settembrini
14.05.06, 14:05
myslalem, ze ten miesiecznik mnie juz nigdy nie zaskoczy, jednak niemal w
kazdym numerze zdarzaja sie perly, artykuly pseudownikliwe, pisane pod teze,
na zenujacym poziomie jezykowym, a nieraz z bledami merytorycznymi. tym razem
niejaka henryka wolna van das rozpisuje sie na kilku stronach o problemie
slaskich dwupaszportowcow w artykule 'weekendowi ojcowie z podwojnym
paszportem'. przytocze co smieszniejsze fragmenty-
"paszport niemiecki (dokument formatu A4 (?!? naprawde tak jest napisane) z
czarnym orlem na zoltym tle) otrzymuje mieszkaniec Slaska, obywatel polski i
posiadacz polskiego paszportu z bialym orlem w tym przypadku, gdy potrafi na
podstawie dokumentow udowodnic swoje niemieckie pochodzenie. Otrzymanie
paszportu jest wiec czyms w rodzaju premii za "zaslugi natury genetycznej""
-nie wiem ile ta pani dostaje wierszowki, ale 10% tej kwoty i tak jest
znacznie zawyzona stawka jak na jej pioro. ciagle nie wiem czy smiac sie czy
plakac.
"ostatnio do dylematow, ktore stwarza istnienie slaskich dwupaszportowcow
doszedl jeszcze jeden. Jego podlozem jest podzial spoleczenstwa na rownych i
rowniejszych, czyli na tych, ktorzy paszport niemiecki posiadaja z racji swego
miejsca urodzenia i "zasług genetycznych" i na tych, ktorzy prawa do pracy w
europie nie maja, mimo iz sa pelnoprawnymi czlonkami spolecznosci Unii
Europejskiej"- tu po raz kolejny kwieciste okreslenie, ktore nie bardzo wiem
jak rozumiec. nie bardzo wiem co ma genetyka do tematu (dział biologii, nauka
zajmująca się badaniem praw, przyczyn dziedziczności i zmienności organizmów
żywych) i jakie mozna miec zaslugi na tym gruncie nie bedac naukowcem. poza
tym jesli dobrze pamietam, okresy przejsciowe zostaly przez rzad polski
zaakceptowane.
"od polowy lat szescdziesiatych do konca osiemdziesiatych ze Slaska Opolskiego
wyemigrowalo do Niemiec milion 200 tysiecy mieszkancow. Po powolaniu do zycia
Mniejszosci Niemieckiej na Opolszczyznie trwala emigracja zostala zamieniona w
emigracje zarobkowa. Taka emigracje umozliwilo Slazakom z Opolskiego
otrzymanie paszportow niemieckich. Od tego czasu ilosc Opolan pracujacych na
saksach systematycznie rosnie."
- jest to mysl przewodnia artykulu, niby wszystko ok, ale sprawnie jest w niej
przemycona teza. ech ta mniejszosc niemiecka jest be, przez nich mieszkancy
slaskich miast musza wyjezdzac na saksy. poza tym czy jesli sie nie myle, to
jest to zwykle klamstwo, bo saksy to wyjazdy do sezonowej parcy podejmowanej
nielegalnie.
i pomyslec, ze m.in. takie artykuly sa sponsorowane przez katowicki urzad
miasta i zarzad wojewodztwa slaskiego, ktore tytul dotuja.
"(...) rynki pracy dla Polakow otworzyly tylko trzy panstwa: Anglia, Szwecja i
Irlandia. Niedawno takie deklaracje złożyła Hiszpania i Portugalia, kraje
zupelnie dla Polakow egzotyczne i dalekie"