aklisch
27.10.06, 16:41
Różnice poglądów między Niemcami a Izraelem w sprawie incydentu u wybrzeży
Libanu
Izrael zapewnił rząd Niemiec, że lotnictwo izraelskie nie będzie zbliżało
się w nieprzyjacielski sposób do okrętów niemieckich patrolujących wody
przybrzeżne Libanu. Izraelski minister obrony Amir Perez domagał się jednak
równocześnie lepszej współpracy między Bundeswehrą a armią izraelską w tym
regionie.
Według doniesień z Berlina, izraelskie samoloty bojowe przeleciały w tych
dniach nad jednym z niemieckich okrętów i wystrzeliły w powietrze dwie
rakiety. Izrael zdementował tę wersję. Według jego informacji, z niemieckiego
okrętu, który znajdował się w pobliżu izraelskich wód terytorialnych,
wystartował śmigłowiec, który się uprzednio nie zidentyfikował. Samoloty
izraelskie rozpoznały sytuację dopiero wtedy, gdy zbliżyły się do śmigłowca.
Po zidentyfikowaniu obiektu jako niemieckiego helikoptera, powróciły do bazy.
Rzecznik Bundeswehry oświadczył, że armia RFN pozostaje przy swojej wersji,
że izraelski samolot bojowy oddał w pobliżu okrętu Bundesmarine dwa niecelne
strzały. Izrael powtórzył swoje oświadczenie, że samolot izraelski nie
strzelał do okrętów niemieckich i że nia miał żadnych agresywnych zamiarów.