ballest
29.01.07, 10:48
Tu mocie czorno na biouym czymu sie ta niemiecka warstwa wytworzyla:
"Zasadźcy. Wójtowie. Ława miejska. Rada miejska. Burmistrz
Poniższy tekst napisano głównie w oparciu o piśmiennictwo dotyczące innych
miast. W Oleśnicy musiało być podobnie, ale w szczegółach mogły występować
różnice.
Wykonawcą lokacji miasta był zasadźca. Byli nimi mieszczanie lub szlachta
narodowości niemieckiej (rzadziej walońskiej), mający doświadczenie w
planowaniu, budowie i zarządzania miastem (zasadźcą Brzegu był m.in. sołtys
Henryk z Dzierżoniowa i Gerkin ze Złotoryi). Zasadźcy oleśniccy Albert i
Richolf byli najpewniej szlachcicami (rycerzami). Oni przyciągnęli do miasta
Niemców - rolników, murarzy, stolarzy, kamieniarzy i innych rzemieślników
wielu specjalności - było to m.in. podstawową przyczyną germanizacji miast
bazujących na prawie niemieckim (magdeburskim, średzkim). Wszelkie dokumenty
miejskie zaczęto wypełniać po niemiecku. Sprzyjała też germanizacji
konieczność znajomości j. niemieckiego przy "załatwianiu" wszelkich spraw u
wójta. W monografiach niektórych miast śląskich (np. Wołów) wręcz się
twierdzi, że lokacja na prawie niemieckim stwarzała miasto niemieckie.
W prawie średzkim, na którym była oparta lokacja Oleśnicy (i ponad 130 innych
miast) - były wyszczególnione wszelkie korzyści wójtowskie, wskazówki
objaśniające rolę wójta, jego prawa i obowiązki oraz korzyści materialne.
Poza nimi odnosił również wójt korzyści prestiżowe - pełnił swój urząd z
ramienia księcia. W 1310 r. wymieniony jest wójt Stefan, a w 1324 r. -
Mikołaj, 1348 r. - Hanka, 1398 r. - Henczka. Wójtostwo było dziedziczne
(przechodziło na dzieci) i podzielne, czyli mógł je wójt sprzedać lub
zamienić z innymi osobami."
olesnica.nienaltowski.net/Zasadzcy_Wojtowie.html