nachwuchs

23.06.07, 11:55
Ile jeszcze lat zostało panom Kaczyńskim do rządzenia?
Jak ktoś tak z boku się przygląda z takiej np. Francji to sobie może pomyśleć
ze u Nas w Polsce to komuna panuje. No bo żeby brat bliźniak prezydenta był
premierem… Toż to przecież jest nepotyzm….Ale my w PL wiemy, że to normalne.
Sami żeśmy takiego bajkowego Lecha Kaczynskiego na prezydenta wybrali.
Glosowalam na niego..:) Następny prezydent pewnie będzie bardzo przystojny……..
Proponuje pana ministra od gospodarki morskiej:):) Jest jeden polityk co ma
gadane w PL. On był w Co z ta Polska jak była dyskusja o doktorze Mirosławie
G..Nie pamiętam jak się nazywa.Mowi wzorcowa polszczyzna..
Ja nie wiem jak Ci Turkowie się tak szybko mnożą może to przez to że kobity
ktore już nie chcą być verschleiert. I Männer können sich nich beherrschen… Ja
myśle że Ci Kaczyńscy to dobrzy ludzie ale na głowne stanowiska w państwie się
nie nadają. Nie wiem tak naprawde o co z tymi pierwiastkami chodziło, ale
skoro Anglicy i Czesi mówili, że mamy racje to chyba żeśmy mieli. Merkel to ja
nie lubie.Jakoś nadal tym Niemcom nie ufam. Od wschodu też sąsiadow nie lubie.
Najbardziej to lubie Czechow.. Z nimi jakos zawsze mało tych konfliktow było,
bo i interesow z nimi nie prowadzimy. Francuzów jako ludzi to nie lubie… Jakoś
tak za Południowcami nie przepadam… Nam Polakom to bliżej do Skandynawów. A
jeszcze bliżej do Mongołów… My Polacy to jesteśmy mądrzy ludzie… Tylko Ci co
się u nas do władzy rwą to jacyś tacy…. Niesprawni.. Ja wiem dlaczego.. Bo
Polacy są zazdrośni… Jak ktoś mądry wykształcony startuje na stanowisko to od
razu zazdrość… Oni wolą kogoś gorszego od siebie wybrać na prezydenta… Ale ja
teraz już wiem, że jak się idzie do wyborów to trzeba spojrzeć co taki jeden
czy drugi kandydat ma w oczach… Kaczyńskiemu też spojrzałam w oczy… On taki
słodki jest… Ale słodki prezydent być nie może. Teraz już wiem.. On musi mieć
hardkor w oczach… Jak będę miała czas to i poczytam program wyborczy… Chociaż
wiadomo ze oni tam zawsze ściemniają..

    • szmiejka Re: nachwuchs 23.06.07, 11:55
      jest mi wstyd ze to sa moje pogleady - STUDENTKI
      • aklisch Re: nachwuchs 23.06.07, 12:01
        dlaczego mam podobne "pogleady"
    • Gość: Smijga Re: nachwuchs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 12:59
      Wydaje mi się, że powinnam wiedziec jak ten pan z programu co z ta Polską się
      nazywał i nie powinnam oceniać kandydatów na prezydenta po pięknych oczach tylko
      np. po wykształceniu, doświadczeniu politycznym i po retoryce…Zadałam mojej
      mamie pytanie Jakie czynniki bierze pod uwage przy wyborze kandydata na
      prezydenta powiedziała „Wygląd zewnętrzny. Można być głupim a mieć doradców
      dobrych trza wyglądać jak człowiek” Spytałam czy to przez Kaczyńskich.
      Powiedziala ze miedzy inymi przez nich. Ja wiem, że z Polski nie wyjade żeby
      pracować w Anglii na zmywaku. Chociaż bogata nie jestem… Ja będę tu żyła mimo
      wszystko… Tu jest śmiesznie… A kasa nie jest najważniejsza… Po co mi jakuzzi
      sauna basen solarium i duza wyplata. Kupowałabym chipsy i czekolade i tyla. Mam
      ładny dom na wsi. Co prawda nie wpełni umeblowany… Ale po co mi meble. W
      Niemczech i Anglii też nie wszyscy mają saune w domu. A ja jednak tu w tej
      Polsce czuje się bezpiecznie… Samochód nam ukradli jak miałam 7 lat. Ale ja nie
      mam prawa jazdy to mi nie ukradną. Będę jeździć komunikacją miejską albo
      rowerem. To nawet zdrowiej. Ja nie wiem ile mama zarabia, ale daje mi tyle
      kasy,że mieszkanie opłace i podręcznik jak potrzebny to mogę kupić. Co prawda
      nie zawsze mogę wyskoczyć na piwo…No ale po co wyskakiwać na piwko? Nigdy nie
      byłam na wakacjach 2 tygodniowych w kurorcie wypoczynkowym… No to co… Nie lubie
      chodzić w bikini.. a do Zakopanego kiedyś sobie pojade. Taki bilet z Krakowa to
      wcale nie drogi. Pospaceruje samotnie dróżkami.. Pójde w odwrotną stronę co
      turyści i tego samego dnia wróce do domu.. Bo nocleg troche za drogi.. Ale to
      co… Tak jest fajnie.

      Ostatnio napisałam w wypracowaniu takie zdanie: „Ich bin Bürgerin der Welt.
      Jeder hat dort Heimat, wo er sich am besten fühlt, wo er die besten Chancen hat,
      um seine Pläne zu relisieren und sich zu entwickeln. Dort, wo er die besten
      Möglichkeiten hat, um Seine Träume zu erfüllen.“
      Ale to nie są moje poglądy. Napisałam to zdanie, bo ładnie brzmi (nie wiem czy
      poprawnie. Jestem nieoczytana.) Jestem obywatelką Polski a nie świata.. Jestem
      wieśniaczką i nie umiem jeść nożem i widelcem. Wole palcami
      • cirano Re: nachwuchs 23.06.07, 14:06
        To, wg. mnie, jest dość przewrotna forma ta na "Buerger der Welt"
        Heimat jest zawsze tam, gdzie się urodziłem, wychowałem, gdzie tkwią moje
        korzenie, mój cmentarz, mam swoich kolegów, rodzinę
      • Gość: alienski Re: nachwuchs IP: *.dip.t-dialin.net 23.06.07, 15:23
        Fajnie sie ciebie czyta, szmiejek.
        Prawie jak Forresta Gumpa :-)
    • Gość: sz Re: nachwuchs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 14:32
      Bürger der Welt to było odnośnie społeczeństwa wielokulturowego. Np. dla takich
      Turków emigracja do Niemiec stanowi jakas szanse na nowe lepsze życie. Oni mogą
      mieć obywatelstwo Niemiec, ale wtedy też będzie się ich nazywać „Turkami w
      Niemczech”

      Obywatelstwo to „członek społeczeństwa danego państwa mający mający określone
      uprawnienia i obowiązki zastrzeżone przez prawo i konstytucję”

      Ojczyzna – „kraj w którym się ktoś urodził, którego jest obywatelem lub z którym
      jest związany więzią narodową.”
      ( Co to znaczy to lub? Czy to można samemu zdecydować? Taki np. Oberschlesier
      postanowił sobie że jest Niemcem. Ale przecież Polska też go ukształtowała. Może
      w większym stopniu niż Niemcy.. On się czuje w tych Niemczech zagubiony… Bo dla
      Niemców nie jest Niemcem tylko Polakiem z obywatelstwem niemieckim. A dla
      Polaków jest Niemcem.


      • ballest Re: nachwuchs 23.06.07, 14:38
        Szmiejko, napisz mi jakiego to Oberschlesiera Polska ksztaltowala, mnie napewno
        nie, a jak jakiegos znasz to napisz mi kto nim jest, tylko nie wymien mi Bronka,
        czytaj Bronislawa.
        Zapamietaj, ze przez wieki nie bylo bilateralnych zwiazkow kulturowych miedzy
        Slaskiem a Polska, a jak byly to w jedna strone, np.Slazacy zalozyli Krakow, czy
        Lwow! ale nie bylo pradu odwrotnego.
      • rico-chorzow Re: nachwuchs 23.06.07, 20:58
        Gość portalu: sz napisał(a):

        > Bürger der Welt to było odnośnie społeczeństwa wielokulturowego. Np. dla takich
        > Turków emigracja do Niemiec stanowi jakas szanse na nowe lepsze życie. Oni mogą
        > mieć obywatelstwo Niemiec, ale wtedy też będzie się ich nazywać „Turkami
        > w
        > Niemczech”
        >
        > Obywatelstwo to „członek społeczeństwa danego państwa mający mający okreś
        > lone
        > uprawnienia i obowiązki zastrzeżone przez prawo i konstytucję”
        >
        > Ojczyzna – „kraj w którym się ktoś urodził, którego jest obywatelem
        > lub z którym
        > jest związany więzią narodową.”
        > ( Co to znaczy to lub? Czy to można samemu zdecydować? Taki np. Oberschlesier
        > postanowił sobie że jest Niemcem. Ale przecież Polska też go ukształtowała. Moż
        > e
        > w większym stopniu niż Niemcy.. On się czuje w tych Niemczech zagubiony…
        > Bo dla
        > Niemców nie jest Niemcem tylko Polakiem z obywatelstwem niemieckim. A dla
        > Polaków jest Niemcem.


        Możesz mi zdefiniować - naród -.
        • Gość: ds Re: nachwuchs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 21:08
          Riko jesteś agresywny

          Naród – trwała wspólnota ludzi utworzona historycznie, powstała na gruncie
          wspólnoty losów historycznych, kultury, języka, terytorium i życia ekonomicznego
          przejawiająca się w świadomości narodowej jej członków.


          • ballest Re: nachwuchs 23.06.07, 21:19
            Szmiejka , jesli to definicja narodu jest, co Ty tutaj skreslilay, to ;
            "wspólnoty losów historycznych, kultury, języka, terytorium i życia ekonomicznego"
            To wlasnie podalas, ze jest NAROD SLASKI!
            Bo spelnia wszystkie przez Ciebie wymienione punkty!
            • Gość: Smijga - dziecko Re: nachwuchs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 21:32
              To jest definicja ze słownika.
              Nie do końca.. Zgadza się historia kultura i terytorium. Ale język i ekonomia
              się nie zgadza.

              • ballest Re: nachwuchs 23.06.07, 21:56
                Nie mielismy ani historii, ani kultury, ani terytorium ani ekonomii wspolnej z
                POLSKOM, jakim prawem POLSKA ma smialosc twierdzic, ze Slonzacy sa POLAKAMI!
                Czyli sama udowodnilas, ze Slazacy to mozte NIEMCY ale NIIIIIIIGDY nie sa POLAKAMI!
                Za Polske to sie tylko wstydzimy!
                • Gość: sz Re: nachwuchs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 22:04
                  Nie wiem Balluś ja jestem dzieckiem a ta sprawa wymaga zbadania. Jeteście
                  Ślązakami… Ale czy to naród… Wydaje mi się, że nie. Część Ślązaków jest Niemcami
                  a część Polakami. Ty akurat jesteś Niemiec. A np.mój Rico jest Polakiem.
                  • ballest Ricus Gorolem 23.06.07, 22:51
                    Gość portalu: sz napisał(a):

                    > Nie wiem Balluś ja jestem dzieckiem a ta sprawa wymaga zbadania. Jeteście
                    > Ślązakami… Ale czy to naród… Wydaje mi się, że nie. Część Ślązaków
                    > jest Niemcami
                    > a część Polakami. Ty akurat jesteś Niemiec. A np.mój Rico jest Polakiem.

                    Hm, to go bardzo dobrze znosz!
                    - tego nawet ja nie wiedzialem, ale diobli nie spia, bo sie z Hadziajami Ricus
                    koleguje;)
                    • rico-chorzow Re: Ricus Gorolem 27.06.07, 23:08
                      ballest napisał:

                      > Hm, to go bardzo dobrze znosz!
                      > - tego nawet ja nie wiedzialem, ale diobli nie spia, bo sie z Hadziajami Ricu
                      > s
                      > koleguje;)

                      Jedni kolegują się z Hadziajami,zaś inni biorą Hadziajki za żony,Panie
                      Ballest,jak z pańską synową?
              • rico-chorzow Re: nachwuchs 23.06.07, 22:05
                Mam prośbę,pisz tylko pod czarnym nikiem.
    • Gość: Smijga Re: nachwuchs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 14:49
      gdzie sie urodziles?
      • ballest Re: nachwuchs 23.06.07, 15:10
        w Plawniowitz, dzisiej Plawniowice
        schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=187
        tu masz przedstawiomy nasze miejscowosci
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34281
        Jest wyciongniony na gora po prawej stronie!
        • ballest Re: nachwuchs 23.06.07, 15:19
          www.gliwiczanie.edl.pl/Biografie/Ballestrem/Ballestrem.htm
          www.gliwiczanie.pl/Biografie/Ballestrem/Album/index1.html
          www.gliwiczanie.edl.pl/Albumy/Ballest/index1.html
    • aklisch Re: nachwuchs 23.06.07, 15:00
      Ballest przepraszam PAN tutaj sie urodil :
      www.zerniki.gliwice.pl/
      Skonczyl TYLKO ta szkole
    • Gość: sz Re: nachwuchs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 15:25
      I Ty pochodzisz Oberschlesier od tych Ballestremów?
      Jeśli tak to musiałabym się dłużej zastanowić, żeby stwierdzić gdzie jest Twoja
      ojczyzna.

      Ale jeśli jestes normalny to dla mnie jesteś Polak.

      Przypuszczam, że urodziłeś się po 1950 roku a wtedy już wpływy polskie na Śląsku
      były większe od wpływów Niemiec. To zależy też od przodków. Jeśli matka i ojciec
      byli np. całkowicie spolszczonymi Niemcami, to jesteś Polak mimo, że pradziadek
      lub dziadek był czystej krwi Niemcami.

      W każdym bądź razie. Jednego jestem pewna.. Jako tako po polsku mówisz. Więc
      troszeczkę z Polską jesteś związany. Więc powinieneś nasz kraj reprezentować
      godnie za granicą A nie pieprzyć

      • ballest Re: nachwuchs 23.06.07, 15:38
        Nie pochodze od Ballestremow, ale znalem Valentiny osobiscie i do jego smierci
        mialem z nim kontakt.
        Jestem synem zawodowego zolnierza niemieckiego, matka jest ale Slazaczka.
        W domu rozmawiano u nas po niemiecku, po polsku nauczylem sie dopiero w szkole.
        Pierwsza klase zaczalem pozniej, bo jeszcze w 1957 roku mieszkalem w Niemczech.
        schlesien.nwgw.de/foto/index.php?cat=10007
        schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=110
        za moich czasow, nie bylo prawie wcale Gorolim w Planiowicach a te co bouy to po
        slonsku godauy.
      • Gość: muslim Re: nachwuchs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 16:06
        Gość portalu: sz napisał(a):

        > I Ty pochodzisz Oberschlesier od tych Ballestremów?
        > Jeśli tak to musiałabym się dłużej zastanowić, żeby stwierdzić gdzie jest Twoja
        > ojczyzna.
        >
        > Ale jeśli jestes normalny to dla mnie jesteś Polak.
        >
        > Przypuszczam, że urodziłeś się po 1950 roku a wtedy już wpływy polskie na Śląsk
        > u
        > były większe od wpływów Niemiec. To zależy też od przodków. Jeśli matka i ojcie
        > c
        > byli np. całkowicie spolszczonymi Niemcami, to jesteś Polak mimo, że pradziadek
        > lub dziadek był czystej krwi Niemcami.
        >
        > W każdym bądź razie. Jednego jestem pewna.. Jako tako po polsku mówisz. Więc
        > troszeczkę z Polską jesteś związany. Więc powinieneś nasz kraj reprezentować
        > godnie za granicą A nie pieprzyć

        Piszesz w miarę z sensem, ale, no właśnie to ale. Na spotkaniach towarzyskich,
        rodzinnych uroczystosciach takie wypowiedzi są rzucane, to przez jednych to
        przez drugich. Po samotnym głębszym zastanowieniu człowiek napotyka jednak sam
        na problem autoidentyfikacji. Kim się czuje, albo kim powinien się czuć, kim
        właściwie jest. Wmawianie komuś na siłe kim jest, czy też kim powinien się czuć,
        nie jest uczciwe, trąci wręcz manipulacją. Hasła typu: mieszkasz tu i teraz, tu
        panuje kultura taka i taka, więc jesteś tym i tym, bo tak zostałeś
        ukształtowany. Kiedy jeszcze dodamy do tego rodzaj języka jakim potrafi
        posługiwać się delikwent, otoczenie zidentyfikuje go jednoznacznie, - ale czy
        prawidłowo?
        Czy królich chowany w kurniku będzie kiedykolwiek kurą, czy będzie piał jak
        kogut i okresowo znosił jajka?
        Oh Szmiejka, Szmiejka, to są nie takie proste sprawy.
        Pozdr.
        • Gość: sz Re: nachwuchs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 16:38
          Ja nie wsadzam królika do kurnika i nie każe mu znosić jajek.
          Nie mówię, że to są proste sprawy.

          Podsumowując powiedziałabym tak: Obywatelstwo przeważnie jest związane z
          ojczyzną, ale nie zawsze tak jest.. Sytuacje w których te pojęcia nie są ze sobą
          związane są coraz częstsze. Przyczyniło się do tego m.in. otwarcie granic w UE.
          Nie każdy musi mieć jedną tylko ojczyznę. Nie należy na siłę identyfikować kogoś
          z jednym tylko krajem. Ktoś kto czuje silne związki z kilkoma krajami bądź to ze
          względu korzeni, bądź to ze względu przebywania przez dłuższy okres czasu w
          różnych krajach może powiedzieć, że ma wiele ojczyzn. W czasie meczu
          piłkarskiego zawsze jednej drużynie kibicuje się bardziej…. (A może jednak nie
          zawsze?) Czy Łukasz Podolski jest bardziej Niemcem niż Polakiem, bo gra w
          niemieckiej reprezentacji? Musiałby na to pytanie sam odpowiedzieć… A jednak na
          Mistrzostwach Świata przed meczem przeciwko Polsce nie śpiewał niemieckiego
          hymnu narodowego.. Mirosław Klose natomiast śpiewał….
          • ballest Re: nachwuchs 23.06.07, 16:56
            Lukas Podolski jest Slonzakiem i obywatelem niemieckim, kim sie czuje to inna
            sprawa!
          • Gość: muslim Re: nachwuchs IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.06.07, 19:10
            Gość portalu: sz napisał(a):

            > Podsumowując powiedziałabym tak: Obywatelstwo przeważnie jest związane z
            > ojczyzną, ale nie zawsze tak jest..

            De facto, to obywatelstwo ma li tylko do czynienia z urzędem fiskusa, który
            zdziera z obywatela haracz (dot. prawie każdego kraju) i nic mu za to nie
            gwarantuje (gwarancje konstytucyjne można sobie między bajki włozyć).
            Obywatelstwo danego kraju może kupić sobie każdy, tylko musi mieć pieniądze i
            wiedzieć gdzie zapłacić. Zatem obywatelstwo nie ma, nie miało i nie będzie miało
            nic do czynienia z ojczyzną! Ojczyzna/Vaterland/Heimat/domowina jest to teren
            rzeczywisty lub urojony, który nigdy nie pokrywa się z granicami jakiego kolwiek
            kraju, a jego powierzchnia zwykle nie jest duża. c.b.d.o.
            • Gość: Smijga - dziecko Re: nachwuchs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 19:29
              wystarczy myslenia na dzis
    • Gość: sz Re: nachwuchs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 15:51
      Więc jesteś Niemcem związanym z Polską. A to do czegoś zobowiązuje.
      • ballest Re: nachwuchs 23.06.07, 16:00
        Przeciez caly czas staram sie bardzo o dobro Polski, ale zamachu stanu na razie
        nie planuje;)
        • ballest Re: nachwuchs 23.06.07, 16:01
          Jestem EUROPEJCZYKIEM!
    • Gość: sz Re: nachwuchs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 16:10
      Życie jest jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz, co Ci się trafi…
      • ballest Re: nachwuchs 23.06.07, 16:54
        Tu masz o pralinach:

        "Jou juz uot wszystkich praliny probowou, richtig fantastycznie smakuja, widzam,
        ze w Polsce tysz sie juz niymi interesuja.

        serwisy.gazeta.pl/turystyka/1,51032,1798640.html
        Bruksela w czekoladzie

        Można też spróbować szlaku komiksowego, bo półtoramilionowa Bruksela jest ich
        metropolią. Albo szlaku wyjątkowego piwa, jakie warzy się tylko tutaj. Chyba
        że... wstąpimy na szlak czekolady.

        W powszechnej opinii wyrabia się tu najlepszą na świecie.

        U Leonidasa

        Czekoladowy spacer zaczynamy przy Porte de Namur, stacji metra o tej samej
        nazwie. Tu kończą się gmaszyska europejskich instytucji, a zaczyna popularna i
        gwarna (niezłe knajpki) dzielnica Ixelles oraz - patrząc w dół - urokliwe stare
        miasto. Na rogu Chausse d'Ixelles i rue de Stassart w jednym z wielu punktów
        sprzedaży Leonidasa, najbardziej chyba znanej belgijskiej firmy, pierwszy zakup:
        250-gramowe pudełko pralinek za 3,40 euro (1 kg - 13,60 euro). Najtaniej w
        mieście! Mający skromny budżet na tym poprzestają i kontynuują wyłącznie zwiedzanie.

        U Neuhausa

        Po przeciwnej stronie ruchliwego bulwaru Waterloo pod nr 1 jest sklep Neuhausa,
        bez którego Belgia nie stałaby się czekoladowym rajem (patrz ramka). Tu ceny
        ostro idą w górę, ale jakość także. Luksusowe 250-gramowe pudełeczko - 9,19 euro
        (1 kg - 36,75 euro). Polecam zwłaszcza pralinki z białej czekolady. Palce lizać!



        Ulicą Namur schodzimy w dół do Place Royale, skąd rozchodzą się drogi: w prawo,
        do Pałacu Królewskiego oraz w lewo, do najlepszego w Brukseli muzeum sztuki
        dawnej i najnowszej z prawdziwymi arcydziełami (obrazy Breughlów, van Dycka,
        Magritte'a). Kilkugodzinną ucztę ze sztuką umilamy sobie pierwszym półkilogramem
        czekoladek.

        U Wittamera

        Potem Place de Grand Sablon, z ciekawym targiem staroci w weekendy i ładnym
        gotyckim kościołem Notre-Dame de Sablon. Tu swe siedziby mają najdroższe sklepy
        z czekoladkami. Po prawej stronie placu, patrząc w dół, mijamy hotel Jully (265
        euro za pokój dwuosobowy) i malowniczą uliczkę St. Jacques z galeryjkami sztuki
        i antykami, by pod nr 12 zasiąść w kawiarence Wittamera. Po filiżance czekolady
        w firmowym sklepie Wittamera pod nr 6, pudełeczko - 14,40 euro (1 kg - 48 euro)
        oraz - dodatkowo - marron glacé, czyli kasztan w glazurze (1,70 euro sztuka).
        Niebo w gębie! Wittamer, dostawca królewskiego dworu, słynie z rzeźb
        czekoladowych, np. kapeluszy weselnych albo dyni na Halloween, oczywiście do
        zjedzenia.

        U Marcoliniego

        Po przeciwnej stronie placu pod nr 39 Pierre Marcolini, posiadacz tytułu mistrza
        świata wyrobów czekoladowych, skruszy każde serce pralinkami (250 g - 13 euro, 1
        kg - 50 euro), a zwłaszcza torcikami z czarnej i mlecznej czekolady lub
        galaretkami pomarańczowymi w czekoladowej polewie. Nie będę ukrywał, że to mój
        faworyt.

        U Godivy

        U samego dołu placu pod nr 40 ma swój sklep Godiva. Tu koniecznie spróbujmy
        batonów czekoladowych w czterech smakach i z różnymi nadzieniami (po 2,50 euro
        sztuka). Kupmy też 350-gramowe pudełeczko - 26 czekoladek za 14,7 euro (1 kg, 64
        sztuki - 42 euro).

        Wokół Grand Place

        Na tym można by spacer zakończyć, ale przecież wszystko dopiero się zaczyna!
        Malowniczymi uliczkami dojdziemy w dół do Grand Place. Ale po drodze, na rue de
        l'Hopital, koniecznie zajrzyjmy pod nr 19 do antykwariatu z kolonialnymi
        pocztówkami (reklamującymi także czekoladę), a przy Place de la Vieille Halle
        aux Bles wpadnijmy do Fundacji Jacquesa Brela, słynnego brukselskiego barda
        (można kupić plakaty, płyty, gadżety). Wokół Grand Place sklepików z pralinkami
        jest multum - najlepsze przy rue au Beurre, gdzie zapraszają kolejni wielcy
        producenci, jak Dandoy (nr 31) i Galler (nr 44).

        Porządne czekoladkowe zakupy pochłoną minimum 50 euro, ale żadne podniebienie
        nigdy ich nie zapomni. A że czekoladki najlepiej wyjada się z pudełek we dwoje,
        to na spacer najlepiej zabrać ukochaną (ego) - nic tak nie wzmacnia miłości jak
        prawdziwa czekolada.

        Czekoladowe adresy:

        www.leonidas.com
        www.neuhaus.be
        www.wittamer.com
        www.marcolini.be
        www.godiva.be

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=34281&w=64518336&a=64579331
    • Gość: Smijga Re: nachwuchs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 17:18
      Podolski to tylko człowiek mógł czerpać z tego pewne korzyści, więc wziął sobie
      obywatelstwo niemieckie. Jego więzi emocjonalne z Polską są jednak dość duże. A
      po co tu te czekoladkowe ścieżki Pan wcieknął?
      • Gość: leo Re: nachwuchs IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.06.07, 20:40
        tacy jak ty polacy beda decydowac o tym, kto sie kim czuje?...
        przerazajace!
        • Gość: sz Re: nachwuchs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 21:00
          oj kochany Alojsku
          • Gość: leo Re: nachwuchs IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.06.07, 22:27
            glupiutka! znowu nie na temat!
            • Gość: Smijga - dziecko Re: nachwuchs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 22:55
              idz...
              • sloneczko1 Re: nachwuchs 23.06.07, 23:26

                a od kiedy to Twoj? co?


                -------------

                życie jest zbyt piękne i krótkie
                by tracić je na zbędne troski...
                • ballest Re: nachwuchs 24.06.07, 00:30
                  a moze to Twoj Suoneczko?
                  Nie pobijcie sie o tego Poloka!;)
                • Gość: Smijga Re: nachwuchs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 01:37
                  Rico jest moj. tak powidział
Pełna wersja