wilhelm4
03.09.06, 09:25
W podstawówce mnie karmili wersja, ze Krzyzacy, to (niedobrzy) Niemcy.
Historyczna bzdura:
W Zakonie byli róznej masci Niemcy, Belgowie, Anglicy, Holendrzy,.....
Pod Grunwaldem walczyli po krzyzackiej stronie tez m.in. Luzyczanie,
Kaszubi, Slazacy, a nawet....Litwini i Polacy. (Np. ci rycerze-wyslannicy/
tlumacze z mieczami, to byli Slazacy.) A po tzw.polskiej stronie tez bylo
kolorowo......
"Zolnierze" czesto zmieniali strony - z powodu zoldu, z powodu niemwoli,
z powodu kariery, z powodu warunków, z powodu sympatji, z powodu przekonania..
W walkach krzyzacko-polskich nieraz po obu stronach nazwiska brzmialy
jak u wroga, armie byly finansowane i rekrutowaly sie z róznych miejscowosci
i podregionów ze wzgledu na lenno, na znajomosci, zaleznisci, korzysci itp.
A w wielu przypadkach sily polskie i krzyzackie walczyly razem przeciwko
wspólnemu wrogowi - tak bylo przykladowo jakies 5 razy przez kilka lat pod
rzad ok.1430 przeciwko Adamistom i Taborytom (rodzaj Husytów) w Czechach,
Na Slasku i na Morawach.
Taki maly przyklad, jak calkiem inne byly
te "zabawy" niz my sobie to dzisiaj wyobrazamy:
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/bitwy_060902/bitwy_a_1.html
Rzadko chodzilo o "narodowosc", nawet nie o "narodowy interes",
tylko o korzysci i zaleznosci polityczno-rodzinno-ekonomiczne.