Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkolach

    • cep_0 Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkolach 02.11.09, 08:53
      Moja wnuczka też się uczy. Wiemy iż idąc do 1-szej klasy cofnie się w rozwoju
      bo ta cała "reforma" jest tyle warta ile buzkowa czyli mniej niż zero. Za to
      będzie miała więcej czasu na inne rzeczy, a w tym angielski czy pływanie. ALE
      JAKI RZĄD TAKIE NAUCZANIE i Narodu zachowanie.
    • Gość: gość Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkolach IP: *.cable.smsnet.pl 02.11.09, 08:55
      Podstawa programowa to minimum, które musi być zrealizowane. Jeśli jest czas i
      są możliwości, to nauczyciel (czy to w przedszkolu czy w szkole) może
      realizować materiał wykraczający poza podstawę. Szczególnie jeśli chcą tego
      dzieci (i rodzice).
      Jest przecież wiele dzieci, które w wieku 3-4 lat dość dobrze znają literki,
      potrafią składać sylaby. Czemu je ograniczać?
      • Gość: xxxxx Re: Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkola IP: *.olsztyn.vectranet.pl 02.11.09, 09:12
        Ludzie mówicie o dzieciach w wieku 3-4 lat. A co z tymi dziećmi, które mają 6 lat i są w zerówce? Niektóre przyszły z przedszkola, gdzie nauczyły się pisać i czytać, są teraz w zerówce i nauczyciel nie ma prawa wywiesić nawet literek na tablicy, żeby przypadkiem dzieci nie zobaczyły. Dyrektor pilnuje, przegląda konspekty nauczyciela, wizytuje,wszystko po to, żeby zerówka nie nauczyła się za dużo.
        Paranoja
    • mcgoo Re: Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkola 02.11.09, 09:00
      wreszcie ktos o tym napisał - nowa podstawa programowa dla
      szesciolatków w przedszkolach to usankcjonowane prawem niszczenie
      mojego dziecka ... nie mozna na to nic poradzic bo jest obowiazek
      edukacyjny

      Tusku wracaj skąd przyszedłes
    • Gość: rodzic_belfer Bzdura!! W zerówkach można uczyć lite IP: *.phys.uni.lodz.pl 02.11.09, 09:06
      Ale bzdura!!!. Droga gazetko i wy wspaniali autorzy,
      Sprawdźcie, czy wsród podręczników dla zerówek nie ma ambitniejszych, w których dzieci są uczone liter i pisania oraz czytania. To dyrektorom/nauczycielom tychże zerówek nie chce się wybierać dobrych podręczników. Moje dziecko ma 5 lat i 2 mies. Jest jednym z dwojga 5-latków, które chodzą do zerówki w szkole. Poznali już 3 litery: A, O, E. Kilka cyfer itp.
      Zatem nie gadajcie bzdur. Wszystko to zależy od tego jaki kto wybrał zestaw podręcznkiów i jaki realizuje program.

      QED

      Z wyrazami szacunku
      • Gość: slwek73 Re: Bzdura!! W zerówkach można uczyć lite IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 09:16
        O co to płacz w ogóle pytam sie? Ja mojego syna SAM nuczyłem czytac
        w wieku 4 lat. Zajęło mi to mniej wiecej 4 tygodnie codziennych
        cwiczeń. zpisaniem troszkę dłuzej ale nauczyłem. Po co teraz
        jeczycie? nie ma czasu poswięcic dziecku chwili czasu co wieczór i
        samemu nauczyć? toz to NIC TRUDNEGO!
        • Gość: magda Re: Bzdura!! W zerówkach można uczyć lite IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 09:21
          Leniwi rodzice,po pracy przed TV,a dzieckiem niech szkola i
          przedszkole sie zajmie
          • mcgoo Re: Bzdura!! W zerówkach można uczyć lite 02.11.09, 10:59
            chetnie zajme sie swoim dzieckiem tylko niech mi go panstwo na sile nie
            zabiera do szkoly
          • Gość: Ktos Re: Bzdura!! W zerówkach można uczyć lite IP: *.ghnet.pl 02.11.09, 14:10
            Dokładnie.
    • fields1 Partyzantka antyreżimowa. To mnie cieszy :) 02.11.09, 09:11
      • Gość: umęczony kolorowanki w pierwszej klasie IP: 89.108.251.* 02.11.09, 09:25
        Szkoły w Polsce są po to aby się samemu za wiele nie nauczyć.
        Z Unii Europejskiej przyszedł przykaz by udebilnić polaków bo są za mądrzy w
        porównaniu z innymi państwami. I teraz moja córka potrafiąca sama czytać książki
        uczy się robić szlaczki i strzałki w górę w dół w pierwszej klasie.
    • Gość: Radziwil Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkolach IP: 195.190.17.* 02.11.09, 09:17
      [...]Rzecznik MEN uspokaja atmosferę. Ale stawia sprawę jasno: najpierw podstawa programowa, potem zajęcia dodatkowe, w tym czytanie. - Jeśli nauczyciel zorientuje się, że dziecko opanowało już umiejętności wymagane w przedszkolu, powinien zaoferować mu więcej. Jeśli stwierdzi, że ma ono zdolności manualne, powinien mu pomóc je dalej rozwijać. Tak samo jeśli dziecko będzie przejawiało zdolności i zainteresowania ruchowe lub zainteresowane liczeniem, czytaniem czy pisaniem - tłumaczy Grzegorz Żurawski.[...]
      Pani Minister Edukacji Narodowej potrafi już zepsuć edukację, czas najwyższy wysłać Panią Minister do szkoły, aby zdobyła kolejne zdolności - logicznego myślenia (bo z tym ma problem) i naprawiania swoich błędów. Niestety cały rząd ma problem z myśleniem. Czas najwyższy cały rząd (PO, PiS) pogonić. Banda nierobów, wszystko czego się dotkną muszą zepsuć.
    • Gość: Pi POrażka minister hall IP: 62.133.128.* 02.11.09, 09:21
      POrażka całego rządu
    • Gość: łojciec urzędnicy MEN sami powinni iść do szkoły! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.11.09, 09:26
      Jak mają w zerówkach nie uczyć pisać i czytać!? Jednym z kryteriów przyjęcia
      dziecka do szkoły społecznej, do której chcę wysłać dziecko, jest umiejętność
      czytania i pisania. Gdzie sens, gdzie logika? Tak to jest jak się wymyśli
      reformę systemu wbrew ludziom, a potem dopiero zastanawia jak ona ma
      funkcjonować. Urzędnicy MEN, razem z panią minister, to zwykli de...le.
      • Gość: magda Re: urzędnicy MEN sami powinni iść do szkoły! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.09, 09:31
        No to masz LOjciec pole do popisu
    • Gość: er czy to jest właśnie demokracja? IP: *.toya.net.pl 02.11.09, 09:27
      ciekawe co na to Trybunał Konstytucyjny? Już kiedys przerabialiśmy
      to że "urzędnicy" decydowali o wszystkim za rodziców! Wraca
      stare!!???
    • ambrozinska Równanie w dół----polskość 02.11.09, 09:31
      OD KIEDY NADMIAR WIEDZY SZKODZI?
      I JAKIE TO POLSKIE- RÓWNANIE W DÓŁ - jak zwykle.

      Tak mi się coś wydaje że ministrowie się boją że przedszkolak będzie madrzejszy od nich , a to już zagraża posadom ich progegowanych (którzy pewnie nie uczyli się za pilnie).
    • andrzejto1 Re: Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkola 02.11.09, 09:33
      Gość portalu: hen napisał(a):

      > Odpowiedź na podstawie lektur dotychczasowych artykułów prasowych:
      > niedouczenie dziennikarze, dyletanci urzędnicy oraz Rodzice, którym nie
      > chciało się słuchać na zebraniach w przedszkolach, albo (co bardziej
      > prawdopodobne, bo w Polsce to absolutnie normalne) samodzielnie podstawy
      > programowej przeczytać. I to przeczytać ze zrozumieniem. Dlaczego niekiedy nie
      > czytali podstawy urzędnicy wiem - ze zwykłego lenistwa. A jeśli czytali i
      > zamierzają egzekwować, aby nic poza podstawą nie było realizowane - znaczy są
      > absolutnymi durniami. Nikt nie może zabronić uczenia się czytania i pisania
      > dziecku, które samo do tego dąży, nikt tez nie ma prawa zabronić nauczycielowi
      > pomocy takiemu dziecku w nauce. Nie ma nigdzie przepisu, który "zabranianie" w
      > jakiejkolwiek formie by dopuszczał.
      > Co innego sprawa obecności takich dzieci w przedszkolach - przecież to sami
      > rodzice biegali, błagali i co tylko mogli wymyślali, aby dziecko jeszcze przez
      > rok do przedszkola chodziło. A robili to nie w interesie dziecka, a swoim
      > własnym. I do tłumaczenia swojego interesu używali argumentacji, że robią to
      > tylko dla dobra dzieci.

      Nie wiem czy masz dzieci. Nie wiem, czy miałeś kiedyś kontakt ze szkoła
      podstawową. Ja na przykład swoich dzieci w wieku 6 lat nie wpuściłbym do szkoły
      ze względu na ich bezpieczeństwo. Zacznę od wad postawy generowanych, przez te
      twoje podstawy programowe. Skutkują dużą wagą tornistra dla dziecka,
      przekraczającą dozwolone normy na przykład. Tylko to jest wystarczającym powodem
      do tego, by ministerstwem edukacji zajęła się prokuratura.
      O tym jaka jest w tychże szkołach dyscypilna wśród uczniów nie wspomnę...
      Ale to jest Polska, kraj w którym nikt za nic nie odpowiada...
      • Gość: hen Re: Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkola IP: *.olsztyn.vectranet.pl 02.11.09, 10:48
        Dzieci mam, nauczyły się czytać w wieku lat 5, liczyć też jeszcze przed pójściem
        do szkoły. Poza tym nauczyły się jeszcze paru koniecznych do życia umiejętności.
        Ja rozpocząłem naukę w szkole w wieku 6 lat i było to bardzo, bardzo dawno temu.
        czytałem też już wtedy wystarczająco dobrze i to bez przedszkola.
        Ale ad rem - ponieważ z twojej wypowiedzi wynika, że jeszcze nie widziałeś
        dobrej szkoły, a opierasz swoje wywody na wiedzy z czasopism dla gospodyń
        domowych wyjaśnię: to od rodzica zależy, jaki "tornister" wybierze dziecku i jak
        będzie on wpływał na wady postawy (wpływ na to mają nie tylko "tornistry" ale
        również obuwie, ubranie, pozycja podczas oglądania telewizji w domu rodzinnym,
        częstotliwość spacerów lub wspólnych jazd na rowerach z Tatą i Mamą, itd. itp.);
        to od rodzica zależy, czy dziecko będzie nosiło codziennie również te rzeczy,
        które nie są mu absolutnie potrzebne; to od rodzica zależy, jak będzie ubrane;
        to od rodzica i jego współpracy ze szkołą w dużej części zależy, czy "tornister"
        będzie elementem absolutnie niezbędnym w nauce. To od rodziców i ich
        umiejętności wychowawczych zależy również to, co rozumiesz pod pojęciem
        "dyscyplina" w szkole. I w jednym masz rację - rodzice w przeważającej
        większości bardzo starają się za nic, co związane jest z edukacją i wychowaniem
        ich dzieci nie odpowiadać.
        Życzę mimo wszystko osiągnięć na tymże, wg mnie bardzo ważnym, polu.
        • Gość: hexe Re: Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkola IP: *.man.bydgoszcz.pl 10.11.09, 10:06
          Nie wiem, czy odpiszesz, ale teraz to już wytrzymać nie mogę :) Wcześniejsze Twoje posty jakoś można znieść :)

          Imaginuj sobie, że moje dziecko w klasie IV ma bardzo lekki plecaczek z supernowoczesnej tkaniny (sam w sobie waży tyle co piórko), absolutnie nie nosi żadnych gadżetów typu często wysysane z palca przez media gry wideo czy kosmetyki (ponoć w tornistrach dzieci - może i, ale nie w naszym przypadku), a dziecięcia plecak potrafi ważyć, aż ramię urywa. Do każdego przedmiotu obowiązkowe są (rozliczane przez nauczycielki) zeszyt (i tak mamy w miękkiej oprawie i ledwo 32 kartki), podręcznik i książka ćwiczeń (a to akurat na kredzie drukowane, coby ładniej było, więc waży). Piórnik dziecko ma sztuk jeden i tyle tylko w środku, co niezbędne, ale za to co 4 x tydzień wf, ok, trampki w szafce, lecz długie spodnie dresowe i koszulka w plecaku, do tego woda do picia (bo w szkole najczęściej brakuje wody w automacie, a dziecko kolorowanych badziewek nie pija i chwalić niebiosa), drugie śniadanie (kanapka, owoc), słownik ortograficzny, rekwizyty na plastykę albo flet (drewniany, taki jakiego wymaga się w szkole). Jak ma siedem lekcji, z tego każdą inną, policz sobie (wf plus 6 x zeszyt+książka+książka) ile to może ważyć.

          Nawet sobie nie próbuję wyobrazić, co by było, jakby plecak był ciężki, dodatkowo w nim jakieś gadżety i nie daj bosz buty na wf.
    • Gość: gosc Re: Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkola IP: *.chem.uni.wroc.pl 02.11.09, 09:35
      Pan premier ma okazję się wykazać i zająć się sabotażem w który jest
      umoczony jego rząd. Panie Tusk, masz Pan V-ą kolumnę w rządzie!
    • martady Posrani rodzice 02.11.09, 09:40
      W tej całej "aferze" to najbardziej drażni mnie postawa przewrażliwionych
      rodziców, którzy swoich "maleńkich" dzieci, nie chcą puścić do szkoły, bo będzie
      im dzieciństwo się odbierze. Jeśli wg nich szkoła jest zagrożeniem dla dzieci,
      to niech sami w domach uczą. Po c odrą się, że ich dzieci się pisać i czytać nie
      uczą? Jeśli świadomie opóźniają rozwój własnych dzieci?
      • Gość: Tym Dokładnie IP: 195.205.254.* 02.11.09, 09:50
        Podstawa jest taka, a nie inna, bo dzieci w zerówce miały mieć 5 lat, a rodzice przez swój upór i nadopiekuńczość zostawili w zerówkach swoje sześcioletnie pociechy. Sami wyrządzili im krzywdę, a teraz psioczą na ministerstwo. Nota bene, ględzenie o tajnych kompletach to też głupota. Podstawa, to podstawa - za jej nieprzestrzeganie, a tym bardziej - za jej rozszerzanie nikt nie wyciąga konsekwencji.
      • Gość: stefka Re: NIE Posrani rodzice IP: *.iam.pl 02.11.09, 10:29
        Rodzice nie posylaja dzieci 6-letnich do szkoly z roznych przyczyn, np.
        nie kazdy szesciolatek nadaje sie do przebywania w lawce kilka godzin dziennie +
        siedzenie do 16-17.00 na swietlicy, do tego dochadza problemy z wyzywieniem na
        stolowce, gdzie dzieci nie sa tak dopilnowane jak w przedszkolu, bezpieczenswto
        emocjonalne (w przedszkolu jedna pani przez caly dzien, w szkole wychowawczyni +
        pani od religi, pani od angieskiego, pani od muzyki, pani od sportu, rozne
        swietliczanki itd..), dochodzi noszenie plecakow - co jest masakra dla 6letnich
        plecow, itd...

        co do reformy to jak zwykle u nas robi sie cos na hurra, bez przemyslenia tematu :
        powinno sie zmienic podstawe programowa 3 latkom i prowadzic je nowym programem
        do szkoly,
        teraz 6latki te w przedszkolu cofaja sie w rozwoju i nudza, te w szkole moga
        miec problemy innego rodzaju.
        7 latki (po zerowce) tez maja masakre bo nagle musialy wrocic do szlaczkow i
        kolorowanek a w duzej mierze potrafia juz czytac i liczyc (powiedzmy dodawac
        odejmowac w zakresie 15)...

        • martady Re: NIE Posrani rodzice 02.11.09, 10:50
          czyli co 6-latek jest niegotowy na szkołę, a 7-latek już tak??? może w ogóle
          zmieńmy wiek pójścia do szkoły do wieku 10 lat? wtedy dzieci są już duże, w
          miarę dojrzałe i nic im w szkole już nie zagrozi. a na pewno nie przeżyją traumy
          związanej z większą ilością nauczycieli niż jeden.

          Chciałam zauważyć tylko, że w przedszkolach też jest j. angielski i religia
          (niestety)i tych zajęć nie prowadzą przedszkolanki, tylko dochodzący
          nauczyciele. Czyli dzieci w przedszkolu też na tak wielką traumę, związaną ze
          zmianą nauczycieli.
          • sus231 Re: NIE Posrani rodzice 02.11.09, 12:28
            > czyli co 6-latek jest niegotowy na szkołę, a 7-latek już tak???
            może w ogóle
            > zmieńmy wiek pójścia do szkoły do wieku 10 lat? wtedy dzieci są
            już duże, w
            > miarę dojrzałe i nic im w szkole już nie zagrozi. a na pewno nie
            przeżyją traum
            > y
            > związanej z większą ilością nauczycieli niż jeden.
            >
            > Chciałam zauważyć tylko, że w przedszkolach też jest j. angielski
            i religia
            > (niestety)i tych zajęć nie prowadzą przedszkolanki, tylko
            dochodzący
            > nauczyciele. Czyli dzieci w przedszkolu też na tak wielką traumę,
            związaną ze
            > zmianą nauczycieli.



            Moze sie zdziwisz, ale taka roznica roku u dzieci to bardzo duzo.
            Czesto jest po prostu przepasc pod wzgledem rozwoju miedzy 6-latkiem
            a 7-latkiem. I nie chodzi tu o mozlowosci poznawcze dziecka, bo
            wiekszosc 5-latkow jest gotowych zeby poznawac litery, cyfry itd.,
            ale o np. rozwoj emocjonalny. Zrozum ze to jest roznica czy dziecko
            po zajeciach spedzi czas w przechowalni, ktora jest swietlca (gdzie
            sa starsze dzieci, czesto przemoc, gdzie nie ma oraganizowanych
            zadnych zajec, gdzie nie ma zagwarantowanych posilkow) czy w
            przedszkolu, gdzie bedzie mialo zorganizoane zajcia odpowiednie do
            swojego wieku, a w tym bedzie uzylo sie liter, czytac itd. Gdyby
            swietlice w szkolach byly zorganizowane w inny sposob, a zajecia w
            szkole nie polegalyby wylacznie na zadawaniu lekcji i nie bylyby na
            zmiany to mysle ze rodzice by nie protestowali. Ale takiej reformy
            nikt nie przeprowadzi, bo jest zbyt kosztowna. Dlatego uwazam ze w
            takiej sytuacji lepsze sa przedszkola. I mysle ze nazym politykom
            chodzilo tak naprawde nie o reforme szkolnictwa, lecz o to by jak
            najmniejszym kosztem zrobic miejca dla mlodszyh dzieci w
            przedszkolach kosztem tych starszych. Bo tak naprawde nalezaloby po
            zorganizowac/wybudowac przedszkola dla tych najmlodszych i wziac sie
            za reforme szkol. Czy naprawde odpowiada Ci taki bubel skonstruwany
            przez naszych politykow? I nikt mi nie wmowi, ze jak dziecko pojdzie
            do tak nieprzygotwanej szkoly to bedzie to dla niego korzystne. No
            coz, ja oczekuje reformy polskiej szkoly z prawdziwego zdarzenia,
            innego poziomu, innych warunkow i metod nauczania w polskich
            szkolach.
      • Gość: kasia przewrazliwienii rodzice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 10:39
        zgadzam sie, ze rodzice szaleja, w ogole nie lubie tego histerycznewgo
        podejscia do wiekszosci spraw w tym kraju
        z 2. strony min. robi jak zwykle zamieszanie, to ciagle reformowanie
        systemu szkolnego, kazdy rzad musi pozostawic po sobie reforme
        a z 3. jesli w przedszkolu sa kompetentni n-le to powinni dostosowac
        zajecia do potrzeb dzieci, jakos mieszczac sie w programie, ludzie
        wiecej kreatywnosci
      • mcgoo Re: Posrani rodzice 02.11.09, 11:03
        bardzo chetnie poucze swoje tylko niech panstwo nie nakazuje mu
        chodzic do szkoly - skoro panstwo nakazuje to panstwo ponosi
        odpowiedzialnosc - ja sie o to nie prosilem
      • Gość: sus231 Re: Posrani rodzice IP: 94.75.121.* 02.11.09, 11:45
        martady napisała:

        > W tej całej "aferze" to najbardziej drażni mnie postawa
        przewrażliwionych
        > rodziców, którzy swoich "maleńkich" dzieci, nie chcą puścić do
        szkoły, bo będzi
        > e
        > im dzieciństwo się odbierze. Jeśli wg nich szkoła jest zagrożeniem
        dla dzieci,
        > to niech sami w domach uczą. Po c odrą się, że ich dzieci się
        pisać i czytać ni
        > e
        > uczą? Jeśli świadomie opóźniają rozwój własnych dzieci?
        Martada, kiedy tacy jak Ty ignoranci wreszcie zrozumieja ze rodzice
        domagaja sie jedynie opieki takiej jak w krajach cywilizowanych! Bo
        tam male poiechy uczeszczaja do szkol, ale maja zapewniona opieke na
        zasadzie oddzialow przedszkolnych i nauke dostosowana indywidualnie
        do rozwoju dziecka. Najpierw nalezaloby zreformowac szkolnictwo, bo
        narazie to sa przechowalnie na 2 lub 3 zmiany, w ktorych dzieci
        niczego sie nie ucza (caly obowiazek spoczywa na rodzicach), a nie
        daj Boze trafi sie dziecko ponad przecietna (jaki to klopot dla
        nauczyciela!), szkoly pelne przemocy i obojetnych nauczycieli.
        Jesli Tobie sie taki system podoba i nie oczekujesz niczego lepszego
        to gratulacje!!!! A moze po prostu Ciebie ten problem nie dotyczy i
        po prostu nie znasz realiow polskiej szkoly. Bo chyba nie
        orientujesz sie ze w przedszkolach juz 5-latki ucza sie liter, liczb
        i czytania. Wiec powiedz mi dlaczego nie moga sie uczyc w
        przedszkolach, gdzie maja lepsze warunki? A moze jestes
        zwolenniczka/zwolennikiem organizowania szkol przetrwania dla
        maluchow?

      • pater66 Sam jesteś posrany cymbale 02.11.09, 12:06
        Moi uczyli się w zerówce w stęchłej piwnicy w szkole, bez placu zabaw z
        katechetką zamiast wychowawczyni. Nie było możliwości w przedszkolach bo
        zlikwidowali starszaki. Sam cymbale zajrzyj do szkoły i zobacz co zrobione ze
        szkołami. MOLOCHY w których nauczyciele i dzieci są anonimowi.
    • potomek69 Policja MEN-u zrywa tablice z literami ze ścian... 02.11.09, 09:48
      Coraz więcej doniesień o zrywaniu tablic z literami i cyframi ze ścian
      przedszkoli państwowych przez "policję MEN-u". Wraca stara zasada - państwo
      wie lepiej co może wisieć na ścianach państwowych placówek edukacyjnych i
      zrywa niewygodne dla własnych interesów symbole, nawet działając niezgodnie z
      konstytucją i zastraszając przy tym nielojalnych dyrektorów przedszkoli.
      Dawniej zrywano krzyże, teraz tablice z literami - cel był inny, ale zasada
      ciągle ta sama - władza decyduje i władza robi to, co dla niej wygodne.

      Do czasu jednak... Ludzie przejrzą i zmiotą tę nowokomunę - to nasze rodziców
      dzieci, to nasze przedszkola, to nasze prawo, to nasze państwo - zatrudnieni
      przez nas czasowo urzędnicy nie mogą o tym zapominać!
    • maxikaz01 Re: Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkola 02.11.09, 10:01
      Ooo Pani minister tez na forum ?!
    • k-bogdan Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkolach 02.11.09, 10:05
      Sprzeczacie się Państwo o nauczanie dzieci.
      Proponuję, by Ministerstwo rozważyło wprowadzenie wariantu
      ukraińskiego.
      Tam dzieci kończą klasę pierwszą, druga trzecią, piątą i w tym
      czasie nadrabiają program klasy czwartej.
      Efekt: szesnastoletnie dzieci już są na studiach.
      I przynajmniej ten wysiłek pań przedszkolanek na coś by się przydał
      dzieciom w przyszłości, bo inaczej to pierwszoklasistki z nudów będą
      pod ławką czytać romansidła.
    • Gość: góral2 Re: Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkola IP: *.zgora.dialog.net.pl 02.11.09, 10:13
      słuchaj gościu rodzice pracuja najmniej po 8 godz. dziennie, a nie
      2 czy 4 godziny. jak oddam dziecko do szkoły to kto mi je odbierze
      po 4 godzinach? pytam. Jeżeli dziecko mam w przedszkolu to może tam
      być 9 godzin i w tym tkwi cały problem. Szkoła na 4 godziny i niech
      piastunka odbiera dzieciaka, pytam tylko skąd wziąć na to kasę przy
      naszych nędznych zarobkach.
      • martady Re: Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkola 02.11.09, 10:18
        to trzymaj dzieciaka całe życie w przedszkolu. jeśli dla ciebie ważniejsze od
        rozwoju dziecka, jest to że w przedszkolu możesz dzieciaka 8h przechować. A nie
        słyszałeś o instytucji pod nazwą świetlica?
        • Gość: kobieta Re: Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 14:59
          A rozumiesz słowo "bezpieczeństwo" ?
        • sus231 Re: Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkola 02.11.09, 15:53
          martady napisała:

          > to trzymaj dzieciaka całe życie w przedszkolu. jeśli dla ciebie
          ważniejsze od
          > rozwoju dziecka, jest to że w przedszkolu możesz dzieciaka 8h
          przechować. A nie
          > słyszałeś o instytucji pod nazwą świetlica?
          > to trzymaj dzieciaka całe życie w przedszkolu. jeśli dla ciebie
          ważniejsze od
          > rozwoju dziecka, jest to że w przedszkolu możesz dzieciaka 8h
          przechować. A nie
          > słyszałeś o instytucji pod nazwą świetlica?

          Martady,
          Czy naprawde nie wiesz jak wyglada swietlica w polskih szkolach? O
          jaki Ty rozwoju mowisz? Na swietlicy?!!! W przedszkolach dzieci ucza
          sie i w dodatku maja zapewnina odpowiednia opieke. Jakie sa Twoje
          argumenty ze tak sie uczepiles ze dzieci koniecznie musza edukowac
          sie w szkole? W czym jest lepsza ta edukacja w szkole, ale prosze o
          konkrety!!!Moim zdaniem nie orientujesz sie jak wygladaja zajecia w
          przedszkolach a jak wyglada edukacja w szkole?!! No ale moze
          doczekam sie jakis argumenow z Tojej stony!!! Ja mam ich sporo!

          Moze Tobie taki standard i "rozwoj" odpowiada i nie bedziesz
          inwestowal w edukacje swoich dzieci. Wiesz, nam odpowiedzialnym
          rodzicom zalezy na rozwoju naszych dzieci i nie zgadzamy sie na
          bylejakosc!!!!
          • martady Re: Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkola 02.11.09, 18:34
            . Wiesz, nam odpowiedzialnym
            > rodzicom zalezy na rozwoju naszych dzieci i nie zgadzamy sie na
            > bylejakosc!!!!

            Jeśli Ci nie odpowiada to co jest w państwowych szkołach, to poślij dziecko do
            prywatnej. Tam na pewno pani nauczycielka będzie skakać nad dzieckiem, podcierać
            mu pupkę i będzie mogło do woli powkładać plastelinę w uszy czy nos. Dzieci nie
            są tak niedojrzałe, a jak ich rodzice myślą. I bardzo szybko przystosowują się
            do zaistniałej sytuacji. Może i kwestia bezpieczeństwa w szkołach jest sporna i
            jest dużo do zrobienia. Ale przesuwanie wieku w górę pójścia do szkoły jest
            irracjonalne. Jeśli przewrażliwiony rodzic nie chcę puścić dziecka do szkoły, bo
            ono takie malutkie i sobie nie poradzi, bo świadczy to tylko o tym rodzicu, że
            przez 6 lat niczego nie nauczył własnego dziecka.
    • Gość: Zygmunt Jeśłi MEN hamuje rozwój to ja nie chcę mieć dzieci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 10:16
      bo bałbym się w jakim świecie miałby żyć.
    • Gość: Xiondz Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkolach IP: 94.42.124.* 02.11.09, 10:31
      No cóż jak będziecie mieli swoje dzieci to będziemy rozmawiać. Mój
      chłopak akurat jest sześciolatkiem i nie posłałem go do szkoły z
      wielu względów. Względy praktyczne, dziecko ma opiekę, posiłek kiedy
      jestem w pracy nie muszę się martwić że błąka się gdzieś
      pozostawiony sam sobie. Bywam często w podstawówkach i uważam, że
      jeszcze przez rok to nie jest miejsce dla mojego dziecka. Dobrze, że
      dano mi wybór. Pozdrawiam
    • Gość: tata Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkolach IP: *.um.warszawa.pl 02.11.09, 10:37
      ale nie ma problemu - szkoła szkołą a dzieci samemu uczyć trzeba
      i po kłopocie
      • sus231 Re: Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkola 02.11.09, 15:59
        Nie wiem czy nie ma klopotu, bo edukacja w szkolach jest kiepska
        czesto takze w wyzszych klasach. Moze jednak nalezy domagac sie
        odpowiedzniego standardu nauczania. Wiekszosc rodzicow pomaga w
        nauce swoim dzieciom, ale od szkoly tez trzeba wymagac!
    • Gość: Gościu Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkolach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 10:52
      27 września, w rocznicę założenia Służby Zwyzięstwu Polsce,
      obchodzimy Dzień Podziemnego Państwa Polskiego. Myślałem do
      niedawna, że Tajne komplety to już przeszłość, ale nie! Nadal
      funkcjonują i mają się dobrze. I bardzo dobrze! Dzieci mają świetną
      lekcję historii. Nauczyciele mogą się poczuć jak ich wielcy
      poprzednicy w czasach hitlerowskiej okupacji. Same "plusy dodatnie"!
    • Gość: emko Ciemnym narodem łatwiej sterować... IP: *.p1.InterArena.pl 02.11.09, 11:00
      .
      • Gość: fanta Re: Ciemnym narodem łatwiej sterować... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.09, 11:21
        Głosowałem na PO i teraz mi niewymownie wstyd. Jestem nauczycielem z 8 latami pracy na koncie i widzę, że szkoła ma produkować ćwierćinteligentów, którzy będą w stanie TYLKO wstawiać krzyżyk w odpowiednie pole.
        Nic więcej.

        A mojego rocznego synka chyba będę w domu uczył, bo szkoły nie oferują niczego, co mogłoby mu pomóc w rozwoju podstawowych umiejętności.
    • Gość: gkzsp Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkolach IP: 195.116.183.* 02.11.09, 11:17
      Kto Cię upoważnił do tego aby na siłę uszczęśliwiać dziecko. Co się
      stanie jeśli pójdzie normalnie do szkoły. Masz nie równo pod
      sufitem. Osłuchałaś/eś się pierdół z telewizji i myślisz że idziesz
      z postępem. Jesli będzie zdolne to będzie, a jesli nie to takim
      postepowaniem tego nie zmienisz. Pomijam już kwestie finansowe i
      naciagane zajęcia które są "nie obowiązkowe" Mam nadzieję że takich
      biernych widzów i słuchaczy jak Ty jest mniej, bo z takim motłochem
      do niczego dojść nie można. Ja i moje pokolenie na tym nie
      ucierpiało ale młodych powinno uczyć się kultury życia a nie kiedy
      ma się śmiac a kiedy bić brawo itd. Najlepiej to wszystko zagłuszyc
      to zasada chołoty. Tak na marginesie to dziś dzieci które nawet nie
      potrafią się bawić. A przeciez psychiki dziecka się nie oszuka!
      Jesli chce lub zachowuję sie jak bardziej rozwinię te lub dorosłe to
      chyba normalne ale pozostaje zawsze dzieckiem!!!
    • alpepe Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkolach 02.11.09, 11:26
      Po tej akcji widać to, co wszyscy wiedzieli wcześniej: ta reforma jest
      poronionym pomysłem starej baby, niemającej pojęcia o nauczaniu początkowym.
    • Gość: żabka Supertajne lekcje sześciolatków w przedszkolach IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 02.11.09, 12:50
      Ludzie.
      Jestem mamą sześciolatki,uczy się pisania i jestem zadowolona z
      tego.Ministerstwo zabrania nauki(mają się tylko bawić?)to jest
      śmieszne.Niezadowoleni rodzice zostawcie dzieciaka w domu i bawcie
      się z nim.
Pełna wersja