Gość: fansld
IP: *.olsztyn.mm.pl
14.10.09, 14:59
Kim jest Andrzej Placzyński, szara eminencja polskiego futbolu, szef polskiego
oddziału firmy SportFive? Kierowana przez Roberta Kwiatkowskiego TVP zapłaciła
firmie Placzyńskiego ponad 15 mln dolarów za prawa do transmisji sportowych.
Okazuje się, że Placzyński to były porucznik Służby Bezpieczeństwa, który
nadzorował m.in. ojca Konrada Hejmę. W latach 80. Placzyński był kadrowym
oficerem wywiadu PRL. Ustaliliśmy, że w aktach MSW był zarejestrowany nie pod
swoim nazwiskiem, ale jako porucznik Andrzej Kafarski. - Takie praktyki były
często stosowane w polskim wywiadzie i właściwie we wszystkich tajnych
służbach. Chodziło o bezpieczeństwo oficera - tłumaczy Paweł Piotrowski,
historyk z wrocławskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.
Placzyński w latach 80. przebywał w Wiedniu jako wicedyrektor Instytutu
Polskiego. Nieoficjalnie pracował dla XIV wydziału I Departamentu MSW. - To
była wydzielona jednostka do zadań specjalnych. Oficerowie z tego departamentu
uczestniczyli w najtrudniejszych grach operacyjnych polskiego wywiadu - mówi
Paweł Piotrowski z IPN. Nazwisko por. Kafarskiego znajduje się m.in. w aktach
sprawy ojca Hejmy. Jak ustaliliśmy, do Kafarskiego spływała część informacji
dotycząca pracy agenta o pseudonimach Hejnał i Dominik. Część notatek
operacyjnych była przez Kafarskiego (czyli Placzyńskiego) podpisywana. - Dzień
wczorajszy już minął, nie chcę o tym rozmawiać - usłyszeliśmy od Andrzeja
Placzyńskiego.
Placzyński to postać numer jeden w polskiej piłce nożnej. To on decyduje o
kontraktowaniu meczów towarzyskich reprezentacji Polski oraz transmisjach ze
wszystkich spotkań. Umowy SportFive z TVP są tajne. Kilka miesięcy temu
"Gazeta Wyborcza" ujawniła, że w ciągu sześciu lat firma otrzymała za prawa do
transmisji meczów reprezentacji około 15 mln dolarów. Do tego dochodzą
prowizje za pozyskiwanie sponsorów i prawa do relacji z pucharów.
Sprawa Placzyńskiego dowodzi, jak mocną pozycję w polskim futbolu mają ludzie
wywodzący się z komunistycznej bezpieki. Kilka tygodni temu okazało się, że z
SB współdziałał szef polskich sędziów Janusz Hańderek. Według zdobytych przez
nas informacji, w IPN znajdują się dowody na współpracę z SB dwóch byłych
trenerów reprezentacji Polski w piłce nożnej oraz kilku prezesów polskich
klubów. (TB, AB)
Fundacja Kwaśniewskiej złamała prawo
Ujawnienia danych osób fizycznych, które wpłacały pieniądze na jej konto,
odmawia fundacja Jolanty Kwaśniewskiej Porozumienie bez Barier. Powołuje się
m.in. na przepisy ustawy o ochronie danych osobowych. Tymczasem pracownicy
fundacji popełnili przestępstwo opisane właśnie w tej ustawie. Fundacja
Kwaśniewskiej nie zarejestrowała listy darczyńców u generalnego inspektora
ochrony danych osobowych, co potwierdziło nam biuro prasowe GIODO. Grozi za to
kara grzywny, a nawet rok pozbawienia wolności. - Fundacje są zobowiązane do
rejestracji prowadzonych zbiorów, takich jak zbiory danych darczyńców, osób,
którym fundacja udziela pomocy lub wsparcia w związku z realizacją celów
statutowych, czy też osób utrzymujących kontakty z tymi instytucjami, pod
warunkiem że te dane nie są przetwarzane wyłącznie w celu prowadzenia
sprawozdawczości finansowej. Tego obowiązku fundacja Porozumienie bez Barier
nie dopełniła - mówi "Wprost" Małgorzata Kałużyńska-Jasak, rzecznik prasowy GIODO.
za: www.wprost.pl/ar/?O=77830&C=57
Chyba cos pomieszalem z tym tytulem. :D :D