Nieslawny upadek Ballesta

04.02.07, 09:10
Kiedy przychodzi do konkretow, ten klamca nie ma nic do powiedzenia:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=56479176&wv.x=1&a=56671506
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=56373358
    • plac_piastow Re: Nieslawny upadek Ballesta 04.02.07, 12:16
      Dobiera informacje wyłącznie pod z góry założoną tezę a to co nie pasuje to
      pomija. Jeśli ktoś ośmiela się kwestionować taką metodę to od razu włacza płytę
      o "pisaniu nie na temat wątku tylko na temat autora".

      Aż dziwne, że jeszcze ktoś ma ochote mu odpisywać.

      • arnold7 Re: Nieslawny upadek Ballesta 04.02.07, 15:51
        Panie Ballest, czy stac pana na jakis komentarz swoich poczynan nie bedacy belkotem?
        • plac_piastow Re: Nieslawny upadek Ballesta 04.02.07, 16:29
          Obawiam się, że stawia Pan za wysoko poprzeczkę.
          • rybniker Re: Nieslawny upadek Ballesta 04.02.07, 16:33
            ja sie obawiam ,ze jak Arnold nie zalozy galot.To ludzie pomysla,o tym jaki z
            niego zboczeniec
            • Gość: van deer Re: Nieslawny upadek Ballesta IP: *.icm.edu.pl 04.02.07, 16:46
              Nie wiedziales, ze gwalt jest niemozliwy? Kobieta z podniesiona spodnica biegnie
              szybciej niz chlop z opuszczonymi spodniami. Albo jak to byl slusznie zauwazyl
              Brudny "Magnum .44" Harry, ze jak chop goni babe z nozem i erekcja, to na
              Czerwony Krzyz nie kwestuje! Zajmij sie swojemi galotami a cudzych niy woniaj!

              Pyrsk przi niedzieli:)
              • ballest Re: Nieslawny upadek Ballesta 04.02.07, 17:16
                18-14 !
                • arnold7 Re: Nieslawny upadek Ballesta 04.02.07, 17:20
                  ballest napisał:

                  > 18-14 !

                  Przechodzi pan na cyfrowy belkot?

                  • ballest Re: Nieslawny upadek Ballesta 04.02.07, 17:32
                    merytorycznie jestescie zerem!;)
                    • arnold7 Re: Nieslawny upadek Ballesta 04.02.07, 17:33
                      Konkrety panie Ballest, dosc tego belkotu.
              • arnold7 Re: Nieslawny upadek Ballesta 04.02.07, 17:19
                I za zodne piyniondze bych mu niy dol powoniac:)

                Z takich smiesznych spraw - miszcz zdaje sie jest rowniez przekonany, ze cykl
                amerykanskich zalogowych wypraw na Ksiezyc to fikcja, a Neil Armstrong i jego
                koledzy spedzili ten czas w specjalnie przygotowanym studiu telewizyjnym:)
                • rybniker jo tu widza jak narazie upadek moralny Arnoldzika 04.02.07, 18:16
                  1.Abo zesrol sie w galoty i baba mu je pierze
                  2.Mo pampersy,bo sie w nocy moczy
                  3.Lubi konika strugac ,a potem sie fotografuje

                  Sonda
                  • arnold7 Re: jo tu widza jak narazie upadek moralny Arnold 04.02.07, 18:51
                    Pana Ballesta nie stac na nic wiecej poza belkotem i przysylaniem tu swojego
                    etatowego przydupasa?
                    • rybniker Re: jo tu widza jak narazie upadek moralny Arnold 04.02.07, 19:04
                      rombles bobka ! z wrazenia
                      • arnold7 Re: jo tu widza jak narazie upadek moralny Arnold 04.02.07, 19:06
                        W ten sposob nie wyciagniesz swego belkotajacego miszcza z opresji.
                      • ballest Arnoldziku porazka boli! 04.02.07, 19:07
                        Jeśli zagramy po swojemu, Niemcy nie mają szans. Jesteśmy od nich po prostu
                        lepsi. Jeśli nie zdarzy się nic nieprzewidzianego, mamy to złoto - mówił przed
                        meczem Karol Bielecki, którego rzutów "z drugiego piętra" gospodarze bali się
                        najbardziej. Ale od pierwszej, zmarnowanej akcji wszystko było "cholernie
                        daleko od normalnie". Tylu błędów nie popełnili we wszystkich poprzednich
                        meczach mistrzostw w sumie.

                        Niemcy błyskawicznie odskoczyli naszym na pięć punktów. Wszystko jakby
                        sprzysięgło się przeciwko Polakom. Atomowe rzuty Bieleckiego trafiały w słupek
                        lub poprzeczkę (trafił tylko trzy na dziewięć prób). Sprytne "wkrętki"
                        Grzegorza Tkaczyka i mocne rzuty Bartosza Jureckiego cudem wybijał Henning
                        Fritz. Nawet kiedy Jurecki biegł sam na sam z niemieckim bramkarzem to trafił w
                        poprzeczkę. Niemcom wychodziły nawet najgłupsze rzuty, a gdy tracili piłkę,
                        tracili i Polacy.

                        - Pięć goli! To strata nie do odrobienia, zwłaszcza w finale mistrzostw świata.
                        Chyba żeby zaczęli kryć indywidualnie. Ale to ryzyko, że rywale odjadą jeszcze
                        bardziej - załamywał ręce siedzący obok były zawodnik Wybrzeża Gdańsk, Witold
                        Szapar.

                        Nie pomogły ani przerwy brane przez trenera Wentę, ani heroiczna obrona
                        Sławomira Szmala, którego interwencje uchroniły Polaków przed totalną
                        katastrofą.

                        Coś się zacięło w polskiej maszynie do wygrywania. Szmal co i rusz miał do
                        kolegów pretensje, że w obronie nie trzymają rąk wysoko. O "ręce do góry!"
                        błagała też zawodników z pola cała ławka rezerwowych. - Po tym widać jak
                        nastawiona jest drużyna czy wierzy w zwycięstwo i broni. Jak ręce w górze to
                        dobrze, jak przy biodrach, to będzie bardzo niedobrze - opowiadał Szapar.

                        Polakom nie pomogło nawet gdy rewelacyjny Fritz zszedł ze skręconą kostką.
                        Zawodnicy gubili piłkę w ataku, jakby grali ze sobą pierwszy raz. Zatracił
                        skuteczność Bielecki i Marcin Lijewski.

                        Szarpał Tkaczyk, ale choć desperacko rzucał się za piłką n ziemię nic to nie
                        pomogło. Nie pomógł też "taniec św. Wita" Wenty przy linii, który skakał,
                        miotał się, wygrażał pięściami sędziom, krzyczał na zawodników, pokazywał im
                        zwody, uniki, markował rzuty. Jego rywal, Heiner Brand uśmiechał się tylko pod
                        wąsem. Mistrz przechytrzył swego pojętnego ucznia. Brand - mistrz świata z 1978
                        roku stał się pierwszym człowiekiem w historii, który zdobył to trofeum jako
                        zawodnik i trener. Przy okazji okpił swego byłego zawodnika z niemieckiej
                        kadry, choć wydawało się Wenta zna trenerskie sztuczki Branda na wylot.

                        To Brand wygrał wojnę psychologiczną. Przed meczem wygłosił do zawodników tę
                        samą mowę, którą przed spotkaniem z Polską na mistrzostwach świata w piłce
                        nożnej usłyszeli zawodnicy Juergena Klinsmanna. "Oni stoją oparci plecami o
                        ścianę, a my przepchniemy ich na drugą stronę tej ściany. Nikomu nie damy
                        odebrać sobie zwycięstwa, a już na pewno nie Polakom!" - mówił Klinsi przed
                        meczem, który przegraliśmy 0:1 po golu w samej końcówce. "Możecie odebrać nam
                        nasze auta, ale złotego medalu wam nie oddamy" - głosił jeden z tytułów. I
                        Niemcy zmotywowani byli. Wybiegli na mecz z wściekłością, jakby chcieli
                        rozszarpać Polaków.

                        Co usłyszeli nasi od trenera Wenty nie wiadomo. Wiadomo tylko, że zabronił im
                        myśleć, że mają już co najmniej srebrny medal. - W chwili, w której zaczniemy
                        się ze srebra, przegramy złoto - tłumaczył. Najwyraźniej nie posłuchali trenera.

                        - Pewnie za jakiś czas zaczniemy się cieszyć srebrnym medalem i tytułem
                        wicemistrzów świata. Ale na razie dominuje w nas gorycz. Ten finał był do
                        wygrania. Ale popełniliśmy za dużo błędów błędów, rywale uciekli nam na parę
                        bramek i się zrobiło "po meczu". Niemcy wygrali zasłużenie. Byli lepsi i
                        gratulacje dla nich - powiedział po meczu Tkaczyk.
                        • ballest Re: Arnoldziku porazka boli! 04.02.07, 19:09
                          a Arnoldziku.kedy Ty se na cos takego zdobydziesz?
                          "
                          - Pewnie za jakiś czas zaczniemy się cieszyć srebrnym medalem i tytułem
                          wicemistrzów świata. Ale na razie dominuje w nas gorycz. Ten finał był do
                          wygrania. Ale popełniliśmy za dużo błędów błędów, rywale uciekli nam na parę
                          bramek i się zrobiło "po meczu". Niemcy wygrali zasłużenie. Byli lepsi i
                          gratulacje dla nich - powiedział po meczu Tkaczyk."
                        • plac_piastow A coś w temacie wątku? (nt) 04.02.07, 19:11
                          • rico-chorzow Re: A coś w temacie wątku? (nt) 04.02.07, 19:14
                            Może się mylę,jednak -prawie- każdy wątek na tym forum jest na ten sam temat:)
                            • plac_piastow Re: A coś w temacie wątku? (nt) 04.02.07, 19:18
                              a w tym wątku?
                              • ballest Re: A coś w temacie wątku? (nt) 04.02.07, 19:20
                                a o czym przegrancy pisac chca, jestem uchem?
                                • rico-chorzow Re: A coś w temacie wątku? (nt) 04.02.07, 19:25
                                  ballest napisał:

                                  > a o czym przegrancy pisac chca, jestem uchem?

                                  Niektóre du....p.....y mają uszy.
                              • rico-chorzow Re: A coś w temacie wątku? (nt) 04.02.07, 19:23
                                plac_piastow napisał:

                                > a w tym wątku?

                                Dobrze:),już na innym forum odpowiedziałem Arniemu:"Zeby upaść,trzeba być
                                najpierw u góry".
                                • ballest Re: A coś w temacie wątku? (nt) 04.02.07, 19:34
                                  co chcecie uslyszec, to co Arnoldzik napisou, ze Polokow w SREDNIOWIECZU MOZNA
                                  DO SLONZOKOW POROWNYC?

                                  Arnoldzik to najwiynkszy wrog Slonzokow, przez to takie pierdouy skryslou;)
                                  • rico-chorzow Re: A coś w temacie wątku? (nt) 04.02.07, 19:42
                                    ballest napisał:

                                    > co chcecie uslyszec, to co Arnoldzik napisou, ze Polokow w SREDNIOWIECZU MOZNA
                                    > DO SLONZOKOW POROWNYC?
                                    >
                                    > Arnoldzik to najwiynkszy wrog Slonzokow, przez to takie pierdouy skryslou;)
                                    >
                                    • ballest Re: A coś w temacie wątku? (nt) 04.02.07, 19:52


                                      co chcecie uslyszec, to co Arnoldzik napisou, ze Polokow w SREDNIOWIECZU MOZNA
                                      DO SLONZOKOW POROWNYC?

                                      Arnoldzik to najwiynkszy wrog Slonzokow, przez to takie pierdouy skryslou;)

                                      Powtorzam, dlo przypomnienia co Arnoldzik uo Slonzokach pisze
                                • plac_piastow Re: A coś w temacie wątku? 04.02.07, 22:37
                                  Nawet Pan sobie nie wyobraża jak się z Panem zgadzam! Cóż, kiedy ta celna uwaga
                                  jakoś nie może dotrzeć do adresata!
                        • arnold7 Re: Arnoldziku porazka boli! 04.02.07, 19:12
                          Panie Ballest, panu juz calkiem odbilo? Prosze na temat.
                          • rico-chorzow Re: Arnoldziku porazka boli! 04.02.07, 19:15
                            arnold7 napisał:

                            > Panie Ballest, panu juz calkiem odbilo? Prosze na temat.

                            Serwus Arni,to je tyn,co ynkszym godo,co som uozarci:)))
    • Gość: mialem szczescie Re: Nieslawny upadek Ballesta IP: *.cable.ubr05.hari.blueyonder.co.uk 04.02.07, 21:21
      ballest to gorol niemiecki z Cebinki,
      przez 20 lat sprzatal groby rosyjskich zolnierzy poleglych w pochodzie na tzw.
      Berlin,
      w 60 tych latach udalo mu sie wyjechac do Niemiec,



      • ballest Re: Nieslawny upadek Ballesta 04.02.07, 21:41
        I znów wojna z Niemcami

        Paweł Zarzeczny

        Niedziela, 4 lutego (10:05)

        "Wybili pół Europy i się nie wstydzą, to mają za sędziów się wstydzić? Oni się
        nigdy nie wstydzą!"

        Tak rzekł mi kolega w trakcie półfinału mistrzostw świata w ręcznej, kiedy
        sędzia nie uznał Francji najuczciwszego pod słońcem gola. Racja, był to
        przekręt chamski. Wszelako kolega już nie zauważał, kiedy parę godzin później
        sędziowie - w meczu z Danią - odgwizdując faule w ataku mylili się głównie na
        polską korzyść. Cóż. W Polsce dla wielu z nas Niemiec może być tylko zły. A
        według premiera - Niemcy mają też wobec nas złe sumienia.

        Pozwolę sobie mieć inne zdanie, i od kolegi i od premiera, zwłaszcza że Niemców
        znam. Moja siostra wyszła za mąż za Niemca z Wiesbaden ćwierć wieku temu. Zanim
        w zeszłym roku zmarł na serce - był najbardziej antyniemiecki, jak tylko można
        sobie wyobrazić, oczywiście według polskich stereotypów. Kiedy Niemcy
        wygrywali - martwił się. Miał przeczucie, że zwycięstwa w sporcie odrodzą
        germańską butę, co każdy kojarzy natychmiast z przestawianiem słupów
        granicznych. Nie asymilował (jak mówi pani minister Fotyga) swej żony Polki, bo
        zupełnie nie przeszkadzało mu że nigdy nie wystąpiła o obywatelstwo ani
        niemiecki paszport, mimo że zyskaliby na tym materialnie i to znacznie.
        Przyjaźnił się chętniej z cudzoziemcami niż rodakami. A zamiast kupić sobie
        kawałek Polski (a stać go było), kupił sobie kawałek Francji. No i tam też
        media piszą, że Niemcom wciąż mało! A ci Niemcy do bólu normalni i zwyczajni,
        może tylko bardziej nudni i pracowici od innych nacji. No i nieźli w sporcie.

        Dzisiejszy mecz z Niemcami o mistrzostwo świata toczy się w chorym klimacie
        uprzedzeń, jakbyśmy nie pamiętali naszej wspaniałej sportowej walki na
        mundialu. Niemcy wygrali, bo byli lepsi - sędzia musiałby dać nam ze trzy karne
        aby było inaczej, problem w tym, że nawet nie mogliśmy dobiec do ich pola
        karnego. Kibice na trybunach, na ulicach, w knajpach, żyli w przyjaźni - im nie
        jest potrzebna następna wojna. Nie jest też potrzebne bezustanne wyliczanie kto
        ile stracił na poprzedniej. Jest skrzętnie ukrywaną tajemnicą, że Niemcy
        chcieli (musieli) zapłacić Polsce miliardowe reparacje wojenne, ale w naszym
        imieniu podziękował Związek Radziecki. On w naszym imieniu wziął sobie NRD
        (zatem współfinansowaliśmy w znacznym stopniu powojenną odbudowę Niemiec),
        potem zresztą kradł nam dziesięć lat cały węgiel, a pół wieku mięso i co tylko
        się dało, zatem ja całkiem niekoniecznie szukałbym ewentualnych złodziei
        wyłącznie na zachodzie (notabene napadli nas również do spółki). Dość, to już
        było i niech nie wróci więcej. I niech przy okazji wojen sportowych - nikt nie
        przywołuje resentymentów. Jesteśmy sąsiadami, a nie wrogami, a nasze
        społeczeństwa są przemieszane. Jak na opolszczyźnie na przykład, gdzie w
        niejednym domu śpiewa się tak: "Ein, zwei, drei! Jeszcze Polska nie zginęła!".
        Podobnie w Zagłębiu Ruhry, i w milionach domów wszędzie indziej. No, ale to
        tradycyjny polski błąd - wrogów szukać blisko, a przyjaciół daleko. A może by
        spróbować odwrotnie? Niezależnie czy francuscy sędziowie gwizdną dziś więcej
        fauli Polakom, czy Niemcom. A co to ma do rzeczy!

        Na koniec miły żarcik, żeśmy czasem jednak i Niemiaszków lubili, co oddaje taka
        przezabawna historia jeszcze z czasów PRL-u. Państwo przyznaje renty bojownikom
        o wolność. Zgłasza się stara babcia i wywiązuje się taki oto dialog:

        - A co żeście babciu w tę wojnę robili?

        - Jak to co? Nosiłam partyzantom jedzenie do lasu!

        - To pięknie! A co ci partyzanci mówili?

        - Jak to co? Danke schein! Danke schein!

        - Babciu! Ależ to byli niemieccy partyzanci!

        - No tak! Ale to byli Niemcy z NRD!

        Paweł Zarzeczny
        • Gość: mialem szczescie Re: Nieslawny upadek Ballesta IP: *.cable.ubr05.hari.blueyonder.co.uk 04.02.07, 21:52
          co to ma wspolnego z tematem???,
          #
          ballest zmieniasz temat, kolejny, nie wygodny dla ciebie gorolu,


          • ballest Re: Nieslawny upadek Ballesta 04.02.07, 22:35
            miou uech Glück;)
            • arnold7 Re: Nieslawny upadek Ballesta 04.02.07, 23:06
              Panie Ballest, czekam na komentarz w temacie:

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=56700358&wv.x=1&a=56700358
              • ballest [...] 05.02.07, 11:58
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • arnold7 Re: Jak Arnold Slazakami gardzi! 05.02.07, 13:58
                  Niewykazywanie nizszosci sredniowiecznych Polakow wzgledem sredniowiecznych
                  Slazakow jest wyrazem pogardy dla Slazakow, wg miszcza:)

                  Prosze na temat, panie Ballest.



                  • ballest Re: Jak Arnold Slazakami gardzi! 05.02.07, 15:13
                    czyli dali myslisz, ze Slonzoki w Sredniowieczu na "polskim nivau" byli?
                    • arnold7 Re: Jak Arnold Slazakami gardzi! 05.02.07, 16:28
                      Teorie o nizszosci Polakow wobec Slazakow w sredniowieczu niech pan sobie
                      rozwija w innym temacie. Tu piszemy o panskim nieslawnym upadku, panie Ballest.
                      • arnold7 Re: Jak Arnold Slazakami gardzi! 05.02.07, 18:37
                        Jak widac sukces ma wielu ojcow, kleska zadnego:) Ale my wiemy, panie Ballest,
                        ze pan sie bardzo staral.
                        • arnold7 Re: Jak Arnold Slazakami gardzi! 05.02.07, 19:49
                          Cos na deser:

                          "Wszystkie sredniowieczne miasta z wytyczonym rynkiem sa zalozone na niemieckim
                          prawie i przez obcokrajowcow, to powinni Polacy zrozumiec."

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=56655457&wv.x=1&a=56785616
                          • ballest No prosze stoji jak byk! 06.02.07, 11:23
                            "W centrum lokacyjnego miasta wytyczano kwadratowy rynek, z którego odchodziły
                            w cztery strony ulice. Centralne miejsce rynku zajmował ratusz, a ważną budowlą
                            w mieście stawał się kościół. Wokół rynku lokowano klasztory, natomiast poza
                            miastem szpitale. Pierzeje rynku zamieszkiwane były przez najbogatszy
                            patrycjat. Miasto opatrywano wieńcem murów obronnych, o budowie których mówi
                            dokument księcia Henryka IV Prawego z 1272 r."

                            dziedzictwo.polska.pl/katalog/skarb,Przywileje_prawa_niemieckiego_dla_miasta_Wroclawia_z_roku_1261,gid,198945,cid,177.htm?body=desc
                            • arnold7 Re: No prosze stoji jak byk! 06.02.07, 16:32
                              I znowu nie na temat panie Ballest. Prosze sie skupic, bo zaczyna pan wychodzic
                              na jeszcze wiekszego durnia, co z przykroscia musze stwierdzic.


                              • ballest Prosze stoji jak byk! czyli koalicja przegrancow! 06.02.07, 18:46
                                Arnoldziku fto durniem jest, bys sie dowiedziou, ale twoja komoreczka tego
                                pojac nie potrafi!
                                Ona nie potrafi pojac, ze Slask byl bardziej rozwiniety jak Polska , tak samo
                                jak Rzym byl bardziej rozwiniety jak Germania albo jak np. dzisiaj Polska jest
                                technologicznie 20 lot za Niymcami.
                                Mysle, ze tego twoja komoreczka nigdy nie pojmnie tak jak nie pojela 10 innych
                                spraw uo kere my sie spierali.
                                Nie mysl, ze ftos oprocz Braida ijego Wszechpolakow oraz Riciusia i Slezaneczka
                                ci recht przyznou, jak ani jednego miasta wymienic nie potrafisz co Poloki u
                                w Sredniowieczu wytyczyli.
                                Tresci polskiego prawa lokacyjnego uo kerym ues z Braidem pisou tysz sie
                                doczekac nie umiam.
                                Jedynie co umiysz, to se z Braidziem skumac i koalicja przeciw mnie zakuodac,
                                koalicja przegrancow!
                                Zdrajcow takich jak Ty co Slask zdradzaja i se z Braidem kumaja takie osoby sa
                                zguba Slonska, -

                                to sa dlo mnie Andersowcy, co sprzedali swoja dusza i nie maja zdziebeczka
                                HONORU!!

                                --
                                pyrsk
                                Ballest
                                "Dobra retoryka jest tarcza niewiedzy"
                                • arnold7 Re: Prosze stoji jak byk! czyli koalicja przegran 06.02.07, 19:30
                                  Panie Ballest, to, ze Slask jest bardziej rozwiniety niz Polska, nie jest
                                  tematem tego watku. Proponuje jeszcze raz przeczytac rozpoczynajacego ten watek
                                  posta.


                                  • bartoszcze Re: Prosze stoji jak byk! czyli koalicja przegran 06.02.07, 19:34
                                    Za dużo wymagasz:) miszcz czyta tylko to co mu do TEZY pasuje, czytej pochlebstwa:)
                                    • arnold7 Re: Prosze stoji jak byk! czyli koalicja przegran 06.02.07, 19:41
                                      Ciekawe, czy jego ojciec czytal tylko te rozkazy, ktore mu pasowaly, a moze
                                      interpretowal je tak, jak mu bylo wygodnie. Byc moze przez niego Polacy zajeli
                                      opuszczone Monte Cassino, bo staremu juz sie nie chcialo do nich strzelac
                                      i odczytal rozkaz trzymania pozycji jako zachete do wycofania sie.
                                      Niedaleko spadlo jablko od jabloni:)



                                      • bartoszcze Re: Prosze stoji jak byk! czyli koalicja przegran 06.02.07, 19:44
                                        Niee, AFAIK rozkazu trzymania pozycji nie było, ale nie da się ukryć, że rozkaz
                                        wycofania był dla Balcia seniora miodem na serce, bo Poloki ich mocno przerzedziły:)
                                        • arnold7 Re: Prosze stoji jak byk! czyli koalicja przegran 06.02.07, 19:50
                                          Tak sobie zazartowalem, od ojca Balcia niewiele zalezalo w tej wojnie, nawet
                                          jesli rozumial otrzymywane rozkazy w tak pokrecony sposob, jak posty czytane na
                                          tym forum rozumie jego syn.
Pełna wersja