Dodaj do ulubionych

Odpowiedzialnosc Niemcow

29.07.06, 12:11
Prof. Bartoszewski sugeruje nawet zbudowanie Centrum przesladowan Polakow
przez Niemcy.

www.rzeczpospolita.pl/dodatki/plus_minus_031220/plus_minus_a_19.html---
Wysiedlenia nie były karą za winy Niemców, nie wyrażały alianckiego
nacjonalizmu, lecz dotyczyły politycznej odpowiedzialności za wywołaną wojnę.
Nie wydawało się wówczas, by dla zmiany granic i wysiedleń istniały lepsze
warianty. Czy zmiana granic Niemiec, wysiedlenia, a także procesy norymberskie
traktować jako odwet i bezprawie czy też raczej jako część trudnego procesu
rozliczania wojny i tworzenia nowej konstelacji geopolitycznej?

Kategoria politycznej odpowiedzialności nie zna podziału na winnych i
niewinnych i obejmuje w historycznym znaczeniu także następne pokolenia. Naród
dzieli losy swego państwa, zarówno w czasie pokoju, jak i wojny. Jaka była
wina Polaków, a także i Rosjan, w czasach zbrodniczego systemu
komunistycznego? Mimo to dzielili oni losy swych państw, a następne pokolenia
ponoszą konsekwencje tego ustroju. Po przegranej wojnie cierpi też ludność
agresora, którego kraj jest zniszczony i płaci reparacje, na co pracują
zarówno winni, jak i niewinni zbrodni.

Rozpoczęcie wojny przez Niemcy było początkiem końca pewnej epoki, wydarzeniem
o skutkach nieodwracalnych. Wysiedlenia Niemców objęły siłą rzeczy winnych i
niewinnych. Ta polityczna odpowiedzialność wynikła jednak nie tylko z decyzji
mocarstw. Była ona również pośrednio skutkiem polityki niemieckiej i klimatu w
Niemczech (np. antyslawizmu lub antysemityzmu). Prześladowanie Żydów lub
przeciwników Hitlera miało już miejsce przed wojną, a wielu Niemców przymykało
na to oczy. Popełnione zbrodnie wojenne nie były dziełem tylko Hitlera i jego
grupy, dokonywali ich bowiem zwykli Niemcy, choć nie wszyscy z przekonaniem.
Istniejące przyzwolenie wynikało m.in. z przekonania o roli Herrenvolku.
Tolerowano więc dość powszechnie prześladowania Żydów, pracę niewolniczą,
pozbawianie ludności wielu okupowanych krajów dostępu do szkół lub wymazywanie
Polski z grona narodów kulturalnych. Nie trzeba brać osobiście udziału w
pogromach lub innych zbrodniach, by ponosić historyczną lub polityczną
współodpowiedzialność za te zdarzenia.

Prof. Bartoszewski sugeruje przekornie, choć nie bez powodu, budowę w Polsce
centrum prześladowań Polaków przez Prusy i Niemcy. Nie istnieje bowiem w
Polsce, której mieszkańcy doznali w okresie II wojny bezmiaru krzywd i
zbrodni, odpowiednik planowanego Centrum, odwiedzanego przez turystów i
młodzież szkolną.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka