"Po śląsku" czyli wierszem...

28.06.06, 12:56
Poseł mówi wierszem
Przemysław Jedlecki 27-06-2006, ostatnia aktualizacja 27-06-2006 21:51

Henryk Siedlaczek, poseł PO z Rud koło Raciborza, postanowił, że wprowadzi
edukację regionalną na Wiejską. Ostatnio z mównicy recytował wiersz Józefa von
Eichendorffa. - On jest dumą ziemi raciborskiej, a inni posłowie mogą się
czegoś nauczyć o Śląsku - tłumaczy.

Siedlaczek przez wiele lat uczył historii w Szkole Podstawowej w Rudach, o
których napisał również książkę. Gdy jesienią zeszłego roku został posłem,
zapowiadał, że w parlamencie będzie dbał o promocję regionu. Słowa dotrzymuje,
m.in. wygłaszając nietypowe oświadczenia. W ostatni piątek recytował fragmenty
wiersza Józefa von Eichendorffa, jednego z najwybitniejszych górnośląskich
poetów epoki romantyzmu: "Znasz li ten ogród? Wczesną wiosną/ Chodzi tam
dziewczę chłodną ścieżką/ Cicho w samotni/ I budzi delikatny strumień
dźwięków,/ Jakby nuciły drzewa, kwiaty/ O dawnych latach znów...".

Potem klarował, że znajomość rodzinnych stron jest bardzo ważna dla każdego i
że minęły już czasy, gdy Ślązacy mieli oficjalnie tylko jedną tradycję
proletariacką. Podkreślił, że teraz można wreszcie odkrywać prawdę o
pogmatwanych losach regionu i jego różnorodności.

Potem cytował Eichendorffa jeszcze dwukrotnie. - To nie koniec. Oświadczenie
może mieć tylko pięć minut, więc podzieliłem je sobie na dwie części. Następne
wygłoszę wkrótce. Dlaczego mam nie mówić o poecie, który jest dumą ziemi
raciborskiej? - pyta Siedlaczek.

Mówi, że wybrał tego poetę, bo chciał parlamentarzystom przypomnieć, że
Ślązacy są równoprawną grupą etniczną Europy, tak samo jak np. Tyrolczycy czy
Morawianie. - Przypomniałem też, że kształtowały nas takie wartości jak dom,
rodzina, Kościół. Można powiedzieć, że wprowadziłem edukację regionalną na
Wiejską. Posłowie mogą dowiedzieć się czegoś o Śląsku. Przy okazji utrwalę
dodatkowo twórczość Eichendorffa w sejmowych stenogramach - mówi Siedlaczek.

Zapowiada, że nadal będzie mówił o historii Śląska i jego wybitnych
mieszkańcach. Kolejne oświadczenia chce poświęcić Juliuszowi Rogerowi,
XIX-wiecznemu lekarzowi, który był zbieraczem ludowych pieśni, a potem opowie
o rodzinnych Rudach.
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3447002.html.
zacny to człowiek. można powiedzieć "właściwy człowiek na właściwym miejscu". :)))
tylko to "utrwalanie" w sejmowych stenogramach... kto je czyta?
Rudzianie mogą być dumni ze swojego posła jak mało kto. tyle dla nich czyni
dobrego...
mnie siem podoba ten gościu, czekam na więcej. :)
    • pit-zeolit Re: "Po śląsku" czyli wierszem... 28.06.06, 13:03
      U Eichiego ma głos jak w banku.
      • sss9 Re: "Po śląsku" czyli wierszem... 28.06.06, 13:18
        :))) uważaj, bo jeśli deklamowanie wierszy z mównicy sejmowej ma być lepem na
        głosy wyborców, to w następnej kadencji kancelaria Sejmu będzie wydawać tomiki
        wierszy i płyty z poezją w interpretacji posłów. :)
        • pit-zeolit Re: "Po śląsku" czyli wierszem... 28.06.06, 13:21
          No wiesz ale Eichendorf to.........
          • sss9 Re: "Po śląsku" czyli wierszem... 28.06.06, 13:22
            pit-zeolit napisał:

            > No wiesz ale Eichendorf to.........

            wiem, wiem... on je ajnfachowy.
            • pit-zeolit Re: "Po śląsku" czyli wierszem... 28.06.06, 13:22
              sss9 napisał:

              > pit-zeolit napisał:
              >
              > > No wiesz ale Eichendorf to.........
              >
              > wiem, wiem... on je ajnfachowy.


              ))))))!!!!
    • wilhelm4 Re: "Po śląsku" czyli wierszem... 28.06.06, 23:09
      No to paczcie, co wyprawjajom ine kryminalne kaspry:
      o zelatynie, teczkach, narodowej mitologii, gejach,
      niedobrych sasiadach, a ministry plujom na Europa :)

      Moze to trocha niykonwyncjonalne abo nawet egzotyczne,
      ale sympatyczne, a intencja i cel wazne i godne pochwaly.
      • sss9 Re: "Po śląsku" czyli wierszem... 29.06.06, 11:43
        wilhelm4 napisał:

        > No to paczcie, co wyprawjajom ine kryminalne kaspry:
        > o zelatynie, teczkach, narodowej mitologii, gejach,
        > niedobrych sasiadach, a ministry plujom na Europa :)
        >
        > Moze to trocha niykonwyncjonalne abo nawet egzotyczne,
        > ale sympatyczne, a intencja i cel wazne i godne pochwaly.

        trybuna sejmowa nie jest włąściwym miejscem na propagowanie jakiejkolwiek
        poezji, tak jak gmach Bundestagu nie nadaje się na bicie rekordu w ilości
        "kochanków" na czas.
Pełna wersja