Pamięć i Przyszłość

18.07.07, 16:42
Pamięć i Przyszłość" Kazimierz M. Ujazdowski

W"Polityce i sztuce" Stefan Kisielewski widział polską szansę w syntezie
romantyzmu z właściwą pozytywizmowi troską o systematyczność i trwałą formę
instytucjonalną. Uwagę tę odnieść można z powodzeniem do każdej dziedziny
polskiego życia publicznego. Zbyt często marzenia i wielkie aspiracje nie
znajdują urzeczywistnienia z powodu braku stałości w naszych poczynaniach.
Bywa, że zapominamy o ważnych dokonaniach i ważnych momentach polskiego
doświadczenia historycznego, gubiąc tym samym okazję do zaprezentowania
wartości istotnych w dziejach Europy. Przypominamy sobie o nich poniewczasie,
gdy racje innych biorą górę nad naszymi nie zawsze w zgodzie z poszanowaniem
prawdy historycznej i sprawiedliwości. Choć w ostatnich latach udało nam się
nadrobić wiele zaległości w tej sferze - czego dowodem jest Muzeum Powstania
Warszawskiego oraz powstające Muzeum Historii Polski i Europejskie Centrum
Solidarności w Gdańsku - to wciąż na liście zaniedbań pozostaje kilka ważnych
pozycji. Z pewnością figuruje na niej ukazanie wartości historycznych i
kulturowych, dzięki którym polskie ziemie zachodnie są ważnym miejscem nie
tylko dla naszego kraju, lecz i dla całej Europy.
Jedną z najważniejszych konsekwencji II wojny światowej okazała się zmiana
granic państwa polskiego. Wskutek niemieckiej i sowieckiej okupacji, a
następnie jałtańskiej decyzji trójki wielkich mocarstw nastąpiło przymusowe
przesiedlenie pozbawionej własnych małych ojczyzn ludności dawnych Kresów
Wschodnich na tereny przyłączone do Polski w 1945 roku. Czy możemy sobie
pozwolić na zapomnienie o nadzwyczajnym fenomenie kulturowego i
cywilizacyjnego trudu Polaków, dokonanym na ziemiach zachodnich po okresie
zniszczeń wojennych?
A przecież mamy tu do czynienia z procesem, którego znaczenie wykracza poza
historię narodową. Nowi mieszkańcy tych ziem przez ponad pół wieku tworzyli
ich historię, podejmując w tym czasie wielki wysiłek cywilizacyjny. Jego
efektem stał się nie tylko dorobek materialny, lecz i duchowy. Wielkie
znaczenie miał Kościół, który w ogromnym stopniu przyczynił się do
definitywnego zintegrowania tych ziem w ramach polskiego organizmu
państwowego. Trzeba także wymienić dzieła kultury i nauki, które stały się
ważną częścią polskiego dziedzictwa narodowego. Uniwersytet Wrocławski i
Politechnika Wrocławska kontynuowały znakomite tradycje nauki lwowskiej, a
jednocześnie stolica Dolnego Śląska stała się po wojnie ośrodkiem
awangardowym w dziedzinie teatru (Jerzy Grotowski, Henryk Tomaszewski),
plastyki i ważnym miejscem kultury muzycznej (Wratislavia Cantans).
Dokonania mieszkańców Wrocławia, Szczecina i innych miast ściany zachodniej
świadczą o ich ogromnym dorobku oraz sile polskiego ducha. Trzeba to
podkreślić, gdyż pozytywne zdolności cywilizacyjne osiedlających się tam
Polaków podawano w wątpliwość. Tymczasem w Szczecinie znakomicie
wykwalifikowana polska inteligencja techniczna nie tylko odbudowała ze
zniszczeń port i stocznię, ale stworzyła siłę polskiej żeglugi morskiej. Mamy
zatem prawo być dumni z polskich osiągnięć na ziemiach zachodnich, tym
bardziej że towarzyszy im szacunek dla wielokulturowego dziedzictwa tych
obszarów.
Prezentacja dorobku cywilizacyjnego "nowych Kresów" powinna być z samego
założenia afirmatywna. Punktem odniesienia może być tu wizja historii
Wrocławia zawarta w książce Normana Daviesa "Mikrokosmos". Szacunek dla
wielowątkowej spuścizny kulturalnej stolicy Dolnego Śląska jest znaną w
świecie cechą społeczności tego miasta. Niemcy odwiedzający Wrocław są często
zaskoczeni nie tylko dynamiką gospodarczą miasta, ale również towarzyszącą
jej siłą pozytywnego patriotyzmu, współistniejącego z szacunkiem dla
spuścizny kulturowej czeskiej, austriackiej i niemieckiej.
Wielowiekowa obecność różnych narodowości i różnych kultur stanowi istotną
cechę ziem zachodnich. Podobnie jak w przypadku dawnych Kresów Wschodnich
mozaika ta to prawdziwy skarb tych terenów. Dodatkowym, lecz jakże istotnym
wkładem byłych mieszkańców Lwowa, Wilna i innych miast należących do Polski
przed rokiem 1945, okazało się dziedzictwo kulturowe, które wraz z nimi
przywędrowało na zachód. Ossolineum pozostające depozytariuszem wielkich
zbiorów polskiej literatury romantycznej jest najwspanialszym kulturowym
wyrazem obecności tego dziedzictwa na zachodzie Polski.
Wypada także zwrócić szczególną uwagę na rolę ziemi zachodnich w dziejach
polskiej wolności. Szczecin to miejsce dramatycznych wydarzeń grudnia 1970
oraz porozumień Sierpnia 1980. Z kolei Wrocław był najsilniejszym ośrodkiem
solidarnościowego oporu w latach 80., animowano w nim współpracę niezależnych
środowisk z Polski i Czech. Podkreślmy, że "Solidarność", pomimo świadomości
zbrodni popełnionych na Polakach podczas II wojny światowej, miała istotny
udział w budowaniu zrozumienia dla idei pojednania z Niemcami i zrozumienia
dla zjednoczenia Niemiec. Polska opozycja demokratyczna odrzucała linię
propagandową władz komunistycznych, przedstawiającą naszego zachodniego
sąsiada jako historycznego wroga i ciągłe zagrożenie dla pokoju.
W tym miejscu nie możemy nie wspomnieć o kardynale Bolesławie Kominku.
Skromny pomnik metropolity wrocławskiego stojący u wejścia na Ostrów Tumski
przypomina o wielkim akcie historycznym, który zdarzył się na tych ziemiach
15 lat przed powstaniem "Solidarności". Chodzi o "Orędzie biskupów polskich
do biskupów niemieckich" - prekursorski akt jedności europejskiej i polsko-
niemieckiego pojednania.
Warto wracać do dokumentu, w którym manifestowano wolę i przekonanie o
urzeczywistnieniu pojednania bez łatwych i szkodliwych operacji dokonywanych
kosztem prawdy historycznej. Dokument nazywał okupację niemiecką okresem
totalnego i całkowitego zniszczenia, a zarazem apelował o pojednanie. "Jeśli
po obu stronach - czytamy w nim - znajdzie się dobra wola - a w to nie trzeba
chyba wątpić - to poważny dialog musi się udać i z czasem wydać dobre owoce,
mimo wszystko, mimo "gorącego żelaza"".
Polski sukces na ziemiach zachodnich powinien być jedną z naszych wizytówek w
świecie. Podjęta przeze mnie decyzja o powołaniu we Wrocławiu Ośrodka "Pamięć
i przyszłość" oznacza stworzenie instytucjonalnych warunków do prezentacji
stworzonego po wojnie polskiego dorobku cywilizacyjnego i kulturowego na tych
terenach, w formie wystaw narracyjnych, działań edukacyjnych i
systematycznych prac dokumentacyjnych. W ten sposób wypełniona zostanie luka,
jaką widać na tle innych regionów kraju, w których działają państwowe
instytucje o podobnym profilu związanym ze specyfiką lokalnego doświadczenia
historycznego. Doświadczenia krakowskiego Międzynarodowego Centrum Kultury
dowodzą sukcesu takich przedsięwzięć.
Przed dwoma laty w dyskusji na ten temat formułowano postulat stworzenia
muzeum ziem zachodnich. Ośrodek "Pamięć i przyszłość" wypełni tę funkcję w
poszerzonej, wielowymiarowej i współczesnej formule. Chodzi bowiem o
pokazanie trwałości i wartości polskiego dorobku historycznego i jego wciąż
aktualnego znaczenia. W ten sposób będziemy mogli pokazywać ścisły związek
naszej historii z historią Starego Kontynentu. Może to być nasz istotny wkład
w realizację idei solidarnej Europy.
Autor jest ministrem kultury i dziedzictwa narodowego
Kazimierz Ujazdowski
W niedzielę 11 marca w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich zostanie
podpisany akt powołania Ośrodka "Pamięć i przyszłość" z siedzibą we
Wrocławiu. Placówka będzie prezentowała polski dorobek kulturowy i
cywilizacyjny na ziemiach zachodnich

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Kazimierz M. Ujazdowski
    • grba Link 18.07.07, 16:43


      www.pamieciprzyszlosc.pl/onas/osrodek.xml
    • Gość: Byno Re: Pamięć i Przyszłość IP: *.dip.t-dialin.net 18.07.07, 16:57
      o ta Przyszlosc bedzie trudno z takimi"aparatami"
      www.zw.com.pl/zw2/index.jsp?
      place=Lead04&news_cat_id=17&news_id=164045&layout=1&forum_id=40005&page=text
Pełna wersja