Jak daleko wolno zajść w prowokacji?

12.07.07, 08:35
czy myslicie, ze prowokacja gliwicka byla w owczesnych czasach uzasadniona?
czy polski nazism tamtej epoki ja uzasadnial? czy istniala udokumentowana
wiedza, że kraj mający być przedmiotem tej prowokacji rzeczywiście popełnil
przestępstwo?
wiele otwartych pytan, na ktore nie da sie udzielic jednoznacznej odpowiedzi.
Polska miedzywojenna miala wtedy w kazdym badz razie wiele na sumieniu.

co o tym myslicie?
    • grba Konieczna wizyta u psychologa. 12.07.07, 08:46
      Psychologia wywierania wpływu - Racjonalizacja

      Mechanizm racjonalizacji polega na tłumaczeniu i usprawiedliwianiu własnego
      postępowania za pomocą racjonalnych motywów (w celu ukrycia przed surowym
      superego autentycznych motywów postępowania). Prawdziwe motywy są maskowane, a
      na plan pierwszy wysuwają się argumenty nieprawdziwe, które zostaną
      zaakceptowane przez superego.

      Racjonalizacja nie pozwala na konkretne i konstruktywne rozwiązanie problemu.
      Człowiek rzuca sobie sam kłody pod nogi, blokując drogę do lepszego zrozumienia
      siebie i swojego otoczenia. Przykład może stanowić pracownik, który został
      pominięty przy awansie. Pomimo tego, że ma on chęć do piastowania wyższego
      stanowiska, nie przyznaje się do tego ani przed samym sobą, ani przed innymi
      współpracownikami. Szuka racjonalnej argumentacji zaistniałej sytuacji (np.: „W
      sumie to dobrze, że nie dostałem awansu, musiałbym więcej czasu spędzać w
      firmie a mniej z rodziną. Poza tym za duża odpowiedzialność i można wylecieć
      jak coś pójdzie nie tak.”).

      Innym przykładem jest usprawiedliwianie własnego egoizmu (np.: „Bez walki o
      sukces i bez rywalizacji nie byłoby postępu. To normalne, że silniejszy
      zwycięża. Zaradnym ludziom należy się nagroda i wyższy status. Przecież i tak
      chodzi o pieniądze.”).

      Jak bronić się przed racjonalizacją?

      Przede wszystkim przez wyrażanie autentycznych poglądów, pragnień i uczuć oraz
      słuchanie głosu serca.

      Bądź osobą szczerą zarówno wobec siebie jak i innych. Słuchaj głosu serca,
      zamiast racjonalnych przesłanek.

      Twoja intuicja to potężne narzędzie do walki z nieautentycznymi uczuciami, z
      obłudą i zakłamaniem. Każdy człowiek ma intuicję, ale nie każdy umie wsłuchiwać
      się w jej głos. Jeżeli nie potrafisz słuchać swojej intuicji lub nie umiesz
      odróżnić jej głosu od głosu racjonalnego umysłu, poświęć trochę czasu na
      relaksację i medytację.

      Pamiętaj, intuicja przekazuje swoje sygnały językiem uczuć, nie oczekuj zatem
      od niej sformułowanych w myślach zdań (odpowiedzi). Zamiast tego wsłuchaj się w
      swoje wewnętrzne odczucia i na tej podstawie podejmij decyzję (np.: niepokój
      wewnętrzny jest sygnałem, że coś jest nie tak, że podjęta decyzja czy wykonane
      działanie było błędne).

      Andrzej Stefańczyk

      Powyższy tekst jest fragmentem ebooka "Psychologia wywierania wpływu i
      psychomanipulacji"
      • chrisraf Re: Konieczna wizyta u psychologa. 12.07.07, 09:42
        Jak napisalem, ze pogrzeb Korfusa nie zostal zaplacony, oburzenie bylo duze.
        Pytanie tutaj postawione jest uzasadnione. Nie mato nic do czynienia z
        psychologia.

        Jak tam sprawdzanie danych podanych w moim poscie na temat pogrzebu pana K.?
        • grba Re: Konieczna wizyta u psychologa. 12.07.07, 09:55
          chrisraf napisał:

          > Jak napisalem, ze pogrzeb Korfusa nie zostal zaplacony, oburzenie bylo duze.
          > Pytanie tutaj postawione jest uzasadnione. Nie mato nic do czynienia z
          > psychologia.
          >
          > Jak tam sprawdzanie danych podanych w moim poscie na temat pogrzebu pana K.?


          Pytanie opatrzone błędem rzeczowym i logicznym?

          Przejrzałem kilka książek "na temat" i znalazłem informację, że Elżbieta
          Korfantowa podpisała 3 marca 1947 r. memoriał domagający się zgody na
          utworzenie katolickiej organizacji politycznej reprezentującej autentyczny nurt
          chrześciajańskich demokratów. Korfantowa była działaczem Stronnictwa Pracy
          Karola Popiela, ale nie wiemy czy była w kraju, czy ów memoriał podpisała na
          emigracji.
          Breslauerowie płaczą, że zostali okradzeni, Wrocławscy szczycą się pogrzebem
          Korfantego... Śląska mimikra?
          • chrisraf Re: Konieczna wizyta u psychologa. 12.07.07, 11:12
            "Skakalem" w myslach, ale widze ze wiesz o co mi chodzi. :)

            Breslauerowie płaczą, że zostali okradzeni, Wrocławscy szczycą się pogrzebem
            > Korfantego... Śląska mimikra?

            Nikt sie nie szczycil tym. Prosty "chwyt" reklamowy. O tym juz pisalem. :)
            • grba Re: Konieczna wizyta u psychologa. 12.07.07, 12:00
              chrisraf napisał:

              > "Skakalem" w myslach, ale widze ze wiesz o co mi chodzi. :)
              >
              > Breslauerowie płaczą, że zostali okradzeni, Wrocławscy szczycą się pogrzebem
              > > Korfantego... Śląska mimikra?
              >
              > Nikt sie nie szczycil tym. Prosty "chwyt" reklamowy. O tym juz pisalem. :)

              Oskarżenie Korfantych to prosty "chwyt" reklamowy.
              • chrisraf Re: Konieczna wizyta u psychologa. 12.07.07, 18:12
                > Oskarżenie Korfantych to prosty "chwyt" reklamowy.

                Uwazam to za zwrocenie uwagi na pewna "swietojeb...wosc". :)
                Wiec jak z symboliczna zaplata?
    • chrisraf Re: Jak daleko wolno zajść w prowokacji? 12.07.07, 10:24
      W okol "prowokacji gliwickiej" isntnieje szereg otwartych pytan.

      1. Dlaczego strona niemiecka dopuscila sie tego, skoro naruszen terytorium
      Niemiec bylo wiele, bardzo mnie ciekawi. Takze polski MSZ przyznal sie do
      ostrzelania niemieckich maszyn lotniczych podczas lotow do Koenigsberga.
      Pretekstow do wywolania wojny Polska dala wiele.

      2. Nie istnieja w archiwach (ja nie znam) aktu uhoronowania zolnierzy
      niemieckich za ten napad.

      3. Czy polski nazism ja uzasadnial? Zdecydowanie nie!


      4. Wedlug przekazow o akcji w Gleiwitz zadecydowal sam Heydrich. Jeden z
      niemieckich uczestnikow napadu, wiele lat po wojnie pod przysiega przyznal sie
      do uczestnictwa w tej prowokacji.

      Mysle, ze do konca ta sprawa nie jest zbadana i po dzis dzien jest, jako
      prawdziwe wydarzenie, czescia polsko-niemieckiej historii.
      • wilhelm4 Re: Jak daleko wolno zajść w prowokacji? 12.07.07, 15:42
        Malo kto wie, ze polskie mundury uzyte w tej akcji
        zostaly skradzione kilka dni wczesniej
        po polskiej stronie z koszar w Krolewskiej Hucie (Chorzowie).

        Przypuszczam, ze przez swoich ludzi w polskim wojsku.....
        • chrisraf Re: Jak daleko wolno zajść w prowokacji? 12.07.07, 18:14
          Podal, prosze zrodlo.
    • wilhelm4 Re: Jak daleko wolno zajść w prowokacji? 12.07.07, 15:38
      oczywiscie nie byla, byla tylko "powodem" wybuchu II.WS
      bylo to swinstwo i poczatek zbrodniczych wydarzen

      patrz po niemiecku: "Anlass" to nie "Ursache/Grund"

      ale nie zapomnijcie, ze w historii tzw. dobrych/bialych kowbojow
      tez bylo duzo podobnych przypadkow, np.:

      ok.1868:
      - Bismarck i depesza w Bad Ems --> manipulacja
      = "powod" wybuchu wojny "niemiecko"-francuskiej

      I.WS:
      - reichsmarine zatopila amerykanski statek --> USA wiedzialy przedtem
      = "powôd" do wstapienia USA w aktywne dzialania wojenne

      II.WS:
      - pozar w reichstagu --> dzisiaj wiadomo, ze to "swoi", przez tunel
      = "powod" do "wybuchu naturalnych emocji" antyzydowskich
      - japonski atak na Pearl Harbour --> USA wiedzialy przedtem
      = "powod" do interwencji USA

      nie wspominajac juz o Putinie i wysadzonych blokach mieszk.


      juz Rzymianie & Company pracowali
      podstepem, przekretem, manipulacja, prowokacja

      patrz kon trojanski :)

      w sredniowieczu i duzo, duzo wczesniej:
      intrygi, tricizna, sztylety, mordy na zlecenie,
      klamstwa, falszowanie dokumentow, "interpretacja" faktow, ....
      • grba Re: Jak daleko wolno zajść w prowokacji? 12.07.07, 15:47
        Akurat przy gliwickiej prowokacji polskich mundurów nie użyto.
        • Gość: Menschenfresser Re: Jak daleko wolno zajść w prowokacji? IP: *.proxy.aol.com 12.07.07, 17:53
          Uzyto, zyto, pod niemieckimi, przeciez musialo
          potem byc "ewidentne" i "eklatantne".
        • chrisraf Re: Jak daleko wolno zajść w prowokacji? 12.07.07, 18:15
          ...nie "szokoj"!!! :)))
    • Gość: :) Re: Jak daleko wolno zajść w prowokacji? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 13.07.07, 23:32
      tak jak juz chrisraf napisal: wcale nie trzebabylo wymyslac nowych prowokacji!
      Polska miedzywojenna prowokowala wystarczajaca skutecznie w rzeczywistosci!
    • xxxxxxxx12 rodack2000 alias chrisraf 14.07.07, 04:31
      dużo tu pisze w godzinach pracy. Może pisanie bredni to jego praca.
      • chrisraf Re: rodack2000 alias chrisraf 14.07.07, 10:36
        Skad Ty wiesz, kto ma jakie godziny pracy, Sherloku Holmes??? :))) Ale
        ta "hipoteza" "rodack2000 alias chrisraf" jest zabawna!!! ;>
        Co do "bredni", na jakiej podstawie tak sadzisz?
        • rodack2000 Re: rodack2000 alias chrisraf 14.07.07, 10:57
          Servus chrisraf,

          ich weiß nicht wie Du, aber ich amüsiere mich köstlich bei den allen nationalen
          Idioten aus Polen.

          Glück Auf!
        • rodack2000 und noch was, chrisraf 14.07.07, 11:00
          hast Du auch eine Prämie für eine überdurschschnittliche Leistung auf dem
          fremden Forum erhalten? ;)
Pełna wersja