placidus
21.06.06, 20:28
Dla Polski mistrzostwa świata skończyły się dzisiaj. Jest to dobry moment aby
przypomnieć , że są one katastrofą , którą ze wstydem wspominać będą
pokolenia ludzi z nad Wisły. Wszelkie dane statystyczne tylko pogrążają
polską strategię gry w piłkę ( dla przypomnienia - napastnik Żurawski oddał
3 - słownie trzy celne strzały na bramkę przeciwnika w całych MŚ). Przyznam ,
że kompatybilni są z zawodnikami i działacze. Listkiewicz domaga się pomnika
( to takie polskie ) a jego podwładni nie widza tragedi , bąkają o nieudanej
imprezie sportowej.
Jedyne co mozna uznawać za udane to tzw " 12" zawodnik. Polacy możecie
jeździć na mistrzostwa - tylko kibicować nie macie komu.Naprawdę żal mi was.
No cóż temat podejmuję aby podkreslić , że kadrę buduję się już w szkołach
podstawowych , małych boiskach . Potem można mówić o stadionie narodowym (
wystawcie sobie narodowy bo na Śląsku nie przyjdzie 30 tyś ludzi oglądać
takich cudaków ). Szczere gloria victis dotyczy tylko kibiców. Wzywam
dokostruktywnej rozmowy