie chopie na pohybel naziszlyzjerstwu.
            • oppelner_os OberHH uczcil dzis nalezycie swojego idola 20.04.06, 22:31
              Nie umiesz pic, to nie pij Pit.
              Fajnego sojusznika sobie znalazles, he he
              Przeciez ten Ober88, to prowokator nazistowski a jego nick dzisiaj jak znalazl.
              Na niego nawet butow szkoda, coby mu to glupie dup...ko skopac.

    • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 17:33
      stix napisał:

      > www.republika.pl/ofiaromwojny/teksty/0401.htm
      > Dobry Niemiec - to brzmi tak jakoś nienaturalnie.
      Niemcy nawet po wojnie byli przykonani że nazizm jest ich jedyną drogą. Wstyd mi
      za nich.
      • herman28 Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 17:40
        Co ty wiesz o Niemcach i ich przekonaniach po wojnie ?. Weź się za robotę, a
        nie za wypisywanie pierdzin. Idź kupczyć medalikami na straganie abo co?
        • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 17:45
          herman28 napisał:

          > Co ty wiesz o Niemcach i ich przekonaniach po wojnie ?. Weź się za robotę, a
          > nie za wypisywanie pierdzin. Idź kupczyć medalikami na straganie abo co?

          ty szlajzer a coś ty taki hardy sie zrobil?
        • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 17:47
          herman28 napisał:

          > Co ty wiesz o Niemcach i ich przekonaniach po wojnie ?. Weź się za robotę, a
          > nie za wypisywanie pierdzin. Idź kupczyć medalikami na straganie abo co?

          A moze herrenvolk ci za bardzo do łba uderzyl. ja ci go z checia wybije
          tchorzliwy niemiecki prowokatorze
          • herman28 Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 17:57
            Ty sobie możesz co najwyżej na Częstochowskim straganie obwarzankami
            pohandlować - pierdoło z pod Kłobucka.
            • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 17:59
              herman28 napisał:

              > Ty sobie możesz co najwyżej na Częstochowskim straganie obwarzankami
              > pohandlować - pierdoło z pod Kłobucka.

              Pisze ci niemiecki sprzedawczyku ze zasłużona kara i tak dosiegnie szlajzerow i
              tak, chocbys niewiem co robil i niewiem gdzie uciekal. Nasza droga jest jasna i
              pewna dla nas jak wschodzace slonce.
              • herman28 Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 18:05
                BBBBBBBBBBBBBbbbbbbbbbuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuhhhhhhhaaaaaa. Uważej bo sie przejada
                do ciebie i ci nakopia w ta polsko-rusko zyc. Raptym mom dzisiej do
                Tschenstochau 20 parye kilmetrow - tak ze uwazej.
                • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 18:10
                  zapraszam ogrodowa 4
                  • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 18:13
                    a tys z kad szlajzer? jak 20 km to mam autem z 15 min drogi? tez bym wpadl
                  • herman28 Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 18:16
                    korfantydrugi napisał:

                    > zapraszam ogrodowa 4

                    oooooooooooooooooooo ku........ a te slamsy. Blisko masz na Krakowską i
                    Targową. Teraz już wiem wszystko - Ogrodowa - to pewnie teraz popijasz leśnego
                    dźbana przy kompie?
                    • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 18:17
                      herman28 napisał:

                      > korfantydrugi napisał:
                      >
                      > > zapraszam ogrodowa 4
                      >
                      > oooooooooooooooooooo ku........ a te slamsy. Blisko masz na Krakowską i
                      > Targową. Teraz już wiem wszystko - Ogrodowa - to pewnie teraz popijasz leśnego
                      > dźbana przy kompie?

                      na ogrodowej szkola :-) na krakowskiej targowej malej i krotkiej moj swiat.
                      Alkocholu wogule nie pije ale za to codzienne cwicze. A teraz twoja kolej z kad
                      jestes?
                    • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 18:21
                      musisz dobrze znac czewe napisz z kad jestes pogadamy?
                      • herman28 Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 18:31
                        Skad jestem?, czy skad pochodze?.
                        • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 18:34
                          nie wazne.wazne gdzie teraz jestes.
                          • herman28 Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 18:38
                            Heeeehhheee Korfanty, Korfanty - blisko, bardzo blisko. Rzekłbym nawet że rzut
                            beretem od Tschenstochau. Wiesz nawet dzisiaj byłem w tej waszej polskiej
                            mieścinie - do teraz mam wibrację od tych waszych dziur na drogach.
                            • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 18:41
                              herman28 napisał:

                              > Heeeehhheee Korfanty, Korfanty - blisko, bardzo blisko. Rzekłbym nawet że rzut
                              > beretem od Tschenstochau. Wiesz nawet dzisiaj byłem w tej waszej polskiej
                              > mieścinie - do teraz mam wibrację od tych waszych dziur na drogach.

                              pisalem tchozliwy niemiecki prowokator
                              • herman28 Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 18:43
                                No pisałeś i co z tego?. Piszesz różne pierdziny, które się mijają z prawdą.
                                • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 18:47
                                  wal sie do zaobaczenia na ulicy
                                  • herman28 Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 18:55
                                    korfantydrugi napisał:

                                    > wal sie do zaobaczenia na ulicy

                                    Prawdziwy bojówkarz hhhehhee. Na ulicy, a dokładnie pod Megasamem to ty możesz
                                    wypić jabłko za 4.50 i dalej się użalać nad swym marnym losem.

                                    Z niemieckim pozdrowieniem zza granicy

                                    Hermann
                                    • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:00
                                      pisalem ze nie pije. mam swoje zasady. nie pije nie pale i itp.czytac nie umiesz?
                                      oppelener a co ja mam wspolnego ze slaskiem to moja sprawa.

                                      ps dziury na głownej w strone opola sa przez szlajzerow bo jezdza jak debile.
                                      • oppelner_os Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:04
                                        Od Opola do granicy nie ma dziur
                                        • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:05
                                          oppelner_os napisał:

                                          > Od Opola do granicy nie ma dziur

                                          sa w czewie na glownej!!!! a droga nowa w storne opole jest od blachowni!!!
                                          • herman28 Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:06
                                            korfantydrugi napisał:

                                            > sa w czewie na glownej!!!! a droga nowa w storne opole jest od blachowni!!!
                                            Pisałem ci kaj jest granica. Wiec powinieneś wiedzieć że u nos nie ma dziur
                                            hhehe
                                            • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:09
                                              herman28 napisał:

                                              > korfantydrugi napisał:
                                              >
                                              > > sa w czewie na glownej!!!! a droga nowa w storne opole jest od blachowni!
                                              > !!
                                              > Pisałem ci kaj jest granica. Wiec powinieneś wiedzieć że u nos nie ma dziur
                                              > hhehe

                                              granice to miedzy polska a niemcami jest na odrze i nysie luzyckiej. a ptem jak
                                              powiedzial stalin bedzie dalej na zachod.

                                              ps droga dobra od blachowni do lisowa a potem syf.
                                          • oppelner_os Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:09
                                            Na tej Ogrodowej 4 jest jakas cukiernia?
                                            To gdzie jest szkola?
                                            • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:11
                                              oppelner_os napisał:

                                              > Na tej Ogrodowej 4 jest jakas cukiernia?
                                              > To gdzie jest szkola?

                                              jest 35 podstawowka na Ogrodowa 50/64 i cukierna po tej samej stronie. wspaniale
                                              smaczne polskie ciastaka. i ten zapach wieczorem...
                                              • herman28 Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:13
                                                korfantydrugi napisał:

                                                > oppelner_os napisał:
                                                >
                                                i ten zapach wieczorem...

                                                Ja - obejszczanych bram i rozlanych jaboli. EEEEEEEEeeeeehhhhh jakież to
                                                urokliwe
                                                • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:16
                                                  skoncz to. żenada. masz cos do mnie to zapraszam.nie to spier....
                                                  • herman28 Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:19
                                                    korfantydrugi napisał:

                                                    > skoncz to. żenada. masz cos do mnie to zapraszam.nie to spier....

                                                    A cóż sie tak oburzasz - czyż bym pisał prawdę?.

                                                    Znam ogrodową jak własną kieszeń, więc nie pie.......l mi o pachnących polskich
                                                    ciastkach - oki
                                                  • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:21
                                                    nie lubie pisac o niczym jak teraz. to niczego nas nie doprowadzi. ani ja ci nic
                                                    nie wyjasnie ani na odwrot.po co sie klocic jak nic z tego nie bedzie.
                                                  • herman28 Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:23
                                                    korfantydrugi napisał:

                                                    > nie lubie pisac o niczym jak teraz. to niczego nas nie doprowadzi. ani ja ci
                                                    ni
                                                    > c
                                                    > nie wyjasnie ani na odwrot.po co sie klocic jak nic z tego nie bedzie.

                                                    No wreszcie coś napisałeś sensownego - więc podzielam zdanie.
                                                  • oppelner_os Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:30
                                                    Mam ostatnie pytanie do ciebie Korfanty. Ty jestes dzialaczem tego ONR.
                                                    Z jednej strony potepiasz neonazizm, w tym rowniez ten amerykanski, prawda?
                                                    To dlaczego ONR glosi podobne hasla (oczywiscie dotycza one tylko Polakow) i ty
                                                    jestes zwolennikiem a nawet czlonkiem? To nie jest glupie pytanie ale czegos tu
                                                    nie rozumie. Mozesz mnie oswiecic?
                                                  • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:35
                                                    nie jestem juz w onr.
                                                    widzisz duzo musialbym ci tlumaczyc. ale ogolnie: nazisci mordowali polakow i
                                                    innch niewinnych ludzi. Moja droga jest narodowy radykalizm. a podobne hasla sa
                                                    dlatego ze nazisci pod pozorem pewnych i dobrych celow przywlascili sobie
                                                    ideologie narodowa i zepsuli ja do najmniejszego atomu. nie ma co sie dziwic w
                                                    koncu robili to niemcy.
                                                  • herman28 Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:38
                                                    Nie ma to jak machać łapą na wzór Hitlera i mówić o Bogu, honorze i ojczyźnie
                                                    hhhehe.
                                                  • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:42
                                                    hitler nie pierwszy machał prawa łapa. a z bogiem nie mial nic wspolnego
                                                  • herman28 Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:46
                                                    Też się zastawiał Bogiem - poczytaj hhhehe.


                                                    GOTT MIT UNS

                                                    Hermann
                                                  • oppelner_os Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:42
                                                    Moze nazisci przywlaszczyli sobie idee narodowe?
                                                    Jak zatem mogli zepsuc ta ideologie, skoro mordowali niemieckich antynazistow
                                                    oraz inne narodowosci. Wszak byli niemieckimi nacjonalistami. ONR dziala tez w
                                                    imieniu i dla Polakow, prawda?
                                                  • korfantydrugi Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:45
                                                    nie mam czasu teraz na dlugie posty napisze ci o co chodzi w tym wszystkim
                                                    jutro. bo sie co chwila musze odrywac od kompa i gubię wątki.
                                                  • oppelner_os Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:47
                                                    OK do jutra Korfanty:)

                                                    Mit nazionalrömischem Gruß
                                                  • herman28 Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:49
                                                    korfantydrugi napisał:

                                                    > nie mam czasu teraz na dlugie posty napisze ci o co chodzi w tym wszystkim
                                                    > jutro. bo sie co chwila musze odrywac od kompa i gubię wątki.


                                                    To ONR nie będzie miało z ciebie wielkiego pożytku. Napoleona z ciebie nie
                                                    będzie jak gubisz watki hhehe.
                                      • herman28 Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 19:10
                                        korfantydrugi napisał:

                                        > pisalem ze nie pije. mam swoje zasady. nie pije nie pale i itp.czytac nie
                                        umies
                                        > z?

                                        No może faktycznie nie pijesz. Pieron cie tam wie. Ale łysy łeb mosz? hhhehee.
                                        Teroz zapowiadaja upały to uważej.

                                        > ps dziury na głownej w strone opola sa przez szlajzerow bo jezdza jak debile.

                                        Granica - Preußisch Herby - i az do Oppelln jest droga na zicher, tak więc to
                                        chyba nie schlesiery tą drogę pier.....a co?
                                  • oppelner_os Re: Dobrzy Niemcy. 21.04.06, 18:56
                                    Co ty Korfanty masz wspolnego ze Slaskiem, oprocz wojewodztwa?
    • stix W III Rzeszy nie było żadnego ruchu oporu. 06.08.06, 06:58
      Świat szuka dobrych Niemców. W gruncie rzeczy już od kilkudziesięciu lat
      wszyscy, którzy się zajmują historią hitleryzmu, którzy próbują zrozumieć
      mechanizmy największej zbrodni w dziejach ludzkości, poszukują w nazistowskim
      żywiole ludobójstwa elementarnych śladów człowieczeństwa. Jeśli historia świata
      jest odwieczną walką dobra ze złem, to także w III Rzeszy musiały istnieć
      pierwiastki dobra. Obok zbrodniarzy musieli żyć ludzie przeciwni wojnie i
      zbrodni. Obok zwolenników Hitlera musieli działać także jego
      przeciwnicy, "dobrzy Niemcy", których działalność składała się na ruch oporu.
      W hitlerowskich Niemczech nie było jednak żadnego ruchu oporu. Żaden uczciwy
      historyk dysponujący wiedzą o froncie podziemnej walki w Polsce, Rosji,
      Jugosławii, Grecji, Danii, Norwegii czy nawet Francji nie nazwie ruchem oporu
      niemieckiego stosunku do nazizmu. I być może rację ma Hannah Arendt, twierdząc,
      że "to, co powszechnie uważa się za sumienie, w Niemczech po prostu przestało
      istnieć, a ludzie powszechnie przyjęli głoszoną przez nazistów skalę wartości".
      By to pojąć, wystarczy prześledzić historię opozycji wojskowej zawiązanej w
      1933 r., w momencie dojścia Hitlera do władzy. Znaczna część oficerów wycofała
      się z działalności wraz z sukcesami na frontach. Hitler z dnia na dzień stał
      się dla nich "niekwestionowanym niemieckim wodzem wszech czasów".
      Gdzie byli przyzwoici Niemcy?
      Faktem jest, że w roku 1943 i 1944 sprzymierzeni odmówili uznania niemieckiej
      opozycji za partnera do rozmów, twierdząc, że nie ma ona ani mandatu
      społecznego, ani żadnych zasług. Dziś świat dowiaduje się o próbach
      porozumienia niemieckich spiskowców z aliantami. W 1943 r. przebiegały one za
      pośrednictwem biskupa Chichester, który w imieniu pastora Bonhoeffera dotarł do
      Anthony'ego Edena. Na niemieckie propozycje minister miał odpowiedzieć,
      że "niemiecki ruch oporu nie dał jeszcze dostatecznych dowodów na swoje
      istnienie (...) (!). Opozycja niemiecka - powiedział - musiałaby pójść w ślady
      innych ciemiężonych narodów Europy i przystąpić do działania".
      Trudno ukryć fakt, że liczba akcji sabotażowych w wojennym przemyśle niemieckim
      była znikoma. Nie ma liczących się akcji propagandowych, tajnej opozycyjnej
      prasy czy radia. Nie powstał choćby jeden niemiecki ośrodek opozycyjny na
      wychodźstwie (nie wspominając oczywiście ośrodka moskiewskiego komitetu Wolne
      Niemcy), który wzywałby do walki i oporu. Nie powstał, bo Hitler nie pozwolił.
      Nawet po 20 lipca 1944 r., po zamachu Stauffenberga, który był niewątpliwym
      dowodem istnienia antyhitlerowskiej opozycji (aresztowano ponad 7 tys. ludzi),
      Winston Churchill 2 sierpnia w Izbie Gmin wypowiedział słowa, które trudno
      zinterpretować inaczej niż jako dyskwalifikację spisku: "Wydarzenia 20 lipca są
      tylko przejawem walki o władzę w łonie rządzących III Rzeszą, a żaden Niemiec
      nie jest wart zaufania".
      13 stycznia 1943 r. na Uniwersytecie Monachijskim odbywały się obchody 470-
      lecia uczelni. Gauleiter Paul Giesler w przemówieniu do studentów wyraził
      przekonanie, że "Lepiej, by studentki, zamiast grzebać się w książkach, zaczęły
      dawać Fuhrerowi dzieci". Te słowa okazały się zarzewiem buntu na uczelni.
      Sophie Scholl, dwudziestoletnia przywódczyni Białej Róży, w kolejnej broszurce
      napisała: "W imieniu wszystkich obywateli Niemiec żądamy, aby Adolf Hitler
      zwrócił nam wolność osobistą, najcenniejszą własność Niemców". Aresztowano ją
      wraz z bratem Hansem 18 lutego. Kilka dni później po publicznym procesie
      zostali zgilotynowani. Bez protestu ze strony "wszystkich obywateli Niemiec", w
      których imieniu pisali broszurki. Prawdopodobnie i tym razem Hitler na protest
      nie pozwolił.
      To wzruszająca historia o "dobrych Niemcach". Można ich znaleźć w dokumentach
      więcej. Wystarczy sięgnąć do policyjnego tajnego rejestru ludzi podejrzewanych
      o niechęć do hitlerowskiego reżimu, by znaleźć tam ponad 550 nazwisk luminarzy
      kultury, sztuki i literatury - z Einsteinem, Brechtem czy Mannem - zmuszonych
      do emigracji, zamkniętych w obozach koncentracyjnych czy pozostających pod
      nadzorem policji politycznej. Te dokumenty mają jednak niewiele wspólnego z
      tym, co Niemcy chcieliby nazywać ruchem oporu, a czego żaden uczciwy historyk
      tak nie nazwie. W historii III Rzeszy nie było bowiem niczego, co na ten tytuł
      zasługuje. I trudno to ukryć nawet dziś w zjednoczonej Europie.

      Nie było ruchu oporu? Nie było. A to znaczy, że wszyscy Niemcy byli za Hitlerem.
      • Gość: Wasz Marjanek Re: W III Rzeszy nie było żadnego ruchu oporu. IP: *.dip.t-dialin.net 06.08.06, 08:23
        A kapitan Kloss????????????????????????????????????????
        Pyrsk!
        Wasz Marjanek
      • herman28 Re: W III Rzeszy nie było żadnego ruchu oporu. 06.08.06, 08:42
        stix - jak sie ciebie czyta to beluje w d.......e. Claus Philip Maria Schenk
        hrabia von Stauffenberg i jego kamraci to wymysl Tolkiena czy bajki Ezopa?.
        • herman28 Re: W III Rzeszy nie było żadnego ruchu oporu. 06.08.06, 08:48
          A co napiszesz o Oskarze Schindlerze?. To tez byl zly Niemiec?
          • stix To są jakieś pojedyńcze nazwiska. 06.08.06, 09:06
            Tak zwane wyjątki od reguły.
            • herman28 Re: To są jakieś pojedyńcze nazwiska. 06.08.06, 09:35
              stix napisał:

              > Tak zwane wyjątki od reguły.


              Tak wyjatki hhehhhe. Czlowieku zastanow sie co belkoczesz. 6000 zydow
              uratwanzch przez jednego cylowieka to wyjatek hhehhehhehe. Wiesy odnosze
              wrazenie ze jestes uposledzony
    • marcin32 Wewnetrzna sprzecznosc 07.08.06, 00:01
      stix napisał:

      > www.republika.pl/ofiaromwojny/teksty/0401.htm
      > Dobry Niemiec - to brzmi tak jakoś nienaturalnie.

      Nienaturalnie - i przede wszystkim falszywie. Tak jest do dzis - jak sie poczyta
      wypowiedzi Niemcow na tym forumto widac, ze sformulowanie dobrzy Niemcy jest
      wewnetrznie sprzeczne.
      • Gość: Gustlik Są dobrzy Niemcy. IP: *.profarm.pl / *.amenworld.com 07.08.06, 10:24
        Dobry Niemiec to martwy Niemiec.
    • blacktipshark Re: Dobrzy Niemcy, jeszcze lepsi Polacy 07.08.06, 09:48
      wiadomosci.onet.pl/1362213,11,item.html
      • pit-zeolit Dobrzy Niemcy, jeszcze lepsi szlyzjerzy 07.08.06, 10:43
        Ten symbol na trasporterze pewnikiem namalował jakiś szlyzjer służący w WP.
    • stix Dobrzy Niemcy. 24.09.06, 12:17
      lem.arg.pl/php/tygodnik/wywal.php?id=11
      "Tygodnik powszechny"
      Stanisław Lem

      Przemiany

      Dwaj Niemcy, którzy wiele lat temu wyemigrowali do Stanów Zjednoczonych,
      dopuścili się morderstwa i zostali skazani na śmierć w stanie Arizona. Jak to
      jest we zwyczaju Amerykanów, który to zwyczaj energicznie potępiam, nieustające
      odwołania i peregrynacje akt od wokandy do wokandy trwały siedemnaście lat. To
      straszne, żeby ktoś z takim wyrokiem siedział siedemnaście lat w więzieniu! W
      końcu jednak doszło do finału. Gubernator stanu Arizona powołał czteroosobową
      komisję, która miała osądzić, czy skazani zasługują na zamianę wyroku śmierci
      na więzienie, i trzej spośród czterech członków komisji uznali, że obaj
      mordercy powinni ponieść karę najwyższą.

      Zdało mi się dosyć dziwaczne, że skazanym dano do wyboru, jaką śmiercią pragną
      umrzeć: poprzez zastrzyk z trucizną czy gaz. W tym drugim przypadku wrzuca się
      preparat z cyjankiem potasu pod fotel, opary się unoszą i ofiara umiera.
      Zupełnie to jest podobne do tego, co zrobiono podczas wojny z paroma milionami
      Żydów, Cyganów i przedstawicieli innych nacji. Raz tylko czytałem szczegółowy
      opis mordowania przy pomocy cyklonu i zupełnie mi to wystarczy, wiadomo
      zresztą, że Himmlerowi, gdy to zobaczył, zrobiło się słabo - a był to pan,
      który energicznie do ostatecznego rozwiązania nawoływał. Dlatego może
      zastanowił mnie fenomen, ciekawy z punktu widzenia psychosocjalnego. Kiedy
      podczas wojny nikt szat w Niemczech nie rozdzierał, ani włosów sobie z głowy
      nie wyrywał, choć liczebność załóg obozów zagłady szła w dziesiątki tysięcy i
      wiadomości o tym, co się w tych obozach dzieje, musiały przenikać do
      społeczeństwa, teraz Niemcy uruchomili wszelkie możliwe środki nacisku.
      Protestował nie tylko Watykan - trudno, żeby Papież optował za karą śmierci! -
      ale i prezydent RFN Herzog, i ambasador Niemiec w USA; sędziowie niemieckiego
      Sądu Najwyższego też się wypowiadali łopocząc togami. Wszyscy nie posiadali się
      po prostu z oburzenia i wytrząsali rękami nad straszliwą, morderczą pasją
      Amerykanów.

      Gdyby jedna dziesięciomilionowa oburzenia, jakie podniosło się teraz w opinii
      niemieckiej, towarzyszyła powojennemu rozpowszechnieniu wiadomości o tym, co
      robili naziści, to by się chyba niebo rozpękło. Tymczasem nic takiego się nie
      stało. Mógłby ktoś pomyśleć, że to wcale nie Niemcy wymordowali wielką liczbę
      ludzi, tylko jacyś dzicy pod władzą Tamerlana. Dlatego uczucia moje były mocno
      mieszane. Nie byłbym rzecznikiem bezwarunkowego wykonania kary śmierci w tym
      akurat przypadku, ale zadziwia mnie gwałtowna metamorfoza, jaką przeszli Niemcy
      przecież to są synowie i córki tych, którzy mordowali!

      Kiedy mówi się o holokauście, Niemcy przybierają ton raczej żałobny. Pojawiały
      się też próby "Bereinigung der deutschen Geschichte", oczyszczenia niemieckiej
      historii, a profesor Ernst Nolte trochę holokaust relatywizował, tłumacząc, że
      nie był on jedyną taką zbrodnią. Ot, przykrość się zdarzyła. Mimo woli dałem
      susa w głąb pamięci i przypomniałem sobie, że bardzo szybko po procesie
      norymberskim, w którym, jak wiadomo, dosyć liczne były wyroki śmierci,
      usuwerenniony rząd Republiki Federalnej Niemiec zniósł karę śmierci - w samą
      porę, by żaden z ocalałych morderców hitlerowskich, także tych zza biurka, nie
      mógł już najwyższej kary zakosztować. Uważałem i uważam, że nagłość tej
      przemiany, nie tylko prawa, ale i stanu psychicznego, i stosunku do życia
      ludzkiego, jest dość podłą tragifarsą.
    • stix Dobrzy Niemcy. 24.09.06, 12:26
      www.monki.com.pl/kislo/dzienn20.html
      "Gwoździem programu wczasów w Karpaczu jest wyciąg krzesełkowy na Kopę, jeden
      ze szczytów Karkonoszy. Tam ciągną uparcie, wdrapując się po oślizgłych
      wertepach młodzi i starzy, jak wierni Mahometa do Mekki czy Medyny, by oczyścić
      się w Gangesie.
      My też nie jesteśmy inni, w myśl przysłowia: "Być w Rzymie i papieża nie
      widzieć" - wybraliśmy się, aby z duszą na ramieniu przejechać w krzesełku na
      linie między niebem a przepaściami górskimi. Na stacji wyciągu tłumy jak na
      wielkim odpuście lub jarmarku. Wszystkie parkingi i pobocza drogi zastawione
      samochodami. Setki ich. Większość ze znakami DDR, należące do turystów -
      Niemców. Trzeba długo szukać ze znakiem PL. Widać inwazję Niemców w różnym
      wieku. Gdzie się obrócisz, wszędzie niemiecki szwargot."
      "Wycieczka autokarem do NRD. Nasza pilotka i przewodniczka Niemka, to w moim
      odczuciu SS-manka z pejczem, zimna, oszczędna w słowach, zdyscyplinowana, wiele
      się nie eksploatuje.
      W Dreźnie zwiedzamy galerię malarstwa i skarbiec królewski. Nagromadzono tam
      mnóstwo złota, diamentów i przeróżnych kosztowności. W Miśni - muzeum
      porcelany. Oglądamy wszystkie etapy wykonania i zdobienia tych cudów. Ciekawe
      bardzo.
      Jak nas traktują Niemcy? Różnie. Patrzą na nas niezbyt życzliwie. Świadczą o
      tym wyrazy ich twarzy, uśmiechy ironiczne, lekceważące, szydercze, nawet
      pogardliwe. Przyjaznego trudno zauważyć."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja