Dodaj do ulubionych

Re:Rispeto-Polska, alianci i Holokaust

25.07.07, 00:00
Pozwole sobie na post jednego z forumowiczow odpowiedziec watkiem. Jestem
zdania, ze jest to tematyka wyjatkowa i przytoczone przeze mnie wydarzenia
wielu zainteruja.

Dlaczego wlasnie na terenach Polski miala miejsce ta tragedia? Dlaczego wiele
spraw nie zostalo do tej pory wyjasnionych? Dlaczego istnieja podwujne
tozsamosci "zydowskie"? Dlaczego sa tematy tabu, o ktorych sie w Polsce nie
mowi?

Oto tresc:

"
„Bo żyło tu ich najwięcej? Oprócz Żydów miano unicestwić także Słowian i
> Cyganów. Nad Loarą, czy pod Narvikiem byli oni w zdecydowanej mniejszości.
To
> tak tytułem wiadomości ze szkoły podstawowej.

Konferencja w Wannsee miala na celu tzw. "Endlösung der Judenfrage"-
unicestwienia calego narodu zydowskiego. O Slowianach nie jest mi znane nic .

"Bo ich tu zylo najwiecej..."-Znam podobne tlumaczenia. Jednak nie jest to
cala
prawda. W Polsce mialy miejsce ruchy skrajnie antysemityczne. Nawet kregi
rzadowe zajmowaly sie "rozwiazaniem problematyki zydowskiej". Paradoksem
tutaj
jest fakt, ze czesto utozsamiano Zydow z Niemcami.(!) Pozwole sobie
przytoczyc
kilka ciekawych faktow:

"Do tego dochodzila idea czystek etnicznych. Pozyskajaca od polowy XIX w.
coraz
wieksze kregi zwolennikow ideologia panslawizmu glosila od 1848 r. pomysl
wypedzen ludnosci niemieckiej zamieszkalej na wschod od osi Szczecin-Triest .
(3) Stanislaw Grabski ocenial sytuacje narodowa w Polsce, 1919 roku w ten
sposob: „Istnieje milosc, ktora sie darzy rodakow i inna, ktora sie darzy
obcych. Ich odsetek jest zdecydowanie za wysoki. ...Ten obcy element musi sie
zastanowic, czy gdzie indziej nie bylo by mu lepiej. Polska jest wylacznie
dla
Polakow!“ (19) Polski minister spraw wewnetrznych w przemowieniu z dnia 26.
listopada 1924 odnosnie Pomorza: „Jestem mieszkancem tej krainy. Ja znam
Niemcow i ich charakter. Zdaje sobie sprawe z wielkiego niebezpieczenstwa,
jakie nam grozi z ich strony....Dlatego uwazam to za najpilniejsze zadanie,
kazdego Niemca, ktorego mozemy sie pozbyc, zmusic by opuscil Polske“(18)
Faktycznie, byle tereny Niemieckie opuscilo, lub niejednokrotnie musialo
opuscic, wedlug roznych zrodel od 750.000 do 1.500.000 osob narodowosci
niemieckiej...

(...)

Alexander Treichel, w swojej w 1962 opublikowanej ksiazce „Geschichte des
Deutschtums von Rippin und Umgebung“/“Historia niemieckosci Rippin i okolic“
pisze: „ W latach rewolucyjnych 1904 i 1905 slyszelismy caly czas o tym, ze
wszyscy Niemcy w jedna noc maja zostac wyrznieci. „Niemcow wyrznac od
kolyski“
bylo w tedy haslem Polakow. Ale juz za czasow jak nasi rodzice i dziadkowie
byli dziecmi– w XIX wieku – slyszeli oni czesto to przerazajace zdanie o
rzezi
wszystkich Niemcow, ktore Polakom chyba wpajano od generacji“.(8)(tlum.
autora)

„11. lipca 1920 na rynku w Chelmnie, starosta Ossowski powiedzial: „Jesli
jakis
Niemiec, czy Zyd odwazy sie powiedziec cos przeciwko polskiemu panstwu,
zwiazcie go sznurami i ciagnijcie ulicami“.(18)

„26. sierpnia 1920 proboszcz Ostrowa podczas kazania: „Wszyscy Niemcy
znajdujacy sie w Polsce musza zostac powieszeni“.(18)

„W roku 1921 rozdawano ulotki w Poznaniu z nastepujaca trescia:
„Szef Powstania Emigracyjnego
i oddzialow eksterminacyjnych na Wielkopolske“:
„Kto jeszcze w lipcu 1921 z niemieckiego motlochu tutaj bedzie, zostanie bez
wyjatku wyciety w pien, a najwieksi hakatysci zostana polani benzyna, nafta
albo smolal i zostana podpaleni. (...) Teraz przyjdzie na was wszystkich
kolej
(...) wszystkich lekarzy, pastorow, adwokatot, ajentow dobr, wlascicieli,
wszystkich, ktorzy sa albo Niemcami, albo Zydami““.(9)(tlum. autora)...

(...)

W roku 1931 Dmowski powiedzial „ problem Zydow jest najwiekszym problemem dla
calego swiata“. (2) Byla to jedynie jedna z wielu go dyskwalifikujacych
wypowiedzi.

Nurty antysemckie nasilaly sie w nastepnym czasie. 1937 r. komisja sejmowa
badala mozliwosc wysiedlenia ludnosci wyznania mojzeszowego, w tym wielu
gornoslaskich Zydow na Madagaskar. Nie bylo zadkoscia, ze na uczelniach
znajdowano lawki tylko dla wyznawcow Mojzesza. W lawkach dla „aryjskich“
studentow nie wolno bylo zasiadac „zydom“. Spotykalo sie to z protestem wielu
studentow i profesorow. Aby wyrazic wsparcie dla swoich komilitonow nie
siadali
oni, lecz stali podczas wykladow, tak samo jak ich zydowscy koledzy.
Profesorowie, posiadajacy odwage cywilna, prowadzili swoje wyklady w takich
sytuacjach tylko na stojaca.

Podczas wizyty komisarza Ligii narodow, Szwajcara profesora Burckhardta w
Warszawie premier RP Slawoj-Skladkowski powiedzial:

„W tej czesci Europy zyje sie pod „cisnieniem atmosferycznym“, ktorego w
krajach zachodnich nie mozna zdefiniowac. Takze u nas jest ciezki do
rozwiazania problem Zydow. 60% naszych Zydow jest komunistami, a 90%
wszystkich
kumunistow to Zydzi“

W marcu roku 1938 sejm uchwalil ustawe pozwalajaca na odebranie obywatelom
polskim mieszkajacym za granica obywatelstwa bez podania blizszych powodow.
Celowalo to w szczegolnosci w osoby narodowosci niemieckiej. Dotknelo to jako
kolejna tragedia szczegolnie gornoslaskich wyznawcow Mojzesza,
przyjezdzajacych
na Gorny Slask aby oddac glos podczas plebiscytu i czesto sprzedajacych caly
dobytek, by moc sfinansowac podroz. Wielu z nich nie mialo funduszy, by
powrocic do Palestyny. (15) Wejscie tej ustawy w zycie zostalo jednak
przesuniete ze wzgledu na kryzys Czechoslowacki. Ustawa ta byla czescia
antyzydowskiego programu jaki lansowal uwczesny rzad pod okiem wodza
(„Führera“) Rydza-Smiglego.

(...)“

Ze „Slask, a sprawa polska“; tego samego autora

Tyle na temat wiedzy "szkoly podstawowej". Moze nie powinien Pan tak tesknic
za "pedalowa". :)

"Zapewne wszyscy słyszeli o PZU GmbH i Warta Aktiengesselschaft." i "Polskich
firm? A podasz nazwę większej polskiej firmy działającej na terenie GG
>
> lub w ogóle okupowanych ziem polskich? Tylko żeby to była firma, która
miała
> polskich akcjonariusz, polskie kierownictwo, kadrę zarządzającą itd."

O tych zapewne nie, ale o Florianka Versicherung/Ubezpieczalnia Florianka;
Warschauer Versicherung/Warszawska Ubezpieczalnia; Silesia
Versicherung/Ubezpieczalnia Silesia; Vesta Versicherung/Ubezpieczalnia Vesta
moze? Miedzy innymi ubezpieczaly one oboz w Krakowie-Plaszowie... itd.

Nieruchomosci, wedlug dokumentu z 2.12.1943, zostaly ubezpieczone na Zl.
15.000.000,--; wnetrza oraz wyposazenie techniczne na Zl. 8.000.000,--;
zapasy
i material rozne na 12.000.000,--. Suma ubezpieczeniowa wynosila 35.000.000,--

Zl.

itd...

Czy ktoś poza ludźmi z polskiego podziemia dostał się z własnej woli
> kiedykolwiek i gdziekolwiek do obozu koncentracyjnego? Polacy też tam
ginęli -

> to także tytułem przypomnienia ze szkoły podstawowej.

Agenci pracowali takze w obozach koncentracyjnych. Zabiez sie za jakas dobra
lekture, a nie chwal sie podstawowka. :)))

> Ogólnie nie wąchaj więcej tego zioła, a już napewno mając do dyspozycji
> klawiaturę.

W Bad Arolsen znajduje sie do dzis nie ustepnione szerokim kregom archiwum 17
milionow ofiar holokaustu. Nie zostalo otwarte, bo....alianci tego nie
chcieli.
Problem polega na tym, ze nie wszystkie ofiary hitlerowcow...zginely.
Obserwuj wątek
    • rico-chorzow Re:Rispeto-Polska, alianci i Holokaust 25.07.07, 09:11
      Właśnie dlaczego w obrębie administracji polskiej powstało czy często przejęto
      stare/byłe obozy,więziono no i ... ludzi,sam IPN dokumentuje Państwu Polskiemi
      700-800 obozów (a mowa jest o ok.1200 obozów),ten fenomen polskich obozów - bo
      tak trzeba to łagodnie nazwać - jest trudny do zarejestrowania w innych
      państwach,nacjach łącznie z Niemcami,właśnie dlaczego w Polsce?

      O ile mi wiadomo Auschwitz od 01.08.2007 będzie się nazywał - niemieckim obozem
      koncentracyjnym -,wreszcie świat się dowie,że to był niemiecki obóz
      koncentracyjny,.......tylko......jak ma się ten sam niemiecki obóz koncetracyjny
      nazywać od 1945 do ok.1951,też więziono i ginęli w Ośwęcimiu ludzie?
      • chrisraf Re:Rispeto-Polska, alianci i Holokaust 25.07.07, 11:21
        Witaj Rico!

        > Właśnie dlaczego w obrębie administracji polskiej powstało czy często przejęto
        > stare/byłe obozy,więziono no i ... ludzi,sam IPN dokumentuje Państwu Polskiemi
        > 700-800 obozów (a mowa jest o ok.1200 obozów),ten fenomen polskich obozów - bo
        > tak trzeba to łagodnie nazwać - jest trudny do zarejestrowania w innych
        > państwach,nacjach łącznie z Niemcami,właśnie dlaczego w Polsce?


        Mysle, ze by sie jeszcze kilka innych znalazlo. "Wielki brat" mial w tym czasie
        doswiadczenie siegajace kilku dekad. :(

        Jednak gdy chodzi o Europe, Polska stanowi pewien ewenement. Nie wiem do konca
        dlaczego. Caly czas na nowo zaskakuje mnie w Polsce czesto bezkrytyczne
        podejscie do wlasnej przeszlosci. Nazisci byli zli, faszysci Franco i
        Mussoliniego beee. Dlaczego z polskimi faszystami postepuje sie z jak ze
        swiezym jajkiem...i to do dzisiaj. :(


        O ile mi wiadomo Auschwitz od 01.08.2007 będzie się nazywał - niemieckim obozem
        > koncentracyjnym -,wreszcie świat się dowie,że to był niemiecki obóz
        > koncentracyjny,.......tylko......jak ma się ten sam niemiecki obóz
        koncetracyjn
        > y
        > nazywać od 1945 do ok.1951,też więziono i ginęli w Ośwęcimiu ludzie?

        Admnistracja obozu nie zgodzila sie do tej pory, prosze skoryguj jesli sie
        myle, na umieszczenie tablicy upamiatniajacej ofiary po "wyzwoleniu".

        W Lambinowicach trzy razy spalono krzyz postawiony dla zamordowanych tej
        placowki. :(
    • rispetto Re:Rispeto-Polska, alianci i Holokaust 25.07.07, 19:30
      Wybacz, ale wybiórczość i tendencyjność przedstawiania historii w Twoim
      wykonaniu wyklucza dalszą dyskusję. Ja nie czuję na sobie odpowiedzialności
      przekonywania kogoś, że białe jest białe, a czarne jest czarne. To jak dla mnie
      zbyt elementarna prawda.
      • chrisraf Re:Rispeto-Polska, alianci i Holokaust 25.07.07, 19:43
        Prawdy elementarne nie istnieja. Istnieja zalozenia wyjsciowe. W matematyce
        nazywa sie je aksjomami. W kosciele mowi sie o dogmach.

        Ty nie jestes ani matematykiem, ani teologiem???:)))

        Zapoznanie sie z tematyka by Ci dobrze zrobilo, lepiek niz "wachanie roslinek"
        nad klawiatura...:)))
      • chrisraf Jeszcze jedno, 25.07.07, 19:49
        od kiedy stawianie krytycznych pytan jest tendencyjne??? Nie osmieszaj sie!

        Europa zaznala w XX w. trzy systemy totalitarne: Komunizm, faszyzm i political
        correctnes. Zakazy myslowe sa kacem tych systemow. Comprende???

        Trzymaj sie i zagladnij do dobrej literatury! :)))
        • grba Propaganda 25.07.07, 20:09
          Franza Blättlera „Warszawa 1942. Zapiski szofera szwajcarskiej misji
          lekarskiej”

          Propaganda

          Podczas pobytu na Wschodzie nierzadko próbowałem prowadzić dyskusję z
          rozmaitymi członkami Wehrmachtu – od zwykłych żołnierzy, aż po wysokich
          oficerów. Długie podróże, które za każdym razem odbywałem w ich towarzystwie,
          ułatwiały mi nawiązywanie rozmów. Już po krótkim czasie przekonałem się jednak,
          że rzeczowa dyskusja z Niemcem jest niemożliwa. Każdego z nich cechował jeden
          tylko kierunek myślenia i jeden pogląd, ten mianowicie, który reprezentowany
          był przez Ministerstwo Propagandy. Żaden z nich nie miał własnego zdania na
          temat polityki wewnętrznej i zewnętrznej, celów wojennych własnych i
          przeciwnika, zasad ustroju demokratycznego i jego stosunku do państwa
          totalitarnego, intelektualistów czy też sztuki. Unikali podejmowania tych
          tematów albo recytowali odpowiednie fragmenty otrzymywanych instrukcji.
          Każdemu dowódcy kompanii dostarczano co tydzień pismo zawierające wskazówki
          Ministerstwa Propagandy pod tytułem „Mitteilungen an die Truppe”. Co ów oficer
          miał czynić z tymi informacjami i wskazówkami, wynika z
          instrukcji „Mitteilungen für das Offizierskorps” (nr 1 ze stycznia 1942 roku),
          gdzie na stronie 2 można było przeczytać między innymi:

          „Na wschodzie zwalczają się dwie rewolucje. Cały moralny idealizm rewolucji
          narodowosocjalistycznej, która stanowi podsumowanie i kulminację
          kulturotwórczej woli niemieckiego ducha w ciągu tysiącleci, walczy tutaj
          przeciwko żydowsko-marksistowskiej rewolucji świata podludzi, od którego
          wszystko nas dzieli. Jakże frapujące zadania rysują się tutaj przed nami!
          Czym jest bolszewizm? Jaka jest historia obydwu ruchów? Jakie są ich motywy,
          metody i cele? Niezliczone pytania tego typu narzucają się każdemu, kto zabiera
          się do rozwiązywania tych zadań”.
          • grba Propaganda #2 25.07.07, 20:10
            W ten sposób oficer z entuzjazmem podchodzący do swoich zadań, sumienny,
            troszczący się o swoich podwładnych, rzeczywiście starający się dać z siebie
            wszystko – dostawał do ręki niewyczerpane źródło możliwości. Materiał do celów
            szkoleniowych znajdował się między innymi w „Mitteilungen an die Truppe”, które
            Główne Dowództwo Wehrmachtu wydawało dwa razy w tygodniu. Oprócz tego w mniej
            regularnych odstępach czasu, co dwa lub trzy tygodnie,
            publikowano „Mitteilungen für das Offizierskorps”, których wartość dla
            praktycznej pracy w pododdziale tak został określona w jednym z artykułów (nr
            177 z lutego 1942):

            „Przy przekazywaniu „Mitteilungen” do podległych jednostek i pododdziałów
            należy mieć na względzie następujące wytyczne:
            1. Nie składać „Mitteilungen” w kancelariach i biurach, lecz przekazywać je jak
            najszybciej do użytku. Nie zakładać żadnych akt z „Mitteilungen”, lecz oddawać
            je do dyspozycji jednostek i podoficerów, dla których są pisane.
            Nie wystarczy, że zapoznają się z nimi władze zwierzchnie. Treść „Mitteilungen”
            powinni znać wszyscy żołnierze podlegający danym jednostkom. Trzeba im tekst
            odczytać lub przekazać treść w formie wykładu.
            W celu właściwego wykorzystania „Mitteilungen”, nie zaleca się gromadzenia
            poszczególnych numerów i wysyłania ich potem w większych partiach do jednostek.
            Jest raczej bardzo pożądane, aby przekazywać pismo jednostkom zaraz po ukazaniu
            się kolejnego numeru.
            2. Upewniać się stale, czy liczba egzemplarzy jest wystarczająca. Pododdziały
            bojowe uzyskają zawsze podwójną ich liczbę, szczególnie należy mieć na uwadze
            mniejsze pododdziały, które stacjonują w odległych miejscach. W razie
            konieczności domagać się przydziału większej ilości egzemplarzy z pominięciem
            drogi służbowej bezpośrednio w OKW/WPR II e [Oberkommando der Wehrmacht
            Wehrmachtpropaganda] (przy składaniu takiego zamówienia nie zapomnieć o podaniu
            numeru poczty polowej).
            3. Lazarety i kompanie sanitarne dostają po jednym egzemplarzu na 2-3 rannych
            lub chorych (oficerów, podoficerów i członków załóg). Szczególnie starannie
            rozdzielać te egzemplarze! W lazarecie żołnierz ma czas na czytanie!
            4. Oficerowie i członkowie załóg zatrudnieni w stalagach [obóz jeniecki dla
            żołnierzy] i oflagach [obóz jeniecki dla oficerów] muszą otrzymywać taką
            liczbę „Mitteilungen”, żeby wystarczyła dla wszystkich oddziałów specjalnych.
            5. Przeczytanych „Mitteilungen” nie wyrzucać! Należy je przekazywać dalej albo
            gromadzić i wykorzystywać ciągle na nowo".
            • grba Propaganda #3 25.07.07, 20:11
              Gdy zadałem na przykład któremuś z niemieckich żołnierzy pytanie: „Dlaczego
              prześladujecie intelektualistów?”, zwykle mogłem liczyć się z tym, że w ogóle
              nic na ten temat nie będzie umiał powiedzieć. Może nie mógł sobie przypomnieć
              tej godziny szkolenia ideologicznego, kiedy omawiano tę kwestię, albo też
              całkowicie zapomniał, co mu kiedyś wbijano do głowy. Wydaje się jednak, że
              wbrew tym moim doświadczeniom istnieli także żołnierze, którzy zapamiętali, co
              im opowiadał dowódca na temat intelektualistów. Zgodnie z „Mitteilungen” (nr
              185 z marca 1942 r.) powinienem był otrzymać następującą odpowiedź na moje
              pytanie:

              „Intelektualista to człowiek z mózgiem przez który nie przepływa krew. Obce mu
              jest wszelkie przejście od wiedzy do czynu, od myśli do woli. Czysta
              inteligencja czyni z intelektualisty głupca. Tak więc każdy intelektualista
              jest żałosnym pasożytem, którego trzeba zwalczać wszelkimi sposobami środkami.
              W istocie nie jest on niczym innym jak starym meblem, zżeranym wewnątrz przez
              korniki. Gdziekolwiek żołnierz natknie się na niego, powinien go bezlitośnie
              zwalczać (cytat z podanego wyżej numeru „Mitteilungen”).”

              Żołnierz, nawoływany przez swoich przełożonych do rozprawiania się z
              intelektualistami, do bezlitosnego zwalczania ich przy każdej okazji,
              postępował z pewnością zgodnie z tym apelem. Demonstrował przy tym twardość i
              bezwzględne narodowosocjalistyczne wychowanie.
              Czytelnik sam przekonać się może na podstawie przytoczonych instrukcji i
              artykułów z czasopism, że żołnierzowi podawano interpretację wszelkich kwestii
              związanych z prowadzoną przez Niemców wojną. Propaganda ta spełniała swój cel i
              wspomagała skutecznie niemieckie cele polityczne, gdyż zdecydowana większość
              żołnierzy akceptowała treść tych informacji i instrukcji bez żadnych zastrzeżeń.
              • grba Propaganda #4 25.07.07, 20:12
                W czasie jednej z lekcji specjalnego szkolenia politycznego dla Szwajcarów
                oficer niemiecki uświadamiał nas na temat działalności propagandowej wroga.
                Oprócz zakazu słuchania obcych rozgłośni radiowych wydano żołnierzom
                niemieckim, a więc także i nam, rozkaz natychmiastowego oddania dowództwu
                wszelkich znalezionych ulotek, których nie wolno w żadnym wypadku czytać. Za
                przekazanie takiej ulotki koledze lub nawet tylko podzielenie się z kimś jej
                treścią groziły jak najsurowsze kary.
                Tutejsze metody postępowania niemieckiego Wehrmachtu motywowano zwykle tym, że
                Polacy są narodem głupim, brudnym i bez żadnej kultury. Aby nie dopuścić do
                stykania się żołnierzy przebywających czasowo w Warszawie z polskimi dobrami
                kulturalnymi, oddziały okupacyjne niszczyły wszelkie oznaki polskiej kultury.
                Pomnik Chopina oraz inne pomniki polskich artystów i postaci historycznych
                zostały zburzone. Kamienne rzeźby w teatrze, do którego uczęszczali Niemcy,
                zostały pokryte i zaklejone papierem. Pomnik astronoma Kopernika zaopatrzyli
                Niemcy w tablicę, na której było wypisane, że był on niemieckiego pochodzenia.
                W celu zademonstrowania polskiej głupoty posłużyli się Niemcy dwojgiem dzieci
                polskim i niemieckim. Dano im do rozwiązania zadanie rachunkowe; tylko dziecko
                niemieckie z nim sobie poradziło, dziecko polskie zadania nie rozwiązało. Z
                dobrze zrozumiałych powodów nie podano przy tym, że dzieciom polskim od 1939
                roku nie wolno było uczęszczać do szkoły.
                Gdy próbowałem wytykać żołnierzom niemieckim ich barbarzyńskie metody, odsyłali
                mnie najczęściej do broszury POLENS BLUTSCHULD (”Krwawa wina Polaków”). Zawiera
                ona opis aktów gwałtu i rzezi, których ludność polska rzekomo dopuściła się
                przed wojną wobec niemieckiej mniejszości narodowej. Tekst wspierają sprytne
                fotomontaże, ale jak mi to udowodnił polski kupiec Wenczin, na podstawie
                broszury zrzucanej kiedyś przez Niemców nad rewolucyjną Hiszpanią, w obydwu
                przypadkach posłużono się tymi samymi zdjęciami. Dyskutowanie o tych faktach z
                jakimkolwiek Niemcem mijałoby się jednak z celem.
          • chrisraf Re: Propaganda 25.07.07, 20:22
            Czy Ty umiesz sklecic samemu jakas argumentacje? Wybacz, ale po Twoich
            ostatnich rozwolnieniach nie mam ochoty tego czytac. Podaj zrodlo i strone nie
            fatyguj sie wklejaniem nie Twoich slow...:(
      • rico-chorzow Re:Rispeto-Polska, alianci i Holokaust 25.07.07, 22:38
        rispetto napisał:

        > Wybacz, ale wybiórczość i tendencyjność przedstawiania historii w Twoim
        > wykonaniu wyklucza dalszą dyskusję. Ja nie czuję na sobie odpowiedzialności
        > przekonywania kogoś, że białe jest białe, a czarne jest czarne. To jak dla mnie
        > zbyt elementarna prawda.

        Ja za to nic nie mogę,pański wybór,że Pan jest malarzem.
    • Gość: plus Re:Rispeto-Polska, alianci i Holokaust IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 20:22
      Tam gdzie są różnice w składzie etnicznym ludności zawsze istnieje niebezpieczeństwo że jakiś rasista albo wielu rasistów będzie szczuł i podsysał nienawiść. W Srebrenicy kilkanascie lat temu zamordowano 12 tysięcy cywilnych osób. Co się działo na całych Bałkanach chyba nie trzeba przypominać.Rasizm to stan umysłu , ten który nienawidzi zawsze znajdzie sto powodów aby sie usprawiedliwić.

      A kogo wy drodzy forumowicze nienawidzicie, lub jakiej nacji nie lubicie? Jeśli jest jakaś nacja której nie lubisz za sam fakt " że on jest Żydem" albo " bo on jest Polakiem" albo "bo on jest Kaszubem" to masz w sobie to ziarno rasizmu.
      • rispetto Re:Rispeto-Polska, alianci i Holokaust 26.07.07, 12:56
        ja też się z tym zgadzam.
        Tylko widzę różnicę pomiędzy faktami, że w czasie wojny wystarczyło być
        Polakiem, żeby zginąć, a tym, że po wojnie wystarczyłoby być Niemcem, żeby
        zostać wypędzonym. Jak ktoś tego nie czuje ciężaru i nie widzi związku
        przyczynowo-skutkowego to jest to naprawdę spory problem z widzeniem świata i
        historii.
        Podkreślę dla słabiej rozumiejących słowo pisane - "po wojnie" oznacza w tej
        wypowiedzi - tuż po zakończeniu działań wojennych, a nie okres od czasów
        gomułkowskich do dzisiaj.
          • rispetto Re:Rispeto-Polska, alianci i Holokaust 26.07.07, 17:25
            do niektórych żadne argumenty nie przemawiają, ale ja nie jestem od tego, żeby
            walczyć z wiatrakami. Choć uważam to, co napisałem parę postów wcześniej, to
            cieszę się, że nie używasz języka z rynsztoka, jak wielu "obrońców" Śląska na
            tym forum.
            • chrisraf Re:Rispeto-Polska, alianci i Holokaust 26.07.07, 21:23
              Powiedz mi Rispeto, gdzie tu widzisz walke z wiatrakami? Zadalem kilka pytan,
              przytoczylem kilka danych i wielki krzyk oburzenia! Chyba nie o to chodzi w
              dyskusji? Wiem, ze moje pytania moga byc "nie do pomyslenia", ale dlaczego ma
              sie pewne tematy obchodzic z dala? Tylko dlatego, ze wiekszosc ich nie stawia?

              Nie jest moja domena ublizac komus z kim sie nie zgadzam. Nie widze w tym
              sensu, ani nie odczowam takiej potrzeby.

              Pozdrawiam
        • rico-chorzow Re:Rispeto-Polska, alianci i Holokaust 26.07.07, 19:07
          rispetto napisał:

          > ja też się z tym zgadzam.
          > Tylko widzę różnicę pomiędzy faktami, że w czasie wojny wystarczyło być
          > Polakiem, żeby zginąć, a tym, że po wojnie wystarczyłoby być Niemcem, żeby
          > zostać wypędzonym. Jak ktoś tego nie czuje ciężaru i nie widzi związku
          > przyczynowo-skutkowego to jest to naprawdę spory problem z widzeniem świata i
          > historii.

          Nie przypadkiem polska dyplomacja była tą,która naście-lat międzywojnia -
          jeszcze przed przyjściem Hitlera do władzy - zabiegała o wojnę prewencyjną
          przeciwko Niemcom,a Rydz-Smigły wypowiada się w maju 1939 :"teraz Niemcy nie
          unikną już wojny"?;na Pana miejscu nie szafowałbym tym argumentem -
          przyczynowo-skutkowy.
          • rispetto Re:Rispeto-Polska, alianci i Holokaust 26.07.07, 19:28
            Od gadania Rydza, czy Piłsudskiego nikt nie zginął. Jeśli poruszamy się w
            obszarze faktów, a nie historii typu "co by było gdyby", to proponuję nie
            dotykać propagandy w stylu goebbelsowskim.
            Tak, ja wiem, że istnieją historycy, którzy uważają, że to z winy polskiej
            agresywnej polityki Niemcy zmuszone były zrobić porządek, zaprzeczają istnieniu
            komór gazowych itp. Nawet na "bratnim" forum Gliwice jeden z forumowiczów
            twierdzi, że to Polacy są winni spirali mordów w II WŚ.
            Umieściłbym ich w jednym pokoju z tymi, którzy uważają, że są Napoleonami,
            Cezarami itp. Najbliższy adres - Kocborowo, dla Warszawiaków - Tworki, dla
            Ślązaków - nie wiem (może ktoś podpowie).
            • chrisraf Re:Rispeto-Polska, alianci i Holokaust 26.07.07, 21:33
              > Od gadania Rydza, czy Piłsudskiego nikt nie zginął. Jeśli poruszamy się w
              > obszarze faktów, a nie historii typu "co by było gdyby", to proponuję nie
              > dotykać propagandy w stylu goebbelsowskim.

              Ty naprawde nie znasz historii. :(

              Tak, ja wiem, że istnieją historycy, którzy uważają, że to z winy polskiej
              > agresywnej polityki Niemcy zmuszone były zrobić porządek, zaprzeczają
              istnieniu
              > komór gazowych itp.

              Pewien historyk mogl dlugo w Polsce publikowac swoje ksiazki. W Niemczech i
              Austrii byl od lat scigany...

              Jesli Ci teraz napisze, ze konflikt 1939-1945 byl jedynie wznowieniem dziajan
              wojennych IIWS odprawisz mnie do "czubkowa", czy zapytasz sie dlaczego tak
              twierdze? ;)

              PS.dla
              > Ślązaków - nie wiem (może ktoś podpowie).
              Räuber Hotzenplotz ;))
              • rispetto Re:Rispeto-Polska, alianci i Holokaust 26.07.07, 21:50
                chrisraf napisał:

                > > Od gadania Rydza, czy Piłsudskiego nikt nie zginął. Jeśli poruszamy się w
                > > obszarze faktów, a nie historii typu "co by było gdyby", to proponuję nie
                > > dotykać propagandy w stylu goebbelsowskim.
                >
                > Ty naprawde nie znasz historii. :(

                Przykłady? Nie twierdzę, że wszystko wiem. Mieliśmy do czynienia w Polsce z taką
                skalą antyniemieckich wystąpień, jak w Niemczech, albo w bliżej mi znanym
                Gdańsku, antypolskich?

                >
                > Tak, ja wiem, że istnieją historycy, którzy uważają, że to z winy polskiej
                > > agresywnej polityki Niemcy zmuszone były zrobić porządek, zaprzeczają
                > istnieniu
                > > komór gazowych itp.
                >
                > Pewien historyk mogl dlugo w Polsce publikowac swoje ksiazki. W Niemczech i
                > Austrii byl od lat scigany...
                >

                Do dzisiaj jeden bardzo znany pisze i publikuje w Anglii. Znowu strzelasz z
                armaty do komara. W Polsce zbrodniarzy, którym udowodniono winy wieszano na
                stryczku, w Niemczech w bardzo wielu wypadkach wiedli sobie spokojne życie, w
                nagłośnionych sprawach po odsiedzeniu jakiejś symbolicznej kary. O czym my tu
                mówimy? Nie pomyliły Ci się skale porównawcze? Przykłąd jest identyczny jak ten
                z wypowiedziami Rydza-Śmigłego.

                > Jesli Ci teraz napisze, ze konflikt ___1939-1945___ byl jedynie wznowieniem
                dziajan
                > wojennych ___IIWS___ odprawisz mnie do "czubkowa", czy zapytasz sie dlaczego tak
                > twierdze? ;)

                Chyba coś Ci się "potenteges" ;-)

                >
                > PS.dla
                > > Ślązaków - nie wiem (może ktoś podpowie).
                > Räuber Hotzenplotz ;))
                A po polsku?
                • chrisraf Re:Rispeto-Polska, alianci i Holokaust 30.07.07, 15:17
                  Przykłady? Nie twierdzę, że wszystko wiem. Mieliśmy do czynienia w Polsce z tak
                  > ą
                  > skalą antyniemieckich wystąpień, jak w Niemczech, albo w bliżej mi znanym
                  > Gdańsku, antypolskich?

                  Swietnymi przykladami sa tzw. "powstania Slaskie" i to, co sie u nas potem
                  dzialo.
                  Wystapienia antyniemieckie nie mialy tylko miejsca na "ulicach", lecz tez w
                  sejmie.

                  "W Polsce zbrodniarzy, którym udowodniono winy wieszano na
                  > stryczku, w Niemczech w bardzo wielu wypadkach wiedli sobie spokojne życie, w
                  > nagłośnionych sprawach po odsiedzeniu jakiejś symbolicznej kary. O czym my tu
                  > mówimy? Nie pomyliły Ci się skale porównawcze? Przykłąd jest identyczny jak
                  ten
                  > z wypowiedziami Rydza-Śmigłego."

                  Polska nie skazala ani jednego komendanta obozow koncentracyjnych i ani jednego
                  zarzadzajacego glownymi administracjami obozow (centrale Bydgoszcz, Warszawa,
                  Katowice). Nawet tak ewidentna sprawa jak ta, bestii z Lambinowic Czeslawa
                  Geborskiego tak dlugo zostala przez sad "wydluzana", ze oskarzony zmarl.
                  Biologiczne rozwiazanie "problemu" bylo Polsce na reke. Doszloby do skazania
                  Geborskiego, byl by to precedensowy wyrok w sprawie ludobojstwa popelnionego na
                  ludnosci niemieckiej. Z dalszymi sprawami mozna by bylo sie liczyc.

                  > Chyba coś Ci się "potenteges" ;-)

                  Jako pierwsza wojne swiatowa mozna uznac okres od wojny o niepodleglosc Stanow
                  Zjednoczonych po wojny napoleonskie. Konflikt 1939-1945 byl faktycznie
                  wznowieniem konfliktu, ktorego poczatek mial miejsce w 1914 r.

                  Tutaj probowalem innemu forumowiczowi opisac "kilka spraw", ktore sie nie uczy
                  w przecietnej szkole:

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=54197410&a=57648715
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=54197410&a=57648862
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=54197410&a=57649001
                  > > PS.dla
                  > > > Ślązaków - nie wiem (może ktoś podpowie).
                  > > Räuber Hotzenplotz ;))
                  > A po polsku?

                  Troche sie z Ciebie "nabijalem", wybacz.

                  Slaskim orginalem jest rozbujnik Rübezahl znany Ci zapewnie jako...Rumcajs. :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka