grba
21.01.07, 18:47
9 kwietnia 1917r. z Zurychu wyruszył pociąg specjalny, którym przez Niemcy
przewożono do Sztokholmu rosyjskich rewolucjonistów z Leninem na czele.
Sebastian Haffner:
„Wielki organizator, którego Sowieci słusznie uważają za twórcę ich państwa i
czczą. Pierwszy i jedyny >>święty<< komunistycznego świata zmarniałby
zatroskany na szwajcarskim wygnaniu, gdyby Niemcy nie umożliwili mu występu i
odegrania wielkiej roli w dziejach świata”
Churchill stwierdził, że Niemcy przeciwko Rosji wystąpili „z najstraszliwszą
bronią. Ze Szwajcarii do Rosji przetransportowali Lenina w zaplombowanym
wagonie niczym zarazki dżumy”
Stefan Zweig napisał:
„w czasie wojny światowej wystrzelono miliony niszczących pocisków…, ale
żaden z nich nie spowodował takiej zmiany w najnowszych dziejach jak ten
pociąg, który wypełniony najniebezpieczniejszymi, zdecydowanymi na wszystko
rewolucjonistami podążał od szwajcarskiej granicy przez Niemcy, aby wybuchnąć
w Petersburgu i rozsadzić porządek światowy.”
17 kwietnia w dniu przybycia Lenina do Petersburga, szef sztokholmskiej
komórki niemieckiego wywiadu raportował do Berlina:
„Pojawienie się Lenina w Rosji udane. Pracuje całkiem wedle życzenia.”