grba
24.04.06, 12:23
Mniejszość: wygramy
Polityka. Towarzystwo Społeczno-Kulturalne Niemców zapowiada zwycięstwo w
wyborach do sejmiku i utrzymanie dotychczasowej liczby wójtów i burmistrzów.
Wystartujemy w wyborach do sejmiku, rad 8 z 12 powiatów i 44 gmin spośród 71
na Opolszczyźnie - zapowiada mniejszość w przedwyborczej deklaracji przyjętej
na sobotnim zjeździe TSKN w Kujawach koło Mosznej. Plan jest ambitny: w 35
gminach wystawić kandydatów w wyborach burmistrzów i wójtów. Teraz MN ma ich
31.
- W Sejmiku liczę na 10 mandatów i zwycięstwo w wyborach - mówi lider
towarzystwa, poseł Henryk Kroll. Chce też, by TSKN przynajmniej zachowało
dotychczasowe poparcie w gminach i powiatach.
Poseł Kroll jest pewny wygranej. Do tego stopnia, że dzień przed sobotnim
zjazdem głośno wykluczał po wyborach ponowną koalicję z SLD. Pewnie dlatego
obecny na zjeździe marszałek województwa Grzegorz Kubat (SLD) szybko opuścił
salę. Wcześniej krótko podziękował swym współpracownikom z MN za merytoryczną
i wolną od politykierstwa współpracę.
Zaskoczeniem była - pierwsza od wielu lat - nieobecność na zjeździe wojewody
opolskiego.
- W tym czasie byłem we Wrocławiu na spotkaniu w sprawie przyszłości rzeki
Odry - wyjaśnił nto Bogdan Tomaszek (PiS).
Żeby plan wygranej mniejszości w wyborach się zrealizował, jej elektorat musi
pójść licznie do urn. Ale z tym będzie kłopot. Najwierniejsi wyborcy starzeją
się i wymierają. Średnie pokolenie pracuje za granicą i trudno oczekiwać, że
masowo przyjedzie głosować. A młodzi - Niemcy czy Polacy - zwykle trzymają
się od polityki z daleka. Dobry wynik TSKN może zapewnić tylko nadzwyczajna
mobilizacja.
- Musimy w kampanii pokazać wszystko, co zrobiliśmy dla regionu - mówi
Ryszard Donitza, dyrektor biura TSKN - i przypominać, że nie braliśmy udziału
w aferach.
Nikt w TSKN nie ukrywa, że do wyborczego sukcesu potrzeba też głosów
większości.
- Zostaliśmy wybrani z list MN, ale pracujemy dla wszystkich - podkreśla
Hubert Kurzał, burmistrz Leśnicy. - Mam nadzieję, że społeczeństwo okaże się
na tyle tolerancyjne, że to zauważy.
Mniejszość nie chce prowokować konfliktów z większością, dlatego nie zamierza
przed wyborami ustawiać dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości w
gminach, w których Niemcy stanowią co najmniej 20 procent.
Paweł Ryborz, członek zarządu TSKN, spodziewa się, że z powodu ogólnego
zniechęcenia polityką, frekwencja w wyborach samorządowych będzie niska. Przy
mobilizacji elektoratu nawet kilka procent wyborców może zapewnić kandydatom
TSKN miejsca w samorządach. Elektorat do urn ma przyciągnąć spokój i zgoda w
towarzystwie.
Lider TSKN Henryk Kroll zapowiedział m.in. powrót do towarzystwa i na jego
listę wyborczą Henryka Chromika - wójta Bierawy, ostro skonfliktowanego z
tamtejszym kołem DFK. Sam wójt deklaruje chęć pojednania.
- Jestem za zgodą, ale ona musi się dokonać na dole - komentuje te podchody
Paweł Ryborz.
Poseł Ryszard Galla, wiceprzewodniczący zarządu TSKN, zapowiada też
pojednawcze rozmowy między burmistrzem Ozimka Janem Labusem i tamtejszym
kołem gminnym TSKN. Zdecydują one, kto będzie kandydatem towarzystwa na
burmistrza.
Generalnie, wydaje się, że TSKN postawi na dotychczasowych wójtów i
burmistrzów, licząc na ich dorobek. Chce też uniknąć prawyborów i dzielenia
głosów mniejszości między kilku kandydatów z tego środowiska. O nazwiskach
nikt jednak w sobotę mówić nie chciał.
By żadnego z potencjalnych kandydatów nie zrażać do list TSKN, zjazd anulował
uchwałę z 2005 roku o samoopodatkowaniu się członków MN piastujących
publiczne urzędy.
Krzysztof Ogiolda
kogiolda@nto.pl
077 44 32 581
Nowa Trybuna Opolska Ostatnie zmiany: 24. Kwietnia 2006 10:27
Radni Mniejszości Niemieckiej w samorządach Opolszczyzny.
www.nto.com.pl/apps/pbcsi.dll/bilde?Site=NO&Date=20060424&Category=REGION&ArtNo=60424001&Ref=AR&MaxW=580&title=0