Kłopotliwe pomniki

05.02.07, 14:54
Podjęcie przez katowickich radnych inicjatywy Ruchu Autonomii Śląska,
domagającego się od 1999 roku przeniesienia pomnika Armii Czerwonej, jest
okazją do podjęcia dyksusji o problemie pomników jako takich. Uważnie
przejrzałem wypowiedzi na różnych forach. Skłaniają one do postawienia kilku
tez, nie dla wszystkoch oczywistych:
- pomnik jest formą szczególnego upamiętnienia - szczególnego, bo związanego
z aprobatą lub nawet gloryfikacją osoby czy instytucji upamiętnionej; nie
chodzi zatem o beznamiętną rejestrację obecności kogoś lub czegoś w dziejach
danego miasta czy regionu
- poza swoją pierwotną funkcją pomnik jest też lub przynajmniej może być
dziełem sztuki o mniejszych lub większych walorach estetycznych, a także
świadectwem historii (dokładniej czasów, w których powstał); biorać to pod
uwagę nie możemy jednak zapominac o funkcji pierwotnej
- wobec powyższego niszczenie pomników jest ostatecznością (ma taki sam
aspekt emocjonalny jak ich ustawianie, tyle, że a rebours) - warto je
zachować, ale nie jest powiedziane, że powinny stać wmiejscu swego
pierwotnego przeznaczenia
- w przypadku pomników o podejrzanej wymowie ideologicznej (pomniki
nzistowskie, komunsityczne, pomnik Piłsudskiego) uzasadnieniem pozostawienia
ich w miejscu pierwotnej lokalizacji jest związek z większym, współczesnym im
założeniem urbanistycznym; Nowa Huta jest atrakcyjna jako przykład miasta
socrealistycznego - usuwanie stamtąd pomników z epoki to daremny trud, anawet
zubożenie; za nieusuwaniem pomnika może przemwiać także to, że jest wybitnym
dziełem sztuki
- pomniki takie jak ten na Placu Wolności nie spełniają kryteriów
wymienionych w poprzednim punkcie

Oczywiście pomników tego typu jest na Górnym Śląsku znacznie więcej. To
choćby socrealistyczny pomnik na Górze św. Anny.

Osobny problem to pomniki stawiane obecnie. Niektórzy wciąż tkwią mentalnie w
dawnej epoce i postulują wystawianie monumentów o nacjonalistycznej wymowie.
Rażą one swą pretensjonalnością i tworzą obraz regionu jako zaścianka i ostoi
ksenofobii.
    • sss9 Re: Kłopotliwe pomniki 05.02.07, 16:46
      cześć,
      napisałeś to jako historyk sztuki czy ideolog?
      warto było też zauważyć, że tę inicjatywę wysunęli radni PiS, a nie szerokie
      grono katowickich radnych wszelkich opcji. zadziwiająca zbieżność ideolo. a czy
      oni akurat podjęli wasz pomysł, to wątpię. nigdzie się do tego nie przyznają, a
      o wspólne z wami interesy tak w warstwie politycznej jak i emocjonalnej ich nie
      podejrzewam.

      ja tam nie polegałbym w każym razie na opiniach polityków w kwestii tego czy coś
      jest czy nie jest sztuką i jakie ma czy nie walory artystyczne. politycy nie są
      od tego.
      w środowisku artystów i krytyków sztuki raczej nie znajdą się tacy, których ten
      pomnik zachwyca, ale linia podziału zarysuje się na pewno, a dotyczyć będzie
      tego czy w ogóle go ruszać, a jeśli tak to dokąd ma trafić. pewnie będą
      protesty, ale znajdą się chętni do jego przygarnięcia.

      pytanie jest takie: czy to jest problem nie cierpiący zwłoki w mieście, które
      cierpi na wiele poważniejszych problemów mających bezpośredni wpływ na życie
      mieszkańców, którzy w swej masie nawet tego kloca nie zauważają.
      • slezan Re: Kłopotliwe pomniki 05.02.07, 17:28
        Pisze to jako uczestnik Forum Silesiana oraz mieszkaniec Katowic.
        To, że PiS podjąl inicjatywę RAŚ nie ulega wątpliwości.
        www.raslaska.aremedia.net/pol/stanowiska/01/01katow.html
        Skoro RAŚ i PiS łączy niechęć do komunizmu, to jest to zbieżność ideowa, której
        wstydzić się na pewno nie musimy.
        Decyzja dotycząca nowej lokalizacji pomnika już zapadła. Rada podjęła uchwałę
        parę lat temu. A czy jest to sprawa nie cierpiąca zwłoki? Miasto nie zajmuje
        się tylko i wyłącznie takimi sprawami. I całe szczęście. Liczę, że pomnik
        zniknie z placu wolności w tej kadencji, a sam plac poddany zostanie
        gruntownemu liftingowi. Liczę też, że nie powstaną nowe pomniki o banalnej
        formie.
        • sss9 Re: Kłopotliwe pomniki 05.02.07, 17:38
          a to przepraszam.
          razem będziecie sobie robić fotki podczas usuwania pomnika? wspólna inicjatywa,
          to i wspólne zdjęcie do monidła się przyda.
          ta impreza ma kosztować coś około 500 tys. PLN. myślisz, że nie szkoda takich
          pieniędzy na fanaberie paru działaczy?
          • slezan Re: Kłopotliwe pomniki 05.02.07, 17:44
            Pan Bojarun nie jest dla mnie wyrocznią i jego kalkulacje traktuję z
            przymrużeniem oka. A plac wolności i tak będzie trzeba prędzej czy później
            doprowadzić do stanu zgodnego z aspiracjami miasta.
            • sss9 Re: Kłopotliwe pomniki 05.02.07, 18:03
              no to jako ojcowie pomysłodawcy tego przedsięwzięcia pomożecie w sfinansowaniu
              tej jakże potrzebnej przeprowadzki, tak, żeby nie nadwyrężać budżetu miasta?
              • slezan Re: Kłopotliwe pomniki 05.02.07, 18:24
                Zasilam budżet miasta, nie widzę zatem potrzeby, by dodatkowo pokrywać jego
                wydatki. Skoro z moich podatków można stawiać płyty Mielęckiego, dotowac kluby
                sportowe czy teatry, także te do których nie chodzę, to można też przenieść
                pomnik.
                • sss9 Re: Kłopotliwe pomniki 05.02.07, 18:41
                  staraj się zablokowac wydatki miasta na wymienione instytucje, z których usług
                  nie korzystasz, albo przestań je w ogóle płacić - w końcu to okupant. kłopot
                  polega na tym, że z wymienionych, znacznie więcej mieszkańców czerpie korzyści
                  niż będzie miało spokojny sen po usunięciu tego czy innego pomnika. tak więc aby
                  być zupełnie na czysto, powinniście się hojnie dołożyć do tej kosztownej fanaberii.
                  • slezan Re: Kłopotliwe pomniki 05.02.07, 18:53
                    Nie widzę żadnego uzasadnienia. I zastanawia mnie, dlaczego podobnych emocji
                    nie wywołał np. jakże kosztowny remont powstańczych skrzydeł.
                    Na razie nie zdołałeś podać żadnego argumentu przciw postawionym tezom, poza
                    finansowym, który można odnieść do bardzo wielu wydatków miasta Katowice, o
                    których mowa była na łamach "GW". Pozwala to przypuszczać, że wcale nie o
                    pieniądze chodzi.
                    • sss9 Re: Kłopotliwe pomniki 06.02.07, 08:31
                      nie widzisz uzasadnienia... no właśnie, a jakich to emocji się spodziewałeś?
                      podobnych do tych paru głosów na forum, aby te powstańcze skrzydła zniszczyć?
                      brak takich emocji to chyba dostateczny dowód na to, że ludzi mało zajmują
                      pomniki. podniecają się nimi najczęściej małe grupki pasjonatów a to stawiania,
                      to znowu obalania, niestety zawsze za publiczne pieniądze. a te pomniki, które
                      już stoją należy konserwować, inaczej tak chwalony przez ciebie pomnik Redena
                      nie będzie powodem do dumy i gardłować zaczniesz o kosztowny jego lifting, czyż
                      nie?
                      jak dla mnie, chodzi wyłącznie o pieniądze, bo w idiotycznej tradycji stawiania
                      pomników jesteśmy mocni - szkoda tylko, że nie są nimi obiekty użyteczności
                      publicznej, a zawsze budzące kontrowersje wizje artystów na betonowych postumentach.
                      może powinniście zrobić zrzutkę razem z PiS-em, a te 500 tys. z budżetu
                      litościwie przeznaczyć na ubogich, potrzebujących, itp?
                      • slezan Re: Kłopotliwe pomniki 06.02.07, 09:08
                        Kilka pożytecznych uwag. Po pierwsze, w moim środowisku się rozmawia, mówi itp.
                        Być może w Pańskim się gardłuje, ale proszę nie przenosić tych doświadczeń na
                        forum publiczne. Po drugie, nie zauważyłem, by w innych krajach, w których
                        miałem okazję bywać (a było ich trochę), nasycenie pomnikami było dostrzegalnie
                        mniejsze niż w Polsce. Po trzecie, skoro tak troszczy się Pan o ubogich,
                        powinien sam dać Pan przykład ofiarności na ich rzecz. Może Pan oczywiście
                        postulować przeznaczenie 90% budżetu na cele socjalne. Przelicytuje Pan wtedy
                        Leppera.
                        • sss9 Re: Kłopotliwe pomniki 06.02.07, 09:40
                          weź sobie te uwagi do serca, kiedy znowu będziesz gościem na FG.:)
                          gardłują właśnie podobni tobie "kultywatorzy tradycji i historycznych
                          sprawiedliwości". przeciętnego obywatela mało obchodzi mijana bryła.
                          pewnie w każdym kraju są takie ciasne kółka niewyżytych aktywistów, ciekawe czy
                          tam widziałeś podobne rozliczanie pomników, czy może jednak to, co ktoś
                          wcześniej postawił, trwa nienaruszone?
                          po trzecie, nie zwykłem się publicznie chwalić swoimi odruchami charytatywnymi,
                          a już na pewno nie mam podobnej tobie chęci do marnotrawienia publicznego grosza
                          na stojące na ostatnim miejscu w kolejce potrzeb pierdoły mające poprawić
                          samopoczucie kilku osobom akurat mającym wpływ na to, co jest istotne dla życia
                          miasta czy kraju.
                          i nie masz się co tak zaraz denerwować - pieniążki na polerowanie pomnika Redena
                          na pewno się znajdą, odpowiedz lepiej jak widzisz taki pomysł aby te wszystkie
                          korowody z pomnikami finansowano ze srodków zebranych przez ich pomysłodawców
                          zamiast budżetów miast, w kraju który ma poważniejsze problemy niż to czy i
                          gdzie ma stanąć kolejny odlew.
                          i kiedy piszę o pomysłodawcach zastrzegam aby nie byli nimi aktualnie sprawujący
                          funkcje administracyjne. od publicznej kasy wara.
                          • slezan Re: Kłopotliwe pomniki 06.02.07, 12:03
                            Przemierzając Niemcy wzdłuż i wszerz nie odnalazłem tam pomników wodzów III
                            Rzeszy. Wszystko przez tych paskudnych denazyfikatorów.
                            Proponuję, by zasiłki socjalne także finansować ze źródeł prywatnych -
                            konkretnie z datków osób tak wrażliwych społecznie jak Pan. A kasa nie
                            Pańskiego miasta to nie Pana sprawa.
                            • sss9 Re: Kłopotliwe pomniki 06.02.07, 15:05
                              i oto z tych innych krajów zrobił nam się jeden, Niemcy. a co tęskisz za
                              pomnikami wodzów III Rzeszy? my tu rozmawiamy zdaje się o pomniku żołnierzy
                              radzieckich, których niemieckie odpowiedniki musiałeś widzieć w Niemczech, a
                              może i na polskim Śląsku.
                              i coś się tak uczepił tego socjalu, sfinansuj z kolegami usunięcie bądź budowę
                              jakiegoś niezbędnego dla was pomnika - tak jak to chcą zrobić kawalarze z NZS-u
                              - z własnych pieniędzy, to może na remont szkoły albo szpitala zostanie więcej i
                              satysfakcji doznacie większej.
                              • slezan Re: Kłopotliwe pomniki 06.02.07, 15:13
                                Panie sss9, w swoim rozkojarzeniu do złudzenia przypominasz Pan Ballesta. A
                                gdzie to była mowa o usuwaniu pomników w wielu krajach? Skoro Pan już jednak
                                napomknął, to oczywiście można dodać kolejne przykłady, w tym samą Polskę -
                                proponuję wizytę w GZUT.
                                Nostalgia za monumentami nazistowskimi jest zapewne Pańskim udziałem, jako
                                zaprzysięgłego wroga usuwania pomników. Ja swoje stanowikso sformułowałem w
                                piewrszym poście i wystarczy elemantarna umiejętność dedukcji, by wyciagnąc
                                wnioski co do mojego stosunku do owej kłopotliwej spuścizny. A może z
                                dedukowaniem u Pana podobnie kiepsko jak u Ballesta?
                                Skoro jako podatnik finansuję budowę różnych obcych mi ideowo pomników czy
                                muzeów, to dlaczego nie miałbym tym razem z satysfakcją odnotować, że publiczne
                                pieniądze przeznaczone zostały na cel, który nie budzi moich obiekcji? Może mi
                                Pan to wytłumaczy?
                                • sss9 Re: Kłopotliwe pomniki 06.02.07, 15:37
                                  czy jeśli zauważę, że ty w swoim permanentnym unikaniu odpowiedzi na pytania i
                                  omijaniu niewygodnych dla siebie kwestii, jesteś idealnym odbiciem ballesta, to
                                  będzie 1:1?
                                  to, że się pomniki usuwa to fakt i ja z go nie podważałem, ale zawsze możesz
                                  przytoczyć taką moją wypowiedź, o ile taką znajdziesz.
                                  tak, tak... na pewno tęsknię do hitlerowskiej spuścizny rzeźbiarskiej, w końcu
                                  to ja, jak się okazało dwa posty wyżej, zjechałem Niemcy szlakiem pomników.
                                  Skoro dopuszczasz pan :) podobne działania na pomnikach ze względów
                                  ideologicznych, to jako człek światły rozumiesz i nie krytykujesz takich samych
                                  poczynań dokonywanych w przeszłości i godzisz się ze zrozumieniem na podobne w
                                  przyszłości?
                                  nie mam pojęcia dlaczego tak panicznie unikasz odpowiedzi na pytanie czy nie
                                  lepiej byłoby samemu zapłacić za osobiste fanaberie, jak mały brzdąc pokazując
                                  palecem: oni też mi tak zrobili.
                                  tak długo będzie trwać ta pomnikowa karuzela, jak długo tacy jak ty będą szarpać
                                  publiczne pieniądze by koić własne fobie badź je rozpalać w najgłupszy bo
                                  niczemu nie służący sposób.
                                  • slezan Re: Kłopotliwe pomniki 06.02.07, 15:53
                                    Panie sss9, w swojej niezmierzonej arogancji sugerujesz Pan, że masz większe
                                    prawa do dysponowania publicznymi pieniędzmi niż ja. Pora uświadomić sobie
                                    logikę systemu. Przynajmniej w teorii każdy podatnik (czy raczej obywatel) ma
                                    taki sam wpływ poprzez swoich reprezentantów na wydawanie publicznych środków.
                                    I może Pan tupać nóżką ze złości, nazywać cudze postulaty fanaberiami (bo w
                                    końcu jedynie Pan wie co słuszne i naprawdę potrzebne), a to niczego nie zmieni.
                                    I proszę przyjąć do wiadomości, że skoro za "fanaberie" w rodzaju Muzeum
                                    Powstania Warszawskiego, Świątyni Opatrzności czy płyty Mielęckiego można
                                    płacić w drobnej cząstce moimi pieniędzmi, to i za przeniesienie pomnika z
                                    Placu Wolności można.
                                    Względy ideologiczne względom ideologicznym nie równe. A może komunizm czy
                                    nazizm uważa Pan za takie sobie, zwykłe ideologie?
                                    Z dedukcją nadal u Pana kiepsko.
                                    • sss9 Re: Kłopotliwe pomniki 06.02.07, 16:19
                                      no jasne, ja mam rzekome kłopoty z dedukcją, ale ty nie masz najmniejszych z
                                      niskich lotów insynuacjami.
                                      odpowiedzi na pytania jak zwykle brak.:)
                                      robisz w tym i innych wątkach za naprawiacza świata, albo przynajmniej swojego
                                      małego światka. skoro tak, to nie bądź pan dziecko i nie posługuj się takimi
                                      samymi dziecinnymi "argumentami" jakimi wypychają sobie gęby wczorajsi bronujący
                                      asfalt, a dzisiejsi amatorzy rządowych limuzyn.
                                      zacznij pan, panie nieustannie krzywdzony przez system naprawiać świat od
                                      początku. daj pan dobry przykład i oddziel grubą kreską pomnikową przeszłość. od
                                      tej pory stosuj nowe, lepsze standardy tak, abyś już nie musiał powoływać się na
                                      to, że ktoś, kiedyś użył twojego grosika na coś z czym się nie zgadzasz. od tej
                                      pory każda grupa podobnie nawiedzonych jeśli będzie chciała oglądać na placu
                                      jakiś klocek, będzie musiała go sama sfinansować i w przyszłości dbać o niego.
                                      później kolejnym grupom pozostanie jeszcze szarpanie się o lokalizację.
                                      wtedy nikt nie uszczerbi twojego ego.
                                      jeśli dotąd nie wydedukowałeś pan jaki mam stosunek do wszelkiej maści pomników
                                      i pomnikomanii, to możesz pan śmiało nazywać mnie czcicielem ideologicznie
                                      niesłusznych monumentów.

                                      i na koniec jedno jeszcze retoryczne pytanie: czy pomnik żołnierzy AC jest
                                      ideologiczną pochwałą komunizmu, a jeśli tak, to czy powinno się usunąć
                                      wszystkie pamiątniki żołnierzy niemieckich z okresu 1939-45?
                                      • slezan Re: Kłopotliwe pomniki 06.02.07, 16:41
                                        A na jakie to pytania nie ma odpowiedzi? Te, które nie padły?
                                        Panie harcerzyku, nie uległem jeszcze narcyzmowi w tym stopniu co Pan, by
                                        liczyć na zmianę zasad wydawania publicznych pieniędzy w wyniku mojego
                                        wyniosłego milczenia w kwesti pomników. Mam podejrzenie graniczące z pewnością,
                                        że jeszcze wiele dziesięcioleci władze miasta będą przyjmować odpowiedzialność
                                        za jego estetykę, a więc także za pomniki.
                                        Pomnik w Katowicach jest pomnikiem wdzięczności Armi Czerownej. Nie znam
                                        analogicznych pomników poświęconych armi niemieckiej. Znam natomiast pomniki
                                        konkretnych żołnierzy, zlokalizowane w miejscowościach, z których pochodzili.
                                        Widzi Pan róznicę?
                                        • sss9 Re: Kłopotliwe pomniki 07.02.07, 09:52
                                          gdybyś potrafił naliczyłbyś tych pytań kilka. dobrze, że nie oprotestowałeś
                                          uwagi o swoich insynuacjach bo zrobiłoby się śmiesznie nie do wytrzymania. widzę
                                          także, że z lubością głaszczesz swojego ulubionego konika dorzucając następne.
                                          skoro już miasto postawiło sobie jakiś pomniczek, to jego psim obowiązkiem jest
                                          dbać o niego. paradoksalnie powinno to dotyczyć także pomnika, o którym mowa.
                                          pomnik jest poświęcony anonimowym żołnierzom AC, a nie samej AC, jako armii
                                          okupacyjnej. widzisz pan różnicę?
                                          jeśli pamięć o nich ma być czymś niestosownym, to pomniki "konkretnych
                                          żołnierzy" niemieckich (fundowane zresztą ze środków prywatnych) tym bardziej, i
                                          cóż z tego, że stoją w ich rodzinnych gniazdach? groby na cmentarzach chyba
                                          wystarczą.

                                          • slezan Re: Kłopotliwe pomniki 07.02.07, 12:19
                                            Pomnik w Katowicach jest pomnikiem wdzięczności armii Czerwonej a nie pomnikiem
                                            nieznanego sowieckiego żołnierza. Gdyby nawet było inaczej, miejsce takiego
                                            pomnika jest na terenie byłego ZSRR, skąd ów nieznany żołnierz mógł pochodzić.
                                            A pamięć, Panie sss9, ma różne odcienie. Od aprobaty do dezaprobaty. Pomniki
                                            tego typu co katowicki wyrażają aprobatę. Pomniki konkretnych poległych w ich
                                            rodzinnych miejscowościach (wśród nich poległych, którzy nie mają grobu)
                                            takiego wydźwięku nie mają.
                                            • sss9 Re: Kłopotliwe pomniki 07.02.07, 13:14
                                              "A pamięć, Panie sss9, ma różne odcienie. Od aprobaty do dezaprobaty."
                                              w Wiedniu stoi sobie podobny pomnik, w innych krajach stoi parę obelisków
                                              upamiętniających polskich i radzieckich żołnierzy i jak dotąd ani je oblewają
                                              farbą, ani nie próbują wysłać do Polski czy byłego ZSRR. widać inna kultura.
                                              oczywiście, akurat ci żołnierze wg ciebie zasługują na niepamięć. niezłe.:)
                                              ale cieszę się, że w końcu przyznajesz także innym - byłym, obecnym i przyszłym
                                              nawiedzonym - prawo do swobodnego dysponowania wszelkimi pomnikami (i jak sądzę
                                              nie tylko) w imię dowolnie zmieniających się odczuć, mód i przekonań. tylko, że
                                              skoro tak, to dziwią inne popiskiwania Ruchu o konieczności sprowadzenia z Wawy
                                              bytomskiego lwa.
                                              • slezan Re: Kłopotliwe pomniki 07.02.07, 13:31
                                                Panie sss9, w Pańskim środowisku zapewne normą jest popiskiwanie - nie śmiałbym
                                                w to wątpić, proszę jednak nie przypisywać swoich zachowań innym. To
                                                niegrzeczne.
                                                W Wiedniu pomnik stoi na mocy umowy między Austrią a jeszcze ZSRR. I to problem
                                                wiedeńczyków.
                                                Z dedukcją u Pna corz gorzej. Ze zdania o różnych oddcieniach pamięci nijak nie
                                                wynika wniosek o "zasługiwaniu na niepamięć". We współczesnym świecie pmięć o
                                                zbrodniarzch jest wręcz pielęgnowana. Ale pomniki częściej wystawia się ich
                                                ofiarom. O ludziach przymuszonych do służby w zbrodniczych formacjach lub w
                                                formacjach służących zbrodniczym systemom, pamiętają przede wszystkim ich
                                                bliscy i lokalne wspólnoty.
                                                • sss9 Re: Kłopotliwe pomniki 07.02.07, 13:41
                                                  ależ ta niepamięć to twoje pragnienie. przecież to ty domagasz się usunięcia
                                                  pomnika - nie ja. a ten nie został wystawiony zbrodniarzom, a tym bardziej w
                                                  dzisiejszych czasach.
                                                  wiesz, pozostaję przy propozycji, abyście z niepoPiSkującymi kolegami
                                                  finansowali podobne hucpy z własnej kieszeni, a zaoszczędzone w ten sposób
                                                  pieniądze miejskie przeznaczać dla was na przyspieszone kursy z historii sztuki.
                                                  w końcu trza inwestować w rozum, a tego u was deficyt.
                                                  • slezan Re: Kłopotliwe pomniki 07.02.07, 13:51
                                                    Skoro się Pan ponapinał, powmawiał innym co myślą, to może się Pan już
                                                    pożegnać. Z Panem Bogiem.
                                                  • sss9 Re: Kłopotliwe pomniki 07.02.07, 13:55
                                                    nie musisz każdej refleksji o sobie ogłaszać na forum tytułując się dla zmyłki
                                                    "Pan". do widzenia - ślepa Gienia. :)
                                                  • slezan Re: Kłopotliwe pomniki 07.02.07, 17:22
                                                    Z dowcipem u Pana równie kiepsko jak z dedukcją.
    • slezan Usunięte pomniki Horsta Wessela 05.02.07, 19:29
      Było ich całkiem sporo. W Zabrzu na Placu Słowiańskim, w Bytomiu przed obecnym
      Urzędem Miasta. Czy powinny zostać? Czy należało je przenieść?
      • Gość: van deer Nalezalo przeniesc do Posen IP: *.icm.edu.pl 05.02.07, 19:38
        Pit by sie ucieszyl:)
      • chrisraf Do Slezana 05.02.07, 19:44
        Witam Slezan!

        Nie mialem przyjemnosci wymiany zdan z Toba. Jak Ty sie zapatrujesz na pomysl
        przywrocenia starych, jak i postawienie nowyc pomnikow Slazakow
        upamietniajacych ich czyny (bitwa pod Legnica, bitwa pod Bell Alliance,
        zdobycie Paryza, bitwa pod Sedanem), literatow (Bieniek), poetow (Eichendorff,
        Hauptmann), politykow (Carl Ulitzka), wojskowych ( von Richthofen),
        dobroczyncow (matka Eva von Tiele-Winckler) itd.?

        Glück auf!
        • Gość: taksobiemyślę Re: Do Slezana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 20:27
          chrisraf napisał:

          > ... pomnikow Slazakow
          > upamietniajacych ich czyny (bitwa pod Legnica, bitwa pod Bell Alliance,
          > zdobycie Paryza, bitwa pod Sedanem), literatow (Bieniek), poetow (Eichendorff,
          > Hauptmann), politykow (Carl Ulitzka), wojskowych ( von Richthofen),
          > dobroczyncow (matka Eva von Tiele-Winckler) itd.?
          >
          > Glück auf!

          Przepraszam, że się wtrącam, ale ten temat od odyć dawna mnie mocno mierzi.
          Na poczatek zdradzę moje kredo: Żaden człowiek nie jst godny pomnika (myślę
          nawet, iż Mutti Evi aus Mechtal nie robiła tego co robiła dla jakiegoś pomnika)!
          Skoro jednak już komuś go wystawiono, bo byli ludzi co sobie go zyczyli, lub
          byli władcy, co postawienie go wymusili, to powinny one stać jako historyczny
          dokument epoki. Oczywiście jest pewien problem, kiedy zagęszczenie pomników na
          jednym miejscu zaczyna urudniać fizjologiczną egzystencję mieszkańców danej ziemi.
          Co zaś tyczy się pomników wielkich Ślązaków, to b. dobrym pomysłem jest
          tworzenie użytecznych budowli publicznych (i nie tylko publicznych) pod ich
          wezwaniem. Taki pomnik będzie służył wszystkim (lub b. wielu) i zapisze się we
          wdzięcznej pamięci tu żyjacych.
          • chrisraf Do Mysliciela 05.02.07, 20:37
            Ich imieniem mozna by nazwac place, ulice, wezly komunikacyjne, szkoly,
            uniwerki, fundacje...!!!

            Calkiem dobry pomysl!!!

            Glück auf
            • Gość: taksobiemyślę Re: Do Mysliciela IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.02.07, 21:01
              chrisraf napisał:

              > Ich imieniem mozna by nazwac place, ulice, wezly komunikacyjne, szkoly,
              > uniwerki, fundacje...!!!

              Du hast recht und krigst einen Schnaps!
              Pozdr.
              • chrisraf Re: Do Mysliciela 05.02.07, 21:13
                ...ich sauf keinen Schnaps...heute...jetzt...gleich...

                ´sitze seit 10.00 Uhr im Büro und habe die Schnauze voll. Ab und zu steck ich,
                zur Abwechslung meine vier Groschen in die Silesiana, damit ich nicht ganz
                ausflippe. Aber sei versichert, spätestens 22.30 Uhr schalte ich meinen
                Dienstanschluß aus, gehe zum "barek" hohle mir einen Kräftigen, haue mich auf
                die Couch und lass mich am A... lecken!

                Prost!
        • slezan Re: Do Slezana 05.02.07, 22:17
          Uważam,że powinno się rekonstruować pomniki, które mogą służyć promocji pewnych
          uniwersalnych wartości czy promocji miejscowości, w których niegdyś sie
          znajdowały. Rekonstrukcja pomnika Redena była słuszną inicjatywą. Nie miałbym
          nic przeciw odtworzeniu monumentów Górnoślązaków poległych w różnych wojnach.
          Pomniki służące gloryfikacji sukcesów militarnych to już jednak sprawa
          podejrzana.
          • Gość: Mirek Re: Do Slezana IP: *.n.pppool.de 07.02.07, 11:49
            slezan napisał:
            > Uważam,że powinno się rekonstruować pomniki, które mogą służyć promocji
            pewnych

            > uniwersalnych wartości czy promocji miejscowości,

            Jak najbardziej zgadzam sie z tym co napisales. Dobrze sie stalo ze powstanie w
            Katowicach pomnik Piotra Popolskiego kompozytora ze Slaska, ktory zasluzyl na
            to aby miec pomnik . Pomniki naukowcow albo muzykow popieram. Pomniki wojenne
            tym bardziej hitlerowskie lub stalinowskie potepiam .
            Wiecej informacji o " Popolski " w wyszukiwarce .
            • chrisraf Do Mirka 08.02.07, 00:31
              Drogi Mirku,

              a dlaczego nie Josepha Elsnera, nauczyciela wielkiego Fryderyka Chopina?

              Jakie osiagniecia ma na swoim koncie pan Popolski?

              Glück auf!
              • Gość: Mirek Re: Do Mirka IP: *.n.pppool.de 09.02.07, 12:50
                chrisraf napisał:

                > Drogi Mirku,
                >
                > a dlaczego nie Josepha Elsnera, nauczyciela wielkiego Fryderyka Chopina?
                >
                > Jakie osiagniecia ma na swoim koncie pan Popolski?
                >
                Drogi Chrisraf ,
                pytam czy Joseph Elsner urodzil sie na Slasku ?
                A Piotr Popolski urodzil sie w 2 polowie 19 wieku w Zabrzu na Slasku i tworzyl
                swoja muzyke na Slasku. Popolski byl kompozytorem, organista i prekursorem
                muzyki pop. Wiele znanych na calym swiecie melodi powstalo za sprawa
                Popolskiego. Dzisiaj zapomniano w Polsce o nim , tylko Moniuszko Paderewski itd
                znamy to ..........
                Nie tylko senior , ale i potomkowie Popolskiego nadal dzialaja w Showbiznesie.
                Pozdrawiam
                Mirek
                PS : W intrenecie jest wiele informacji o Popolskim seniorze , ale i o Junusz
                Popolski , Pawel Popolski , Dorota Popolski itd .
                • slezan Re: Do Mirka 09.02.07, 14:31
                  Elsner urodził się w Grodkowie, a więc na Śląsku.
                • chrisraf Re: Do Mirka 09.02.07, 15:20
                  Drogi Mirku,

                  oczywiscie, ze Joseph Elsner byl Slazakiem. Urodzil sie 1 czerwca 1769 w
                  Grottkau. Nie tylko uczyl Fryderyka Chopina. Byl tez muzycznym "ojcem
                  chrzestnym" Moniuszki.

                  Glück auf!
                  • Gość: Mirek Re: Do Mirka IP: *.n.pppool.de 10.02.07, 14:31
                    chrisraf napisał:
                    > Drogi Mirku,
                    >
                    > oczywiscie, ze Joseph Elsner byl Slazakiem. Urodzil sie 1 czerwca 1769 w
                    > Grottkau. Nie tylko uczyl Fryderyka Chopina. Byl tez muzycznym "ojcem
                    > chrzestnym" Moniuszki.
                    ----
                    Drogi Chrisraf , drogi Slezan ,
                    tak to prawda ze Elsner urodzil sie na Slasku . Powinien miec pomnik jak
                    najbardziej ( nie mam nic przeciwko tej idei ) . Ale Popolski ma wieksze
                    zaslugi moim zdaniem. Pozatym Popolski urodzil sie w Zabrzu byl organista w
                    Pyskowicach to niedaleko od Katowic . Popolski dzialal na Gornym Slasku w
                    regionie "czarnego " Slaska. Jest bezposrednio zwiazany z terenem slaskiego
                    okregu przemyslowego i regionu Katowickiego.
                    Pozdrowienia
    • eichendorff Re: Kłopotliwe pomniki 07.02.07, 13:38
      Z pomnikami zawsze jest ten problem, że trzeba na nie wysupłać niemałą kasę,
      która z pewnością mogłaby przydać się na inne szczytne cele. Dlatego jest to tak
      delikatna sprawa. Nie ulega jednak wątpliwości, że (od)budowanie społeczeństwa
      wielokulturowego nie obędzie się bez obalenia kilku pomników już stojących i - w
      ich miejsce - postawienia kilku pomników nowych czy raczej "nowych-starych".
      • Gość: Mirek Re: Kłopotliwe pomniki IP: *.n.pppool.de 10.02.07, 14:38
        eichendorff napisał:
        Nie ulega jednak wątpliwości, że (od)budowanie społeczeństwa
        wielokulturowego nie obędzie się bez obalenia kilku pomników już stojących i -
        w
        ich miejsce - postawienia kilku pomników nowych czy raczej "nowych-starych".
        ---
        Drogi Eichendorff,
        mam pytanie : co zrobic z pomnikiem Korfantego ?
        Czy Korfanty w swoich dzialaniach budowal spoleczenstwo wielokulturowe ,
        demokratyczne i oparte na chrzescijanskich zasadach ?
        Pozdrawiam

        • chrisraf Do Mirka 10.02.07, 16:27
          Drogi Mirku,

          moi przodkowie osiedlili sie przy koncu XVIII w. na GS. Jedni przybyli z
          Turyngii, Frankonii, Zaksonii inni z Moraw i Malopolski. Wiemy w naszej
          rodzinie co to znaczy nacjonalizm najbardziej dotkliwie odczuwamy do dzisiaj
          wojne domowa w 1921. Ona pociagnela rowy i zasieki, ktorych blizny do dzisiaj
          sa widoczne.

          Moja zmarla babcia byly swiadkiem dawnych dni. O Korfantym, Kurzydle-Grazynski,
          Hitlerze i Stalinie mowila: "Te pierounskie wunsiorzy!". Gardzila wszystkimi
          czterema. Do czasow agitacji Korfantego ludzie zyli zgodnie na GS. Jego
          agitacja w Olesnej nawolujaca do mordownia Slazakow przybylych na Slask w celu
          oddania glosu zostala wielu w pamieci.

          Korfanty nalezy na ten sam smietnik historii co Bierut, Hitler, Polpot, Stalin,
          Goebels i inni "oswieceni".

          Glück auf!
          • slezan Re: Do Mirka 10.02.07, 17:49
            Nie będąc sympatykiem Korfantego muszę stwierdzić, że stawianie go w jednym
            szeregu z Hitlerem, Stalinem czy Polpotem świadczy o Tobie delikatnie rzecz
            ujmując niekorzystnie.
            • chrisraf Do Slezana 10.02.07, 19:07
              Szanowny Panie Slezanie,

              prosze spojzec na drzewko. Pan nie byl adresatem. Prosze sie nie wtracac do nie
              Panskiej korespondencji.

              Pan ma tupet pouczac innych?

              Niech Pan patrzy na siebie. Nasza krotka wymiana zdan pozwolila mi na wstepna
              ocene Pana, ktora wypadla "delikatnie rzecz ujmując niekorzystnie."

              Z powazaniem
              • slezan Re: Do Slezana 10.02.07, 22:23
                Panie Christraf,

                Pana ocena mojej osoby interesuje mnie tyle, co zeszłoroczny śnieg. Natomiast
                Pańskie poglądy wyrażane publicznie mogą być poddawane ocenie przez
                kogokolwiek. Nie mówię tu o poglądach na temat innych użytkowników forum - w
                tego rodzaju wymianę spostrzeżeń między Panem a osobą zainteresowaną mieszać
                się nie mam zamiaru.
                • chrisraf Re: Do Slezana 10.02.07, 22:35
                  Panie Slezan,

                  troche skromnosci Panu nie zaszkodzi...

                  Z wieloma Pana wypowiedziami odnosnie problematyki Slaska zgadzam sie. Jednak
                  Pana atak na moja osobe i Pana zachowanie podczas naszej korespondencji daly mi
                  do myslenia...

                  • slezan Re: Do Slezana 10.02.07, 22:42
                    Atak, co Pan przeoczył, dotyczył innego uzytkownika, a zawarte w nim zarzuty do
                    Panskiej osoby odniosłem częściowo. Pan zresztą częściowo potwierdził ich
                    słuszność, przyznając, że odezwał się w owym wątku nie na temat.
                    • chrisraf Re: Do Slezana 10.02.07, 22:53
                      Prosze Pana,

                      nie bawmy sie w ciuciubaki.

                      "...a zawarte w nim zarzuty do Panskiej osoby odniosłem częściowo."

                      Lecimy w kulki, czy traktujemy sie na serio?

                      "Pan zresztą częściowo potwierdził ich słuszność, przyznając, że odezwał się w
                      owym wątku nie na temat."

                      Pomija Pan wypowiedzi, ktore mialy miejsce wczesniej.

                      Proponuje zapomniec to nieporozumienie.

                      OK?

                      Pozdrawiam
                      • slezan Re: Do Slezana 11.02.07, 09:22
                        OK.
                        • chrisraf Re: Do Slezana 11.02.07, 11:34
                          ...milej niedzieli!

                          Pozdrowienia
                • chrisraf Re: Do Slezana 10.02.07, 22:40
                  Szanowny Panie Slezan,

                  czy jest Pan osoba nie pamietajaca swoje wczesniejsze wypowiedzi, czy wiaze sie
                  to z czyms innym?

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=56769377&a=57115266
                  • slezan Re: Do Slezana 10.02.07, 22:45
                    No i gdzie sprzeczność?
          • Gość: Mirek Re: Do Mirka IP: *.n.pppool.de 10.02.07, 19:24
            chrisraf napisał:
            Do czasow agitacji Korfantego ludzie zyli zgodnie na GS. Jego
            agitacja w Olesnej nawolujaca do mordownia Slazakow przybylych na Slask w celu
            oddania glosu zostala wielu w pamieci.
            ____
            Drogi Chrisraf ,
            to bardzo interesujace co piszesz o Korfantym.Tym niemniej Korfanty pod koniec
            swojego zycia zrozumial jaki blad popelnil. Mi jest jego zal , on byl nie tylko
            czlowiekiem ktory dla kariery politycznej szedl po trupach , on byl
            jednoczesnie ofiara swoich mocodawcow . Jego koniec byl pelen goryczy wobec
            Warszawy , ktora go poprostu zawiodla .
            • chrisraf Re: Do Mirka 10.02.07, 19:46
              Drogi Mirku,

              "Mi jest jego zal , on byl nie tylko czlowiekiem ktory dla kariery politycznej
              szedl po trupach , on byl jednoczesnie ofiara swoich mocodawcow . Jego koniec
              byl pelen goryczy wobec Warszawy , ktora go poprostu zawiodla ."

              Gdyby go Warszawa nie zawiodla 3000 ofiar Francuzow, Niemcow, Polakow i Wlochow
              wrocilo by do zycia? Setki rannych pozbylo by sie blizn. Rodziny by sie znowu
              kochaly, Polak Niemca i Niemiec Polaka by szanowal?. Ta dawna tragedia byla
              poczatkiem upadku kultury Slaska. Byla jednym z powodow pozniejszego szalenstwa
              nazwanego II WS.

              Mnie tego oprawcy nie jest zal. Cholera mnie tylko bierze jak widze jego grob z
              harcerzami stojacymi na bacznosc i kwiatami. W sasiedztwie zdewastowanego
              sasiedniego cmentarza ewangelickiego z wieloma zasluzonymi osobistosciami i
              usunietego cmentarza niemieckiego, na ktorym byli pochowani ojcowie tego
              miasta, jest to niesmacznym dowcipem.

              Glück auf!
              • Gość: black Re: Do Mirka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 20:36
                Drogi Chrisraf ,
                to bardzo interesujace co piszesz o Korfantym.Tym niemniej Korfanty pod koniec
                swojego zycia zrozumial jaki blad popelnil. Mi jest jego zal , on byl nie tylko
                czlowiekiem ktory dla kariery politycznej szedl po trupach , on byl
                jednoczesnie ofiara swoich mocodawcow . Jego koniec byl pelen goryczy wobec
                Warszawy , ktora go poprostu zawiodla .

                chrisraf napisał:

                > Mnie tego oprawcy nie jest zal. Cholera mnie tylko bierze jak widze jego grob z
                >
                > harcerzami stojacymi na bacznosc i kwiatami. W sasiedztwie zdewastowanego
                > sasiedniego cmentarza ewangelickiego z wieloma zasluzonymi osobistosciami i
                > usunietego cmentarza niemieckiego, na ktorym byli pochowani ojcowie tego
                > miasta, jest to niesmacznym dowcipem.

                Ale poprukuje to szkopstweo z NPD.
                • chrisraf Do Black 10.02.07, 20:41
                  Drogi Black,

                  przeczytaj kilka moich wypowiedzi na tym forum zanim onrzucisz mnie takimi
                  wyzwiskami. Nie lubie ani faszystow ani komuchow.

                  Mialem podobna dyskusje z Builderem.

                  Jesli mnie tak nazywasz to podaj moje wypowiedzi, ktore swiadcza ze jestem
                  nazista.

                  Jesli nie jestes w stanie tego udowodnic to przestan taki nonsens pisac.

                  Glück auf!
                  • Gość: black Re: Do Black IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.07, 20:53
                    Drogi członku.

                    Nie nazwałem ciebie nazistą, to są twoje konfabulacje
                    • chrisraf Re: Do Black 10.02.07, 20:56
                      Rozwin te mysl i wskaz przyklady!
                      • placidus Re: Do chrisa 10.02.07, 21:15
                        Radzę abyś nie rozmawiał z tym panem ale twój wybór.Może się zmienił.
                        • chrisraf Do Placidus 10.02.07, 21:18
                          Drogi Placidusie,

                          dziekuje za info. Tym bardziej sie ciesze na wymiane zdan z tym panem.

                          Glück auf!
              • slezan Re: Do Mirka 10.02.07, 22:27
                I te kilka tysięcy w większości nie-cywilnych ofiar zbrojnej rebelii,
                wznieconej w celu zmiany przynależności państwowej Górnego Śląska,ma stawiać
                Korfantego w jednym rzędzie z autorami i wykonawcami planów masowej zagłady
                narodów i klas społecznych? Wolne żarty.
                • szwager_z_laband Re: Do Mirka 10.02.07, 22:42
                  mysla ze przesada tysz mo swoje prziczyny ...
                  • slezan Re: Do Mirka 10.02.07, 22:43
                    Tjaaa, ale tylko przesada w jedną stronę, prawda? Ciekawe dlaczego występujesz
                    w charakterze gorliwego adwokata jednej strony.
                    • szwager_z_laband Re: Do Mirka 10.02.07, 23:04
                      je czas kedy cza wiyncyj stanonc po jednyj stronie jak po drugyj - myslouech ze
                      mie rozumisz :(((
                      • slezan Re: Do Mirka 11.02.07, 09:21
                        W myśl zasady, że prawda leży pośrodku, więc im bardziej się skłamie, tym
                        bardziej przeciągnie się ją w swoją stronę?
                        • Gość: Mirek Re: Do Mirka IP: *.n.pppool.de 11.02.07, 09:55
                          Ta dyskusja odeszla od tematu . A tematem sa pomniki . Naturalnie stawianie
                          pomnikow kosztuje , a w dzisiejszych czasach brak srodkow na tak " uboczne"
                          cele. Jest mozliwosc aby bez wiekszych srodkow zmienic szowinistyczny charakter
                          niektorych pozostalosci z okresu komuny. Poprostu nalezy zmienic tablice przy
                          pomnikach. Na przyklad tak zwany "Pomnik powstancow slaskich" powinien stac
                          sie : Pomnikiem upamietniajacym bratobojcza wojne domowa i objektem nawolujacym
                          do pojednania i odrzucenia nacjonalizmu.
                          To jedyna droga do wspolnej pokojowej koegsystencji , droga do wspolnej Europy.
                          Niestety , spoleczenstwo a przedewszystkim elity jeszcze nie sa tak daleko .
                          Nadal szowinizm i stare nacjonalistyczne myslenie kroluje .
                          Ale czas biegnie , nastepne pokolenia zmienia ten stan rzeczy .
                          Pozdrawiam
                        • szwager_z_laband Re: Do Mirka 11.02.07, 10:42
                          Gorale godajom tak "Je cauo prowda, naszo prowda i gowno prowda"

                          niykere ale godajom konsek inaczyj, znaczy tak "Je swiynto prowda, tysz prowda
                          i gowno prowda"

                          w tyj sytuacji o prowda sie wadzic bouo by smiysznym.
                          • Gość: Mirek Re: Do Mirka IP: *.n.pppool.de 11.02.07, 17:46
                            Mosz racja synek !
        • eichendorff Re: Kłopotliwe pomniki 12.02.07, 14:59
          Gość portalu: Mirek napisał(a):

          > Drogi Eichendorff,
          > mam pytanie : co zrobic z pomnikiem Korfantego ?
          > Czy Korfanty w swoich dzialaniach budowal spoleczenstwo wielokulturowe ,
          > demokratyczne i oparte na chrzescijanskich zasadach ?
          > Pozdrawiam

          Korfanty jest postacią niezwykle kontrowersyjną, budzącą sprzeczne emocje -
          jedni go uwielbiają, inni nienawidzą. Oczywiście w dużej mierze dzięki jego
          działalności doszło do wojny domowej na Górnym Śląsku w latach 1919-21. I ten
          etap jego życia należy ocenić zdecydowanie negatywnie. Jednak w późniejszym
          życiu odkupił on część swych wcześniejszych win. Należał do jednych z
          najbardziej zdecydowanych przeciwników politycznych sanacji. Tej samej sanacji,
          która rękami wojewody Grażyńskiego łamała postanowienia Statutu Organicznego o
          tym samym gwałciła górnośląską autonomię. Duża część "korfanciorzy" stała w
          opozycji do Grażyńskiego i to też jest zasługa Korfantego. No i najważniejsze -
          Korfanty zapłacił cenę najwyższą za swoje przekonania polityczne.

          Dlatego też nie burzyłbym pomników Korfantego. Ale też nie stawiał nowych...
          • Gość: Mirek Re: Kłopotliwe pomniki IP: *.n.pppool.de 12.02.07, 17:12
            Korfanty przeszedl pewien proces myslowy w swoim zyciu . Korfanty zrozumial ze
            stawianie na Warszawe skonczylo sie katastrofalnie dla Slaska. Do dzisiaj
            widzimy tragiczne negatywne skutki jego polityki.
            Naturalnie jest prawda ze Korfanty zaplacil za swoje pomylki.
            Gdy czytamy jego wypowiedzi z ostatnil lat jego zycia , jest to w nich bardzo
            widoczne .
            • arnold7 Re: Kłopotliwe pomniki 12.02.07, 17:18
              Tylko ze postawil przyszlosc Gornoslazakow na jedna karte. Mogl postawic tylko
              swoja, a jednak zagral przyszloscia calej grupy etnicznej, ktora oparla sie
              wynarodowieniu przez kilkaset lat - dlatego uwazam go za zbrodniarza, w skali
              gornoslaskiej oczywiscie i w stosunku do Gornoslazakow. Gdyby nie Korfanty, to
              byc moze nadal wiekszosc Slazakow mieszkalaby na Gornym Slasku.

              • chrisraf Re: Kłopotliwe pomniki 12.02.07, 19:01
                ...Korfanty doprowadzil do czegos, czego ludnosc GS do tej pory nie znala - do
                wzajemnej nienawisci. Bez wzgledu jakby sie tez pozniej staral jego agitacja
                pociagnela rowy dzielace cale rodziny. Blizny mozna do dzisiaj napotkac. Postac
                Korfantego jako patrona szkol, instytucji, dzielnic czy miejscowosci jest w
                swietle jego poczynan dla wielu Gornoslazakowjak jak udezenie reka w twarz.
                Nie mozna czlowiekowi holdowac, z ktorym jest zwiazany poczatek konca kultury
                Gornego Slaska.

                Glück auf!
              • eichendorff Re: Kłopotliwe pomniki 13.02.07, 09:35
                arnold7 napisał:

                > Gdyby nie Korfanty, to
                > byc moze nadal wiekszosc Slazakow mieszkalaby na Gornym Slasku.

                Wbrew pozorom, Korfanty i jego ówcześni polscy sojusznicy (a późniejsi wrogowie)
                dokonał tego, że paru Ślązaków jeszcze się tu ostało.
                Gdy porównuję moje rodzinne miasto - Królewską Hutę - z miastem, w którym teraz
                mieszkam - Zabrzem - widzę olbrzymią różnice etniczno-kulturową.
                Chorzów/Królewska Huta jest cały czas w dużej mierze kulturowo śląski -
                śląskojęzyczny, przepełniony śląską tożsamością. Zabrze natomiast - parafrazując
                słowa generała de Gaulle'a - jest "najbardziej spolonizowanym ze śląskich
                miast". Choć biorąc pod uwagę Bytom czy Gliwice stwierdzenie to jest dużym
                nadużyciem.
                Gdyby granica polsko-niemiecka w okresie 1922-1939 przebiegała na Brynicy takie
                miasta jak Katowice, Siemianowice Śl., Chorzów/Królewska Huta, Świętochłowice,
                Ruda Śl., Mysłowice itd. itp. byłyby spolonizowane w tym samym stopniu co Bytom,
                Gliwice czy Zabrze. Ponieważ jednak Tragedia Górnośląska w 1945 r. dotknęła
                bardziej ziemie górnośląskie położone w 1939 po niemieckiej stronie granicy,
                okazało się, że cała ta chaja w latach 1919-21 i przesunięcie granicy w 1922
                miała jakieś pozytywne dla Ślązaków skutki. Oczywiście nie jest to zasługą tych,
                którzy doprowadzili do górnośląskiej wojny domowej, bo nie to było ich celem,
                ale "rykoszetem" zachowali część śląskiej społeczności na Górnym Śląsku.
          • rico-chorzow Re: Kłopotliwe pomniki 12.02.07, 20:10
            Co do postaci i pomnika Korfantego,może byłoby najlepsze go rozebrać i tej
            części Górnoślązaków -którzy go uwielbiają- rozdać w cząstkach,mogą tę cząstkę
            Korfantego np. zasadzić w ogródku - będzie im rósł na wielkiego bohatera
            -,osobiście nie chcę żadnej cząstki - niektóre chwasty potrafią cały dom
            zniszczyć -.
    • bonbon1 Re: Kłopotliwe pomniki 12.02.07, 20:56
      www.wpyskowicach.pl/print.php?type=N&item_id=214
      Tylko nie wiem na razie jak to to skomentowac. Musze to chyba
      najpierw "przespac".

      Pozdr.
      • arnold7 Re: Kłopotliwe pomniki 12.02.07, 20:57
        Bydzie kaj sie wyloc.

        • rico-chorzow Re: Kłopotliwe pomniki 13.02.07, 04:12
          arnold7 napisał:

          > Bydzie kaj sie wyloc.
          >

          No ja,to się nazywa żyłka do interesu - posadzić "damę klozetową",...no i,może
          kasować - znowu dochód z odchodów:)
Pełna wersja