slask15071920
27.12.07, 23:14
Tragedia Górnoślązaka polega na tym, że nie jest on ani Polakiem ani
Niemcem, ale własnie Górnoślązakiem, i że w każdym wypadku robi mu
się krzywdę,gdy zalicza się go do Polski albo do Niemiec."
August Scholtis, pisarz
Duża część Górnego Śląska została decyzją państw zwycięskich po I
wojnie światowej przydzielona odrodzonej wówczas Polsce. Po II
wojnie światowej niemal cały Górny Śląsk (bez części czeskiej)
został przyznany Polsce, której obszar, na skutek nacisku Związku
Radzieckiego, został przesunięty znacznie na zachód. Oba te
wydarzenia wywarły wielki wpływ na kulturę rdzennych mieszkańców
Śląska. Dolny Ślask bardzo szybko, jeszcze za czasów piastowskich,
przyjął kulturę niemiecką. W Górnym Śląsku, położonym względem
stołecznego Wrocławia, bardziej peryferyjnie, obroniła się jednak
kultura i mowa zachodniosłowiańska, bliska morawskiej i polskiej.
Zamieszkujący Górny Śląsk autochtoniczni Ślązacy są obecnie w
większości miejscowości miejszością. Zarówno w polskiej jak i
czeskiej części Górnego Śląska w okresie komunizmu śląskość była
urzędowo wypierana przez kulturę ogólnopolską i ogólnoczeską.
Ślązacy obronili jednak swoją odrębność i we Wspólnocie
Europejskiej, jako wyrazista społeczność regionalna, stają się
etnicznym skarbem Europy, coraz mocniej wspieranym przez instytucje
państwowe (chociaż wciąż zdecydowanie słabiej niż mniej liczni
Górale czy Kaszubi).
Czy zgadzacie się z tym?