korepetycje dawane na czarno przez nauczycieli...

IP: *.olsztyn.vectranet.pl 24.09.09, 23:32
Mamy koniec września. Zaraz zacznie się październik, sezon ogórkowy na korepetycje już trwa. Jestem uczniem i szczerze mówiąc nigdy nie rozumiałem i dalej nie rozumiem jakim cudem nauczyciel uczący na codzie w szkole dajmy na to chłopca Jasia ma prawo tego chłopca (oczywiście za pieniądze) prywatnie douczać. Przecież ten [proceder ma znamiona istnej korupcji.
Mało tego większość korków dawana jest właściwie na czarno czyli jeśli dobrze rozumiem nie są odprowadzane z tego podatki, to też chyba rozmija się z prawem, co?
Większość moich zanjomych albo "bierze" korki albo zaraz zacznie. Nie ukrywam, że mi też by się przydały. Matma na maturze niestety jest obowiązkowa. No i tak szukając korepetytotrów wtrafiłem na dwie ciekawe chyba inicjatywy, czy firmy - nie wiem właściwie jak to zdefinować.
Otóż piewrsza z nich nazywa się światkorepetycji.pl i wpadła mi ich ulotka na mieście. To chyba jakieś kursy takie grupowe.
Druga to już chyba coś poważniejszego i ciekawszego jak dla mnie bo - przynajmniej tak wygląda - w końcu jakaś firma czy tam szkoła podjęła się próby okiełznania tego bagna jakim jest rynek korepetycji, gdzie każdy przedtsawia siebie jak chce bo i tak nikt Cię nie sprawdzi i wszystko nielegalnie jeszcze działa. Ta firma rozdawała swoje ulotki w szkole naszej potem jeszcze zobaczyłem ich reklame w googlach, działają narazie w Olsztynie i Suwałkach. Nazywają jesli dobrze to napiszę Mobile Techers i mają stronę: najlepszekorepetycje.pl
I teraz moje pytanie co myślicie o takich firmach o ich ofercie. ma to rację bytu? Wygryzie zwykłe korki? Uda im się na dłużej zagościć na rynku? A może ktoś się już u nich uczy?
    • ksiaze_olsztyn Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel 25.09.09, 00:48
      > Mamy koniec września. Zaraz zacznie się październik, sezon
      ogórkowy na korepety
      > cje już trwa. Jestem uczniem i szczerze mówiąc nigdy nie
      rozumiałem i dalej nie> rozumiem jakim cudem nauczyciel uczący na
      codzie w szkole dajmy na to chłopca> Jasia ma prawo tego chłopca
      (oczywiście za pieniądze) prywatnie douczać. Przeci
      > eż ten [proceder ma znamiona istnej korupcji.

      Doucz się, dziecko, co to jest korupcja i co to są znamiona typu
      czynu zabronionego. Odpowiednie definicje znajdziesz w kodeksie
      karnym i w podręcznikach prawa karnego.


      > Mało tego większość korków dawana jest właściwie na czarno czyli
      jeśli dobrze rozumiem nie są odprowadzane z tego podatki, to też
      chyba rozmija się z prawem, co?

      Tak. I co z tego?! Masz jakiś problem?!

      > I teraz moje pytanie co myślicie o takich firmach o ich ofercie.
      ma to rację bytu? Wygryzie zwykłe korki? Uda im się na dłużej
      zagościć na rynku? A może ktoś się już u nich uczy?

      Myślę, że jak ktoś jest baranem, to i 10 godzin korepetycji
      tygodniowo mu nie pomoże.
      • Gość: Uczeń Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.olsztyn.vectranet.pl 25.09.09, 09:40
        Nie musisz mnie uświadamiać co do definicji działań korupcyjnych. Zamiast tak się tutaj bulwersować i wykazywać kompletną ignorancją wobec problemu - bo tak trzeba nazywać korepetycje- poczytałbyś więcej ifnormacji o temacie. Swego casu na Uniwerku Warszawski odbyła się debata "korepetycje a szara srefa" i dużo, o wiele mądrzejszych od Ciebie osób wypowiadało się na ten temat. Prof. wydziału prawa stwierdził jasno, że dawanie przez nauczyciela prywatnych lekcji za pieniądze, poza szkołą dziecku, które jest na codzień uczniemk owego nauczyciela ma wyraźne znamiona korupcji, jako że w sposóbznaczący obniża obiektywizm oceny postępów tego ucznia przez nauczyciela.
        Jeślio piszesz, co z tego, że korki są dawane na cazrno, bez podatków, i stweirdzasz "co z tego" to ty naprawde masz zachwianie wartości społecznych olbrzymie i wypada mi tylko Tobie współpczuć.
        Korki trzeba uważam jakoś ogarnąći dlatego podobają mi się działania firm w tym zakresie.
        Ponawiam pytanie czy ktoś uczył się juz w firmie Mobile Teachers w Olsztynie - www.najlepszekorepetycje.pl ? Warto z nimi podpisywać umowę o korepetycje?
        • ksiaze_olsztyn Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel 25.09.09, 12:51
          > Nie musisz mnie uświadamiać co do definicji działań korupcyjnych.
          Zamiast tak s ię tutaj bulwersować i wykazywać kompletną
          ignorancjąwobec problemu - bo tak to trrzeba nazywać korepetycje-
          poczytałbyś więcej ifnormacji o temacie.


          Korupcja jest to przyjęcie korzyści majątkowe w zamian za
          wykorzystanie przez urzędnika lub osobę publiczną swojego stanowiska
          do załatwienia określonej sprawy.

          >Swego casu
          > na Uniwerku Warszawski odbyła się debata "korepetycje a szara
          srefa" i dużo, o
          > wiele mądrzejszych od Ciebie osób wypowiadało się na ten temat.
          Prof. wydziału prawa stwierdził jasno, że dawanie przez nauczyciela
          prywatnych lekcji za pieniądze, poza szkołą dziecku, które jest na
          codzień uczniemk owego nauczyciela ma
          > wyraźne znamiona korupcji, jako że w sposóbznaczący obniża
          obiektywizm oceny postępów tego ucznia przez nauczyciela.

          Obiektywizm oceny postępów podciągany do korupcji to jakiś absurd.
          Nawet profesor może się mylić.

          > Jeślio piszesz, co z tego, że korki są dawane na cazrno, bez
          podatków, i stweir
          > dzasz "co z tego" to ty naprawde masz zachwianie wartości
          społecznych olbrzymie
          > i wypada mi tylko Tobie współpczuć


          Nie, to Ty jesteś socjalistycznym patałachem, który nie chce dać
          ludziom zarobić i wszystko by opodatkował.

          > Korki trzeba uważam jakoś ogarnąći dlatego podobają mi się
          działania firm w tym
          > zakresie.


          Ogranąć?!

          Co za socjalistyczna brednia!

          Nic nie trzeba ogarniać i wbij sobie do głowy: Wolny Rynek.
      • Gość: Arek Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.uwm.edu.pl 25.09.09, 10:43
        Bardzo ciekawa postawa, no no...
        Widzę tu wielką i naprawdę niezwykle głęboką znajomość problematyki dotyczącej korepetycji. Przemyślenia godne może nawet i filozofów ateńskich. Doprawdy jestem pod wrażeniem!
        Miło być Księciem a nie baranem, prawda? Tego czy owego wtedy nie potrzeba robić ani się z czegoś tam tłumaczyć. I na kwestie podatków już się inaczej patrzy, bo z tej lepszej perspektywy, i nawet jak trzeba się douczyć w zaciszu salonu(?) to jakoś inaczej.
        • Gość: ciekawa Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 23:14

          Do "ucznia"

          A może jeszcze wiesz dlaczego kościół i księża nie płacą podatków ?
          • ksiaze_olsztyn Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel 25.09.09, 23:34
            Ponieważ utrzymują się z datków na tacę, które już raz były
            opodatkowane. Zanim wyskoczysz jeszcze raz z jakimś antyklerykalnym
            wymysłem rodem z SLD, zastanów się dwa razy.
            • Gość: ciekawa Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.09, 23:52
              "Zanim wyskoczysz jeszcze raz z jakimś antyklerykalnym
              wymysłem rodem z SLD, zastanów się dwa razy. " - pleciesz waść bzdury i głupoty.
              • ksiaze_olsztyn Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel 26.09.09, 00:07
                Dlaczego głupoty? To SLD co jakiś czas gada o opodatkowaniu tacy.
                Ostatnio jakieś dwa tygodnie temu.
                • Gość: taka prawda najwyższy czas do lekarza IP: *.ovh.net 30.09.09, 14:19
                  j.w
            • Gość: anna Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.aster.pl 18.02.10, 13:39
              Ja nie poszłabym nigdy na korepetycje do swojego nauczyciela.
              Dlatego tez przed sama matura wybrałam platu.pl
              U swojego nauczyciela - wygladałoby to bardziej jak łapówka.
              • klara005 Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel 24.03.10, 11:45
                pamietam w liceum mialam nauczyciela do ktorego jak sie nie poszlo na korki to mialo sie oceny nizej. Ja wolalam isc na preofesjonalne korki i niestety i tak mialam ocene nizej ale przynajmniej mialam czyste sumienie :)
    • Gość: Uczeń Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.olsztyn.vectranet.pl 26.09.09, 13:07
      Przypominam, że to temat nie o księdzach i SLD, tylko o korepetycjach i sposobach rozwiązania problemu.

      Jak ktoś pisze, że nie muszą mogą być one wyjęte spod prawa i dawane na czarno bez najmniejszej weryfikacji wiedzy korepetytorów to naprawdę jest to niezrozumiałe.

      Nie chodzi o to żeby komuś szkodzić - w domyśle tym co korepetycji udzielają - faktem uregulowania rynku korepetycji. Chodzi o to żeby była jaka kolwiek kontrola nad tym kto ich udziela, gdzie i komu. Jak pokazuje przykład portalu najlepszekorepetycje.pl da się to zrobić. Miałem nadzieję, że może ktoś już korzystał z ich usług. Ale nawet jesli nie to wypowiezcie się czy jesteście za powstawaniem takich firm jak Mobile Teachers czy świat korepetycji.
      • Gość: gość Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 13:13
        Takie sprawy reguluje wolny rynek. A nie jakieś lewackie zakusy "ucznia". a jak
        pielęgniarka robi po godzinach prywatnie zastrzyk, to też ma lecieć i
        rejestrować usługę. A niańki dzieci, którym to pseudopaństwo nie zapewniło
        miejsca w przedszkolu - to przecież też czarny rynek. I co, kto ma sprawdzać
        kompetencje pielęgniarki i niańki. Poszukaj sobie dobrego lekarza na "swój"
        wydumany problem i nie zaśmiecaj forum.
        • Gość: dziwny jestes Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.olsztyn.vectranet.pl 26.09.09, 15:06
          Co to znaczy nie zaśmiecaj forum. Bo nie bardzoi rozumiem. Czy Twoim zdaniem każda opinia inna od twojej jest śmieciem? Uważam osobiście, że uczeń pisze mądrze. Sama mam dziecko, które bierze korepetycje i z własnego doświadczenia wiem, że jest to całkowita wolna partyzantka. Nie rozumiem tych zbulwersowanych opinii osób które piszą że uczeń za przeproszeniem chrzani głupoty bo chce żeby coś odbywało się zgodnie z prawem. Zastanówcie się ludzie co piszecie.Widziałam stronę tej całej firmy mobile teachers i uważam ze jest to super pomysł, mam nadzieję, że tak właśnie kiedyś będzie wyglądał rynek korepetycji w Polsce, a przynajmniej w Olsztynie ;) Pozdrawiam.
          • Gość: gość Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.09, 15:25
            To ty dziwna jesteś, bo po co uczestniczysz w tym nielegalnym procederze? Skoro
            córka bierze korepetycje a ty płacisz, to świętą nie jesteś. A propos - w
            których to dziedzinach nie ma "szarej sfery"? Jak się chce do kogoś
            przypieprzyć, to byle co stanie się nielegalne. Jak skosisz sąsiadce trawnik (bo
            schorowana) - to też uczestniczysz w nielegalnej sferze, bo za usługę trzeba
            odprowadzić podatek. Dochodzimy więc do absurdu!
            • Gość: dziwny jestes Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.09.09, 13:12
              Dziecko bierze korepetycje bo potrzebuje pomocy, a ja nie jestem w stanie wszystkiego mu wytłumaczyc. Bierze je w takiej formie bo do tej pory nikt nie przedtsawił alternatywy. NIe oznacza to, że popieram dawniae i pobieranie korepetycji na czarno. Takie firmy jak Mobile Teachers może coś zmienią. Oby.
              Co do historii z kosiarką. Nie porównuj proszę doraźnej pomocy sąsiadce, do reguralnego zarobkowania poprzez udzielanie indywidualnych lekcji. Jest coś takiego w Polsce jak kwota wolna od podatku i jeśli tej kwoty student nie przekroczy to i tak skarbówka odda mu podatek więc wczym problem? A jeśli tą kwotę przekroczył to znaczy, że uzyskiwał już właściwie reguralny dochód, który podlega opodatkowaniu. To tak samo jak praca na budowe na czarno? Też ją popierasz? Jednorazowa pomoc sąsiadce przy pielęgnacji trawnika to w ogóle inna sprawa i nie spłycaj w ten sposób rozmowy bo to nic do tematu nie wnosi i obrazuje tylko Twój zawężony tok rozumkowania.

              Pozdrawiam.
              • ksiaze_olsztyn Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel 27.09.09, 14:55
                > Dziecko bierze korepetycje bo potrzebuje pomocy, a ja nie jestem w
                stanie wszystkiego mu wytłumaczyc.

                No to masz problem. Ale w życiu trzeba sobie radzić, a nie pisać na
                forum o złych korepetytorach. Jak nie pasuje, to możesz w ogóle nie
                płacić za korki.
                • Gość: :) Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.ovh.net 30.09.09, 14:21
                  idź lepiej odrabiac lekcje dziecko...
                  • ksiaze_olsztyn Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel 30.09.09, 21:49
                    Akurat dziecko to dla mnie żadna obelga, bo nie chwalę się wszędzie
                    na forum swoim mgr i ukończeniem studiów :D
      • ksiaze_olsztyn Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel 27.09.09, 14:53
        Rynek się sam reguluje. Jak sam chcesz regulować rynek i widzisz
        jakiś problem, to Stalin i Lenin byliby z Ciebie dumni.
    • mobydickzolsztyna Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel 27.09.09, 16:52
      Gość portalu: Uczeń napisał(a):
      "... nie rozumiem jakim cudem nauczyciel uczący na codzie w szkole dajmy na to chłopca Jasia ma prawo tego chłopca (oczywiście za pieniądze) prywatnie douczać. Przecież ten proceder ma znamiona istnej korupcji ..."


      Jestem starym dziadygą, zajadłym antykomuchem (po Tatusiu łagierniku) i w 100% Cię popieram.
      Ktoś tu głupawo ględzi o "wolności gospodarczej", mieszając ją z akceptacją dla działań niemoralnych. Chyba że rozmówca jest "oryginałem za wszelką cenę", oceniającym USA jako komunę.

      Korki dla własnych uczniów są na razie niekaralne, ale to naszą sprawą jest, aby się stały karalne!
      Nie jest naszą sprawą gloryfikacja złodziei tak wielkich (jak gangsterzy) jak i śmierdziutkich (jak "pedagodzy" - groszoroby za wszelką cenę).

      To trzy łajdactwa:
      - "łaskawsze oko" dla korkowych piniąchodawców,
      - unikanie podatków (to niby wyraz liberalizmu? - Comte?),
      - świństwo PRL-owskie, o którym poniższej, a które mnie (osobiście) najbardziej rozwściecza.

      W filmach inteligentnie "podgryzających ohydę i komizm PRL" pojawiała się Postać cynicznego, zdegenerowanego właśnie przez PRL "robola", który zupełnie świadomie parszywie i idiotycznie wykańczał mieszkanie za które wieeeeeele lat płaciłeś na "książeczkę", aby się u Ciebie pojawić, gdyś dostał klucze.
      Za "extra-forsę" naprawiał własnoręcznie stworzony gnój.

      Czy nauczyciel osobiście Cię "niedokształcający" i proponujący "dokształcenie" Cię za dodatkowe pieniąchy (do których to pieniąchów osobiście i cynicznie stworzył uprzednio podstawy) nie jest TAKĄ SAMĄ PRL-owską gnidą, którą gardzę aż do dreszczu kręgosłupa?

      Aż mnie cholera strzela z powodu mieszania tej kwestii z "wolnością gospodarczą"!
      • Gość: hjudjmkw Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 18:05
        Debilu, to co wypisujesz nie trzyma się żadnej kupy, no chyba śmierdzącej!
      • ksiaze_olsztyn Bredzisz! 27.09.09, 18:43
        > Ktoś tu głupawo ględzi o "wolności gospodarczej", mieszając ją z
        akceptacją dla działań niemoralnych. Chyba że rozmówca jest
        [i]"oryginałem za wszelką cenę", oceniającym USA jako komunę.

        Oczywiście, że w USA od czsów New Deal panuje socjalizm - RAZ.

        DWA - co jest niemoralnego w dawaniu korków?!

        > Korki dla własnych uczniów są na razie niekaralne, ale to naszą
        sprawą jest, aby się stały karalne!

        Ooo taaaak. Bo nauczyciel to burżuj, który żeruje na klasie
        uczniowskiej. Takie coś powinno się tępić! Tak samo jak produkcję
        bimbru. Przykro mi, ale nie wyrosłeś chyba z PRL-u.

        > To trzy łajdactwa:
        > - "łaskawsze oko" dla korkowych piniąchodawców,

        O tak. Najważniejsze są równe oceny dla biorących korki i nie
        biorących. A ja myślę, że najważniejszy jest wynik na maturze!!!


        > - unikanie podatków (to niby wyraz liberalizmu? - Comte?),

        Unikanie podatków to zdrowy rozsądek i partyzantka w tym
        socjalistycznym, fiskalnym bagnie zwanym III RP

        > Czy nauczyciel osobiście Cię "niedokształcający" i
        proponujący "doksz
        > tałcenie" Cię za dodatkowe pieniąchy (do których to pieniąchów
        osobiś
        > cie i cyniczniestworzył uprzednio podstawy)nie jest TAKĄ SAMĄ PRL-
        ows
        > ką gnidą, którą gardzę aż do dreszczu kręgosłupa?


        NIE. Z tego faktu wynika prosta konkluzja, że ludzie wolą
        pracować prywatnie a nie publicznie. Nauczyciel woli korki od lekcji
        w szkole, tak samo jak lekarz woli przyjmować prywatnie niż w
        przychodni publicznej.
        • Gość: zdenerwowany Re: Bredzisz! IP: *.olsztyn.vectranet.pl 27.09.09, 19:20
          Ty jesteś jakiś nienormalny, a niech dają sobie korepetycje ale w sposób zorganizowany i niedający powodów do przypuszczeń, że całość ma charakter wypaczony - bo jeśli sądziśz, że fakt dawania korepetycji własnemu uczniowi nie spowowduje, że później w czasie lekcji ten uczeń będzie miał fory to jesteś naiwny !!!
          Korki same w sobie nie są niczym nagannym i nikt tak tego nie ujmuje. Wyciągasz jakieś błędne wnioski, naganne jest dawanie korków własnym uczniom i bez płacenia od tego podatków !!! Czemu jeśli ktoś z tych korków uzyskuje w trakcie roku szkolnego znaczny dochód ma nie płacić od tego podatków i ma jeszcze na to społeczne przyzwolenie? Co jest z wami ludzie? Dlaczego ktokolwiek inny kto pracuje np. w swoim domu ma od tego płacić dochodowy bop inaczej wszyscy na nim psy wieszają a korepetytorzy mają jakieś chore przyzwolenie na to co robią? Przecież to są ogromne pieniądze a nie kwestia 20 zł. Niew rozumiecie tego? Ta sytucja jest chora i trzeba ją zmienić. Ale widzę ze z takim podjeściem ludzie to całe Mobile Teachers będzie miało w Olsztyne cięzko... a szkoda bo ciekawa pomysł.
          • Gość: wkurzona mama Re: Bredzisz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 19:36
            To państwo jest chore i okrada obywateli. Dlaczego nie czepiacie się np.
            opiekunek do dziecka. Płacę 1000zł + dodatki, bo zdemoralizowane państwo
            zlikwidowało przedszkola i dla mojego (nie tylko) dziecka nie ma w nim miejsca.
            Oczywiście, urząd skarbowy weźmie swoje i ja będę musiała płacić 1400zł - a z
            moich ciężko zarobionych pieniędzy posłowie i inne pasożyty tzw. samorządowcy
            będą balować i dalej likwidować przedszkola. A poza tym, nie słyszałam, aby
            nauczyciel dawał korepetycje swojemu uczniowi.Wystarczy puścić byle plotę i już
            kretyństwo rozlewa się po forum. To wy jesteście jacyś chorzy, że dajecie się
            tak manipulować.
            • mobydickzolsztyna Re: Bredzisz! 27.09.09, 20:15
              Gość portalu: wkurzona mama napisał(a):
              "Dlaczego nie czepiacie się np. opiekunek do dziecka"

              Bo czepiać się można tysiąca irytujących zjawisk.
              Niby dlaczego akurat "opiekunek do dziecka" skoro np komornicy,
              ubezpieczyciele, ZUS-owscy "orzeczyciele" itp itd także mają sporo
              "za uszami".
              Ten akurat wątek jest o korkach i trzymajmy się tego.

              Czemu nie otworzysz nowego wątku o opiekunkach i nie "przejedziesz się po
              Nich"
              ?



              Gość portalu: wkurzona mama napisał(a):
              "A poza tym, nie słyszałam, aby nauczyciel dawał korepetycje swojemu uczniowi"

              Czyli, że to o czym Ty akurat nie słyszałaś - nie istnieje?
              Bo słyszałaś o wszystkim, co się na Świecie wyprawia, a wszystko o czym
              nie słyszałaś, to fikcja?

              Zetknęłaś się może z rzymską sentencją prawną "is fecit cui prodest"?
              portalwiedzy.onet.pl/118295,,,,is_fecit_cui_prodest,haslo.html
              Nie wprost, ale "daje ona do myślenia", gdy tylu tu obrońców korków dla
              własnych uczniów.
              • Gość: wkurzona mama Re: Bredzisz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 20:27
                Bo nie mam zamiaru po nich się przejeżdżać. Są mi potrzebne, i nie chcę by
                płaciły podatek, bo to ja będę płacić. Tak samo w korepetycjach, to usługobiorcy
                będą płacić tej złodziejskiej instytucji jaka jest państwo. To ten sam problem.
                A poza tym, jak dzieci w małych miasteczkach czy na wsi mogą korzystać z
                korepetycji zorganizowanych? Tam takie instytucje nie powstaną.
                • mobydickzolsztyna Re: Bredzisz! 27.09.09, 20:57
                  Gość portalu: wkurzona mama napisał(a):
                  Bo nie mam zamiaru po nich się przejeżdżać

                  Jakoś nie zrozumiałem Cię.

                  Ja z kolei chyba niejasno się wyraziłem o "cwaniakach z PRL-u".
                  Nie to mnie głównie wkurzało, że czekali na zarobek "po godzinach" przy naprawach tego co sami schrzanili, ale to że w ogóle schrzanili i o tym wiedzieli (bo wiedzieli do kogo przychodzić ze swą "ofertą").

                  Powiem prosto: - aż mnie świerzbi uwzględnianie w opiniach o pracy nauczycieli wszelkich ujawnionych faktów udzielania korepetycji ich uczniom przez kogokolwiek!

                  To przecież proste jak czajnik: - jeśli po wizycie u mechanika samochodowego muszę się udać do następnego mechanika, lub ponownie do tego samego - to do zupy taki mechanik
                  do zupy taki nauczyciel.

                  Niby dlaczego tylko Oni by mieli być nieodpowiedzialni za skutki swej pracy?

                  Mam w najbliższej Rodzinie dwie Nauczycielki i niezły wgląd w podejście do pracy w tym środowisku.
                  Ja z góry stanowczo protestuję przeciw protestom w tym temacie.

                  rzetelni nauczyciele,
                  inteligentni policjanci.
                  nie pazerni komornicy,
                  nieprzekupni celnicy
                  itp itd.
                • Gość: pająk Re: Bredzisz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 21:16
                  A gdzie w takim razie umiejscowić zjawisko polegające na tym, że nauczyciel (dajmy na to języka obcego) zatrudniony w państwowej szkole, po godzinach pracuje w szkole prywatnej (dajmy na to językowej), gdzie na zajęcia przychodzą jego właśni uczniowie? To jest fakt. Z naszego miasta. Nie jeden zresztą.
                  Nie jestem aż tak naiwny, by uważać, że sytuacja taka nie ma to wpływu na oceny.
                  Potrzebna jest głębsza refleksja nad kondycją polskich nauczycieli i całej oświaty. Nie na tym forum zapewne.
                  Dobry lekarz w dużym mieście zarabia spokojnie 12000 miesięcznie. Dobry nauczyciel 1800-2300. Coś do garnka, na grzbiet i na nogi trzeba włożyć. Nie daj Boże jeśli jeszcze są w domu dzieci uczące się.
                  Nie interesuje mnie ile zarabiają lekarze. To ich biznes. Interesuje mnie bardzo, jacy ludzie uczą nasze dzieci. I czego, skoro sami nie wiedzą już, co to jest etyka zawodowa!
                  Szkoda, że jak widzę po wpisach w tym wątku, jestem w tym zainteresowaniu odosobniony...
                  A przecież miało być godnie. I satysfakcja z pracy. I bez potrzeby szukania dodatkowych "boków".
                  Kto głupi, ten uwierzył....
                  • Gość: gość Re: Bredzisz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 21:51
                    To o co ci, pająk chodzi? Nauczyciel dobry nie ma prawa dorobić do swojej
                    bieda-pensyjki w szkole prywatnej? Przecież to jest legalne. A etyką niech się
                    zajmą ci, którzy są u władzy. Może zaczniemy od "głowy"!
                  • mobydickzolsztyna Re: Bredzisz! 27.09.09, 21:57
                    Gość portalu: pająk napisał(a):
                    "A gdzie w takim razie umiejscowić zjawisko polegające na tym, że nauczyciel (dajmy na to języka obcego) zatrudniony w państwowej szkole, po godzinach pracuje w szkole prywatnej (dajmy na to językowej), gdzie na zajęcia przychodzą jego właśni uczniowie?"


                    Jak już wyżej pisałem: - nieskończone są możliwości dostrzegania kolejnych nieprawidłowości sprzyjających wynaturzeniom.


                    Jeśli 10 profesorów pracuje w państwowej, ale i w prywatnej uczelni, to to jest chore systemowo.

                    Dlaczego, dlaczego, dlaczego np 6 z nich nie pracuje w państwowej tyle godzin, ile pracowali w obu, za pieniądze które dostawali w obu.
                    To samo tych np 4, którzy by pracowali w prywatnej, ale tyle samo godzin co przedtem w obu i zarabiając - jak przedtem - w obu?

                    Profesorowie by pracowali ciągle tą samą ilość godzin, za tą samą forsę i mniej by się nalatali.
                    Obie uczelnie by otrzymywały ciągle ta samą ilość roboczogodzin od pracowników, nie wydając ani grosza mniej czy więcej.

                    Dajcie sobie spokój z przedkładaniem mi obecnych uwarunkowań (w tym prawnych i państwowo-dotacyjnych), które przymuszają do obecnej mętnej, chorej sytuacji tak uczelnie, jak i pracowników.

                    Mętne, chore sytuacje, niezrozumiałe zróżnicowanie sytuacji różnych uczelni, generują mętne, chore zachowania pracowników.
                    I te mętne sytuacje, razem z uwarunkowaniami ustawowymi, powinny być ZDRUZGOTANE!

                    Kilka FUNDAMENTALNYCH zmian, eliminacja różnic między wyjściową sytuacją szkół takich i owakich - i jest szansa na uzdrowienie.
                    Świadomie piszę o sytuacji wyjściowej - bo dalej drogi się mogą rozejść, bo są Lepsi i Gorsi.

                    I to jest temat!
                    Brać się za przyczyny, a nie za nieuchronne skutki!
                    • Gość: pająk Re: Bredzisz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 22:22
                      Oki Moby, masz rację, ale nie chodziło mi o profesorów zatrudnionych na uczelni tylko o nauczycieli gimnazjów i liceów.
                      Patologia wszechobecna na uczelniach państwowych to jedno (dotyka bezpośrednio studentów - ludzi dorosłych bo pełnoletnich) a podobne zjawiska dotykające młodzież gimnazjalną i licealną to drugie.
                      Co odpowiedzieć nastoletniej córce, która widzi kręcone przez nauczycieli wałki w szkole (nie tylko przez nauczycieli języków dorabiających w prywatnych szkołach językowych, do których to szkół agitują własnych uczniów).
                      Nie pochodzące z patologicznej rodziny, prawidłowo rozwinięte dziecko 11-14 letnie naprawdę jest w stanie bardzo dobrze już odróżnić dobro od zła. Szkoda, że niektórzy wpisowicze tego nie potrafią (pytanie już czy jeszcze?)
                      Nauczyciel szuka wyjścia z zapaści finansowej. Nie dziwię się.
                      On jest faktycznie tym ostatnim, najbardziej widocznym ogniwem chorego systemu, który trzeba bezwzględnie zmienić. Pytanie kto i jak ma to uczynić?
                      PS. Może ktoś podzieli się informacjami dotyczącymi udzielania korepetycji w krajach Starej Unii np. Niemczech czy Francji?
                      • Gość: kalia Re: Bredzisz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 22:25
                        Tam patologia w szkołach państwowych jest jak głęboka studnia.
                        • Gość: młody Re: Bredzisz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.09, 22:44
                          Jednym ze sposobów jaki widzę to likwidacja bezsensownych godzin religii a w te
                          miejsce wprowadzić zajęcia uzupełniające dla potrzebujących uczniów. Co Wy na to?
                  • ksiaze_olsztyn Re: Bredzisz! 28.09.09, 00:14
                    > A gdzie w takim razie umiejscowić zjawisko polegające na tym, że
                    nauczyciel (da
                    > jmy na to języka obcego) zatrudniony w państwowej szkole,
                    po godzinach p
                    > racuje w szkole prywatnej (dajmy na to językowej), gdzie na
                    zajęcia przy
                    > chodzą jego właśni uczniowie? To jest fakt. Z naszego miasta. Nie
                    jeden zresztą


                    TO ZNACZY, ŻE TRZEBA ZLIKWIDOWAĆ SZKOŁĘ PAŃSTWOWĄ.

                    TAKIE TRUDNE?!
          • ksiaze_olsztyn Re: Bredzisz! 28.09.09, 00:12
            > Ty jesteś jakiś nienormalny, a niech dają sobie korepetycje ale w
            sposób zorgan
            > izowany i niedający powodów do przypuszczeń, że całość ma
            charakter wypaczony -
            > bo jeśli sądziśz, że fakt dawania korepetycji własnemu uczniowi
            nie spowowduje
            > , że później w czasie lekcji ten uczeń będzie miał fory to jesteś
            naiwny !!!


            A co to są "fory"?!
            Ważne jest to, żeby dziecko dobrze zdało maturę i dostało się na
            dobre studia, a nie miało jakieś idityczne "fory"?!


            > Korki same w sobie nie są niczym nagannym i nikt tak tego nie
            ujmuje. Wyciągasz
            > jakieś błędne wnioski, naganne jest dawanie korków własnym uczniom
            i bez płace
            > nia od tego podatków !!! Czemu jeśli ktoś z tych korków uzyskuje w
            trakcie roku
            > szkolnego znaczny dochód ma nie płacić od tego podatków i ma
            jeszcze na to spo
            > łeczne przyzwolenie?



            Bo my wszyscy nie powinniśmy płacić podatków. Jak nie płacą, to
            znaczy, że są szczęściarzami.
            • Gość: :P no wlasnie wracaj do ciemnogrodu IP: *.ovh.net 30.09.09, 14:22
              z ktorego pochodzisz
    • scarlett_ohara Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel 27.09.09, 22:53
      Gość portalu: Uczeń napisał(a):

      > Jestem uczniem i szczerze mówiąc nigdy nie rozumiałem i dalej nie
      > rozumiem jakim cudem nauczyciel uczący na codzie w szkole dajmy na
      to chłopca
      > Jasia ma prawo tego chłopca (oczywiście za pieniądze) prywatnie
      douczać. Przecież ten [proceder ma znamiona istnej korupcji.
      > Mało tego większość korków dawana jest właściwie na czarno czyli
      jeśli dobrze rozumiem nie są odprowadzane z tego podatki, to też
      chyba rozmija się z prawem,
      > co?
      > Większość moich zanjomych albo "bierze" korki albo zaraz zacznie.
      Nie ukrywam,
      > że mi też by się przydały. Matma na maturze niestety jest
      obowiązkowa.

      Po pierwsze definicja "korupcji" nie łapie ;) dawania korków,
      ale.... wg mnie dawanie korepetycji własnym uczniom na pewno jest
      niemorlane i nieetyczne i chyba jakiś kodeks nauczyciela (?) tego
      zabrania.
      widocznie stara jestem :) bo za moich czasów nikt z moich
      nauczycieli nie odważył się nauczać swoich uczniów po godzinach za
      kasę !
      chcąc przerobić materiał ponadprogramowy wymagany na
      egzanimach na studia, w klasie maturalnej ( w czasach kiedy były
      egzaminy na studia :))) spotykałam się ze swoją profesorką przez
      parę tygodni, ale nie było mowy o żadnej kasie! Bardzo skrepowana
      przyjęła piękne pióro wieczne jak dostałam się na studia.
      Chodziłam na dodatkowe lekcje jęz. agnielskiego , ale do lektorki,
      która w mojej szkole nie uczyła.

      Odnośnie nie płacenia podatku od uzyskanego i nieujawnionego
      przychodu to zgodnie z prawem obowiązuje wtedy stawka podatkowa 75
      % :)))

      >No i tak
      > szukając korepetytotrów wtrafiłem na dwie ciekawe chyba
      inicjatywy, czy firmy
      > - nie wiem właściwie jak to zdefinować.
      > Otóż piewrsza z nich nazywa się światkorepetycji.pl i wpadła mi
      ich ulotka na m
      > ieście. To chyba jakieś kursy takie grupowe.
      > Druga to już chyba coś poważniejszego i ciekawszego jak dla mnie
      bo - przynajmn
      > iej tak wygląda - w końcu jakaś firma czy tam szkoła podjęła się
      próby okiełzna
      > nia tego bagna jakim jest rynek korepetycji, gdzie każdy
      przedtsawia siebie jak
      > chce bo i tak nikt Cię nie sprawdzi i wszystko nielegalnie jeszcze
      działa. Ta
      > firma rozdawała swoje ulotki w szkole naszej potem jeszcze
      zobaczyłem ich rekla
      > me w googlach, działają narazie w Olsztynie i Suwałkach. Nazywają
      jesli dobrze
      > to napiszę Mobile Techers i mają stronę: najlepszekorepetycje.pl
      > I teraz moje pytanie co myślicie o takich firmach o ich ofercie.
      ma to rację by
      > tu? Wygryzie zwykłe korki? Uda im się na dłużej zagościć na rynku?
      A może ktoś
      > się już u nich uczy

      odnośnie firm nie mam bladego pojęcia :( córkę mam za młodą ( daje
      radę bez korków :)) sama jestem za stara. Ale nie rozumiem "mody"
      (?) na korki . Jak można chodzić na korki z polskiego, historii ?
      Przecież tam trzeba usiąść , poczytać i po prostu zapamiętać!! TO
      nie nauki ścisłe jak matma i fizyka!
      Płacenie za korki przez wielu rodziców to usprawiedliwienie braku
      czasu dla dzieci. A dzieci są po prostu leniwe, a nie głupie i karzą
      rodziców (którzy nie mają dla nich czasu) kolejnymi wydatkami na
      siebie ;)
      Korepetytor przecież nie nauczy się za dziecko daty bitwy pod
      Grunwaldem i daty powstania warszawskiego....
      • basmix1970 Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel 28.09.09, 01:07
        mam dwóch synów , którzy dość często pomimo,że dobrze się uczą
        chodzą na dodatkowe zajęcia tzw "korki" i chociaż płacę za nie słono
        to ja i moje dzieci jesteśmy zadowoleni. Niestety szkoła choćby nie
        wiem jaka nie przygotuje dziecka dobrze do egzaminów, w klasie
        musiałoby byc dosłownie kilka osób. Nie posyłam też chłopaków na
        żadne kursy czy instytucji jakiejś tam bo nie wiadomo na kogo tam
        trafią, chodzą do nauczycieli sprawdzonych, ja nie zawsze jestem w
        stanie im pomóc, i nie znam też n-la który zgodziłby się dawać korki
        uczniom których uczy w szkole państwowej. Zresztą pensja
        nauczycielska wcale nie jest duża nie mówiąc ile musi pracować w
        domu, pisząc jakieś sprawozdania , sprawdzając prace czy
        najzwyczajniej przygotowując się do lekcji, wiem coś o tym bo mam
        sporo znajomych w tym gronie.
        • mobydickzolsztyna Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel 28.09.09, 11:41
          basmix1970 napisała:
          "Niestety szkoła choćby nie wiem jaka nie przygotuje dziecka dobrze do
          egzaminów, w klasie musiałoby byc dosłownie kilka osób"



          Więc mi powiadasz, że nie znam tematu, mimo że:
          - w LO1 liczebność klas nie spadała poniżej 40,
          - do dobrej Politechniki się dostałem z 6 lokatą (na 246 kandydatów), a z
          mego rocznika do różnych uczelni przyjęto ponad 90% spośród nas,
          - o korepetycjach było Nam tylko wiadomo, że "coś takiego było przez wojną".

          Rzecz w tym, że w szkole była dyscyplina i świetni nauczyciele, czy to
          uwielbiani przeze mnie jak Pan Milewski z fizyki, czy tez nie cierpiani przeze
          mnie jak matematyk Dumalski. Byli po prostu świetni.
          Politechnika mi przez rok "wkładała do głowy" wiedzę, którą mi Pan
          Milewski dał już w ogólniaku.

          Żoneczka kształci od wielu lat nauczycieli i sporo wie o strukturze jakości tego
          "produktu".
          Gdy odmawiała przepuszczenia wałkonia lub głupola wyżej - bywało, że dziekan
          podpisywał indeksy w imię "sprawności studiów".

          My wszyscy wiemy o drugim zjawisku. Wiemy, że kubły na nauczycielskich
          głowach, to ekstremalny i ułamkowy w swym ujawnieniu i nagłośnieniu, epizod z
          morza zjawisk, którym na imię "luz i bezstresowość" - czyli bezkarność
          skrajnej bezczelności
          .
          To drugie poznała moja Córeczka, gdy w pierwszych dniach pracy w szkole
          poszła do dyrektorki z prośbą o pomoc i poradę wobec ryczącej, głośno
          p.i.e.r.d.z.ą.c.e.j, rozbestwionej tłuszczy.

          Dyrektorka nawrzeszczała na Nią jeszcze chyba głośniej, zarzuciła Jej brak
          doświadczenia (?!?!?!) i nieprzydatność do pracy w szkole.
          Koleżanki powiedziały Jej, że dyrektorka bardziej od nich boi się otworzyć drzwi
          klasy, że i dyrektorka i one są w pełni bezsilne.

          Sądowi wolno potraktować małolata jak pełnoletniego, po przeanalizowaniu
          jego postawy.
          Nauczycielom wara od tego!


          Te dwa zjawiska dają przecież skutek w niedostatecznym nauczeniu, które z kolei
          skłania do różnych chorych metod wychodzenia z impasu.
          • ksiaze_olsztyn Jeszcze kilka słów ode mnie... 28.09.09, 15:54
            > Rzecz w tym, że w szkole była dyscyplina i świetni nauczyciele,
            czy to uwielbiani przeze mnie jak Pan Milewski z fizyki, czy tez nie
            cierpiani przeze> mnie jak matematyk Dumalski. Byli po prostu
            świetni.

            Bo kiedyś zawód nauczyciela dawał prestiż i kasę. To był socjalizm,
            nauczyciele dostawali służbowe mieszkania etc. Nie rozwijał się
            przemysł, nie rozwijały się innowacyjne technologie, a posadka była
            nauczyciela ciepła i stabilna. A dzisiaj?! Kto pójdzie robić dzisiaj
            jako nauczyciel?! Jeżeli na wstęp dostaje się 900 złotych! Mało
            tego - mając 900 złotych na rękę musisz wypełniać idiotyczne
            dokuemnty, typu "plan mojego rozwoju zawodowego", "plan
            wynikowy", "przedmiotowy system oceniania", "oceny opisowe", etc.,
            etc.
            Toż socjalizm PRL-owski w porównaniu z dzisiejszym
            biurokratyczno-socjalistyczno-oligarchicznym ustrojem dawał sobie
            lepiej radę (sic!!!).


            > My wszyscy wiemy o drugim zjawisku. Wiemy, że kubły na
            nauczycielskich> głowach, to ekstremalny i ułamkowy w swym
            ujawnieniu i nagłośnieniu, epizod z
            > morza zjawisk, którym na imię "luz i bezstresowość" - czyli
            bezkarność
            > skrajnej bezczelności.


            Powiedz to lewacwu, czyli socjalistom, którzy na łamach GW od 20 lat
            lansuje takie idiotyzmy jak:

            - "bezstresowe wychowanie"
            - "edukacja seksualna"
            - "delikatna psychika dziecka"
            - "wrażliwa osobowość"
            - "pedagog szkolny"
            - "my narkopolacy"
            - "nauczyciel i uczeń to partnerzy"

            etc., etc. - socjalistyczne wymyślanie i tworzenie problemów
            społecznych.

            A to wszystko wynika z tego, że jeśli wprowadziliśmy sobie
            gospodarkę rynkową, to powinien iść za tym konserwatyzm obyczajowy i
            niskie podatki. Jeśli chce się coś w kapitaliźmie osiągnąć,
            potrzebna jest do tego protestancka, purytańska moralność i
            dyscyplina, ograniczony socjal (teraz szkoła jest za darmo - no to
            nie szanujemy!, bo przecież tacy jesteśmy nowopolscy dorobkiewicze).

            Niestety, od 1989r. rządzi polską solidarnościowa frakcja
            tzw. "lewicy laickiej", czyli szajka Adama Michnika, która w cień
            usunęła moralność chrześcijańską NIE DAJĄC ŻADNEJ ALTERNATYWY.

            I nie chodzi o to, żeby Polska była katolicko-wyznaniowa, tylko o
            to, żeby nie była nijaka, pozbawiona zasad i etyki, gdzie "róbta co
            chceta", jak mawia Owsiak, ale nie "róbta co chceta, ale w ramach
            miłości" jak mawiał św. Augustyn. I to jest różnica między tymi
            panami i postawami.



            > To drugie poznała moja Córeczka, gdy w pierwszych dniach
            pracy w szkole
            > poszła do dyrektorki z prośbą o pomoc i poradę wobec ryczącej,
            głośno
            > p.i.e.r.d.z.ą.c.e.j, rozbestwionej tłuszczy.


            Jak więc widzisz, w systemie gospodarki rynkowej, elementy socjalne
            nie mają racji bytu. Pytanie: czy wobec tego, że Twoja córka nie
            miała szans uczyć w szkole, nadal chcesz penalizować korepetycje?!
            . Bo może dawałyby one więcej i kasy i satysfakcji Twojej córce,
            niż lekcje z pierdzącymi debilami, z których to lekcji nauczyciele
            chcą tylko uciec?

            > Sądowi wolno potraktować małolata jak pełnoletniego, po
            przeanalizowaniu
            > jego postawy.
            > Nauczycielom wara od tego!

            To akurat nieprawda, bo kodeks karny dość jasno wyznacza granice
            wieku dla odpowiedzialności karnej.

            > Te dwa zjawiska dają przecież skutek w niedostatecznym nauczeniu,
            które z kolei
            > skłania do różnych chorych metod wychodzenia z impasu.




            No właśnie nie rozumiesz nadal, że korepetycje w takiej sytuacji,
            gdy na lekcjach masz pierdzących debili, są METODĄ NATURALNĄ.


            Skoro uczniowie nie otrzymują produktu w postaci wiedzy w szkole,
            która im gwarantuje wykształcenie "za darmo" (czyli z podatków), to
            nadal istnieje popyt, który musi znaleźć swoje ujście! To
            czyste, naturalne prawo popytu i podaży, to klasyczna "niewidzialna
            ręka rynku", a nie żadne wypaczenia.
            • Gość: ;) idź sie leczyć dziecko :( IP: *.ovh.net 30.09.09, 14:18
    • Gość: zdziwiony Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.09.09, 10:55
      Trcohę nie rozumiem. Z tego co zdązyłem się zorientować to autorowi wątku wcale nie chodzi o to żeby w sposób całkowity zakazać korepetycji. Dostrzega on jedynie oczywiste patologie sytuacji jaka ma miejsce obecnie.
      Nikt nie twierdzi, że korepetycje nie są potrzebne. Dla wielu uczniów są one zapewne wręćz niezbęde. Tylko dlaczego całość ma odbywać się w szarej strefie? Dlaczego nie zorganikzować tego w jakiśludzki sposób? Piszecie, że Państwo kradnie. Być może ale kradnie solidarnie od wszystkich, bno wszyscy płacimy podatki, więc czemu nauczyciele mają być tymi uprzywilejowanymi elementami społeczeństwa? Dlaczego panuje powszechna akceptacji dla pracy na czarno dla nauczycieli?
      Nie rozmieniajmy tematu na drobne pisząc, że za doraźną pomoc ktoś chce podatki oplacać. Nie o to przecież chodzi. Wielu, ba, bardzo wielu nauczycieli/korepetytorów uzyskuje drugą pensję za udzielanie korepetycji. To już nie jest doraźna pomoc ale stale, regularne zarobkowanie. Od tego w myśl polskiego prawa, którego większość z nas przestrzega i płaci daninę w postaci podatków, należy się opłata dla Państwa. Koniec, kropka. Po co dywagować czy tak być powinno? Takie sąspołeczne zasady, którym podlegamy wszyscy ! Bez wyjątku ! Nauczyciele jako osoby, którym moralnośc winna być najbliższa powinni to rozumieć w sposób szczególnie dosłowny.
      • ksiaze_olsztyn Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel 29.09.09, 14:10
        > Być może ale kradnie solidarnie od wszystkich, bno wszyscy płacimy
        podatki,
        > więc czemu nauczyciele mają być tymi uprzywilejowanymi elementami
        społeczeństwa
        > ? Dlaczego panuje powszechna akceptacji dla pracy na czarno dla
        nauczycieli?



        Skoro jesteś ekonomicznym dyletantem, to Ci to wytłumaczę jak krowie
        na rowie: bo opodatkowanie korepetycji odbije się na rodzicach! W
        ten sposób korepetycje będą droższe. Straci na tym rodzic dziecka,
        któremu udzielane są korepetycje! Takie trudne do zrozumienia?!

        Przykład:

        Sytuacja 1 - tak jak dzisiaj: przychodzi nauczyciel, uczy, dostaje
        do ręki np. 20 złotych na godzinę, po 5 lekcjach ma w ręku 100
        złotych. Koniec.

        Sytuacja 2 - opodatkować: przychodzi nauczyciel, podpisuje z
        rodzicami umowę-zlecenie. Uczy. Po pięciu lekcjach ma 100 złotych
        brutto, z czego musi odprowadzić 20 zł podatku i zostaje mu 80
        netto, czyli na rękę. W związku z tym, że nie opłaca mu się
        dojeżdżać do ucznia za 16 złotych na rękę (koszty, benzyna), żąda od
        rodziców podniesienia stawki do 23 złotych brutto za godzinę. W ten
        sposób stracili rodzice, a nie nauczyciel.

        Jakbyś czytał Alexa de Tocqueville, to byś wiedział, że podatek
        nałożony obojętnie na kogo, odbije się na całym społeczeństwie.
        Dzisiaj to nie jest oczywiste dla ludzi, kiedyś było.


        Od tego w myśl polskiego prawa, które
        > go większość z nas przestrzega i płaci daninę w postaci podatków,
        należy się op
        > łata dla Państwa. Koniec, kropka. Po co dywagować czy tak być
        powinno? Takie są
        > społeczne zasady, którym podlegamy wszyscy ! Bez wyjątku !
        Nauczyciele jako oso
        > by, którym moralnośc winna być najbliższa powinni to rozumieć w
        sposób szczegól
        > nie dosłowny.




        Jeżeli dla Ciebie moralność polega na rozwalaniu i spowalnianiu
        gospodarki, to proszę bardzo. Pamiętaj jedak, że to m.in. dzięki
        takiemu kombinatorstwu i szarej strefie, a także dzięki przekazom od
        emigrantów z Wysp, tak łagodnie u nas rzechodzi kryzys gospodarczy.
        • Gość: :) tylko sie nie zesikaj z wrażenia IP: *.ovh.net 30.09.09, 14:17
    • Gość: a ja mysle tak Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.ovh.net 29.09.09, 17:54
      ja myslę, ze tego typu zkoly nie wyprą tradycyjnych korkow, glownie dlatego, bo
      ich korki są drogie, np. 50 zl za godzinę, podczas gdy u studentka mozna np.
      wziąc za 20. wiesz ja sie zgadzam z tobą, ze to co robia nauczyciele to jest
      jakis absurd, bo nie dosc ze mają pensje w szkole, to jeszcze dorabiają na
      czarno na korkach i to grube pieniądze. Slyszalam nawet o przypadkach 100 zl za
      godzine. Jak dla mnie taki nauczyciel za przeproszeniem wyżej s*a niż d*pę ma.
      Bo jak mozna brac tyle kasy za glupią godzinę? ja bym sie wstydzila, napiszę
      szczerze. 25 zl to jeszcze, ale jakies 50, 60 czy wiecej (a tyle biorą
      nauczyciele od swoich uczniow) to sie w glowie nie miesci. ale w sumie czego tu
      sie dziwic... od dawna juz wiadomo, ze nauczyciele to kultury ani mądrosci, w
      sobie nie mają, wiec nie dziwmy się temu, ze są tak pazerni na kasę ;)
      co do korkow to mysle, ze jak ktos jest biedny, nie ma pracy, to niech sobie
      zarabia na tych korkach i juz nie oddaje z tego podatku. bądźmy wyrozumiali. Np.
      jak ktos ma 500 zl z korkow, musi oddac ponad polowę, to czy mu sie ta zabawa
      oplaca? chyba nie.
      natomiast jak ktos MA juz prace i zarabia sporo, drugie tyle z korkow, to wtedy
      co innego. niech jednak placi podatek. ale jakis biedny student czy absolwent
      bez pracy, ktory nie ma zadnego utrzymania, to niech sobie daje te korki bez
      podatku. tak mysle. albo chociaz jak ktos robi na czarno to niech czesc z tych
      pieniedzy oddaje np. biednym ludziom, czy zwierzetom, do jakichs organizacji.
      tez tak mozna i nawet madrzejsze to niz placenie podatkow, bo komus sie pomoze.
      a tak to oddaje sie zlodziejom z zusu.

      • Gość: gość Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.09, 18:05
        Dziecko, ile ty masz lat?
        • Gość: a ja mysle tak Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.ovh.net 30.09.09, 13:46
          nie twoja sprawa ile mam. ale jak widać prawda kogos zabolala co?
        • Gość: gosc Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.ovh.net 30.09.09, 14:12
          bo ja mam 12 ...
      • ksiaze_olsztyn Socjalistyczne androny. 29.09.09, 19:07
        >wiesz ja sie zgadzam z tobą, ze to co robia nauczyciele to jest
        > jakis absurd, bo nie dosc ze mają pensje w szkole, to jeszcze
        dorabiają na
        > czarno na korkach i to grube pieniądze.

        AAAaaa.... straszne! Powinni tego zabronić!

        >Slyszalam nawet o przypadkach 100 zl za
        > godzine. Jak dla mnie taki nauczyciel za przeproszeniem wyżej s*a
        niż d*pę ma.> Bo jak mozna brac tyle kasy za glupią godzinę?

        Kurde, ale burżuje!
        To zdecydowanie za dużo! Biedna klasa uczniowsko-nauczycielska
        wyciskana jest przez nauczycielskich, pazernych kapitalistów.

        Może jeszcze ustawowe ceny maksymalne? Co?! Np. w ten sposób:

        Rozporządznie ministra edukacji narodowej z dn. 28 września 2009
        w spawie maksymalnych opłat za korepetycje uczniowkie
        i cennik:
        za matematykę maks. 50zł/h, a za historię tylko 25zł/h, bo jest
        humanistyczna i nie jest przedmiotem zamawianym. Do każdej lekcji
        obowiązkowa kawa i wuzetka.


        >od dawna juz wiadomo, ze nauczyciele to kultury ani mądrosci, w
        > sobie nie mają, wiec nie dziwmy się temu, ze są tak pazerni na
        kasę ;)


        Pewnie, że nie mają w sobie kultury ani mądrości! Za to uczniowie,
        którzy muszą brać korepetycje są bardzo "mondrzy". I dlatego muszą
        wyciągać kasę od rodziców na korepetycje.


        > natomiast jak ktos MA juz prace i zarabia sporo, drugie tyle z
        korkow, to wtedy
        > co innego. niech jednak placi podatek. ale jakis biedny student
        czy absolwent
        > bez pracy, ktory nie ma zadnego utrzymania, to niech sobie daje te
        korki bez
        > podatku.


        O jasne. Bogatego można łupić, ale biednego nie można. Ot,
        Janosikowe myślenie. Bogaty to jest ten, co ma dawać biednym.

        Powiedz mi: jak będąc w takim młodym wieku (po treści wnioskuję,
        że masz 14-17 lat), można mieć takie komunistyczne ciągnoty?!
        • Gość: a ja mysle tak Re: Socjalistyczne androny. IP: *.ovh.net 30.09.09, 13:51
          czyżby jacys dwa pazerni nauczyciele sie odezwali? ty i ten wczesniej. od razu
          widac, ze chamstwo z was wiec pewnie nauczyciele jacyś.

          "> Powiedz mi: jak będąc w takim młodym wieku (po treści wnioskuję,
          > że masz 14-17 lat), można mieć takie komunistyczne ciągnoty?!
          "

          a ja po tresci twojego postu wnioskuję, ze jestes chamem bez kultury. Bo chyba
          moge miec swoje zdanie? to ze ktos jest inteligentny i ma mądre myslenie to nie
          znaczy, ze nalezy mu ubliżać. zapewniam ciebie, ze to ty jestes dzieckiem, a do
          tego glupcem i chamem. Bo jakbys nie wiedzial, ze kazdy moze miec swoje wlasne
          zdanie. ale chamowaci nauczyciele slyną z tego, ze oni siebie uważają za bog wie
          kogo (wyżej sraja niz dupę mają) i ze tylko ich zdanie jest ważne, a jak ktos
          uwaza inaczej to cytuję: dziecko.
          • Gość: nie nauczyciel Re: Socjalistyczne androny. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.09, 14:08
            Na pewno ty myślisz? W szkole ci nie szło, dlatego wylewasz żółć na mądrzejszych
            od siebie?
            • Gość: a ja mysle tak Re: Socjalistyczne androny. IP: *.ovh.net 30.09.09, 14:11
              żółć to w tobie się gotuje... ja ukonczylam studia, mam mgr i mogę miec swoje
              zdanie. komus sie nie podoba to jego problem. idę stąd bo widzę, ze naprawdę
              jacys uposledzeni umyslowo zlosliwi i nieprzyjemni ludzie tu siedzą. brak slow
              na to wszystko.
              a do autora watku: zgadzam sie z tobą. nie boj sie myslec po swojemu! bądź sobą.
              i nie patrz na to jak cie atakują, oni zawsze atakują i wyzywaja mądrzejszych od
              siebie. zawsze tak bylo.
              • Gość: nie nauczyciel Re: Socjalistyczne androny. IP: *.ovh.net 30.09.09, 14:14
                Jestem głupi i wiem o tym, ale wybaczcie mi to.
              • Gość: nie nauczyciel Re: Socjalistyczne androny. IP: *.ovh.net 30.09.09, 14:15
                ale ja jestem gamoniowaty :(
              • ksiaze_olsztyn Re: Socjalistyczne androny. 30.09.09, 21:47
                "ukończyłam studia, mam mgr"

                No tak, to rzeczywiście osiągnięcie w dzisiejszych czasach. W
                przeciwieństwie do wielu geniuszy, którzy żadnych studiów nie
                kończyli, na przykład Arystoteles. Albo Einstein, którego nie
                chcieli nawet przyjąć na te wspaniałe STUUUUDIA, bo przecież był za
                głupi.

                O Twojej klasie świadczą wszystkie posty, które napisałaś z nazwą
                hosta ovh.net
          • ksiaze_olsztyn Re: Socjalistyczne androny. 30.09.09, 21:45
            Jak dziecko chce mieć jakieś poglądy, to powinno umieć je uzasadnić
            i nauczyć się je uzasadniać. Ale ty chcesz, żebym chwalił młodego
            tylko za to, że ma jakieś poglądy. Spoko, Hitler i Stalin też jakieś
            mieli. I nie ubliżaj mi, bo ja nikomu nie ubliżam.
        • Gość: taka prawda ale ty jestes glupi książę IP: *.ovh.net 30.09.09, 14:23
          chyba książę glupoty :/
    • cygnus11 Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel 29.09.09, 21:40
      Napisze tak. Zyjemy w wolnym kraju, kazdy wybiera sobie sklep i
      sprzedawce jakiego lubi. To ze mlodzi ludzie (nawet studenci)
      zalozyli sobie firme (niektorzy to chyba pracuja w obydwu) przez
      ktora daja korepetycje to ok. Zycze wielu uczniow. Ale z tego
      jeszcze nie wynika ze ta forma korepetycji jest lepsza od innych. A
      ciezki to kawalek chleba i aby zaistniec na rynku trzeba nieraz
      wielu lat ciezkiej pracy. Oprocz szarej sfery sa i tacy ktorzy daja
      korepetycje prowadzac dzialalnosc godpodarcza, placa skladki zus i
      podatki. I nie ludzmy sie, dobre korepetycje u sprawdzonych
      korepetytorow kosztuja. Naganne oczywiscie jest to ze nauczyciel
      wykorzystuje sytuacje do tego aby uczen bral u niego korepetycje.
      Najczesciej to kiepski nauczyciel i kiepskie korepetycje, co sie
      okazuje na maturze. Z dobrym korepetytorem to jak z dobrym lekarzem,
      prawnikiem czy mechanikiem. Nie musza sie oglaszac i tak do nich
      klienci trafia. A rynek korepetycji ma niezle perspektywy bo szkola
      nadal nie podwyzsza poziomu nauczania a obniza.
    • Gość: przedsiębiorca Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.olsztyn.vectranet.pl 29.09.09, 23:22
      Głównie do ksiaze_olsztyn , czy jak tam ten czlowiek sie zwie.

      Drogi Panie, wnioskuje po nicku, ze mam do czynienia z mężczyzną...
      To co Pan wypisujesz to jakieś wierutne bzdury są i aż mnie skręca jak te nieszczęsne wypociny czytam. Nie wiem czym sie Pan na codzień zajmujesz, ale chyba firmy to Ty nie prowadzisz, a jesli nawet to to musi byc jakieś skladanie dlugopisow na czarno w zaciszu Twojej dziupli, bo przeciez "na bialo" to by sie juz nie oplacalo.
      Przez takich wlasnie jak Ty to Państwo wyglada tak jak wyglada. To nie Państwo jest tutaj największym złodziejem, najwiekszym złodziejem i darmozjadem jest ten element społeczeństwa, który chomikuje w swojej chorej jazni właśnie takie pseudo kapitalistyczne podejscie, kręćmy ile sie da, a będziemy życ w dostatku. Takie podejście było wszechobecne na początku lat dziewięćdziesiatych w Polsce, kiedy to kapitalizm pojmowany był w specyficzny polski sposob. Pan widze jeszcze nie wyrosl.
      Unosisz się i wrzeszczysz na tym forum na być może młodych ludzi, którzy wyrażaja swoja dezaprobate wobec pracy na czarno ?! Czys ty chlopie na łeb upadł?!
      Chwala im za to, że tak mysla i ich rodzicom ze wychowali ich na normalnych zdrowych spolecznie ludzi. Ty za to jestes ostro spaczony i masz mylne pojecie kapitalizmu.
      Prowadze duża firme w Olsztynie, zatrudniam kilkadziesiat osob, zaczynałem od zera z groszami w kieszeni, doszedłem do czegoś i to nie dlatego, że kręcilem na prawo i lewo, tylko dlatego, że miałem cel i dążyłem do jego realizacji LEGALNYMI scieżkami i zgodnymi z ogolnymi zasadami spolecznymi !!! A ogólna zasada spoleczna mówi, że jesli za cos podatek sie nalezy to plac go do cholery, nie wazne czy jestes nauczycielem, lekarzem czy prostym chlopem na budowie. Wedlug Ciebie Państwo lekko przeszlo przez kryzys bo przedsiebiorcy podatkow nie placa? Malo chłopie wiesz i mało widziales. Przedsiebiorcy tną koszta i to jest oczywiste, ale nie poprzez dawanie pracy na czarno na prawo i lewo. I mówie tu o prawidzych przedsiebiorcach a nie o płotkach biznesowych
      Sam mam synow, korepetycje biora. Nie rozumiem jak może być taka sytuacja, ze nauczyciel zarabiajac na korepetycjach ponad 1000 zł miesiecznie moze miec przyzwolenie spolecznie do nieopdprowadzenia od tego podatku. Pracuje? Pracuje. Zarabia? Zarabia. Wiec niech placi !!! Jak my wszyscy.
      Piszesz jakies brednie o tym, że to Klient na koncu zapłaci wiecej? Panie drogi posiedz troche w biznesie to sie dowiesz, ze zdrowe zasady legalnego rynku i relana konkurencja usługodawcow doprowadza do tego, ze to zawsze Klient jest gora.
      Korepetytorzy nigdy solidarnie nie podniosa stawek o te np. 3 zł do gory. Bo w tej materii - korepetycjach - o żadnej solidarnosci nie moze byc mowy. Bedzie walka o klienta cena tak jak to ma miejsce teraz tylko, ze to predzej korepetytorzy sobie odejma te 2 zł a Klient zaplaci ewentualnie 1 zł wiecej, co nie czyni dla niego zadnej roznicy, a calosc dzieje sie zgodnie z powszechnymi regulami spolecznymi i rynkowymi.
      Podniesc stawki beda mogli tylko najlepsi i doświadczeni, którzy i tak biora za kortepetycje po 50,60 zł za godzine i wiecej. Ale dla tych którzy płacą tyle za godzine nauki juz teraz to 10zl róznicy nie bedzie robilo zupelnie żadnej roznicy.
      Pomyśl więc co wypisujesz i nie mąć młodym w głowach. Myślą dobrze, popieram ich.

      Pozdrawiam.
      • ksiaze_olsztyn Spokojna i merytoryczna odpowiedź Księcia :-) 30.09.09, 00:58
        > To co Pan wypisujesz to jakieś wierutne bzdury są i aż mnie skręca
        jak te niesz
        > częsne wypociny czytam. Nie wiem czym sie Pan na codzień
        zajmujesz, ale chyba f
        > irmy to Ty nie prowadzisz, a jesli nawet to to musi byc jakieś
        skladanie dlugop
        > isow na czarno w zaciszu Twojej dziupli, bo przeciez "na bialo" to
        by sie juz n
        > ie oplacalo.


        Rozumiem, że ten nick "przedsiębiorca" i te uwagi o składaniu
        długopisów w dziupli mają dać Panu z góry przewagę w dyskusji i
        monopol na teorię ekonomii. Lol.

        Co się zaś tyczy drugiej części wypowiedzi - oczywiście, jeśli nie
        byłoby podatków, to prowadzenie firmy byłoby łatwiejsze. Również dla
        Pana.


        > Przez takich wlasnie jak Ty to Państwo wyglada tak jak wyglada.


        ROTFL. Człowieku, zapewniam Cię, że jestem zupełnie nieszkodliwy
        społecznie. Nikogo nie zabiłem, nikogo nie okradłem, nawet podatek,
        jeśli muszę, to płacę.


        Jeśli chcesz wiedzieć przez kogo ten kraj tak wygląda, to Ci powiem:
        po pierwsze - przez tych 560 posłów i senatorów
        po drugie - przez tych panów w rządzie
        po trzecie - przez tych panów, którzy siedzieli przy Okrągłym Stole
        i w Magdalence
        po czwarte - przez tych panów, którzy figurują w odpowiednich
        archiwach jako TW

        >To nie Państwo
        > jest tutaj największym złodziejem, najwiekszym złodziejem i
        darmozjadem jest te
        > n element społeczeństwa, który chomikuje w swojej chorej jazni
        właśnie takie ps
        > eudo kapitalistyczne podejscie, kręćmy ile sie da, a będziemy życ
        w dostatku.


        Pierwszy raz widzę przedsiębiorcę-socjalistę :-))
        To dopiero ciekawy przypadek!
        A może Pan myśli kategoriami Owena?


        >Takie podejście było wszechobecne na początku lat
        dziewięćdziesiatych w Polsce,
        > kiedy to kapitalizm pojmowany był w specyficzny polski sposob. Pan
        widze jeszcz
        > e nie wyrosl.


        Proszę Pana!
        Nie ma czegoś takiego jak "polski kapitalizm"! Kapitalizm jest
        kapitalizm i polega na:
        - niskich podatkach
        - wolnym rynku

        Jeśli chcesz Pan wiedzieć więcej co to jest kapitalizm, to sobie
        poczytaj Ayn Rand "What is capitalism".

        Omijanie podatków to oczywiście, w świetle prawa, oszustwo
        podatkowe. Jednak biorąc pod uwagę prawa wolnego rynku, prawa
        kapitalizmu i ekonomii, to jest to oszustwo uzasadnione, choć w
        świetle prawa - nieusprawiedliwione. Jest to partyzantka,
        spowodowana patologicznym systemem podatkowym.


        > Unosisz się i wrzeszczysz na tym forum na być może młodych ludzi,
        którzy wyraża
        > ja swoja dezaprobate wobec pracy na czarno ?! Czys ty chlopie na
        łeb upadł?!


        Ja na nic nie upadłem. Melduję posłusznie, jak mawiał wojak Szwejk,
        że mam się doskonale. Otóż młody człowiek nie zdaje sobie sprawy,
        że w przypadku opodatkowania nauczyciela, koszty takiego stanu
        rzeczy zapłaciliby jego rodzice, a w konsekwencji - również on sam
        (biorąc pod uwagę rodzinny, wspólny budżet).



        > Chwala im za to, że tak mysla i ich rodzicom ze wychowali ich na
        normalnych zdr
        > owych spolecznie ludzi. Ty za to jestes ostro spaczony i masz
        mylne pojecie kap
        > italizmu.




        Rodzice wychowali ich na socjalistów. Na Pawkę Morozowów. Na
        zwykłych donosicieli, którzy gotowi są donieść na swoich nauczycieli
        (z założenia - autorytety).


        > Prowadze duża firme w Olsztynie, zatrudniam kilkadziesiat osob,
        zaczynałem od z
        > era z groszami w kieszeni, doszedłem do czegoś i to nie dlatego,
        że kręcilem na
        > prawo i lewo, tylko dlatego, że miałem cel i dążyłem do jego
        realizacji LEGALN
        > YMI scieżkami i zgodnymi z ogolnymi zasadami spolecznymi !!! A
        ogólna zasada sp
        > oleczna mówi, że jesli za cos podatek sie nalezy to plac go do
        cholery, nie waz
        > ne czy jestes nauczycielem, lekarzem czy prostym chlopem na
        budowie.




        Ooooo!
        Właśnie podałeś świetny argument przeciwko sobie! Przecież lekarze
        nie mają kas fiskalnych, prawnicy też. Jak więc widzisz, są równi i
        równiejsi. W takiej sytuacji zawsze część równych zawsze będzie
        chciała dołączyć do grupy równiejszych. Dlaczego nauczyciel ma
        płacić podatki od swojej małej pensji, a lekarze i prawnicy mogą
        robić co chcą?! Przecież oni nie mają kas fiskalnych ani nie
        rozliczają się w swoich prywatnych gabinetach na godziny jak
        nauczyciel.



        Wedlug Ciebie Państwo lekko przeszlo przez kryzys bo przedsiebiorcy
        podatkow nie placa? M
        > alo chłopie wiesz i mało widziales.


        Między innymi przedsiębiorcy, ale przede wszystkim osoby fizyczne w
        codziennym obrocie. Tę idiotyczną uwagę, że mało wiem i mało
        widziałeś, mogłeś sobie darować, biorąc pod uwagę, że takie rzeczy
        m.in. widziałem kilka tygodni temu na własne oczy.


        >Przedsiebiorcy tną koszta i to jest oczywis
        > te, ale nie poprzez dawanie pracy na czarno na prawo i lewo. I
        mówie tu o prawi
        > dzych przedsiebiorcach a nie o płotkach biznesowych


        Aha, jak rozumiem, pan jesteś "prawdziwym przedsiębiorcą", czyli już
        grubszą rybą, a nie jakąś tam płotką, czyli przedsiębiorcą, jak się
        domyślam, "sztucznym". Ale patrząc na wieloryby biznesu,
        międzynarodowe korporacje, to oczywiste jest, że nie zatrudniają
        swoich menadżerów na czarno. Jednak nie uwzględnianie sektora małych
        i średnich przesiębiorstw (90% rynku) to trochę głupie, proszę
        pana.

        Zresztą, jakbyś się pan wsłuchał w to co wygaduje szef KPPP
        Lewiatan, to byś się dowiedział, że teraz robicie wszystko (tzn.
        pracodawcy), aby zatrudniać studentów, bo nie trzeba im płacić ZUS.



        > Sam mam synow, korepetycje biora. Nie rozumiem jak może być taka
        sytuacja, ze n
        > auczyciel zarabiajac na korepetycjach ponad 1000 zł miesiecznie
        moze miec przyz
        > wolenie spolecznie do nieopdprowadzenia od tego podatku. Pracuje?
        Pracuje. Zara
        > bia? Zarabia. Wiec niech placi !!! Jak my wszyscy.


        To teraz mi powiedz, czy powiedziałeś nauczicelom swoich dzieci,
        żeby podpisali z Tobą umowę zlecenie?! I czy chcesz im płacić więcej
        (brutto) czy płacisz im na czarno i jeszcze masz tu na forum
        pretensje, że się sami nie opodatkowali?! Jeśli nauczyciele Twoich
        dzieci nie płacą podatków, jeśli nie podpisałeś z nimi umowy, to
        jesteś HIPOKRYTĄ.



        > Podniesc stawki beda mogli tylko najlepsi i doświadczeni, którzy i
        tak biora za
        > kortepetycje po 50,60 zł za godzine i wiecej. Ale dla tych którzy
        płacą tyle z
        > a godzine nauki juz teraz to 10zl róznicy nie bedzie robilo
        zupelnie żadnej
        > roznicy
        .



        Dobra, więc jak Ci to nie robi różnicy, to się sam opodatkuj i te 10
        złotych, które zapłacisz więcej nauczycielowi pójdzie na sale
        sejmowe, na wycieczkę Tuska do Peru, albo na ratowanie ZUS-u. Ja bym
        tam wolał na każdej godzinie mieć 10 złotych w kieszeni, ale jeśli
        Ty jesteś "prawdziwym przedsiębiorcą" i Ci 10 złotych różnicy nie
        czyni, to proszę bardzo :-))))

        > Pomyśl więc co wypisujesz i nie mąć młodym w głowach. Myślą
        dobrze, popieram ich


        To może byś tak od razu zaproponował podatek od sąsiedzkich usług
        wzajemnych? Na przykład jak sąsiadka przychodzi pożyczyć cukier, to
        przecież jest usługa. Niech zapłaci złotówkę od kilograma. Albo
        podatek od usług wzajemnych żony i męża w łóżku. W ogóle opodatkować
        wszystkich i wszystko, a kapitalizm świetnie się rozwinie!

        Idź spać, człowieku.
        • Gość: przedsiębiorca Re: Spokojna i merytoryczna odpowiedź Księcia :-) IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.09.09, 02:13
          Bardzo wybiórczo potraktował Pan moj wpis. Słowem zakończenia bo widzę, że jakakolwiem merytoryczna dyskusja nie ma z Panem sensu, gdyż z natury ma Pan przegięty światopogląd i najlepiej czułby Pan się w "anarchii gospodarczej" czyli "wszyscy róbta co chceta" i miejcie w głębokim poważaniu wszelkie regułu i zasady ogólnie przestrzegane w społeczeństwie.

          A więc do rzeczy:
          > Pierwszy raz widzę przedsiębiorcę-socjalistę :-))
          > To dopiero ciekawy przypadek!


          O czym to człowkie piszesz... chyba naprawdę twoja percepcja ma się ostatnio niezbyt dobrze. Nie myl, nie łącz, nie mieszaj przestrzegania prawa z poglądami na temat systemów ekonomicznych...

          Proszę Pana!
          > Nie ma czegoś takiego jak "polski kapitalizm"! Kapitalizm jest
          > kapitalizm i polega na:
          > - niskich podatkach
          > - wolnym rynku


          No więc właśnie !!! W końcu napisałeś coś mądrego, nawiasem mówiąc, masz naprawdę niską średnią jeśli chodzi o częstotliwośc umieszczania mądrych opinii na tym forum, popracuj nad tym.
          Otóż jak sam napisałeś kapitalizm, w formie takiej jaką może on mieć w normalnym kraju europejskim, bo nigdzie nie ma kapitalizmu w czystej postaci, polega na płaceniu podatków, a nie na oszukiwaniu skarbu państwa i reszty społeczeństwa. Zrozumiał czy dalej błądzi ?!

          > Omijanie podatków to oczywiście, w świetle prawa, oszustwo
          > podatkowe. Jednak biorąc pod uwagę prawa wolnego rynku, prawa
          > kapitalizmu i ekonomii, to jest to oszustwo uzasadnione, choć w
          > świetle prawa - nieusprawiedliwione. Jest to partyzantka,
          > spowodowana patologicznym systemem podatkowym.


          Pieprzysz pan, i tak, że aż się czytać nie da !!!
          Jakie oszustwo uzaadnione co to w ogóle znaczy "oszustwo uzasadnione", jest to kradzież !!! Wbij to sobie do głowy przegięty społecznie człowieku. Jest o kradzież skarbu Państwa z zapłaty, która w myśl obowiązującego prawa się należy, czyt. należy jego płatnikom, obywatelom.
          Możemy dywagować na temat samego systemu, nie pochwalam jego formy, podatki powinny być mniejsze i mam nadzieję, że kiedyś tak będzie, nie zmienia to jednak faktu, że nawoływanie do unikania ich płacenia jest jakimś chorym nadużyciem i już za sam ten fakt powinni Cię z tego forum usunąć.
          Partyzantka uzasadnona prawami wolnego rynku? kapitalizmu? ekonomi? Jest działanie, najczęściej osób fizycznych uwarunkowanych w przeważającej części ich czystą chciwością! Mało jest przypadkow, że opłata podatku spowoduje całkowitą utratę opłacalności produkcji czy świadzcenia usług. Może zmniejszyć zysk, ale rzadko kiedy prowadzi do upadku przedsięwzięcia. Nie pisz bzdur!

          Otóż młody człowiek nie zdaje sobie sprawy,
          > że w przypadku opodatkowania nauczyciela, koszty takiego stanu
          > rzeczy zapłaciliby jego rodzice, a w konsekwencji - również on sam
          > (biorąc pod uwagę rodzinny, wspólny budżet).


          Napisałem Ci w poście wyżej, czego niestety nie raczyłeś zauważyć całkiem sporo tekstu, a wnim informacji, na temat tzw. solidarności cenowej wśród korepetytorów i w ogóle w gronie podmiotów czy to fizycznych czy prawnych świadczących jakieś tam usługi. Poczytał? Chyba nie. Powtórze więc raz jeszcze bo wspominasz tyle o wolnym rynku, a brniesz z tymi swoimi wypocinami coraz dalej.

          Otóż mało kiedy, na rynku usług, a już tym bardziej na rynku usług edukacyjnych, w prowadzenie, lub nieznaczny wzrost podatku dochodowego ( bo o ten się tu głównie rozchodzi, z podatku VAT korepetycje są zwolnione) spowodouje lawinowy wzrost cen. Nie ma, nie wykształciła się ona do tej pory, gdyż rynek korepetycji jako taki nie istnieje w sposób powszechnie uznawany za legalny, tzw. solidarność cenowa. Na rynku tym decyduje cena. Na jej zwiększenie będą sobie mogli pozwolić wyłącznie Ci, którzy już teraz mają wyskoie stawki godzinowe poparte "marką" na rynku lokalnym. Cała reszta "pionków" będzie ustawiała się i swoje ceny POD KLIENTA!!! Większość po prostu zaakceptuje dochód z godziny zajęć mniejszy o np. 2 zł na rzecz zatrzymania obecnych i zachęcenia nowych Klientów. W takies sytuacji ewentualny wzrost końcowej ceny usługi oscylował by w granicach 1zł (zamiast 20zł/60min było by 21/60min).Różnica niemalże nie zauważalna przez Klientów.

          Dobra, więc jak Ci to nie robi różnicy, to się sam opodatkuj i te 10
          > złotych, które zapłacisz więcej nauczycielowi pójdzie na sale
          > sejmowe, na wycieczkę Tuska do Peru, albo na ratowanie ZUS-u. Ja bym
          > tam wolał na każdej godzinie mieć 10 złotych w kieszeni, ale jeśli
          > Ty jesteś "prawdziwym przedsiębiorcą" i Ci 10 złotych różnicy nie
          > czyni, to proszę bardzo :-))))


          Ty naprawdę nie czytasz ze zrozumieniem. I co gorsza nie myślisz w swojej zawziętości.
          Otóż niewiele, względnie niewiele osób płaci stawki od 50 zł w zwyż za godzinę nauki dziecka, i to najczęściej bez dojazdu nauczyciela. Płacą to rodzice, których jest na to po pierwsze stać, po drugie cenią sobie kompetencje nauczyciela, po trzecie widzą efekty nauki. Jeśli pierwszy punkt nie będzie możliwy do spełnienia oba następne nie będa miały już znaczenia, przy czym jeśli jest on spełniony, nie zwraca się na niego uwagi przy wyborze korepetytora, a decydują o wyborze dwa kolejne punkty, nie rozumiesz Pan tego?!
          W związku z powyższym dochodzimy do konkluzji, że takie stawki płacą osopby względnie zamożne, którym wisi i powiewa to czy będą płaciły za zajęcia 50 zł czy 10 zł więcej, a może i 15 więcej. Dla nich najważniejsza jest jakość a nie cena, więc jesli LEGALNY rynek takie ceny ustawi to takie zapłacą.

          Ooooo!
          > Właśnie podałeś świetny argument przeciwko sobie! Przecież lekarze
          > nie mają kas fiskalnych, prawnicy też. Jak więc widzisz, są równi i
          > równiejsi. W takiej sytuacji zawsze część równych zawsze będzie
          > chciała dołączyć do grupy równiejszych. Dlaczego nauczyciel ma
          > płacić podatki od swojej małej pensji, a lekarze i prawnicy mogą
          > robić co chcą?! Przecież oni nie mają kas fiskalnych ani nie
          > rozliczają się w swoich prywatnych gabinetach na godziny jak
          > nauczyciel.


          No i tu zwątpiłem już zupełnie w to czy Ciebie kiedykolwiek uczono (bo to, że nie potrafisz to już wiem) czytać ze zrozumieniem.
          Jeśli ty z tego zdania, cytuje "A ogólna zasada spoleczna mówi, że jesli za cos podatek sie nalezy to plac go do cholery, nie wazne czy jestes nauczycielem, lekarzem czy prostym chlopem na budowie."potrafisz wysnuć wniosek, że ja czepiam się nauczycieli a lekarzy i prawników nie to nie mam pytań. Proponuję jednak wziąć korepetycje z polskiego.
          Temat jest o korepetycjach i nauczycielach? Tak. Wobec tego ich się czepaim w tym temacie, załóż inny o lekarzach to się wypowiem o nich bardziej obszernie.

          Rodzice wychowali ich na socjalistów. Na Pawkę Morozowów. Na zwykłych donosicieli, którzy gotowi są donieść na swoich nauczycieli (z założenia - autorytety)

          Jaki to autorytet, który kręci na lewo i oszukuje Państwo? O kim ty w ogóle mówisz. Rodzice tych młodych ludzi uczą ich po prostu jak starać się być uczciwym, nie mylić z naiwnym.

          "Zresztą, jakbyś się pan wsłuchał w to co wygaduje szef KPPP Lewiatan, to byś się dowiedział, że teraz robicie wszystko (tzn.pracodawcy), aby zatrudniać studentów, bo nie trzeba im płacić ZUS"

          No na Boga człowieku rozbrajający jesteś. A co w tym złego, zatrudniać studentów? W łaśnie o to chodzi w cięciu kosztów, redukcji stałych etatów itp. Szukanie oszczędności w firmach nie polega, tak jka ty to, w sposób niezwykle ograniczony, widzisz na dawaniu pracy na czarno, a na szukaniu innych form zatrudnienia, ale w ramach polskiego PRAWA !!! Tak cięzko to jest Ci pojąć? Skoro tak satnowi prawo, że studneci są zwolnieni z opłaty ZUS do 26 roku życia to co w tym złego, że pracodawcy z tego korzystają? Przy okazji aktywizują młodych i tną koszta. Inne podatki należne od umowy zlecenie i dzieło płacą więc o co za przeproszeniem Ci w końcu chodzi, bo już mieszasz.
          • ksiaze_olsztyn Re: Spokojna i merytoryczna odpowiedź Księcia :-) 30.09.09, 03:18
            > Bardzo wybiórczo potraktował Pan moj wpis. Słowem zakończenia bo
            widzę, że jaka
            > kolwiem merytoryczna dyskusja nie ma z Panem sensu, gdyż z natury
            ma Pan przegi
            > ęty światopogląd i najlepiej czułby Pan się w "anarchii
            gospodarczej" czyli "ws
            > zyscy róbta co chceta" i miejcie w głębokim poważaniu wszelkie
            regułu i zasady
            > ogólnie przestrzegane w społeczeństwie.



            Tzw. "zasady współżycia społecznego" to socjalistyczna klauzula,
            która w socjalistycnzym państwie, np. kodeks cywilny, służy do
            obrabiania obywateli. Początek lat 90-tych w Polsce zna przypadek
            kobiety, której po mężu należało się bardzo dużo renty, a wtedy ZUS
            powołał się na "zasady współżycia społecznego" i odebrał jej to.
            Dlatego też skończ Pan argumentować w taki ogólny i rozmydlony
            sposób.


            > Otóż jak sam napisałeś kapitalizm, w formie takiej jaką może on
            mieć w normalny
            > m kraju europejskim, bo nigdzie nie ma kapitalizmu w czystej
            postaci, polega na płaceniu podatków, a nie na oszukiwaniu skarbu
            państwa i reszty społecz
            > eństwa. Zrozumiał czy dalej błądzi ?!


            Patrz wyżej: napisałem, że kapitalizm polega na niskich podatkach.
            Niskie podatki, zapewniające kapitalizm, to mniej niż 40-50%.
            Dzisiaj ze składką ZUS i wszelkimi wesołymi opłatami wynoszą ok.
            80%. W związku z tym nie mamy kapitalizmu, tylko system dziki i
            oszukańczy, jak w Południowej Ameryce, gdzie rządzą urzędniczo-
            generalskie junty i mówią która mafia może nie płacić podatku, a
            która musi.

            > Jakie oszustwo uzaadnione co to w ogóle znaczy "oszustwo
            uzasadnione", jest to
            > kradzież !!!

            Nie jest to kradzież, ponieważ kradzież definiuje art. 278 kodeksu
            karnego. Te pieniądze jeszcze nie należą do państwa, żeby nauczyciel
            mógł je zabrać.

            Po drugie - tak, istnieje coś takiego jak kradzież uzasadniona.
            Wszystko na świecie da się uzasadnić, a uzasadnienia są mądre lub
            głupie. Są uzasadnienia głupie - np. ukradę, bo mam taką ochotę. Są
            też uzasadnienia mądre - np. ukradę, bo umrę z głodu.

            >nawoływanie do unikania ich płacenia jest jakimś chorym nadużyciem
            i już za sam ten fakt powinni Cię z tego forum usunąć.

            Akiurat nigdzie nie nawołuję do niepłacenia podatków, jedynie
            uważam, że ten co tak robi dba o swój tyłek. Nielegalnie oczywiście.


            > Partyzantka uzasadnona prawami wolnego rynku? kapitalizmu?
            ekonomi? Jest działa nie, najczęściej osób fizycznych uwarunkowanych
            w przeważającej części ich czy
            > stą chciwością!

            No i słusznie Pan prawisz, bo na tym się właśnie opiera kapitalizm -
            na ludzkiej chęci posiadania więcej. Możesz to nazywać chciwością,
            chociaż dla mnie o chciwości to można mówić w przypadku prezesa
            banku, a nie w przypadku dorabiającego na lewo belfra z biednego,
            socjalistycznego kraiku zwanego III RP.

            > Napisałem Ci w poście wyżej, czego niestety nie raczyłeś zauważyć
            całkiem sporo
            > tekstu, a wnim informacji, na temat tzw. solidarności cenowej
            wśród korepetyto
            > rów i w ogóle w gronie podmiotów czy to fizycznych czy prawnych
            świadczących ja
            > kieś tam usługi. Poczytał? Chyba nie.



            Solidarność cenowa? Może zaraz wyskoczysz z jakimiś lewackimi
            bredniami o kartelu?! Dżizys. (nie zauważyłem, żebyś o tym pisał
            wcześniej).


            > Otóż mało kiedy, na rynku usług, a już tym bardziej na rynku usług
            edukacyjnych
            > , w prowadzenie, lub nieznaczny wzrost podatku dochodowego ( bo o
            ten się tu gł
            > ównie rozchodzi, z podatku VAT korepetycje są zwolnione)
            spowodouje lawinowy wz
            > rost cen.


            Chwała Bogu, że nie lawinowy, ale na pewno ktoś na tym straci, nikt
            zaś nie zyska. Nie łudź się, że te kilkanaście procent od
            nauczycieli uratuje ten chory budżet. Pozwól, aby te pieniądze
            zostały w kieszeniach ludzi i żeby krążyły swobodnie bez ingerencji
            skarbówki. Naprawdę, takie trudne?


            Cała reszta "pionków" będzie ustawiała się i swoje ceny P
            > OD KLIENTA!!! Większość po prostu zaakceptuje dochód z godziny
            zajęć mniejszy o
            > np. 2 zł na rzecz zatrzymania obecnych i zachęcenia nowych
            Klientów.


            Jeśli to korepetytorzy się dostoswują pod klientów, to znaczy tylko,
            że działa prawo popytu i podaży i że jest wolny rynek. I znaczy
            tylko, że korepetytorów jest więcej niż chętnych. I tylko taka jest
            przyczyna ustawiania się pod klienta, a nie jakieś akceptowanie
            mniejszej kasy. Poniżej pewnego progu studenci nie będą dawać
            korków, bo przestanie im się to opłacać, więc tylko zniszczysz rynek.


            > Otóż niewiele, względnie niewiele osób płaci stawki od 50 zł w
            zwyż za godzinę
            > nauki dziecka, i to najczęściej bez dojazdu nauczyciela. Płacą to
            rodzice, któr
            > ych jest na to po pierwsze stać, po drugie cenią sobie kompetencje
            nauczyciela,
            > po trzecie widzą efekty nauki. Jeśli pierwszy punkt nie będzie
            możliwy do speł
            > nienia oba następne nie będa miały już znaczenia, przy czym jeśli
            jest on spełn
            > iony, nie zwraca się na niego uwagi przy wyborze korepetytora, a
            decydują o wyb
            > orze dwa kolejne punkty, nie rozumiesz Pan tego?!


            Rozumiem, że są bogacze, którzy mogą płacić prywatnym nauczycielom
            nawet 100 zł za godzinę i fundować samochód w promocji, byle tylko
            dziecko zdało, ale jak to się ma do ogólnych praw rynku?!

            Jeśli do tej pory rodzice płacili ledwo, ledwo mogąc, ale uznając
            dobro dziecka za najważniejsze, 50 zł/h i podniesiesz im cenę
            podatkiem i będzie 60 albo 65zł/h, to rodzice zaczną się
            zastanawiać, czy np nie lepiej by było może poprosić znajomego
            studenta żeby to wytłumaczył.... On przecież weźmie tylko 25 zł i to
            na czarno, bez pieprzenia się z umowami...

            > Jaki to autorytet, który kręci na lewo i oszukuje Państwo? O kim
            ty w ogóle mów
            > isz. Rodzice tych młodych ludzi uczą ich po prostu jak starać się
            być uczciwym,
            > nie mylić z naiwnym.



            A co to jest to "Państwo"?! Czemu piszesz to z wielkiej litery?!
            Wiesz co to jest państwo? Ci urzędnicy?! Ci politycy?! "Państwo
            to wielka fikcja, dzięki której każdy chce żyć kosztem innych"
            .
            Państwo Ciebie oszukuje, ale państwa oszukać nie można? Już wiem, Ty
            jesteś zwolennikiem Państwa policyjnego. Państwa przez wielkie P.



            > No na Boga człowieku rozbrajający jesteś. A co w tym złego,
            zatrudniać studentów

            No właśnie nic :) Nie ma w tym nic złego, pokazuję tylko przykład
            cięcia kosztów, żebyś nie myślał, że jedyne cięcia kosztów jakie
            znam to unikanie podatków.

        • Gość: przedsiębiorca Re: Spokojna i merytoryczna odpowiedź Księcia :-) IP: *.olsztyn.vectranet.pl 30.09.09, 02:26
          dokonczę tutaj bo niestety ograniczył mnie limit znaków...

          To teraz mi powiedz, czy powiedziałeś nauczicelom swoich dzieci,
          > żeby podpisali z Tobą umowę zlecenie?! I czy chcesz im płacić więcej
          > (brutto) czy płacisz im na czarno i jeszcze masz tu na forum
          > pretensje, że się sami nie opodatkowali?! Jeśli nauczyciele Twoich
          > dzieci nie płacą podatków, jeśli nie podpisałeś z nimi umowy, to
          > jesteś HIPOKRYTĄ.


          No i dzięki temu co napisałeś, a co ja powyżej zacytowałem przytoczę dowód, że jednak się "na biało" legalnie i to zyskiem.
          Otóż moi synowie pobierają korepetycje u Pana, który posiada jednoosobową działalność gospodarczą. Ceny ma na poziomie 50 - 60zł za godzinę w zależności od poziomu i przedmiotu. Prowadzi zajęci z przedmiotów ścisłych i języka obcego. Jest dobry wię i Klinetów mu nie brakuje. Mam podpisaną z nim umowę o kurs indywidualny dla jednego i drugiego syna z dwóch przedmiotów.
          Jak się okazuje jednak można. Moze i drogo ale dla mnie cena gra drugą rolę, a efekty nauki widzę.

          Przykład firmy, którą wymienił autor, czyli Mobile Teachers jest też koronnym dowodem, że jednak można się zebrać, zatrudnić u kogoś i pracować zgodnie z zasadami ogólnie przyjętymi za właściwe i moralne.

          To może byś tak od razu zaproponował podatek od sąsiedzkich usług wzajemnych? Na przykład jak sąsiadka przychodzi pożyczyć cukier, to przecież jest usługa. Niech zapłaci złotówkę od kilograma. Albo podatek od usług wzajemnych żony i męża w łóżku. W ogóle opodatkować wszystkich i wszystko, a kapitalizm świetnie się rozwinie!

          Masz naprawdę jakieś zboczenie na punktcie tego kapitalizmu, a co gorsze pojmujesz go jakoś opacznie, jakby był lekarstwem na wszelkie problemy Twojego życia.

          Mam wrażenie, że leczysz po prostu swoje kompleksy i koisz tu, na tym forum swoje żale, spowodowane faktem, że niewiele Ci się w życiu zapewne udało. Za to wszytsko winisz Państwo. Podatki, utsrój, ludzi... Ogarnij się i rozejrzyj dookoła. Spójrz ilu ludziom się udało? Nie zawsze politykom i oszustom. Można ucziciwie cięzko pracując i mając dobry pomysł osiągnąć w Polsce bardzo wiele. I żadne podatki w tym nie pszeszkadzają.
          Poza tym tak już na marginesie, wiekszości poważnym, ale i tym małym przedsiębiorcom przeszkadzają znacznie bardziej niż podatki zupełnie inne rzeczy, o których ty nie masz jak widać pojęcia, a o których mi się już nawet nie chce pisać.

          Idź spać, człowieku.

          Druga mądra rzecz jaką napisałeś na tym forum i pierwsza rada , z której skorzystam. Późno jest więc pozdrawiam.

          • ksiaze_olsztyn Re: Spokojna i merytoryczna odpowiedź Księcia :-) 30.09.09, 03:26
            > Otóż moi synowie pobierają korepetycje u Pana, który posiada
            jednoosobową dział
            > alność gospodarczą. Ceny ma na poziomie 50 - 60zł za godzinę w
            zależności od po
            > ziomu i przedmiotu. Prowadzi zajęci z przedmiotów ścisłych i
            języka obcego. Jes
            > t dobry wię i Klinetów mu nie brakuje. Mam podpisaną z nim umowę o
            kurs indywid
            > ualny dla jednego i drugiego syna z dwóch przedmiotów.



            No i bardzo dobrze. Chciałem być złośliwy, że to trochę frajerstwo,
            ale nie wypada ;-)) Tak na serio to powiem tak: teraz już wiem
            dlaczego Cię to tak boli.

            > Przykład firmy, którą wymienił autor, czyli Mobile Teachers jest
            też koronnym dowodem, że jednak można się zebrać, zatrudnić u kogoś
            i pracować zgodnie z zasa> dami ogólnie przyjętymi za właściwe i
            moralne.

            A co ma moralność do spraw podatkowych?! Matko.



            > Mam wrażenie, że leczysz po prostu swoje kompleksy i koisz tu, na
            tym forum swoje żale, spowodowane faktem, że niewiele Ci się w życiu
            zapewne udało.

            Widisz, taką przyjąłem formułę, że Ksiażę_olsztyn jest anonimowy, ma
            wkurzający nick i robi zamęt, ale być może kiedyś napisałbym Ci kim
            jestem w realu i co robię, zobaczylibyśmy wtedy czy rzeczywiście nic
            mi się nie udało :)

            Spójrz ilu ludziom się udało? Nie zawsze politykom i oszustom. Można
            ucziciw ie cięzko pracując i mając dobry pomysł osiągnąć w Polsce
            bardzo wiele. I żadne
            > podatki w tym nie pszeszkadzają.

            Akurat się mylisz. To Tobie się udało, mi w sumie też, ale popatrz
            na nasze społeczeństwo. Popatrz na ulice, na tych ludzi, którym
            politycy wmawiają: "cud gospodarczy", "oczyszczenie moralne". Na
            tych ludzi-dzieci, którzy bez socjalu, bez urzędu pracy i bez opieki
            społecznej nie wyobrażają sobie życia. Których toczy rak
            beznadziejności i zwątpienia. Popatrz na wioski i miasteczka Warmii
            i Mazur i porównaj chociażby z wioskami Małopolski.

            > Poza tym tak już na marginesie, wiekszości poważnym, ale i tym
            małym przedsiębi
            > orcom przeszkadzają znacznie bardziej niż podatki zupełnie inne
            rzeczy, o który
            > ch ty nie masz jak widać pojęcia, a o których mi się już nawet nie
            chce pisać.


            Raczej nawet nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo chory i wypaczony
            jest świat, w którym żyjemy. A żyjemy w nieprawdopodobnym wyzysku
            podatkowym, o kilka procent mniejszym od niewolnika w starożytnym
            Rzymie.
            • Gość: a ja mysle tak przemądrzaly cham IP: *.ovh.net 30.09.09, 14:05
              jesteś przemądrzałym chamem, który uważa siebie za najmądrzejszego, a komus kto
              nie zgadza sie z jego opinią - ubliża. to ty zachowujesz sie jak dziecko. moze i
              jestes nauczycielem ale kultury to w sobie nie masz. po tym co piszesz od razu
              widac, jak latwo pasuje do takich jak ty powiedzenie: wyżej s*a niz d*pe ma.
              może troche pokory czlowieku. nie kazdy musi sie zgadzac sie z twoim zdaniem.
              ale takie zachowanie charakteryzuje nauczycieli, sa to ludzie wyjątkowo glupi,
              którzy mieszają z blotem kazdego kto sie z nimi nie zgadzą, roszcząc sobie
              pretensje do jedynego slusznego poglądu. Ja ukonczylam studia, ejstem osobą
              doroslą. mam prawo do wlasnego zdania i myslenia. a kto tego nie rozumie ten
              jest dla mnie zwyklym chamem i zerem. korkow nie daję ale planuję to robic.
              jednak na pewno nie bralabym za to grubych pieniędzy, bo obrzydza mnie ludzka
              pazerność. a nauczyciele niestety są w wiekszosc pazerni, co widac po cenach
              korkow. dziwie sie uczniom, ktorzy chodzą do tych chamow. jaki poziom oni soba
              reprezentują - widać chociazby po odpwoiedziach w tym wątku, gdzie większosc to
              nauczyciele zapewne. kogos kto nie zgadza sie z nimi, ma inne myslenie, zaraz
              wyzywają. jak w szkole. jestescie jedną z najbardziej chamskich grup
              spolecznych. za grosz nie ma w was pokory i szacunku do innego zdania. ale
              pamietaj ksiązę - kiedys przyjdzie ci rozliczyć sie z twojej glupoty i braku
              szacunku do kazdego, nawet do tych najmniejszych, do twoich gimnazjalistow o
              ktorych pisales. w sumie co mnie to obchodzi, pociesza mnie to ze jestescie
              glupcami i ze i tak najwieksze tajemnice tego swiata są przed wami zakryte. i
              tylko kasa i kasa, i bezsensowne dysputy, ktore nie prowadzą do niczego. tylko
              to sie dla was liczy. ale pamietajcie, ze ta kasa na ktorą jestescie tacy
              pazerni i tak nic wam nie da. bo nie pieniadze są w zyciu najwazniejsze ale wy o
              tym nie wiecie. wasze myslenie ejst wąskie i plytkie, typowi nauczyciele. i
              uspokoj się książę bo się zatrujesz swoim wlasnym jadem. i najwiekszym frajerem
              to jestes ty, szczegolnie gdy keidys umrzesz i zdasz sobie sprawę jak plytkie
              bylo twoje zycie - wtedy dopiero poczujesz sie jak frajer. bo dopoki zyjesz
              uwazasz sie za pana boga, ale wierz mi - to nie bedzie trwalo wiecznie. dlatego
              moze troche pokory
              • Gość: :) Re: przemądrzaly cham IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.09, 18:54
                Wpisy niejakiego ksiaze_olsztyn świadczą o Ciężkiej frustracji w połączeniu z obłędem maniakalnym. Osobnik ten przejawia ponadto bliżej jeszcze niesprecyzowane fobie, którymi powinien zainteresować naprawdę dobrego psychoanalityka.
                Pobieżna analiza tekstów wskazuje, że jest to dziecko systemu komunistycznego, któremu udało się po transformacji zdobyć trochę grosza i jakąś, jego zdaniem, znaczącą pozycję społeczną. Ma jednak wyraźnie poczucie niedowartościowania i stara się zainteresować forum swym polityczno-ekonomicznym bełkotem, mieszając hasła UPR, PiS, LPR, SLD i Samoobrony.
                Nie jestem psycholożką, ale tak mi moja kobieca intuicja podpowiada....
                • ksiaze_olsztyn Re: przemądrzaly cham 30.09.09, 22:24
                  > Wpisy niejakiego ksiaze_olsztyn świadczą o Ciężkiej
                  frustracji w połącz
                  > eniu z obłędem maniakalnym. Osobnik ten przejawia ponadto bliżej
                  jeszcze niespr
                  > ecyzowane fobie, którymi powinien zainteresować naprawdę dobrego
                  psychoanalityk
                  > a.



                  Coś dużo ostatnio tych domorosłych psychologów na forum :/

                  > Pobieżna analiza tekstów wskazuje, że jest to dziecko systemu
                  komunistycznego,
                  > któremu udało się po transformacji zdobyć trochę grosza i jakąś,
                  jego zdaniem,
                  > znaczącą pozycję społeczną. Ma jednak wyraźnie poczucie
                  niedowartościowania i s
                  > tara się zainteresować forum swym polityczno-ekonomicznym
                  bełkotem, mieszając h
                  > asła UPR, PiS, LPR, SLD i Samoobrony.



                  Masz rację - twoja lektura moich tekstów była bardzo pobieżna
                  .


                  > Nie jestem psycholożką, ale tak mi moja kobieca intuicja
                  podpowiada....


                  Aha. To fajnie, że ferujesz takie obszerne opinie na podstawie
                  kobiecej intuicji. Gratuluję taktu.
              • ksiaze_olsztyn Re: przemądrzaly cham 30.09.09, 22:19
                > jesteś przemądrzałym chamem, który uważa siebie za
                najmądrzejszego, a komus kto nie zgadza sie z jego opinią - ubliża.
                to ty zachowujesz sie jak dziecko


                Cóż za wysublimowana opinia :)
                Naprawdę, bardzo niechamskie przywitanie :)))



                > widac, jak latwo pasuje do takich jak ty powiedzenie: wyżej s*a
                niz d*pe ma.

                Melduję uprzejmie, że jeszcze nie zdarzyło mi się dokonywać tej
                czynności fizjologicznej w taki sposób :)

                > ale takie zachowanie charakteryzuje nauczycieli, sa to ludzie
                wyjątkowo glupi,
                > którzy mieszają z blotem kazdego kto sie z nimi nie zgadzą,
                roszcząc sobie
                > pretensje do jedynego slusznego poglądu

                Nauczyciele są wyjątkowo głupi, dlatego tak wszyscy do nich biegacie
                po korepetycje :-))))


                Ja ukonczylam studia, ejstem osobą
                > doroslą. mam prawo do wlasnego zdania i myslenia. a kto tego nie
                rozumie ten
                > jest dla mnie zwyklym chamem i zerem

                To fajnie, cieszę się.


                > jednak na pewno nie bralabym za to grubych pieniędzy, bo obrzydza
                mnie ludzka
                > pazerność. a nauczyciele niestety są w wiekszosc pazerni, co widac
                po cenach
                > korkow.


                "Jak dają to bierz, jak biją to uciekaj"


                jaki poziom oni soba
                > reprezentują - widać chociazby po odpwoiedziach w tym wątku, gdzie
                większosc to
                > nauczyciele zapewne. kogos kto nie zgadza sie z nimi, ma inne
                myslenie, zaraz
                > wyzywają. jak w szkole. jestescie jedną z najbardziej chamskich
                grup
                > spolecznych. za grosz nie ma w was pokory i szacunku do innego
                zdania.



                O, awansowałem na nauczyciela :))
                A teraz coś Ci powiem, zacietrzewiona babo - fail. Nie jestem
                nauczycielem.

                > pamietaj ksiązę - kiedys przyjdzie ci rozliczyć sie z twojej
                glupoty i braku
                > szacunku do kazdego, nawet do tych najmniejszych, do twoich
                gimnazjalistow o
                > ktorych pisales.


                Przyjdzie po mnie NKWD w nocy? :D

                > uspokoj się książę bo się zatrujesz swoim wlasnym jadem. i
                najwiekszym frajerem
                > to jestes ty, szczegolnie gdy keidys umrzesz i zdasz sobie sprawę
                jak plytkie
                > bylo twoje zycie - wtedy dopiero poczujesz sie jak frajer. bo
                dopoki zyjesz
                > uwazasz sie za pana boga, ale wierz mi - to nie bedzie trwalo
                wiecznie.


                Oooo.... piękne moralizatorstwo. Niestety, nie przyjmuję porad
                duchowych od osób, które nazywają mnie na wstępie przemądrzałym
                chamem.

                Ty naprawdę skończyłaś te studia?!


                PS.
                Nie odzywaj się już, jeśli nie chcesz pogrążyć się na wieki wieków w
                Krainie Wiecznego Faila.
    • Gość: zadowolona Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: 94.254.137.* 02.10.09, 16:16
      Witam wszystkich,

      moja córka uczy się w Mobile Teachers i szczerze mogę polecić tą szkołę. Wszystko jest naprawdę proste i bardzo wygodne. O dziwo ceny ich zajęć są bardzo przystępne jak na firmę. Wieć jak ktoś pisze, że takie szkoły nie mają racji bytu bo będą za drogie to chyba Mobile Teachers to nie dotyczy. Ja akurat płacę 30 zł za 60 min i dojazd na Jaroty mam za darmo.
      Córka bierze korepetycje z matematyki oraz z chemii i co do tych dwóch przedmiotów mogę śmiało powiedzieć, że jest wszystko ok.

      Pozdrawiam.
    • Gość: elo2 Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.09, 19:36

      ptoceder trwa w najlepsze
      • Gość: XYZ Re: korepetycje dawane na czarno przez nauczyciel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 18:53
        Jestem uczennicą. W mojej klasie trojka uczniow chodzi do profesorki
        od geografii na korepetycje. Godzina 100 zł. Mniejsza o to czego
        mozna uczyc sie na korkach z geografii za takie pieniadze. Ale
        typowanie tych uczniow do olimpiady, która sama pomaga im pisac i
        wyroznianie w klasie przy kazdej mozliwej okazji, nagradzanie nieraz
        bezpodstawne naprawde motywujące dla reszty klasy nie jest.
        Profesorka na kazdej lekcji powatarza ze liczy sie uczciwosc, ze
        klamstwa i chamstwa nie znosi. Przedmiot matturalny. Doskonale
        zdajemy sobie sprawę z tego co ma miejsce. Widzimy to i cholernie
        nas to boli, że nic nie możemy z tym zrobic. Nauczycielka starej
        daty i mozna powiedziec z renomą. Słynie z tego, ze "potrafi
        nauczyc". Wiekszosc z nas kierowała sie tym przy wyborze wlasnie tej
        klasy. W klasie maturalnej rozczarowanie i niechec. Troche to wplywa
        jednak na stopsunek do przedmiotu.. My-naiwni jeszcze wierzymy ze
        cos uda się z tym zrobic. Ale po przeczytaniu tego watku
        uswiadomiłam sobie ze to tylko taki pikuś..
        Nie ma sie co odzywac, najlepiej byc biernym, bo za same pogladay
        mozna oberwac.
    • Gość: mk Nie chcesz mieć problemów? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.10, 19:20
      To ucz się i nie będziesz miał kłopotów z korepetycjami.
    • Gość: maja Efekt edukacji pod kierunkiem Katarzyny Hall IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.10, 05:16
      Polska młodzież nie wie, kto mordował w Katyniu
      www.bibula.com/?p=19688
      • Gość: kuba Re: Efekt edukacji pod kierunkiem Katarzyny Hall IP: *.olsztyn.vectranet.pl 25.03.10, 07:50
        I o to chodzi .Im głupsza młodzież tym łatwiej nią manipulować i wmawiać, że PO
        to jedynie słuszna,przewodnia siła narodu,Tusk to mąż stanu a Polska pod jego
        przewodnictwem to zielona wyspa dobrobytu na morzu nędzy i krachu gospodarczego.
        O Boże! Mam normalne deja vi,przecież to już było,nie tak dawno, jakieś 20 parę
        lat temu.Lubimy być oszukiwani,to taka cecha narodowa.Powiesz prawdę-nie lubimy
        cię, jesteś beeeeeeeee,oszukasz- wybierzemy cię na prezydenta.
        • tebejoot Re: Efekt edukacji pod kierunkiem Katarzyny Hall 25.03.10, 11:35
          Słuchajcie, uczniowie, uczcie się poszukujcie, znajdujcie i imponujcie nauczycielom wiedzą. To będzie wyjście najlepsze.Są oczywiście beznadziejni nauczyciele, ale są też świetni. Zamiast marnować czas na uprawianie anonimowego donosicielstwa, mówcie otwarcie nauczycielom, co wam się podoba, a co nie. Nic wam się nie stanie. Jeśli nauczyciel, prowadzący przedmiot,uzależnia egzamin od długiego pobytu na jego korepetycjach,to mówcie o tym w szkole i temu nauczycielowi, i dyrekcji.
Pełna wersja