Tanie państwo - po polsku...

17.01.07, 11:16
Albo polskie cwaniactwo?
Kaczyńscy, którzy swoim wyborcom tanią administrację tzn. państwo obiecali są
w kropce. Administracja rośnie, szans na spełnienie obiecanki nie ma, wiara
zarabia coraz mniej(drożyzna).
Aby zachować twarz, wpadli na pomysł. Rozwiązuje się niektóre urzędy,
"uszczupla" administrację, ale po chwili powstają nowe, na bazie
zlikwidowanych, pod nową nazwą, tym razem ale twierdzi się, że to wymóg Uni i
przez Unię (przynajmniej w części) są one finansowane.
Unia nie ma aż tak głębokiego wglądu w polskie machloje i utrzymuje bandę
polskich bezproduktywnych darmozjadów.
Jak długo jeszcze mają Polacy zamiar wszystkich na około "kantować"?
Kiedy w końcu zabiorą sie do uczciwego życia?
Za jedne poradziyłbych Schroedera w rzić kopnonć, za poparcie Polski w Uni!
    • rybniker Re: Tanie państwo - po polsku... 17.01.07, 11:22
      podobne posty zakladalem jak SLD bylo u steru !
      teraz to mam gdzies,bo i po co sie produkowac.
      Skoro i tak to nic nie daje.Czy czerwoni,czy tez biali
      te same techniki cyganstwa,manipulacji.Wiec Cirano
      zaloz lepiej topic o Zyrafach lub o czyms interesujacym.
      • cirano Re: Tanie państwo - po polsku... 17.01.07, 11:54
        Te połlegalne kanty trza piyntnować, ludzie powinni jak nojwiyncy wiedzieć. A
        budowa Autobahnow w Polsce prawie że stoji, jak zawsze, ciasno z piniyndzmi
        A uo żyrafach tysz pogodomy.
Pełna wersja