braid
16.08.06, 22:48
Ciekawe jak to sie stalo ze Kamaraden z SS nie wydali GraSSa przez te 60 lat.
Bardzo trafnie zadrwil z GraSSa Wall Street Journal:
""WSJ" jadowicie komentuje tę wypowiedź pisząc w konkluzji komentarza: "Gdyby
Stany Zjednoczone słuchały rad Grassa 65 lat temu (aluzja do wojny z Saddamem
Husajnem porównywanym przez George'a W. Busha do Hitlera - przyp. PAP), jego
kariera w Waffen SS mogłaby trwać dłużej niż kilka miesięcy. Ale na
kontynencie wyzwolonym dzięki amerykańskiej ofierze krwi, ten 'pokojowy'
działacz może, wraz ze swymi europejskimi kolegami-noblistami: Haroldem
Pinterem, Dario Fo i Jose Saramago, dokładać Ameryce w komforcie i wolności".
wiadomosci.onet.pl/1371792,12,item.html
Takich "demokratow" i piewcow pokoju od siedmiu bolesci mamy na forum
jeszcze paru ... i ten brunatny ogon taki podobny