per333
03.06.08, 19:19
Kiedyś wszedłem na to forum, by podyskutowac o Śląsku, ale zostałem zbluzgany
przez jakichś (nie pamiętam dokładnie nickow) arnoldów, oberschlesierow,
ślężanów, silesianów, jurgenów czy innych aloisów.
Nie szło wyrazić własnego zdania, bo od razu sypały się obelgi. Wystarczyło
delikatnie zasugerować, że śląski WYDAJE SIĘ BYĆ dialektem języka polskiego i
już dostawało mi się od różnych części ciała. Wówczas moderowanie nie szło
tutaj najlepiej, więc nazwy intymnych części ciała odnoszone do forumowiczów
wisiały całymi dniami.
Zaglądałem tu przez może trzy tygodnie, w końcu dałem sobie spokój. Co ja się
będę denerwował? Po co mi to? Mam swoje łagodne życie, skoro tu nie idzie
dyskutować grzecznie i na spokojnie, to do widzenia.
Teraz wchodzę po paru latach i co widzę? Że jest dokładnie to samo. Poza
sporadycznymi przypadkami, ludzie wchodzą tu by wyładować swoje frustrację,
móc sie dowartościować kosztem innych, włażą by leczyć swoje kompleksy.
Merytorycznej dysputy nie ma tu niemal za grosz. Podkreślam NIEMAL, bo nie
chcę przypadkiem kogoś urazić.
Poziom intelektualny sprowadzając to do średniej, to jedno wielkie ziobro.
No i nie da się nie zauważyć, że mocno ten poziom dodatkowo obniża grupa
polskojęzycznych Niemców (jak sami się określają).
Ale jest jeden plus - frekwencja jest o wiele niższa niż kiedyś.