grba
05.07.07, 20:36
Zniszczony pomnik idola nazistów
Rzeczpospolita 5 lipca 2007
Piotr Jendroszczyk z Berlina
Monachijski artysta Wolfram Kastner uniknął kary za zniszczenie pomnika
jednego z „męczenników nazizmu“. Sąd uznał, że szkodliwość społeczna jego
czynu była niewielka
Kastner odkrył pomnik Alberta Leo Schlagetera w Landsbergu, mieście w Bawarii
znanym głównie z tego, że w tamtejszej twierdzy Adolf Hitler spędził rok,
odsiadując wyrok za zorganizowanie puczu. Tam napisał „Mein Kampf“.
Schlageter zaś organizował w tym czasie akty sabotażu w okupowanej przez
Francję części Niemiec. Został za to skazany na karę śmierci i rozstrzelany w
1923 roku. Wcześniej jako członek niemieckiego korpusu ochotników brał udział
w walkach z powstańcami śląskimi o Górę św. Anny. Jego śmierć odbiła się
szerokim echem w Niemczech. Uznano go za bohatera narodowego i wkrótce w
ponad 100 miejscowościach stanęły jego pomniki. Kult Schlagetera rozwinęli w
następnych latach naziści. Stał się on jednym z ich najbardziej czczonych
męczenników. W całych Niemczech istnieje do dzisiaj ponad 20 miejsc pamięci
Alberta Leo Schlagetera. Wiele z nich służy za miejsca spotkań członków grup
skrajnej prawicy. Są to najczęściej niewielkie granitowe obeliski, jak ten
strącony przez Kastnera i jego przyjaciół.
Władze Landsbergu zawiadomiły prokuraturę, która wszczęła postępowanie. –
Musiałem tak postąpić, bo miała miejsce szkoda materialna – tłumaczył
burmistrz Ingo Lehmann. W wypowiedzi dla lokalnej prasy przypomniał, że
pamięć historyczna odgrywa dużą rolę w życiu miasta, czego dowodem przyjęcie
uczniów z Izraela i regularne składanie wieńców przed pomnikiem ofiar marszu
śmierci – więźniów jednego z obozów koncentracyjnych, którzy zmarli z
wycieńczenia w Landsbergu. Nie może zrozumieć zamieszania związanego z
pomnikiem Schlagetera, którym – jak mówi – „przez 60 lat nikt się nie
interesował“.
Zainteresował się Wolfram Kastner, który od lat tropi ślady nazizmu w
Niemczech i Austrii. Jest z tego powodu częstym gościem w niemieckich sądach.
Sąd administracyjny w Monachium wymierzył mu karę kilku dni aresztu w
zawieszeniu za odcięcie szarfy z wieńca na cmentarzu w Salzburgu, którą
następnie wysłał prezydentowi Austrii. Na szarfie widniał napis: „ Naszym
poległym towarzyszom z byłej Waffen SS“. Na trawniku w Monachium Kastner
wypalił krąg mający upamiętniać spalenie w tym miejscu w czasach
nazistowskich książek Tomasza Manna, Kurta Tucholskiego i Bertolda Brechta.
Zburzony przez Wolframa Kastnera pomnik Schlagetera został przez władze
miejskie zabezpieczony. – Rada miejska podejmie w najbliższym czasie decyzję,
czy pomnik powróci na stare miejsce – poinformowała wczoraj „Rzeczpospolitą“
Bettina Barnet, rzeczniczka burmistrza. Ta sama rada odrzuciła wcześniej
prośby Kastnera, który domagał się usunięcia pomnika. A prokuratura wnosiła
do sądu o ukaranie Kastnera grzywną wysokości 2 tysięcy euro.