eichendorff
26.05.06, 10:17
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=23284322&a=42407691
Podałem tu link do tego postu, bo rzadko kto - ze stałych forumowych bywalców
- zagląda do wątku podwieszonego na samej górze. Zaglądają tam głównie osoby,
które zajrzały na Silesianę po raz pierwszy i chciałyby się czegoś o Śląsku
dowiedzieć. I - co odnotowuję z nieskrywanym zadowoleniem - dowiadują się
wielu rzeczy, których się nie spodziewali: Górny Śląsk jest prawdziwą
skarbnicą zabytków i innych atrakcji, które warto obejrzeć i zwiedzić.
Dlaczego więc osobie związanej z opcją polską na Śląsku zależy, by mieszkańcy
tej ziemi, jak również osoby spoza Śląska, nie dowiedziały się niczego o tym
przepięknym kraju. A może zależy tej osobie na tym by Silesiana była
CAŁKOWICIE wolna od jakichkolwiek wątków "pozytywistycznych" i zionęła jadem
na każdego kto tu zajrzy? Może nieprawdą jest - co sugeruje Some - że to
"prawdziwym Ślązakom" najbardziej zależy na podsycaniu nienawiści forumowej i
tej mniej wirtualnej?
I najważniejsze pytanie: czy mieszkającym na Śląsku Polakom zależy na rozwoju
tego kraju (a przecież turystyka jest w obecnych czasach jednym z ważniejszych
kierunków rozwoju) w takim samym stopniu jak Blackowi?
P.S. Tylko proszę mi nie pisać, że to był żart z jego strony. Wszak główni
oponenci Somepointa też mogą stwierdzić, że żartowali...