Niemiec, Polak dwa bratanki???

28.10.07, 18:49
Czesto sie slyszy opinie, ze Niemcy i Polacy to odwieczni wrogowie. Uwazam, ze
nie jest to prawda. Zachodnia granica Polski byla stabilna i bezpieczna przez
niemal 400 lat. Wojny toczyly sie na wschodzie i polnocy - z Rosja, Turcja,
Szwecja i - krotko - z zakonem krzyzackom, ktory zostal pokonany i ktory nie
moze byc utozsamiany z Niemcami w ogole. Od 14 do 18 wieku nie bylo wojny z
Niemcami! Malo tego, Polska miala bardzo dobre stosunki z niektorymi z panstw
niemieckich, np. z Saksonia. A nawet w 18 wieku problem byl nie z Niemcami w
ogole tylko z agresywnym panstwem prusackim, ktore sprzymierzalo sie z carska
Rosja. Zmiana zaszla dopiero po zjednoczeniu Niemiec pod wodza Prusakow,
Niemcy spruszczyly sie niestety wskutek tego i od tego czasu dopiero mozna
mowic o wrogosci Niemiec wobec Polski. Uwazam, ze wazne jest zeby pamietac,
ze Niemcy i Polacy to nie odwieczni wrogowie, a teraz z powodu wspolpracy w
Unii mozna powiedziec, ze stali sie wrecz bratankami.
    • Gość: uhuhu :) Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.uk2net.com 29.10.07, 13:15
      na forach tylko ziomkostwa i poldojcze rozne szmalcownicze i endeckie pomioty
      kreuja inna wizje stosunkow PL-DE, i jasno widac ze pilsudski mial racje -
      najwiekszy wrog to wschod ktory czesciej nam swoja cywilizacje narzucal tak
      bardzo ze jestesmy 30 lat w plecy do grecji i portugalii, 80-90 do usa i rfn.
      ale tusk ten dystns zmniejszy:), bo kaczki chcialy zwiekszac:)
      • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 29.10.07, 22:15
        Gość portalu: uhuhu :) napisał(a):

        > na forach tylko ziomkostwa i poldojcze rozne szmalcownicze i endeckie pomioty
        > kreuja inna wizje stosunkow PL-DE, i jasno widac ze pilsudski mial racje -
        > najwiekszy wrog to wschod ktory czesciej nam swoja cywilizacje narzucal tak
        > bardzo ze jestesmy 30 lat w plecy do grecji i portugalii, 80-90 do usa i rfn.
        > ale tusk ten dystns zmniejszy:), bo kaczki chcialy zwiekszac:)

        Nie demonizuj z kolei Wschodu. Tam zyja bardzo fajni ludzie. Tragedia Polski
        byla chyba przede wszystkim zaleznosc od Watykanu, ktora nie pozwalala prowadzic
        rozsadnej polityki.
        • chrisraf Re: uhuhu :) 31.10.07, 12:08
          Tragedia Polski
          > byla chyba przede wszystkim zaleznosc od Watykanu, ktora nie
          pozwalala prowadzi
          > c
          > rozsadnej polityki.

          Za wyjatkiem poczatku lat 90-tych, kiedy Polska
          prowadzila "rozsadna" polityke?

          Glückauf!
          • pyorunochron Re: uhuhu :) 01.11.07, 00:10
            chrisraf napisał:

            > Tragedia Polski
            > > byla chyba przede wszystkim zaleznosc od Watykanu, ktora nie
            > pozwalala prowadzi
            > > c
            > > rozsadnej polityki.
            >
            > Za wyjatkiem poczatku lat 90-tych, kiedy Polska
            > prowadzila "rozsadna" polityke?
            >
            > Glückauf!

            Nie wiem co masz na mysli.
            • chrisraf Re: pyorunochron 01.11.07, 10:04
              > Nie wiem co masz na mysli.

              No widzisz... ;))

              Glückauf!
              • pyorunochron Re: pyorunochron 01.11.07, 19:41
                chrisraf napisał:

                > > Nie wiem co masz na mysli.
                >
                > No widzisz... ;))
                >
                > Glückauf!

                Jak to co widze? Widze, ze wyrazasz sie nieprecyzyjnie i nawet nie chce ci sie
                wyjasniac. Po co wiec w ogole dyskutujesz?
    • oberschlesier1921 Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 29.10.07, 15:20
      odwazny post, takim mysleniem (dla mnie to oczywiste - lepiej miec przyjaciol jak wrogow) naraziles sie mlodziezy wszechpolskiej grasujacej na tym forum.
      miejmy nadzieje ze premier tusk da rade pogodzic polakow z niemcami i rosjanami.
      bo w dzisiejszych czasach najwiekszym wrogiem polski sa ludzie pokroju kaczynskich, giertycha, rydzyka etc.
      tacy wrogowie demokracji, przynosza tyle szkod co wojna.

      gruß

      P.S.
      nie zapominajmy histori, ale dozmy do tego zeby sie ona nie powtorzyla, zyjmy terazniejszosciom.
      • Gość: ejjj Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.serverkompetenz.net 29.10.07, 15:25
        ty czytej uwaznie prase, ci panowie odeszli, zostal tylko prezio, wiec sie nie
        podniecaj, bo przy 40% frekwencji nawet 700 tys. oszolomow oszoloma na ministra
        wypromowac poradzilo, przy 53% juz widac kaj ich miejsce, przeca npd mo gowniane
        poparcie wiec o czym mowa o extremie!!
        • oberschlesier1921 PREZIO! 29.10.07, 15:51
          prezio zdolal w dwa tygodnie po wyborach sklocic polske z izraelem!
          tylko prezio.
          wygralo PO ale z przekonania wyborcow? czy z checi dokopania kaczynskim?
          jakos w calym polskim internecie nie potrafie znalezc pozytywnego slowa o tusku!
          zajrzyj na onet jak gnojom premiera tuska, to sie zdziwisz kto go wybieral.
      • Gość: all Polacke Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.versanet.de 29.10.07, 15:32
        oberschlesier1921 napisał:

        > odwazny post, takim mysleniem (dla mnie to oczywiste - lepiej miec
        przyjaciol j
        > ak wrogow) naraziles sie mlodziezy wszechpolskiej grasujacej na
        tym forum.
        > miejmy nadzieje ze premier tusk da rade pogodzic polakow z
        niemcami i rosjanami
        > .
        > bo w dzisiejszych czasach najwiekszym wrogiem polski sa ludzie
        pokroju kaczynsk
        > ich, giertycha, rydzyka etc.
        > tacy wrogowie demokracji, przynosza tyle szkod co wojna.
        >
        > gruß
        >
        > P.S.
        > nie zapominajmy histori, ale dozmy do tego zeby sie ona nie
        powtorzyla, zyjmy t
        > erazniejszosciom.


        obeschlesier1921 mach doch kein scheiß !!!!
        was soll das ??? was sind das für töne ???!!!

        dein enttäuschter all polnischer freund
        • oberschlesier1921 Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 29.10.07, 15:58
          kleinschreibung?
          warum bist du enttäuscht? bist du etwa, krieg und hass befürworter?

          gruß

          P.S.
          mitglieder nazionalistischen formationen (allpolnische jugend, nop, dvu, npd etc.) sind nicht meine freunde.
          • aklisch Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 29.10.07, 16:04
            kleinschreibung?
            > warum bist du enttäuscht? bist du etwa, krieg und hass befürworter?
            >
            > gruß
            >
            > P.S.
            > mitglieder nazionalistischen formationen (allpolnische jugend,
            nop, dvu, npd et
            > c.) sind nicht meine freunde.


            to mo byc niemiecki ty naprawde jestes bez szkoly
          • Gość: aal fang Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.versanet.de 29.10.07, 17:53
            oberschlesier1921 napisał:

            > kleinschreibung?
            > warum bist du enttäuscht? bist du etwa, krieg und hass befürworter?

            ich übe nur ein wenig.
            wenn wir uns alle nur komplimente erzählen wirds langweilig.
            gruß
            • oberschlesier1921 Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 29.10.07, 22:14
              wieso labert der clown aklisch dazwischen, wenn sich zwei erwachsene unterhalten?

              gruß
      • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 29.10.07, 22:18
        oberschlesier1921 napisał:

        > odwazny post, takim mysleniem (dla mnie to oczywiste - lepiej miec przyjaciol j
        ...

        to nie jest zadna odwaga, to podstawowe fakty historyczne
    • Gość: gosc Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.versanet.de 29.10.07, 15:26
      W zasadzie tak. Dwa bratanki. W zasadzie to sie zgadza.

      "...cały tłum wkroczywszy do miasta, zajął rynek i wszystkie ulice,
      miasto wielkim krzykiem napełniając. Kto z załogi wymknął się z
      domów, wycięli go w pień. Dlatego też załoga, do której tegoż
      wieczora przyłączyła się była kompania rajtarów, bronić się nie
      mogąc pochowała się po domach. Nazajutrz rano, szlachta polska
      pozsiadawszy z koni, gromadnie wpada do domów, a co w furyi swojej
      zdybała Niemców, to ich bez względu i różnicy, czy to żołnierz, czy
      podróżny, czy handlarz, nie zważając na paszporty sobie pokazywane,
      haniebnie zabijali. Tegoż samego dnia miasto przepełnione było
      szlachtą i wieśniakami, którzy uzbrojeni w kosy wprost osadzone,
      topory i wielkie pałki, ze wsi okolicznych tłumnie przybywali. Ci z
      ludźmi, których szlachta przyprowadzała jakoby na rzeź, tak okrutnie
      się obchodzili, że nie do opisania. Bo zabijali ich pałkami, lub
      cokolwiek im furyia do rąk podawała, ciała zabitych odzierali do
      naga, przewracając je to na ten, to na ów bok, tłukąc nogi, prując
      brzuchy, wyrzucając jelita (co potem świnie pożarły), włócząc je po
      wszystkich ulicach okrutny, sposobem.

      To mialo miejsce miedzy 14 i 18 wiekiem.




      • Gość: alois Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.10.07, 20:36
        oj ty polski zasciankowy gluptasku! czyzbys wszedzie weszyl zmowe
        przeciwko polakom?
        ty moj polaczku maly
        :)
      • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 29.10.07, 22:21
        Gość portalu: gosc napisał(a):

        > W zasadzie tak. Dwa bratanki. W zasadzie to sie zgadza.
        ...
        >
        > To mialo miejsce miedzy 14 i 18 wiekiem.
        >

        A dokladnie gdzie i kiedy?
        • Gość: gosc Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.versanet.de 29.10.07, 23:46
          pyorunochron napisał:

          > Gość portalu: gosc napisał(a):
          >
          > > W zasadzie tak. Dwa bratanki. W zasadzie to sie zgadza.
          > ...
          > >
          > > To mialo miejsce miedzy 14 i 18 wiekiem.
          > >
          >
          > A dokladnie gdzie i kiedy?

          to jest fragment relacji kupcow wroclawskich o wydarzeniach w okolicy
          Czestochowy , styczen 1656. W czasie potopu. Wbrew powszechnej -
          opartej na Sienkiwiczu - opini, Czestochowe nie oblegali Szwedzi
          lecz Niemcy - oddzialy Müllera byly zlozone z zolnierzy rekrutowanych
          w okolicach Stralsundu i Szczecina. Szwedow wsrod nich
          najprawdopodobniej nie bylo. W kazdym badz razie duzo mniej niz
          Polakow. W miasteczkach na pograniczu Slaska mieszkalo z kolei
          sporo Niemcow - najprawdopodobniej w wiekszosci ewangielickich
          uciekinierow z habsburskiego - katolickiego Slaska. (Po wojnie
          30 - letniej)
          Zarzucano im kolaboracje z najezdzca (Niemcami) i stad ten
          (i inne najprawdopodobniej rowniez) "pogrom". Poza tym byli chyba
          dosc dobrze sytuowani.
          Partyzanci polscy zreszta mordowali wtedy rowniez Zydow w tamtych
          okolicach. W Wieluniu - gdzie opisane wydarzenia mialy miejsce
          akurat tych nie bylo.
          Final opisanego pogromu byl nieciekawy - dla wszystkich stron.
          Szwedzi - wlasciwie tez nie Szwedzi - Niemcy pod dowodztwem
          Czecha (katolika) przyszli z odsiecza. Rozbili uciekajych na
          Slask partyzantow (szlachte), spacyfikowali podwielunskie wioski
          skad pochodzili uczestnicy pogromu, mordujac wiekszosc ich
          mieszkancow.

          Opisywane patroszenie pojmanych przeciwnikow bylo w tym czasie
          dosc popularne i szeroko praktykowane przez obie strony.
          Czesto pojmani polykali bowiem zloto i inne drobnostki. Z braku
          czasu i srodkow przeczyszczajacych "odzysk" owych mial miejsce
          przewaznie w opisany powyzej sposob.

          Bratankowie bratankami ale "kto sie lubi ten sie czubi" jak widac.

          PS. Coby nie zaogniac sytuacji wypadaloby dodac ze Niemcy nie tylko
          oblegali Czestochowe lecz rowniez jej bronili.
          • Gość: :) Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 30.10.07, 00:02
            i na pewno nie lubili ci najezdcy Polakow, co?
            • Gość: gosc Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.versanet.de 30.10.07, 05:50
              Gość portalu: :) napisał(a):

              > i na pewno nie lubili ci najezdcy Polakow, co?

              Lubili sie "inaczej".

              Jest dosc idiotycznym stosowanie dzisiejszej "miary" do oceny
              wydarzen sprzed lat kilkuset.
              Polsko - niemieckie stosunki byly jakie byly. Normalne
              - na zasadzie swoj - obcy. Ze wszystkimi konsekwencjami.
              Jesli wiekszych rozrob nie bylo to nie przez fakt iz "narody
              byly pokojowo do siebie nastawione, lecz z prostej przyczyny,
              iz brakowalo okazji.(Trudno mowic o istnieniu Niemiec jako panstwa
              miedzy XIV - XVIII wiekiem).
    • poglodzio Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 29.10.07, 19:35
      Granica nie była spokojna, Niemcy ogniem i mieczem przeszli z nad
      Łaby pod sam Kraków i Poznań ostatecznie zajmując również pomorze
      Gdańskie i Wielkopolskę
      • Gość: alois [...] IP: *.dip0.t-ipconnect.de 29.10.07, 20:38
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 29.10.07, 22:26
        poglodzio napisał:

        > Granica nie była spokojna, Niemcy ogniem i mieczem przeszli z nad
        > Łaby pod sam Kraków i Poznań ostatecznie zajmując również pomorze
        > Gdańskie i Wielkopolskę

        A kiedy? Wielkopolska nie znala panowania niemieckiego do 18 wieku. Nawet
        rozbiory zostaly dokonane przez Prusakow, nie przez panstwo niemieckie, ktore
        wtedy przeciez nie istnialo. Bylo kilka nuiezaleznych panstw niemieckich.
        Pomorze Gdanskie - tu fakt, do czasu sekularyzacji Prus i holdu pruskiego byly o
        nie walki z Prusakami.
        • poglodzio Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 30.10.07, 17:30
          lecz prusacy to niemcy, a skoro patrzysz na państwo niemieckie to
          ono powstałó wtedy kiedy Polska już nie istniała a i tak gnębiło
          polaków a po powstaniu Polski toczyliśmy z nimi walki o granica -
          więc nie było tak spokojnie
          • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 01.11.07, 00:25
            poglodzio napisał:

            > lecz prusacy to niemcy, a skoro patrzysz na państwo niemieckie to
            > ono powstałó wtedy kiedy Polska już nie istniała a i tak gnębiło
            > polaków a po powstaniu Polski toczyliśmy z nimi walki o granica -
            > więc nie było tak spokojnie

            Wlasnie nie, bo Niemcy to NIE TYLKO Prusacy. Przyjazni Polsce Saksonczycy,
            ktorzy byli w konflikcie z Prusakami to tez Niemcy.
            • poglodzio Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 06.11.07, 20:38
              Lecz saksończycy w oewnych momentach również nas niszczyli, co nie
              zmienia faktu że prusacy to niemcy 9 część narodu niemieckiego)
              • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 09.11.07, 22:55
                poglodzio napisał:

                > Lecz saksończycy w oewnych momentach również nas niszczyli, co nie
                > zmienia faktu że prusacy to niemcy 9 część narodu niemieckiego)

                Saksonczycy niszczyli Plakow? Cos ci sie chyba pomieszalo.
                Ponadto Niemcy to rowniez Bawarczycy, Badenczycy i Wirtemberczycy, nic oni do
                Polski nigdy nie mieli.
      • chrisraf Re: Poglodzio 31.10.07, 12:20
        > Granica nie była spokojna, Niemcy ogniem i mieczem przeszli z nad
        > Łaby pod sam Kraków i Poznań ostatecznie zajmując również pomorze
        > Gdańskie i Wielkopolskę

        Wpadly Ci w rece stare "Relaxy"?

        Glückauf!
        • poglodzio Re: Poglodzio 06.11.07, 20:39
          Jakie relaxy??
          • Gość: silus Re: Poglodzio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 21:56
            Bawarczycy som super,oni wom chyba dali pokoj!
            • chrisraf Re: silus 06.11.07, 22:08
              Czyjsc!

              > Bawarczycy som super,oni wom chyba dali pokoj!

              Kaj tam, galoty im sproli na Annabergu, ze siy kurzouo! ;)

              Glückauf!
              • Gość: silus Re: silus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 22:13
                Ja, ale to już było w XX wieku, a Niymce były już zjednoczone i to
                gilduje jako całość.
              • poglodzio Re: silus 08.11.07, 16:04
                pod Annenbergiem walczyło wojsko niemieckie a nie wojsko bawarskie-
                taka mała korekta ( wątpie by był tam ktoś z bawarii)
                • chrisraf Re: Poglodzio 08.11.07, 21:42
                  > pod Annenbergiem walczyło wojsko niemieckie a nie wojsko bawarskie-
                  taka mała korekta ( wątpie by był tam ktoś z bawarii)

                  Witam!

                  Ach, Poglodzio! ;))

                  Pod Annabergiem walczyly Freikorpsy z roznych czesci Niemiec, w tym
                  tez ze Slaska i Bawarii. Byly one z organizowane w Selbstschutz
                  Oberschlesien (SSOS). Z Bawarii wspomagal nas Freikorps Oberland,
                  ktorego polegli zolnierze zostali pochowani w mauzoleum na
                  Annabergu. W 1945 r. polscy saperzy wysadzili groby bawarczykow w
                  powietrze.

                  Jeszcze jakies pytanko? ;)

                  Glückauf!
                  • poglodzio Re: Poglodzio 09.11.07, 14:08
                    czyli potwierdza się stara prawda że przeciwko zwykłym ludziom
                    walczyło wojsko niemieckie
                    • chrisraf Re: Poglodzio 09.11.07, 22:36
                      > czyli potwierdza się stara prawda że przeciwko zwykłym ludziom
                      > walczyło wojsko niemieckie

                      Znowu cos Ci umknelo.

                      1. Nie bylo te regolarne wojsko niemieckie
                      2. Byly to Freikorps - korpusy ochotnicze, tworzone na Slasku,
                      Saksonii, Bawarii itd.
                      3. Ci "zwykli" ludzie skladali sie w wielu przypdadka z
                      Hallerczykow, byli dobrze wyposazeni dzieki Warszawie i wojskom
                      francuskim. Plk. Mielzynski, dowodca tzw. powstancow (Poznaniak)
                      wydal w latach trzydziestych ksiazke, w ktorej potwierdza, ze
                      tzw. "powstania" byly planowane, finansowane, wywolane i
                      przeprowadzone przez kola nie slaskie.

                      Ty masz chyba jakas amnezje, Poglodzio. Co robila kadra oficerska i
                      podoficerska WP w tym "powstaniu". Skad sie wziely cztery pociagi
                      pancerne. ktore sie pozniej "okocily" i bylo ich 16? ;)))

                      Zgrys to!

                      Glückauf!
                      • poglodzio Re: Poglodzio 10.11.07, 11:15
                        nic nie zapomniałem ,ale najpierw tweirdzicie że walczyła przeciwko
                        ślazakom sam ludnosc cywilna a teraz się okazuje że byli tam
                        ochotnicy z całych niemiec, nie było tam Hallerczyków bo byli wtedy
                        gdzie indziej:P najbliżej stacjonowali w Wolbromiu, co do kadry się
                        zgodze i nigdzie nie twierdziłem że było inaczej wieć nie wiem skąd
                        ten bulwers??
                        • chrisraf Re: Poglodzio 10.11.07, 12:51

                          > nic nie zapomniałem ,ale najpierw tweirdzicie że walczyła
                          przeciwko
                          > ślazakom sam ludnosc cywilna a teraz się okazuje że byli tam
                          > ochotnicy z całych niemiec

                          Przeciwko Slazakom walczyli Polacy. Zdecydowana wiekszosc
                          opowiedziala sie przeciwko przynaleznosci do Polski. W porownaniu do
                          reszty ludnosci Slaska jedynie garstka ulegla propagandzie polskiej.
                          Hallerczycy walczyli po stronie polskiej. Tego juz nie zmienisz. Na
                          temat powstan wrzucilem na roznych forach GW czesc mojej
                          pracy "Slask, a sprawa polska". Dosc dokladnie opisalem tam te
                          tzw. "powstania".

                          nigdzie nie twierdziłem że było inaczej wieć nie wiem skąd
                          > ten bulwers??

                          Nie bierz tego tak na serio. ;)))

                          Glückauf!
                  • poglodzio Re: Poglodzio 09.11.07, 14:14
                    sprawdziłem Freikorps Oberland i przyznaje ci rację, choć niezłego
                    mieli dowódcę :P ( umarł w Stambule).Tak na marginesie to mam taką
                    chętkę aby w przyszłości zaproponowac ci stanowisko eksperta rządu
                    poslkiego do spraw śląska:P
                    Pytanko: która jednostka wysadziła mauzoleum??
                    • chrisraf Re: Poglodzio 09.11.07, 22:41
                      Hahaha, niemiecki oficer w polskim rzadzie...Do tego Sloonzok!
                      Hahahahahahahah...! ;DDDD

                      Humor to Ty masz, Poglodzio! ;DDD Dawno sie tak nie usmialem! ;)))

                      Co do jednostki musialbym poszperac. Jak mi wpadnie w rece, dam Ci
                      znac. Z reszta mozesz to sprawdzic na Annabergu.

                      Glückauf!
                      • poglodzio Re: Poglodzio 10.11.07, 11:16
                        Jesteś niemiecki oficerem?? ślązak - nic nie przeszkadza jeżeli
                        chcesz zrobić coś dla ślaska musisz pchać się do gór i coś robić.
                        Sprawdze na górze św. Anny bo będe się tam wybierał w maju.
                        • chrisraf Re: Poglodzio 10.11.07, 12:56
                          Teraz juz jestem "rezerwowym". ;)
                          W jednym ze sztabow terytorialnych bylem kronikarzem.
                          Z "wyksztalcenia" jestem artylerzysta. ;)))

                          Glückauf!
            • poglodzio Re: Poglodzio 08.11.07, 16:03
              bawarczycy i saksończycy :)
    • Gość: Olo Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.dip.t-dialin.net 29.10.07, 21:46
      Ciebie to chyba przeciepli sam za kara z inkszego forum
      abo"ulanki"typu "pogladziol historia" sie na amen zapluwali i admin
      sie zlitowol.Moje uznanie za niegupio opinia.
      • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 29.10.07, 22:34
        Gość portalu: Olo napisał(a):

        > Ciebie to chyba przeciepli sam za kara z inkszego forum
        > abo"ulanki"typu "pogladziol historia" sie na amen zapluwali i admin
        > sie zlitowol.Moje uznanie za niegupio opinia.

        a tobie to o co wlasciwie chodzi?
        • Gość: Olo Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.dip.t-dialin.net 29.10.07, 22:38
          Niewazne
          de.wikipedia.org/wiki/Fluglotse#Aufgaben
          • Gość: Olo Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.dip.t-dialin.net 29.10.07, 22:40
            upsss,pomylka

            www.zobten.de/Kommentar/Hambach_c.jpg
            • petronella.kozlowska Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 30.10.07, 21:35
              nigdy!!!!!!!!!!!!!!!!

              1000 lat granicy z Niemcami to 1000 lat napadów, mordów, jatrzenia i niesnasek.
              Nigdy inaczej nie bylo i nigdy inaczej nie bedzie.
              No moze za 200 lat jak etniczni Niemcy znikna z mapy Europy, buahhhhhhh
              • chrisraf Re:Nella, 31.10.07, 12:23
                kto wybieral sie regolarnie na lup niewolnikow do Misni?

                Glückauf!
                • petronella.kozlowska Re:Nella, 31.10.07, 21:03
                  Boleslaw Chrobry byl przeciez Niemcem.
                  Ojciec Dagome byl Niemcem i jego matka Dubrawa byal Niemka.

                  Czyli Niemiec napadal na slowianska Misnie.
                  • chrisraf Re:Nella, 01.11.07, 09:46
                    czy mialas moze zderzenie z czyms twardym? ;)))

                    Glückauf!
                    • petronella.kozlowska Re:Nella, 01.11.07, 19:37
                      to ballest tak pisal, jego cytuje. Ballest jest Niemcem, a Niemiec zawsze pisze
                      prawde.
    • builder Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 31.10.07, 00:26
      Jou, tou mozy byc dobrye=inou tou musiy byc Polok a niy Gorol,
      cza powolouc komisjou weryfikacijnou kiyry jes kiyry ;),


      -


      • chrisraf Re: Builder! 31.10.07, 12:24
        Czyjsc!

        I co chcysz sam DNA sprowzac? ;))

        Glückauf!
        • builder Re:z checia, 03.11.07, 20:07
          Hi,

          zrobil bym taki test i na Polakach i na Niemcach,


          chrisraf napisał:

          > Czyjsc!
          >
          > I co chcysz sam DNA sprowzac? ;))
          >
          > Glückauf!

          -


          • chrisraf Re:builder 06.11.07, 22:09
            Hi!
            > zrobil bym taki test i na Polakach i na Niemcach,

            I co uon by miou pokozac?

            Glückauf!
            • builder Re:chrisraf 06.11.07, 23:52
              pokozoul by podobienstwou we DNA=tak mysla,
              Poloki majoum lekko pszewago historiycznou bou jakou jedyni doszli
              dou Moscow a Niymcom jeszcy ta sztuka niy wyszla-a tysz
              probowali ;))),

              chrisraf napisał:

              > Hi!
              > > zrobil bym taki test i na Polakach i na Niemcach,
              >
              > I co uon by miou pokozac?
              >
              > Glückauf!
              >
              --

              • chrisraf Re:Builder 07.11.07, 01:34
                > pokozoul by podobienstwou we DNA=tak mysla,
                > Poloki majoum lekko pszewago historiycznou bou jakou jedyni doszli
                > dou Moscow a Niymcom jeszcy ta sztuka niy wyszla-a tysz
                > probowali ;))),

                Cosik Ci siy pomylyuo. A fto to boua caryca Katharina? ;)))

                Glückauf!
                • builder Re:chrisraf-ehehe.. 07.11.07, 22:43
                  z uwagi na to, ze jestes proniemiecki odpowiem tobie wprost bez
                  owijania w przyslowiowa; bawelne,

                  umiysz rozroznic wplywy zawarcia malzenstwa z akcjoum zbrojnom?.
                  a iy tak ty wplywy nic niy douly iy niy outwarly siy wrota Moscow
                  dlu germani=iy zodyn zbrojy german tom niy miul bytu=zawsze boula
                  pou waszyj stroniy totalniu klynska(germanskou)-wy mocie peha na
                  ruskow cziy na wsziystkich?,

                  chrisraf napisał:

                  > > pokozoul by podobienstwou we DNA=tak mysla,
                  > > Poloki majoum lekko pszewago historiycznou bou jakou jedyni
                  doszli
                  > > dou Moscow a Niymcom jeszcy ta sztuka niy wyszla-a tysz
                  > > probowali ;))),
                  >
                  > Cosik Ci siy pomylyuo. A fto to boua caryca Katharina? ;)))
                  >
                  > Glückauf!

                  god blast you!,

                  -


                  • chrisraf Re:builder 08.11.07, 21:46
                    A jo cosik suyszou, ze tyn Polok co chciou uostac carym z jakoms
                    wykwintom ruskom frelkom chciou sie chajtac... ;)

                    Glückauf!
      • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 01.11.07, 00:09
        builder napisał:

        > Jou, tou mozy byc dobrye=inou tou musiy byc Polok a niy Gorol,
        > cza powolouc komisjou weryfikacijnou kiyry jes kiyry ;),

        Gorol? Co to jest?
        • builder Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 07.11.07, 00:05
          naucz sie pan zwrotow z szacunkiem-obojentnie czy to czlowiek czy to
          zwierze dla pana,
          jak pan szanowny ma na mysli czlowieka czyli Gorola to nie zadawaj
          pan szanowny idiotycznego pytania rodem z meliny=chyba, ze pan
          szanowny mou czlowieka za zwierze a i to jest przedstawione z rodu,
          z szamba,
          Gorol to czlowiek, a jak dla pana wielce szanownego jest to "RZECZ!"
          to juz wiym se kiem mom dou czinienia,


          pyorunochron napisał:

          > builder napisał:
          >
          > > Jou, tou mozy byc dobrye=inou tou musiy byc Polok a niy Gorol,
          > > cza powolouc komisjou weryfikacijnou kiyry jes kiyry ;),
          >
          > Gorol? Co to jest?
          ----



    • chrisraf Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 31.10.07, 12:05
      Od 14 do 18 wieku nie bylo wojny z
      > Niemcami!

      Jakie wojny z Niemcami mialy miejsce w XIX w.?

      A nawet w 18 wieku problem byl nie z Niemcami w
      > ogole tylko z agresywnym panstwem prusackim, ktore sprzymierzalo
      sie z carska
      > Rosja.

      Masz na mysli panstwo pruskie?

      Zmiana zaszla dopiero po zjednoczeniu Niemiec pod wodza Prusakow,
      > Niemcy spruszczyly sie niestety wskutek tego i od tego czasu
      dopiero mozna
      > mowic o wrogosci Niemiec wobec Polski. Uwazam, ze wazne jest zeby
      pamietac,
      > ze Niemcy i Polacy to nie odwieczni wrogowie, a teraz z powodu
      wspolpracy w
      > Unii mozna powiedziec, ze stali sie wrecz bratankami.


      Zgadzam sie z Toba, chociaz nie podzielam Twojego, tutaj
      publikowanego przekonania. Silne nurty antyniemieckie mialy miejsce
      juz przed zjednoczeniem Niemiec i nie koniecznie byly one
      powodem "antypolskosci" Niemcow.

      Glückauf!
      • Gość: Otto von Bismarck Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.versanet.de 31.10.07, 12:43
        chrisraf napisał:

        > Jakie wojny z Niemcami mialy miejsce w XIX w.?

        Kulturkampf-na przyklad.. XIX wiek - szczegolnie druga polowa XIX
        wieku - to poczatek wlasciwej "wojny" polsko - niemieckiej. Nie
        miedzy panstwami a miedzy nacjonalizmami - polskim i niemieckim.
        Wojny toczonej nie przy uzyciu prochu i armat a za pomoca innych
        srodkow. W cieniu tej "wojny" zyjemy do dzis. Zreszta jej echa
        pobrzmiewaja nadal tu i owdzie. Tutaj tez.
        • petronella.kozlowska Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 31.10.07, 21:05
          masz na mysli pruskie uciskanie narodu polskiego min. na Slasku.
          Tak powstal antagonizm antyniemiecki u Polaków, winni sa oczywiscie Niemcy
          • Gość: Otto von Bismarck Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.versanet.de 31.10.07, 22:13
            petronella.kozlowska napisała:

            > masz na mysli pruskie uciskanie narodu polskiego min. na Slasku.
            > Tak powstal antagonizm antyniemiecki u Polaków, winni sa
            oczywiscie Niemcy
            >

            O ! oto (Otto) jest jedno z tych "ech" owej wojny...:)

            po zdobyciu Slaska i po wojnie 7 - letniej, w 1764 roku Prusy
            wydaly szereg zarzadzen dot. "uregulowania" stosunkow etnicznych na
            Slasku. M. in. zarzadzeno zwolnienie wszystkich nauczycieli nie
            wladajacych jezykiem niemieckim czy zakaz zawierania malzenstw
            kiedy co najmniej jedna osoba nie wladala jezykiem niemieckim
            (z tego ostatniego wycofano sie zreszta dosc szybko). Rownolegle
            w toku kolonizacji fryderjanskiej w tym okresie osiedlano
            Polakow na Slasku.
            Proces "zniemczenia" slaskiej ludnosci na Gornym i Dolnym
            Slasku przypada raczej na okres panowania habsburgow czy
            wczesniejszy - czeski. Na ile i przez kogo byl sterowany ???
            Antagonizmy z tego tytulu pochodza z epoki duzo pozniejszej.

            Ciekawym przypadkiem sa Mazury - teren Prus
            Wschodnich "spolonizowany" praktycznie w calosci przez polskich
            osadnikow w okresie po upadku panstwa krzyzackiego.
            Polskojezaczna ludnosc Mazur nie byla poddawana zadnym naciskom.
            Do polowy XIX wieku. W 1834 podjeto regionalne proby usuniecia
            jezyka polskiego z tamtejszych szkol, to doprowadzilo do protestow,
            po stronie Mazurow opowiedzial sie owczesny krol pruski
            Fryderyk Wilhelm III (albo IV ?)(Schulkrieg 1834) Zakaz
            (ograniczenia) zostaly
            wprowadzone dopiero w 1874 roku. Pozniejsza likwidacja polskosci
            tych ziem nie wywolala ani specjalnych sprzeciwow, ani antagonizmow.
            Zmiana nazw miejscowosci - w niektorych powiatach 80% nazw - byla
            akceptowana przez ludnosc, o zmiane nazwisk z polskobrzmiacych
            na niemieckie wystepowali przewaznie sami zainteresowani.
            W plebiscycie z 1920 roku praktycznie 99% Mazurow opowiedzialo za
            przynaleznoscia do Niemiec (Prus). Najzabawniejsze sa ulotki i
            materialy propagandowe nawolujace o pozostanie w granicach Niemiec
            publikowane w jezyku polskim....:) ( Czesc starszych Mazurow
            nie umiala czytac po niemiecku)

            Winni sa oczywiscie Niemcy....Ale faktem jest, ze Panstowo Polskie
            czyli nacjonalizm polski mial dosc gleboko w doopie etnicznych
            Polakow czy ludnosc polskojezyczna z zachodnich rubiezy...
            I teraz taka petroza musi wojowac z polskojezycznymi Niemcami.
            dobranoc
            • petronella.kozlowska Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 31.10.07, 22:50
              po lekturze tego tekstu poplakalam sie ze smiechu i ....glupoty mojego kontrahenta
              • chrisraf Re: Nella, 01.11.07, 10:03
                Ty placz nad soba. Bo to, co wypisujesz jest tragedia sama w sobie.

                Glückauf!
            • chrisraf Re: Otto von Bismarck 01.11.07, 10:01
              Nic dodac nic ujac! Bardzo dobrze ujete.

              Glückauf!
          • chrisraf Re: Nella, 01.11.07, 09:58
            masz na mysli pruskie uciskanie narodu polskiego min. na Slasku.

            Podaj przyklady! Jesli Polakom tak zle tutaj bylo, dlaczego
            osiedlali sie tysiacami?


            Tak powstal antagonizm antyniemiecki u Polaków, winni sa oczywiscie
            Niemcy

            Coz za bzdura.... :/

            Glückauf!
            • petronella.kozlowska Re: Nella, 01.11.07, 19:38
              masz na mysli tysiace Niemców kórzy przyszli na Slask.
              To oni sa obcy..
              • chrisraf Re: Nella, 06.11.07, 22:13
                > masz na mysli tysiace Niemców kórzy przyszli na Slask.
                > To oni sa obcy..

                Mam na mysli chlopow, rzemieslnikow, kupcow, zakonnikow, rycerzy,
                ktorzy zostali zaproszeni na te ziemi, by sie osiedlac. To oni
                doprowadzili do rozkwitu tej krainy. Podaj przyklady rozwoju
                cywilizacyjnego sredniowiecznego Slaska plynace z Polski.

                Glückauf!
                • 999s Re: Nella, 06.11.07, 23:05
                  Opole
                  • chrisraf Re: Nella, 06.11.07, 23:45
                    Co "Opole"?

                    Glückauf!
                    • 999s Re: Nella, 07.11.07, 18:45
                      > Co "Opole"?

                      No widzisz... ;))
                      • chrisraf Re: Nella, 07.11.07, 20:51
                        "Opole" jako tako bylo miastem pod wieloma wplywami - morawskimi,
                        polskimi, niemieckimi. Co konkretnie? Podaj przyklad, a
                        zobacze... ;))

                        Glückauf!
        • chrisraf Re: Otto von Bismarck 01.11.07, 09:54
          Kulturkampf-na przyklad.. XIX wiek - szczegolnie druga polowa XIX
          > wieku - to poczatek wlasciwej "wojny" polsko - niemieckiej.

          Autorowi watku chodzilo o konflikty zbrojne.

          Kulturkampf byl w pierwszym rzedzie wycelowany w kosciol katolicki.
          Chodzilo o strikte podzial kosciola od panstwa. Tego chcial
          Bismarck. Polscy nacjonalisci po dzien dzisiejszy wykorzystuja
          klerus do osiagniecia swoich celi. Kosciolowi znowu bylo i jest to
          jak najbardziej na reke. W ten sposob mogl i moze zachowac swoja
          wladze.

          Dzisiejszy przekaz o "wojnie" nie odpowiada calkiem faktom, ale
          dobrze "pasuje" do obrazu wiecznie zlego Niemca.

          Glückauf!
          • Gość: Otto von Bismarck Re: Otto von Bismarck IP: *.versanet.de 01.11.07, 10:39

            chrisraf napisał:

            > Kulturkampf byl w pierwszym rzedzie wycelowany w kosciol
            katolicki.
            > Chodzilo o strikte podzial kosciola od panstwa. Tego chcial
            > Bismarck. Polscy nacjonalisci po dzien dzisiejszy wykorzystuja
            > klerus do osiagniecia swoich celi. Kosciolowi znowu bylo i jest to
            > jak najbardziej na reke. W ten sposob mogl i moze zachowac swoja
            > wladze.

            Nie tylko podzial - rowniez instrumentalizacje, integracje w
            struktury panstwa przez duze P. Katolicy z szefem w Watykanie
            nie pasowali do wizji panstwowosci. Sprawa polska
            byla faktycznie efektem ubocznym. Przy okazji niejako.
            Ciekawym jest, ze ostatnie paragrafy z lat Kulturkampfu
            uchylono w RFN dopiero w latach 50 ubieglego stulecia.....
            Wracajac do owego "efektu" ubocznego - paradoksalna jest rola
            Bismarcka - w umacnianiu elementu polskiego na zachodzie owczesnej
            Rzeszy. W zasadzie Polacy powinni nie tylko zachowac czy odbudowac
            pomniki zelaznego kanclerza z lat "zaprzeszlych" ale dostawic
            przynajmniej kilka nowych...:).
            Bez Bismarcka nie byloby sojuszu KK z polskim nacjonalizmem,
            nie byloby reakcji narodowosci polskiej w postaci "zwarcia
            szeregow" ponad podzialami ideologicznymi.
            Tam gdzie dominowala religia - wyznanie - protestanskie z reguly nie
            doszlo do powstania ruchu narodowego wsrod etnicznego elementu
            polskojezycznego
            (Mazury, zachodnie powiaty Gornego Slaska - Kluczbork)mimo iz
            byl on niekiedy - regionalnie - dominujacym.

            Tam dla polskiego nacjonalizmu scisle wiezi z kosciolem katolickim
            okazaly sie zbyt duzym balastem, odstreczaly wrecz od identyfikacji
            z polska idea narodowa.

            To sa dosc zlozone historie zreszta.

            • Gość: Otto von Bismarck Re: Otto von Bismarck IP: *.versanet.de 01.11.07, 10:41
              Otto von Bismarck napisał(a):

              > Wracajac do owego "efektu" ubocznego - paradoksalna jest rola
              > Bismarcka - w umacnianiu elementu polskiego na zachodzie owczesnej

              naturalnie na WSCHODZIE owczesnej....:)
      • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 01.11.07, 00:06
        chrisraf napisał:

        > Od 14 do 18 wieku nie bylo wojny z
        > > Niemcami!
        >
        > Jakie wojny z Niemcami mialy miejsce w XIX w.?

        Chodzilo mi o rozbiory. Ja okres rozbiorow uwazam za stan wojny. Od momentu
        zjednoczenia Niemiec ten stan wojny przestal dotyczyc tylko Prusakow, a zaczal
        dotyczyc calych Niemiec.

        > A nawet w 18 wieku problem byl nie z Niemcami w
        > > ogole tylko z agresywnym panstwem prusackim, ktore sprzymierzalo
        > sie z carska
        > > Rosja.
        >
        > Masz na mysli panstwo pruskie?

        Tak, mam na mysli panstwo prusackie. Panstwo pruskie mogli zalozyc tylko
        Prusowie, a ci zostali przeciez wymordowani przez Krzyzakow. Panstwo, ktore masz
        na mysli zamieszkiwali Prusacy, nie Prusowie.

        > Zmiana zaszla dopiero po zjednoczeniu Niemiec pod wodza Prusakow,
        > > Niemcy spruszczyly sie niestety wskutek tego i od tego czasu
        > dopiero mozna
        > > mowic o wrogosci Niemiec wobec Polski. Uwazam, ze wazne jest zeby
        > pamietac,
        > > ze Niemcy i Polacy to nie odwieczni wrogowie, a teraz z powodu
        > wspolpracy w
        > > Unii mozna powiedziec, ze stali sie wrecz bratankami.
        >
        >
        > Zgadzam sie z Toba, chociaz nie podzielam Twojego, tutaj
        > publikowanego przekonania.

        Fajne - 'jestem za a nawet przeciw' :) To znaczy z czym sie zgadzasz a z czym nie?

        > Silne nurty antyniemieckie mialy miejsce
        > juz przed zjednoczeniem Niemiec i nie koniecznie byly one
        > powodem "antypolskosci" Niemcow.

        Nurty antyniemieckie czy antyprusackie?
        • Gość: Otto von Bismarck Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.versanet.de 01.11.07, 07:55
          pyorunochron napisał:

          > Tak, mam na mysli panstwo prusackie. Panstwo pruskie mogli zalozyc
          tylko
          > Prusowie, a ci zostali przeciez wymordowani przez Krzyzakow.
          Panstwo, ktore mas
          > z
          > na mysli zamieszkiwali Prusacy, nie Prusowie.


          Prusow mordowano ale nie wymordowano. Stanowili w poczatkowym
          okresie istnienia panstwa krzyzackiego pokazna czesc ludnosci.
          W XVI wieku na fali osadnictwa z Litwy na teren "Prus" wrocily m.in
          plemionia ktore schronily sie przed Krzyzakami na Litwie.
          Prusowie zostali "zasymilowani" do szczetu.
          Jeszcze w XVII - XVIII wieku utrzymywal sie w szczatkowej
          formie jezyk Prusow na terenie Prus Wschodnich. Jego pozostalosci
          zawiera - wymarly (wymierajacy) juz praktycznie niemiecki dialekt
          z tych terenow. Zreszta, wystarczy np. przy okazji zjazdu
          ziomkostwa popatrzyc sobie na fizjonomie bylych "krzyzakow".


          > Zmiana zaszla dopiero po zjednoczeniu Niemiec pod wodza Prusakow,
          > Niemcy spruszczyly sie niestety wskutek tego i od tego czasu
          > dopiero mozna
          > mowic o wrogosci Niemiec wobec Polski.

          Wczesniej - wiosna ludow - Zgromadzenie Narodowe w Pauluskirche
          we Frankfurcie odmawia (zgodnie zreszta) Polakom ze wschodnich
          terenow Niemiec prawa do wlasnej, samodzielnej egzystencji.
          Praktycznie bez udzialu tych ostatnich.
          "Grunt", podstawy do szerokiej ogolnoniemieckiej akceptacji
          imperialno - kolonialnej polityki panstwa pruskiego istnialy juz
          przed 1870.

          • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 01.11.07, 19:50
            Gość portalu: Otto von Bismarck napisał(a):

            > pyorunochron napisał:
            >
            > > Tak, mam na mysli panstwo prusackie. Panstwo pruskie mogli zalozyc
            > tylko
            > > Prusowie, a ci zostali przeciez wymordowani przez Krzyzakow.
            > Panstwo, ktore mas
            > > z
            > > na mysli zamieszkiwali Prusacy, nie Prusowie.
            >
            >
            > Prusow mordowano ale nie wymordowano. Stanowili w poczatkowym
            > okresie istnienia panstwa krzyzackiego pokazna czesc ludnosci.
            > W XVI wieku na fali osadnictwa z Litwy na teren "Prus" wrocily m.in
            > plemionia ktore schronily sie przed Krzyzakami na Litwie.
            > Prusowie zostali "zasymilowani" do szczetu.
            > Jeszcze w XVII - XVIII wieku utrzymywal sie w szczatkowej
            > formie jezyk Prusow na terenie Prus Wschodnich. Jego pozostalosci
            > zawiera - wymarly (wymierajacy) juz praktycznie niemiecki dialekt
            > z tych terenow. Zreszta, wystarczy np. przy okazji zjazdu
            > ziomkostwa popatrzyc sobie na fizjonomie bylych "krzyzakow".

            Niemniej nie mozna mylic pojec Prusowie i Prusacy. Owszem, Prusowie, ktorzy
            przezyli ulegli calkowitej germanizacji, czy tez scislej prusackiej
            germanizacji. Takie zreszta byly procesy historyczne, intensywna polonizacja na
            Litwie i Rusi tez przeciez miala miejsce. A jaka jest fizjonomnia tych bylych
            Krzyzakow?

            > > Zmiana zaszla dopiero po zjednoczeniu Niemiec pod wodza Prusakow,
            > > Niemcy spruszczyly sie niestety wskutek tego i od tego czasu
            > > dopiero mozna
            > > mowic o wrogosci Niemiec wobec Polski.
            >
            > Wczesniej - wiosna ludow - Zgromadzenie Narodowe w Pauluskirche
            > we Frankfurcie odmawia (zgodnie zreszta) Polakom ze wschodnich
            > terenow Niemiec prawa do wlasnej, samodzielnej egzystencji.
            > Praktycznie bez udzialu tych ostatnich.
            > "Grunt", podstawy do szerokiej ogolnoniemieckiej akceptacji
            > imperialno - kolonialnej polityki panstwa pruskiego istnialy juz
            > przed 1870.

            No tak. Prusacy przyjeli sobie taka postawe i praktyke - agresji i ekspansji za
            wszelka cene. Nawet wiele im sie przez to udalo osiagnac, chociaz zaplacili
            zniknieciem z mapy.
            • Gość: Otto von Bismarck Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.versanet.de 01.11.07, 22:54
              pyorunochron napisał:

              > Niemniej nie mozna mylic pojec Prusowie i Prusacy. Owszem,
              Prusowie, ktorzy
              > przezyli ulegli calkowitej germanizacji, czy tez scislej prusackiej
              > germanizacji. Takie zreszta byly procesy historyczne, intensywna
              polonizacja na
              > Litwie i Rusi tez przeciez miala miejsce. A jaka jest fizjonomnia
              tych bylych
              > Krzyzakow?

              No niekoniecznie "groß, blond i blauäugig"....:) wiekszosc raczej
              groß wie Hitler, z wystajacymi koscmi policzkowymi, ktorych nie
              powstydzilby ruski soldat z antybolszewickiego plakatu...:).

              Prusy byly tyglem narodowosciowym, w ktorym etniczni Niemcy
              niekoniecznie dominowali. Potomkowie Prusow, Polacy, Litwini,
              Holendrzy, Francuzi, Szwajcarzy, Rosjanie....
              Juz w XIV wieku Krzyzacy sciagali osadnikow z Mazowsza - polscy
              bartnicy w okolicach Szczytna. Glowna fala osadnicza zaczela
              sie po sekularyzacji Prus w XVI wieku. W Niemczech nie bylo
              zbyt wielu chetnyh na osiedlanie sie w tej "dziczy".
              Na poludniu osiedlali sie wtedy Polacy z Mazowsza, na Wschodzie
              Litwini. Nastepne fale osadnicze to okres po najezdzie tatarskim
              1656 i epidemii dzumy na pocz. XVIII wieku - juz bardziej
              zroznicowane, naplywa tez wiecej osadnikow z zachodu Europy.
              W koncu XVII wieku w niektorych gminach na terenie
              Mazur zanika zupelnie jezyk niemiecki. W bodajze 1696 roku
              radni miasta Ares (Orzysz) goraco debatuja nad tym w jakim jezyku
              maja byc prowadzone lekcje w szkolach. Tematem dysputy jest
              kwestia czy dziatwa ma sie uczyc "masurisch"
              czy...."hochpolnisch"...:)
              Niezaleznie od uzywanego jezyka czy pochodzenia to byli lojalni
              poddani krola Prus. W miastach rozmawiano po niemiecku, na wsi -
              roznie.Wielka wlasnosc byla "niemiecka" - pochodzenia "roznego".
              Ta sielanka skonczyla sie gdzies w XIX wieku....


              • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 02.11.07, 19:13
                Gość portalu: Otto von Bismarck napisał(a):

                > No niekoniecznie "groß, blond i blauäugig"....:) wiekszosc raczej
                > groß wie Hitler, z wystajacymi koscmi policzkowymi, ktorych nie
                > powstydzilby ruski soldat z antybolszewickiego plakatu...:).

                Groß, blond i blauäugig - tacy bywaja tez Slowianie, np. Kaszubi, ale tez ludzie
                na Suwalszczyznie, Mazowszu, Lubelszczyznie. Tacy sa tez czesto Rosjanie i
                Litwoni. To nie jest typowy wyglad niemiecki. Niemcy zreszta tez czesto sa
                ciemni, nawet rodowici Skandynawowie.

                > Prusy byly tyglem narodowosciowym, w ktorym etniczni Niemcy
                > niekoniecznie dominowali. Potomkowie Prusow, Polacy, Litwini,
                > Holendrzy, Francuzi, Szwajcarzy, Rosjanie....
                > Juz w XIV wieku Krzyzacy sciagali osadnikow z Mazowsza - polscy
                > bartnicy w okolicach Szczytna. Glowna fala osadnicza zaczela
                > sie po sekularyzacji Prus w XVI wieku. W Niemczech nie bylo
                > zbyt wielu chetnyh na osiedlanie sie w tej "dziczy".
                > Na poludniu osiedlali sie wtedy Polacy z Mazowsza, na Wschodzie
                > Litwini. Nastepne fale osadnicze to okres po najezdzie tatarskim
                > 1656 i epidemii dzumy na pocz. XVIII wieku - juz bardziej
                > zroznicowane, naplywa tez wiecej osadnikow z zachodu Europy.
                > W koncu XVII wieku w niektorych gminach na terenie
                > Mazur zanika zupelnie jezyk niemiecki. W bodajze 1696 roku
                > radni miasta Ares (Orzysz) goraco debatuja nad tym w jakim jezyku
                > maja byc prowadzone lekcje w szkolach. Tematem dysputy jest
                > kwestia czy dziatwa ma sie uczyc "masurisch"
                > czy...."hochpolnisch"...:)

                Ciekawe to.

                > Niezaleznie od uzywanego jezyka czy pochodzenia to byli lojalni
                > poddani krola Prus. W miastach rozmawiano po niemiecku, na wsi -
                > roznie.Wielka wlasnosc byla "niemiecka" - pochodzenia "roznego".
                > Ta sielanka skonczyla sie gdzies w XIX wieku....

                Ok :) Mimo wszystko zabawne to krolestwo, ktore powstalo w 18 wieku. W Europie
                prawdziwe krolestwa formowaly sie co najmniej 700 lat wczesniej.
        • chrisraf Re: pyorunochron 01.11.07, 10:18
          > Chodzilo mi o rozbiory. Ja okres rozbiorow uwazam za stan wojny.
          Od momentu
          > zjednoczenia Niemiec ten stan wojny przestal dotyczyc tylko
          Prusakow, a zaczal
          > dotyczyc calych Niemiec.

          Ale rozbiory nie nastapily w wyniku wojny, lecz rozpadu pantswa.
          Takie postrzeganie sytuacji mozemy porownac z wojnami z Mongolami.
          Nie przypominam sobie, bym gdzies cos czytal na temat zawarcia
          pokoju miedzy Mongolia i Polska.


          > Fajne - 'jestem za a nawet przeciw' :) To znaczy z czym sie
          zgadzasz a z czym nie?

          Zgadzam sie co do Unii. Nie zgadzam sie co do Prusakow. W moim
          zdaniu zabraklo "...do konca". ;)

          Nurty antyniemieckie czy antyprusackie?

          Antyniemieckie i antyprusackie.

          Glückauf!
          • pyorunochron Re: chrisral 01.11.07, 19:57
            chrisraf napisał:

            > > Chodzilo mi o rozbiory. Ja okres rozbiorow uwazam za stan wojny.
            > Od momentu
            > > zjednoczenia Niemiec ten stan wojny przestal dotyczyc tylko
            > Prusakow, a zaczal
            > > dotyczyc calych Niemiec.
            >
            > Ale rozbiory nie nastapily w wyniku wojny, lecz rozpadu pantswa.

            Rozpad panstwa na tym wlasnie polegal, ze dokonano rozbiorow i panstwo sie
            rozpadlo. Polska w tym czasie owszem byla oslabiona wewnetrznie podobnie jak
            Hiszpania, z tym ze Polska miala niestety agresywnych sasiadow, a Hiszpania nie.
            Dlatego rozbior Hiszpanii nie mial miejsca. Dokonanie rozbiorow to byla jak
            najbardziej wojna.

            > Takie postrzeganie sytuacji mozemy porownac z wojnami z Mongolami.
            > Nie przypominam sobie, bym gdzies cos czytal na temat zawarcia
            > pokoju miedzy Mongolia i Polska.

            To znaczy?

            > Zgadzam sie co do Unii. Nie zgadzam sie co do Prusakow. W moim
            > zdaniu zabraklo "...do konca". ;)

            Ok. A w czym co do Prusakow sie nie zgadzasz?`Do czego masz zastrzezenia?

    • 999s Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 01.11.07, 05:06
      pyorunochron napisał:

      - z zakonem krzyzackom, ktory zostal pokonany i ktory nie
      > moze byc utozsamiany z Niemcami w ogole

      A dlaczegóż to nie mozna utożsamiać Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny
      Domu Niemieckiego z Niemcami? Mógłbyś to naświetlić?

      >Od 14 do 18 wieku

      A co z czasami do XIV wieku? dynastia salicka? Soczewica, koło, miele młyn, bunt
      wójta Alberta? Henryk II, Henryk Ptasznik? Milsko, Łużyce, Pomorze, ziemia lubuska?

      Otóż stosunki z Niemcami były poprawne tylko w czasach gdy Niemcy były luźną
      zbieraniną królest , księstw, księstewek, baronii, wolnych miast rzeszy itp.
      zaznaczyć trzeba, że RZeczypospolita nawet u szczytu potęgi nie mąciła u swych
      zachodnich granic nawet w czasach gdy Niemcy bły pod wzgledem politycznym
      rozproszkowane (czyli słabe)- Jak tylko skonsolidowało sie państwo niemieckie od
      razu zaczęło strzelać z oka na wschód.

      >A nawet w 18 wieku problem byl nie z Niemcami w
      > ogole tylko z agresywnym panstwem prusackim,

      Nie każdy Niemiec to Prusak, ale każdy Prusak miał się Niemca- mówimy o rzecz
      jasna Prusakach a nie o wymordowanych przez Niemcach Prusach.

      >A nawet w 18 wieku problem byl nie z Niemcami w
      > ogole tylko z agresywnym panstwem prusackim,



      Jesteśmy w Unii, wojny się skończyły , powiniśmy się przede wszystkim szanować
      oraz ku obopólnej korzyści współpracować z czasem może się i polubimy nawzajemm
      ale bratankowie? Po co to komu?

      Ps. Istnieje takie powiedzenie - Polak Węgier dwa bratanki [...]. Przez tysiąc
      lat wzajemnej historii Madziarzy nie nabruździli Polakom tak jak Niemcy w
      wybranych kilku latach (było kilka kart bolesnych cóż zdarza się, ale karty te
      nie są pozlepiane krwią i płynem mózgowo-rdzeniowym jak to ma miejsce w "paru"
      rozdziałach w księdze stosunków polsko-niemieckich). Uznanie Niemców za
      bratanków w obliczu takich faktów IMHO oznaczałoby plunięcie na Węgrów (kraju,
      który będąc nominalnym wrogiem Polski w czasie ostatniej wojny udzielił jej o
      wiele większej pomocy Polakom niz "sprzymierzeńcy" bez żadnycvh świstków szumnie
      zwanych umowami międzynarodowymi, paktami itp.)- a na to bym nie miałbym
      najmniejszej ochoty. Nie ja jeden jak mniemam.

      Poznajmy się [Polacy z Niemcami], bądźmy znajomymi, dobrymi kolegami, może
      kiedyś zostaniemy przyjaciółmi- to i tak duże zadanie! A ty wyjeżdżasz z
      bratankami. A po kiego wała?
      • Gość: Otto von Bismarck Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? IP: *.versanet.de 01.11.07, 08:34
        999s napisał:

        > A dlaczegóż to nie mozna utożsamiać Zakonu Szpitala Najświętszej
        Marii Panny
        > Domu Niemieckiego z Niemcami?

        Alez mozna, mozna, Zakon byl i jest niemiecki (obecnie
        nalezy raczej mowic o austriackim....dzisiejsza siedziba jest
        Wieden).
        Ze czlonkowie zakonu za Hitlera po sasiedzku w barakach w Dachau z
        polskim duchownymi mieszkali to tylko ironia losu. Skrzetnie
        zreszta w Polsce przemilczana..... Zakon to Niemcy w koncu.

        Polskie podejscie do Krzyzakow raczej rezultuje z faktu,iz panstwo
        krzyzackie bylo symbolem "Drang nach Osten" Uzywanym i naduzywanym
        w propagandzie Obu stron - oni nam Krzyzaka cywilizujacego
        "dziki wschod" a my im Grunwald i Juranda ze Spychowa....

        To nikt inny jak Niemcy - Zwiazek Jaszczurczy - doprowadzil do
        upadku tego niemieckiego tworu. Na dodatek Niemcy, ktorzy palali
        wieksza sympatia do Polski niz do niemieckiego panstwa krzyzackiego.
        Ci Niemcy sila chcieli oderwac sie od germanskiego panstwa
        krzyzackiego i przylaczyc do Polski, ktora nienawidziec powinni.
        Nie szczedzac wlasnej krwi i grosza.
        W kategoriach jakiego patriotyzmu tych Niemcow oceniac ???
        • 999s Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 01.11.07, 15:29
          To jasne, że oprócz ciemnych stron bywały r-ż jasne aspekty- np. Wójtowi
          Albertowi można by przeciwstawić Wirsinga/Wierzynka. Tylko Niemiec jako bratanek
          mi po prostu nie pasuje.
      • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 01.11.07, 20:09
        999s napisał:

        > A dlaczegóż to nie mozna utożsamiać Zakonu Szpitala Najświętszej Marii Panny
        > Domu Niemieckiego z Niemcami? Mógłbyś to naświetlić?

        Dlatego, ze nie kazdy Niemiec to czlonek Zakonu Szpitala Najświętszej Marii
        Panny Domu Niemieckiego.

        > >Od 14 do 18 wieku
        > A co z czasami do XIV wieku? dynastia salicka? Soczewica, koło, miele młyn, bun
        > t
        > wójta Alberta? Henryk II, Henryk Ptasznik? Milsko, Łużyce, Pomorze, ziemia lubu
        > ska?

        Dlatego pisalem o 400 latach, a nie o 800 latach.

        > Otóż stosunki z Niemcami były poprawne tylko w czasach gdy Niemcy były luźną
        > zbieraniną królest , księstw, księstewek, baronii, wolnych miast rzeszy itp.
        > zaznaczyć trzeba, że RZeczypospolita nawet u szczytu potęgi nie mąciła u swych
        > zachodnich granic nawet w czasach gdy Niemcy bły pod wzgledem politycznym
        > rozproszkowane (czyli słabe)- Jak tylko skonsolidowało sie państwo niemieckie o
        > d
        > razu zaczęło strzelać z oka na wschód.

        A wiesz dlaczego Rzeczpospolita nie bruzdzila wtedy? Byla przeciez zajeta
        sprawami Litwy i wojnami na wschodzie. Nawet nie odebrano Slaska, ani porzadnie
        nie podporzadkowano Prus.

        > >A nawet w 18 wieku problem byl nie z Niemcami w
        > > ogole tylko z agresywnym panstwem prusackim,
        >
        > Nie każdy Niemiec to Prusak, ale każdy Prusak miał się Niemca- mówimy o rzecz
        > jasna Prusakach a nie o wymordowanych przez Niemcach Prusach.

        Oczywiscie.

        > Jesteśmy w Unii, wojny się skończyły , powiniśmy się przede wszystkim szanować
        > oraz ku obopólnej korzyści współpracować z czasem może się i polubimy nawzajemm
        > ale bratankowie? Po co to komu?

        Taka przenosnia. Wszyscy w Unii sa wlasciwie obecnie bratankami, w o wiele
        wiekszym stopniu niz Polacy i Wegrzy.

        > Ps. Istnieje takie powiedzenie - Polak Węgier dwa bratanki [...]. Przez tysiąc
        > lat wzajemnej historii Madziarzy nie nabruździli Polakom tak jak Niemcy w
        > wybranych kilku latach (było kilka kart bolesnych cóż zdarza się, ale karty te
        > nie są pozlepiane krwią i płynem mózgowo-rdzeniowym jak to ma miejsce w "paru"
        > rozdziałach w księdze stosunków polsko-niemieckich). Uznanie Niemców za
        > bratanków w obliczu takich faktów IMHO oznaczałoby plunięcie na Węgrów (kraju,
        > który będąc nominalnym wrogiem Polski w czasie ostatniej wojny udzielił jej o
        > wiele większej pomocy Polakom niz "sprzymierzeńcy" bez żadnycvh świstków szumni
        > e
        > zwanych umowami międzynarodowymi, paktami itp.)- a na to bym nie miałbym
        > najmniejszej ochoty. Nie ja jeden jak mniemam.

        I co, i masz zamiar teraz plakac z powodu historii? Mnostwo narodow mialo gorsza
        historie niz Polacy.

        > Poznajmy się [Polacy z Niemcami], bądźmy znajomymi, dobrymi kolegami, może
        > kiedyś zostaniemy przyjaciółmi- to i tak duże zadanie! A ty wyjeżdżasz z
        > bratankami. A po kiego wała?

        Jw. Uwazam, ze wszyscy czlonkowie Unii to teraz bratanki w o wiele wiekszym
        stopniu niz Polacy i Wegrzy.
        • 999s Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 01.11.07, 20:44
          > Dlatego, ze nie kazdy Niemiec to czlonek Zakonu Szpitala Najświętszej Marii
          > Panny Domu Niemieckiego.

          Ale zasadniczo pełnoprawnym członiem ww zakonu mógł zostać tylko niemiecki
          szlachcic, więc oprócz faktu, że Corona Regni Poloniae miała na pieńku z
          zakonnikami, katlikami- rzecz dotyczyła z całą pewniością i Niemców (to co, ze
          nie wszystkich?)

          > Dlatego pisalem o 400 latach, a nie o 800 latach.

          No i fajnie, że pisałeś- a jak się ma te 400 lat to ponad tysiąć letniej historii?

          > A wiesz dlaczego Rzeczpospolita nie bruzdzila wtedy? Byla przeciez zajeta
          > sprawami Litwy i wojnami na wschodzie. Nawet nie odebrano Slaska, ani porzadnie
          > nie podporzadkowano Prus.

          Zależy o jakich Prusach mowa to raz, dwa motywy motywami, ale FAKTEM jest, że
          trzymała rączki przy sobie w przeciwieństwie do Niemców gdy ci obrośli w piórka.

          > Taka przenosnia. Wszyscy w Unii sa wlasciwie obecnie bratankami, w o wiele
          > wiekszym stopniu niz Polacy i Wegrzy.

          Cos podobnego! Ja czegoś takiego nie zauważyłem... Po czym wnosisz? Mógłbyś
          uzasadnić tę ekstrawagancką tezę? Unia istnieje lat kilka i nadal tworzy się w
          bólach- związki z Węgrami trwają od wieków...

          > Taka przenosnia. Wszyscy w Unii sa wlasciwie obecnie bratankami, w o wiele
          > wiekszym stopniu niz Polacy i Wegrzy.

          Nie podzielam twojej hurraoptymistycznej oceny sytuacji. Może koledzy, może
          przyjaciele, ale bratankowie? Ja bym był ostrożniejszy przy przyjmowaniu do
          rodziny. Unia to 27 państw wśród których każde ciągnie (lub stara się ciągnąć) w
          swoją stronę- trzymana jest w razem przez tysiące a tysiące biurokratów.
          Polityka, biznes, kwestie dworskie (kto pierwszy , jak i z kim), różne różniaste
          ideolo- to jest Unia- proza życia codziennego, a nie zaciszna atmosfera w
          rodzinnym domostwie.

          > I co, i masz zamiar teraz plakac z powodu historii? Mnostwo narodow mialo gorsz
          > a
          > historie niz Polacy.

          Ależ ja nie płaczę. Niemcy INHO po prostu nie zasłużyli na miano bratanków- w
          przeciwieństwie do Madziarów. Jesteśmy in a way skazania na współpracę z
          Niemcami, więc współpracujmy- ale ja (przy całym szacunku do Niemców) bratankami
          tych ludzi nazywać nie zamierzam. I jeszcze raz powtórzę- szacunek, zrozumienie,
          koledzy, przyjaciele a dopiero potem ... być może, baaaardzo być może.

          Niemieccy "bratankowie" wcale do szczęścia Polsce nie są potrzebni. I vice versa.
          • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 02.11.07, 19:21
            999s napisał:

            > Ale zasadniczo pełnoprawnym członiem ww zakonu mógł zostać tylko niemiecki
            > szlachcic, więc oprócz faktu, że Corona Regni Poloniae miała na pieńku z
            > zakonnikami, katlikami- rzecz dotyczyła z całą pewniością i Niemców (to co, ze
            > nie wszystkich?)

            To wlasnie bardzo duzo, ze nie wszystkich! Rzeczpospolita byla tez w unii
            personalnej z Saksonia, a wiec z Niemcami.

            > > Dlatego pisalem o 400 latach, a nie o 800 latach.
            >
            > No i fajnie, że pisałeś- a jak się ma te 400 lat to ponad tysiąć letniej histor
            > ii?

            No wlasnie, nie tak zle. Przeczy to faktowi, ze Polacy i Niemcy to ODWIECZNI
            wrogowie.

            > Zależy o jakich Prusach mowa to raz,

            Prusy to Prusy! Jak to o jakich???

            > dwa motywy motywami, ale FAKTEM jest, że
            > trzymała rączki przy sobie w przeciwieństwie do Niemców gdy ci obrośli w piórka
            > .

            Rzeczpospolita nie trzymala raczek przy sobie, tylko hasala po Ukrainie,
            Bialorusi i Inflantach.

            > Cos podobnego! Ja czegoś takiego nie zauważyłem... Po czym wnosisz? Mógłbyś
            > uzasadnić tę ekstrawagancką tezę? Unia istnieje lat kilka i nadal tworzy się w
            > bólach- związki z Węgrami trwają od wieków...

            Unia istnieje lat Kilkadziesiat a nie kilka. Zwiazki z Wegrami od kilkuset lat
            byly wlasciwie zerowe.

            > Nie podzielam twojej hurraoptymistycznej oceny sytuacji. Może koledzy, może
            > przyjaciele, ale bratankowie? Ja bym był ostrożniejszy przy przyjmowaniu do
            > rodziny. Unia to 27 państw wśród których każde ciągnie (lub stara się ciągnąć)
            > w
            > swoją stronę- trzymana jest w razem przez tysiące a tysiące biurokratów.
            > Polityka, biznes, kwestie dworskie (kto pierwszy , jak i z kim), różne różniast
            > e
            > ideolo- to jest Unia- proza życia codziennego, a nie zaciszna atmosfera w
            > rodzinnym domostwie.

            Najwazniejsze jest to, ze Unia wspolpracuje dla dobra swoich obywateli.

            > Ależ ja nie płaczę.

            To dobrze.

            > Niemcy INHO po prostu nie zasłużyli na miano bratanków- w
            > przeciwieństwie do Madziarów. Jesteśmy in a way skazania na współpracę z
            > Niemcami, więc współpracujmy- ale ja (przy całym szacunku do Niemców) bratankam
            > i
            > tych ludzi nazywać nie zamierzam. I jeszcze raz powtórzę- szacunek, zrozumienie
            > ,
            > koledzy, przyjaciele a dopiero potem ... być może, baaaardzo być może.

            Czepiasz sie slow. Szacunek, zrozumienie, koledzy, przyjaciele - to wlasnie
            przeciez mozna nazwac bratankami.

            > Niemieccy "bratankowie" wcale do szczęścia Polsce nie są potrzebni. I vice vers
            > a.

            Niemieccy bratankowie stali sie faktem po wejsciu Polski do Unii.
            • 999s Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 02.11.07, 23:29
              pyorunochron napisał:

              > To wlasnie bardzo duzo, ze nie wszystkich! Rzeczpospolita byla tez w unii
              > personalnej z Saksonia, a wiec z Niemcami.
              Była w Unii z Saksonią (Niemcami), ale również walczyła z:

              1. Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego (więc Niemcy)
              2. Marchią Brandenburską (również Niemcy)
              3. Krzyżakami (także Niemcy)
              4. Prusami (czyż to, że byli Niemcami to sobie nie wyjaśniliśmy?)
              5. Mglistymi i niedookreślonymi Nazistami (głupio się złożyło- też Niemcy)
              6. Nawet w tak trywialnych sprawach jak rozbiory polski wszystkim
              zainteresowanym władcom szczęśliwie udało się być Niemcami.

              Dziwne , jak Unia personalna to z Niemcami, a w przypadku nie za bardzo
              braterskich kwestii to nie Niemcy a Krzyżacy, Prusacy )i bron boze nie laczyc z
              Niemcami! itp. czyzby w okreslonych przypadkach slowko na N nie przechodzilo ci
              przez gardlo ?

              Popatrz od stuleci mieliśmy unię personalną z Litwinami- a nie kwękasz o bratankach.

              > Rzeczpospolita nie trzymala raczek przy sobie, tylko hasala po Ukrainie,
              > Bialorusi i Inflantach.

              Kwestie Bialorusi Ukrainy oray Infant byly wewnetrzynymi sprawami Rzeczypospolitej.

              > No wlasnie, nie tak zle. Przeczy to faktowi, ze Polacy i Niemcy to ODWIECZNI
              > wrogowie.

              Pewnie 600 lat to tyle co splunac, a 400 lat to duzo. Faktem jest, ze przez
              wieki nie udalo nam sie dogadac. Dziwne jak na bratankow.

              > Prusy to Prusy! Jak to o jakich???

              tym stwierdzeniem udowodniles jaki z ciebie ignorant. Zapoznaj sie z historia
              zanim zaczniesz swaty!

              > Unia istnieje lat Kilkadziesiat a nie kilka. Zwiazki z Wegrami od kilkuset lat
              > byly wlasciwie zerowe.

              ?????????????????????????????? kilkadiesiat lat? ucz sie!zakladajac, ze masz
              racje co do Wegier to czemu nie zwrocisy uwage, ze zwiazki z Niemcami przez
              kilkaset lat byly ujemne. Niewygodne?A co do tych zerowych fajnie zebys mial
              choc blade pojecie o czym piszesz.


              Czepiasz sie slow. Szacunek, zrozumienie, koledzy, przyjaciele - to wlasnie
              > przeciez mozna nazwac bratankami.

              Nie nie mozna. Jestesmy na poczatku drogi. uczepiles sie tych bratankow jak
              pijany plotu. po co?


              > Niemieccy bratankowie stali sie faktem po wejsciu Polski do Unii.

              Partnerzy najwyzej, zadni bratankowie.

              Masz jakis interes w podlizywaniu sie czy robisz to sam z siebie?
              • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 03.11.07, 17:35
                999s napisał:

                > pyorunochron napisał:
                >
                > > To wlasnie bardzo duzo, ze nie wszystkich! Rzeczpospolita byla tez w unii
                > > personalnej z Saksonia, a wiec z Niemcami.
                > Była w Unii z Saksonią (Niemcami), ale również walczyła z:
                >
                > 1. Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego (więc Niemcy)
                > 2. Marchią Brandenburską (również Niemcy)
                > 3. Krzyżakami (także Niemcy)
                > 4. Prusami (czyż to, że byli Niemcami to sobie nie wyjaśniliśmy?)
                > 5. Mglistymi i niedookreślonymi Nazistami (głupio się złożyło- też Niemcy)
                > 6. Nawet w tak trywialnych sprawach jak rozbiory polski wszystkim
                > zainteresowanym władcom szczęśliwie udało się być Niemcami.

                No ale jednak unia polsko-saska jest faktem historycznym. Saksonczycy przeciez
                nienawidzili Prusakow. Te wojny, ktore wymieniles nie mialy miejsca przez ok.
                400 lat. Polska za to w tym czasie prowadzila agresywna polityke na wschodzie.

                > Dziwne , jak Unia personalna to z Niemcami, a w przypadku nie za bardzo
                > braterskich kwestii to nie Niemcy a Krzyżacy, Prusacy )i bron boze nie laczyc z
                > Niemcami! itp. czyzby w okreslonych przypadkach slowko na N nie przechodzilo ci
                > przez gardlo ?

                No ale teraz Unia jest wlasnie z Niemcami!!! I to calymi!

                > Popatrz od stuleci mieliśmy unię personalną z Litwinami- a nie kwękasz o bratan
                > kach.

                A wiesz, ze Litwini uwazaja Jagielle za zdrajce, a te unie za wyraz dominacji
                Polski nad Litwa? Polacy natomiast uwazaja, ze niesli kulture na Litwie, tak jak
                Niemcy uwazaja, ze niesli kulture na np. Slasku. Polak Litwin to dwa bratanki
                obecnie tez, ale nie wczesniej. Stosunki miedzy Litwa a Polska byly przed wojna
                bardziej napiete niz miedzy Polska a Niemcami. Unia polsko-litewska to nie byla
                unia miedzy Polakami a Litwinami, tylko miedzy szlachta w Polsce i spolszczona
                szlachta na Litwie.

                > > Rzeczpospolita nie trzymala raczek przy sobie, tylko hasala po Ukrainie,
                > > Bialorusi i Inflantach.
                >
                > Kwestie Bialorusi Ukrainy oray Infant byly wewnetrzynymi sprawami Rzeczypospoli
                > tej.

                Jestes bezczelny wobec Bialorusinow, Ukraincow i Lotyszy. Ich ziemie nie zostaly
                zajete pokojowo i na zasadzie umowy przez Rzeczpospolita tylko po prostu
                zagarniete, kiedy panstwa i ksiestwa ruskie oslably z powodu najazdu Mongolow.
                Na takiej samej zasadzie mozna powiedziec, ze sprawy ziem polskich w czasie
                zaborow to byla wewnetrzna sprawa panstw zaborczych.

                > > No wlasnie, nie tak zle. Przeczy to faktowi, ze Polacy i Niemcy to ODWIEC
                > ZNI
                > > wrogowie.
                >
                > Pewnie 600 lat to tyle co splunac, a 400 lat to duzo. Faktem jest, ze przez
                > wieki nie udalo nam sie dogadac. Dziwne jak na bratankow.

                Jak to nie? Przeciez wlasnie teraz sie dogadujemy. Rowniez w czasie unii
                polsko-saskiej sie dogadywalismy.

                > > Prusy to Prusy! Jak to o jakich???
                >
                > tym stwierdzeniem udowodniles jaki z ciebie ignorant. Zapoznaj sie z historia
                > zanim zaczniesz swaty!

                O co ci chodzi? Prusy zachodnie to r\termin propagandowy, ktorym okreslano
                Wielkopolske (tak jak w Polsce przedwojennej mowiono Maloplska Wschodnia na
                przedrozbiorowe wojewodztwo ruskie, czyli zachodnia Ukraine). Prusy ksiazece i
                krolewskie to sztuczny podzial, to byly po prostu Prusy. O co ci wiec chodzi?

                > > Unia istnieje lat Kilkadziesiat a nie kilka. Zwiazki z Wegrami od kilkuse
                > t lat
                > > byly wlasciwie zerowe.
                >
                > ?????????????????????????????? kilkadiesiat lat? ucz sie!zakladajac, ze masz
                > racje co do Wegier to czemu nie zwrocisy uwage, ze zwiazki z Niemcami przez
                > kilkaset lat byly ujemne. Niewygodne?A co do tych zerowych fajnie zebys mial
                > choc blade pojecie o czym piszesz.

                Co z tego, ze byly wojny przez kilkaset lat, skoro przez kilkaset lat ich nie
                bylo? No i terza nie ma! Poczatek Unii Eurpoejksiej to co najmniej rok 1957
                (traktaty rzymskie), a wielu uwaza, ze 1951. Czyli jednak kilkadziesiat lat.

                > Czepiasz sie slow. Szacunek, zrozumienie, koledzy, przyjaciele - to wlasnie
                > > przeciez mozna nazwac bratankami.
                >
                > Nie nie mozna. Jestesmy na poczatku drogi. uczepiles sie tych bratankow jak
                > pijany plotu. po co?

                Dlatego, ze podoba mi sie to okreslenie.

                > > Niemieccy bratankowie stali sie faktem po wejsciu Polski do Unii.
                >
                > Partnerzy najwyzej, zadni bratankowie.

                Na jedno wychodzi.

                > Masz jakis interes w podlizywaniu sie czy robisz to sam z siebie?

                To znaczy? Moglbys sprecyzowac o co ci chodzi? Komu sie niby podlizuje i w jaki
                sposob?
                • 999s Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 04.11.07, 12:40
                  > No ale jednak unia polsko-saska jest faktem historycznym. Saksonczycy przeciez
                  > nienawidzili Prusakow. Te wojny, ktore wymieniles nie mialy miejsca przez ok.
                  > 400 lat. Polska za to w tym czasie prowadzila agresywna polityke na wschodzie.

                  no więc powtórzę: masz zamiar miziać do 400 lat i Saksończyków, a olewać 600 lat
                  i całą resztę?

                  > No ale teraz Unia jest wlasnie z Niemcami!!! I to calymi!

                  Personalna? Unia jest i z Niemcami i 26 innymi państwami dlaczego w przypadku 26
                  innych państw nie mówisz o bratankach? Z 26 wybrałeś sobie akurat Niemców? A
                  inni to co? Psy?
                  > A wiesz, ze Litwini uwazaja Jagielle za zdrajce, a te unie za wyraz dominacji
                  > Polski nad Litwa?

                  Polacy za to maja pretensje do Jogaiły, zę za bardoz faworyzował Litwę - co
                  dowodzi, że generalnie człek ów znał proporcje- skoro z dwóch stron mają do
                  niego pretensje.

                  > Jestes bezczelny wobec Bialorusinow, Ukraincow i Lotyszy. Ich ziemie nie zostal
                  > y
                  > zajete pokojowo i na zasadzie umowy przez Rzeczpospolita tylko po prostu
                  > zagarniete, kiedy panstwa i ksiestwa ruskie oslably z powodu najazdu Mongolow.
                  > Na takiej samej zasadzie mozna powiedziec, ze sprawy ziem polskich w czasie
                  > zaborow to byla wewnetrzna sprawa panstw zaborczych.

                  Wyjaśnijmi to sobie:
                  1. Białoruś była integralną cześcią Wielkiego Księstwa Litewskiego, ludność,
                  kultura oraz język urzędowy w znacznej części były (starobiało)ruskie. Białoruś
                  ma równe prawa wzgledem Litwy do utożsamiania się z Wielkim księstwem Litewskim.
                  2. Co do Inflant to wcale nie było tak, że albo Inflanty będą niepodległe albo
                  będą przynależeć do Polski. Była kwestia kto będzie miał pieczę nad Inflantami:
                  Rzeczpospolita (a więc Polska i Litwa, a nie sama Polska!), Szwecja, czy Rosja.
                  Koniec końców chyba lepiej mieli Łotysze jako Infanty niż np jako Socjalistyczn
                  Republika Radziecka. Zresztą Łotysze jakoś nie maja pretnesji do Polaków za
                  Inflanty. Ich parlament ma jakś znajomą formę (Saeima) mówi ci to coś?
                  3. Z Ukrainą to faktycznie Polacy (i inni) rzeczywiście w porę nie dostrzegli
                  narodzin nowego podmiotu międzunarodowego i zapłącili zresztą za to srogą cenę.
                  Jednak mimo teho jakoś próbowano się zdobyć na jakieś porozumienie (np. Unia
                  hadziacka) co w przypadku Twoich bratanków - Niemców byłoby nie do pomyślenia.

                  > O co ci chodzi? Prusy zachodnie to r\termin propagandowy, ktorym okreslano
                  > Wielkopolske (tak jak w Polsce przedwojennej mowiono Maloplska Wschodnia na
                  > przedrozbiorowe wojewodztwo ruskie, czyli zachodnia Ukraine). Prusy ksiazece i
                  > krolewskie to sztuczny podzial, to byly po prostu Prusy. O co ci wiec chodzi?
                  >

                  I jeszcz się głupio pytasz? O co mi chodzi?

                  Prusy w znaczeniu najdawniejszym to ziemie prusów, z którymi w swosób
                  specyficzni zajęli się Twoi bratankowie.

                  Prusy zakonne wiadomo

                  Prusy królewskie to byała od 1466 do 1772 integralna części Królestwa Polskiego
                  należąca do prowimcji wielkopolskie Korony (integralna tzn, taka jak poznańskie,
                  czy krakowskie), Prusy Ksoiążece do było lewnno Korony

                  Potem mamy Królestwo Prus i Prusy Zachodmnie to nie żadna propaganta tylko po
                  prostu dawne Prusy Królewskie bez Warmii, a Prusy wschodnie land ze stolicą w
                  Królewcu.

                  Mazury to też Prusy (a raczej ich część innaczej mazury są zwane Mazowszem
                  północnym lub Mazowszem pruskim). Warmia od Wormjan (z pruskiego czerwona ziemia)

                  Prusu niue są jedne tylko zmieniały sioę na przestrzeni wieków z cześci państwa
                  i lennika awansowały na robiorcę i oprawcę. Awans ten był możliwy dzięki Twoim
                  niemieckim bratankom.

                  Wspónota gospodarcza, atomowa i węgla i stlai to jeszcze nie Unia Europejska
                  koleś! Po za tym wytłumacz mi jakim prawem 6 państw zachodnioeurpejskich ma się
                  za Europę!

                  > Dlatego, ze podoba mi sie to okreslenie.

                  To faktycznie jest niemal rozstrzygający argument, powalający na kolana. Z tym,
                  ze ja mam równie mocny: A mi się to określenie względem Niemców bardzo , ale to
                  bardzo nie podoba.

                  > To znaczy?

                  Znaczy to dokładnie to co napisałem.
                  • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 04.11.07, 19:02
                    999s napisał:

                    > no więc powtórzę: masz zamiar miziać do 400 lat i Saksończyków, a olewać 600 la
                    > t
                    > i całą resztę?

                    Jaka reszte? Napisalem tylko w pierwszym poscie, ze mowa o tym, ze Niemcy to
                    odwieczni wrogowie to przesada, bo przez 400 lat z rzedu nie bylo wojen
                    polsko-niemieckich. A z powodu, ze wspolpracujemy teraz w ramach Unii mozna
                    powiedziec, ze jestesmy bratankami. 600 lat wojen na 1000 to za malo, zeby
                    powiedziec 'odwieczni wrogowie'. Taka proporcje to maja pewnie wszystkie panstwa
                    europejskie, o ile nawet nie gorsza.

                    > > No ale teraz Unia jest wlasnie z Niemcami!!! I to calymi!
                    >
                    > Personalna? Unia jest i z Niemcami i 26 innymi państwami dlaczego w przypadku 2
                    > 6
                    > innych państw nie mówisz o bratankach? Z 26 wybrałeś sobie akurat Niemców? A
                    > inni to co? Psy?

                    Alez ja tez ich uwazam za bratankow! Po prostu post jest o Niemcach, a nie o
                    calej Unii. Co sie tak pieklisz i dlaczego zarzucasz mi cos, czego nie
                    napisalem? Niegdzie nie napisalem, ze reszta nie jest bratankami.

                    > Polacy za to maja pretensje do Jogaiły, zę za bardoz faworyzował Litwę - co
                    > dowodzi, że generalnie człek ów znał proporcje- skoro z dwóch stron mają do
                    > niego pretensje.

                    Tak, cos w tym jest. Zwlaszcza to, ze po bitwie pod Grunwaldem nie zrobiono z
                    Krzyzakow sieczki, a mozna bylo - Jagiello bal sie, ze zbytnio wzmocni to Polske
                    wobec Litwy.

                    > Wyjaśnijmi to sobie:
                    > 1. Białoruś była integralną cześcią Wielkiego Księstwa Litewskiego,

                    Nie! Ksiestwa ruskie zostaly podbite przez rosnaca w sile Litwe po tym, jak
                    zostaly oslabione po najazdach mongolskich. Bialorus nigdy nie byla integralna
                    czescia Wlk. Ksiestwa Litewskiego, ona przez Litwe zostala podbita. Litwa
                    zaczela siegac pod Moskwe i zagrazac Polsce. Stad byl pomysl unii
                    polsko-litewskiej, zbawienny dla Polski, niekoniecznie dla Litwy.

                    > 2. Co do Inflant to wcale nie było tak, że albo Inflanty będą niepodległe albo
                    > będą przynależeć do Polski. Była kwestia kto będzie miał pieczę nad Inflantami:

                    Ladnie to zanywasz - 'piecza' nad Inflantami. To byly zwykle podboje. Tak samo
                    mozna nazwac zabory 'piecza' nad ziemiami polskimi.

                    > Inflanty. Ich parlament ma jakś znajomą formę (Saeima) mówi ci to coś?

                    Oczywiscie, po litewsku sejm to z kolei sejmas. To sa zwykle polonizmy, jest ich
                    wiecej w jezykach baltyckich.

                    > I jeszcz się głupio pytasz? O co mi chodzi?
                    >
                    > Prusy w znaczeniu najdawniejszym to ziemie prusów, z którymi w swosób
                    > specyficzni zajęli się Twoi bratankowie.

                    Zajmowali sie tymi ziemiami tez Polacy, a bratankowie zajeli sie nimi zreszta na
                    zyczenie Polakow..

                    > Prusu niue są jedne tylko zmieniały sioę na przestrzeni wieków z cześci państwa
                    > i lennika awansowały na robiorcę i oprawcę. Awans ten był możliwy dzięki Twoim
                    > niemieckim bratankom.

                    Nie, ten awans nie mial nic wspolnego z np. Saksonczykami. Nie utozsamiaj ciagle
                    Prusakow ze wszystkimi Niemcami, to jest podstawowy blad myslowy! Pamietaj tez,
                    ze Rzeczpospolita w 18. wieku znalazla sie w fazie rozkladu, a panstwo prusackie
                    doskonale sie organizowalo. Nie pamietam zreszta kto byl inicjatorem rozbiorow,
                    nie byli to przypadkiem Rosjanie? Ja szczerze mowiac zaluje, ze nie doszlo do
                    unii polsko-rosyjskiej, a byly takie plany w 17 w. Rosja weszla do polityki
                    europejskiej bardzo nagle i nagle stala sie zagrozeniem dla Polski. W unii
                    przeszkodzila niestety religia. A szkoda, bo moze mielibysmy dzis wspolne
                    panstwo polsko-rosyjsko-ukrainskie, doskonale rozwiniete, ktoremu nikt nie bylby
                    w stanie zagrozic. Mowilibysmy jakimis mieszanymi dialektami, ale co z tego?

                    > Wspónota gospodarcza, atomowa i węgla i stlai to jeszcze nie Unia Europejska
                    > koleś! Po za tym wytłumacz mi jakim prawem 6 państw zachodnioeurpejskich ma się
                    > za Europę!

                    Chodzi mi o traktaty rzymskie z 1957 r. a nie o wspolnote wegla i stali z 1951,
                    przeciez napisalem to. Nazwa Europa jest szersza niz nazwa Unia Europejska, nikt
                    nie twierdzi, ze tylko UE jest Europa.

                    • 999s Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 04.11.07, 19:59
                      pyorunochron napisał:

                      >600 lat wojen na 1000 to za malo, zeby
                      > powiedziec 'odwieczni wrogowie'

                      600 lat na <1000 to za mało? Okey powiedzmy, że za mało. Powiedzi mi proszę a
                      ile byłoby "w sam raz"? Czy sformułowanie "długowieczni wrogowie" bardziej
                      przypadłoby ci do gustu? Nawet nie porównując do Węgier (choć przynam, że
                      strasznie mnie drażni Twoje olewactwo względem Węgier) i zgadzając się we
                      względzie, że Niemcy i Polacy nie są "odwiecznymi wrogami" nadal myślę, że:
                      1. 600 lat to bardzo dużo
                      2. 600 lat to więcej niż 400
                      3. logicznie rzecz ujmując trzeba być nieco niepoważnym by z kims z kim się
                      darło koty grubo ponad pół millenium (czyli przez większą cześć swej spisanej
                      historii) nazywać bratankami.

                      >A z powodu, ze wspolpracujemy teraz w ramach Unii mozna
                      > powiedziec, ze jestesmy bratankami

                      Właśnie te głupie 600 lat w połączeniu z zaledwie kilkuletnim związkiem w Unii
                      sprawiają, że patrzę sceptynie NIE NA NIEMCY, NIE NA NIEMCÓW, NIE NA PARTNERSTO,
                      NIE NA DOBROSĄSIEDZKIE STOSUNKI TYLKO NA FAKT NADUŻYWANIA PRZEZ CIEBIE SŁÓW
                      "BRATANKOWIE" .

                      >Co sie tak pieklisz i dlaczego zarzucasz mi cos, czego nie
                      > napisalem?

                      Wnioskuje, że jesteś Polakiem. I ja jestem Polakiem. Zakładam, że obu nam leży
                      na sercu dobro Polski, Unii oraz Europy (także Niemiec!). Więc jako Polak
                      Europejczyk mówie ci:
                      1. Bracie - wyluzuj z przyjmowaniem jak leci ludzi do rodziny. Nie kwestionuję
                      ani nie szydzę Twojej dobrej woli tylko proszę abyś staranniej dobierał słowa-
                      1000 lat dobrej współpracy znaczy więcej niż 400 lat bez rozpierduchy + 600 lat
                      kosy.
                      2. Jeśli chcesz 26 państw hurtowo jak leci przysposobić jako bratanków słowo to
                      stanie się zupełnie bezwartościowe.

                      > Nie! Ksiestwa ruskie zostaly podbite przez rosnaca w sile Litwe po tym, jak
                      > zostaly oslabione po najazdach mongolskich. Bialorus nigdy nie byla integralna
                      > czescia Wlk. Ksiestwa Litewskiego, ona przez Litwe zostala podbita. Litwa
                      > zaczela siegac pod Moskwe i zagrazac Polsce. Stad byl pomysl unii
                      > polsko-litewskiej, zbawienny dla Polski, niekoniecznie dla Litwy.

                      Litwa podbiła Ruś Białą i Czarną po czym została podbita przez Ruś na polu
                      kultury. Przypomnij sobie wjakim języku były pisane statuty litewskie. Po za tym
                      masz tendencję to patrzenia na naród i narodowść z pktu widzenia XIX wiecznej
                      ideolo najconalistycznej, a w czasach o których mówimy sprawa sie miała inaczej.
                      Z Wielkim Księstwem Litewskim utożsamiali się i rdzenni Litwini, Żmudzini,
                      (zamieszkujący tam) Polacy, oraz Rusini.

                      co do Unii pl-lit to najważniejsza kwestia to Krzyżacy. Litwa miał problem z
                      Krzyżakami i z Moskwą - ostatecznie dzieki Unii Litwa mogła użyć polskich sił w
                      obronie swego stanu posiadania, ale okazało sie , że na próżno.


                      > Ladnie to zanywasz - 'piecza' nad Inflantami. To byly zwykle podboje. Tak samo
                      > mozna nazwac zabory 'piecza' nad ziemiami polskimi.

                      To nie były zwykłe podboje- gdyby były to zwykłe podboje jakie stosowali Twoi
                      "bratankwie" nie byłoby żadnych Łotyszy- tak samo jak nie ma Prusów, Wieletów i
                      Obodrzyców.

                      Zwróc uwagę: Rzeczpospolita zajmowała przez setki lat wiele krajów i po setkach
                      lat nadal są: Litwini, Żmudzini, Białorusini, Ukraińcy, Łotysze, Estończycy.

                      Co się działo na ziemiach , które zajmowali Twoi "bratankowie" Prusy? Połabie?
                      Autochtoni Pomorza zachodniego? Inflanty w zasadzie nie należały do Polski- były
                      kondominium Polski i Litwy z własną władzą, z własną dynastią, która nawet sobie
                      kolonie w Afryce zakładała.

                      A Łotwa to chyba była (prócz Węgier) jedym państwem z któym II Rzeczpospolita
                      nie miała przesrane w dwudziestoleciu. Gdyby Łotysze uważli nas za zaboprców to
                      chyba by mieli coś na ten temat do powiedzenia? Litwini mieli, Ukraincy mieli a
                      za taką zbrodnię niesłychaną Łotysze nic do nas nie mają? Nie wydaje ci się to
                      cokolwiek dziwne?

                      > Nie, ten awans nie mial nic wspolnego z np. Saksonczykami. Nie utozsamiaj ciagl
                      > e
                      > Prusakow ze wszystkimi Niemcami

                      A ty nie utożsamniaj wszystkich Niemców z Sasami! Prusy , Cesarstwo i Krzyżacy
                      byli Niemcami i nawet Saksończycy r-ż Niemcy tego nie zmienią!

                      >ze Rzeczpospolita w 18. wieku znalazla sie w fazie rozkladu, a >panstwo prusacki
                      > e
                      > doskonale sie organizowalo

                      Widzisz i tu popełniasz błąd. Otóż rozkładająca się Rzeczpospolita nikomu (a już
                      Zaborcom to w ogóle!) nie przeszkadzała. Przeszkadzać zaczeła własnie w tym
                      momencie gdy przestała się rozkładać i wzięła się w garść. Bezpośrednią
                      przyczyną nie był burdel w Rzeczypospolitej, ale owego burdelu poskramianie. Nie
                      zmienia to faktu, że za doprowadzenie kraju do bajzlu odpowiadaja jego
                      obywatele, ale to nie on spowodował rozbiory. Nie bezpośrednio.

                      >Nie pamietam zreszta kto byl inicjatorem rozbiorow,
                      > nie byli to przypadkiem Rosjanie?

                      No to sobie przypomnij. Dam ci malutka wskazówkę: Zgadnij jakie stanowisko
                      zajmowała ówcześnie rodowita Szczecinianka Zofia Fryderyka Augusta Anhalt-Zerbst?
                      • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 09.11.07, 23:29
                        999s napisał:

                        > 600 lat na <1000 to za mało? Okey powiedzmy, że za mało. Powiedzi mi proszę

                        Uczepiles sie tych 600 lat. Ja napisalem tylko, ze przez 400 lat pod rzad nie
                        bylo wojen przy polskiej zachodniej granicy. To nie znaczy, ze pozostale 600 lat
                        non stop byla wojna, jestes niepowazny. Nawet jak sie wezmie 20 wiek pod uwage,
                        to wojna byla wlasciwie tylko przez 5 lat, a nastepnie przez 50 lat bylismy
                        prawdziwymi bratankami z NRD. Tak samo 11, 12 13 14 wiek - to nie byly lata
                        bezustannych wojen z Niemcami. Natomiast myslac jak ty trzeba zauwazyc, ze na
                        wschcodniej granicy nie bylo ANI jednego stulecia bez wojen.

                        ...
                        > przypadłoby ci do gustu? Nawet nie porównując do Węgier (choć przynam, że
                        > strasznie mnie drażni Twoje olewactwo względem Węgier) i zgadzając się we

                        Wegrzy wcale nie lubia Polakow, to stereotyp. Maja kompleks Austrii, chcieliby
                        tzw. Wielkich Wegier, a Polske uwazaja za kraj zacofany w stosunku do siebie.
                        Wojen z Wegrami nie bylo, bo Polska jakos nie byla zainteresowana Slowacja tylko
                        ziemiami na wschodzie.

                        ...
                        > Litwa podbiła Ruś Białą i Czarną po czym została podbita przez Ruś na polu
                        > kultury. Przypomnij sobie wjakim języku były pisane statuty litewskie. Po za ty
                        > m
                        > masz tendencję to patrzenia na naród i narodowść z pktu widzenia XIX wiecznej
                        > ideolo najconalistycznej, a w czasach o których mówimy sprawa sie miała inaczej
                        > .
                        > Z Wielkim Księstwem Litewskim utożsamiali się i rdzenni Litwini, Żmudzini,
                        > (zamieszkujący tam) Polacy, oraz Rusini.

                        To ze w Wlk. Ks. Lit. uzywano jezyka staroruskiego nie swiadczy, ze Litwa
                        zostala podbita przez Bialorus. Rzadzili i decyzje podejmowali Litwini na
                        Bialorusi a nie Bialorusini na Litwie. Oczywiscie, do powstania styczniowego
                        litewskojezyczni Litwini walczyli razem z Polakami przeciwko Rosji. Niemniej to
                        na Litwie odbyla sie polonizacja, a nie lituanizacja w Polsce. Skoro
                        usprawiedliwiasz polonizacje Litwy to musisz tez usprawiedliwic germanizacje
                        Prusow, przeciez Prusowie to tez nie byl narod w sensie 19-wiecznym.

                        > co do Unii pl-lit to najważniejsza kwestia to Krzyżacy. Litwa miał problem z
                        > Krzyżakami i z Moskwą - ostatecznie dzieki Unii Litwa mogła użyć polskich sił w
                        > obronie swego stanu posiadania, ale okazało sie , że na próżno.

                        Malo ze na prozno - zostala w dodatku potwornie spolonizowana!

                        > To nie były zwykłe podboje- gdyby były to zwykłe podboje jakie stosowali Twoi
                        > "bratankwie" nie byłoby żadnych Łotyszy- tak samo jak nie ma Prusów, Wieletów i
                        > Obodrzyców.

                        Tak samo jak nie bylo przed wojna Litwoniw w Wilnie (70 proc. Polacy, 30 proc.
                        polskojezyczni Zydzi). Polacy okazali sie tu rownie dobrzy jak Prusacy.

                        > Zwróc uwagę: Rzeczpospolita zajmowała przez setki lat wiele krajów i po setkach
                        > lat nadal są: Litwini, Żmudzini, Białorusini, Ukraińcy, Łotysze, Estończycy.

                        Zalezy gdzie sa. Na Wilenszczyznie jest bardzo malo Litwinow do dzis. Serbowie
                        Luzyccy sa do dzis w Saksonii. Jacwiongowie zostali wykonczeni przez Litwe nie
                        przez Krzyzakow. Prusowie zostali zgermanizowani za przyzwoleniem Polakow
                        zreszta, bo kto sprowadzil Krzyzakow?

                        > Co się działo na ziemiach , które zajmowali Twoi "bratankowie" Prusy? Połabie?

                        To samo co na Wilenszczyznie, zach. Bialorusi i zach. Ukrainie zajetej przez
                        Polakow. To samo dzialo sie w Walii, Szkocji i Irlandii zajetej przez Anglikow.
                        Wcale Prusacy nie byli gorsi.

                        > A ty nie utożsamniaj wszystkich Niemców z Sasami! Prusy , Cesarstwo i Krzyżacy
                        > byli Niemcami i nawet Saksończycy r-ż Niemcy tego nie zmienią!

                        Niemcuy to tez Bawarczycy, Badenczycy, Dolni Saksonczycy, ktorzy nigdy nic do
                        Polski nie mieli, a nie tylko Prusacy.

                        • 999s Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 10.11.07, 04:10
                          pyorunochron napisał:

                          > Uczepiles sie tych 600 lat. Ja napisalem tylko,

                          Wiem co napisałeś i nie musisz powtarzać to napisałeś, fajnie jakbyś był łaskaw
                          odpowioedziec na pytanie. Niczego się nie uczepiłem. Powiedz mi tylko, biorąc
                          pod uwagę 1000 lat historii ile trzeba mieć z kimś na pieńku uznać kogoś za
                          odwiecznego wroga (zwazywszy, ze 600 lat to mało).

                          > non stop byla wojna
                          Nie było non stop wojny tylko non stop Niemcy zaiwaniały na wschód. Nie Polacy
                          na zachód tylko Niemcy na wschód. Mieli Nimcy i pozytwny wkład w naszą historię
                          (choćby Stwosz, czy Wierzynek) mieli i negatywny.

                          o nie byly lata
                          > bezustannych wojen z Niemcami. Natomiast myslac jak ty trzeba zauwazyc, ze na
                          > wschcodniej granicy nie bylo ANI jednego stulecia bez wojen.

                          Nie było wojen bo niemcy politynnie byloi rozproszkowani- co nie przeszkadzało
                          im anihilować innye kultury co ty wspaniałomyślnie p[uszczasz im w niepamięc
                          łasząc się do nich nieprzytomnie.


                          > Wegrzy wcale nie lubia Polakow, to stereotyp. Maja kompleks Austrii, chcieliby
                          > tzw. Wielkich Wegier, a Polske uwazaja za kraj zacofany w stosunku do siebie.
                          > Wojen z Wegrami nie bylo, bo Polska jakos nie byla zainteresowana Slowacja tylk
                          > o
                          > ziemiami na wschodzie.

                          Z Węgrami nie mieliśmy prawie nigdy zatargów- niemal tysiąc lat wspónej granicy
                          i po za kilkoma ekscesami ani Węgrzy nie próbowali naszym osiągać włąsnych celów
                          naszym kosztem ani Polacy nie próbowali kosić Węgrów. I powiem ci chciałbym aby
                          Niemcy chociaż w połowie tak nie lubili Polaków jak Węgrzy. Owe :nielubienie
                          Polaków przez Węgrów" anaczy u mnie wyżej niż 400 latek i Unia z Sasami.
                          Wspomniałem już ja Węgrzy odniesli się do Polaków w czasie II wojny, zapoznaj
                          sie z tłem powstania węgierskiego z 56 roku- wreszcie rusz głową i poczytaj
                          sobie trochę o historii Euroentuzjasto.

                          > To ze w Wlk. Ks. Lit. uzywano jezyka staroruskiego nie swiadczy, ze Litwa
                          > zostala podbita przez Bialorus. Rzadzili i decyzje podejmowali Litwini na
                          > Bialorusi a nie Bialorusini na Litwie. Oczywiscie, do powstania styczniowego
                          > litewskojezyczni Litwini walczyli razem z Polakami przeciwko Rosji. Niemniej to
                          > na Litwie odbyla sie polonizacja, a nie lituanizacja w Polsce. Skoro
                          > usprawiedliwiasz polonizacje Litwy to musisz tez usprawiedliwic germanizacje
                          > Prusow, przeciez Prusowie to tez nie byl narod w sensie 19-wiecznym.

                          StaroBIAŁOruskiego czytać nie umiesz? To znaczy to co znaczy: 80% populacji
                          W.K.L. było rusińskie. Histporycznie tylko nazwa jest niezbyt ścisła, bo kultura
                          ruska wcale nie zdechła po tym jak Giedyminowicze przyączyli ksiestwa ruskie do
                          Litwy (Poczytaj sobie o Franciszku Skarynie np)

                          > Malo ze na prozno - zostala w dodatku potwornie spolonizowana!

                          Się spolonizowała, a nie została spolonizowana. Jeden z litewskich polityków czy
                          też kardynałów powiedział coś w tym guście o minionych wiekach: Litwini
                          odpowiadają za owe spolonizowanie bo Litwa nawet przez jeden dzien nie był pod
                          polskim panowaniem. To nie była polonizacja w stylu hakatowskiej germanizacji to
                          była polonizacja w stylu germanizacji Piastów śląskich w cesarstwie
                          Hohenstauffów- aspiracja do "wyższej" kultury (które to państwo wcale nie
                          pławiło się w swej niemczyźnie tylko aspirowało ku kulturze śródziemnomorskiej)

                          > Tak samo jak nie bylo przed wojna Litwoniw w Wilnie (70 proc. Polacy, 30 proc.
                          > polskojezyczni Zydzi). Polacy okazali sie tu rownie dobrzy jak Prusacy.

                          Otóż nie okazali się równie dobrzy bo:
                          1.Istnieje Republika Litewska
                          2.Istnieją Litwini jako naród
                          3.Litwini dzięki swojemu językowi wybudowali swą własną i właściwą im sferę
                          kulturalną.

                          > Zalezy gdzie sa. Na Wilenszczyznie jest bardzo malo Litwinow do dzis.

                          A kto jest? Czy jak ktoś mieszka i żyje na Wilenszczyźnie, ma litewskie
                          obywatelstwo to kim jest ?Kałmukiem?

                          Serbowie
                          > Luzyccy sa do dzis w Saksonii

                          I ich jest więcej niz Litwinów na Wilenszczyźnie? I maja swe państwo? Albo
                          chociaż autonomie? Albo chociaz przybalkezną do jednej jednostki
                          administracyjnej? O tym, ze Sorbów jest mało omieszkałes powiedzieć? Dlaczego?
                          > Niemcuy to tez Bawarczycy, Badenczycy, Dolni Saksonczycy, ktorzy nigdy nic do
                          > Polski nie mieli, a nie tylko Prusacy

                          Doprawdy? A ja myslałemże Niemcy to tylko sasi p[oączeni Unia z Rzeczypospolitą
                          bo ty przecież uważasz , że nie można łączyć np. państwa zakonnego z Niemcami!

                          Nawet jak sie wezmie 20 wiek pod uwage,
                          > to wojna byla wlasciwie tylko przez 5 lat,

                          oKi widocznie dla Ciebie I wojna światowa to pies- w porządku.

                          Ale "tylko 5 lat" sprawiły, że Niemcy zupełnie ładnie i profesjonalnie nasrtały
                          sobie w życiorys - 5 lat 50, czy 500 lat a
                          nawt 5 miesięcy- bratankowie tak się nie zachowują - przybajmniej ja tak uważam.
                          Język polski jest dosyć bogaty można opisywać i określać naszych zachpodnich
                          sąsiadów na setki sposobów- bratankowie nie jest dobrym słowem. I dłuuuugo nie
                          będzie.

                          Spór rozgorzął bardzo ideologiczny- nie neguje treści Twojego postu a tylko i
                          wyłącznie jego formę a z niej tylko i wyłącznie jedno, jedyne słowo, bo Niemcy
                          nie zasłużyły sobie na miano bratanka- moze względem Francji miałoby to
                          odniesienie, ale nie względem Polski.

                          To nie traktaty międzynarodowe tworzą rodzinne więzi, tylko czas, dobre
                          stosunki międzyludzkiej i więzy krwi (to ostatnie nie zawsze jest niezbędne).

                          Twierdzisz, że to traktat akcesyjny uczynił z nas rodzinę (to +400 lat i Sasi)-
                          uważam, ze się głęboko mylisz. Oraz jesteś naiwny.
                          • pyorunochron Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 11.11.07, 16:39
                            999s napisał:

                            > pyorunochron napisał:
                            >
                            ...
                            > Powiedz mi tylko, biorąc
                            > pod uwagę 1000 lat historii ile trzeba mieć z kimś na pieńku uznać kogoś za
                            > odwiecznego wroga (zwazywszy, ze 600 lat to mało).

                            Nie bylo 600 lat na pienku, bylo mniej. 400 lat POD RZAD na 1000 nie byla zadnej
                            wojny na zachodzie, a na wschodzie wojny byly 1000 na 1000 lat.

                            > Nie Polacy
                            > na zachód tylko Niemcy na wschód. Mieli Nimcy i pozytwny wkład w naszą historię
                            > (choćby Stwosz, czy Wierzynek) mieli i negatywny.

                            Polacy parli na wschod jeszcze bardziej. Niemcy na wschodzie niewiele osiagneli,
                            tylko niewielkie czesci polskich ziem. Warszawa poza 2 wojna sw. nigdy nie
                            nalezala do Niemiec. Polacy na wschodzie opanowali o wiele wieksze tereny, w tym
                            stolice innych panstw na wiele lat.

                            > Z Węgrami nie mieliśmy prawie nigdy zatargów- niemal tysiąc lat wspónej granicy

                            Granicy z Wegrami nie mielismy nigdy, tylko ze Slowacja. Powiedz Slowakom, ze sa
                            Wegrami, to cie zywcem zatluka.

                            > StaroBIAŁOruskiego czytać nie umiesz? To znaczy to co znaczy: 80% populacji
                            > W.K.L. było rusińskie.

                            Oczywiscie, bo oslabione najazdem mongolskim ksiestwa ruskie zostaly podbite
                            przez poganska Litwe, to juz dyskutowalismy.

                            > Się spolonizowała, a nie została spolonizowana.

                            Doskonale!!! A Prusy, Slask i Pomorze sie zgermnizowaly :) Ot tak same z siebie,
                            jak Litwa sama sie spolonizowala. Ty jestes jakis glupek.

                            ...
                            > Litwa nawet przez jeden dzien nie był pod
                            > polskim panowaniem. To nie była polonizacja w stylu hakatowskiej germanizacji t
                            > o
                            > była polonizacja w stylu germanizacji Piastów śląskich w cesarstwie
                            > Hohenstauffów- aspiracja do "wyższej" kultury (które to państwo wcale nie
                            > pławiło się w swej niemczyźnie tylko aspirowało ku kulturze śródziemnomorskiej)

                            Hakatowskiej germanizacji bylo bardzo niewiele i niewiele ona dala. Faktycznie
                            Litwa byla uzalezniona od Polski od momentu unii w Krewie, a potem jeszcze
                            bardziej po unii lubelskiej. Jezykiem urzedowym Wlk. Ksiestwa Lit. ustanowiono
                            polski. Polonizacja byla bardzo nasilona zwlaszcza w dwudziestoleciu
                            miedzywojennym na calych kresach wschodnich.

                            > Otóż nie okazali się równie dobrzy bo:
                            > 1.Istnieje Republika Litewska
                            > 2.Istnieją Litwini jako naród
                            > 3.Litwini dzięki swojemu językowi wybudowali swą własną i właściwą im sferę
                            > kulturalną.

                            Gdyby Litwinow bylo tyle ile Prusow i gdyby nie rozbiory po Litwonach nie byloby
                            sladu, tak jak nie ma sladu po Szkotach.

                            > A kto jest? Czy jak ktoś mieszka i żyje na Wilenszczyźnie, ma litewskie
                            > obywatelstwo to kim jest ?Kałmukiem?

                            Polakiem. Tam sa Polacy. Maja narodowosc polska, i mowia po polsku. Na
                            Wilenszczyznie bylo intensywne polskie osadnictwo.

                            > I ich jest więcej niz Litwinów na Wilenszczyźnie? I maja swe państwo? Albo

                            Panstwo zawdzieczaja Litwini nie pOlakom, tylko temu, ze sie od Polakow uwolnili
                            - posrednio z powodu zaborow.

                            > oKi widocznie dla Ciebie I wojna światowa to pies- w porządku.

                            W 1-ej wojnie Polska nie byla strona. Nie byla to wojna miedzy Polska a Niemcami.

                            ...
                            > nie zasłużyły sobie na miano bratanka- moze względem Francji miałoby to
                            > odniesienie, ale nie względem Polski.

                            Francja? Oni nic nie wiedza o Polsce. Wiecej o Polsce wiedza Niemcy z bylej NRD
                            i to oni sa bardziej bratankami niz Francuzi.

                            > To nie traktaty międzynarodowe tworzą rodzinne więzi, tylko czas, dobre
                            > stosunki międzyludzkiej i więzy krwi (to ostatnie nie zawsze jest

                            Placzesz jak chrisraf. Moze by tak spojrzec w przyszlosc zamiast plakac nad
                            przeszloscia? (ktorej w zasadzie Polska nie miala takiej zlej).
                            • 999s Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 11.11.07, 19:50
                              >Niemcy na wschodzie niewiele osiagneli
                              >Polacy parli na wschod jeszcze bardziej

                              Prusowie, autochtoni pomorza zachodnie- wykończeni, Sorbowie de facto również.
                              Dla mnie to sporo- A tam gdzie była Rzeczpospolita- jakoś są Żmudzini, Litwini,
                              Łotysze, Baiłorusini, Ukraincy itd. mimo polonizacji

                              Po za tym odpowiesz mi na to pytanie? Ile czasu wg Ciebie trzeba natrzodzić
                              mając tysiąc laty historii aby stać się "odwiecznym wrogiem? Odpowiedz liczbą ,
                              a nie wymieniając rodzaje Niemców i takie tam pierdoły.

                              > Granicy z Wegrami nie mielismy nigdy, tylko ze Slowacja. Powiedz Slowakom, ze s
                              > a
                              > Wegrami, to cie zywcem zatluka.

                              Słowacja przez wieki była krajem Korony Świętego Stefana, jakbyś nie wiedział.

                              Doskonale!!! A Prusy, Slask i Pomorze sie zgermnizowaly :) Ot tak same z siebie
                              > ,
                              > jak Litwa sama sie spolonizowala. Ty jestes jakis glupek.

                              Dziwne, że przeszkadza ci polonizacja, która trochę krwi napsuła, ale nie
                              skutkowała wynarodowieniem (bo są nadal Litwini, Białorusini itd.), ale za to
                              postępowanie Twoich bratanków , któtrzy anihilowali całe społeczeństwa to dla
                              Ciebie betka. OOO to jest mądre.
                              >
                              > Hakatowskiej germanizacji bylo bardzo niewiele i niewiele ona dala. Faktycznie
                              > Litwa byla uzalezniona od Polski od momentu unii w Krewie, a potem jeszcze
                              > bardziej po unii lubelskiej. Jezykiem urzedowym Wlk. Ksiestwa Lit. ustanowiono
                              > polski. Polonizacja byla bardzo nasilona zwlaszcza w dwudziestoleciu
                              > miedzywojennym na calych kresach wschodnich.

                              Językiem urzędowym w WKL był przez wiuększą części starobiałoruski, o polskim
                              możemy mówić dopiero w XVIII wieku. Codo XX lecia to faktycznie polityka państwa
                              wobec mniejszości była popieprzona. RZekłbym nawet, że w stylu niemieckim
                              prowadzona.


                              >Gdyby Litwinow bylo tyle ile Prusow i gdyby nie rozbiory po Litwonach nie bylob
                              > y
                              > sladu, tak jak nie ma sladu po Szkotach.

                              Gdyby świnie mogły latać smakowałyby jak kurczaki.

                              > Polakiem. Tam sa Polacy. Maja narodowosc polska, i mowia po polsku. Na
                              > Wilenszczyznie bylo intensywne polskie osadnictwo.

                              Ta, są Litwini. Polscy Litwini Są obywatelami Republiki Litewskiej, żyją i
                              pracują dla Litwy a nie dla Polski. Gdyby Polska dla tych ludzi była przed Litwą
                              to machnęli by na nią ręka i zamierszkali w Polsce a nie na Litwie.

                              >Francja? Oni nic nie wiedza o Polsce. Wiecej o Polsce wiedza Niemcy z bylej NRD
                              > i to oni sa bardziej bratankami niz Francuzi.

                              Mówię o tym, że jeśli Francuz określiłby bratankiem Niemca miało by to sens.
                              Relacja taka nie ma miejsca jeśli chodzi o Polaka/Niemca.

                              > Placzesz jak chrisraf. Moze by tak spojrzec w przyszlosc zamiast plakac nad
                              > przeszloscia? (ktorej w zasadzie Polska nie miala takiej zlej).

                              JA nie płacżę tylko się nie podlizuję. Znam historię i choć wiem, że nie ma co
                              się nad nią przesadnie rozwodzić to jednak nie jestem skłonny robić se swojej
                              rodziny burdelu, ani karczmy zajezdnej poprzez przyjmowanie do niej wszystkich
                              jak leci. Niemcy są partnerami, bardzo waznymi partnerami- nikim więcej , nikim
                              mniej.

                              Oczywiście jak się ma podnoszenie tych wszystkich grzeszków wobec Polski do
                              braterstwa polsko-niemieckiego to pewnie wiesz tylko TY.
                • 999s Re: Niemiec, Polak dwa bratanki??? 04.11.07, 12:46
                  > Na jedno wychodzi.

                  Jak na jedno wychodzi na co bratanki?
    • rodak3 [...] 01.11.07, 08:11
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
Pełna wersja