cirano
26.08.07, 09:38
Wydawało mi sie, że nic jusz nie potrafi mnie przerazić. Znam prawie wszystkie
KZ-Lagry, prawie całą literaturę o nich, prawie wszystkie mordercze pomysły
hitlerowskiego SS, ale to co mi przyszło doświadczyć przy czytaniu książki
dr.E.S. Polloka w "Śląskiej Tragedii" łamie wszyskie ramy.
Takiego nieludzkiego, rozpasanego, rozwydrzonego bestialstwa jakiego dopuścili
się ci "zawsze szlachetni i jakże niewinni" w Łambinowicach, Świętochłowicach
i innych swoich sarmackich lagrach nie znajdzie się w opisach obozów
hitlerowskich. Jeśli, to może tylko w staro-azjatyckich opisach tortur, które
w dzisiejszych czasach wydają się wytworem chorej wyobrazni.
Oświęcimscy oprawcy jak Boger, Kaduk, Palitsch to sztifty przy tamtych,
"sprawiedliwych" bestiach.
Dobrze, że ta literatura istnieje. Pozwoli pamiętać