walhala
12.08.09, 02:49
wszyscy juz wiemy ze doszlo do wielkej "bitwy" miedzy polskimi
zolnierzami a Talibami,mnie to wyglada na potyczke ale nie o
tym,otoz po raportach przenikajacych do mediow wynika jasny obraz
walki,dostali sie pod ostrzal,przgrupowali,kolejny ostrzal z innego
kierunku,od tylu i to byl koniec zorganizowanej obrony,wzieli dupy w
troki i zaczeli sie wycofywac,zrobili to tak ze zapomnieli o swoim
kapitanie,pozostawiajac towarzysza broni na polu walki samego,to
wyglada mi na zupelna panike i ucieczke "ratuj sie kto moze" a w
takim razie to wstyd i hanba dla calego WP,plama na honorze,nie
zostawia sie kolegi samego,nawet cialo zabiera sie ze soba,co to
znaczy potem sie wrocili?dostali polecenie bez niego nie maja sie
pokazywac?za pozno panowie,za pozno,teraz te nasze Szwejki sztabowe
beda nam wciskac kaszane,mataczyc jak zawsze,byl juz niezywym czy
jeszcze nie?podejrzewam ze prawdy nigdy sie nie dowiemy,nie dziwie
sie ze minister MON nie chce sie pokazywac i schowal sie,jak ma
odpowiadac na pytania rodziny zolnierza i ludzi?nigdy sie nie
opuszcza swoich zolnierzy na polu walki,nigdy, a oni to zrobili.