tbb1
13.03.07, 16:13
Istnieją różne wskaźniki ekonomicznego rozwoju miasta/regionu ,ale w/g mnie
najlepszym wskaźnikiem rozwoju regionu są ceny nieruchomości w danym
mieście/regionie. Miasta mogą prowadzić różne akcje PR, wykupywać ogłoszenia
na rozkładówkach gazet ogólnopolskich, europejskich i amerykańskich ,ale
jeżeli ludzie nie chcą wydawać pieniędzy na nieruchomości w danym regionie to
znaczy ,że region ten jest nieatrakcyjny i żadne akcje promocyjne nie pomogą,
choćby nawet burmistrz codziennie przecinał jakąś wstęgę i był co drugi dzień
w wiadomościach TV.
Przyjmując to kryterium najatrakcyjniejszymi miejscami w Polsce do
zamieszkania są: Warszawa, Kraków i Wrocław, dalej Gdańsk, Poznań, Łódź:
www.bezposrednikow.pl/indeksy.php?PHPSESSID=dc962e3c1cbd44281ba39303c7d2f6b6
Katowice i aglomeracja górnośląska są gdzieś pomiędzy Łomżą i Białymstokiem,
czyli wszyscy chyba się zgodzą ,że nie jest dobrze i trzeba się zastanowić
dlaczego tak się dzieje? Górny Śląsk, który zawsze był najbardziej rozwiniętym
regionem Polski, nawet za komuny żyło się tu relatywnie lepiej niż w innych
regionach kraju powoli staje się Polską B. Inną rzeczą, która przykuwa uwagę w
tabeli cen nieruchomości w największych aglomeracjach Polski jest b. wysoka
pozycja Wrocławia a zwłaszcza dynamiczny wzrost cen nieruchomości w ostatnich
czasach. Biorąc pod uwagę to, że w Warszawie nieruchomości zawsze były drogie
to właśnie Wrocław jest najdynamiczniej rozwijającym się miastem Polski.
Czyli mamy sytuację taką, że z jednej strony jest Śląsk Góry pogrążony w
stagnacji i szybko rozwijający się Śląsk Dolny. Należałoby teraz zastanowić
się co jest przyczyną tego stanu rzeczy? Najprostsza odpowiedź byłaby taka, że
to gorol odwieczny wróg Ślązaka doprowadził do takiej sytuacji, ale właściwie
dlaczego gorol, który nienawidzi Śląska miałby pozwalać rozwijać się Śląskowi
Dolnemu a powstrzymywać rozwój Śląska Górnego? Więc to chyba nie jest ta
przyczyna. Inna hipoteza, którą trzeba wziąć pod uwagę jest taka, że może
rozwój Górnego Śląska, powstrzymują ludzie ,którzy animują konflikty
narodowościowe, podkreślają na każdym kroku tymczasowość administracji,
niepewność nabywców co do praw do nieruchomości, których nabyciem byliby
ewentualnie zainteresowany, co skutecznie ich zniechęca od osiedlania się tu i
inwestowania? Istnieje dużo faktów potwierdzających tą hipotezę, są to strony
internetowe autonomistów śląskich i n.p. wypowiedzi na tym forum i innych
śląskich forach. Zresztą ekonomiczne pogrążania się Górnego Śląska jest
właśnie na rękę "autonomistom" nie gorolom, potwierdzać to ma stare stereotypy
o polskim wirszafcie i Górny Śląsk raczej nie będzie miał perspektyw dopóki
Ślązacy nie podziękują zdecydowanie tym panom.