Dodaj do ulubionych

Jask Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli?

31.12.08, 12:34
Najlepiej mozna to zobaczyc po sztucznie stworzonych mitach ostatniej wojny!
Zacznijmy od
"1. Wieża spadochronowa – „chwieje się”, że tak powiem. Jej mitologia jest w
trakcie badań. Najnowsze informacje zdają się zaprzeczać zarówno dramatycznej
obronie wieży, jak i jakiemuś wybitnemu bestialstwu Niemców wobec harcerzy –
jeśli to okrucieństwo rzeczywiście było - to raczej „typowe”."

Juz sie zachwiala !
Obserwuj wątek
    • ballest Re: Jask Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli? 31.12.08, 12:38
      "2. Westerplatte – historia w zasadzie do spisania prawie od nowa. Rzeczywisty
      dowódca obrony placówki to kpt. Franciszek Dąbrowski, nie zaś mjr Henryk
      Sucharski, który ma w Polsce tysiące ulic, placów, skwerów i szkół swojego
      imienia. Franciszek Dąbrowski nie ma nawet jednej tablicy honorującej go jako
      faktycznego dowódcę obrony Westerplatte w zastępstwie chorego, przerażonego,
      histerycznego, albo okresowo nieprzytomnego Sucharskiego. Apel niektórych
      publicystów historycznych do parlamentu, aby choć w 100. rocznicę urodzin
      Dąbrowskiego uczcić go w jakiś minimalny sposób, choćby minutą ciszy –
      pozostał bez echa. No ale cóż, wiadomo – tegoroczni maturzyści-posłowie
      Samoobrony sami pewnie piszą w swoich pracach z polskiego lub historii, że
      Westerplatte obronił Sucharski.

      3. Rzekoma „bitwa po Lenino” nawet nie odbyła się pod Lenino, lecz pod
      Trygubową. Na peerelowskich mapkach książkowych wioska Lenino urosła do
      wielkości miasta i przesunęła się o parę kilometrów, aby tylko zbliżyć ją do
      pozycji polskiej 1. DP, bo wioska miała dobrą nazwę kojarzącą się z wielkim
      wodzem. Przebieg tej bitwy należałoby spisać wręcz od nowa, co powoli jakoś
      się próbuje robić – przynajmniej na łamach czasopism. Bitwa nie wygrana –
      wbrew propagandzie PRL – lecz przegrana i to boleśnie."

      No prosze !
      • ballest Re: Jask Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli? 31.12.08, 12:41
        "4. Monte Cassino – mistrzostwo świata w dziedzinie public relations dla gen.
        Władysława Andersa. Mało sensowna śmierć 923 polskich żołnierzy przy
        jednoczesnej niesubordynacji Andersa i jego zamiłowaniu do współpracy z
        generałami Alexandrem i Leese’m zamiast z dowództwem polskim. Nie ma chyba
        lepszego przykładu bardziej nachalnej propagandy sukcesu uprawianej i przez
        Londyn, i PRL (cóż za egzotyka!) na rzecz „sprzedania” nam, durnej gawiedzi,
        tej bitwy jako dziejowego sukcesu oręża polskiego i polskiej myśli
        strategiczno-taktycznej. O tym, że gen. Anders nie bardzo wiedział, co czyni
        pod Monte Cassino, już choćby na skutek zerowego doświadczenia w polu,
        przeczytać cokolwiek nad wyraz trudno. Sam znam przypadki, gdy kombatanci
        polscy spod Monte Cassino mówią, że tego, co wypisano w Polsce o tej bitwie
        po prostu nie da się czytać."

        Tak to jest z ta polska Historiografia, wszydzie tylko klkamstwa, klamstwa i
        klamstwa!
        • ballest Re: Jask Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli? 31.12.08, 12:52
          5.Bitwa pod Budziszynem, - podobne wielkie zwyciestwo polskiej Armii, w
          rzeczywistosci niedobitki niemieckiej Armii prawie doszczetnie zniszczyli 16
          Brygade Pancerna!
          " Przebijające się na północny zachód niemieckie oddziały pancerne, dokonawszy
          precyzyjnego rozpoznania sił polskich, 21 kwietnia rozcięły polskie ugrupowania
          na dwie części, zrywając przy tym ich linie zaopatrzeniowe. Lekceważąc ten fakt
          Świerczewski nakazał kontynuację natarcia na Drezno przydzielonemu 1 Korpusowi
          Pancernemu i trzem dywizjom piechoty (5, 9 i 10). W ten sposób pozbawił wsparcia
          zagrożone trwającym kontratakiem niemieckim wojska lewego skrzydła. . Skutkiem
          tego, np. w Förstgen (łuż. Dołha Boršć) pomiędzy Budziszynem a Niesky, Niemcy
          okrążyli i wybili całą 16 Brygadę Pancerną, z której ocalało tylko stu
          żołnierzy, a w 5 Dywizji Piechoty zginął jej dowódca, generał brygady Aleksander
          Waszkiewicz...

          "Polski bilans całej operacji łużyckiej wyniósł 18232 zabitych, rannych i
          zaginionych bez wieści. Cała 2 Armia Wojska Polskiego straciła w ten sposób w
          tym krótkim czasie 22% swego stanu osobowego. W przebiegu całej wojny, w wyniku
          wszystkich bitew i operacji z udziałem Polaków tylko w powstaniu warszawskim
          zginęło więcej Polaków, niż pod Budziszynem. Straty niemieckie obliczane są na
          6500 żołnierzy i 350 osób cywilnych. Zniszczonych zostało ok. 10% budynków
          mieszkalnych i 33% mieszkań, 18 mostów i ok. stu różnej wielkości fabryk."
          • ballest Re: Jak Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli? 31.12.08, 12:54
            "6. Udział 1. DPanc w kotle Falaise – kolejny kwiatek. O tym, że na gen.
            Stanisława Maczka złożono dwie oficjalne skargi do dowódcy II Korpusu jakoś
            polscy autorzy zawsze zapominali napisać. O tym, że Polacy atakowali tam na
            oślep, bez rozpoznania terenu, i dzięki temu atakowali pułki kanadyjskiej 4.
            DPanc też jakoś w Polsce nie da się niczego dowiedzieć. Samozwańcze
            przypisanie sobie przez Polaków zdobycia Chambois – kolejne polskie
            mistrzostwo z gatunku „czarnego public relations”. Cześć i chwała chociaż
            odważnemu płk. Koszutskiemu (odważnemu jak zawsze!), że jako jedyny
            zdecydował się wspomnieć o nafaszerowaniu naszych pancerniaków narkotykiem
            Benzendryną (o działaniu identycznym jak amfetamina). Zawsze po czymś takim
            łatwiej zrozumieć rozstrzelanie ok. 1300 jeńców niemieckich schwytanych przez
            Polaków. O tym, że za te wszystkie wyczyny gen. Maczka nie pozbawiono
            dowództwa wyłącznie z przyczyn politycznych też nigdzie nie przeczytamy, choć
            odbyła się na ten temat niejedna dyskusja generałów Simondsa, Crerara i
            Montgomery’ego."
            • ballest Re: Jak Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli? 31.12.08, 12:58
              "7. Udział 1. SBS w operacji „Market-Garden” – kolejna historia dla
              maluczkich. Polscy reenactorzy związani z weteranami brygady śmieją się z
              książkowych bredni wypisanych do tej pory. Rzekomo „bohaterska” śmierć ppor.
              Richarda Tice’a (w istocie bardzo głupia śmierć), albo to, czy Polacy znaleźli
              prom, czy może go nie znaleźli – to kolejne ciemne plamy polskiej radosnej
              twórczości historycznej. Nieszczęsny kombatant 1. SBS, który jako
              jedyny w tym oceanie pompatyczno-patetycznego fałszu zdecydował się przyznać,
              iż operację „Market-Garden” przeleżał na dnie okopu trzęsąc się ze strachu –
              opublikował swoje wspomnienie w Holandii. W Polsce pewnie by go ukamienowano.
              -------------------------
              Kim jesteś Polaku – rzec by można na widok tych wszystkich fałszerstw, a na
              dodatek kabaretowej koalicji Londyn/PRL razem (choć z różnych pobudek)
              fałszującej nawet najprostsze fakty z historii polskiej wojskowości."
            • ballest Re: Jask Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli? 01.01.09, 10:31
              Roznica jest taka, ze Niemcy sie do Kleski przyznali, a Polacy wszystkie bitwy
              poprzegrywali z Monte Cassinem wlacznie a rozglaszali, ze je powygrywali.
              Tak samo jest dzisiaj historia Sredniowiecza manipulowana!
              Piastowie byli Wikingami, a Polacy choc o tym wiedza, neguja to, Rosjanie to
              samo robili z Rurykami!
              Nastepny przyklad - kolonisci byli mieszczanami
              Wlasnie z tego powodu tylko wolni mieszczanie mogli wytyczac nowe miasta!
              Szlachta, jak juz sama nazwa wskazuje, tez sie w wiekszosci wlasnie z tego stanu
              wywodzila
              Zawisza Czarny, - przez lata polska historiografia ukrywala z jakiego rodu on
              sie wywodzil
              Kopernik , tak samo, do dzisiaj Polacy uwazaja, ze byl z rodu polskiego
              Bitwa pod Grunwaldem, to niby wielkie Zwyciestwo na Niemcami, tylko
              najslynniejsi "polscy Rycerze " byli Niemcami!
              Jeszcze pare dni temu, paru polskich forumowiczow negowalo, ze Lwow zalozyli Niemcy!

              Itd, itd!
              • Gość: Aecjusz Re: Jask Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 11:40
                Powtarzasz komunistyczny bełkot jakbyś nie zauważył, że komuny nie ma od niemal 20 lat. Nikt dziś nie neguje tego jakie ludy zamieszkiwały obecne tereny Polski przed 1,5 tys. lat, choć trudno powiedzieć jaki wniosły wkład w późniejszy słowiański już otnos tych ziem. Nikt nie neguje niemieckiego pochodzenia Kopernika. Nikt dziś nie twierdzi, że bitwy pod Budziszynem czy Lenino były wielkimi sukcesami polskich wojsk. Bitwa pod Grunwaldem była wielkim polskim zwycięstwem, tyle że nad Zakonem, a nie Niemcami. Ogólnie wkład niemieckich kolonistów w rozwój i kulturę Polski jest nie do przecenienia. Zaryzykuję tezę, że do drugiej Wojny Światowej stosunki między tymi narodami były w miarę poprawne. Dopiero ostatnia wojna na dziesięciolecia uczyniła z Niemców wrogów Polski nr 1, czemu chyba się nie dziwisz? Poza tym, szukaj opracowań z ostatnich lat, a nie wciąż bazujesz na komunistycznej propagandzie.

                Zobacz np. tutaj: turystyka.wp.pl/kat,70064,title,Skad-wzieli-sie-Slowianie,wid,10551973,artykul.html?ticaid=173ec&_ticrsn=3

                Jak widać, nie tylko Wikingowie mieli swój wkład w wykreowanie nowego etnosu.
                • ballest Re: Jask Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli? 01.01.09, 12:11
                  Oj to znalazlem tu na Forum Polaka, ktory o tym wiedzial?
                  Gdzie toi wiec wyczytales, ze Zauusius de Garbow, Farurej, Zyndram z Maszkowc,
                  czy Marcin z Wrocimowic z niemieckich rodow pochodzili?
                  Tylko to zwyciestwo na Zakonem bylo w duzej mierze dzielem rycerzy z
                  niemieckich rodow!
                  JKestem w 100% przekonany ze w Choragwi Krolewskiej nie bylo rycerza co jezykiem
                  polskim wladal!
                  Co do kolonistow, to nie bylo w sredniowieczu miasta co Polacy wytyczyli!
                  • Gość: Aecjusz Re: Jask Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 12:48
                    Twoja odpowiedź jest niemerytoryczna. Od kiedy forum ogólne (bez powołania się na źródła) jest miejscem specjalistycznych wiadomości? W szczególności to forum.

                    Chętnie się zapoznam z jakimś tekstem źródłowym który wskaże, że nikt z Chorągwi Królewskiej nie władał językiem polskim czy też w ogóle nie był Polakiem. Twoje przeświadczenie to za mało.
                    • ballest Re: Jask Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli? 01.01.09, 14:41
                      Dobrze to cytuje Marka Zybury:
                      "- Zróbmy jeden krok dalej i wejdźmy na pola Grunwaldu.
                      Ta bitwa i ta data - rok 1410 - uległy bodaj najsilniejszej ideologizacji w
                      dziejach stosunków polsko-niemieckich. Ideologizacji albo - mówiąc inaczej -
                      zakłamaniu. Obie strony długo i skutecznie na to pracowały. A jakie są fakty?
                      - Podczas bitwy grunwaldzkiej w kilkunastotysięcznym kontyngencie zakonnym było
                      zaledwie ok. 500 Krzyżaków. (zakonników) Większość wojsk stanowiło pospolite
                      ruszenie ludności Prus i Pomorza, w tym wielu Polaków.
                      - Polaków?
                      - Tak, Polaków. Wielu z nich zasiliło Chorągiew Chełmską. Zresztą wcześniej
                      także wielu Polaków uczestniczyło w wyprawach krzyżackich na Litwę, tzw.
                      rejzach. Pod Grunwaldem resztę stanowiło "kolorowe towarzystwo" z Europy
                      Zachodniej, które przybyło tu na "gościnne występy". Z kolei po stronie polskiej
                      walczyło wielu Niemców z Małopolski. Znamy imiona niektórych z nich, na przykład
                      Zyndrama z Maszkowic czy chorążego krakowskiego Marcina z Wrocimowic. Zachowały
                      się dokumenty nobilitacji szlacheckich i nadań ziemskich, którymi król Jagiełło
                      nagrodził potem bitewne męstwo Niemców walczących w jego szeregach. Cóż, te
                      fakty nie weszły w krwiobieg naszej polskiej narodowej legendy, ustępując
                      miejsca negatywnemu mitowi krzyżackiemu. Naszą świadomością historyczną
                      zawładnęli Sienkiewicz i Matejko... "
                      -----
                      Tu na temat braci Zauusiusa de Garbow i Farureja
                      ""Ex almania ducens genus, cuius viri animosi et honorum cupidi;
                      inter quos sub nostra etate Zauissius de Garbow, dictus niger, magis
                      excellentia claruit. »

                      Jan Długosz, Insignia ..., s. 70

                      Z Niemiec ród wywodząc, którego mężowie dzielni i zaszczytów żądni;
                      między którymi w ostatnich latach Zawisza z Garbowa, nazywany Czarny,
                      wielką świetnością błyszczał.

                      Tłumaczenie Danuta Szopa"


                      a co do Krakowa i wszystkich innych miast polskich to sam wiesz, ze wtedy nikt
                      po polsku nie potrafil, tylko po lacinie i niemiecku!
                        • ballest Re: Jask Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli? 01.01.09, 19:23

                          Gość portalu: Aecjusz napisał(a):

                          > To co wkleiłeś, to parafrazując znane powiedzenie, oczywista oczywistość. Nie n
                          > eguje tego, że po obu stronach walczyli Niemcy i Polacy, ale nie odważyłbym się
                          > napisać, że w Chorągwi Królewskiej nie było Polaków. Poza tym, nic takiego z t
                          > ego tekstu nie wynika.
                          Jak znasz jednego Polaka w choragwi krolewskiej to napisz jak sie zwie!
                          • Gość: Aecjusz Re: Jask Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 20:30
                            Zawisza Czarny. Ożywioną dyskusję na ten temat prowadziłeś tutaj:

                            www.historycy.org/index.php?showtopic=35620&st=15
                            "O rodzinie Zawiszy Czarnego z Garbowa herbu Sulima zob. m.in.: I. Kozielewski, Zawisza Czarny z Garbowa, Piotrków 1918; E. Maleczyńska, Farurej Jan z Garbowa († 1453), PSB, t. 6, Kraków 1946, s. 375-376; S. Gawęda, Możnowładztwo małopolskie w XIV i w pierwszej połowie XV wieku. Studium z dziejów rozwoju wielkiej własności ziemskiej, Kraków 1966, s. 87-88; A. Klubówna, Zawisza Czarny w historii i legendzie, Warszawa 1979; A. Sochacka, Zawisza Czarny z Garbowa, [w:] Od Zawiszy do Tarnowskiego. Szkice z dziejów epoki jagiellońskiej, pod red. M. Podgórskiego, A. Witusika, Lublin 1987, s. 42-52; B. Możejko, S. Szybkowski, B. Śliwiński, Zawisza Czarny z Garbowa herbu Sulima, Gdańsk 2003, s. 35-36; D. Piwowarczyk, Poczet rycerzy polskich XIV i XV wieku, Warszawa 2004, s. 118-145."

                            Jesteś niestety zaimpregnowanym na argumenty ignorantem.
                              • petronella.kozlowska Re: Jask Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli? 02.01.09, 20:37
                                na forum historycy zablokowano ciebie z powodu twojego niemieckiego zachowania.

                                Zacząłeś wklejać teksty w języku niemieckim jak np. komentarz do audycji
                                telewizyjnej, proszono ciebie o tłumaczenia, ale twierdziłeś, że nie masz czasu
                                (chodziło może o 10 linijek).


                                Na forum historycy są też fachowcy i nikt nie był na początku wrogo nastawiony i
                                odpowiadano fachowo na twoje zapytania.





                            • chrisraf Re: Aecjusz 02.01.09, 14:14
                              > www.historycy.org/index.php?showtopic=35620&st=15
                              > "O rodzinie Zawiszy Czarnego z Garbowa herbu Sulima zob. m.in.: I.
                              Kozielewski
                              > , Zawisza Czarny z Garbowa, Piotrków 1918; E. Maleczyńska, Farurej
                              Jan z Garbow
                              > a († 1453), PSB, t. 6, Kraków 1946, s. 375-376; S. Gawęda,
                              Możnowładztwo
                              > małopolskie w XIV i w pierwszej połowie XV wieku. Studium z
                              dziejów rozwoju wie
                              > lkiej własności ziemskiej, Kraków 1966, s. 87-88; A. Klubówna,
                              Zawisza Czarny w
                              > historii i legendzie, Warszawa 1979; A. Sochacka, Zawisza Czarny z
                              Garbowa, [w
                              > :] Od Zawiszy do Tarnowskiego. Szkice z dziejów epoki
                              jagiellońskiej, pod red.
                              > M. Podgórskiego, A. Witusika, Lublin 1987, s. 42-52; B. Możejko,
                              S. Szybkowski,
                              > B. Śliwiński, Zawisza Czarny z Garbowa herbu Sulima, Gdańsk 2003,
                              s. 35-36; D.
                              > Piwowarczyk, Poczet rycerzy polskich XIV i XV wieku, Warszawa
                              2004, s. 118-145

                              Nie zmienia to faktu, ze Zawisza mogl byc pochodzenia niemieckiego.
                              Po latach Polacy sie dowiedzieli, ze Wit Stwosz to Veit Stoß, a
                              Werzynek, tak naprawde to Wirsing. Gdy sie przytacza pochodzenie
                              wielu znaczacych dla Polski postaci, wpada sie na ich niemieckie
                              korzenie, patrz np. Max Kolbe.

                              Glückauf!
                              • ballest Chrisraf 02.01.09, 14:53
                                "> Nie zmienia to faktu, ze Zawisza mogl byc pochodzenia niemieckiego.
                                > Po latach Polacy sie dowiedzieli, ze Wit Stwosz to Veit Stoß, a
                                > Werzynek, tak naprawde to Wirsing. Gdy sie przytacza pochodzenie
                                > wielu znaczacych dla Polski postaci, wpada sie na ich niemieckie
                                > korzenie, patrz np. Max Kolbe."

                                To ze Zawisza Niemcem byl tu nie mam nawet 0,000001% wontpliwosci, przeciez
                                Dlugosz byc moze Zauisiussa i Farureja osobiscie znal, a wszystkie inne
                                opracowania to tylko domniemania, powstale po setkach lat!!
                                • Gość: racionaldei Re: KRISIU! IP: *.livedns.org.uk 03.01.09, 13:13
                                  Poza tym nadmienie, ze Kolbego czy nawet Morela Polacy sie nie wyzbywaja. My to
                                  nie Austriacy, Kris. Dyskurs i otwarta krytyka w Polsce ma miejsce, a to ze was
                                  gdzies wycinaja to przejaw walki z oszolomstwem a nie tuszowaniem szlachetnej
                                  historii, bo takiej zaden narod nie ma. Na dobra sprawe kazdy narod w
                                  podrecznikach historii pisze wpierw to, co wygodne - dzieciom nie mowi sie, ze
                                  historia sprzed XIX wieku to dopinanie losow jakich panstw do grup etnicznych:)

                                  Pozdr
                          • westbrompton Re: Jask Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli? 02.01.09, 13:27
                            ballest napisał:
                            > Jak znasz jednego Polaka w choragwi krolewskiej to napisz jak sie
                            zwie!
                            Pytałem się Ciebie Balleście pół roku temu czy Mszczuj ze
                            Skrzyńska,zabójca Ulryka Jungingena był Niemcem.Uciekłeś od
                            odpowiedzi pisząc,ze to nie z jego ręki poległ Wielki Mistrz:)
                      • petronella.kozlowska Re: Jask Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli? 02.01.09, 20:34
                        Zybura też napisał, że niemiecki Kraków wolał króla czeskiego Wacława z powodu
                        jego niemieckiego pochodzenia.

                        Dlatego też Łokietek spacyfikował Kraków w 1310 roku.

                        Piałeś ballest z zachwytu nad tym tekstem prof. Zybury ("Uniwersytet" Opolski).


                        Problem w tym, że Wacław zmarł w roku 1305.


                        Przypomnieć ci ten wątek?
                    • rico-chorzow Re: Jask Polacy sobie swoja przeszlosc uknuli? 01.01.09, 16:18
                      Gość portalu: Aecjusz napisał(a):

                      > Twoja odpowiedź jest niemerytoryczna. Od kiedy forum ogólne (bez powołania się
                      > na źródła) jest miejscem specjalistycznych wiadomości? W szczególności to forum
                      > .
                      >
                      > Chętnie się zapoznam z jakimś tekstem źródłowym który wskaże, że nikt z Chorągw
                      > i Królewskiej nie władał językiem polskim czy też w ogóle nie był Polakiem. Two
                      > je przeświadczenie to za mało.

                      Ponieważ w 1410 roku jeszcze języka polskiego nie było,proste.
    • Gość: Roman Do Aecjusza IP: *.siec2000.pl 01.01.09, 17:11
      Aecjusz napisał:"Ogólnie wkład niemieckich kolonistów w rozwój i
      kulturę Polski jest nie do przecenienia. Zaryzykuję tezę, że do
      drugiej Wojny Światowej stosunki między tymi narodami były w miarę
      poprawne. Dopiero ostatnia wojna na dziesięciolecia uczyniła z
      Niemców wrogów Polski nr 1, czemu chyba się nie dziwisz?".
      Rzeczywiście ryzyko, bo teza jest kretyńska. Te stosunki to
      nieustanna walka Polski o przetrwanie. WSZYSCY inicjatorzy rozbiorów
      Polski byli Niemcami. Król Szwecji Karol Gustaw, organizator "potopu
      szwedzkiego", który całkowicie zrujnował Polskę był Niemcem
      podobnie jak Elektor Brandenburski jego główny wspólnik przy próbie
      rozbioru Polski w XVIIw. Ich zołnierze, w większości Niemcy zburzyli
      w Polsce wszystko, zarówno miasta założone na prawie niemieckim jak
      i zamki czy pałace magnatów, dzieła włoskich architektów, kościoły ,
      szlacheckie dwory i chłopskie chałupy, mordując przy tym setki
      tysięcy ludzi.
      Caryca Rosji Katarzyna II (idolka pani kanclerz Merkel) była Niemką
      podobnie jak rozszarpujący Polskę jej sojusznicy z Prus i Austrii.
      Niemcy zawsze będą próbowali znaleźć sojuszników ,żeby nas oczernić
      i osaczyć, czy to wymyslając w Ameryce polish yokes, czy przypisując
      nam kradzieże samochodów, które trafiaja głownie za wschodnia
      granice Polski. Niemcy to nabardziej zawzięty i mściwy naród świata.
      Pojednanie z nimi jest bez szans, tak samo na tym forum jak i wogóle.
          • rico-chorzow Re: Do Aecjusza 01.01.09, 18:35
            Gość portalu: Roman napisał(a):

            > Nie wszyscy wszędzie tylko wszyscy Niemcy. Zresztą chciałem
            > przekonać nie Ciebie tylko Aecjusza, że podlizywanie się Niemcom
            > jest bezcelowe. Szczęśliego Nowego Roku !

            Gryfnygo Na Bezrok!
      • Gość: Aecjusz Re: Do Aecjusza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.09, 17:41
        Nie zaprzeczysz jednak, że przez wiele stuleci granica polsko powiedzmy niemiecka, należała do najbardziej spokojnych, czego nie można powiedzieć o granicy ze wschodnim sąsiadem. Polska sama, długo i wytrwale pracowała na rzecz swego upadku. Gdyby ówczesni Polacy mieli więcej rozumu, zapewne do tego by nie doszło.

        • rico-chorzow Re: Do Aecjusza 01.01.09, 18:39
          Gość portalu: Aecjusz napisał(a):

          > Nie zaprzeczysz jednak, że przez wiele stuleci granica polsko powiedzmy niemiec
          > ka, należała do najbardziej spokojnych, czego nie można powiedzieć o granicy ze
          > wschodnim sąsiadem. Polska sama, długo i wytrwale pracowała na rzecz swego upa
          > dku. Gdyby ówczesni Polacy mieli więcej rozumu, zapewne do tego by nie doszło.

          Też nie interesuje mnie polski kolonializm na wschód od Wielkopolski i
          Małopolski,no i Mazowsza.
        • Gość: Roman Re: Do Aecjusza IP: *.siec2000.pl 01.01.09, 19:44
          Gość portalu: Aecjusz napisał(a):

          > Nie zaprzeczysz jednak, że przez wiele stuleci granica polsko
          powiedzmy niemiec
          > ka, należała do najbardziej spokojnych, czego nie można powiedzieć
          o granicy ze
          > wschodnim sąsiadem. Polska sama, długo i wytrwale pracowała na
          rzecz swego upadku.<

          No właśnie zaprzeczyłem. Nie wiem które stulecia masz na myśli.
          Czy XVII i XVIII o których pisałem? Czy XIV kiedy utaciliśmy Śląsk i
          Pomorze? Czy XV-XVI czas wojen Polsko-Krzyżackich i podboju Czech ze
          Śląskiem, Słowacji i Słowenii przez Cesarstwo niemieckie?
          Oczywiście,że byliśmy winni swojej słabości. Ale upadliśmy powaleni
          przez śmiertelnego wroga, który tą słabość wykorzystał.
            • chrisraf Re: Wasz Marjanek 02.01.09, 20:16
              > A czym bylo podyktowane "Zaolzie"?
              > Bo napewno nie checia pomocy mieszkajacym tam Slazakom!

              Szczegolnie, ze na widok wojsk polskich ci chwycili za bron! :)

              Glückauf!
          • rico-chorzow Re: Do Aecjusza 02.01.09, 19:12
            Gość portalu: Roman napisał(a):

            > No właśnie zaprzeczyłem. Nie wiem które stulecia masz na myśli.
            > Czy XVII i XVIII o których pisałem? Czy XIV kiedy utaciliśmy Śląsk

            Kto - my -?


            Coś,na coś się "przybywa" z zbrojną pomocą cesarza niemieckieho,jak Mieszko I na
            Sląsk i później,płaci się czynsz za to,albo i nie płaci,jak Piastowie polscy-to
            cudza własność;dzierżawa to jest cudza własność,utraca się najwyżej prawa
            używania w wypadku niewydłacalności dzierżawy,jednak długi zostają,kto je zapłacił?


            i
            > Pomorze? Czy XV-XVI czas wojen Polsko-Krzyżackich i podboju Czech ze
            > Śląskiem, Słowacji i Słowenii przez Cesarstwo niemieckie?
            > Oczywiście,że byliśmy winni swojej słabości. Ale upadliśmy powaleni
            > przez śmiertelnego wroga, który tą słabość wykorzystał.
          • chrisraf Re: Do Aecjusza 02.01.09, 20:14
            > > Nie zaprzeczysz jednak, że przez wiele stuleci granica polsko
            > powiedzmy niemiec
            > > ka, należała do najbardziej spokojnych, czego nie można
            powiedzieć
            > o granicy ze
            > > wschodnim sąsiadem. Polska sama, długo i wytrwale pracowała na
            > rzecz swego upadku.<
            >
            > No właśnie zaprzeczyłem. Nie wiem które stulecia masz na myśli.


            Poszukaj, zapewne znajdziesz!

            Czy XIV kiedy utaciliśmy Śląsk i
            > Pomorze?

            Slask utraciliscie duzo wczesniej. Podpis Kazimierza Wielkiego byl
            jedynie cena za zachowanie Korony Polskiej i w przeciwienstwie do
            swojego ojca, nie byl lennikiem cesarza niemieckiego.

            Czy XV-XVI czas wojen Polsko-Krzyżackich i podboju Czech ze
            > Śląskiem, Słowacji i Słowenii przez Cesarstwo niemieckie?

            Wojny Poslko-Krzyzackie toczyly sie na polnocy, nie zachodzie.

            Ten "podboj" Czech "ze Slaskiem" bardzo mnie interesuje. Prosze
            rozwin temat.

            Czy Polska graniczyla kiedys ze Slowenia??? Slowacja lezala na
            granicy zachodniej??? Ciekawe, prosze o dokladniejsze wypowiedzi.

            Oczywiście,że byliśmy winni swojej słabości. Ale upadliśmy powaleni
            > przez śmiertelnego wroga, który tą słabość wykorzystał.

            Ave Roman Dmowski! Gdyby nie ten "smiertelny" wrog, Kazimierz Wielki
            zostawilby Polske drewniana, a nie murowana. Ta niemiecka-neuroza
            jest plaga krolestwa Ciemnostanu.

            Glückauf!
            • Gość: Roman Re: Do Aecjusza IP: *.siec2000.pl 03.01.09, 01:32
              Twoja wrogość jest częścią tej ponad tysiącletniej niemieckiej
              wrogości do Polski i całej Słowiańszczyzny (również tej ślaskiej),
              którą p. Aecjusz tak naiwnie datował od 1939r. Chyba już się pozbył
              tej naiwności bo nie ripostuje, a to jego chciałem przekonać.
              Historię co prawda znam tylko z polskich podręczników z podstawówki
              i technikum, ale to mi zupełnie wystarczy, żeby wiedzieć że:
              -Piastowie Śląscy w XIII wieku władcy samodzielni, a nawet niektórzy
              usiłujacy zjednoczyć Polskę, w XIV wieku uznali zwierzchnictwo
              czeskie.
              -Łokietek i jego syn Kazimierz Wielki rządzili Polską w XIVw.W tym
              czasie Krzyżacy podbili Pomorze Wschodnie z Gdańskiem, a Kazimierz
              uznał zwierzchnictwo Czeskie nad Śląskiem.
              -Wojny z Krzyżakami były rzeczywiście na północy. A Słowacja jest
              jest rzeczywiście na południu ale w XVI juz była pod władzą
              Habsburgów. To tylko dowód ,że Niemiec może zaatakowć z każdej
              strony. Trzeba uważać.
              -Prawdę mówiąc nie wiem jak to się stało ,że Czechy choć wzmocnione
              Śląskiem nie utrzymały niezalezności od Niemiec. Może w czeskich
              czytankach coś o tym napisano, bo to w końcu głównie ich
              zmartwienie, choć dla Polski też to było niekorzystne. W XVIw już
              napewno należeli do cesarstwa Habsburgów. Jeszcze w XVIIw jakieś
              powstanie, klęska pod Białą Górą i kaputt.
              -Co do Słowenii to ja tylko chciałem p. Aecjuszowi uświadomić,że
              jakieś krótkie przerwy w atakowaniu Polski, Niemcy wykorzsytali na
              podporządkowanie innych mniejszych narodów słowiańskich.

              Z tobą mogę się zgodzić w dwóch sprawach:
              1. Podpis Kazimierza Wielkiego nie był lennikem cesarza niemieckiego.
              2. Stosunki z Niemcami są dla każdego Polaka nerwicujące.

              Tylko ,że lekarstwem na tą "neuroze" nie jest chowanie głowy w
              piasek. A już napewno z głową w piasku Ciemnostan nie zmieni się w
              Jasnostan.Wrogość która 1000 lat się rozwijała, nie może się nagle
              skończyć. Musi się z 1000 lat zwijać o ile się jeszcze bardziej nie
              rozwinie.
              • chrisraf Re: Do Aecjusza 03.01.09, 13:01
                > Twoja wrogość jest częścią tej ponad tysiącletniej niemieckiej
                > wrogości do Polski i całej Słowiańszczyzny (również tej ślaskiej),

                Chlopie, glupi Ty, glupi! Glupota jest jedyna choroba, ktora sie
                samemu nie zauwaza, i ktora boli jedynie otoczenie.

                Jesli Niemcy byli "tak wrodzy", dlaczego dzielny Mieszko przyjal od
                nich chrzest? Dlaczego bickupi niemieccy organizowali kosciol
                polski. Skad promieniowal rozwoj cywilizacyjny? Skad pochodzi
                ogromna ilosc slow polskich? Dlaczego Kazimierz Wielki "zostawil
                Polske murowana? Itd.itd.

                Piastowie Śląscy w XIII wieku władcy samodzielni, a nawet niektórzy
                > usiłujacy zjednoczyć Polskę, w XIV wieku uznali zwierzchnictwo
                > czeskie.

                Slask byl juz tez wczesniej czescia Czech. W XIVw. na mocy umow (NIE
                WOJEN!) Stal sie czescia Swietego Cesarstwa Rzymskiego.

                Łokietek i jego syn Kazimierz Wielki rządzili Polską w XIVw.W tym
                > czasie Krzyżacy podbili Pomorze Wschodnie z Gdańskiem, a Kazimierz
                > uznał zwierzchnictwo Czeskie nad Śląskiem.

                Lokietek byl lennikiem cesarza. Kazimierz Wielki dzieki prawu
                niemieckiemu zreformowal polskie miasta, itd...

                -Wojny z Krzyżakami były rzeczywiście na północy. A Słowacja jest
                > jest rzeczywiście na południu ale w XVI juz była pod władzą
                > Habsburgów. To tylko dowód ,że Niemiec może zaatakowć z każdej
                > strony. Trzeba uważać.

                Naczytales sie za duzo Sienkiewicza. To jest tak jakbys sie uczyl
                historii USA z westernow.

                Pokrzyzackie systemy nawadniania i systemy kanalowe, wysadzone przez
                niemieckie wojska podczas IIWS Polska, o ile wiem nie byla w stanie
                odbudowac po dzien dzisiejszy.

                Prawdę mówiąc nie wiem jak to się stało ,że Czechy choć wzmocnione
                > Śląskiem nie utrzymały niezalezności od Niemiec.

                Bumbum!!!! Czechy byly od X w. czescia (Swietego) Cesarstwa
                Rzymskiego (Narodu Niemieckiego),a Praga czasowo jego stolica!
                Tutaj nie trzeba czytac czeskich czytanek, lecz wszedzie dostepna
                literature historyczna, a nie Sienkiewicza i "przygog kapitana
                Klopsa".

                W XVIw już
                > napewno należeli do cesarstwa Habsburgów. Jeszcze w XVIIw jakieś
                > powstanie, klęska pod Białą Górą i kaputt.

                Jojku! Ty naprawde nie masz pojecia o historii Slaska!!! Pod Biala
                Gora, niopodal zamku, na ktorym ucztowal nowy krol Czech i Wielki
                Ksiaze Slaska doszlo do pierwszej regolarnej bitwy miedzy silami
                protestanckimi (krola)i katolickimi (ceasrza). Byl to poczatek wojny
                trzydziestoletniej. Jedna z najbarwniejszych osobistosci obok
                Wallensteina byl Slazak Hans-Ulrich von Schaffgotsch, nalezacy do
                jednego z najstarszych slaskich rodow szlacheckich. Jeszcze jedno
                pod ta "gora" wedlug oddzialy polski bily sie ze slaskimi.


                > -Co do Słowenii to ja tylko chciałem p. Aecjuszowi uświadomić,że
                > jakieś krótkie przerwy w atakowaniu Polski, Niemcy wykorzsytali na
                > podporządkowanie innych mniejszych narodów słowiańskich.

                No nie! :DDDDDDDDDDDDDD

                Polecam bogata literature historyczna, ktora mozesz kupic w kazdej
                dobrej ksiegarni. Szczegolnie polecam prof. Marka Zybure, prof.
                Marka Czaplinskiego i dra Stefana Ewalda Polloka.

                > Z tobą mogę się zgodzić w dwóch sprawach:
                > 1. Podpis Kazimierza Wielkiego nie był lennikem cesarza
                niemieckiego.
                > 2. Stosunki z Niemcami są dla każdego Polaka nerwicujące.

                Co do pkt. 2 mylisz sie. Dla tych jedynie, ktorzy przeszli pranie
                mozgu i jeszcze nie doszli do siebie. Znam wielu Polakow. Moja zona
                tez jest Polka. ;)

                Tylko ,że lekarstwem na tą "neuroze" nie jest chowanie głowy w
                > piasek. A już napewno z głową w piasku Ciemnostan nie zmieni się w
                > Jasnostan.Wrogość która 1000 lat się rozwijała, nie może się nagle
                > skończyć. Musi się z 1000 lat zwijać o ile się jeszcze bardziej
                nie
                > rozwinie.

                Bzdura! Te slowa wypowiedzial Roman Dmowski, aby ztorpedowac prace
                dyplomatyczne Pilsudskiego. Niestety te chore zdanie bylo tak
                klepane, ze wielu w nie uwierzylo. Napisalem kiedys na lamach
                jednego z for GW dosc dlugie wypracowanie na ten temat. jak Cie
                interesuje, poszukam.

                Glückauf!
                • Gość: Roman Re: Do Aecjusza IP: *.siec2000.pl 04.01.09, 02:59
                  chrisraf napisał:


                  > Chlopie, glupi Ty, glupi! Glupota jest jedyna choroba, ktora sie
                  > samemu nie zauwaza, i ktora boli jedynie otoczenie<.
                  Nawet jak na Niemca jesteś dosyć nieprzyjemny. A poza tym
                  niezorientowany.Glupota to wogole nie jest choroba. Z niej sie
                  jeszcze nikt nie wyleczył.

                  > Jesli Niemcy byli "tak wrodzy", dlaczego dzielny Mieszko przyjal
                  od
                  nich chrzest? Dlaczego bickupi niemieccy organizowali kosciol
                  polski<.
                  No popatrz. Czesi tak sie wstydzili,że tym chrztem Polski, Dobrawą
                  i sw Wojciechem połozyli fundamenty polskiego katolickiego
                  ciemnogrodu,a to sie okazuje Niemców wina.
                  Mieszko prawdopodobnie nie czytał polskich czytanek, ani
                  Sienkiewicza, ani forum Silesiana, to skad miał wiedziec o wrogosci
                  Niemców do Polski.

                  > Dlaczego Kazimierz Wielki "zostawil
                  Polske murowana? <
                  Prawdopodobnie dlatego .że Niemcy jeszcze nie zdążyli z wyburzeniami.
                  >
                  > Piastowie Śląscy w XIII wieku władcy samodzielni, a nawet
                  niektórzy
                  > > usiłujacy zjednoczyć Polskę, w XIV wieku uznali zwierzchnictwo
                  > > czeskie.
                  >
                  > Slask byl juz tez wczesniej czescia Czech.W XIVw. na mocy umow
                  (NIE WOJEN!) Stal sie czescia Swietego Cesarstwa Rzymskiego<
                  <
                  No był czescia Czech w przed Mieszkiem I a potem może jeszcze po
                  Bolesławie Chrobrym. W XII i XIII w był we władaniu Piastów a od
                  początków XIVw znowu dzielił losy Korony Czeskiej -dynastie
                  Przemyslidzi, Luksemburg, Korwin, Jagiellonowie a od 1526 austriaccy
                  Habsburgowie. Przy czym dziedzicznymi(a nie wybieranymi) królami
                  Czech, Habsburgowie zostali dopiero po tzw "defenestracji praskiej"
                  i po klęsce Czechów z wojskami cesarskimi w bitwie pod Biała Gora w
                  1620r
                  To wyczytałem w Wikipedii.
                  Były też w tych stuleciach różne wojny ( husyckie i inne)i mysle ze
                  też napewno różne układy pokojowe czy dynastyczne albo wymuszenia
                  pod grozbą wojny (typu Uklad Monachijski). Moze w niemieckich
                  czytankach to jest inaczej przedstawione niz w Wikipedii ale dla
                  mojej tezy to detale bez wielkiego znaczenia, bo mnie historia
                  interesuje tylko jezeli oddziałuje na przyszłosc.

                  >
                  > Naczytales sie za duzo Sienkiewicza. To jest tak jakbys sie uczyl
                  > historii USA z westernow.
                  No fakt, mam slabosc do tych polskich mitów historycznych, podobnie
                  jak ty do niemieckich. Amerykanskie też mi nie przeszkadzaja.
                  Najlepiej jakby każdy sie zajmowal swoimi.
                  > Pokrzyzackie systemy nawadniania i systemy kanalowe, wysadzone
                  przez niemieckie wojska podczas IIWS Polska, o ile wiem nie byla w
                  stanie odbudowac po dzien dzisiejszy<
                  Za duzo było niemieckich wyburzeń zeby obudowywac jakies mityczne
                  krzyżackie melioracje.

                  > >
                  > >
                  >
                  > > > Z tobą mogę się zgodzić w dwóch sprawach:
                  > > 1. Podpis Kazimierza Wielkiego nie był lennikem cesarza
                  > niemieckiego.
                  > > 2. Stosunki z Niemcami są dla każdego Polaka nerwicujące.
                  >
                  > Co do pkt. 2 mylisz sie. Dla tych jedynie, ktorzy przeszli pranie
                  > mozgu i jeszcze nie doszli do siebie. Znam wielu Polakow. Moja
                  zona tez jest Polka.<
                  No tu juz troche mieszasz. Przecież to byla twoja teza o polskiej
                  neurozie w obawie przed Niemcami. Ja tylko przyznalem ci racje.
                  Chyba nie chodzilo ci o nerwice seksualną której twoja zona nie
                  przejawia w waszym malzenstwie
                  >

                  > Tylko ,że lekarstwem na tą "neuroze" nie jest chowanie głowy w
                  > > piasek. A już napewno z głową w piasku Ciemnostan nie zmieni się
                  w
                  > > Jasnostan.Wrogość która 1000 lat się rozwijała, nie może się
                  nagle
                  > > skończyć. Musi się z 1000 lat zwijać o ile się jeszcze bardziej
                  > nie
                  > > rozwinie.
                  >
                  > Bzdura! Te slowa wypowiedzial Roman Dmowski, aby ztorpedowac prace
                  > dyplomatyczne Pilsudskiego. Niestety te chore zdanie bylo tak
                  > klepane, ze wielu w nie uwierzylo. Napisalem kiedys na lamach
                  > jednego z for GW dosc dlugie wypracowanie na ten temat. jak Cie
                  > interesuje, poszukam.<

                  Ja bym chciał,żeby to była bzdura. Nie zalezy mi na 1000-letniej
                  wrogosci tylko sie jej realnie obawiam (zgodnie z teza o polskiej
                  neurozie)Poza tym wydaje mi sie,ze przytoczone zdanie sam
                  wykombinowałem jako polemike z tobą, a nie przepsiałem z Romana
                  Dmowskiego, którego nigdy nie czytałem i wiem tylko ,że był
                  poltykiem.
                  Jezeli on tez takie zdanie napisał to jest to przypadkowa zbieznośc
                  podobnie jak nasze imiona
                  > Glückauf!
                  Pozdrawiam
                  • chrisraf Re: Roman 04.01.09, 16:30
                    > Nawet jak na Niemca jesteś dosyć nieprzyjemny.

                    Dziekuje, staram sie jak moge i polecam na przyszlosc. ;DDDD

                    A poza tym
                    > niezorientowany.Glupota to wogole nie jest choroba. Z niej sie
                    > jeszcze nikt nie wyleczył

                    Chcesz glupi umrzec??? ;)

                    No popatrz. Czesi tak sie wstydzili,że tym chrztem Polski, Dobrawą
                    > i sw Wojciechem połozyli fundamenty polskiego katolickiego
                    > ciemnogrodu,a to sie okazuje Niemców wina.

                    Och Ty muj geniuszku! Czesi nie mogli dac chrztu Polsce, bo w tym
                    czasie nie mieli nawet biskupstwa (r. 973-pierwszymi biskupami byli
                    Niemcy) :))
                    "Chrzest Polski" (Polska w tym okresie nie istniala. Istnialo
                    jedynie panstwo Polan) "wyszedl" najprawdopodobniej z klasztoru St.
                    Emmeram w Ratyzbonie.


                    Mieszko prawdopodobnie nie czytał polskich czytanek, ani
                    > Sienkiewicza, ani forum Silesiana, to skad miał wiedziec o
                    wrogosci
                    > Niemców do Polski.

                    A co z tym 1000 lat wrogosci w takim razie?

                    > > Dlaczego Kazimierz Wielki "zostawil
                    > Polske murowana? <
                    > Prawdopodobnie dlatego .że Niemcy jeszcze nie zdążyli z
                    wyburzeniami.

                    Romanku, wiekszosc miast w Polsce jest zalozona na prawie
                    niemieckim, takze Krakow. W poznym sredniowieczu mieszczanstwo tego
                    miasta stanowili w wielkiej czesci Niemcy.:)))
                    Tak na marginesie, tutaj dokonal krol Polski pierwsze w historii
                    stosunkow polsko-niemieckich masowe morderstwo na podlozu etnicznym
                    wymordowywujac niemieckich mieszkancow tego miasta.

                    > No był czescia Czech w przed Mieszkiem I a potem może jeszcze po
                    > Bolesławie Chrobrym.

                    Stal sie czescia panstwa Polan w wyniku WOJEN!

                    W XII i XIII w był we władaniu Piastów a od
                    > początków XIVw znowu dzielił losy Korony Czeskiej -dynastie
                    > Przemyslidzi, Luksemburg, Korwin, Jagiellonowie a od 1526
                    austriaccy
                    > Habsburgowie.

                    No nie przesadzaj! ;)))) Tylu ich tez nie bylo. Kiedy to byli
                    Jagiellonowie wladcami Slaska???

                    Przy czym dziedzicznymi(a nie wybieranymi) królami
                    > Czech, Habsburgowie zostali dopiero po tzw "defenestracji
                    praskiej"
                    > i po klęsce Czechów z wojskami cesarskimi w bitwie pod Biała Gora
                    w
                    > 1620r

                    To wyczytałem w Wikipedii.

                    Ach ta Wiki!!! :)))

                    Po stronie krola Czech, ktory pochodzil z Palatynatu walczyly
                    oddzialy slaskie, wegierskie, bochemskie itd... Po stronie
                    cesarskiej tlukly sie miedzy innymi oddzialy kozackie.

                    > Były też w tych stuleciach różne wojny ( husyckie i inne)i mysle
                    ze
                    > też napewno różne układy pokojowe czy dynastyczne albo wymuszenia
                    > pod grozbą wojny (typu Uklad Monachijski).

                    Uklady pokojowe sa zawsze zawierane pod grozba wojny. ;)

                    Moze w niemieckich
                    > czytankach to jest inaczej przedstawione niz w Wikipedii ale dla
                    > mojej tezy to detale bez wielkiego znaczenia, bo mnie historia
                    > interesuje tylko jezeli oddziałuje na przyszłosc.

                    W polskich "czytankach" tez mozna wiele przeczytac. Jesli Cie
                    historia zbytnio nie interesuje, dlaczego strzelasz takie teksty
                    o "wrogosci" itd.? Takie pierdoly ksztaltuja swiadomosc
                    spoleczenstwa.
                    Wypranych mozgow jest dosc sporo. Gdy kiedys zapytano moja tesciowa,
                    czy bedzie sie porozumiewac ze swoim wnukiem po niemiecku
                    odpowiedziala, ze jest Polka i sie tego jezyka uczyc nie bedzie. W
                    miedzyczasie nasz syn mowi tez po polsku. Takie chore pierdoly kraza
                    po mozgownicach w tym kraju.

                    > No fakt, mam slabosc do tych polskich mitów historycznych,
                    podobnie
                    > jak ty do niemieckich.

                    Ale ja przytaczam je z polskich zrodel. Dosc dobrym jest np. Wielka
                    Encyklopedia PWN, polecam! ;)

                    "Pokrzyzackie systemy nawadniania i systemy kanalowe, wysadzone
                    przez niemieckie wojska podczas IIWS Polska, o ile wiem nie byla w
                    stanie odbudowac po dzien dzisiejszy<
                    Za duzo było niemieckich wyburzeń zeby obudowywac jakies mityczne
                    krzyżackie melioracje."

                    I dlatego w polnocno-wschodniej Polsce susza zarzyna regularnie
                    plony rolnicze. Stuk-puk Wasc!!!
                    Rzeki po dzien dzisiejszy nie sa uregulowane.

                    > > 2. Stosunki z Niemcami są dla każdego Polaka nerwicujące.
                    >
                    > Co do pkt. 2 mylisz sie. Dla tych jedynie, ktorzy przeszli pranie
                    > mozgu i jeszcze nie doszli do siebie. Znam wielu Polakow. Moja
                    zona tez jest Polka.<
                    No tu juz troche mieszasz. Przecież to byla twoja teza o polskiej
                    neurozie w obawie przed Niemcami. Ja tylko przyznalem ci racje

                    Prosze, czytaj uwaznie. Ja pisalem o "pladze", Ty o "kazdym" Polaku.
                    Widzisz roznice?

                    Poza tym wydaje mi sie,ze przytoczone zdanie sam
                    wykombinowałem jako polemike z tobą, a nie przepsiałem z Romana
                    Dmowskiego, którego nigdy nie czytałem i wiem tylko ,że był
                    poltykiem.


                    Tak sa to slowa Dmowskiego, klepane dalej przez wielu innych. Dmowski
                    byl przywodca polskich faszystow. Na jego pogrzebie hajlowano, jakby
                    od tego zalezalo zdobycie zlotych kalesonow. On i jego stronnictwo
                    ponosza duza odpowiedzialnosc za pozniejszy konflikt polsko-
                    niemiecki.

                    Takze pozdrawiam!
                    • Gość: Roman Teraz poważnie, IP: *.siec2000.pl 04.01.09, 18:03
                      bo jakoś nie umiesz mnie zrozumieć choć masz sie za mądrzejszego.
                      Historia nie jest mi obojętna, bo widzę w niej przyczyny i skutki
                      wielowiekowej wrogosci miedzy narodami a przede wszystkim przyczyny
                      obecnej i przyszłej wrogości. Jako mieszkaniec Ślaska choć w 3/4
                      gorolskiego pochodzenia jestem zainteresowany przyszłościa Śląska i
                      moją i moich dzieci przyszłością na Śląsku.To jest właśnie przejaw
                      tej neurozy, którą nazwałeś plagą, a plaga to z definicji coś
                      powszechnego.
                      Nie wątpie ze masz bogatsza wiedzę źródłową odnośnie różnych faktów
                      i szczegółów historycznych, a ja nie mam ani czasu ani tej
                      niemieckiej systematycznośći, żeby tą wiedzę opanować. Nie mam też
                      czasu,zeby wszystko sprawdzać w źródłach tylko w celu komentowania
                      twoich rewelacji.
                      Duzo prościej jest podważyc twój obiektywizm. Wystarczy
                      np.skomentować fragment:"Krakow.... tutaj dokonal krol Polski
                      pierwsze w historii
                      > stosunkow polsko-niemieckich masowe morderstwo na podlozu
                      etnicznym wymordowywujac niemieckich mieszkancow tego miasta".
                      Nie wiem wprawdzie jaka zbrodnię masz na myśli i jaka była jej data
                      za to wiem, że Niemcy mordowali Polaków, czy jak tam nazwać tych
                      moich zachodniosłowiańskich przodków, jeszcze zanim powstały
                      jakiekolwiek słowiańskie organizacje państwowe nie mówiąc o królach.
                      Jeżeli chce sie odmitologizowac cudza historie, a nie swoja własną
                      to wypada zachowac pozory i nie kompromitować sie taką
                      stronniczością.
                      • ballest Re: Teraz poważnie, 04.01.09, 18:28
                        "Romanku, wiekszosc miast w Polsce jest zalozona na prawie
                        niemieckim, takze Krakow. W poznym sredniowieczu mieszczanstwo tego
                        miasta stanowili w wielkiej czesci Niemcy.:)))"

                        Nie wiekszosc, a wszystkie miasta w sredniowieczu
                        a mieszczanami mogli byc tylko osadniccy w 99,9% Niemcy, bo tylko oni mieli
                        status wolnego czlowieka!
                        Dzisiaj to mozna wyczytac w internecie pare lat temu, takich linkow nie bylo, to
                        jeszcze Arnoldzik za takie twierdzenie scierwem wyzwal, ale jak widac Glupota
                        Arnoldzika, jego kolegi Braida i Bolka5 nie zwyciezyla!
                      • Gość: zauważacz Re: Teraz poważnie, IP: *.adsl.hansenet.de 04.01.09, 18:42
                        Popełniasz zasadniczy błąd. Wdajesz się merytoryczną dyskusję z lewackohitlerowskimi oszołomami, którzy swą "wiedzę" czerpią z gazetek neonazistowskich. Całkiem możliwe że z wielonikowcem (skala debilizmu i zabójcza tendencyjność by na to wskazywała). Dyskusja z nimi to tak jak tłumaczenie ślepemu i głuchemu od urodzenia geniusza Leonarda da Vinci i Fryderyka Chopina. Jeżeli chcesz z nimi dyskutować to powinieneś kupić sobie mundur ss z czerwoną opaską, podnosić rękę do hajlowania, pluć na Polskę, gardzić wszystkim co nieniemieckie, poszukać w rodzinie zbrodniarza hitlerowskiego lub innego żołnierza niemieckiego oraz przytakiwać bzdetom ballestowskim, chrisrafowskim i ciranowskim.

                        Rok 2009 jeszcze młody ale już wszyscy wiedzą że okupacja, łapanki, praca przymusowa i obozy niemieckie były po prostu dobrodziejstwem wspaniałej kultury i cywilizacji niemieckiej.

                        zauważacz
                        • Gość: Roman Re: Do zauważacza IP: *.siec2000.pl 04.01.09, 20:10
                          Chciałem tylko skomentować ewidentną naiwnośc p. Aecjusza. Te
                          pozostałe utarczki, przyznaję wciągają, ale ja już chyba wyczerpałem
                          moje możliwości w tym wątku. Nie wiem czy masz rację odnośnie
                          p.chrisrafa.
                          Tobie moge tylko zwrócić uwagę,że ja właśnie polemizowałem z tezą
                          jakoby główną przyczyną i głównym wątkiem niemiecko- polskiej
                          wrogosci był hitleryzm, II wojna i okupacja.
                          • rico-chorzow Re: Do zauważacza 04.01.09, 20:51
                            Gość portalu: Roman napisał(a):

                            > Chciałem tylko skomentować ewidentną naiwnośc p. Aecjusza. Te
                            > pozostałe utarczki, przyznaję wciągają, ale ja już chyba wyczerpałem
                            > moje możliwości w tym wątku. Nie wiem czy masz rację odnośnie
                            > p.chrisrafa.
                            > Tobie moge tylko zwrócić uwagę,że ja właśnie polemizowałem z tezą
                            > jakoby główną przyczyną i głównym wątkiem niemiecko- polskiej
                            > wrogosci był hitleryzm, II wojna i okupacja.

                            Prawda,jeszcze 1938 polscy,wysocy oficerowie chlali wódkę pod swastyką z
                            hitlerowcami.
                        • chrisraf Re: zauważacz z BRD 04.01.09, 22:08
                          Wdajesz się merytoryczną dyskusję z lewackohitlerow
                          > skimi oszołomami

                          lewacko-hitlerowskie!!!! :DDDDDDDDDDDDDDDDDD

                          okraglo-kwadratowe!!!:DDDDDDDDDDDDDDDDDDD

                          "...wiedzę" czerpią z gazetek neonazistowskich."

                          Nie czytam takich gazetek. Ale widze, ze Ty je znasz!

                          Ktora z tych publikacji powoluje sie na prof. Zybure i prof.
                          Czaplinskiego? Ktora cytuje Wielka Encyklopedie PWN???
                          :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD

                          Jestes przedstawicielem jednostki, ktora dotknela przytoczona w
                          poscie z Romanem "plaga".

                          Glückauf!
                      • rzewuski1 Re: Teraz poważnie, 04.01.09, 19:17
                        ta zbrodnia to zdławienie buntu mieszczan
                        zabitych zostało kilkudziesięciu buntowników
                        w momencie tłumienia tego buntu Łokietek nie był królem polskim
                        same brednie chorego człowieka
                        i tyle
                          • rzewuski1 Re: Teraz poważnie, 04.01.09, 19:53
                            panie Ballest pan umie czytać?
                            gdzie ja napisałem polscy mieszczanie?
                            prawda jest taka ze Łokietek uśmiercił kilkudziesięciu buntowników
                            miał do tego prawo
                            zbuntowali się według ówczesnego prawa przeciwko pomazańcowi boskiemu
                            przyrodzonemu panu tej ziemi
                            o jakiś ogromnej rzezi nie ma mowy i kto ma inne zdanie to po prostu albo jest
                            nieukiem albo kłamca i krętaczem
                      • chrisraf Re: Roman 04.01.09, 22:03
                        "... bo jakoś nie umiesz mnie zrozumieć choć masz sie za
                        mądrzejszego"

                        Staram sie zrozumiec to co piszesz.

                        > Historia nie jest mi obojętna, bo widzę w niej przyczyny i skutki
                        > wielowiekowej wrogosci miedzy narodami a przede wszystkim
                        przyczyny
                        > obecnej i przyszłej wrogości.

                        OK! Ja takze.

                        jestem zainteresowany przyszłościa Śląska i
                        > moją i moich dzieci przyszłością na Śląsku.

                        Nastepny wspolny punkt.

                        To jest właśnie przejaw
                        > tej neurozy, którą nazwałeś plagą, a plaga to z definicji coś
                        > powszechnego.

                        Plaga jest nagatywnym zjawiskiem, czesto patologocznym dotykajycym
                        grupe spoleczna. Moze ona stanowic mniejszosc lub wiekszosc
                        wiekszej. Nie koniecznie musi dotknac WSZYSTKICH czlonkow.

                        Dlatego pisalem o Polakach, ktorzy sa innego zdania.

                        Troska o przyszlosc swoja i swojej rodziny nie jest choroba.

                        Duzo prościej jest podważyc twój obiektywizm.

                        OK!

                        Wystarczy
                        > np.skomentować fragment:"Krakow.... tutaj dokonal krol Polski
                        > pierwsze w historii
                        > > stosunkow polsko-niemieckich masowe morderstwo na podlozu
                        > etnicznym wymordowywujac niemieckich mieszkancow tego miasta".

                        Wybacz blad. Ma byc:

                        "Krakow.... tutaj dokonal pozniejszy krol Polski pierwsze w
                        historii..."

                        Chodzi tu o Wladyslawa Lokietka i bunt mieszczan Krakowa,
                        Sandomierza i Wieliczka. Na czele stal wojt Albert. Bunt zostal
                        zbrojnie zduszony. Wiekszosc Niemcow zostala z miasta wypedzona lub
                        stracona.
                        Aby okreslic przynaleznosc delikwent musial wypowiedziec: "
                        soczewica, koło, miele, młyn". ;))

                        Norman Davies wskazuje na te wydarzenia jako zalazek przyszlego
                        polskiego szowinizmu ("Boskie igrzyska"). W polskiej Wiki brakuje
                        tej wzmianki. :)

                        170 lat pozniej Niemcy znow stanowili 35% mieszkancow miasta.

                        Nie wiem wprawdzie jaka zbrodnię masz na myśli i jaka była jej data
                        > za to wiem, że Niemcy mordowali Polaków,

                        Nie wiem wprawdzie jaka zbrodnię masz na myśli i jaka była jej data
                        > za to wiem, że Niemcy mordowali Polaków, czy jak tam nazwać tych
                        > moich zachodniosłowiańskich przodków, jeszcze zanim powstały
                        > jakiekolwiek słowiańskie organizacje państwowe nie mówiąc o
                        królach.

                        No to musze Cie zasmucic. W okresie wedrowki ludow nastapila
                        pokojowa asymilacja Slowian z pozostalymi Germanami. Podobnie
                        przedtem miedzy Celtami i Germanami.

                        Jeżeli chce sie odmitologizowac cudza historie, a nie swoja własną
                        > to wypada zachowac pozory i nie kompromitować sie taką
                        > stronniczością.

                        Podalem Ci fakty, ktore mozesz sprawdzic w polskich zrodlach.

                        Pozdrawiam!



                        • westbrompton Re: Chris 04.01.09, 23:22
                          Cześć Chris.Pozwól prosze ,ze coś wtrące.Napisałeś:
                          > Chodzi tu o Wladyslawa Lokietka i bunt mieszczan Krakowa,
                          > Sandomierza i Wieliczka. Na czele stal wojt Albert. Bunt zostal
                          > zbrojnie zduszony. Wiekszosc Niemcow zostala z miasta wypedzona
                          lub
                          > stracona.
                          > Aby okreslic przynaleznosc delikwent musial wypowiedziec: "
                          > soczewica, koło, miele, młyn". ;))
                          >
                          Bunt,na ogół "zbrojnie się dusi" a zwłaszcza w epoce,o której
                          piszesz.Feudalny ksiąze inaczej zareagować nie mógł ,gdy zbuntował
                          mu się jakiś za przeproszeniem >wójt<.Zresztą ta historia z Albertem
                          (zwanym Soczewica:)))) to epizodzik histori polsko niemieckiej.Ale
                          nie czepiam się zbyt,każda historiografia pragnie mieć swoją
                          martyrologie.Nie tylko polska:)
                          > Norman Davies wskazuje na te wydarzenia jako zalazek przyszlego
                          > polskiego szowinizmu ("Boskie igrzyska"). W polskiej Wiki brakuje
                          > tej wzmianki. :)
                          Dokładnie Davies pisze tak: "w tej walce ujawniły się pierwsze
                          oznaki polskiego szowinizmu".Uważam to zdanie za nieszczęśliwe nie
                          tylko dlatego,że wyrwane z kontekstu może być tendencyjnie
                          cytowane.Też dlatego,ze nie do konca jasne jest jak Brytyjczyk
                          Davies rozumie słowo >szowinizm<,które to słowo powstało dopiero w
                          XIX wieku i myśle ,ze dopiero od tego momentu powinno opisywać
                          stosunki między narodami.Zgodzisz się ,na Silesianie było mnostwo
                          dyskusji na ten temat,ze pojęcie narodu było w średniowieczu dość
                          mgliste.Ale niech tam,przyjmę to stwierdzenie Davisa za prawdziwe
                          jeśli zaraz po tych wydarzeniach (buncie Niemców krakowskich)
                          pokażesz mi kolejne przykłady dopiero co narodzonego >szowinizmu<
                          wobec Niemców.
                          • Gość: . Re: Chris IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.01.09, 23:52
                            westbrompton napisał:

                            pomijajac, ze historyczna dokladnosc opowiesci o buncie alberta bywa
                            kwestionowana (slynne sprawdzanie polszczyzny to moze byc troche sredniowieczna
                            urban legend) - to niezmiernie mnie bawi, ze nasi forumowi niemcy powoluja sie
                            na ten epizod z historii krakowa i nie zauwazaja jednoczesnie, ze spowodowal
                            (jesli opis odpowiada prawdzie) gleboka degermanizacje krakowa u progu
                            czternastego wieku, co znakomicie sie kloci z szumnymi frazesami o przezwiecznej
                            niemieckosci krakowa:)))))))))))
                            • westbrompton Re: Chris 05.01.09, 00:50
                              >urban legend<- Dobrze powiedziane,ale upierać sie nie będe czy
                              kazali im gadać >soczewica,koło.....<,czy tez nie kazali.W koncu nie
                              jestem >szowinistą< ;))
                                • petronella.kozlowska Re: Westbrompton mylisz sie ogromnie 05.01.09, 08:19
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=79161688&a=79219751
                                  ballest 08.01.07, 13:59 zarchiwizowany
                                  No to i JANUSZ A. MAJCHEREK nalezy do rzedu Sprawiedliwch Polakow, takich jak
                                  Rutkowski, Jastrzebski, Romanowski, czy Zybura.

                                  ballest☺ 12.11.07, 21:32
                                  Ach , ale tepy jestes, jak sie Gorolom Zybura nie podoba to moge przytoczyc
                                  innego POLSKIEGO HISTORYKA,

                                  swego czasu piałeś z zachwytu nad tekstami Zybury, gdy ten pisał o pacyfikacji
                                  niemieckiego Krakowa przez Łokietka w roku 1311.
                                  • petronella.kozlowska Re: Westbrompton mylisz sie ogromnie 05.01.09, 08:30
                                    22 kwietnia 2008 zostałeś ballest poinformowany, że Zybura się myli w kluczowych
                                    kwestiach, po czym uciekłeś z tematu:

                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=78371041&a=78659836
                                    Niemieckie mieszczanstwo Krakowa uznalo wówczas, ze o jego interesy ekonomiczne
                                    lepiej zadba czeski pretendent do tronu Waclaw II.

                                    - Lokietek pogodzic sie z tym nie chcial, wiec wyrznal pól miasta.
                                • westbrompton Re: Westbrompton mylisz sie ogromnie 05.01.09, 12:44

                                  ballest napisał:

                                  > polonizacja Krakowa zaczela sie dopiero z wynalezieniem Drucku a
                                  to
                                  > mou swoj grunt, myslou uech, ze o nim wiysz, bez Drucku, by Polska
                                  > dzisiej po niemiecku szprechala.
                                  Balleście to co napisałem odnosiło się wyłacznie do postu
                                  >niezalogowanego gościa< o buncie wójta Alberta.Fajnie napisał o
                                  >urban legend< i złośliwie troche zwrócił uwage,ze jeśli Łokietek
                                  wyrżnął wszystkich Niemców w 1312 roku,to od tego momentu miasto to
                                  było na wskroś polskie.Tylko tyle.Nie neguje wkładu Niemców w
                                  wynalezienie i rozpowszechnienie druku.Jednak nie sądze,ze to była
                                  przyczyna polonizacji Niemców.Sam piszesz ,ze Zawisz Czarny,Marcin z
                                  Wrocimowic i wielu innych to Polacy niemieckiego pochodzenia.W
                                  czasach ,w których żyli nie wynaleziono jeszcze druku a oni byli już
                                  Polakami do tego stopnia ,ze ówcześni nie zostawili nam wiele
                                  dowodów w żródłach na ich rzekomą niemieckość.
                                  Ale żeby było uczciwie,to przyznam,ze niedawno przeglądałem
                                  potwornie grubą księge o polskich herbach.Znalazłem krótką wzmiankę
                                  o tym jakoby Marcin z Wrocimowic,chorązy królewski,pochodził z
                                  rodziny mieszczan lwowskich.To mogłoby sugerować jego niemieckie
                                  pochodzenie,ale dowodów na to brak.
                                    • slawek.kedra Re: Westbrompton mylisz sie ogromnie 05.01.09, 14:21
                                      Twoja pewność nie jest jakimkolwiek dowodem w tej sprawie. Na forum
                                      historycy.org zostało Ci dobitnie wytłumaczone, że Zawisza Czarny herbu Sulima
                                      pochodził z drobnego rycerstwa małopolskiego być może pochodzącego z Niemiec,
                                      ale nie ma na to żadnego dowodu. Jedynie Długosz wspomina o tym, ale
                                      prawdopodobne jest, że twierdził tak tylko dlatego że herb Zawiszy przypominał
                                      niemieckiego czarnego orła. Nie mógł Długosz Zawiszy znać osobiście ze wzgledy
                                      chociazby na to, że w momencie smierci rycerza miał 13 lat. Jest prawdą, że
                                      część rycerstwa polskiego ma swe korzenie wśród różnych ludów niemieckich , bo
                                      jednego narodu niemieckiego jak i języka w średniowieczu nie było, ale rycerstwo
                                      to ulegało poprostu polonizacji tak jak i mieszczaństwo. Ochłoń chłopie i nie
                                      twórz historii na nowo.
                          • chrisraf Re: westbrompton 04.01.09, 23:55
                            Witam West!


                            > Dokładnie Davies pisze tak: "w tej walce ujawniły się pierwsze
                            > oznaki polskiego szowinizmu".Uważam to zdanie za nieszczęśliwe nie
                            > tylko dlatego,że wyrwane z kontekstu może być tendencyjnie
                            > cytowane.

                            "A revolt by the Germans of Cracow, headed by one Albert, and by
                            Bishop Jan Muskata, who thought of returning to their earlier
                            Bohemian allegiance, was suppressed after a year-long siege. In this
                            struggle, the first signs of Polish chauvinism appear. The Czechs
                            were denounced as foreigners, serving the 'German' Emperor, allies
                            of the 'German' knights in Prussia, and of the 'German' Piasts of
                            Silesia. The Archbishop of Gniezno, Jakub Swinka, brought Bishop
                            Muskata, the 'enemy of the Polish people', before an ecclesiastical
                            court. He excommunicated the princes of Glogau, who 'were turning
                            Silesia into a new Saxony' and had resigned their claim to Pomerania
                            in favour of the Teutonic Order. Investigations into the Cracovian
                            revolt were assisted by a simple language test. Any suspect who
                            could repeat and correctly pronounce soczewica, koło, miele, młyn
                            was judged loyal; he who faltered was guilty. The knights who took
                            to the field in Lokietek's cause, and were duly rewarded with grants
                            of land, developed the first hesitant notions of a
                            corporate 'Polish' estate." S. 77, Norman Davies: God’s Playground,
                            Oxford University Press, 2005, ISBN 0199253390

                            Też dlatego,ze nie do konca jasne jest jak Brytyjczyk
                            > Davies rozumie słowo >szowinizm<,które to słowo powstało dopiero w
                            > XIX wieku i myśle ,ze dopiero od tego momentu powinno opisywać
                            > stosunki między narodami

                            Wiec nie mozemy nazywac wydarzen po imieniu, poniewaz w momencie ich
                            zaistnienia ich terminologia nie byla zdefiniowana? Gdybysmy tak
                            robili, opisujac np. zycie praczlowieka, musielibysmy je komentowac
                            jego jezykiem.

                            Dosc dobrze pasuje tutaj cytat pewnego Brytyjczyka, cytuje z
                            pamieci:"Gdybysmy w roku 1813 juz mieli computery, wyliczylyby one,
                            ze najpozniej w 1899 swiat utonie w odpadach konskich zaprzegow".

                            Czy wiec slowo "szowinzm" w tedy juz istnialo nie odgrywa roli.
                            Oceniajac sytuacje z dzisiejszego punktu widzenia ( NOWE wnioski)
                            poslugujemy sie tez dzisiejszymi standartami.

                            "pokażesz mi kolejne przykłady dopiero co narodzonego >szowinizmu< "

                            Zapytaj o to Daviesa. :)

                            Glückauf!
                            • westbrompton Re: westbrompton 05.01.09, 00:45
                              chrisraf napisał:
                              > Wiec nie mozemy nazywac wydarzen po imieniu, poniewaz w momencie
                              ich
                              > zaistnienia ich terminologia nie byla zdefiniowana? Gdybysmy tak
                              > robili, opisujac np. zycie praczlowieka, musielibysmy je
                              komentowac
                              > jego jezykiem.
                              >
                              > Dosc dobrze pasuje tutaj cytat pewnego Brytyjczyka, cytuje z
                              > pamieci:"Gdybysmy w roku 1813 juz mieli computery, wyliczylyby
                              one,
                              > ze najpozniej w 1899 swiat utonie w odpadach konskich zaprzegow".
                              >
                              > Czy wiec slowo "szowinzm" w tedy juz istnialo nie odgrywa roli.
                              > Oceniajac sytuacje z dzisiejszego punktu widzenia ( NOWE wnioski)
                              > poslugujemy sie tez dzisiejszymi standartami.
                              Chris to co piszesz jest logiczne.Ale nie do końca:)Ponieważ Davies
                              nie miał na myśli >odwiecznego szowinizmu< kotów wobec myszy i
                              odwrotnie lecz konkretną wg encyklopedycznych definicji wynaturzoną
                              odmiane nacjonalizmu.A takich emocji ludzie w średniowieczu raczej
                              wobec siebie nie odczuwali.Nieprzypadkowo tez napisałem ,ze >nie
                              jest jasne do końca jak Brytyjczyk rozumie słowo szowinizm< ponieważ
                              wiem ,ze dochodzi do nieporozumień w tłumaczeniu angielskiego
                              >nationalism<.Pojęcie to, w krajach anglosaskich nie ma takiego
                              pejoratywnego brzmienia jak polskie słowo >nacjonalizm<.
                              > "pokażesz mi kolejne przykłady dopiero co narodzonego
                              >szowinizmu< "
                              >
                              > Zapytaj o to Daviesa. :)
                              >
                              > Glückauf!
                              A widzisz:D,czyli lipa z tym polskim szowinizmem;)Pozdro.
              • rico-chorzow Do p.Romana pytanie 03.01.09, 17:33
                Gość portalu: Roman napisał(a):

                > Twoja wrogość jest częścią tej ponad tysiącletniej niemieckiej
                > wrogości do Polski i całej Słowiańszczyzny (również tej ślaskiej),
                > którą p. Aecjusz tak naiwnie datował od 1939r. Chyba już się pozbył
                > tej naiwności bo nie ripostuje, a to jego chciałem przekonać.
                > Historię co prawda znam tylko z polskich podręczników z podstawówki
                > i technikum, ale to mi zupełnie wystarczy, żeby wiedzieć że:
                > -Piastowie Śląscy w XIII wieku władcy samodzielni, a nawet niektórzy
                > usiłujacy zjednoczyć Polskę, w XIV wieku uznali zwierzchnictwo
                > czeskie.


                A gdze są lata dzierżawy Sląska przez Piastów polskich?,od kiedy płaci się
                dzierżawę za swoje?
                  • cirano Re: Do p.Romana pytanie 06.01.09, 08:22
                    Gość portalu: Roman napisał(a):

                    > Ja nie piszę o odwiecznej polskosci Slaska tylko o odwiecznej
                    > wrogosci Niemców do Polski.

                    To raczyj Polska zawsze świyciyła wrogim nastawiyniym do Niymiec i wszyskich
                    inkszych naokoło, roman.
                    Niy wciskej ciymnoty
                        • ballest Re: Do p.Romana pytanie 07.01.09, 16:15
                          To Polacy sa winni, ze Ukraina w tarapatach, jak by sie nie wrozali tam swoje 5
                          groszy, to by dzisiej lepiej powodzilo, zreszta Ukraina to Rosja !
                          Tylko agent CIA , Gorbaczow, sprzedal Rosje!
                            • rico-chorzow Re: Do p.Romana pytanie 07.01.09, 19:31
                              petronella.kozlowska napisała:

                              > zreszta Ukraina to Rosja !
                              > -
                              >
                              > dobrze napisane ballest. Czyli uznajesz Slask za Polske!!!!

                              A co z odwiecznie polską Ukrainą,rubierzami,a może polskimi grabierzami?
                              • petronella.kozlowska Re: Do p.Romana pytanie 07.01.09, 19:39
                                chodzi o to ze I. sekretarz forum Silesiana BALLEST uznaje Ukraine jako
                                integralna czesc Rosji, czyli nie uznaje on narodowosci ukrainskiej.

                                Piszac to uznaje BALLEST rosyjska i nastepnie sowiecka polityke rusyfikacji na
                                Ukrainie.
                                • rico-chorzow Re: Do p.Romana pytanie 07.01.09, 20:14
                                  petronella.kozlowska napisała:

                                  > chodzi o to ze I. sekretarz forum Silesiana BALLEST uznaje Ukraine jako
                                  > integralna czesc Rosji, czyli nie uznaje on narodowosci ukrainskiej.

                                  No,inni uznają Ukrainę za utraconą-byłą część integralną innego państwa.

                                  >
                                  > Piszac to uznaje BALLEST rosyjska i nastepnie sowiecka polityke rusyfikacji na
                                  > Ukrainie.

                                  Rusyfikacja i nie tylko Ukrainy....i inne formy,innych,innej indoktrynacji
                                  narodowej,gdzieś się z tym spotkałem........chyba już od dziecka.
                              • ballest Poloki nie znaja historii 07.01.09, 20:16
                                Jak widzam, niekere nawet nie wiedza, ze Rosja poowstala na Ukrainie, ale skad
                                oni to wiedziec maja, a tak richtig to Ukraina nigdy nie byla niepodleglou, po I
                                wojnie pora tydni, ale tak richtig to nigdy.
                                Jak by nie CIA i jej agent Gorbaczow, to nie ma Ukrainy, Bialorusi, Kazachstanu itd.
                                • petronella.kozlowska Re: Poloki nie znaja historii 07.01.09, 20:33
                                  Rosja powstała na Ukrainie??? Większego idioctwa to dawno nie słyszałam.

                                  Kiedy powstała Rosja?

                                  Mylisz Ruś Kijowską z Rosją.

                                  Część Rusi opanowała Litwa i ta część Rusi nigdy nie wchodziła w skład Rusi
                                  Kijowskiej, podobnie jak księstwo halicko-wołyńskie.

                                    • ballest Re: Poloki nie znaja historii 07.01.09, 21:00
                                      "Z czasem część drużyny Ruryka (m.in. Askold i Dir) odzieliła się od niego i
                                      udała się w dół Dniepru opanowując podległe Chazarom państwo Polan z ich
                                      największym grodem Kijowem. Wyprawa następcy Ruryka, księcia nowogrodzkiego
                                      Olega Mądrego na Kijów (882) doprowadziła do zjednoczenia północnych i
                                      południowych księstw ruskich oraz powstania Rusi Kijowskiej. Była ona początkowo
                                      luźnym związkiem księstw, które do ok. 2. poł. X w. zachowały szeroką autonomię.
                                      Oleg z przyczyn geopolitycznych przeniósł swą siedzibę z Nowogrodu Wielkiego do
                                      Kijowa, jednakże do końca XII w. Nowogród pozostawał największym miastem ruskim.
                                      Książęta kijowscy Oleg (panujący do 912 lub 922) i Igor Rurykowicz (panujący w
                                      latach 912/922-945) podpisali z Bizancjum układy handlowe, które gwarantowały
                                      krajowi zyskowny handel.

                                      Rządząca w latach 945-957 księżna Olga scentralizowała państwo i stworzyła
                                      podstawy trwałego porządku administracyjnego. Kolejny władca, syn Olgi,
                                      Światosław I podejmował odległe wyprawy wojenne, docierając na Krym, Kaukaz i na
                                      Bałkany. Światosław toczył m.in. liczne wojny z Chazarami doprowadzając ok. 969
                                      do ostatecznego upadku Kaganatu Chazarskiego. Ożeniony z siostrą cesarza
                                      bizantyjskiego Anną książę Włodzimierz I w 988 przyjął chrzest i uczynił z
                                      chrześcijaństwa oficjalną religię państwową.

                                      Panujący w latach 1019-1054 Jarosław Mądry umocnił pozycję Cerkwi prawosławnej
                                      na Rusi Kijowskiej. Ustanowione przez niego zasady dziedziczenia tronu
                                      książęcego w oparciu o regułę senioratu nie zapobiegły rozbiciu jednosci
                                      politycznej kraju..."
                                      Stoji jak Byk;)
                                          • ballest Historia Rosji 07.01.09, 21:40
                                            www.russland.de/index.php/land_leute/geschichte/geschichte_russlands/geschichte_russlands_i
                                            "Von Kiewer Rus bis zum Ivan den Schrecklichen

                                            Die Geschichte Rußlands als Staatswesen beginnt im neunten Jahrhundert. An ihr
                                            beteiligten sich warägische Krieger und Kaufleute (Wikinger), die seit dem
                                            achten Jahrhundert die osteuropäischen Flüsse zwischen der Ostsee und dem
                                            Schwarzen Meer befuhren. Der Handelsweg zwischen Skandinavien und Byzanz führte
                                            durch slawisches Gebiet.

                                            Kiewer Rus

                                            In der zweiten Hälfte des neunten Jahrhunderts gründeten die Rurikiden (Fürst
                                            Rurik und seine Brüder), warägische Krieger und Kaufleute, die ersten
                                            Fürstentümer auf ostslawischem Boden. Die wichtigsten Zentren waren Novgorod am
                                            Fluß Volchov im Norden und Kiev am Dnepr im Süden. Die Rurikiden entstammten dem
                                            Stamm der ›Rus‹. Die Bezeichnung leitet sich ab von dem finnischen Wort ›ruotsi‹
                                            (Ruderer) für die Wikinger. Die ›Kiewer Rus‹ als das erste Staatswesen auf
                                            russischem Boden verdankte ihren Namen also einem Stamm der Wikinger, die die
                                            militärische und politische Macht über die Ostslawen erlangt hatten.

                                            Im 10 Jahrhundert trat die ›Kiever Rus‹ in die europäische Geschichte ein. Die
                                            warägischen Fürsten und ihre Nachkommen nahmen die slawische Sprache und Kultur
                                            an. Ihr wichtigster Handelspartner war das Byzantinische Reich. In der zweiten
                                            Hälfte des 10. Jahrhunderts gelang es den Rurikiden ihren Einfluss bis an die
                                            Donau und - nach der Zerschlagung des Chazarenreiches am Unterlauf der Wolga -
                                            bis ans Kaspische Meer auszudehnen.

                                            Christianisierung

                                            Unter dem Kiever Großfürsten Vladimir (956–1015) wurde das byzantinische
                                            Christentum 988 Staatsreligion. Vladimir nahm die Tochter des byzantinischen
                                            Kaisers zur Frau und ließ sich taufen. Als erster christlicher Herrscher wird er
                                            von der orthodoxen Kirche als Heiliger verehrt.

                                            Die Blütezeit des neuen christlichen Reiches fiel in die Regierungszeit von
                                            Jaroslav dem Weisen (1019–1054). Jaroslav ließ im ganzen Reich nach
                                            byzantinischem Vorbild Kirchen, Klöster, Schreibschulen und Festungsanlagen
                                            errichten, reformierte die russische Gesetzgebung, hielt sie erstmals
                                            schriftlich fest und gründete in Kiew die erste russische Bibliothek. Neben
                                            religiösen Werken gehörten zu ihr auch weltliche klassische und höfische
                                            Literatur. Durch das Land zogen fahrende Sänger, die eine eigene volksnahe
                                            Kultur begründeten.

                                            Die Kiewer Rus als östlichste europäische Großmacht grenzte im Südosten an die
                                            sich Tausende Kilometer gen Osten ziehenden Steppen. Durch diese Steppen zog
                                            1223 das

                                            erste Heer der aus Zentralasien nach Westen drängenden Mongolen. Inzwischen war das

                                            einstmals mächtige Kiever Land in einzelne miteinander verfeindete Fürstentümer
                                            zerfallen, die den Mongolen nichts entgegen zu setzen hatten. Nach und nach
                                            plünderten und zerstörten die Armeen Batu Khans zwischen 1238 und 1240 die
                                            russischen Städte zwischen Wolga und Dnepr. Einzig Novgorod im Norden blieb von
                                            ihnen verschont.

                                            Alexander Nevski – Fürst von Novgorod

                                            Alexander aus dem Geschlecht der Rurikiden war Fürst von Novgorod. Diesen Titel
                                            erlangte er 1236 – da war er gerade 16 Jahre alt. Von Osten drängten die
                                            Mongolen ins Land, und zugleich blies der Papst zum Sturm – mit dem Ziel die
                                            Slawen zu unterwerfen und katholisch zu bekehren. 1240 landete ein schwedisches
                                            Heer an der Neva, die zum Einflussgebiet Novgorods gehörte. Alexander
                                            überraschte die schwedischen Kreuzfahrer in den frühen Morgenstunden und schlug
                                            sie mit seiner Gefolgschaft in die Flucht. Dafür bekam er den Beinamen ›Nevski‹
                                            – von der Neva.

                                            Im Frühjahr des darauf folgenden Jahres besetzte ein vereinigtes Heer des
                                            Deutschen Ordens sowie der livländischen Schwertbrüder Pskov und bedrohte
                                            Novgorod. Alexander Nevski stellte das Ritterheer auf dem Eis des Peipussees
                                            nördlich von Pskov und errang seinen zweiten Sieg. Die Expansion des Deutschen
                                            Ordens kam an der Narva (heute die Grenze zwischen Estland und Rußland)
                                            endgültig zum Stehen.

                                            Die Mongolen hatten die russischen Fürstentümer mit hohen Tributen belegt.
                                            Alexander arrangierte sich mit ihnen, erkannte den Herrschaftsanspruch der
                                            Goldenen Horde an und legte die Grundlage für ein Bündnis eines Teils der
                                            russischen Elite mit den Eroberern. Die Mongolen übertrugen durch die
                                            Vermittlung Alexanders das Eintreiben der Tributzahlungen an das Moskauer
                                            Fürstentum. Eine gleichberechtigte Einigung der russischen Fürstentümer war
                                            damit unmöglich geworden. Der Aufstieg Moskaus zur absoluten Macht begann. Der
                                            Graben zum katholischen Westen war tiefer geworden.

                                            Die russische orthodoxe Kirche weihte Alexander Nevski 1546 zum Heiligen. Seine
                                            sterblichen Überreste befinden sich im nach ihm benannten Kloster in St. Petersburg.

                                            Russland unter den Mongolen und Tataren

                                            Die Goldene Horde beherrschte nun mehr als zwei Jahrhunderte die russischen
                                            Lande. Immer wieder kam es zu Konflikten und blutigen Feldzügen mongolischer und
                                            tatarischer Fürsten gegen russische Städte. Ihren ersten militärischen Sieg
                                            gegen den übermächtigen Feind errang 1380 ein vereinigtes Heer unter dem
                                            Moskauer Fürsten Dmitri Donskoi (1350–1389) auf dem Schnepfenfeld (Kulikovo
                                            Pol'e) bei Tula, südlich von Moskau. Dabei standen die Russen nicht den
                                            mongolischen Hauptkräften, sondern dem abtrünnigen Emir Mamai gegenüber.
                                            Unterstützt wurde Mamai von den Litauern, die die westlichen russischen Gebiete
                                            unter ihre Herrschaft gebracht hatten. Der Sieg auf dem Schnepfenfeld

                                            festigte die Rolle Moskaus als Vorreiterin bei der Einigung Rußlands. Dabei
                                            spielte die orthodoxe Kirche eine entscheidende Rolle, denn Tataren und Mongolen
                                            hatten inzwischen den Islam angenommen.

                                            Das ›Dritte Rom‹

                                            1462 wurde Ivan III. (1440–1505) Großfürst von Moskau. Unter seiner energischen
                                            Herrschaft vervierfachte Moskau sein Herrschaftsgebiet und stellte 1480 die
                                            Tributzahlungen an die Mongolen ein. Zu jener Zeit veränderte das Osmanische
                                            Reich Europa. 1453 eroberten die Türken Byzanz. In der vergeblichen Hoffnung auf
                                            Unterstützung aus Rom, hatte der Patriarch der griechisch-orthodoxen Kirche
                                            zuvor die Oberherrschaft des Papstes anerkannt. Viele Byzantiner flüchteten nach
                                            Moskowien, die einzig christlich-orthodoxe Großmacht, die nicht durch islamische
                                            Eroberer besetzt war. In Moskau wurde die Theorie vom ›Dritten Rom‹ (nach dem
                                            ersten urchristlichen und dem zweiten byzantinischen) zur Staatsdoktrin.

                                            Ivan III. heiratete 1472 Sofia, die Nichte des letzten oströmischen Imperators
                                            Konstantin XI. Als erster russischer Großfürst ließ er sich zum Zaren –
                                            abgeleitet vom lateinischen Caesar bzw. griechischem Kaisar – krönen und
                                            übernahm von Byzanz die autokratische Staatsidee und ihre Symbole: den
                                            Doppeladler und das Hofzeremoniell. Er holte italienische Bauleute ins Land, die
                                            unter anderem den Moskauer Kreml errichteten. Seine Tochter verheiratete er mit
                                            dem Großfürsten von Litauen, um sich den Zugang zur Ostsee zu sichern.

                                            Ivans Nachfolger, Vasili III., setzte diese Politik im Wesentlichen fort. Als er
                                            starb, war sein Sohn Ivan IV. gerade einmal drei Jahre alt.."
                                          • rzewuski1 Re: Poloki nie znaja historii 07.01.09, 23:59

                                            > Druzyny to wymowka Polokow, ze Mieszko i Chrobry mieli yno druzyny
                                            wikingowskie
                                            > a sami byli Slowianami!
                                            > To jest najwiekszou gupota jakou uech suyszou

                                            panie ballest
                                            Słowianami byli na pewno
                                            a co druzyn wikinskich
                                            to sprawa nie jest jasna


                                            niech mi pan poda jedno zrodło które bezposrednio stwierdza zr
                                            Mieszko był Wikingiem
                                  • ballest Re: Poloki nie znaja historii, oni znaja yno Mity! 07.01.09, 21:43
                                    petronella.kozlowska napisała:

                                    > Rosja powstała na Ukrainie??? Większego idioctwa to dawno nie słyszałam.
                                    >
                                    > Kiedy powstała Rosja?
                                    >
                                    > Mylisz Ruś Kijowską z Rosją.
                                    >
                                    > Część Rusi opanowała Litwa i ta część Rusi nigdy nie wchodziła w skład Rusi
                                    > Kijowskiej, podobnie jak księstwo halicko-wołyńskie.

                                    Von Kiewer Rus bis zum Ivan den Schrecklichen

                                    Die Geschichte Rußlands als Staatswesen beginnt im neunten Jahrhundert. An ihr
                                    beteiligten sich warägische Krieger und Kaufleute (Wikinger), die seit dem
                                    achten Jahrhundert die osteuropäischen Flüsse zwischen der Ostsee und dem
                                    Schwarzen Meer befuhren. Der Handelsweg zwischen Skandinavien und Byzanz führte
                                    durch slawisches Gebiet.

                                    Kiewer Rus

                                    In der zweiten Hälfte des neunten Jahrhunderts gründeten die Rurikiden (Fürst
                                    Rurik und seine Brüder), warägische Krieger und Kaufleute, die ersten
                                    Fürstentümer auf ostslawischem Boden. Die wichtigsten Zentren waren Novgorod am
                                    Fluß Volchov im Norden und Kiev am Dnepr im Süden. Die Rurikiden entstammten dem
                                    Stamm der ›Rus‹. Die Bezeichnung leitet sich ab von dem finnischen Wort ›ruotsi‹
                                    (Ruderer) für die Wikinger. Die ›Kiewer Rus‹ als das erste Staatswesen auf
                                    russischem Boden verdankte ihren Namen also einem Stamm der Wikinger, die die
                                    militärische und politische Macht über die Ostslawen erlangt hatten.

                                    Im 10 Jahrhundert trat die ›Kiever Rus‹ in die europäische Geschichte ein. Die
                                    warägischen Fürsten und ihre Nachkommen nahmen die slawische Sprache und Kultur
                                    an. Ihr wichtigster Handelspartner war das Byzantinische Reich. In der zweiten
                                    Hälfte des 10. Jahrhunderts gelang es den Rurikiden ihren Einfluss bis an die
                                    Donau und - nach der Zerschlagung des Chazarenreiches am Unterlauf der Wolga -
                                    bis ans Kaspische Meer auszudehnen.

                                    Christianisierung

                                    Unter dem Kiever Großfürsten Vladimir (956–1015) wurde das byzantinische
                                    Christentum 988 Staatsreligion. Vladimir nahm die Tochter des byzantinischen
                                    Kaisers zur Frau und ließ sich taufen. Als erster christlicher Herrscher wird er
                                    von der orthodoxen Kirche als Heiliger verehrt.

                                    Die Blütezeit des neuen christlichen Reiches fiel in die Regierungszeit von
                                    Jaroslav dem Weisen (1019–1054). Jaroslav ließ im ganzen Reich nach
                                    byzantinischem Vorbild Kirchen, Klöster, Schreibschulen und Festungsanlagen
                                    errichten, reformierte die russische Gesetzgebung, hielt sie erstmals
                                    schriftlich fest und gründete in Kiew die erste russische Bibliothek. Neben
                                    religiösen Werken gehörten zu ihr auch weltliche klassische und höfische
                                    Literatur. Durch das Land zogen fahrende Sänger, die eine eigene volksnahe
                                    Kultur begründeten.

                                    Die Kiewer Rus als östlichste europäische Großmacht grenzte im Südosten an die
                                    sich Tausende Kilometer gen Osten ziehenden Steppen. Durch diese Steppen zog
                                    1223 das

                                    erste Heer der aus Zentralasien nach Westen drängenden Mongolen. Inzwischen war das

                                    einstmals mächtige Kiever Land in einzelne miteinander verfeindete Fürstentümer
                                    zerfallen, die den Mongolen nichts entgegen zu setzen hatten. Nach und nach
                                    plünderten und zerstörten die Armeen Batu Khans zwischen 1238 und 1240 die
                                    russischen Städte zwischen Wolga und Dnepr. Einzig Novgorod im Norden blieb von
                                    ihnen verschont.

                                    Alexander Nevski – Fürst von Novgorod

                                    Alexander aus dem Geschlecht der Rurikiden war Fürst von Novgorod. Diesen Titel
                                    erlangte er 1236 – da war er gerade 16 Jahre alt. Von Osten drängten die
                                    Mongolen ins Land, und zugleich blies der Papst zum Sturm – mit dem Ziel die
                                    Slawen zu unterwerfen und katholisch zu bekehren. 1240 landete ein schwedisches
                                    Heer an der Neva, die zum Einflussgebiet Novgorods gehörte. Alexander
                                    überraschte die schwedischen Kreuzfahrer in den frühen Morgenstunden und schlug
                                    sie mit seiner Gefolgschaft in die Flucht. Dafür bekam er den Beinamen ›Nevski‹
                                    – von der Neva.

                                    Im Frühjahr des darauf folgenden Jahres besetzte ein vereinigtes Heer des
                                    Deutschen Ordens sowie der livländischen Schwertbrüder Pskov und bedrohte
                                    Novgorod. Alexander Nevski stellte das Ritterheer auf dem Eis des Peipussees
                                    nördlich von Pskov und errang seinen zweiten Sieg. Die Expansion des Deutschen
                                    Ordens kam an der Narva (heute die Grenze zwischen Estland und Rußland)
                                    endgültig zum Stehen.

                                    Die Mongolen hatten die russischen Fürstentümer mit hohen Tributen belegt.
                                    Alexander arrangierte sich mit ihnen, erkannte den Herrschaftsanspruch der
                                    Goldenen Horde an und legte die Grundlage für ein Bündnis eines Teils der
                                    russischen Elite mit den Eroberern. Die Mongolen übertrugen durch die
                                    Vermittlung Alexanders das Eintreiben der Tributzahlungen an das Moskauer
                                    Fürstentum. Eine gleichberechtigte Einigung der russischen Fürstentümer war
                                    damit unmöglich geworden. Der Aufstieg Moskaus zur absoluten Macht begann. Der
                                    Graben zum katholischen Westen war tiefer geworden.

                                    Die russische orthodoxe Kirche weihte Alexander Nevski 1546 zum Heiligen. Seine
                                    sterblichen Überreste befinden sich im nach ihm benannten Kloster in St. Petersburg.

                                    Russland unter den Mongolen und Tataren

                                    Die Goldene Horde beherrschte nun mehr als zwei Jahrhunderte die russischen
                                    Lande. Immer wieder kam es zu Konflikten und blutigen Feldzügen mongolischer und
                                    tatarischer Fürsten gegen russische Städte. Ihren ersten militärischen Sieg
                                    gegen den übermächtigen Feind errang 1380 ein vereinigtes Heer unter dem
                                    Moskauer Fürsten Dmitri Donskoi (1350–1389) auf dem Schnepfenfeld (Kulikovo
                                    Pol'e) bei Tula, südlich von Moskau. Dabei standen die Russen nicht den
                                    mongolischen Hauptkräften, sondern dem abtrünnigen Emir Mamai gegenüber.
                                    Unterstützt wurde Mamai von den Litauern, die die westlichen russischen Gebiete
                                    unter ihre Herrschaft gebracht hatten. Der Sieg auf dem Schnepfenfeld

                                    festigte die Rolle Moskaus als Vorreiterin bei der Einigung Rußlands. Dabei
                                    spielte die orthodoxe Kirche eine entscheidende Rolle, denn Tataren und Mongolen
                                    hatten inzwischen den Islam angenommen.

                                    Das ›Dritte Rom‹

                                    1462 wurde Ivan III. (1440–1505) Großfürst von Moskau. Unter seiner energischen
                                    Herrschaft vervierfachte Moskau sein Herrschaftsgebiet und stellte 1480 die
                                    Tributzahlungen an die Mongolen ein. Zu jener Zeit veränderte das Osmanische
                                    Reich Europa. 1453 eroberten die Türken Byzanz. In der vergeblichen Hoffnung auf
                                    Unterstützung aus Rom, hatte der Patriarch der griechisch-orthodoxen Kirche
                                    zuvor die Oberherrschaft des Papstes anerkannt. Viele Byzantiner flüchteten nach
                                    Moskowien, die einzig christlich-orthodoxe Großmacht, die nicht durch islamische
                                    Eroberer besetzt war. In Moskau wurde die Theorie vom ›Dritten Rom‹ (nach dem
                                    ersten urchristlichen und dem zweiten byzantinischen) zur Staatsdoktrin.

                                    Ivan III. heiratete 1472 Sofia, die Nichte des letzten oströmischen Imperators
                                    Konstantin XI. Als erster russischer Großfürst ließ er sich zum Zaren –
                                    abgeleitet vom lateinischen Caesar bzw. griechischem Kaisar – krönen und
                                    übernahm von Byzanz die autokratische Staatsidee und ihre Symbole: den
                                    Doppeladler und das Hofzeremoniell. Er holte italienische Bauleute ins Land, die
                                    unter anderem den Moskauer Kreml errichteten. Seine Tochter verheiratete er mit
                                    dem Großfürsten von Litauen, um sich den Zugang zur Ostsee zu sichern.

                                    Ivans Nachfolger, Vasili III., setzte diese Politik im Wesentlichen fort. Als er
                                    starb, war sein Sohn Ivan IV. gerade einmal drei Jahre alt
                                    • petronella.kozlowska Re: Poloki nie znaja historii, oni znaja yno Mity 07.01.09, 22:34
                                      Impressum
                                      Impressum:
                                      Deutsch-Russischer Club e. V.
                                      c/o Zentrum bei der Russischen Regierung
                                      für Kultur und Wissenschaft im Ausland
                                      Friedrichstr. 176-179, Ebene 2
                                      10117 Berlin

                                      można się tylko pośmiać z waszej głupoty

                                      Nowogród jako początek Rosji

                                      no i o panowaniu mongolskim tam jest tak skromnie



                                      Russland unter den Mongolen und Tataren

                                      Die Goldene Horde beherrschte nun mehr als zwei Jahrhunderte die russischen
                                      Lande. Immer wieder kam es zu Konflikten und blutigen Feldzügen mongolischer und
                                      tatarischer Fürsten gegen russische Städte. Ihren ersten militärischen Sieg
                                      gegen den übermächtigen Feind errang 1380 ein vereinigtes Heer unter dem
                                      Moskauer Fürsten Dmitri Donskoi (1350–1389) auf dem Schnepfenfeld (Kulikovo
                                      Pol'e) bei Tula, südlich von Moskau. Dabei standen die Russen nicht den
                                      mongolischen Hauptkräften, sondern dem abtrünnigen Emir Mamai gegenüber.
                                      Unterstützt wurde Mamai von den Litauern, die die westlichen russischen Gebiete
                                      unter ihre Herrschaft gebracht hatten. Der Sieg auf dem Schnepfenfeld

                                      festigte die Rolle Moskaus als Vorreiterin bei der Einigung Rußlands. Dabei
                                      spielte die orthodoxe Kirche eine entscheidende Rolle, denn Tataren und Mongolen
                                      hatten inzwischen den Islam angenommen.
                        • rico-chorzow Re: Do p.Romana pytanie 07.01.09, 19:08
                          Gość portalu: Roman napisał(a):

                          > Mimo trudnej bolesnej przeszłości życzymy Ukrainie pelnej
                          > suwerennosci i zachowania terytorium. Jak sie nauczysz takiej
                          > wielkodusznosci to nie zapomnij sie pochwalic.

                          Dlaczego bolesnej,trudnej przeszłości,ma to coś wspólnego z suwerennością Ukrainy?
                          • Gość: Roman Re: Do p.Romana pytanie IP: *.siec2000.pl 08.01.09, 01:16
                            No, jak najbardziej ma. Polska poprzez związek Litwa weszła w
                            posiadanie zdobytej wcześniej przez Litwę Rusi Kijowskiej ( zwanej
                            później Ukrainą). Przyzwyczajona do tej zdobyczy przez kilka wieków
                            odmawiała Ukraincom prawa do suwerennności i próbowała ich
                            polonizować na siłę. Odpowiedzią były krwawe powstania, które
                            obfitowały z obustronne okrucieństwa i wyniszczyły obie strony.
                            Potem były rozbiory w których Ukraina wraz z Litwą i Białorusia
                            padła łupem Rosji a Polska Prus i Austrii.
                            P. chrisraf pisał też coś o pomocy jaką Polska udzielała cesarzowi
                            niemieckiemu przeciw powstańcom czeskim w XVIIw. Niewykluczone,ze są
                            na to dowody. Znana jest sprawa Zaolzia kiedy Polska połakomiła się
                            na ten mizerny ochłap gdy Niemcy zajmowały całe Czechy. Stąd tylko
                            wniosek,ze wrogość narodów słowiańskich wzgledem siebie jest
                            krótkowzroczna i samobójcza. Ich brak solidarnosci w sąsiedztwie
                            Niemiec jest jak milczenie owiec w obliczu rzeźnika.
                            Dlatego ja życzę jak najlepiej Ukraińcom, Białorusinom, Czechom,
                            Słowakom, Kaszubom i innym zagrożonym narodom. Nie mam też nic
                            przeciwko tym Ślazakom, którzy sami nie uważaja sie za Niemców. Nie
                            przeszkadza mi ich ślaska narodowość, język, czy autonomia albo
                            nawet jeśli sobie tego życzą niepodległośc na terenie który
                            zamieszkują.
                            • chrisraf Re: p.Romana 08.01.09, 02:38
                              Witam!

                              Ich brak solidarnosci w sąsiedztwie
                              > Niemiec jest jak milczenie owiec w obliczu rzeźnika.

                              Mysle, ze wymachiwanie szabelka w stosunku do Niemiec, lub
                              pielegnowanie mitu "1000-letniej" wrogosci jest niczym innym, niz
                              glupota.

                              Nie mam też nic
                              > przeciwko tym Ślazakom, którzy sami nie uważaja sie za Niemców.

                              A co jest z tymi, ktorzy uwazaja sie za Niemcow?

                              Nie
                              > przeszkadza mi ich ślaska narodowość, język, czy autonomia albo
                              > nawet jeśli sobie tego życzą niepodległośc na terenie który
                              > zamieszkują.

                              Pana wyrozumienie idzie bardzo daleko. ;)

                              Glückauf!
                              • Gość: Roman Re: p.Romana IP: *.siec2000.pl 08.01.09, 13:02
                                Witam
                                Jak to sie trudno rozstać, zwłaszcza w zgodzie.

                                Ja nie wymachuję szabelką w stosunku ani nie pielegnuję żadnych
                                mitów.
                                W celach czysto obronnych, zalecam solidarność zagrożonych krajów i
                                narodów słowianskich bez dominacji jednych nad drugimi.

                                Ślązaków którzy uważaja sie za Niemców też uważam za Niemców i
                                traktuję ich jak Niemców, poprawnie i nieufnie.
                                Oni są dumni z udziału Ślaska w rozbiorach Polski.
                                Ich odpowiedzialność za rozpętanie przez ich przodków obu wojen
                                światowych jest taka sama jak wszystkich innych Niemców.

                                Identyfikacja narodowa Ślązaków (Ślaska czy Polska , Niemiecka albo
                                Czeska) nie potrzebuje mojego ani czyjegokolwiek wyrozumienia, bo
                                nie jest żadnym wykroczeniem.
                                Polska zgodziła się kiedyś na autonomię dla Górnoślązaków (jako
                                jedyna zresztą) i powinna do tego postanowienia powrócić i go
                                wcielac w życie.

                                Pozdrawiam
                                • chrisraf Re: p.Romana 08.01.09, 19:58
                                  Witam!

                                  Piszac o wrogosci i mitologii nie mylilem sie. Ale wszystko pokolei.

                                  W celach czysto obronnych, zalecam solidarność zagrożonych krajów i
                                  > narodów słowianskich bez dominacji jednych nad drugimi.

                                  Mamy tutaj do czynienia z rzadaniami panslawistow. Brakuje
                                  jedynie "Polski od morza do morza". W 1848 na kongresie tych
                                  bandziorow (Niemcy mialy odpowiednika w NSDAP) w Pradze rzadano
                                  wysiedlen ludnosci niemieckiej na wschod od linii Szczecin - Triest.
                                  Postulat udalo sie postulat udalo sie zrealizowac po 1945.
                                  Panslawizm wyroznia tez...czystosc rasy (slowianskiej). Jak sie Pan
                                  tym fascynuje, zycze dobrej nocy. :(

                                  Niech mi Pan powie, przez kogo sa te panstwa
                                  slowianskie "zagrozone"???

                                  > Ślązaków którzy uważaja sie za Niemców też uważam za Niemców i
                                  > traktuję ich jak Niemców, poprawnie i nieufnie.

                                  Plaga? "Kapitan Klops", "Cietyrje tankistow i sabaka", "Krzyzacy"
                                  i "Rota" zrobily swoje. Stary Fryc powiedzial do Polakow (cytat z
                                  pamieci): "Nawet jesli utraciliscie wlasne panstwo, nie utraciliscie
                                  swojej ojczyzny". Nalezy tutaj wiedziec, ze Prusy byly w tedy
                                  panstwem wielonarodowym.

                                  "Oni są dumni z udziału Ślaska w rozbiorach Polski."

                                  Nie wiem, czy jestem z tego dumny. Bardziej mi to splywa po plecach.
                                  W przeciwienstwie do zaboru rosyjskiego Polacy nie doznali szkod, a
                                  jesli to na wlasna prosbe.

                                  Ich odpowiedzialność za rozpętanie przez ich przodków obu wojen
                                  > światowych jest taka sama jak wszystkich innych Niemców.

                                  No nie! Pan przeszedl dobre pranie mozgu! Mit tej drugiej jest dosc
                                  szeroko rozpowszechniony, ale bajery na temat tej pierwszej ciagle
                                  zaskakuja. Czy to Niemcy zastrzelili nastepce tronu carskiego w
                                  Moskwie??? ;)

                                  > Identyfikacja narodowa Ślązaków (Ślaska czy Polska , Niemiecka
                                  albo
                                  > Czeska) nie potrzebuje mojego ani czyjegokolwiek wyrozumienia, bo
                                  > nie jest żadnym wykroczeniem.

                                  Dziekuje!

                                  Polska zgodziła się kiedyś na autonomię dla Górnoślązaków (jako
                                  > jedyna zresztą)

                                  Szkopul w tym, ze Niemcy, w tym Prusy byly tradycyjnie zorganizowani
                                  mniej, lub bardziej jako federacja. Np. dr Holtze, jeden z
                                  zalozycieli miasta Katowice byl poslem do parlamentu slaskiego.
                                  Pomysl Landu (Freistaat/Wolnego Panstwa) Oberschlesien opracowali dr
                                  Ewald Latacz i dr Hans Lukaschek. Projekt zdobyl aprobate parlamentu
                                  Rzeszy (wbrew rzadowi Prus). Strona polska przejela jedynie te idee
                                  i lansowala jako swoja.

                                  "...i powinna do tego postanowienia powrócić i go
                                  > wcielac w życie."

                                  Mam nadzieje! :)
                                  Wszystko co tutaj napisalem moze Pan wyczytac w polskich ksiazkach.

                                  Pozdrawiam!