Wiesniaki i narty

IP: *.pools.arcor-ip.net 12.11.09, 22:14
Ostrzegają przed pijanymi Polakami na stokach
Pijani narciarze na stokach, wśród nich także cudzoziemcy - Polacy,
Rosjanie, Czesi i Węgrzy, stanowią prawdziwe zagrożenie - alarmują
instruktorzy narciarstwa z prowincji Trydent na północy Włoch.
Dziennik "La Repubblica" poinformował, że dwa tysiące instruktorów
wystąpiło przeciwko górskim schroniskom, gdzie alkohol sprzedaje się
bez ograniczeń. W rezultacie - argumentują - narzuca się "absurdalna
modę" picia alkoholu po dotarciu na szczyt, a przed zjazdem na
nartach. Przypominają, że jeszcze kilka lat temu było inaczej. Bary
i tawerny na dole w górskich kurortach zapełniały się dopiero
wieczorami, kiedy zamknięte już były wyciągi i kolejki.

Teraz alkohol sprzedawany jest w schroniskach już od godziny 10
rano - alarmują.

Pijani narciarze są zagrożeniem dla samych siebie, dla innych
użytkowników tras oraz wszystkich, którzy na nich pracują -
ostrzegają. Przywołuje się statystyki, z których wynika, że
najgroźniejsze wypadki na stokach powodują właśnie pijani narciarze.

- Nie można zaakceptować zjazdów na rauszu - powiedział szef związku
instruktorów z Trydentu Luciano Maturi. Przypomniał, że to
właściciele i kierownicy schronisk ponoszą odpowiedzialność za swych
klientów.

Największy niepokój instruktorów budzą grupy zagranicznych turystów,
bo to oni - jak zauważyli - piją najwięcej, a nawet
organizują "konkursy", kto przed zjazdem wypije najwięcej. Następnie
nietrzeźwi w grupach ruszają w dół. Wśród nich gazeta wymienia
Polaków.

Łatwo przewidzieć następny postulat; będą nim alkomaty na stokach -
konstatuje dziennik.
    • Gość: werner Re: Wiesniaki i narty IP: *.rzone.de 13.11.09, 07:32

      polacy znowu 1. miejsce, tym razem ranking najbrzydszych ludzi na
      swiecie; według raportu mezczyzni z polski znajduja sie w czołowce
      najbrzydszych

      typowa morda polaczka:
      m.onet.pl/_m/5f793fa69ae51b649b6ff76345c1fd6e,14,1.jpg
    • Gość: bloke Re: Wiesniaki i narty IP: *.ukhosting4u-dns.com 15.11.09, 06:16
      polaczkiinlondon.blogspot.com/
    • Gość: Hans Re: Wiesniaki i narty IP: *.pools.arcor-ip.net 15.11.09, 13:38
      Po czym poznać Polaka za granicą?

      Podobno Polaka można poznać wszędzie - tak mówią zarówno
      obcokrajowcy, jak i sami rodacy za granicą. Tylko po czym właściwie
      widać, że to Polak, a nie np. Niemiec czy Włoch?

      W Holandii modna stała się ostatnio piosenka opowiadająca o
      pracownikach z Polski jako o niewychowanych pijakach i nic nie
      umiejących robotnikach, którym jest wszystko gdzie pracują, aby
      tylko zarobić "parę groszy".

      Z kolei w Wielkiej Brytanii od jakiegoś czasu słychać, że jeśli ktoś
      spowodował wypadek z powodu nieznajomości przepisów ruchu drogowego,
      to prawdopodobnie był to Polak.

      Powszechna jest opinia, że Polaka za granicą można też poznać po
      głośnym sposobie bycia, "kwiecistym" i wulgarnym języku i ...
      sandałach założonych na białe skarpetki.

      Czy rzeczywiście tak jest? Czy stereotyp Polaka, o którym się mówi -
      że to ciemny, niewykwalifikowany i nie znający języków pijak, w
      dodatku niewychowany prostak, któremu nic nie da się wytłumaczyć -
      to tylko mit czy niestety prawda?
      • Gość: swiatowy Re: Wiesniaki i narty IP: 91.104.119.* 15.11.09, 13:57
        Prawda zawsze lezy po srodku.To fakt ze wasatego Mariana czy
        tlenionej Ireny trudno nie rozpoznac w tlumnie(nawet z dalekiej
        odleglosci)na ulicach Europy Zachodniej.Do tego wlasnie czesto idzie
        w parze sandal na skarpete i obowiazkowo puszka piwa w reku
        niezaleznie od pogody(zimno,cieplo).Z drugiej strony sa to
        stereotypy o polakach chetnie powielane na Zachodzie,ktorymi zbytnio
        bym sie nie przejmowal.
    • Gość: acz Re: Wiesniaki i narty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.09, 20:32
      wiadomosci.onet.pl/2062935,11,antysemickie_zarty_o_polakach_robia_furore,item.html
    • Gość: Deutscher Re: Wiesniaki i narty IP: *.pools.arcor-ip.net 16.11.09, 22:49
      Z grubsza wiadomo, jak rysuje się stereotyp Polaka na Zachodzie. Dla
      Niemców przeciętna polska rodzina utrzymuje się głównie z kradzieży
      niemieckich aut i spodni ochroniarzy niemieckiego Media Marktu.
      Polacy kradną właściwie wszystko. Polski triatlon - według
      niemieckiego dowcipu - wygląda następująco: na piechotę na basen, z
      basenu rowerem. Jadącego na rowerze Polaka Niemiec nie powinien
      potrącać - możliwe, że ten siedzi na jego właśnie rowerze. Ten
      niemiecki stereotyp - jak w ogóle większość stereotypów - jest
      utrwalony od dawna. Do wizerunku "brudnego, leniwego i niezaradnego
      Polaka" odwoływano się w Niemczech już za czasów hakatowskiego
      Kulturkampfu, uzasadniając tym niemiecką kolonizację i germanizację
      znajdujących się pod pruskim zaborem polskich ziem.

      Amerykanie mają "Polish jokes". Nic nowego - jawimy się w nich jako
      pijacy ("różnica między polskim ślubem a pogrzebem: na pogrzebie
      jednego pijanego mniej"), w dodatku słabo rozgarnięci ("w
      supermarkecie wizytowanym przez prezydentów USA i Polski wysiadł
      prąd. Prezydent USA spędził 3 godziny w unieruchomionej windzie,
      prezydent Polski utknął na ruchomych schodach").

    • Gość: Hans Re: Biedna ta polska IP: *.pools.arcor-ip.net 17.11.09, 09:21
      Unijne pieniądze ratują polski budżet
      Zamiast na inwestycje i budowę autostrad środki z Unii Europejskiej
      przeznaczane są na pensje dla budżetówki, wypłatę rent, emerytur i
      innych świadczeń oraz zakupy i opłaty rachunków -
      donosi "Rzeczpospolita". To oszustwo - twierdzi profesor Andrzej
      Wernik z Akademii Finansów.
      < Minister finansów Jacek Rostowski, fot. PAP
      Minister finansów manipuluje pieniędzmi z Unii Europejskiej i
      zapisuje w budżecie kwoty, jakich może się co najwyżej spodziewać -
      mówi gazecie Wernik. Tylko w maju i czerwcu dochody budżetu państwa
      wzrosły z tego tytułu o 13 mld zł.

      Zdaniem "Rzeczpospolitej", gdyby minister finansów Jacek Rostowski
      nie zastosował takiego wybiegu, deficyt budżetowy już dawno
      przekroczyłby zapisany w obowiązującej wciąż ustawie budżetowej
      poziom 18,2 mld zł. Zastosowanie przez ministra Jacka Rostowskiego
      unijnych standardów liczenia deficytu oznaczałoby, że dziura w kasie
      państwa już teraz przekracza 30 mld zł - wylicza Mirosław Gronicki,
      były minister finansów i jednocześnie członek sztabu
      antykryzysowego "Rzeczpospolitej".

      Ministerstwo Finansów nie udzieliło wczoraj gazecie komentarza w tej
      sprawie.
    • Gość: hog kaczor i Merkel IP: *.net 18.11.09, 10:53
      www.youtube.com/watch?v=mykNm2iNuPc
      no comments
      • Gość: Hans Re: kaczor i Merkel IP: *.pools.arcor-ip.net 18.11.09, 20:01
        hahaha daj baranowi atrament to go wipije
    • Gość: max Re: Wiesniaki i narty IP: 72.55.191.* 21.11.09, 10:19

      polak to rumun europy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja